Dzienniczek - czerwiec 2008 r.

1 czerwca (niedziela)
Pan: „Dzisiaj jest święty Dzień Boży. Żyj tak jak Pan Bóg przykazał. Chwal Boga i dziękuj, że jeszcze żyjesz i możesz dużo dobrego dla Niego uczynić poprzez miłosierdzie dla bliźniego, bo i Bóg jest Miłosierny „jeszcze”, bo potem będzie tylko Sprawiedliwy.”

Pewne małżeństwo, które nie wie co robić w przyszłości pyta Pana o radę. Pan: „Przyszłość należy do Boga. Niech żyją teraźniejszością, bo nie znają ni dnia, ni godziny kiedy przyjdzie Pan. Dzisiejsza lekcja i Ewangelia jest dla nich. Niech nie pozbywają się ziemi bo jeszcze im będzie potrzebna.”

Od kilku dni od momentu Przeistoczenia podczas Mszy św. oczami duszy widzę Pana Jezusa na krzyżu, którego ramiona Bóg Ojciec podtrzymuje swoimi dłońmi a Duch Św. w postaci gołębicy jest nad głową Pana Jezusa.

4 czerwca (środa)
Post i ogólne modlitwy o świętych kapłanów i o powołania kapłańskie i zakonne.

Ponieważ jestem człowiekiem bojaźliwym to Pan przemówił do mnie słowami dzisiejszej Ewangelii a raczej tłumaczeniem jej: każdy ma różne dary, charyzmaty, umiejętności. Bóg nam je dał, byśmy jak najdoskonalej służyli naszym bliźnim. Powinniśmy swoje charyzmaty rozwijać i rozpalać, a nie wolno nam ich porzucać. Skoro Bóg czyni nas swymi dziećmi i zrównuje z aniołami to znaczy, że godni jesteśmy nawet Jego zawierzenia. Od wczoraj zwiększyłam modlitwy za konających i czuję ogromny atak złych duchów szczególnie wtedy, gdy wstaję bardzo rano i modlę się za nich. Przypominam sobie, gdy czytałam książkę, jak Pan Jezus prosił św. Faustynę o modlitwę za konającego człowieka, ponieważ diabły chciały go pochwycić do piekła. Ja pamiętając o tym często się modlę za konających a w chwili ataku złych duchów wołam „Któż jak Bóg.....” oraz „Chwała Ojcu.....”
Nowenna do św. Antoniego.

5 czerwca (czwartek)
Pan: „Dzisiaj jest dzień kapłański. Módl się w intencji kapłanów, aby nie wstydzili się być świętymi kapłanami. Boleję nad tymi, którzy nie idą przez życie zgodnie z Moją wolą. Daremny ich trud i wysiłek, jeśli zdradzają Mnie. Zawsze powtarzam jedno i to samo zdanie: Nawróćcie się, że może wreszcie usłyszą. Tym bardziej, że wiedzą, że to co Moje nie jest im obce. Amen. Jezus.”

Prosiłam jednego kapłana aby chciał być moim kierownikiem duchowym (już chyba piątego z kolei) i niestety nikt nie chce.

6 czerwca (piątek)
Pan: „Dzisiaj wszystkie swoje modlitwy, post i wyrzeczenia ofiaruj za ludzi ogarniętych nałogiem. Każdym nałogiem. Jest Mi ich bardzo żal, bo wielu czyni to nieświadomie, ponieważ nie znają Prawdy. Do nałogowców zaliczam: alkoholików, narkomanów, uzależnionych od nikotyny, skąpców, pysznych oraz uzależnionych od tzw. seksu w szerokim tego słowa znaczeniu, czyli nawet ludzi tej samej płci a także samym ze sobą. Dla swojej nikłej i chwilowej przyjemności zatracają swoją duszę. Upominam ich przez ludzi i natchnienia, bo wiem, że cierpienie ich będzie wielkie. Jezus.”

Msza święta uzdrawiająca w kościele Św. Trójcy. Proboszcz pięknie prowadził to nabożeństwo. Komunie św. udzielał proboszcz i dwie siostry zakonne. Ja zawsze podchodzę do kapłana oraz zawsze idę na końcu kolejki, ponieważ swoim uklęknięciem nie chcę przeszkadzać innym. Tym razem dosłownie było kilka osób do końca i kapłan odszedł do ołtarza a ja musiałam podejść do siostry. Po przyjęciu Komunii Św. zobaczyłam oczami duszy Pana Jezusa na krzyżu z krwawiącym sercem. Autentycznie krew ociekała z serca. Bardzo szanuję siostry zakonne lecz i Panu Jezusowi to się nie podoba, że kobiety udzielają Komunii Św.

