Dzienniczek - styczeń 2011 r.

ORĘDZIE PANA JEZUSA NA 2011 ROK

===================================================================

 

Pan Jezus: 

TEN ROK 2011 - BEDZIE ROKIEM NADZIEI.

-szukam-

TEN ROK 2011 - BEDZIE ROKIEM NADZIEI.
DAJE WAM CIĄGLE ŁASKE NADZIEI, A WY MODLCIE SIE O
                                                                 DARY DUCHA ŚWIETEGO

 

Przebaczajcie sobie nawzajem,

przepraszajcie siebie nawzajem.

 

 ROK NADZIEI - NA POWROT BOGA W MOICH ŚWIĄTYNIACH DO CENTRALNYCH MIEJSC DLA NIEGO  PRZEZNACZONYCH.

 

  ROK NADZIEI - NA POWROT ODDAWANIA CZCI BOGU NALEŻNEJ PODCZAS PRZEŻYWANIA MEKI MOJEJ.

           Padnij na kolana ludu czcią przejęty - śpiewacie - to padnij.

 Ale Ja nie mówię: „padnij”.

 Ja proszę – „uklęknij przed Stwórcą”.

 TEN ROK BEDZIE DECYDUJĄCY, CZY ZECHCECIE Z TEJ ŁASKI SKORZYSTAĆ.

DLATEGO MOWIE WSZYSTKIM MOIM KAPŁANOM - WSZYSTKIM, CZYLI TYM NAJWYŻEJ POSTAWIONYM TEŻ;

WSZYSTKIM MOIM APOSTOŁOM, WSZYSTKIM OBROŃCOM WIARY KATOLICKIEJ - DOZWALAM NA ROŻNE POKOJOWE I UCZCIWE FORMY OBRONY - JEZUSA CHRYSTUSA - POPRZEZ SŁOWO MOWIONE, PISANE; POPRZEZ MEDIA I STRONY INTERNETOWE, POPRZEZ HOMILIE PODCZAS MSZY ŚWIETEJ.

                             

NA PIERWSZYM MIEJSCU BOG I MIŁOŚĆ DO NIEGO, A DOPIERO POTEM CZŁOWIEK.

 

                           TEN ROK 2011 - JEST ROKIEM NADZIEI.

-szukam-

 

NADZIEI - na powrót niezliczonych ilości dusz do ŚWIATŁA, do konfesjonałów, do OŁTARZA MOJEGO.

- Wspomagajcie się nawzajem,

- Upominajcie się nawzajem,

- Ratujcie się nawzajem,

 a nie złorzeczcie jedni drugim, nie przeklinajcie, oraz nie   hołdujcie  i nie kłaniajcie się naszemu wrogowi Lucyferowi, bo to są jego ostatnie chwile.

 

CO W TYM ROKU OSIĄGNIECIE, TO BEDZIECIE MIELI W WIECZNOŚCI.

 

PRZEDŁUŻAM CZAS OCZYSZCZENIA JESZCZE O JEDEN, NASTEPNY  ROK.

 

-szukam-

 Mam wzgląd na dusze małych dzieci - niewiniątek. Mam wzgląd na miłujących Mnie, których też przybywa.  Proszę - powracajcie do OŁTARZA  Mojego a nie odwracajcie się ode Mnie.

Powracajcie do konfesjonałów i wyznawajcie swoje grzechy z całego życia. 

Powracajcie do serca Mego, które otwarłem dla mających nadzieję, ale jeszcze wątpiących.

Przychodźcie do ŚWIATŁA, a nie oglądajcie się za siebie, aby was nie pożarł Mój wróg.

Mężowie - powracajcie do swoich żon, a żony do mężów. czyńcie pokutę. Skupiajcie się w waszych rodzinach.

 

I jeszcze jedno ważne zdanie:

 

"WSZYSCY, KTORZY SIE NAWROCICIE OD TEGO MOMENTU -
BEDZIECIE BŁOGOSŁAWIENI NA WIEKI".

 

Teraz już nie ma sentymentów, ponieważ ZŁO zacieśnia swój krąg, to i Ja zacieśniam warunki i czas.

 

MIECZYSŁAWO - GŁOŚ I PISZ O MOIM MIŁOSIERDZIU, BO KOCHAM TEN ŚWIAT, BO KOCHAM SWOJE STWORZENIE.

 

JA JESTEM POSŁUSZNY OJCU SWEMU, KTORY NIE MOŻE PATRZEĆ NA CAŁODOBOWE BICZOWANIE MOJEGO NAJŚWIETSZEGO CIAŁA.   KAŻDY OJCIEC UJMIE SIE ZA SWOIM DZIECKIEM, TAK I MOJ OJCIEC NIE MOŻE JUŻ ZNIEŚĆ WIDOKU DEPTANIA, OPLUWANIA, HAŃBIENIA ŚWIETOŚCI NAJŚWIETSZEJ. MOJ OJCIEC JUŻ NIE CHCE TRZYMAĆ MOJEGO KRZYŻA, KTOREGO  NIE-MOI KAPŁANI NIE CHCĄ ZNAĆ.

 

-  NIE-MOI KAPŁANI  - USUNELI MNIE - BOGA Z CENTRUM  MOICH  ŚWIĄTYŃ.
-  NIE-MOI KAPŁANI ZAMKNELI KOŚCIOŁY PRZED WIERNYMI.
-  NIE-MOI KAPŁANI POZWALAJĄ NA PROFANACJE BOGA, ICH STWORCE.
-  NIE-MOI KAPŁANI NIE CHCĄ WSPOŁPRACOWAĆ Z LUDEM MOIM WIERNYM.
-  NIE-MOI KAPŁANI POZAMYKALI PRZED WAMI - MOIMI DZIEĆMI BRAMY DOMOW SWOICH I BRAMY SWOICH SERC.

PRAWIE WSZYSTKO, CO ONI - WASI WROGOWIE GŁOSZĄ NIE JEST ZGODNE Z MOJĄ WOLĄ.
ONI TŁUMACZĄ WEDŁUG  SWOICH  WYUCZONYCH REGUŁ,
A NIEPOSŁUSZNYCH WOBEC MNIE.

DZIEKUJE  WAM - MOI KAPŁANI, WSZYSCY MOI KAPŁANI, ŻE WIERNI JESTEŚCIE BOGU I GŁOSICIE PRAWDE JAKĄ JESTEM. TEN, KTO JEST MOIM - MOŻE NAWET WYDZIERAĆ ŁASKI, BO W TYM CZASIE ROZDAJE JE W OBFITOŚCI.

  

-szukam-

TEN ROK JEST ROKIEM NADZIEI

 

ZAPAMIETAJCIE:

 

POLACY - PROŚCIE, BŁAGAJCIE I CHCIEJCIE PRZYJŚĆ DO MNIE ROŻNYMI DROGAMI
POPRZEZ MOJĄ MATKE.

MOICH ŚWIETYCH WZYWAJCIE NA POMOC.

Jeszcze jeden daję wam ratunek, bo Ja kocham was i kocham ten piękny świat. 

 

NIKT WAS NIE URATUJE  - TYLKO BOG.

 

Wasi sąsiedzi czyhają na waszą ziemię, na wasze majątki i na wasze skarby. Im nie zależy abyście żyli.

 

-szukam-

TO MNIE ZALEŻY NA WAS - POLACY.

 

WSZYSCY - ŁĄCZNIE Z WASZYM RZĄDEM I EPISKOPATEM NIE SĄ ZAINTERESOWANI WAMI JAKO LUDŹMI. UWAŻAJCIE, ABYŚCIE SIE NIE OBUDZILI  PEWNEGO DNIA W INNYM KRAJU.

POLACY - NIKT ZA WAMI SIE NIE UJMIE ANI TEN RZĄD ANI EPISKOPAT.

 

ALE POWIADAM WAM,
KTO PODNIESIE NA WAS R
EKE - SAM ZGINIE Z MOJEJ REKI,
TYM RAZEM - KARZ
ĄCEJ REKI.

 

TO JEST ROK NADZIEI NA POWROT DO MNIE WSZYSTKICH.

 

W KOŚCIELE MOIM NIE MA NOWOCZESNOŚCI. JA JESTEM TEN SAM OD DWOCH TYSIECY LAT I NIC NIE ZMIENIA SIE. JESTEM MALTRETOWANY, ZABIJANY I ZAWIESZONY NA KRZYŻU.  W MOIM KOŚCIELE NIE MA MODY NA BEZCZESZCZENIE MEGO NAJŚWIETSZEGO CIAŁA.

              

KOCHAM WAS I BŁOGOSŁAWIE KAŻDEGO Z OSOBNA I WSZYSTKICH RAZEM.

 

                 MIECZYSŁAWO I TOBIE PODOBNI I KAPŁANI MOI - JESTEŚCIE MOJĄ NADZIEJĄ.

               

       JA POKAZUJE WAM DROGE PROSTĄ - SKORZYSTAJCIE Z NIEJ. TAK WAM DOPOMOŻ BOG. AMEN.

                                                      

   JEZUS CHRYSTUS - BOG KROL - ZBAWICIEL I SEDZIA „

 

 

DZIEKUJEMY CI  JEZU CHRYSTE ZA TYLE SERCA DLA NARODU POLSKIEGO.

 

Panie Jezu - bardzo proszą Ciebie ludzie, abyś bardziej dokładnie wyjaśnił OREDZIE na 2011 rok.
                    Wielka liczba ludzi cieszy się, że jesteś MIŁOSIERNY i że jeszcze przedłużyłeś nam życie w spokoju. Wzięli Twoje święte słowa do serc swoich i ten czas przeznaczą na modlitwę i wynagradzanie za grzechy swoje i innych, ale są ludzie, którzy cieszą się, że mogą jeszcze rok dłużej grzeszyć.
Pan Jezus:
                     Pisz córko - Jestem jeszcze Miłosierny i lituję się nad ludźmi bo wiem, że gdy przyjdzie na was to, co przyjdzie - nie będziecie mieli możliwości dokonać generalnej Spowiedzi, ani żyć w pokoju ze Mną, bo ogarnie wszystko was i nie będzie można znależć kapłana do uleczenia waszych dusz. Przez nieposłuszeństwo Kościoła Mojego z bólem serca Mojego to się będzie działo. Nie odrazu będzie tak źle, ale będzie. Dlatego daję wam ten czas na załatwienie wszystkich spraw rodzinnych, domowych, państwowych a nade wszystko duchowych, żebyście nie powiedzieli - "nie wiedzieliśmy". Tak będzie jak za Noego. Będą jedli, pili i bawili się - bo nierozpoznają czasu, który nadchodzi. Dlatego powiedziałem, że od tego momentu będę bardziej łaskawy, bo wiem, że podczas chaosu ludzie nie myślą o Bogu, tylko są wzburzeni i mają pretensje do wszystkich i do Boga też. Nie mówię - kiedy to będzie, ale bądźcie przygotowani zawsze na spotkanie ze Mną. Ludzie - ludziom zgotują ten los, jak zawsze. Jezus jeszcze Łaskawy.


Dziękujemy Tobie Królu Miłosierny, że ostrzegasz i przygotowujesz nas na te straszne czasy, ale jest nam bardzo przykro, że Twoi kapłani o najwyższych stanowiskach lekceważą Twoje słowa i wydają wyrok na nas. Oni najbardziej znają czas APOKALIPSY i nic nie robią aby ratować ten piękny świat, tylko biernie podporządkowują się działaniom szatana.

Panie Jezu- proszę Cię podyktuj mi jeszcze raz o wyjaśnienie Twojego Orędzia na rok 2011, ponieważ o tak ważne rzeczy pytam kilka razy.
Pan Jezus:
                     Oj ludzie, ludzie. Oj ludu, Mój ludu cóżem ci uczynił, że dokuczacie Mnie ciągle.
Zesłałem kataklizmy- narzekacie; zesłałem śnieg- narzekacie.
Ulitowałem się nad ludem Swym i odsunąłem karanie- też narzekacie.
A co dopiero będzie w czyśćcu. Tam jest prawdziwy lament, ludu Mój ludu- nie planuj za wiele, żyj w przyjaźni z Bogiem, oczyszczaj swoje serca ze wszystkich grzechów. W tym Orędziu Daję wam tak dużo ŁASK MOICH, ŻE GŁUPI ZROZUMIE. Tylko zatwardziałe serca są jak kamienne serca- nie słyszą i nie widzą. Nie czują dotyku MIŁOŚĆI. Ja teraz powiedziałem jak mogłem- uniżenie do was. Potraktowałem was jak przyjaciół. Dlatego każdego dnia wzywajcie Ducha Świętego, abyście mogli rozpoznać Moje znaki.
Każdy dzień zaczynajcie modlitwą z Duchem Świętym i kończcie go z Duchem Świętym. Zamknijcie obłudne telewizory, które nic dobrego wam nie dadzą, bo nawet wiadomości są podawane w taki sposób abyście z tego nie zrozumieli. Każdy, kto zna Boga to wie, że Bóg jest początkiem i końcem. Gdy ktoś nie zna Boga, to wyznający Go pomóżcie bliźniemu Go odnaleźć. Od was- ludu wierzącego we Mnie zależy ile dusz pozyskacie dla mnie.

NIE MA KLEKANIA PRZED BOGIEM - NIE MA ŁASK
NIE MA SZACUNKU DLA BOGA - NIE MA ŁASK
Gdy wszystko wróci do Moich świątyń, co było Boże- będą Łaski i pokój może trwać wiecznie. Wszystko zależy od człowieka, bo BOG JEST JEGO PRZYJACIELEM OD ZAWSZE. To człowiek chce być nieprzyjacielem Boga i poprzez swoją pychę stawia się w Jego miejsce i na ołtarzach, i prezbiterium, i na ambonach. Wszyscy w Niebie ubolewają, że Ja - KROL NIEBA I ZIEMI - jestem zdegradowany w oczach hierarchów kościoła Mego do roli sługi. Całe Niebo jest smutne, że człowiek nie chce nawet umieścić Mojego wizerunku- KROLA- W MOICH ŚWIĄTYNIACH. Na wszystko jest miejsce, na rzeczy zbędne, ale na Mój wizerunek KROLA nie ma miejsca i dlatego nie ma na świecie Moich Łask w obfitości.

Ludu, Mój ludu- cóżem ci uczynił, że nie chcesz Mnie za KROLA.
Ludu, Mój ludu- przejrzyj.
A wy kapłani każdego stopnia w hierarchii kościelnej- dlaczego nie chcecie widzieć Mnie KROLEM?
Znam wasz ból i żałość w momencie przejścia na spotkaniu ze Mną, lecz wy nie chcecie znać Mojego bólu teraz.
Ludu, Mój ludu- cóżem ci uczynił, że chcesz mnie widzieć tylko w roli sługi, a przecież stworzyłem cię dla Mojej chwały, a ty wolisz chwałę Mojego wroga Lucyfera. I jeszcze masz pretensję do mnie, że dozwalam ci tam iść. Jezus - opluwany i maltretowany, ale Miłosierny, Kochający i Wybaczający.


JEZUS CHRYSTUS KROL MIŁOSIERDZIA !!!






