Dzienniczek - maja 2008 r.

1 maja

Pan: "Jak zwykle w czwartki w intencji kapłanów. Oni potrzebują dużo modlitwy wstawienniczej, bo żyjecie w trudnych czasach. Zawsze były trudne czasy dla kapłanów ale teraz szczególnie. Świat potrzebuje kapłanów ale i świat daje im pokusy. Silna wiara umocni ich - dlatego módlcie się o silna wiarę dla nich, bo przeciwności, które napotykają są ogromne. Zło panuje wszędzie i wdarło się do Mojego Kościoła też. Boleje nad tym. Dlatego nie można kapłanów krytykować tylko modlić się a szczególnie do Ducha Świętego, aby królował w nich. Amen"

Litania i Koronka do Ducha Św. o dary Jego dla kapłanów.

2. Pan: „Porzuć wszystkie inne sprawy i polityczne też i wtop się w modlitwę a posłuszeństwem dla Mnie i pokorą możesz dużo wyprosić. Twój Jezus.”
Dziękuję Ci Panie Jezu za wszystkie wskazówki. Staram się Tobie przypodobać.

2 maja
Nowenna do Ducha Świętego
Pan: „Uporządkuj wszystko co do tej pory powiedziałem. Jak będę widział owoce to będę dalej mówił.”
Modlitwy do Ducha Świętego o kierownika duchowego.
2. Pan: „Jestem zawsze z tobą, ale będę czekał aż wszystko wypełnisz. Teraz będziesz bardziej zajęta - codzienne Nabożeństwo Majowe. Od dzisiaj Duch Święty będzie działał w was. Pilnujcie duchowego wnętrza waszego i pielęgnujcie go. Uwolnię cię tym czasem od obowiązku zapisywania z uwagi na zaistniałe różne trudności. Twój Jezus.
Post w intencji dziękczynnej za to, co do tej pory otrzymałaś i w intencji błagalnej o nawrócenie grzeszników.”

Dziękuję Ci Panie Jezu za to, że dałeś mi urlop, bo dzień jest krótki a pracy dużo i przeszkody wciąż znajduję. Twoje Echo.
Od dzisiaj Pan Jezus mówi czasami do mnie.

4 maja
Pan: „Wszystko, co robisz jest dobre”

6 maja
Msza św. W kościele Św. Konstancji. Prawie całą Mszę św. przepłakałam i Pan powiedział: “Kocham cię moja mała duszyczko za to, że tak pięknie uczestniczysz w Mojej męce.”

8 maja
Pan: „Rozważaj Moją mękę z płaczem jak to dzisiaj uczyniłaś. Twoje łzy ukoją Moje rany.” Msza Święta u Jezuitów.

9 maja
Post i wszystkie modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące i za konających.
Msza św. w Bazylice Św. Jacka.

10 maja
Msza św. w kościele Św. Trójcy.
Ks. Mateusz pięknie prowadził Nabożeństwo, ale atak „złego” był ogromny na moją duszę. Pokusy dość duże na mnie napadały. Wszystko mnie denerwowało, ale w rzeczywistości wszystko pięknie odbyło się i chór pięknie śpiewał.

11 maja
Pan: „Bądź napełniona Duchem Świętym” – Msza Święta w kościele Św. Konstancji. Kapłan celebrujący Msze św. powiedział piękną homilię aż uścisnęłam mu dłoń po nabożeństwie.

13 maja
Pan: „Chcę modlitwy przebłagalnej za grzechy świata, bo wiesz co się dzieje. Chcę rozmowy ze Mną i ufności do Mnie więcej, dużo więcej. Moja mała duszyczko Jestem spragniony miłości człowieka. Moje serce płacze. Moje serce obficie krwawi za bluźnierstwa przeciwko Mnie i Mojej Matce. Wynagrodzę cię duszyczko za to wszystko co dla Mnie robisz. Twój Pan- Jezus.”
Całuję Twoje rany Panie Jezu i chciałabym pomagać Ci nieść krzyż. I pomagam w myślach. Dziękuję Ci mój Zbawicielu, ze wreszcie zrozumiałam Ciebie.

