Dzienniczek - sierpień 2008 r.

1 sierpnia
Post i modlitwy o nawrócenie upadłych grzeszników, którzy stracili nadzieję.

2 sierpnia
Msza Św. w kościele Św. Proroka Daniela. Pierwszą Mszę Św. przepięknie celebrował proboszcz Tadeusz i nowy proboszcz tego kościoła. Podczas tej Mszy Św., widziałam znowu trzy oczy Trójcy Św. Druga Msza Św. o dwunastej w nocy była ofiarowana ku czci Boga Ojca Wszechmogącego. Nabożeństwo całe było piękne i wzniosłe. Podczas uwielbiania Boga piękną pieśnią ujrzałam nad ołtarzem ciemne Niebo, z którego nad ołtarz spływały małe aniołki a sufit nad ołtarzem nie był widoczny. Czułam, że było dużo świętych osób uczestniczących razem z nami w tym nabożeństwie. Widziałam jakby przez mgłę, że było ich dużo i wszyscy się uśmiechali. Jedną kobietę widziałam nad samym ołtarzem w naturalnej wielkości ubraną w ciemno turkusową suknię z jasnoszarą podszewką z czasów Pana Jezusa. Głowa była nakryta jakby kapturem z tego samego materiału co suknia. Była piękna i patrzyła na ołtarz uśmiechając się. W dali słyszałam przepiękne śpiewy aniołów sopranem jakby echo naszej pieśni. Pan Jezus powiedział, że była to Maria Magdalena. Płakałam ze szczęścia.

3 sierpnia
Pan: „Oj, podobasz mi się, podobasz. Całe Niebo cieszy się z twojej, waszej modlitwy. Pozwoliłem zasmakować ci szczęśliwości wiecznej. Całe Niebo raduje się z was. Niech tak dalej będzie. Wasze śpiewy, śpiewy maluczkich zachwycają całe Niebo, zachwycają nas. Błogosławię was: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Amen.”

6 sierpnia
Pan Jezus podyktował intencje: post o rozszerzenie Miłosierdzia Bożego na cały świat.
Rano podczas modlitwy Pan powiedział także:
„Raduje się serce Moje, gdy patrzę na ciebie”
Zarumieniłam się z wrażenia. Bardzo dziękuję Mój Zbawicielu.

7 sierpnia
Pan: „Dzisiaj jest dzień kapłański. Idź do kościoła. Ofiaruj ten dzień za kapłanów, tych bardzo grzesznych kapłanów. Za tych, którzy wykonują swoją pracę, jako zawód nie oddając Mi chwały Bogu należnej. Za tych, którzy wątpią i za tych, którzy chcą odejść z kapłaństwa. Bardzo Mnie ranią te ich nieprzemyślane decyzje. A przecież wiedzą, że na końcu ich drogi ziemskiej będę Ja – Bóg sprawiedliwy. Dlatego szkoda Mi ich, bo gdy spojrzą Mi w oczy będą żałować, ale życie ziemskie jest tylko jedno.
Dlatego teraz spójrz Mi w oczy drogi kapłanie i proś abym ciągle uświęcał twoje myśli. Oby twoje myśli były Moimi myślami i żyj tak jak Pan Bóg przykazał. Żyj tak na ziemi jakbyś był już w Niebie. Dlatego mówię ci - do zobaczenia w Niebie. Amen. Twój, wasz Jezus, Sędzia sprawiedliwy.”