8 czerwca
Pan: „Chcę, abyś wsłuchiwała się w Moje Słowo, bo nie zawsze ono do ciebie dociera. Więcej ufaj Mi i nie myśl o złym duchu, bo Ja jestem blisko i nie dopuszczę go do ciebie. Ja mówię cicho a ty wsłuchuj się pilnie w Mój głos. Twój Jezus.”

Wieczorem byłam w kaplicy z Najświętszym Sakramentem przy kościele Św. Franciszka Borgio około pół godziny i gdy wychodziłam, Pan powiedział do mnie wesołym i dźwięcznym głosem: „Przyjdź jeszcze”.
Nowenna do św. Brata Alberta.

Panie Jezu co powiesz do Z..., która jest Twoją córką, ale tak żyje, jakby nią nie była?
Pan: „Ona jest bardzo nerwowa. Nie zazna spokoju dopóki nie odda Mi wszystkich spraw swoich, rodzinnych i innych. Powinna mieć więcej ufności do Mnie. Powinna się modlić więcej, ale podczas modlitwy niech się skupi nad tym, co mówi, bo myśli jej są bardzo rozproszone. A szczególnie musi wyciszyć się wewnątrz i zewnątrz. Ale ona i tak nie wierzy, że to Ja mówię do ciebie i do niej. Najlepiej niech modli się o Dary Ducha Św., bo ma wielkie zamieszanie w sercu. Twój Pan Jezus.”

10 czerwca
Pan powiedział do mnie powoli i dobitnie czyli z przyciskiem: „Spełnij Moją wole. Już tak długo ciebie proszę”.

11 czerwca
Pan: „Módl się razem ze Mną za cały świat. Już nie mogę patrzeć na to zło, które was otacza. Zło jest wszędzie. Nawet w swojej rodzinie jesteś niezrozumiana i wyśmiewana."

Pan: „Post i modlitwa wynagradzająca za grzechy ludzkości.”
Ja pytam: "Panie Jezu czy inne przekazy Twoje i Matki Bożej, które otrzymujemy raz w miesiącu przez rożnych ludzi a zamieszczone w internecie czy są prawdziwe?

Pan: „Jak najbardziej prawdziwe. Ponieważ ludzie nie chcą WIERZYC to ja i Moja Matka mówimy do innych wielu ludzi też. To są czasy ostateczne i tylko od was zależy, kiedy przygotujecie się na Moje przyjście. A Ja nie przyjdę do brudnej ludzkości. Musi być oczyszczona przez cierpienia i kataklizmy. Teraz cały czas przychodzę do brudnej od grzechów ludzkości, aby ją oczyszczać. Ten kto usłyszy Mnie i zrozumie będzie zbawiony. Ten, kto nie chce zrozumieć to nawet kataklizmy mu nie pomogą. Pojdzie na wieczne potępienie i zatracenie. Każdy ma szansę powrotu na dobrą i sprawiedliwą drogę życia, aby chciał. Nawracajcie się, nawracajcie się i zawróćcie ze złych i złowieszczych dróg swoich. Amen. Ja-Sprawiedliwy.”

12 czerwca
Pan: „Głoś Moje Słowo Prawdy i mów wszystkim, że Jestem dobry i miłosierny i cierpliwy i ......czekam."

13 czerwca
Pan: „ Dzisiaj uczestnicz w Mojej Męce z płaczem. Dzisiaj jest piątek - dzień Mojego ukrzyżowania. Opłakuj i wynagradzaj postem za grzechy świata. Ja jestem, cierpliwy ale i Sprawiedliwy i konam, konam w każdej minucie waszego życia.........Amen.”

Pytała Pana Józefina o swoją mamę i siostrę, ponieważ są bardzo chore. Pan powiedział bardzo spokojnym i łagodnym głosem, powoli: „Nie musisz wszystkiego wiedzieć”

15 czerwca
Panie Jezu czy podoba Ci się modlitwa „Ojcze Nasz” ponieważ Ty nauczyłeś nas „ ...i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie......” a wszyscy odmawiają „ ......i nie wódź nas na pokuszenie......”