14 maja
Post w intencji dziękczynnej za otrzymane łaski.
Pan: „Kochaj Mnie….. i za twoją rodzinę i za wszystkich tych, którzy Mnie nie kochają.”
Panie mój kocham Cię całym sercem ale dopomóż mi, aby moja miłość do Ciebie i całej Trójcy Św. była coraz gorętsza. Panie Jezu dopomóż mi znaleźć kierownika duchowego, natchnij kapłana.
Pan: „Tu w Chicago nie znajdziesz. Oni boją się o swoje pozycje, bo Ja będę mówił prawdę, której oni nie chcą słyszeć. Znajdziesz w Polsce jak pojedziesz. Tam jest więcej oddanych Mi kapłanów. Tam duchowieństwo jest zupełnie inne.”
Dziękuję Ci mój Jezuniu i pomagaj mi, abym nie zbłądziła.
Pan: „Po to jestem, abym ci pomagał. Jesteś Moją apostołką. Odwagi. Kocham ciebie bardzo. Twój Jezus.”

15 maja
Pan: „Módl się, módl się, bo niewiele czasu zostało na to.”
Ja: „Czy mnie- czy nam?”
Pan: „Wszystkim. Ojciec Mój już nie może patrzeć na to zło i oddał przyszłość świata w Moje ręce, bo On już dawno zamknąłby tę ziemię. Tylko ja z Matką Moją chodzimy i żebrzemy o nawrócenia, o miłość wzajemną, o szacunek dla życia. Ludzie sami sobie zgotują to piekło. Szkoda Mi bardzo tych maluczkich sierot, na które czyhają „wilki w ludzkiej skórze, aby je pożreć. Ja - Jezus ” (Po trzęsieniu ziemi w Birmie i w Chinach-dzieci sieroty są wykradane do domów publicznych oraz na części zamienne – organów dla bogatych ludzi.)

16 maja
Post o zbawienie świata.
Dzisiejsza Ewangelia mówi abyśmy uwierzyli w Pana Jezusa i o miłości do Niego. Moje myśli są bardzo atakowane przez „złego”, który przeszkadza w modlitwie i nie mogę się skupić.
Wołam: Jezu ufam Tobie.
Otrzymałam natchnienie, że Pan dopuszcza takie myśli dla sprawdzenia mnie.

Spierałam się z K... o naszą religię, bo on jest Neokatechumenacie. Ja przekonywałam go, żeby wrócił do normalnej, tradycyjnej naszej religii. Na moje pytanie kto ma racje Pan odpowiedział:
„Ty masz rację. Ja jestem w Hostii ukryty. K..., jak i wielu jemu podobnych mylą się. Ja jestem jedyny na Moim Ołtarzu Św. w Hostii utajony. Przypomnij jemu Cud Eucharystyczny. Tam też był kapłan wątpiący. Czy wymagacie abym codziennie krwawił na Moim Ołtarzu? Ja krwawię, ale nie mogę objawiać tego w każdej Mszy św., bo wy musicie wierzyć, że Ja jestem żywy w Hostii i w winie. Wasz Zbawiciel.”

Na pytanie J... podczas modlitwy porannej Pan powiedział: „Powiedz J... jak ona tak lubi, że odwiedzanie Mnie w kaplicy z Najświętszym Sakramentem, gdzie jestem żywy to nie jest to samo co Msza św. Eucharystia – to jest Moja męka i każdy powinien ją tak przeżywać jak Ja. To było ogromne cierpienie. Potem oddaję się każdemu do jego serca, które jest przygotowane na przyjęcie Mnie z godnością, bo Ja jestem Pan i Bóg Twój. Jest Mi bardzo przykro, że ona zamienia te znaczenia. Nawiedzanie Mnie a przyjęcie Mnie do serca to jest wielka różnica. Uczestnictwo we Mszy św. jest bardzo ważne dla zbawienia człowieka. Bo poprzez ofiarowanie każdej Mszy św. można zmienić świat, nawrócić wiele dusz i zbawiać dusze w czyśćcu. To mówię wam Ja – Jezus – Wasz Pan i Bóg. To powinni wszyscy wiedzieć”

17 maja
Czuwanie nocne w kościele św. Proroka Daniela.
Jeźdźimy tam w kilka osób, bo lubimy pobożność tych ludzi. Kazimierz, który pojechał z nami pierwszy raz był oczarowany sposobem i świętością całej grupy należącej do Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. Klęczeliśmy przed figurą Matki Bożej i zapytałam: czego chcesz od Kazia Mateńko? Maryja: całkowitego oddania. Kazio był przeszczęśliwy.