8 sierpnia
Post w intencji: o pokój na świecie.
Msza Św. w kaplicy Jezuitów na Awers. Podczas Mszy Św. chociażby najpiękniejszy kapłan ją celebrował, ja zawsze wpatrzona jestem w Krzyż i w Tabernakulum i przeżywam Mękę Pana Jezusa często płacząc. Ponieważ nie mogę znaleźć Krzyża na, ani przy ołtarzu, więc po zakończeniu Mszy Św. podeszłam do kapłana i grzecznie zapytałam: proszę księdza chyba ksiądz zapomniał postawić krzyżyka na ołtarzu. Kapłan rozgląda się i pyta: a czy Pani widziała tu kiedykolwiek Krzyż? Ja zastanawiam się i mówię; Chyba nie, ale dzisiaj zwróciłam szczególną uwagę. Kapłan odpowiedział: Krzyż jest w witrażu okna i to wystarczy. Ja: Proszę księdza w oknie to nie to samo, co na ołtarzu a to jest przecież kościół i krzyży w nim nigdy za dużo. Kapłan zmarszczył brwi i zamykając przede mną drzwi wejściowe powiedział: „To jest pani problem”. Byłam zaskoczona tak niegrzeczną odpowiedzią od bardzo dobrego kapłana, ale odpowiedziałam: dziękuję, ale to jest nasz i wasz problem.
Czy tak postąpiłby Pan Jezus?
Pan: ”Cieszę się, że występujesz w obronie Mojego znaku - Krzyża. Widzisz jak jestem lekceważony i pomijany nawet przez Moich wybranych. Bardzo często Jestem u nich na ustach a nie w sercu. Upominaj się o Mnie Moje dziecko. Tylko do maluczkich mogę mówić wszystko i ci malutcy zawsze Mnie usłyszą a co najważniejsze, ze chcą słyszeć. Moi umiłowani i wybrani nie dowierzają, że to Ja mówię do nich w natchnieniach. A Ja zawsze mówię cicho i pokornie: czy chcesz, np. postawić Mój znak na Ołtarzu moim. Bolą i ranią Mnie wszystkie wypaczenia w obrządkach religijnych. Głoś prawdę o Mnie wszędzie i zawsze. Nie bój się i nie wstydź. Ja Jestem. Amen. Jezus”

9 sierpnia
Msza Św. w Bazylice Św. Jacka.
Rozmawiałam z kapłanem – opiekunem naszej grupy III Zakonu Franciszkańskiego. Tłumaczę kapłanowi, że Ja i Krysia, moja koleżanka, pracujemy na tak tzw. domku i nie możemy uczestniczyć w spotkaniach niedzielnych comiesięcznych naszego zakonu. Nasza zelatorka powiedziała, że nie będziemy przyjęte, bo nie przychodzimy na spotkania. Ksiądz uśmiechnął się i odpowiedział żeby nie martwić się, będziemy przyjęte abyśmy znały życiorys Św. Franciszka. Zadowolona i z nadzieją odeszłam.

10 sierpnia
Pan: „Dziękuję ci, że bronisz Mojej chwały. Bądź błogosławiona na wieki. Widzisz jak Mnie ignorują, jak Mnie lekceważą nawet Moi wybrani. Patrzę na ciebie z ufnością, że nie zdradzisz Mnie nigdy. Umocnię cię, ale nie mogę nic uczynić bez twojej woli. Będę cię prowadził, ale zaufaj Mi całkowicie. Jezus –Twój ukochany.”
Panie Jezu, ja już tak dawno oddałam Ci moją wolę. Jednak nie poznaję samej siebie, ze idę, mówię i nie wstydzę się. Nie boję się, że narażę się jakimś „osobistościom”. Dla mnie Ty jesteś najważniejszy. Co kto mi może zrobić? Najwyżej zabić – to szybciej będę bardzo szczęśliwa w Twoich Świętych ramionach. Bo kto jest zamordowany w obronie Krzyża i Ojczyzny omija czyściec i idzie prosto do Nieba.

11 sierpnia
Pan: „Moje dziecko nie słuchaj ludzi, którzy nie rozumieją Mnie i Moich intencji. Dobrze, że się modlą, ale oni tak żyją, aby nikomu nie narazić się. Ale to oni z bojaźni przed człowiekiem Mnie się narażają. Ale Jestem cierpliwy i pokornego serca. Patrzę i słucham i wnioski wyciągnę. Amen.”
Pan mówił powoli i bardzo spokojnym głosem – dotyczy kapłana gościa.