ŻYCZENIA
Króluj nam Chryste!
Droga Mieciu, jak dobrze że jesteś, że Pan Bóg dał nam Ciebie. Dziękuję Bożej Opatrzności za to. A Tobie na Nowy Rok 2011, życzę aby owoce Twojej pracy, Twoje powołanie i pocieszenia nas, sprawiły jak najwięcej nawróceń i uświadomienia czytelnikom, że szczęścia bez Pana Boga nie ma, tak jak nie ma innej drogi przez życie w szcześciu bez Pana Boga. Elżbieta Z.


ŻYCZENIA
Kochana P Mieciu życzę Pani Błogosławionego Nowego Roku żeby Pan Bog blogoslawił, Mateńka Boża osłaniała swoim niebiańskim płaszczem, Duch Sw oświecał,uświęcał a Anioł Stróz prowadzil każdego dnia w Nowym Roku Dziękuję bardzo za wspaniałą stronę Chrystusa Króla z Panem Bogiem - Jadwiga


ŻYCZENIA
Wpisz / kliknij link i dzisiaj o polnocy szpileczka "po balonikach" !!!
http://www.icq.com/img/friendship/static/card_16961_rs.swf
Niech Dobry Bog blogoslawi w Nowym Roku 2011
Witold Wojciechowski


ŻYCZENIA
Pani Mieczysławo, Święta już za nami, ale przed nami - cały rok, życzę zatem, by Jezus błogosławił Pani w nowym roku, by istniała strona, która z pewnością zmieniła życie wielu ludzi. Marzena Rutczak


ŻYCZENIA
Z okazji Imienin i Nowego Roku życzę wielu łask Bożych, zdrowia, sił, wytrwałości, miłości od ludzi / od Boga jest na pewno / błogosławieństwa w wypełnianiu trudnego zadania Bożego , opieki Świętej Rodziny i pomocy wielu Aniołów oraz doczekania Intronizacji Chrystusa Króla. Do życzeń dołączam modlitwę, Komunię Św. Króluj nam Chryste. Cecylia D.


ŻYCZENIA

Szczęśliwego Nowego Roku!
Kochana Siostro Mieciu z Rodziną!
W Nowym Roku życzymy Ci i Twoim najbliższym 12 miesięcy zdrowia, 53 tygodni szczęścia, 8760 godzin wytrwałości, 525600 minut pogody ducha i 31536000 sekund miłości od innych i dla innych
Marysia i Józek


ŻYCZENIA

DROGA MIECZYSŁAWO-szukam-
W dniu Twoich imienin przyjmij najserdeczniejsze życzenia. Przede wszystkich niech Cię Pan Bóg obdarza dobrym zdrowiem, radością i wszelkim dobrem. Życzę również szampańskiego wieczoru sylwestrowego
Życzę również Błogosławieństwa Bożego na cały nadchodzący 2011 rok dla Ciebie i całej Twojej rodziny oraz wszystkim znajomym i przyjaciołom.
Tadeusz


ŻYCZENIA
KROLUJ NAM CHRYSTE
Droga Mieciu! W Dniu Twych Imienin składam Ci najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności, dobrego zdrowia, pogody ducha i radości w sercu, Darów Ducha Świętego i długich lat pracy dla Jezusa Chrystusa przy prowadzeniu Jego i Twojej Strony w Internecie. Niech Pan Jezus codziennie Ci błogosławi, chroni przed złem i prowadzi drogą zbawienia do Swego Królestwa. Niech Król nasz stawia na Twej drodze dobrych, życzliwych ludzi, którzy z sercem, przepełnionym miłością, będą Ci pomagać w pracy i przyczyniać się do Intronizacji Jego na Króla Polski i Króla innych narodów.
Andrzej Leszczyński

DROGIEJ MIECI NA IMIENINY
W Dniu Twych Imienin myślą sięgam
Do miejsca, gdzie teraz przebywasz
I niech jej niewidzialna wstęga
Napotka myśl, którą wysyłasz
                    Napotka i przekaże Tobie
                    Życzenia z wnętrza serca mego
                    Życzenia, których życzysz sobie
                    W tym dniu Imienin, Święta Twego

Życzę, by radość na Twej twarzy
I uśmiech były stale na niej
Spełniło wszystko, o czym marzysz
I niech najszybciej to się stanie
                    Byś była zdrowa duszą, ciałem
                    Aż do ostatnich w życiu dni
                    Niech pokój w sercu mieszka stale
                    Z całego serca życzę Ci

Radości, szczęścia Twoich bliskich
Gdy pada deszcz lub słońce lśni
Niech miłość Twa obejmie wszystkich
Z całego serca życzę Ci
                    By za Twą miłość i oddanie
                    Składali Ci wyrazy czci
                    Swej ukochanej Babci, Mamie
                    Z całego serca życzę Ci

By nie bolały barki, stopy
Głowa, kręgosłup w słotne dni
Bez względu na wyż czy roztopy
Z całego serca życzę Ci
                    Niech Król nasz, Jezus, błogosławi
                    Na wszystkie Twego życia dni
                    Niech Twych znajomych, bliskich zbawi
                    Z całego serca życzę Ci

Jezusa Króla kochaj stale
Pieśń o Nim niech w Twym sercu brzmi
Swój krzyż z miłością nieś wytrwale
Z całego serca życzę Ci
                    I dobrych ludzi wkoło Ciebie
                    By zawsze Ci z pomocą szli
                    I byśmy się spotkali w Niebie
                    Tego też z serca życzę Ci


Andrzej Leszczyński 1.01.2011 r.


ŻYCZENIA
-szukam-KROLUJ NAM CHRYSTE ! KOCHANEJ MIECI, Z OKAZJI IMIENIN, MOC NAJSERDECZNIEJSZYCH ŻYCZEŃ; BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO, DAROW DUCHA ŚWIETEGO, BŁOGOSŁAWIEŃSTWA MATKI BOŻEJ KROLOWEJ, OPIEKI ANIOŁOW, ZDROWIA, MIŁOŚCI, POKOJU, RADOŚCI, WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI I NA NOWY ROK PAŃSKI 2011, ŻYCZY; Elżbieta z rodziną


PODZIEKOWANIE I ŻYCZENIA
Chciałam podziękować P,Jezusowi i P.Mieczysławie za piękną książkę Echo Chrystusa Króla W tej książce jest wiele cennych nauk i uwag które Jezus kieruje do nas wszystkich. Oby wszyscy chcieli z nich korzystać.Oby jak najwięcej ludzi się nawróciło a szczególnie kapłanów. Dziękuję za pracę i wkład twego trudu w tą książkę. Życzę ci Mieczysławo na Nowy Rok wiele łask ,opieki Pana Jezusa i Matki Najświętszej a szczególnie dużo zdrowia i dużo dobrych przyjaciół
Bogusława z dziećmi.


ŻYCZENIA
Życzenia z blogu, do których się dołączam: Wam Kochani chciałabym, życzyć nieba na ziemi.
Byście widzieli dzieciątko Jezus, w oczach każdego z przechodniów.
Wiary jak ziarnko gorczycy, która góry przenosi,
Umiejętności śmiania się z własnych ambicji, wad i porażek,
Oby każdy upadek był zapowiedzią zwycięstwa, a codzienne Wasze krzyże – stały się płatkami róż na kamienistej drodze do nieba,
Niech nowonarodzony Jezus stanie się Waszym celem, życiem, pracą, powietrzem.
CZYTELNICZKA


ŻYCZENIA
Błogosławionego i Szczęśliwego Nowego 2011 Roku. Radości, która domaga się dzielenia, nadziei bez kresu i miłowania bez granic.Niech Was Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni Oblicze swe nad Wami. Niech Was obdarzy swoją Łaską. Niech zwróci ku Wam Oblicze swoje i niech Was obdarzy pokojem. Życzę, aby spełniło się w Waszym życiu to, co przynosi WESOŁA NOWINA z BETLEJEM. Oddana Wam całym sercem, zawsze pamiętająca w modlitwie Helena Sosnowska


ŻYCZENIA
Kochana Pani Mieciu życzę Ci dużo zdrowia w nadchodzącym Nowym Roku i całej Twojej rodzinie .Twoje posłanictwo jest piękne. Ciesze się , że Jezus wybrał Ciebie, jako zwykłą kobietę na Jego apostołke. Czytam tą stronę codziennie od sześćiu miesięcy. Staram się być każdego dnia lepsza, choć czasem mi nie wychodzi, ale kiedyś może doczekam dnia, że Pan Jezus pobłogosławi mnie i całą moją rodzinę. Czekam z utęsknieniem . Kroluj nam Chryste - Bogusia P.


ŻYCZENIA
Witam z Nowym Rokiem i w Dniu Imienin pragnę złożyć najszczersze życzenia, kroczenia drogami winnicy Pana niosąc radość radość i pokrzepienie tym którzy również pracjuą dla Pana, ale i proszę bądź drogowskazem dla zagubionych na ziemskich drogach :) Pozdrawiam - Maria


ŻYCZENIA
Pozdrawiam gorąco i pragnę z Nowym Rokiem złożyć życzenia oplatając je modlitwą
Nadszedł Nowy Rok! Niech będzie radosny, niech się zacznie mile,
Niech przyniesie same dobre chwile. Niech się marzenia spełnią, co do joty;
Niech ominą wszystkie kłopoty;
Niech Bóg obdarza wszelkimi łaskami, pomnoży charyzmaty i dołoży wiary;
Niech Maryja otacza opieką, a aniołowie od zła strzegą;
Niech na każdy dzień dobry Pan błogosławi ....
Kasia


ŻYCZENIA
Mieczysławie! Proszę przyjąć z okazji Imienin najlepsze życzenia zdrowia, szczęścia i łask Bożych, a nade wszystko, żeby Pani podołała temu posłannictwu, które Pan Bóg na Panią nakłada.
W orędziu z dnia 30 września 2009 danym Luizie Tomkiel (Louise Starr Tomkiel) Pan Bóg powiedział: "(...) teraz to zależy od Moich księży i od Moich posłańców, żeby zawrócić świat z powrotem do Mnie." Jak Pani wie, na księży obecnie nie możemy za bardzo liczyć, ponieważ ich oziębłość i opieszałośc stała się raczej dość powszechna, dlatego pozostają nam głównie ci "posłańcy" (po angielsku: "messengers"), o których mówi Pan Bóg w powyższym orędziu. A Pani jest właśnie jednym z tych "posłańców" - zatem oby się Pani powiodło! Pragnę Panią poinformowac przy okazji, że pomimo tego, iż nie posiada Pani Patronki (o imieniu Mieczysława) od Chrztu świętego, to dzisiaj już istnieje taka Patronka. A mianowicie papież Jan Paweł II w roku 1999 w czasie swojej najdłuższej pielgrzymki do Polski beatyfikował między innymi 108 męczenników polskich z okresu II wojny światowej. Wśród tych męczenników jest bł. siostra Mieczysława Kowalska - klaryska-kapucynka, zmarła w obozie w Działdowie, która swoją śmierc ofiarowała w intencji uwolnienia innych sióstr i to uwolnienie po jej śmierci rzeczywiście nastąpiło. Informację o niej może Pani przeczytac na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82awa_Kowalska
Z Panem Bogiem - Paweł


ŻYCZENIA
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Droga Mieciu, na cały Nowy Rok Pański 2011 oraz z okazji Twoich Imienin, życzę, aby Dobry Bóg Tobie błogosławił, Matka Boża Królowa Pokoju ochraniała od zła, od wszelkiego złudzenia a Twój Anioł Stróż strzegł Ciebie i Twoją Rodzinę. Życzę zdrowia, sił potrzebnych do duchowej walki o Królowanie Pana Jezusa w naszej Ojczyźnie. Krystyna


Kochana Mieczyslawo Z okazji Twoich Imienin, Najlepsze Życzenia Niech Matka Boża, Pani Wszystkich Narodów, prowadzi i błogosławi... Dziękuję za ''interwencje''! Happy New Year 2011!!! Serdeczne uściski z Amsterdamu - Maria
-szukam--szukam-

-szukam-


ŻYCZENIA
Podnieś rękę, Boże Dziecię,
błogosław ojczyznę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie
wspieraj jej siłę swą siłą,

Dom nasz i majętność całą
i wszystkie wioski z miastami!
A Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.
KROLUJ NAM CHRYSTE!
WSZYSTKIM CZYTELNIKOM NASZEJ STRONY ORAZ KOCHANEJ MIECI - OBFITYCH ŁASK OD DZIECIĄTKA JEZUS, BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO, OPIEKI ŚWIETEJ RODZINY, ZDROWIA, RADOŚCI, WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI, ŻYCZY;
Elżbieta z rodziną


ŻYCZENIA
Droga Pani Mieczysławo, Za pośrednictwem Pani strony pragnę złożyć wszystkim odwiedzającym to miejsce życzenia obfitości łask Bożych w nadchodzącym Nowym Roku. Pamiętajmy, że każdy dzień przybliża nas na spotkanie z Panem. Ten trudny czas jest w rzeczywistości czasem błogosławionym dla nas. Bóg pragnie od nas wszystkich świadectwa wiary wytrwałości w wierze.

NIECH WSZYSTKO SŁUŻY NA WIEKSZĄ CHWAŁE BOGA.
Oddajmy nasze serca Niepokalanemu Sercu, Które zaprowadzi nas bezpiecznie do Najświętszego Serca Jej Syna. Ufajmy głęboko, że Bóg wysłucha naszych modlitw i Polska stanie się „rzeczywistym Królestwem Jej Boskiego Syna i Jej samej". Bóg nigdy nie pozostawiał swoje dzieci, nawet, gdy znajdowały się na pustyni W górę serca! Pani Mieczysławo proszę przyjąć ode mnie życzenia błogosławieństwa, wytrwania i odwagi.
Z Chrystusowym pozdrowieniem Miłości i pokoju Adam-Człowiek


ŻYCZENIASercem czystym przyjmij tę łaskę, którą Pan nam daje. Idź drogą prostą bez przeszkód, wiarę miej w sercu, uczciwość i miłość, aby BOG prowadził Cię przez życie godnie i szczęśliwe. Niech Twoja posługa doda nam otuchy a Twój przykład oddania się BOGU uskrzydli nas w Łaski Boże. Z całego serca szczerze życzę Helenka z rodziną


ŻYCZENIA NOWOROCZNE
-szukam-
Niech się weseli święty, bo bliski jest zwycięstwa,
Niech się raduje grzesznik, bo dane jest mu przebaczenie,
Niech powróci do życia poganin, bo do życia jest powołany,

W małym Świętym Dziecku Bóg daje wszystkim Zbawienie;
Niech Gwiazda Betlejemska zwiastuje ludziom na nowo tę Dobrą Nowinę,
Niech się rozraduje każde serce i uwierzy Jezusowi,
Niech się umocni nadzieją na cały
Nowy 2011 Rok

-szukam-
ŻYCZĄ WSZYSCY - WSZYSTKIM


PIEKNE ŻYCZENIA-szukam-
Droga Pani Mieczysławo!
Z okazji Imienin,proszę przyjąć z głębi płynące życzenia:Niech Bóg obdarza hojnie łaskami ,napełnia radością z powierzonej misji,niech Maryja Niepokalana,otacza swoją macierzystą opieką a święci patronowie niech strzegą w ziemskiej pielgrzymce do bram Królestwa Bożego. Jedna tylko myśl powinna wypełniać Twoja duszę: KOCHAĆ BOGA ORAZ CZYNIĆ I GŁOSIĆ DOBRO" RC O.O.PIO

Z wyrazami szacunku i wdzięczności za każde dobro życzą, RYCERZE CHRYSTUSA KROLA wraz z GRUPĄ śW.OJCA PIO w CHEŁMIE.