Panie: " Tak, Ja nauczyłem was prawidłowej modlitwy, ale oni dużo zmienili. Pytasz, kto oni? Ci wszyscy którzy tłumaczą na rożne języki i biskupi. Oni zmienili dużo innych rzeczy też. Nawet obrzędy, rytuały i słowa Moje. I Ja MUSZE na to wszystko zgodzić się. "Oni" w dalszym ciągu nie słuchają, gdy mówię przez Moich ofiarnych ludzi co Mi się bardzo nie podoba. Ja nie mogę nikomu niczego nakazać bo mają wolną wolę. Ja tylko mogę upominać, ale nie wszyscy chcą słuchać. Wszytko będzie im policzone. Również i to, że chcieliby coś zmienić według Mojego życzenia, ale nie mogą przez zakazy przełożonych. Twój Jezus."

16 czerwca
Pan: „Mów do kapłanów to, co masz im do powiedzenia. Natomiast nie powiesz im niczego czego, by nie wiedzieli. Moje myśli nie są waszymi myślami, ale daję wam natchnienia, a wy wybieracie to, co dla was jest najlepsze i najłatwiejsze. To co w tym życiu jest łatwe w życiu po życiu jest bardzo trudne - tysiąc razy trudniejsze. Zastanówcie się - tutaj kilka lat trudniejszych ze Mną i z Moimi wymaganiami czy w drugim życiu beze Mnie. Ale tam tęsknota za Mną będzie tak wielka, że przechodzi ludzkie wyobrażenie. A kapłani tęsknotę za Mną odczują mocniej niż przeciętna dusza, bo już teraz doświadczają cudu nad cudami. Wybierajcie: kładę przed wami błogosławieństwo i przekleństwo. Och, Moi apostołowie świeccy. Wy ratujecie i uratujecie ten świat. Św. Paweł niech będzie dla was przykładem. Odwagi – Ja Jestem. Amen.”

Nie mam prawa mówić nic do kapłanów ani o kapłanach tylko prosić ich, żeby otworzyli kościoły dla ludu Bożego na nabożeństwa majowe, czerwcowe i październikowe. Powinni wprowadzić nabożeństwo do Najświętszej Głowy Pana Jezusa. Wierni są niepocieszeni, gdy kapłani likwidują Msze Św. z błahych powodów.

17 czerwca
Pan: „Kochaj Mnie. Bardzo Mnie kochaj, bo jestem spragniony miłości waszej a otrzymuję tylko niegodziwość i niewdzięczność. Moja mała trzódko kochaj Mnie i módl się, bo tylko wy pozostające w zasięgu Moich oczu miłosiernych utrzymujecie ten świat i powstrzymujecie Moj gniew. Bo wiesz deszcz pada na dobrych i złych. W zawierusze wojennej giną dobrzy i źli. A krew niewinnych obmywa grzechy świata.”

Płakałam, gdy pisałam ten przekaz ale przecież muszę zgodzić się z wolą Bożą, bo Pan Bóg wie lepiej.

18 czerwca
Pan: „ Post w intencji twojej pracy, abyś jej nie utraciła.”
„Módl się, módl się o pracę dla siebie, abyś jej nie utraciła i dla twojej rodziny i przyjaciół, bo idą ciężkie czasy dzięki wrogom ludzkości, którzy chcą was zniszczyć. Wasz Jezus.”

Dzisiaj modlę się do św. Izydora – patrona pracowników.

19 czerwca
Pan: „Dzisiaj jak zwykle w czwartki módl sie w intencji kapłanów ale szczególnie za biskupów tych amerykańskich. Oni nie zawsze pracują zgodnie z Moja wola. Gdyby pytali Mnie, dałbym im natchnienia. Powinni więcej interesować sie kościołami i ich proboszczami. Często występuje kult dla człowieka a nie dla Boga. Na ich ustach jestem z obowiązku i z przyzwyczajenia a w sercach jestem na dalszym planie. Wszystkie sprawy sa dla nich ważne, ale nie Bóg. Nie zabierają głosu i nie staja w Mojej obronie. Dają zły przykład dla proboszczów i wszystkich kapłanów. Ale im jest tak wygodnie życ. Oni najbardziej są świadomi, ze musi przyjść ten czas na spotkanie ze Mną. Oni najbardziej są świadomi, że znam każdą ich myśl. I oni wiedzą, że TAM będzie płacz i zgrzytanie zębow. Bo kto więcej otrzymał musi więcej Mi oddać. Amen. Jezus Sprawiedliwy.

Panie Jezu boje sie o tym napisac a raczej z szacunku dla dostojnikow koscielnych.