13 sierpnia
Pan powiedział mi intencję, w jakiej powinnam pościć: „W intencji zbawienia ludzi ginących na wojnie” . Modlę się o pokój w Rosji i Gruzji i poszczę za ludzi ginących tam. Czasami mam ochotę pisać o polityce w Polsce. Ale Pan powiedział: „Nie mieszaj się do polityki. Pisz tylko o Mnie - to ci wolno. Nigdy nie komentuj niczego swoimi zdaniami - czekaj na Moje Słowo. Twój Jezus.”
W tym dniu moja pracodawczyni była dosłownie wściekła na wszystko. Przez około trzy godziny wylewała na mnie wszelkie zło, jakie ją opanowało. Ja znosiłam to wszystko pokornie i ofiarowałam za ludzi ginących w wojnie. Oczami duszy widziałam mękę Pana Jezusa i wstąpiła we mnie siła do przyjmowania ataków z pokorą. Dziękowałam Panu, że pomógł mi to przetrwać i usłyszałam: „Czy ty wiesz ile uratowałaś dusz? Nie powiem ci, bo nie uwierzyłabyś.” A na mnie rzeczywiście chyba się wylało całe piekło.

14 sierpnia
Pan: " Powstrzymajcie sie od wszelkich rozkoszy i przyjemności. Nie jest czas na to. Ofiarujcie to wszystko - jeśli sie wyrzekniecie - za tych co nadużywają wszelkich form rozkoszy cielesnych. Zadbajcie najpierw o swoje dusze, bo wszelkie formy ofiarowania za grzeszników maja teraz wielka moc. Wasza wolna wola ofiarowania dla Mnie uratuje was od katórg w czyśćcu. Proście Mnie a Ja wam pomogę wyzbyć sie wszystkiego złego. Bez tych rozkoszy można żyć a nawet trzeba, aby wynagradzać za dotychczasowe grzechy."

15 sierpnia
Od kilku dni moja pracodawczyni jest bardzo zła na mnie i upokarza mnie. Pan powiedział: „Znoś cierpliwie upokorzenia jak Ja znosiłem i ofiaruj je za ludzi ginących na wojnie, bo są nieprzygotowani na spotkanie ze Mną. Bardzo Mi ich żal, bo są dobrzy wśród nich i bardzo dobrzy, ale nieprzygotowani do życia wiecznego. Tak, tak Moja córko - pomóż im. To mówię Ja – Zbawiciel.”
Pytałam Pana Jezusa czy J... powinna teraz pojechać do Polski do chorej mamy. Pan: „Do Polski jeszcze niech nie jedzie. Nie teraz. Powiem jej kiedy. Teraz są drogie bilety, a to nie jest pilna potrzeba. U jej mamy jest raz gorzej raz lepiej, ale musi cierpieć. Wybrałem ją między wieloma, która zgadza się pokornie z Moją wolą i to Mnie cieszy. Potrzebuję jej cierpienia. Ona jest pokorna tak jak ty. Pomaga mi w zbawianiu dusz. Cieszcie się Moje drogie dzieci już teraz ze szczęścia, które was czeka. Amen. Jezus spragniony miłości.”
Z płaczem dziękowałam za te piękne słowa. Pan mówił bardzo spokojnym i łagodnym głosem.

16 sierpnia
Moja pracodawczyni w dalszym ciągu złości się i ma o wszystko pretensje. A ja w dalszym ciągu to pokornie przyjmuję. Około południa Pan wynagrodził mi tę pokorę i dostałam Łaskę widzenia Pana Jezusa oczami duszy dotykającego i głaszczącego swoją prawą dłonią mój lewy policzek oraz swoją lewą zamkniętą dłonią, lecz zewnętrzną stroną dłoni mój prawy policzek i patrzył na mnie pytającym wzrokiem. Ogarnęło mnie ogromne szczęście, które trwało do powrotu z czuwania nocnego z kościoła Św. Proroka Daniela. Dotyk dłoni Pana Jezusa rozczulał mnie do łez.