KORESPONDENCJA
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,błogosławieństwa Pana Jezusa i Maryii. Od pół roku jestem stałą czytelniczką Twojej cudownej strony, nie wyobrażam sobie dnia bez śledzenia wydarzeń i przekazów których otrzymujesz od samego Jezuska. Bóg Ci zapłać za wszystkie łaski.Jestem 33 letnią żoną i matką dwóch córeczek w wieku szkolnym.Śmiało mogę stwierdzić że Twoja cudowna strona otworzyła mi serce, które przepełnione jest miłością do Chrystusa Króla i Najświętszej Panienki. Powierzyłam ich sercu swoją rodzinę ,każdego pięknego dnia powierzam sebie.Dziękuję Ci za to że otworzyłaś mi oczy na ten nędzny, zakłamany świat,dzięki Tobie uczę się życia Bogiem z Bogiem.Pragnę świadczyć o Jezusie,mówić ludziom że bardzo ich kocha, by otworzyli swe serca na Jego miłość. Błogosławię Cię całym sercem kochana Mieciu.Niech Najświętsza Panienka ma Cię w Swojej opiece. Basia.


KORESPONDENCJA
Kochana Pani Mieczysławo, przesyłamy nieco spóźnione ale szczere, najserdeczniejsze życzenia imieninowe. Niech Pan Bóg Pani wynagrodzi podjęty trud prowadzenia jakże wspaniałej strony internetowej, niech obdarza hojnie swoimi łaskami a Maryja, nasza ukochana Mateńka ma zawsze Panią w swojej czułej opiece. Dziękujemy Pani i Panu Jezusowi Chrystusowi - naszemu umiłowanemu Królowi za tak ciekawą i ważną stronę. Jest ona dla nas źródłem pożytecznej wiedzy ale też umocnienia . Dzięki tej stronie i kilku innym stronom im podobnym wiemy że jest nas niemało, ludzi prawdziwie kochających Pana Boga i troszczących się o sprawy Kościoła, i stale nas przybywa . Może właśnie za sprawą lektury takich właśnie stron internetowych. Pani Mieczysławo, daje nam Pani prostym, szarym ludziom wspaniałe miejsce, oazę gdzie można odetchnąć prawdziwie Bożą atmosferą i zagłębić się w najbardziej ważne dla nas sprawy czy choć na cwilę zapomnieć o zewnętrznym świecie i jego sprawach, Jeszcze raz dziękujemy i prosimy Pana Boga o wytrwałość dla Pani i kontynuację tego Bożego dzieła.
Ela i Zygmunt Księżakowscy


KORESPONDENCJA
Dear to my beloved family!
From the north have achieved New Year 2011! From 00 I greet you pray! About this time I began to celebrate Mass in the hermitage! the young brother Janek, a hermit for 8 years. You have included the Liturgy Worship the Lord. Have a deep and sincere openness to the Lord in 2011 and the fulfillment of God's wishes; own, to the families of the Nation and Humanity and the brother of Fr radek john

Kochani z mojej drogiej Rodziny
Od północy rozpoczęliśmy Nowy Pański Rok 2011 !! Dzięki Bogu~~ Niech się święci !!
Ten przecudny czas rozpoczęliśmy w "pustelni" z pustelnikiem bratem Jankiem. Mszą Świętą. Pamiętaliśmy o Każdym z Was!! Życzymy głębokiego otwarcia na Boga i Jego Dzieła, i szczerym sercem wejścia w Jego plany, aby realizując osiągać szczęście doczesne i Wiekuiste. z przyjaźnią i modlitwą "Jezu Narodzony ufam Tobie" - ks Radek i brat Janek. Proszę o modlitwę za śp Barbarę, która wczoraj osiągnęła początek ostatecznego Stanu Ducha!! Dobry Jezu a nasz Panie daj Jej Szczęście wieczne Amen.
ks.Radzislaw A.


KORESPONDENCJA - opowiadanie
Plan Jezusa
http://www.gifownik.pl/gify_new/swieta/b-narodzenie/5.gif
"Podczas wniebowstąpienia Jezus rzucił okiem w kierunku ziemi znikającej w ciemności. Tylko nieliczne maleńkie światła błyszczały niesmiało w miescie Jeruzalem. Archanioł Gabriel , który przybył na powitanie Jezusa , zapytał:
- Panie, co to za światełka?
- To moi uczniowie , zgromadzeni na modlitwie wokół mojej Matki. Mam plan, że jak tylko wstąpie do nieba, wyśle im mojego Ducha Świętego, aby te drżące płomyczki stały się nieugaszonym ogniem, powoli rozpalającym miłość wśród wszystkich narodów ziemi !
Archanioł Gabriel ośmielił sie ponownie zapytać: - A co zrobisz, Panie jeśli ten plan się nie powiedzie?
Po chwili ciszy Pan odpowiedział mu łagodnie: Ale ja nie mam innego planu…
Ty jesteś małą lampeczką, drżącą pośród niezmierzonego mroku. Ale stanowisz cześć Bożego planu. I jesteś niezastąpiony. Ponieważ nie ma innego planu." nadesłała - Małgosia


KORESPONDENCJA
Szczęść Boże Jestem jednym z tych, którzy od jakiegoś czasu żyją ta stroną i aż strach teraz pomyśleć co byłoby, gdybym tu nie trafił. Za całą włożoną pracę serdeczne Bóg Zapłać, niech Niebiosa wylewają łaski dziękczynne na Panią i wszystkich których ma Pani na ustach i w myślach tu na Ziemi jak i w Niebie, nie pomijając dusz czyśccowych jak i tych zgubionych w piekle.

Piszę z zapytaniem :
chcię kupić Biblie, Pismo Święte.
Które edycje wybrać by móc sie zgłębić i przeżyć całe dzieje Kościoła ?

Serdecznie dziękuje i pozdrawiam - Irek - grzesznik, który zaczyna rozumieć Pana Boga. Króluj Nam Chryste!


-szukam- dla ciebie się narodziłem,
dla ciebie żyłem,
dla ciebie pracowałem,
dla ciebie nauczałem,
dla ciebie cierpiałem,
dla ciebie umarłem,
dla ciebie zmartwychwstałem...
dla ciebie zostawiłem Niebiosa...

wszystko dla ciebie...
abyś był, abyś żył, abyś cieszył się, abyś był szczęśliwy...
dlaczego?
bo cię kocham...
za co?
za nic...
po prostu, kocham cię...
dlatego że jesteś...
dlatego że chciałem, abyś był, abyś żył...
dlatego że chciałem cię uszczęśliwić...
wszystko stworzyłem dla ciebie....
ptaki, rośliny, zwierzęta, gwiazdy, morza, rzeki, lasy... to - dla ciebie..
nie mów, że dla wszystkich, dla całej ludzkości...
Ja, dla ciebie je stworzyłem - tylko dla ciebie...
chciałem, abyś się tym wszystkim cieszył, chciałem zobaczyć uśmiech na twojej twarzy, abyś był szczęśliwy....
dlaczego?
bo cię kocham.. tak bardzo chciałem podzielić sie z tobą tym co posiadam - moim szczęściem... jestem szczęśliwy... chciałem również ciebie uszczęśliwić....
czy jesteś szczęśliwy?
nie?
to grzech ciebie unieszczęśliwia...
ale Ja pokonałem grzech... pokonałem śmierć... dla ciebie...
gdybym mógł umarłbym ponownie za ciebie... dla ciebie... aby dać ci życie.. abyś kiedyś był tam, gdzie Ja jestem... w wiecznej szczęśliwości... w Niebie...
czy chcesz być ze Mną w Niebie?
pozwól Mi być z tobą...
pozwól mi cię kochać...
nie wzbraniaj się....
czy wierzysz Mi?
czy wierzysz, że tęsknię za tobą, myślę o tobie, szukam ciebie, pamiętam o tobie... pragnę ciebie...
tak bardzo cię kocham...

proszę, zaufaj mi...
proszę, uwierz Mi....
                                 Jezus


KORESPONDENCJA
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Sz. P. Mieczyslawo, odkąd natknąłem się na Pani stronę jestem nią zauroczony i stałem się systematycznym czytelnikiem. Jeśli to możliwe proszę o przekazanie mojego listu do Pana Jezusa, oto on:

LIST DO PANA BOGA
Dziękuję Ci Panie za ten rok, za to, że otworzyłeś mi oczy i nadaleś sens mojemu cierpieniu.
Teraz już wiem że cierpienie to było efektem oddalenia się od Ciebie, pojścia za światem, ale Ty jesteś jak Dobry Ojciec który napominał swoje dziecko aby powróciło do Ciebie.
Ukazałeś mi okrucieństwo tego świata, w którym żyjemy z jakże wielką nieświadomością otaczającego nas zła.
Pokazałeś mi metody działania "Złego" oraz rolę mediów w jego rekach. O mój Panie w jakże trudnym czasie żyjemy!
Panie zapałało moje serce do badania Twoich Ksiąg Świętych, dzięki Ci za proroctwa o jakże stają się teraz zrozumiałe w tych czasach ostatecznych.
Dziękuję Ci za Twoje Księgi, które daleś nam, swoim dzieciom abyśmy się nie potracili.
''Wierzę w Ciebie Boze Żywy,
w Trójcy Jedyny Prawdziwy,
wierzę coś objawił Boże
Twe Słowo mylić nie może''.
Zastanawiające jest Panie, dlaczego Księga Henocha nie zostala włączona do kanonu Pisma Świętego.
A przeciez Henoch i Eliasz są Twoimi najmilszymi prorokami i to oni mają się ujawnić w tych czasach.
O mój Panie jeśli wolno mi zapytać, Ty już wskazaleś na Eliasza, czy Henoch jest tym drugim kapłanem wyróżniającym się działalnością nie akceptowaną przez władze kościelne?

O Jezu przebacz winy, kieruj, popraw.


Janusz


KORESPONDENCJA- przypomnienie naszej historii.
Czy znajdzie się choćby jeden biskup kochający CHRYSTUSA KROLA i czy chciałby wystąpić w Jego obronie i w obronie NARODU POLSKIEGO? Intronizacją Pana Jezusa na Króla Polski z różnym nasileniem interesuję się od dawna.
Czy mogę zadać pytanie?
Czy w Polskim Episkopacie jest choćby kilku albo przynajmniej jeden biskup, który jest przychylny Intronizacji i skłonny byłby popierać to święte przedsięwzięcie, jeśli nie od razu z pełnym zaangażowaniem to początkowo przynajmniej dyskretnie i po cichu, i czy (owych kilku) lub ten jeden byłby skłonny objąć duchową opiekę i duszpasterskie przywództwo nad całym ruchem wiernych czyniących starania o Intronizację Pana Jezusa na Króla Polski?
Słowo wyjaśnienia odnośnie powyższego pytania.
Inspiracją do przedłożenia takiego pytania były dla mnie dwa doniosłe procesy historyczne:
- jeden dotyczy historii kościoła, a drugi historii Polski.
W historii Kościoła był okres niezrozumienia sprawy Trójcy Świętej. Wszyscy ówcześni biskupi włącznie z samym papieżem inaczej widzieli całą sprawę niż podaje to istniejący do dziś dogmat o Jedynym Bogu w Trójcy Świętej. Był wówczas jednak jeden biskup, na którym oparła się cała sprawa - święty Atanazy, który został nawet wyklęty za to, że bronił tajemnicy Trójcy Świętej w dzisiejszym pojmowaniu, zgodnym z przyjętym później dogmatem. Jeśli zatem będzie choćby jeden biskup, który będzie bronił Bożej sprawy zgodnie z Bożym zamysłem i gotów będzie pójść drogą krzyża - sprawa ta za przyczyną Boga w Trójcy Jedynego odniesie zwycięstwo.
W historii Polski natomiast był moment dziejowy (u zarania objęcia przez Maryję tronu Królowej Polski), kiedy to, po potopie szwedzkim, abdykował król Jan Kazimierz i różne koterie magnackie oraz knujące z nimi różne intrygi obce dwory przebierały nogami w wyścigu o to, komu w wolnej elekcji dostanie się tron Polski. Wówczas to był jeden mądry mąż stanu, biskup chełmiński, Kanclerz Koronny (późniejszy Prymas Polski), Andrzej Olszowski, który - w sposób dyskretny - zorganizował w Polsce stronnictwo drobnoszlacheckie, lansujące hasło powołania na tron Polski nowego Piasta oraz przeciwstawiające się braniu pieniędzy od obcych dworów w zamian za głosowanie na rzecz obcego (zagranicznego) kandydata. Biskupowi i Kanclerzowi, Andrzejowi Olszowskiemu, oraz stojącemu w jedności z nim stronnictwu drobnoszlacheckiemu udało się odnieść zwycięstwo nad magnackimi koteriami i obcymi dworami, wybierając dwukrotnie na tron Rzeczpospolitej szlacheckiej rodzimego kandydata. Dzięki temu Rzeczpospolita powróciła do okresowej mocarstwowości za Jana III Sobieskiego i okryła się chwałą, broniąc pod Wiedniem Chrześcijańską Europę...
Pozdrawiam - Antoni z Lublina


KORESPONDENCJA- Opowiadanie
Modlitwa starszej kobiety.
Gdzieś w pewnym mieście mieszkała sobie stara kobieta. Mieszkańcy miasta przechodząc co dzień obok jej domu widzieli ją jak siedząc na ganku modli się na Różańcu. Paciorki różańca szybko przesuwały jej się w palcach. Mieszkańcy byli zadowoleni, że choć jedna osoba w ich miejscowości modli się codziennie za nich. Któregoś dnia przechodząc zobaczyli kobietę siedzącą jak co dzień na ganku, ale chyba śpiącą bo paciorki pozostawały nieruchome w jej dłoniach. Tymczasem kobieta zobaczyła, że nie siedzi jak zwykle na ganku a znajduje się w dużym, jasnym pokoju. Na środku stał stół. Za stołem zobaczyła nie kogo innego a samego Pana Jezusa siedzącego ze swą Umiłowaną Matką. Po bokach stali Aniołowie. A przed stołem stał Archanioł z mieczem w dłoniach.