Pan: " Nie bój sie, ja ich oświece aby lepiej zrozumieli co do nich mowię , bo Mnie oni nie słyszą przez ogólny zgiełk w ich sercach i ich dumie. Zawsze posluguje sie ludzmi najbardziej Mi oddanymi. Nie boj sie. Twoj Pan."

Koleżanka zwróciła mi uwagę abym tematu kapłanów nie poruszała jawnie. Pan Jezus nie powiedział mi tego. Kapłani są osobami publicznymi i wszystko co robią powinno być jawne bo i Pan Jezus nie miał nic do ukrycia. Pierwszy Kapłan powiedział: "Prawda was wyzwoli. Prawda i sprawiedliwość powinna być najznakomitsza zaleta wszystkich ludzi a szczególnie kapłanów bo ojcem kłamstwa jest szatan. Kapłani powinni być "przeźroczyści" z uczciwości, bo my lud Boży wzorujemy się na nich gdyż oni są pośrednikami pomiędzy Stwórca a nami. Wszyscy ludzie- chrześcijanie powinni być prawdomówni, uczciwi, wierni i być przykładem dla innych religii, bo jesteśmy bardzo blisko naszego Stwórcy poprzez Sakramenty Św. "

20 czerwca
Pan: „Módl się, módl się, dobrze módl się, bo modlitwa otwiera serce Boga. Może to być na zasadzie przyjacielskiej rozmowy. Może to być na zasadzie relacji dziecka z ojcem, aby z ufnością, bo ten Ojciec słucha swoich dzieci i wpatrzony jest w nich z miłością. Jezus”

Panie Jezu wzruszyłeś mnie do łez tymi słowami.

Post o nawrócenie grzeszników a szczególnie tych opanowanych przez wiele demonów, którzy mają problemy psychiczne ze sobą. Zawierzam Panu Bogu i ich patronom szczególnie tych, którzy myślą o samobójstwie oraz o morderstwie innych osób.

21 czerwca
W każdą sobotę modlitwy o pokój w naszych sercach, rodzinach i na całym świecie.

Pytam Pana czy powinnam założyć dwa internety: religijny i patriotyczny?
Pan: „Po co dwa. Jeden. Do polityki nie wtrącaj się, bo wszystko jest na kanwie religijnej. Wszędzie kieruj się sercem patriotycznym. Kochaj Boga i Ojczyznę. Te dwie miłości idą ramię w ramię. Jak zachowasz te dwie idee będziesz zbawiona. Ucz tego hasła innych, aby wdrażali je w życie. Nie może być inaczej. Amen. Twój Jezus”

22 czerwca
Pan: „Ewangelizuj, ewangelizuj a Ja ci pomogę. Śmiało i do przodu. Alleluja – Jezus”

K... miał wypadek samochodowy i Pan powiedział: „To jest atak złych duchów za to, że on wymknął się im. Niech będzie przygotowany na więcej podobnych ataków. Niech będzie czujny w pracy a Ja dopuszczam to wszystko. To jest egzamin dla niego, bo dużo Mnie obrażał. Chcę bardziej go uświęcić a złoto w ogniu się hartuje. Niech to wszystko znosi z pokorą a zwycięży. Amen. Jezus.”

23 czerwca
Pan: „Dzisiaj bądź z Moim Ojcem i twoim w Komunii Św. (ścisłym zjednoczeniu), bo dzisiaj jest dzień wszystkich ojców. Amen. Jezus.”

24 czerwca
Po odmówieniu Koronki do Miłosierdzia Bożego o godz. 3:00pm. Pan powiedział wolno i bardzo spokojnym głosem: „Mam ci coś do powiedzenia - jutro założysz internet. Świat mknie ku przepaści a ty musisz pisać, co wiesz o Mnie do wszystkich. Nie zważaj na przeciwności i nie bój się ich. Masz Mnie za obrońcę. Jutro – pamiętaj. Tak zaplanuj wszystko, abyś rozpoczęła pracę dla Mnie. Kocham cię Moja apostołko. Do przodu, Alleluja. Amen. Twój umiłowany Jezus.”

Dziękuję Ci mój umiłowany Jezuniu, że prowadzisz mnie jak dziecko. Na pewno często mam wątpliwości jak to człowiek, ale kocham Cię bardzo. Do spotkania na Eucharystii. Twoje Echo.

25 czerwca
Post i modlitwa w intencji powierzonych mi chorych osób. Po odmówieniu Różańca Pan powiedział: „Nawet nie wiesz jaka nagroda cię czeka za wierność Mnie i posłuszeństwo. Tak, tak nawet nie wiesz. Twój Pan.”