19 maja
Pan: „Oj - Moja apostołko, mamy ciężką prace. Ludzie się zablokowali na Słowo Boże. Z ciebie się wyśmiewają, Mnie nie chcą otworzyć drzwi. Na własne życzenie pchają się wprost do piekła, gdzie jest tylko nienawiść i wieczne cierpienie. Brak Mi słów do przekonywania ludzi, aby wybierali wieczne szczęście. Ale niestety, świat stacza się ku upadkowi. To są czasy ostateczne dla Lucyfera też i on bardzo dużo pracuje, aby zapełnić piekło. Komunia Sw. na reke najbardziej Mnie rani. Współczuję kapłanom, którzy zezwalają na to; biskupom, którym sie nie chce sprzeciwiać temu - nazwę to "barbarzyństwem". Moich malutkich uczą tych okrutnych praktyk. A przez to, że miliony ludzi skazali na piekło dla nich kara jest niepojęta. Jestem jak smieć, którego sie poniewiera a krew Moja wylewa sie do zlewów czyli do brudów. Oh, Moje dziecko tak mało ludzi Mnie rozumie tak jak ty. Twój poniewierany Jezus."

22 maja
Boże Ciało
O godzinie 3 w nocy obudził mnie Ojciec Pio. Tak domyśliłam się, ponieważ gdy uklękłam przed moim ołtarzykiem i rozpoczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego za dusze w czyśćcu poczułam piękny zapach fiołków.
O godzinie 4:30 rano obudził mnie kobiecy głos bardzo ciepły i słodki, który powiedział takie zdanie: „Oddać się w ręce Bożej miłości.”
Gdy wstałam, kilka razy powtarzałam to zdanie. Szczęście moje było wielkie i nie opuszczało mnie cały dzień.
Podczas modlitwy porannej w pracy powiedział Pan: „Idź dzisiaj do kościoła na Mszę świętą i bądź obecna przy Moim Ołtarzu, podczas gdy ustanawiałem Eucharystie z Moimi uczniami.”

Dziękuję Ci mój Jezuniu za zaproszenie.
Do zobaczenia – Twoje Echo

Co Pan mówi do mnie to dotyczy wszystkich. Każdy człowiek powinien swoimi słowami jak umie oddać się w ręce Bożej miłości a pokój zapanuje w sercach, rodzinach i na całym świecie.

24 maja
Gdy podczas modlitw zapytałam Pana: "co chcesz abym uczyniła..........?
Natychmiast usłyszałam głos ostry, jakby karcący mnie; "jesteś niepoprawna. Nie nadajesz się na moją apostołkę, nic nie robisz" . Poczułam, że całe moje ciało ogarnięte było niepokojem. Serce łomotało mi ze strachu. Domyśliłam się, że to zły duch bo odpowiedział przerywając mi wpół zdania. A gdy Pan Jezus mówi to po małej przerwie i mówi spokojnie. Dopuszczenie "złego" było odpowiedzią Pana na mój zamiar pominięcia niektórych modlitw a szczególnie do Michała Archanioła i Anioła Stróża, które codziennie odmawiam. Gdy błagałam Anioła o pomoc odrazu wrócil spokój mego serca.

Gdy odmawiałam Różaniec tajemnice Radosną - otrzymałam Łaskę widzenia oczami duszy piękną buzie małego Jezuska w pieluszkach. Patrzył na mnie pięknymi i dużymi oczkami uśmiechając się.

Panie Jezu pewna osoba pyta, czy papież Paweł VI miał sobowtóra?

Pan Jezus: " Miał, a jakże! Papież był bezsilny wobec swojego sobowtóra i bardzo cierpiał. Chcieli zrobić z Papieża głupiego, psychicznie chorego. Jest to tajemnica skrywana przez wtajemniczonych na najgłębszych półkach. Udało im się pomimo, że byli biskupi przeciwko temu fałszowaniu prawdy ale byli zastraszani. I oni wszyscy razem stwierdzili, że lepiej będzie skrywać te tajemnice bo i tak nikt tym niewielu by nie uwierzył. Prawda ma trudne przebicie. Obecny Papież też nie wie bo nie ma dostępu i nie jest w stanie wszystkiego poznać. On też jest zagrożony chociaż nie wie o tym. Mnie to wszystko boli co się dzieje w Watykanie. Czekam cierpliwie końca czasów. Jezus."