- "Kobieto umarłaś dzisiejszego dnia i oto stoisz na sądzie nad sobą" - rzekł Pan Jezus. Zaczął przeglądać księgi jakby żywota owej kobiety i rzekł: - "Za swoje liczne grzechy zostajesz skazana na wieczne potępienie". Anioł z mieczem ruszył w kierunku kobiety. Padła na kolana i zaczęła prosić najpierw Pana Jezusa potem Jego Matkę o litość i miłosierdzie. Ale Pan Jezus choć bardzo smutny pozostawał nie ugięty. Wtedy kobieta zaczęła prosić Matkę Jego: "Matko Boża przecież ja tyle czasu poświęcałam na modlitwę, tyle Różańców odmówiłam, proszę zlituj sie nade mną." Maryja popatrzyła smutno na kobietę, potem szepnęła coś Swojemu Synowi i powiedziała pokazując w róg pokoju:

- "Oto garniec z Twoimi modlitwami, zajrzyj do niego". Kobieta zbliżyła się wolno, z lękiem i podniosła pokrywę. Zobaczyła czarną otchłań. Pełno też było tam złotych kulek które zostawały w mig połknięte przez ukazujące się z ciemności czarne węże. Były też złote kulki połykane przez inne węże czerwonego koloru. - "To są twoje modlitwy - rzekła Maryja - złote kulki to Twoje modlitwy. Czarne węże połykają modlitwy odmawiane na pokaz dla innych. Czerwone węże połykają modlitwy szczere, ale gubiące się w zwątpieniu jakie rodziło Twoje serce. Zwątpieniu czy modlitwa zostanie wysłuchana. Były one szczere ale odmawiane przez zwątpienie jakby bez wiary". Kobieta zajrzała jeszcze raz do garnca. Powoli wzrok jej przyzwyczajał się do ciemności i na samym dnie zobaczyła maleńką iskierkę do której nie zbliżał się żaden wąż a nawet jakby uciekały od niej. Sięgnęła ręką i wyjęła ową iskierkę zanosząc Matce Bożej. Matka uśmiechnęła się i rzekła: - "Pamiętam. Byłaś wtedy jeszcze małym dzieckiem. Kładąc się spać ucałowałaś swoją matkę na dobranoc i podeszłaś do Mojego obrazu, przesłałaś mi pocałunek i powiedziałaś "To jest moja druga mamusia którą kocham nad wszystko". To było powiedziane czystym sercem i z prawdziwą miłością" - Matka Boża pomyślała chwilę, po czym zaczęła szeptać coś Swojemu Synowi do ucha.

- "Kobieto - rzekł Pan Jezus - Moja Matka dla tej jednej modlitwy uprosiła łaskę dla Ciebie. Otrzymujesz jeszcze jedną szansę". W tym samym momencie kobieta obudziła się na swoim ganku. Od tej pory nikt jej już nie widywał na ganku, ale każdy czuł jej pomoc i kiedy umarła mieszkańcy byli szczęśliwi bo wiedzieli, że teraz mają swoją orędowniczkę bezpośrednio przed tronem Pana.
Legendy chrześcijańskie z www.adonai.pl/opowiadania/duchowe
- nadesłała Victoria


KLIKNIJ- DIABELSKIE Błogosławieństwo dla Rosji


KLIKNIJ
- 45 LEKCJI ŻYCIA.PPS


     Raymond Nader, dyrektor libańskiej telewizji katolickiej Tele-Lumiere (www.telelumiere.com), od dziecka fascynował się tajemnicą Boga. Jako student próbował znaleźć naukowe wytłumaczenie aktu stworzenia, stawiał sobie najtrudniejsze teologiczne pytania dotyczące tajemnicy naszego zbawienia w śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa, misterium Eucharystii, Trójcy Świętej i innych zagadnień. Szukał na nie odpowiedzi nie tylko poprzez czytanie dzieł teologicznych, ale również w wytrwałej, codziennej modlitwie i kontemplacji.

     Po zawarciu sakramentu małżeństwa i przyjściu na świat dzieci wzmożone obowiązki rodzinne w połączeniu z pracą zawodową, nie pozwalały mu poświęcać tyle czasu na życie wewnętrzne, co poprzednio. Nader wpadł jednak na bardzo oryginalny pomysł - kilka razy w ciągu roku wyjeżdżał do pobliskich klasztorów na całonocną modlitwę. Brał ze sobą Biblię oraz świece, aby wsłuchiwać się w głos Boga i w kontemplacji szukać Jego Oblicza. o godz. 22 żegnał się z żoną i dziećmi i jechał do wybranego eremu, aby tam w absolutnej ciszy rozważać teksty Pisma św. i modlić się przez całą noc. Dopiero nad ranem wracał do domu.

     9 listopada 1994 r., w wigilię swoich 33. urodzin, Raymond Nader wybrał się do eremu Annaya (1350 m n.p.m.), gdzie św. Charbel Makhlouf spędził ostatnie 23 lata swojego życia sam na sam z Bogiem, osiągając szczyty świętości. Patrząc na rozgwieżdżone niebo, Raymond uświadomił sobie, że w konfrontacji z ogromem wszechświata z miliardami gwiazd i galaktyk nasza Ziemia jest nic nie znaczącą kruszyną - a cóż dopiero on sam. W jego głowie pojawiły się pytania: "Jaka jest moja rola w tym świecie? Czy rzeczywiście, jako istota rozumna i wolna, jestem dla Boga ważniejszy od całego materialnego wszechświata?".

     Zdawał sobie sprawę, że jeżeli może zaistnieć relacja miłości między człowiekiem a Bogiem, to każdy z nich musi odgrywać w niej bardzo ważną rolę. W przeciwnym razie nic już wtedy nie miałoby sensu. Ogarnięty tymi myślami ukląkł, zapalił pięć świec, ustawiając je w formie krzyża, i zaczął czytać oraz medytować przypowieść o talentach z Ewangelii wg św. Mateusza (25, 14-30).

     Było dotkliwie zimno i zbliżała się północ. W pewnym momencie Raymond poczuł podmuch gorącego wiatru: w miarę upływu czasu jego siła i temperatura wzrosła do tego stopnia, że był zmuszony zdjąć z siebie nie tylko kurtkę, ale również sweter i koszulę. Uświadomił sobie, że to zjawisko tropikalnej wichury w listopadzie jest czymś niespotykanym. Równocześnie ze zdziwieniem stwierdził, że podmuchy wiatru zginały konary drzew, ale w niewytłumaczalny sposób omijały świece, które spokojnie paliły się dalej. Nie znajdował logicznego wytłumaczenia dla tego wszystkiego, co się wokół niego działo.

     W pewnym momencie utracił zmysłowy kontakt z rzeczywistością i znalazł się w innym jej wymiarze. Tak opowiadał o tym niezwykłym doświadczeniu w jednym z programów libańskiej telewizji LBC: "Znalazłem się w innym świecie, którego piękno trudno wyrazić słowami. Zostałem ogarnięty tajemniczym światłem i obecnością całkowicie bezinteresownej, czystej Miłości, która utrzymuje wszystko w istnieniu. Zrozumiałem: jest to jeden Bóg w trzech Osobach. Straciłem zmysłowy kontakt z materialnym światem, ale zdobyłem inny rodzaj poznania, widziałem i słyszałem w inny sposób - pełniejszy, duchowy. Kontemplowałem cudowną światłość, tak niesamowicie zachwycającą, że nie jestem w stanie słowami opisać tego doświadczenia. To światło objawiało i równocześnie zakrywało obecność niewidzialnego Boga. Stało się dla mnie oczywiste, że istnieje tylko Bóg. który jest miłością, i tylko On jest jedynym źródłem istnienia. Owo tajemnicze duchowe światło przewyższało tysiące razy światło słońca, które w porównaniu z nim wydawało się światełkiem świecy. Światło to pomimo swojego ogromu było przyjazne, niosło ze sobą słodycz miłości, radość i pokój. Nie można patrzeć w słońce gołym okiem, natomiast w to boskie światło można było patrzeć bez przerwy, nie tracąc zachwytu nad jego fascynującym pięknem. Światło to miało krystaliczny kolor. Otaczało mnie i równocześnie przenikało, wypływało nie z jednego punktu, lecz ze wszystkich stron. Zdumiony i zachwycony pytałem się siebie: »czy nie jest to sen?«. Jednak Obecność odpowiedziała mi: »Nie, to nie jest sen.« Dopiero teraz jesteś w pełni świadomy i trzeźwym Odpowiedź była jasna i zrozumiała, dotarła do mnie bez słów i jakiegokolwiek dźwięku. Zacząłem dalej pytać: »Kim jesteś? Gdzie ja jestem?«. Odpowiedź była natychmiastowa: »Ja jestem i jestem wszędzie«. Wtedy dotarło do mnie przesłanie: »To Ja jestem Miłością, której doświadczasz«. A więc to Bóg w Trójcy jedyny jest Miłością, którą Bóg-Człowiek Jezus Chrystus nam objawił w tajemnicy swojej śmierci i Zmartwychwstania i którą pragnie obdarować każdego człowieka. Stało się dla mnie oczywiste, że Bóg w Trójcy jedyny zna wszystkie moje myśli i kocha mnie bezinteresowną miłością, ofiarowując mi swoje nieskończone miłosierdzie, aby podnosić mnie z każdego upadku i przebaczać wszystkie moje grzechy. Boża miłość napełniała mnie niewypowiedzianym szczęściem i pokojem. Dopiero w jej świetle poznałem całą moją niedojrzałość, grzeszność, egoizm i równocześnie pewność, że tylko wtedy będę dojrzewał do miłości, gdy pozwolę Chrystusowi, aby prowadził mnie w codziennym życiu i pomagał mi zwalczać moje wady.

Odcisk palców na
ramieniu Raymonda Nadera
     W pewnym momencie zauważyłem, że to moje doświadczenie obecności Boga i tajemniczego światła zaczęło zanikać. Jednocześnie pojawił się we mnie lęk, że utracę świadomość i życie. Dlatego zacząłem się modlić: »Proszę Cię, Panie, nie odchodź, zabierz mnie ze sobą«. Wtedy Pan - jestem przekonany, że był to Jezus Chrystus - dał mi do zrozumienia, że zawsze jest i nieustannie będzie ze mną.

     Moje zmysły zaczęły na nowo funkcjonować, odzyskałem słuch i zdolność widzenia. Miałem jednak wrażenie, jakbym na nowo został uwięziony w ciele. Z powodu przenikliwego zimna musiałem się natychmiast ubrać. Uświadomiłem sobie, że od momentu kiedy rozpocząłem modlitwę, minęły już cztery godziny; świece całkowicie się wypaliły, a mnie się zdawało, że trwało to wszystko tylko jedną chwilę. Nie mogłem znaleźć żadmego logicznego wytłumaczenia dla tego, co się wydarzyło. Wstałem, wziąłem Biblię i poszedłem do samochodu. Kiedy przechodziłem obok figury św. Charbela, która stała na dziedzińcu klasztornym, nagle poczułem w lewej ręce silny ból. Moje ramię stawało się coraz gorętsze. Dopiero w samochodzie podwinąłem rękaw, aby sprawdzić, co się stało. Wtedy ze zdumieniem zauważyłem na swojej skórze wyraźny odcisk pięciu palców, jakbym został przypalony czyjąś gorącą dłonią. Po jakimś czasie znamię to przestało mnie boleć, odczuwałem tylko ciepło w tym miejscu. Nadal jednak nie mogłem zrozumieć, w jaki sposób te pięć palców odcisnęło się na moim ramieniu. Pokazałem ten znak swojej żonie, aby się upewnić, że nie jest to tylko jakieś moje przywidzenie. W końcu zrozumiałem, że w ten sposób św. Charbel dał mi jasne potwierdzenie autentyczności mojego doświadczenia w eremie Annaya w nocy z 9 na 10 listopada 1994 r. - że nie był to sen lub jakieś moje urojenie. Udałem się wówczas do arcybiskupa Bejrutu Abiego Nadera i opowiedziałem mu o wszystkim. Po wysłuchaniu mnie biskup polecił lekarzom, aby zbadali ten tajemniczy odcisk na moim ramieniu".

     Specjaliści różnych dziedzin medycyny badali rękę Raymonda Nadera. Był wśród nich również sławny libański chirurg - dr Nabił Hokayem, który potwierdził, że ów odcisk pięciu palców na ramieniu Raymonda to ślad po oparzeniu II i III stopnia, a jego przyczyna jest nieznana. Również nie znaleziono medycznego wytłumaczenia na to, dlaczego oparzelina po kilku minutach w ogóle przestała boleć, czemu nie pojawiła się na niej żadna infekcja oraz dlaczego była ona czerwonego koloru (oparzenia mają zwykle barwę szarą albo czarną). Lekarze ponadto stwierdzili, -że rana się nie zabliźniała, tak jak każda rana skóry. Fakt ten wykluczał hipotezę celowego zadrapania. Na skórze ramienia Raymonda widać było wyraźnie przypalenie pięciu palców. Nader jest przekonany, że to św. Charbel odcisnął na nim swoją rękę, aby dać mu pewność, że jego doświadczenie obecności Boga było tak realne, jak znak na jego ramieniu. Rany te całkowicie zniknęły po pięciu dniach, nie pozostawiając żadnych blizn.

     W lipcu 1995 r., w dniu liturgicznego wspomnienia św. Charbela, podczas procesji w klasztorze Annaya obok Raymonda pojawił się wiekowy mnich z kapturem na głowie. Nader nie widział jego twarzy, ale usłyszał wewnętrzny głos, który przekazał mu pierwsze orędzie św. Charbela. Po skończonym przekazie zakonnik zniknął, a Nader poczuł na swoim ramieniu taki sam ból jak pamiętnego 9 listopada 1994 r. Okazało się, że na nowo, w tym samym miejscu co poprzednio, pojawiła się na jego ręce oparzelina w kształcie dłoni. Raymond zrozumiał, że jest to znak od Świętego Pustelnika. Od tej pory co pewien czas Nader otrzymuje od św. Charbela specjalne orędzie do przekazania ludziom. Za każdym razem orędziom tym towarzyszy pojawienie się odciśniętych palców na ramieniu Raymonda. Orędzia owe są najpierw przekazywane do oceny władzom kościelnym, a dopiero później ludziom. Do ubiegłego roku zostały przekazane 22 orędzia św. Charbela. Wzywają one ludzi do powrotu do Boga oraz do tworzenia cywilizacji miłości przez modlitwę, pokutę i miłość bliźniego.

oprac. ks. Mieczysław Piotrowski TChr
Publikacja za zgodą redakcji
r 2-2007




Siedem modlitw

Boski Zbawiciel objawił Świętej Brygidzie następującą modlitwę i powiedział: Wiedzcie, że Ja tym, którzy przez 12 lat będą odmawiać 7 Ojcze Nasz i 7 Zdrowaś Maryjo na CZEŚĆ MOJEJ DROGOCENNEJ KRWI, udzielę 5 następujących łask:
1. Zostanie w godzinę śmierci zabrany bezpośrednio do Nieba bez Czyśćca.
2. Będzie zaliczony do grona największych świętych, jakoby przelewał krew za wiarę Chrystusową.
3. Bóg Ojciec będzie utrzymywał w jego rodzinie trzy Dusze w stanie łaski uświęcającej według jego wyboru.
4. Dusze jego krewnych aż do czwartego pokolenia nie pójdą do piekła.
5. Będzie powiadomiony przed swą śmiercią.
Uwaga: Gdyby osoba odmawiająca te modlitwy wcześniej zmarła, zaliczone będzie jakby odmówiła je w całości.