18 sierpnia
W dalszym ciągu niemiła atmosfera w pracy. Pan powiedział: „Bądź pokorna jak Ja jestem pokorny.” Ta moja pokora spowodowała, że moja pracodawczyni zupełnie się odmieniła.

24 sierpnia
Pan: „Módl się za kapłanów, dużo módl się, bo wprowadzają w błąd mój lud Boży. Zdarza się, bowiem, że oni tłumaczą Moja Ewangelię w niezrozumiały sposób dla ludzi i dlatego wypaczają prawdę o Mnie i o Mojej Matce. Tylko na was mogę liczyć Moja mała trzódko. Boleść Moja jest wielka, gdy słyszę słowa kłamstwa od Moich umiłowanych. Wasz Jezus.”
Pan powiedział te smutne słowa, ponieważ do pewnego kościoła przyjechał kapłan z Polski i twierdził, że Matka Boża nie jest współ odkupicielką świata tylko Pan Jezus.

Panie Jezu - kto wymodlił się o mnie abym otrzymała tę piękną Łaskę miłowania Ciebie gorącą miłością?
Pan: „Twoja chrzestna matka, która od kilku lat jest z nami w niebie. To jej zawdzięczaj dużo, dużo łask, które wyprosiła dla ciebie.”
Dziękuję Ci mój Jezuniu za tę piękną wiadomość i serdecznie dziękuję mojej chrzestnej Mamie za modlitwy. Ja za nią też modlę się na Różańcu trzy razy w tygodniu. W późniejszym czasie opiszę jak byłam świadkiem przejścia jej z czyśćca do Nieba.

Panie Jezu- A... z Łodzi pyta czy powinna iść do zakonu i tam służyć Tobie?
Pan: „Niech modli się do Ducha Świętego o natchnienia i do swoich patronów świętych w Niebie o pomoc w rozeznaniu drogi życiowej. Ale żeby była pewna powinna najpierw przyjrzeć się pracy sióstr zakonnych i być blisko nich. Decyzja musi być przemyślana, bo gdy będzie chciała odejść z zakonu, to będzie Mi bardzo smutno. Jest wiele sposobów na sprawdzenie siebie. Ja nie będę mówił jej natychmiast: tak czy nie. Ma wolną wolę. Wszystko niech robi rozważnie. Amen. Jezus.”

25 sierpnia
Pan: „Módl się. Módl się za tych, co grzeszą nieczystością, co cudzołożą, którzy żyją w związkach niesakramentalnych, bo oni najbardziej rozdzierają Moje rany. Są to grzechy zmysłowe, które są przeciw Duchowi Świętemu, bo zaprzeczają Duchowi Świętemu. Duch Święty uświęca ciało a w tym przypadku to ciało podlega działaniu złego ducha ciemności. Już teraz widzę jak ich ciała zżera robactwo, które cuchnie. Ciało powinno byś świątynią Ducha Świętego, bo Duch Święty ożywia ich ciało. Amen. Jezus.”

26 sierpnia; Matki Bożej Częstochowskiej
Pan: „Módl się za wyznawców innych religii, aby nie prześladowali chrześcijan. Widzisz, co się dzieje na świecie - niszczą Moje kościoły, zabijają chrześcijan. Ja przecież jestem samą miłością, a miłość nie zabija Miłość daje życie, kto we Mnie wierzy nigdy nie będzie mordercą innych osób. Prześladowany jestem przez niewiernych, których jest niestety pół świata. Płaczę nad waszym losem, bo wielu wybrało wieczne piekło. Już niedługo zapełni się Niebo brakującymi duszami po upadłych Aniołach a ci, co wybrali piekło połączą się na zawsze ze swoim panem - Lucyferem i tam będą się ciągle zabijać. Jest to Mój ból nad bólami. Jezus”
Na południu Indii jest wielkie prześladowanie chrześcijan. Codziennie zabijani są ludzie i palone kościoły.