Rzeczywiście założyłam internet i cieszę się jak dziecko. Oczywiście pomogli mi w tej ważnej pracy moi przyjaciele. 

26 czerwca
Rano dzwoniłam do Polski i mój mąż po przeczytaniu przekazów powiedział, żebym poszła do lekarza, bo on nie wierzy, że ja rozmawiam z Panem Jezusem. Podczas modlitwy Pan powiedział: „Nie martw się, Mnie nie wierzyli i wam nie będą wierzyć. Zawsze tak było. Ale przyjdzie taki czas, bo przyjść musi, że powiem im słowami dzisiejszej Ewangelii- „Nie znam was”, chociaż będą bardzo prosić.”
Wieczorem byłam na Mszy św. w kościele Św. Franciszka Borgia, w którym modlimy się raz w miesiącu do Boga za wstawiennictwem Ojca Pio. Po zakończeniu nabożeństwa pytam Ojca Pio czy dobrze wszystko robię? Ojciec Pio odpowiedział: „Nie przebaczasz.” Ja mknę myślami w pamięci komu nie przebaczyłam lecz stwierdziłam, że wszystkim wszystko przebaczyłam. Ojciec Pio powiedział: „Nie. Sobie nie przebaczyłaś.”
Tak, to jest prawda. Najgorzej jest sobie przebaczyć. Teraz widzę wszystkie swoje grzechy popełnione i stwierdziłam, że robiłam bardzo dużo błędów w życiu. Żałuje ale jestem zła sama na siebie i rzeczywiście trudno mi jest sobie wybaczyć.

Panie Jezu, pewien kapłan pyta, czy powinien dalej pisać książki, bo ma wiele innych też ważnych obowiązków?
Pan: „Tak, tak niech pisze. Już mu kiedyś mówiłem. Powinien dzielić się tymi darami, które otrzymał. Ponieważ lubi pisać to niech pisze kiedy i ile może. Ja wiem, że to mu wielką radość sprawia. To jest dobry Mój syn i błogosławię mu we wszystkim. Dlatego także, że jest twoim kierownikiem duchowym."

27 czerwca
Usłyszałam rano w radiu wiadomość, że Papież Benedykt XVI powiedział, że będzie udzielał Komunii Św. tylko na klęcząco i do ust.
Podczas modlitwy Pan powiedział: „Dobrze czynisz Moja apostołko. Nie mam do ciebie żadnych uwag. Jezus Zbawiciel.”
Dopiero dzisiaj uprzytomniłam sobie, że nazwa apostołka zobowiązuje do miłości, wierności i posłuszeństwa umiłowanemu Jezusowi.

Pytam Pana Jezusa o K..., który prosi o jakieś słowo dla siebie. Pan powiedział: „Podoba mi się jego postawa TERAZ.”

30 czerwca
Panie Jezu – A... z Anglii pyta, czy może wyjść za mąż za obecnego swojego chłopaka?
Pan: “Odrazu ci odpowiem. Niech zostanie w Anglii. Jak to będzie się działo co ma się dziać niech wraca do Polski, jeszcze zdąży. Za tego chłopaka niech nie wychodzi, pozna innego bardzo wartościowego. Niech patrzy oczami serca a nie oczami ciała. Ten tylko zauroczył ją na krótko. Niech zawsze dopuści do głosu sumienie, ale cieszę się, że pyta Mnie. Jednak powinna bardziej wsłuchiwać się, co mam jej do powiedzenia. Niech założy rodzinę i prowadzi ją drogą świętości na wzór Świętej Rodziny. Nie ma mowy o żadnym przedślubnym współżyciu. Miłość jest najważniejsza ale niech nie ulega zauroczeniu. Niech patrzy oczami mądrymi i roztropnymi na świat. Błogosławię cię A..., Jezus.”

Bardzo proszę Pana, aby pozwolił żyć Bogdanowi - ojcu K. bardzo choremu i aby ten ojciec mógł poczekać na powrót syna z USA do Polski.

Pan: " To jest bardzo trudny przypadek. Bedzie bardzo ciężko jemu dotrwać a tym bardziej, że tam nie ma modlitwy wstawienniczej. Jak dotychczas to tylko ty prosisz usilnie o życie dla niego, Oni zaniedbują tak bardzo ważny dar modlitwy, która może zmienić wszystko. Sama wiesz ile otrzymujesz LASK MOICH, gdy ciągle modlisz sie o siebie i o swoją rodzine. A i dla innych wypraszasz dużo łask.