Tajemnica pierwsza

Obrzezanie Pana Jezusa
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie pierwsze Rany, pierwsze Boleści i pierwsze przelanie Najświętszej Krwi Pana Jezusa na pokutę za moje i wszystkich ludzi grzechy młodości, na zapobieganie pierwszych grzechów ciężkich u dzieci i młodzieży, szczególnie w moim domu i moim pokrewieństwie.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica druga

Krwawy pot Pana Jezusa
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną Mękę Serca Pana Jezusa na Górze Oliwnej, każdą kroplę Krwi z Krwawego Potu na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca, na zapobieganie tym grzechom, na zwiększenie Miłości do Boga i do bliźnich naszych.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica trzecia

Biczowanie Pana Jezusa
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie te tysiące Ran okrutnej Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa, spowodowaną biczowaniem, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy serca, ciała i nieczystości, na zapobieganie tym grzechom i na zachowanie niewinności, zwłaszcza w moim pokrewieństwie, a szczególnie u dzieci i młodzieży.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica czwarta


Cierniem koronowanie Pana Jezusa
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Rany, Boleści i Drogocenną Krew Pana Jezusa z Koronowania Cierniem, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy umysłu, na zapobieganie tym grzechom, na rozpowszechnianie Królestwa Chrystusowego na ziemi.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica piąta

Dźwiganie krzyża
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie tę okrutną Mękę Drogi Krzyżowej i przelaną tam Drogocenną Krew, na pokutę za wszystkie moje i wszystkich ludzi grzechy, za bunt przeciw Twoim Świętym Postanowieniom, przeciw wszystkim innym grzechom i na ubłaganie prawdziwej Miłości do Krzyża.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica szósta

Ukrzyżowanie Pana Jezusa
Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi ofiaruję Tobie Twojego Boskiego Syna na Krzyżu, Jego przybicie do Krzyża, Jego Podniesienie na Krzyżu, Jego Święte Rany na Rękach, Nogach i Boku, Jego Drogocenną Krew, która wylała się za nas; Jego skrajną Biedę, Jego Posłuszeństwo i bezkrwawe odnawianie się Świętych Ran Jego we wszystkich Mszach Świętych na ziemi - na pokutę za skaleczenie Świętych Zakonnych ślubowań i reguł, na zadośćuczynienie za wszystkie moje i wszystkich ludzi całego świata grzechy, za chorych i umierających, za kapłanów i laikat, za życzenia i prośby Ojca Świętego, za odnowę rodzin chrześcijańskich, za umocnienie w wierze, za Ojczyznę moją i jedność rodzin i narodów, jedność Kościoła w Chrystusie, jak i za dusze w Czyśćcu cierpiące i te, które znikąd ratunku nie mają.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Tajemnica siódma


Otworzenie Świętego Boku Pana Jezusa

Ojcze, Przedwieczny Boże, przez Najświętsze Serce Pana Jezusa i Niepokalane Serce Maryi racz przyjąć Otworzenie Świętego Boku i Serca Pana Jezusa za potrzeby Kościoła Świętego i na pokutę za grzechy moje i grzechy wszystkich ludzi. Racz przyjąć tę Drogocenną, Najświętszą Krew i Wodę, która została przelana z Rany Boku i Boskiego Serca Pana Jezusa, i racz nam być łaskawym i miłosiernym. O Przenajświętsza Krwi Chrystusa, racz oczyścić mnie i wszystkich ludzi od własnych i obcych win grzechowych. O Przenajświętsza Wodo z Najświętszego Boku i Serca Pana naszego, Jezusa Chrystusa, racz uwolnić mnie i wszystkich ludzi od kar za grzechy i racz ugasić mnie i wszystkim biednym duszom płomień czyśćcowy. Amen.
Ojcze nasz . . . Zdrowaś Maryjo . . .

Panie i Boże nasz, racz nie karać nas za grzechy nasze według Świętej Sprawiedliwości Twojej, ale racz nam być łaskawym według Wielkiego Miłosierdzia Twego. Panie Jezu, który konałeś na Krzyżu za nas, zanurz w Swoim Najświętszym Konaniu na wieki nasze dusze, abyśmy dostąpili zbawienia przez Najświętszą Agonię Twoją. Uwielbiam Cię Ojcze, przez Miłosierdzie Syna Twego. Boże, wierzę w Ciebie i ufam Dobroci Twojej teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.


KORESPONDENCJA
O moja umiłowana, odrywaj się coraz bardziej od rzeczy ziemskich... Czego jeszcze oczekujesz, jeżeli nie Mnie?"
1013. - Podczas Mszy św. - "Zachowaj swoją suknię bez skazy. To znaczy - bez plam dobrowolnych. Gdybyś spacerowała na wsi i jakaś jeżyna lub zielona trawa splamiłaby twoją białą suknię, byłoby do drobnostką. Ale gdybyś w niej wycinała nożyczkami dziury lub robiła atramentem ordynarne rysunki, co za niedbalstwo!... Jakie wzgardzenie pięknem. A przecież dusza to poważniejsza sprawa, ponieważ jest ona moim obrazem". (rok 1942, 1 styczeń) Z książki "ON i ja" - Gabriela Bossis nadesłała - Victoria


KOCHANA MIECZYSŁAWO I WSZYSCY CZYTELNICY NASZEJ STRONY
przesyłam Najlepsze Życzenia. Niech Matka Boża - PANI WSZYSTKICH NARODOW prowadzi WAS i błogosławi.
HAPPY NEW YEAR 2011
Maria z Amsterdamu


1 styczeń 2011r.

ŚWIETEJ BOŻEJ RODZICIELKI MARYI
ŚWIATOWY DZIEŃ POKOJU
EWANGELIA Łk 2,16-21
Pasterze poszli szybko do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie. A gdy Je zobaczyli, opowiadali, co im zostało objawione o tym Chłopcu. Wszyscy, którzy to usłyszeli, dziwili się temu, co pasterze im mówli. A Maryja zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu. Pasterze wrócili, chwaląc i wysławiając Boga za wszystko, co usłyszeli i zobaczyli, zgodnie z tym, co im zostało oznajmione.. Gdy minęło osiem dni, obrzezano Chłopca i nadano Mu imię Jezus, którym nazwał Go anioł jeszcze przed Jego poczęciem.


Zazwyczaj rodzice wdrażają dziecko w misterium życia. Towarzysząc mu na każdym kroku, rozświetlają przez swoje doświadczenia największe tajemnice ludzkiej egzystencji. Maryja - Matka Boża zachowywała wszystkie te sprawy w swoim sercu. Ta, która urodziła swego Stworzyciela, nie rości sobie prawa do dominacji nad Synem. Będąc Matką swego Syna, jest też Jego uczennicą. Kiedy przyjmuje się polecenie Boże i deklaruje dyspozycyjność - pełne oddanie - nie trzeba martwić się o nierozumienie czy bać się, gdy nie ma się wpływu na całokształt. BOG CZUWA.

                    ''Powierzam w Twoje ręce, MARYJO, ten NOWY ROK 2011. Wierzę, że jako MATKA BOŻA i nasza MATKA wyjednasz nam wszelkie łaski potrzebne na ten czas. Bądź nam Orędowniczką, Pocieszycielką, a nade wszystko przykładem, jak słuchać i wypełniać Słowo Boże''.

Panie Jezu- dlaczego nie ma uzdrowień przez egzorcystów?
Pan Jezus:
                     Obie strony muszą tego chcieć, po owocach poznacie moich pasterzy. Jeżeli uzdrawiają dusze i ciało, jeżeli chorzy chcą być uzdrowieni, to będą cuda uzdrowień. Jeżeli choćby jedna strona, nie była gotowa to dalej są chorzy. Nawet jeszcze bardziej chorzy.

Panie Jezu - pewna bardzo oddana Tobie rodzina prosi o błogosławieństwo.
Pan Jezus:
                     Powiedz im, że bardzo ich kocham i też chciałbym aby ich rodzina, była kochająca się i szanująca. To, co oni czynią dobrego dla bliźniego, to mało kto tak czyni Córko Moja - znam twój ból, matki ból. Proś dusze czyśćcowe o modlitwy w intencjach waszej rodziny. One lubią modlić się za rodziny, bo same teraz tworzą liczną rodzinę. Ich modlitwa ma cudowną moc. A ty nie zapominaj o nich i często odmawiaj Koronkę i za konających a nawet Msze Święte niech będą odprawiane.
A ty - synu mój i rycerzu Króla Polski - masz wielkie uważanie wśród ludzi i swoją skromnością i uniżeniem pokonujesz przeszkody, które chce stawiać ci Mój wróg. Kochani rodzice i błogosławieni przeze Mnie - wysyłajcie swoich Aniołków Stróżów do waszej córki i razem z jej Aniołkiem pracujcie o światło Ducha Świętego dla niej.
Nawet możecie prosić o wstawiennictwo patrona każdego dnia wymieniając jego imię. Także możecie prosić swoje dzieci będące w domu, aby jak najczęstszy kontakt nawiązywały z siostrą swoją. Serdeczną i spokojną rozmową rodzeństwa i rodziców a także modlitwą wspólną o DARY DUCHA ŚWIETEGO dla całej waszej rodziny spowodujecie nawiązanie kontaktów rodzinnych. Błogosławcie ją w myślach i w słowie ale błogosławcie też siebie nawzajem. Wróci ona, gdy przejrzy, bo modlitwa rodziców ma Bożą moc.
Mieczysławo, ale i ty też wspomagaj ich swoją modlitwą. Ja wysłuchuję swoje dzieci wszystkie i bądżcie wytrwali i uparci w błaganiu. Obmywajcie rany Moje łzami uczynione grzechami waszej córki ale i jej podobnymi ludźmi, bo wielu jest takich. Nie martwcie się - wróci i będzie żałować, co jest bardzo ważne. Dalej ogaraniajcie ją miłością.
Proszę - módlcie się za tego chłopca też.
                                  Jezus - Przyjaciel wasz i KROL.



Zofia Kossak-Szczucka
Dekalog Polaka

"...Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z ktorej wzrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz.
1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.
2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.
3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.
4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.
5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.
6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.
7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.
8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.
9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.
10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.
Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Bedziesz Ją miłował więcej niż siebie samego".


KLIKNIJ- Kazanie ks. Piotra Natanka z dnia 18 XII 2010
KLIKNIJ- HOMILIA KS.PIOTRA NATANKA z 22 grudnia 2010r.
KLIKNIJ- Objawienia sw.Brygidy


Akt ten pod zwykłymi warunkami: Spowiedź, Komunia Św. po Mszy Świętej czyni ukrytymi w sercu Maryi i niewidocznymi dla złych duchów.

================================

Różo Duchowna!

Ty jesteś Matką Jezusa Chrystusa i Matką Łaski Bożej! Jesteś Matką Miłosierdzia i Matką Życia! Ty jesteś naszą dobrą Matką. W Tobie jest nasza nadzieja! Ukryj mnie w Twoim Niepokalanym Sercu i wysłuchaj. Amen.

================================

 
 

AKT POŚWIECENIA SIE NIEPOKALANEMU SERCU MARYJI

                                                                            Wg. Św. Ludwika Marii Grignon  de Montfort

 

 

 

 

O  Maryjo, w Twoim Niepokalanym Sercu

każde stworzenie ma swoje miejsce

a Niebo i Ziemia podziwiają Twoje cnoty i sycą się ich wonią.

I ja z podziwem i z czcią wchodzę dzisiaj

i to już na zawsze do Rajskiego Ogrodu

Twojego Niepokalanego Serca,

gdyż sama mnie do tego zachęcasz

w tych najbardziej niebezpiecznych dla świata chwilach.

 

Jestem cały Twój - i dzisiaj i do końca moich dni,

poprzez całą wieczność.

Możesz obchodzić się ze mną

jak ze wszystkimi kwiatami Twojego Ogrodu:

zabrać mnie stąd choćby i dziś

i przesadzić w inne miejsce,

podlewać wodą pociech

lub dotknąć suszą oschłości i trudu,

otoczyć pięknymi kwiatami ludzi bliskich i przyjaznych

lub cierniami niechętnych i wrogich.

 

Możesz dać mi obfitość pokarmu

lub jałową glebę głodu, braków i niepowodzeń

a nawet odciąć mnie od korzeni życia i zdrowia,

bo wiem, że w Twoich rękach będzie mi najlepiej.

 

Chcę podobać się we wszystkim tylko Tobie,

o Różo Mistyczna, o Różo męki i chwały.

 

Czyń ze mną, co tylko zechcesz.

Od tej chwili uznaję, że wszystko co mnie spotka

będzie z Twojej ręki, o Maryjo.

Będę Ci za to wszystko dziękować,

choćby nieraz bolało i choćbym nie rozumiał

dlaczego to mnie spotyka.

Nawet po śmierci chcę na wieki być

w Raju Twego Niepokalanego Serca

i tylko w nim wielbić Boga.

 

Weź mnie takim jakim dzisiaj jestem

i uczyń mnie takim, jakim chcesz mnie mieć,

ku chwale Boga, teraz i na wieki wieków: Amen.

 

Maryjo. wyrzekam się ducha swojego

i poddaję się Twojemu Duchowi.

Maryjo, zabierz mi moje myśli

a daj mi myśli Twoje.

Maryjo, zabierz mi uczucia moje

a daj mi uczucia Twoje.

Jezu mój, cały jestem Twój

i wszystko co mam do Ciebie należy przez Maryję

Twoją Najświętszą Matkę.

 

Duchu Święty wstąp w nas (3x)

 


 

 

 

 

Różo Duchowna, błogosławiona jesteś, o Matko łaski Bożej!

Tyś dała całej ludzkości Twego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa,

Sprawcę i Źródło Łaski!

Różo Duchowna, bądź błogosławiona!

 

Twój Boski Syn wyjednał nam łaskę, umierając na Krzyżu, a Tyś

współdziałała, gdy miecz przenikał Twoją duszę!

Różo Duchowna ,bądź błogosławiona!

 

Ciebie wybrał Ojciec Niebieski na strażniczkę, pośredniczkę i

 szafarkę wszelkich łask!

Różo Duchowna, Matko nasza!

 

Zwróć swoje miłościwe wejrzenie na miliardy ludzi! Prosimy Cię,

wołamy do Ciebie, uciekamy się do Ciebie!

Pozwól nam osiągnąć wszystkie łaski Boże związane ze świętym

chrztem, świętą spowiedzią i wszystkimi Sakramentami!

Różo Duchowna, Matko Łaski Bożej!

Pomóż nam, abyśmy wszyscy znaleźli się w domu Ojca Niebieskiego,

bo wszyscy jesteśmy Twoimi dziećmi i dziećmi Boga! Wejrzyj także

 na moją duszę, tak nędzną i niegodną wskutek grzechu!

Różo Duchowna!

 

Ty obdarowujesz kogo chcesz, udzielasz łask kiedy i komu chcesz!

Powierzam się Tobie, przed Tobą otwieram serce. Dozwól, niech zajaśnieje Twoje światło w mojej duszy.

Niech Twoja macierzyńska miłość rozpali moje zobojętniałe serce swą

niezmierzoną i miłosierną mocą! Napełnij je Twoją radością, Twoją

pokorą i Twoim pokojem.

 

Różo Duchowna!

Ty wstawiasz się jako Matka ze szczególną troską przede wszystkim za

tymi dziećmi, które najbardziej potrzebują Twojej pomocy. Dlatego do

Ciebie się uciekam we wszystkich moich cielesnych i duchowych potrzebach! W szczególny sposób proszę Cię o łaskę

[...].

 

Różo Duchowna!