25 maja
Pan: „Wszystko co robisz Mi się podoba a najbardziej, że kochasz Mnie a to jest dla Mnie najważniejsze, bo wszystko co dobre od miłości pochodzi. Kto umie kochać to nie umie skrzywdzić. Wiesz, jaka jest różnica twojej osobowości przedtem a teraz. Tak powinien każdy żyć. Najpierw miłować Boga a potem bliźniego i na ziemi byłby raj. Trójca Św. mieszkałaby w każdym z was.”

Byłam na Mszy św. w kościele Św. Władysława od momentu Przeistoczenia widziałam oczami duszy Pana Jezusa nachylającego się nad stołem-ołtarzem ustanawiającego Eucharystię i łamiącego chleb. Dłonie Pana ociekały krwią. Ten widok miałam przed oczami do końca Mszy świętej i procesji. Może dlatego, że do Komunii Św. w Boże Ciało przystąpiła może połowa ludzi. Potem, podczas procesji starałam się być blisko Najświętszego Sakramentu i cały czas byłam zjednoczona myślami z Panem Jezusem. Pan powiedział do mnie: „Czy wiesz ile osób tutaj zgromadzonych myśli tylko o Mnie? Trzy-dwóch kapłanów i ty.”
To jest dowód jak ludzie uczestniczą we Mszy św.

27 maja
Pan: „Wykonuj swoją misję szybciej, bo marnujesz czas, który się nie wróci”. Według dzisiejszej Ewangelii Pan powiedział: „Cena twoja przebywania w Niebie będzie wielka. Dużo grzeszyłaś, ale i dużo miłowałaś. Nie bój się umocnię cię w wierze, abyś przyszła do Mnie przez cierpienie, o które prosiłaś. Amen.”
„Wszyscy bądźcie mocni w wierze. Amen. Wasz Zbawiciel. Jezus.”

28 maja
Post w intencji szczęśliwej podróży pielgrzymów Straży Honorowej do Francji. Miałam dzisiaj piękny sen. Jechałam samochodem nie wiem jakim i nie wiem czyim. Siedziałam na tylnym siedzeniu razem z Papieżem Janem Pawłem II. Rozmawialiśmy o czymś bardzo wesołym, śmieliśmy się. Papież opowiadał o czymś gestykulując rękami. Ja zapamiętałam tylko jedno zdanie. Papież zapytał: „Gdzie masz swój samochód? Ja odpowiedziałam: „Pożyczyłam Prymasowi Wyszyńskiemu”. W pewnym momencie zobaczyłam oczami duszy we śnie, gdzieś w górze Prymasa ubranego w czarną sutannę przepasaną szerokim, fioletowym pasem a na głowie fioletowy czepek. Patrzył mi prosto w oczy lekko uśmiechając się. W dzień dowiedziałam się z radia, że dzisiaj jest 27 rocznica śmierci Prymasa Stefana Wyszyńskiego i zamówiłam Msze świętą za jego duszę.

29 maja
Pan: „Spełnij Moją wolę: modlitwa, wiara, miłość i Msza św. Opłakuj Moje rany, które wciąż krwawią obficie zadawane przez wasze grzechy.”
Podczas Mszy św. często płaczę, ponieważ w myślach idę za Panem na Golgotę.

30 maja
Pan: „Dzisiaj modlitwy do Mojego Serca.
Moje Serce jest miłosierne i płonie, dosłownie płonie miłością do każdego z was. Oczekuję wzajemności a miłość wasza prawie nigdy do Mnie nie wraca. Przynajmniej dzisiaj zróbcie Mi przyjemność i kochajcie Mnie. Jesteście do Mnie podobni we wszystkim oprócz grzechu. To za ten grzech wynagradzajcie Mojemu Sercu, bo jest bardzo cierpliwe i czeka na was długo, zbyt długo. Amen. Wasz Jezus.”


31 maja
Mówię do Pana Jezusa: Kocham Cię mój Jezuniu.
Ty wiesz, że Cię kocham.
Pan: „Tak wiem ale lubię gdy Mi to mówisz. Lubię słuchać wyznania miłości od stworzenia.”
Panie mój jesteś taki piękny i taki dobry to jak Cię nie kochać.
Pan Jezus powiedział dzisiaj rano do mnie, że w każdej minucie jest biczowany grzechami ludzkości. Ciągle kona i jest w agonii od grzechów ludzkich.