Panie Jezu koledzy K... z Neokatechumenatu wzywają jego w Imię Twoje do powrotu do nich. Pan: „Mojego Imienia nadużywają a Ja mówię: Nie będziesz brał imienia Pana Boga Twego nadaremnie ani żadnej rzeczy, która Jego jest. Niech nie bluźnią przeciwko Mnie. Niech przeczytają dzisiejszą Ewangelię, która ich dotyczy. W imię Moje Moi wybrani mogą wyrzucać złe duchy, ale oni najpierw niech z siebie ich wyrzucą. Błogosławię wszystkich, którzy żyją w prawdzie. Jezus”
Dzisiejsza Ewangelia - Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy. Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa......

29 sierpnia (piątek)
Post o świętość dla biskupów i kapłanów i za dusze wszystkich duchownych w czyśćcu.
Pan: „Chcę abyś bardziej uwierzyła we Mnie i wszytko Mi zawierzyła. Tak ci dopomóż Bóg. Amen. Twój Jezus.

Oczywiście, że wszystko zawierzam każdego dnia mojemu Przyjacielowi. Jak dotąd to moim największym problemem jest mieszkanie, którego nie mogę sprzedać. Państwo podniosło podatki, tak, że obecny mój rachunek miesięczny na mieszkanie wynosi 1,700 dolarów. To jest tragedia, aby za mieszkanie jedno sypialniowe tak dużo płacić. Dużo osób się modli w tej intencji, ale niestety, nie mogę go sprzedać. To są konsekwencje mojego nieposłuszeństwa. Nie pytałam mojego Przyjaciela przed dokonaniem zakupu tylko po opłaceniu wszystkich kosztów i za jakiś czas zapytałam czy powinnam kupić to mieszkanie. Usłyszałam: „NIE!” oraz takie zdanie - „Nie po to dałem ci taką dobrą pracę, żebyś kupowała sobie mieszkanie, tylko po to abyś pomagała potrzebującym w Polsce.”
Znieruchomiałam. To jest dowód, że Pan Bóg powinien być na pierwszym miejscu we wszystkim. „Za wszystko trzeba nam zapłacić” jak śpiewała Anna Jantar i za mylne decyzje też.

30 sierpnia
Msza Św. i Nabożeństwo do Duszy Chrystusa Króla w Bazylice Św. Jacka.
Po nabożeństwie zostałam poinformowana, że nie otrzymam pozwolenia nałożenia habitu III Zakonu Franciszkańskiego, bo wszystko jest odłożone na następny rok. Było mi bardzo przykro ponieważ pytałam proboszcza rok temu i stwierdził : 1 rok trwa nowicjat. Ks. A wcześniej powiedział, że nie ma żadnego problemu - znać życiorys Św. Franciszka. A dzisiaj taka niemiła niespodzianka. Domyślam się, że zadziałały plotki które są rozpowszechniane na mój temat przez moją byłą przyjaciółkę i jej koleżankę. Gdy żaliłam się do Pana to usłyszałam:
„Widzisz jak o wszystko trzeba walczyć a nade wszystko o prawdę. I tobie przykro i Mnie przykro. Jezus„
Zapytałam Pana czy podoba Mu się mój plan, że zareaguję pokornie, ale muszę zapytać kapłana -, dlaczego- skoro założenia przez cały rok były inne. Pan odpowiedział: „To jest Mój plan nie twój.”

31 sierpnia
... Pan powiedział:
„Nie martw się. Potrzebuję ciebie tutaj. Potrzebuję twojej modlitwy tutaj i teraz. Twój Jezus.”


Panie Jezu pewna osoba pyta czy książka Wandy Prątnickiej „Opętani przez duchy – egzorcyzmy XXI wieku” jest wg Twoich myśli.
Pan: To jest zła książka. Opierajcie się na Mojej Książce Mądrości - Piśmie Świętym i Moich Orędziach. Zbędne wiadomości są wam niepotrzebne. Macie tak dużo pism Moich Proroków i Moich wybranych i nie szukajcie tego, co nie pochodzi ode Mnie- Jezus.”