Ty jesteś Matką Jezusa Chrystusa i Matką Łaski Bożej! Jesteś Matką Miłosierdzia i Matką Życia! Ty jesteś naszą dobrą Matką. W Tobie jest nasza nadzieja! Ukryj mnie w Twoim Niepokalanym Sercu i wysłuchaj. Amen.

 

Różo Duchowna! Módl się za nami do Jezusa! (3 razy)

 

*Witaj Królowo, Matko Miłosierdzia, życie słodkości i nadziejo nasza,

witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy synowie Ewy, do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole.

Przeto Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego po tym wygnaniu nam okaż! O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo.

 

Dozwól mi chwalić Cię, Panno Święta, i daj moc przeciwko nieprzyjaciołom Twoim!

KLIKNIJ- AKT_POSWIECENIE SERCU MARYJI ROŻY MISTYCZNEJ.doc


OREDZIA PANA JEZUSA DO KAPŁANOW- OTTAVIO MICHELINI - KLIKNIJ


 
STARSI BRACIA - ŻYDZI


 

POZNAJMY WIARE W CZASACH OBECNYCH STARSZYCH BRACI ŻYDOW JAK ICH NAZYWAJĄ OSOBY DUCHOWNE

 

 „Profesor Dr August Rohling zbadał jak nikt inny przed nim, zasady Talmudu i wydał takowe w Munster (in Westfalen) pod tytułem „der Talmudjude”, które to dzieło dla swej ważności doczekało się już czwartego nakładu, a nadto zostało już także przełożone na język angielski, francuski, czeski i węgierski.

 

 Przeczytawszy takowe, rozjaśniło mi się zaraz, skąd to wyszła odpowiedź dana przez żyda w Nowym Sączu  jednemu z tamtejszych obywateli chrześcijańskich, że wprzód nim tu byli Polacy, już Bóg żydom nadał tę polską  ziemię; rozjaśniło mi się również, z jakiego powodu, „Wiener Israelit” w październiku 1873 roku objawił tak ochoczo swoje życzenia, iż można by zrządzić, aby żydzi nad Galicją zapanowali, a to z tej prostej przyczyny, iż między wszystkimi państwami Europy nie ma kraju gdzie nie byłoby tylu żydów, ilu jest w Polsce.       

 

 Dla ważności więc treści tego dzieła, aby się i innym podobnie jak mnie rozjaśniło; aby nasz lud poznał różnice zasad nauki, jakie zachodzą między nauką chrześcijańską a talmudyzmem, ogłasza się także i przekład polski bez dalszych uwag, albowiem takowe z doświadczeń życia codziennego nasuwają się same.

 

„Żydzi, z wyjątkiem małej liczby dysydentów uważają od dawna Talmud w ogóle za taką samą boską księgę, jaką jest Biblia starego zakonu.  Jeżeli jednak rzecz rozważymy dokładniej, to stawiając go nawet wyżej Biblii.  Ci, którzy czytają Biblię czynią coś, co jest cnotą, albo też nią nie jest.  Czytający Misznę wykonują rzecz cnotliwą i będą za to wynagrodzeni.  Ci, zaś którzy czytają Gemarę wykonują rzecz najbardziej cnotliwą.    A także, że całe szczęście traci ten, „kto od ustaw i nauk Talmudu przechodzi do Biblii”.  Ich zdaniem też: „przyjemniejsze są słowa pisarzy Talmudu, niż zakonu”.  Dlatego też „grzechy przeciw Talmudowi cięższymi są, niż grzechy przeciw Biblii”.

 Z samochwalstwem Talmudu zgadza się świadectwo reszty rabinów, czyli nauczycieli żydowskich. Tak opiewa: „Kto ma Biblię i Misznę w rękach, a nie ma Talmudu - z tym nie należy przestawać”. Ponieważ Jezus z Nazaretu według nauki żydowskiej nie był Bogiem, lecz tylko stworzeniem, tylko człowiekiem więc też i chrześcijanie w oczach żydów koniecznie są poganami, czyli bałwochwalcami. I tak mówi Talmud: „do dni świątecznych bałwochwalców należy także pierwszy dzień w tygodniu, dzień Nazareńczyka (Jezusa), tj. chrześcijańska niedziela”.  Że Nazareńczyk nazwany jest w Talmudzie „synem stolarza” zgadza się to z nazwiskiem, które Jezus według Mt. 13,55 jeszcze za życia swego otrzymał od żydów.  Że dalej imię jego w Talmudzie przekręcone zostało na słowo o znaczeniu: „niechaj imię jego i pamięć o nim zaginie”, zgadza się z powyżej przytoczoną nauką Talmudu,  iż żyd powinien, jeżeli może, tępić odszczepieńców, którzy opuścili imię żydowskie.  Zaś imię Jezusa i pamięć o nim, nie mogą być wykorzenione bez wytępienia chrześcijan.

 Talmud nazywając Chrystusa bożkiem, czyli bałwanem, wynika z tego, że chrześcijanie są bałwochwalcami ponieważ poczytują sobie największy zaszczyt służyć wiernie Chrystusowi.  Zaś Chrystus sam, według Talmudu, trudnił się czarodziejstwem i bałwochwalstwem, więc chrześcijanie są podwójnymi bałwochwalcami.  Że Chrystusa nazywają żydzi błaznem, zgadza się to z postępowaniem Zbawiciela wobec Heroda, kiedy go współcześni jego wskazywali jako czarownika, oświadczając, „że Chrystus jest w przymierzu z czartem”.  Ponieważ Talmud nazywa Chrystusa bezbożnikiem i Boga zapominającego, dowodzi, iż chrześcijanie jako czciciele bezbożnika, również są bezbożnikami.  Ponieważ o najlepszym z gojów powiedziano między innymi, że i jego trzeba zabić, (jeżeli tylko można), dowiadujemy się stąd, że chrześcijanie bezwzględnie są tu rozumiani. (Raschi do Exod. 14 ed. Am. 7 a.; w wydaniu Wen. mówi: „między odszczepieńcami” wyraża się bezpośrednio: „najlepszego z chrześcijan trzeba udusić”.)

 Aby zaś Talmud mógł żydom głęboko się wpoić, że on tu chrześcijan ma na myśli, mówi o tym w innym miejscu: „goj, który ćwiczy w zakonie (czyta pismo św.), winien jest kary śmierci”.  Albowiem gojowi może być dozwolony zakon (czytanie pisma św.), jeżeli przez obrzezanie stanie się żydem, każdy bowiem wie, że chrześcijanie od początku rozczytywali się w zakonie Mojżesza.  Jeżeli niektórzy rabini zarzucają, że Talmud powiada także: „goj, który czytuje pismo św., równa się z arcykapłanami”. Wyraźnie stoi też dalej w Talmudzie: „Chrześcijanie są bałwochwalczy; wolno jest w ich dzień świąteczny tj. pierwszego dnia w tygodniu, handel z nimi prowadzić”.

 

„Kiedy żydów, jak zarazę niszczącego postęp cywilizacji narodów, wypędzono z Hiszpanii, z Francji, z Niemiec i z innych krajów Europy, a pod karą śmierci jako wyjętych spod wszelkiego prawa, nie wpuszczono do Moskwy, wtedy Polacy otworzyli wszystkie im granice, dali przytułek i większą swobodę niż rodowitym mieszczanom i rolnikom.

Dwa pierwsze błędy przywiodły nasz naród do upadku i do podziału. W tym nieszczęściu jeszcze byśmy przez oświecenie, przez cywilizację mogli wznieść się i ratować, lecz błąd trzeci - żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało osłabiającą i nędzniejącą.”  (Za Stanisławem Staszicem).


CZY "DROGA" NEOKATECHUMENATU JEST PRAWOWIERNA?
Ks. Enrico Zoffoli
„Dlatego ponownie zapytuję siebie, czy Droga Neokatechumenalna musi koniecznie pociągać za sobą wyrzeczenie się wiary katolickiej? Bardzo liczni, dając dowód niewątpliwej dobrej wiary, wzdrygnęliby się i oburzyli, gdyby im ktoś takie odstępstwo zaproponował. Uczciwość i prawość niezliczonych członków Ruchu ośmielają mnie, by raz jeszcze zwrócić do nich wszystkich wezwanie już wyrażone w moim "Liście otwartym", podpisanym 2 listopada 1990 roku.
"Przynajmniej dotychczas – dodałem – wyciągając wnioski, musiałem mówić o "herezjach", lecz jeśli wasze przekonania nie wydają się wam herezjami, zawsze macie czas odeprzeć wszelkie zarzuty, oświadczając po prostu, że akceptujecie "Credo" Kościoła katolickiego, i skreślając – wyszczególnione na dwóch stronicach – błędy wam przypisywane, tak by rozwiać wszelkie podejrzliwości i potępienia.”
“Któż z nas nie ubolewa nad obojętnością i nieobyczajnością wielu wiernych, nad skandalami wśród duchowieństwa, nad zdradami miłości, nad rozbiciem rodzin, nad rewoltą przeciw światu duchowemu, nad coraz szybszym staczaniem się ku katastrofie społeczeństwa bogatego, zaawansowanego technicznie, lecz rozpaczliwie sceptycznego i amoralnego, szalonego i pełnego przemocy?”
“Jak widzicie, w postrzeganiu kryzysu współczesnego świata zgadzamy się w całej pełni.”
“Co pozostaje do zrobienia?”
“Jeśli, z jednej strony, my powinniśmy podziwiać i naśladować gorliwość waszego religijnego zaangażowania, to, z drugiej strony, my wzywamy was do odzyskania czystości naszej wiary. Jeśli wiara bez uczynków nie zbawia, to uczynki bez wiary mogą tylko wytwarzać iluzje i popychać do ruiny.

Pierwszeństwo należy się Prawdzie, mądrości Objawienia, wskazaniom Magisterium, poszanowaniu tej wielkiej Tradycji Katolickiej, od której przejęliście wszelkie dobro, przynoszące wam zaszczyt, ale przecież nie nowości, które – wymyślone przez waszych nauczycieli – charakteryzują "drogę" błędną, daleką od prawowierności.”
Książkę tę powinni przeczytać wszyscy. Przede wszystkim duszpasterze Kościoła katolickiego, aby nie dać się uwieść tej nowej herezji, a następnie wierni, aby w swej niewiedzy i dobroduszności nie popierali pana Kiko, nie dali się zatruwać błędnymi naukami i nie nabijali mu kasy pieniędzmi, używanymi dla niewiadomych celów. Wszystkim czytelnikom tej książki z całego serca błogosławię. + Biskup Zbigniew Józef Kraszewski

>>KLIKNIJ<< "DROGA" NEOKATECHUMATU


ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA PANORAMY W ZIMIE - GDZIE KROLUJE JEZUS CHRYSTUS
http://www.panoramy.szysz.pl/panorama/swiebodzin-chrystus/


KORESPONDENCJA
Proszę - odpowiedz tej osobie, która tak bardzo martwi się swoim stanem ducha, i wszystkim którzy mają tego typu problemy ( a mamy je chyba wszyscy - ze mną na czele ) aby się nie przerażała.... aby bezgranicznie ufała Panu, bez względu na to co się z nią dzieje, nawet, a raczej przede wszystkim, w grzechach, upadkach i słabościach....
Bóg ją kocha niezmiernie, wręcz do szaleństwa! tak jak każdego z nas! i cokolwiek się dzieje, nie wymyka się spod Jego kontroli! Jesteśmy teraz testowani przede wszystkim z ufności, nie tyle z wierności, co z uności.... szatan dąży, aby każdego z nas zniechęcić i zachwiać w pewności, że jest się kochanym przez Boga... doprowadza nas do pozornego upadku, aby wzbudzić w nas poczucie winy i lęku przed Bogiem... czy coś zrobiłem? A może faktycznie ciężko zgrzeszyłem, o co chodzi? co się ze mną dzieje? Doprawdy musi być ze mną strasznie źle, skoro takich stanów doświadczam...
Gwałtowna oschłość duszy, to Łaska dzięki której, Pan zdobywa inne dusze; to wspołpraca z Bogiem - nam daje odrętwienie wewnętrzne, aby serca innych rozpalić ogniem Bożej miłości... a starając się nie panikować, lecz przyjmować to co nas spotkało z cierpliwością i ufnością, ćwiczymy się i wzrastamy w pokorze, tak nieodzownej na drodze do świętości... Przypomnijmy sobie ostatnie lata życia Matki Teresy z Kalkuty.. jedna wielka ciemnosć duszy, do granic rozpaczy widocznej w słowach: gdzie jest Bóg?! Przy okazji nasuwa mi sie jeszcze inna refleksja:
Pan dopuszcza tego typu różne stany na nas, aby "zmusić nas", albo raczej zmobilizować, do częstszej spowiedzi św. I nieważne, w jakim stanie grzechu jesteśmy... powinniśmy jak najczęściej przystępować do Spowiedzi św. Np. co tydzień... tak jak z myciem siebie... dlaczego myjemy się codziennie? dla higieny... dodajmy dla higieny ciała... a co z higieną ducha? nie widzimy duszy, w jakim stopniu jest brudna, nic nie odczuwamy, więc nie zdajemy sobie sprawy, jak często powinniśmy się oczyszczać... Maryja powiedziała w Medjugorje: gdybyście wiedzieli czym jest grzech, spowiadalibyście się codziennie.. oczywiście, że nie można biegać co rusz do Spowiedzi, aby nie wpaść w skrupuły, ale paroadoksalnie jest coś w tym, że im częściej się chodzi do spowiedzi, tym wyraźniej widzi się własne błędy... na zasadzie: im dalej w las, tym więcej drzew... czasami nie odczuwamy potrzeby pójścia do Spowiedzi, bo np. nic nie zrobiłem, nie ukradłem, nie obmówiłem... ale, czy faktycznie nieodczuwanie stanu grzechu, jest bezgrzesznością? a może tak bardzo tkwimy w nim, że już zobojętnieliśmy i nic nie odczuwamy?
Nie zdajemy sobie sprawy, że w obecnym czasie, całkowitych ciemności, zanurzeni jesteśmy po uszy w bagnie grzechu, czy to własnego, czy rodzinnego, czy społecznego... czy tego chcemy, czy nie, świadomie, czy też nie, we wszechogarniającym grzechu uczestniczymy... nie chodzi o to, aby spowiadać się z grzechów cudzych, czy społecznych ( choć tu można dywagować, na ile obojętni jesteśmy na to co się w okół nas dzieje ), ale oczyszczać się na bieżąco z grzechów lekkich. Dla Boga nie ma podziału na grzech lekki i ciężki, dla Niego każdy grzech jest raną, bólem, profanacją... Należy zapytać się siebie, czy w przeciągu tygodnia rzeczywiście byłem tak doskonały, że nie zgrzeszyłem? skoro tak, to tylko wstawić mnie w ramki i powiesić podobiznę na ścianę, niech się do mnie modlą, bo jestem święty...
Kiedyś szłam do Spowiedzi ( starałam się chodzić co tydzień ) i nie odczuwałam żadnych grzechów, nie wiedziałam co mam powiedzieć... z drugiej strony, sakrament Spowiedzi, zawsze był dla mnie stresem, więc gdy tak szłam powiedziałam sobie w duchu: "koniec, więcej tego nie wytrzymam, nie będę tak latać do Spowiedzi, bo się nerwowo wykończę, mam tego dość, powiem księdzu, że przyszłam ostatni raz... Jezu, tylko Ty wiesz ile mnie te spowiedzi kosztują..." . I nie zdażyłam zakończyć tego zdania, gdy padła odpowiedź: " A ile Mnie kosztowało twoje zbawienie?!".
No cóż, odechciało mi się dyskusji i narzekania... gdy powiedziałam to księdzu odparł, no widzisz? dlaczego się dręczysz, nie wiesz co masz powiedzieć? nie martw się, ja będę mówił, a ty tylko będziesz odpowiadać na moje pytania.... i zaczęliśmy: a jak minął tydzień, a co się wydarzyło?, nikt cię nie zdenerwował? w pracy też było ok? a w domu? czy była jakaś radość, a może smutek? o co, dlaczego?... i dokonywał się rozbiór mojego serca na czynniki pierwsze, i wychodziły bóle, pretensje, żale, uwagi, niechęci itd.... Tak bardzo potrzebujemy cierpliwego rentgenu naszego "ja"...
Sakrament Pokuty, to trybunał Miłosierdzia ale i przeogromnej Łaski... Po każdym rozgrzeszeniu nie tylko stajemy się czyści jak po Chrzcie św., ale i lżejsi, radośniejsi... nie wiemy nawet na jakich płaszczyznach Pan Bóg nas leczy z naszych zranień, uprzedzeń, braku miłości.... napełnia Swoim pokojem i miłością... stajemy się pełni Ducha Świętego, pełni Łaski... A więc czerpmy z tego potężnego zdroju Bozych darów, pijmy i kosztujmy, jak dobry jest Pan! Amen.



3 styczeń 2011

NAJŚWIETSZEGO IMIENIA JEZUS

"CHRYSTUS ZOSTAŁ OGŁOSZONY NARODOM, ZNALAZŁ WIARE W ŚWIECIE - JEMU CHWAŁA NA WIEKI"

Panie Jezuniu - moja MIŁOŚCI - wzorem lat ubiegłych bardzo proszę podaj mi HASŁO NA TEN 2011 ROK.
Pan Jezus:
                     Dziecko Moje - hasło dla ciebie brzmi:

IDŹ I NAUCZAJ WSZYSTKIE NARODY JAKO I JA NAUCZAŁEM, BO DZIEŃ CHYLI SIE KU ZMIERZCHOWI A ŚWIAT KU UPADKOWI.
RATUJ TO, CO ZOSTAŁO RAZEM Z MOIMI KAPŁANAMI I MOIMI APOSTOŁAMI. GŁOŚ MIŁOSIERDZIE MOJE, BO TYLE, CO URATUJECIE DUSZ, TO OD TEGO MOMENTU ZALICZAM WAM I DODAM JE DO WASZYCH CNOT.


A ty nie wstydź się i nie bój się głosić o Mnie prawdy, że ja jestem ŻYWY W HOSTIIi daję ŁASKI, ale tylko tym, którzy przyjmują Mnie od kapłana.


Panie Jezu - jestem bardzo szczęśliwa, że obdarzyłeś mnie Twoją świętą ŁASKĄ, ale proszę pomóż wykonać mi tę jakże odpowiedzialną MISJE. Chciałabym wykonać swoje zadanie jak najlepiej umiem i dziękuję, że przysyłasz mi odpowiednich ludzi do pomocy, jakby twoich Apostołów i Aniołów, aby STRONA nasza spełniała jak najlepiej zadanie EWANGELIZACJI, informowała o niedoskonałościach w naszym KOŚCIELE KATOLICKIM i abyśmy mogli wspólnie naprawiać błędy, które wynikły z powodu wmieszania się wrogów Twoich i naszych, a którzy różnymi sposobami uczą nas a nawet przymuszają swoimi haniebnymi zarządzeniami do lekceważenia Ciebie. Nasi i Twoi wrogowie - w osobach biskupów i hierarchów odpowiedzialnych za wszelkie ustalenia i zarządzenia - prostują nam nogi, prostują nam karki oraz zmuszają do nie przestrzegania postów, jakże ważnych do otrzymania ŁASK. Homilie głoszą o miłości do człowieka pomijając Ciebie - STWORCE. Kościoły - Twoje świątynie, dekorują masońskimi, wrogimi znakami i symbolami. W kościołach są dekoracje pięcioramienną gwiazdą. Twego wizerunku jako KROLA nie ma prawie nigdzie a powinien być w każdej Twojej świątyni, oczy bolą patrzeć na te herezje.- a Ty jak cierpisz" . W kościołach tych okrągłych brak obrazów świętych osób - wolą puste, gołe ściany, odrażające i smutne a na nich malutkie tabliczki, bo nie tablice - niby Droga Krzyżowa - nawet nie ma Twego Imienia na tych tabliczkach tylko krótkie lakoniczne wyrazy a zamiast Krzyża - jakiś plusik. Ja znam tylko dwie najpiękniejsze Twoje świątynie w Chicago - BAZYLIKA KROLOWEJ ANIELSKIEJ pobudowanej przez Polaków z polskimi napisami a którą to poprzedni kardynał Bernardin chciał sprzedać bezbożnym - po prosu usunąć z naszego życia. Druga świątynia to ŚW.TROJCY - typowa według Twego pomysłu, też polska świątynia. Na "TROJCOWIE' czuje się Twój DUCH. Samo wejście do tych świątyń powoduje, że człowiek już się modli patrząc tylko na ich wnętrze. My świeccy robimy co możemy, chociaż kapłani na nas krzyczą, ale my robimy "swoje" i pouczamy ich. Jednego kapłana w Kalifornii, który nie chciał mi podać Ciebie, gdy klęczałam, to po zakończonej Mszy świętej trzy razy go nazwałam: FATHER CZY TY JESTEŚ MASONEM? Nic nie odezwał się - odszedł. Kapłani zmuszają nas abyśmy byli posłuszni biskupom. My informujemy ich, że my nie będziemy słuchać ludzi duchownych przeniewierców lecz słowa Twojego objawionego w Piśmie Świętym, bo kochamy Ciebie i nie chcemy Cię obrażać a poza tym my pragniemy Twoich ŁASK. Przecież wiemy, że biskupi amerykańscy w pewnym czasie chcieli odłączyć się od Watykanu i papież niewiele mógł zrobić. Nadal obowiązuje postanowienie Kongregacji zatwierdzone przez papieża Jana Pawła II, że Komunię Świętą należy przyjmować w pozycji klęczącej lub w pozycji stojącej z gestem uszanowania (to dla ludzi w tłumie, chorych, przy braku miejsca). Biskupi nic sobie nie robią z posłuszeństwa które przysięgli przed papieżem w obecności Boga, a żądają posłuszeństwa od wiernych będąc przeniewiercami i rozsiewając zgorszenie jakiego nie było od początku historii Kościoła.Jako wierni kościoła katolickiego ślubowaliśmy być wiernym Bogu i wychować swoje dzieci i wnuki zgodnie z wiarą naszych ojców. Nie ślubowaliśmy bogu temu światu Lucyferowi lecz Bogu w Trójcy Przenajświętszej. Papież Benedykt XVI wszystko robi aby ratować Kościół.W Watykanie udziela tylko Komunii Świętej w postawie klęczącej. Nie tylko nie jest wspomagany przez biskupów ale z całą otwartością" i zaciekłością atakowany jest przez " Nie-Twoich" biskupów jak ich sam Jezu określiłeś. Jak oni Ciebie i papieża nie uznają i oddają cześć Lucyferowi to zgodnie z wykładnią Pisma Świętego mamy od nich stronić i z nimi się nie zadawać. Istnieją jeszcze prawowierne Tobie parafie z kapłanami i biskupami, którzy Cię wielbią i Kochają.
Tak nieraz sobie myślę o osobach przyjmujących Komunię św. na ręce i kapłanach profanowcach - wcale nie jest mi ich żal - a niech pokutują mając popalone ręce w czyśćcu, gdy głusi byli i arogantcy wobec Twoich i papieża upomnień i napomnień. Przez te anty- katolickie przeniewierstwa i bunt przeciw Tobie i papieżowi zatamowali drogę dla Twoich łask i dlatego tu w USA jest tak źle - dużo rozwodów, dużo grzechów nieczystych popełniają, dużo lekceważenia człowieka, nieuczciwości i wiele, wiele innych.Bardzo to smutne,że pewien młody polski "kapłan" w Chicago nie podporządkując się przepisom Kogregacji o przyjmowaniu Komunii Świętej, grzesząc ciężko grzechami nieposłuszeństwa wobec Ciebie i papieża skrzyczał moją koleżankę, że ominęła szafarza - kobietę i poszła do tego krzyczącego kapłana przyjąć Ciebie - na cały głos krzyczał na nią a najbardziej ją zabolało, jak stwierdził, że ona umrze w grzechu ciężkim za to, że nie chciała wziąć Ciebie z rąk tej kobiety. A jeszcze wcześniej podając jej Ciebie powiedział, aby tego więcej nie robiła. Zachowanie tego "polskiego?" księdza jest oburzające i niezgodnie z przepisami katolickimi obrządku rzymskiego. Jako wierni nie tylko mamy prawo, ale zobowiązani jesteśmy niezależnie kim jesteśmy czy wiernymi lub biskupami do wystosowania protestu na ręce papieża Benedykta XVI. Trzeba się przeciwstawiać z całą siłą profanacji i walczyć z wrogami Kościoła Świętego.To papież namawia i daje przykład a ksiądz nie wiadomo jakiej reputacji i nie wiadomo jakiej orientacji śmie siać zgorszenie.
Aż się cisną na usta słowa zapisane w Ewangelii Świętej:
''Ci fałszywi Apostołowie, to podstępni działacze, udający Apostołów Chrystusa, nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła Światłości'' - [2Kor 11,13-14]
''Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach.'' - [Mt 7, 15-16]
''Lecz byli fałszywi prorocy, jak i między wami będą kłamliwi nauczyciele, którzy wprowadzą zgubne odszczepieństwa i zaprą się tego Pana który ich odkupił , przywodząc na siebie rychłą zgubę''- [2P:1,2]
Pan Jezus:
                     No tak - dlatego daję jeszcze szansę ludowi swojemu - jedną szansę. Nie polczę im tego za winy, jeżeli nastąpi powrót Mojego Najświętszego Ciała do Tabernakulum w centrum. Jeżeli będzie oddawana cześć Mnie jako BOGU przez podawanie Mnie do ust i na kolanach. Jeżeli powróci cała przedsoborowa tradycja celebrowania Mszy św., jeżeli powróci używanie wody święconej w kościele i jeżeli powróci modlitwa do Michała Archanioła przed Mszą Świętą.



Objawienie miało miejsce tuż po godz.22: 00 na Podbrdo przy białej figurze Matki Bożej.
Po zakończeniu objawienia Iwan powiedział:
Matka Boża przyszła bardzo radosna i szczęśliwa i na początku pozdrowiła nas jak zwykle słowami:
" „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, moje drogie dzieci”
Następnie powiedziała:
„Drogie dzieci, również dziś Matka wzywa was z radością - módlcie się, módlcie się, módlcie się. Módlcie się, drogie dzieci i pomóżcie mi zrealizować plan, który pragnę zrealizować w świecie i w tej parafii. Drogie dzieci, w szczególny sposób wzywam was do modlitwy o powołania w Kościele oraz o mocną wiarę moich kapłanów. Wiedzcie, moje dzieci, że zawsze modlę się z wami, kiedy jest wam najtrudniej, zatem wytrwajcie w modlitwie. Módlcie się razem ze mną. Dzisiaj pragnę również podziękować wam, że odpowiedzieliście, że zaakceptowaliście moje orędzia i że żyjecie moimi orędziami"
Matka Boża modliła się przez dłuższy czas nad nami z wyciągniętymi rękami, pobłogosławiła nas swoim matczynym błogosławieństwem. Poleciłem was wszystkich, wasze potrzeby, wasze intencje, wasze rodziny, a zwłaszcza chorych. Matka Boża odeszła w znaku świetlistego krzyża z pozdrowieniem
"Idźcie w pokoju moje drogie dzieci.""
-szukam-


Orędzie Królowej Pokoju z Medugoje 2 styczeń 2011
" „Drogie dzieci. Dziś wzywam was do jedności w moim Synu Jezusie. Moje macierzyńskie serce prosi, abyście pojęli, że jesteście Bożą rodziną. Ojciec Niebieski obdarzył was duchową wolnością, jesteście więc wezwani, aby samodzielnie rozpoznawać prawdę, dobro i zło. Niech modlitwa i post otworzą wasze serca i pomogą wam odkryć Ojca Niebieskiego przez mojego Syna. Kiedy odkryjecie Ojca, wasze życie będzie podporządkowane pełnieniu woli Bożej i tworzeniu Bożej rodziny, bo tego Syn mój pragnie. Będę z wami na tej drodze. Dziękuję wam."

Mirjana odczuła że może powiedzieć Matce Bożej: Wszyscy przychodzimy do Ciebie z naszymi cierpieniami i krzyżami. Pomóż nam, prosimy Ciebie.
Matka Boża wyciągnęła ręce nad obecnymi i rzekła:

Otwórzcie wasze serca, oddajcie MI swoje cierpienia. Matka pomoże.


KLIKNIJ- obejrzyj film z objawieniem
-szukam-



6 styczeń 2011

OBJAWIENIE PAŃSKIE (Trzech Króli)

Orędzie z Nieba do Siostry Michaliny z Żywca:

W Święto Trzech Króli o godzinie 15 zapalić Gromnicę i modlić się:

PANIE BOŻE - POBŁOGOSŁAW MOC TEJ GROMNICY
I UWOLNIJ MOJ DOM, MOJĄ RODZINE, MOJĄ PARAFIE
MOJĄ OJCZYZNE I CAŁY ŚWIAT OD SZATAŃSKICH MOCY.


Film "FAUSTYNA"


KLIKNIJ- cz 1
KLIKNIJ- cz 2
KLIKNIJ- cz 3
KLIKNIJ- cz 4
KLIKNIJ- cz 5
KLIKNIJ- cz 6
KLIKNIJ- cz 7
KLIKNIJ- cz 8


PIEKNE ŚWIADECTWO UZDROWIENIA CZŁOWIEKA.

Wizyta o.Bashabory w Polsce

Niedawno gościliśmy jako wspólnota ojca Johna Bashoborę i zorganizowaliśmy rekolekcje dla młodzieży. Postanowiłem pomóc i byłem jednym z porządkowych. Poprzednio uczestniczyłem w Mszach św. Ojca Johna i chociaż zrobiły na mnie ogromne wrażenie to byłem jedynie uczestnikiem. Tym razem było inaczej. Mam wrażenie, że czerpałem na ile to możliwe i to obficie z tego rekolekcyjnego czasu.

 

Uzdrowienie chorej na stwardnienie rozsiane.

-----------------------------------------------------------------

 Pierwszego dnia było spokojnie, w duchu modlitwy, nauczania i miłości. A właściwie część ze świadectw mi uciekła gdyż byłem w niedogodnym miejscu . To się okazało dopiero drugiego dnia gdyż działy się już dziwne rzeczy. Uzdrowienia doznało wiele osób ale największe wrażenie zrobiło na mnie młode małżeństwo. Kobieta od wielu miesięcy cierpiała na szybko postępujące stwardnienie rozsiane,  ktoś z posługujących ulitował się nad nimi i bocznymi przejściami przeprowadził do ojca. Tam  mieli chwilkę na rozmowę w czasie przerwy. Właśnie drugiego dnia chcieli się ponownie dostać do ojca i mu podziękować, gdyż dziewczyna odzyskała sprawność we wszystkich członkach, a wcześniej nie było dla niej nadziei.

 Wezwanie Ducha Świętego.

----------------------------------------

Ojciec John często  wzywał Ducha Świętego i tego też nauczał. Prosił żeby wszyscy wspólnie modlili się wołając /Przyjdź Duchu Święty/ niestety jakaś grupa nie podjęła wezwania i nie wzywała zbyt głośno. Stałem na uboczu ale zawołałem z mocą tak jak kazał ociec John. Dziwna sprawa i nie wiem, czy na skutek tego mojego wołania ( raczej krzyku)  to się stało ale dziewczyna stojąca koło mnie padła i zaczęła wyć niestety- była opętana i Duch Święty ją oczyszczał. Była dosłownie obok mnie, więc podszedłem i zacząłem się nad nią modlić wzywając Pana , Jego Matki i Ducha Świętego co u dziewczyny wywoływało okropne wrzaski ( w sumie to tylko wyła) . Wcześniej słyszałem opętanego w czasie ataku i robił na mnie przerażające wrażenia. Teraz było inaczej, nie miałem nawet śladu niepokoju. Podeszli też inni posługujący i wspólnie w kilka osób podjęliśmy walkę z demonem. Modliliśmy się długo, ale bez rezultatu i dopiero gdy ojciec podszedł i dotknął dziewczynę ta się uspokoiła i wstała jak przebudzona z jakiegoś snu. Poprosił, żeby się modliła gdyż to od niej zależy czy będzie pod wpływem demona.

 Bitwa z demonem.

---------------------------

Drugiego dnia po Eucharystii zaczęła szaleć inna osoba opętana. Podszedłem jako  pierwszy  i zwróciłem się do dziewczyny słowami  Chrystusa czyli  /Pokój z Tobą/. Wydało mi się oczywiste, że pokoju Chrystusa nie zniesie żaden demon. Tym razem również nie miałem nawet śladu obawy. Dotknąłem dziewczynę i ona zsunęła się na ziemię, przytrzymałem ją kładąc jej rękę na klatce ( później się dowiedziałem , że w ataku można trzymać tylko za ręce i nogi)  Nie używałem w ogóle siły bo dziewczyna wijąc się była jakby wiotka. Podeszli inni z posługujących i zaczęli ją mocno przytrzymywać za ręce, żeby sobie nie zrobiła krzywdy, ja trzymałem za nogi ale znowu nie używałem siły. Nogi były jakby bezwładne , oderwane od reszty szalejącego ciała z którym mocowali się koledzy. Przekazałem koledze a ten je z wysiłkiem trzymał, nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Obserwowałem to, bo wszystko działo się ale ja z tym jak gdyby nie miałem nic wspólnego tzn. nie ja to robiłem, że opętana nie miała siły w nogach, które trzymałem ale to się działo i bardzo mnie dziwiło. Więc  ponownie podjąłem się trzymania, ale tylko delikatnie oparłem ręce na nogach kobiety i znowu ta sama sytuacja. Znajoma opowiadała mi kiedyś jak sama miała podobny przypadek tyle, że ona niemal żyje duchem modlitwy ja raczej jestem daleko, daleko z tyłu. Sama wiesz , że ledwie co wracam do Chrystusa. Zauważyłem też , że dziewczyna nie chce tak naprawdę zmienić , życia które jest przyczyną opętańczej udręki. Kilka dni później gdy rozmawiałem ze znajomym na temat tej sytuacji to spostrzeżenie się potwierdziło. Ojciec John przekazał dziewczynie, że już jej więcej nie pomoże gdyż ona sama nie pragnie zmiany i nie oczyszcza ducha modlitwą i pokutą. Tak czy inaczej jej atak zakończył przebudzeniem  opętanej  w trakcie ogólnej  modlitwy uzdrowienia ale bez potrzeby osobistej interwencji (kontaktu)  ojca Bashobory. Wiesz jakie mam podejście do "czorta" – to my powinniśmy go ścigać a nie z obawą umykać przed tą małpą Pana i to się sprawdza. No oczywiście każdego dnia przyjmowałem Komunię św. , więc nie byłem sam :)))

 Uzdrowienie chromej.

------------------------------

Oczyszczanie opętanych  to oczywiście spektakularny,  hałaśliwy i nieprzyjemny przejaw działania Ducha Świętego. Jawnych uzdrowień jest chyba troszkę mniej ale są. Na sam koniec pobytu ojca Zorganizowano dodatkową mszę i konferencję ojca na AWF tu też wydarzył się przypadek uzdrowienia osoby, która przyszła na spotkanie o kulach. W pewnej chwili ojciec w czasie modlitwy uzdrowienia zwrócił się do kobiety i kazał jej wstać. Ta z przerażeniem wskazała , że nie może bo przecież ma kule i nie da rady. Ojciec kazał komuś aby jej odebrał kule a kobiecie kazał  podejść, więc ta z przerażeniem zrobiła kilka samodzielnych kroków pod zainscenizowany na auli ołtarz. Później ojciec John modlił się nad nią i na koniec kazał pochodzić po auli. Nie mogę opisać jakie przerażenie, zdziwienie a później szczęście malowało się na twarzy kobiety. Gdy po pierwszych pełnych strachu krokach zaczęła z większą odwagą sprawdzać swoją zdolność do samodzielnego chodzenia. Tak więc, każdy na auli łącznie z profesorami i studentami mógł się przekonać o cudzie jaki się na ich oczach odbył. Kobieta była prawdopodobnie pracownicą akademii.

  Niech Duch Święty da Tobie prawdziwą radość.   Serdecznie Pozdrawiam      Jacek

To jakie świadectwo dają o sobie biskupi, którzy jako pierwsi po Bogu mają moc uzdrawiania. Nawet można podejrzewać biskupów o jakąś umowę z koncernami farmaceutycznymi aby nie uzdrawiali.
To teraz już wiemy kto rozsiewa złą opinię o Ojcu Bashaborze.

Czego powinniśmy oczekiwać od biskupów? Do czego potrzebni są nam biskupi? 

Zapraszamy ich do naszych kościołów - nie chcą przyjść.
Zapraszamy na czuwania nocne - nie chcą przyjść, ba - nawet nie chcą słuchać Matki Bożej, która prosi o wprowadzenie czuwań pierwszo sobotnich.
Zapraszamy na nasze ulice z Najświętszym Sakramentem w obronie Ojczyzny - nie chcą przyjść.
Gdy błagamy ich aby Intronizowali Jezusa Chrystusa na KROLA naszego mówią, że już był trzy razy te akty uczynione. AŻ TRZY RAZY W CIĄGU 100 LAT !!! Co za wstyd !!!
Kochani - czyńcie to co roku, co miesiąc, co dzień aby przypodobać się STWORCY, bo łaski niesamowite.
W swoich pięknych gabinetach nie chcą nas przyjmować. Gdy pisze się o naszych ukochanych biskupach - nie chcą słuchać - brak pokory. Potem będą nas na kazaniach wyszydzali, że przejrzeliśmy i wytykamy im błędy i są źli, że jakaś służebnica Boża niewykształcona wie więcej od nich, bo z samych ust Pana Boga. Mówię tu o s.Faustynie - też kiedyś ją wyszydzało jej pokolenie.
 Mówię tu o Rozalii - też była wyszydzana przez swoje pokolenie. Mówię tu o Marii Valtorcie, o Katarzynie Emmerich, aż dopiero zwykły człowiek, reżyser rozsławił Chrystusa i ją w "PASJI". Nie było odważnego biskupa aby stanął w ich obronie. Ba, nawet nie było odważnego biskupa, aby stanął całkiem niedawno w obronie ks. Popiełuszko a teraz się do niego modlą, ale chyba tylko dlatego, że wypada przy wszystkich.
Ja nie mogę patrzeć spokojnie jak nasz kraj jest rozkradany i dlatego walczę piórem - może wzruszę serce któregoś biskupa i stanie w obronie narodu. Wszyscy - cały EPISKOPAT patrzy biernie jak nas wrogowie niszczą i skoro nic nie robią, to też są naszymi wrogami. Ja nie mogę siedzieć, biernie patrzeć i milcząco godzić się na śmierć narodu, która niechybnie nadejdzie -  jeżeli nie wypełnimy woli Bożej. Owcześni faryzeusze woleli zgodzić się na śmierć BOGA, niż stanąć w Jego obronie,
tak i teraz wolą zgodzić się na śmierć narodu niż wychylić się ze swoją patriotyczną postawą. Jeżeli wstydzą się być patriotami - to nie są Polakami.  Jedynie odważnie głoszą słowa PRAWDY kapłani na emeryturze. Pan Bóg widzi i współczuję tym wszystkim, którzy nie słuchają Jego słów - jakże będzie im wstyd w ich dniu !!!.         Ale wstyd to mało - będą bardzo się bali, lecz za późno!!!
Wszystko można wytłumaczyć i nawet to, że Chrystus jest tylko sługą i to, że my czcząc Chrystusa Króla szerzymy bałwochwalstwo. Teraz są takie czasy, że na czarne mówi się białe i odwrotnie i każą nam w to wierzyć.


ZAPROSZENIE NA MSZE ŚWIETĄ

RYCERZE CHRYSTUSA KROLA SERDECZNIE ZAPRASZAJĄ NA MSZE ŚWIETĄ
W INTENCJI INTRONIZACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KROLA POLSKI,


KTORA ODBEDZIE SIE DNIA 23 stycznia 2011 r. o godz. 19 w kościele pw. św. Barabary
w GAŃSKU.


O TYM MUSIMY WIEDZIEĆ, NIE MOŻEMY ŻYĆ W NIEŚWIADOMOŚCI


 

Jeszcze trochę prawdy o Kardynale Stanisławie Dziwiszu.

=============================================

 

Dziś w sieci znalazłam takie oto "nowości" na temat kardynała Dziwisza i chociaż podaje je "Fakt" czyli gazeta raczej plotkarska, to warto się temu przyjrzeć.
Fakt przytacza słowa Palikota - człowieka bardzo kontrowersyjnego, dla którego nie liczą się żadne świętości, ale ciekawe jest to co powiedział.

Oto tekst:

Kto z rodziny kardynała jest w PO? Palikot ujawnia!

Janusz Palikot twierdzi, że bliscy kardynała Stanisława Dziwisza to także członkowie Platformy Obywatelskiej. "Ja pomogę tobie, ty pomożesz mnie" - dodał lubelski polityk komentując podawane przez siebie rewelacje. Podkreślił, że wymieniony powyżej hierarcha na pewno zna tę zasadę


- Manus manum lavat” – ja pomogę tobie, ty pomożesz mnie. Chyba wszyscy znają zasadę działania tej reguły. Na pewno zna ją kardynał Stanisław Dziwisz - napisał Palikot na swoim blogu w onet.pl.

- Fakt 1 – osobistym sekretarzem kardynała jest ks. Dariusz Raś, starszy brat Przewodniczącego Regionu Małopolskiego PO, Ireneusza. Fakt 2 – radną w sejmiku małopolskim z ramienia PO jest Barbara Dziwisz, prywatnie – bratanica kardynała. - ciągnie Palikot.

- Bratanek kardynała - Andrzej Dziwisz jest wójtem Raby Wyżnej. Jestem pewien, że nie żałuje wujkowi i przekazuje część swojego uposażenia na tacę - napisał lubelski polityk.

- Wymiana barterowa? Posądzanie wyłącznie PIS o układanie się z Kościołem jest zdecydowanie przesadzone. Jak widać, Platforma radzi sobie w tej kwestii równie sprawnie. Jeszcze sprawniej radzi sobie sam kardynał – bratanica to nie jedyna osoba piastująca ważną funkcję w Małopolsce (...). Pozostaje cieszyć się, że kardynał nie ma swoich dzieci, bo musiałyby dostać co najmniej stanowisko Prezydenta Krakowa - skończył swój wpis Palikot.
KLIKNIJ

http://www.fakt.pl/Kto-z-rodziny-kardynala-jest-w-PO-Palikot-ujawnia-,artykuly,92433,1.html#miniPoll
Pozdrawiam serdecznie!    Eliza


MIECZYSŁAWA:

To teraz wiemy dla kogo przeznaczył kardynał 100.000 dol. (ja pomogę rodzinie a rodzina mnie). Drogi Kardynale - rodzina Ciebie nie zbawi tylko CHRYSTUS KROL

i dlatego powinieneś powiedzieć "ja pomogę Chrystusowi a On pomoże mnie".

"Módlmy się, aby KARDYNAŁ umiał uwierzyć w Jezusa Chrystusa a nie w rodzinę". 


 

DRASTYCZNE ŚWIADECTWO LEKARZA WYKONUJĄCEGO ABORCJE

-szukam-

Motto:

"Największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać Ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?"

Matka Teresa z Kalkuty Mamo, chcesz otworzyć grób? Nagie dziecko pochować bez trumny? Czy chcesz zmienić siebie w cmentarz dla niewinnych? Nienarodzone dziecko. Cywilizacja śmierci

         Przez wiele lat doktor Stojan Adaäevid był przekonany, że aborcja jest zabiegiem chirurgicznym podobnym do wycięcia ślepej kiszki. Adaäevid zapamiętał ten dzień na całe życie. Był studentem medycyny i w pokoju lekarskim porządkował kartoteki. Siedział w kącie nad papierami, a w pomieszczeniu zaczęli zbierać się ginekolodzy. Nie zwracając uwagi na przycupniętego z boku studenta, opowiadali o różnych przypadkach ze swej praktyki. Doktor Rado Ignatovid wspominał pewną ciężarną pacjentkę, która przyszła, by usunąć swoje dziecko. Aborcja się nie udała, bo ginekolog nie potrafił podwinąć szyjki macicy. Gdy lekarze zaczęli opowiadać o dalszych losach kobiety, przysłuchujący się im Stojan zdrętwiał. Nagle zrozumiał, że dentystka z pobliskiej przychodni, o której rozmawiają mężczyźni, to jego matka. - Ona już nie żyje, ale ciekawe, co się stało z dzieckiem, które chciała usunąć - zastanawiał się jeden z ginekologów. Stojan nie wytrzymał: - To ja jestem tym dzieckiem - powiedział wstając. W pokoju zapadła cisza, a po chwili lekarze jeden po drugim zaczęli wychodzić.

Wiele razy przez następne lata doktor Adaäevid będzie wracał myślami do tamtego wydarzenia. Zrozumiał jasno: żyje tylko dlatego, że lekarz spartaczył aborcję. On sam nigdy by takiej fuszerki nie odstawił. Nieraz trafiały do niego kobiety, którym można było podwinąć szyjki macicy, ale zawsze dawał sobie radę z tym problemem. Był w końcu lekarzem, który w Belgradzie najlepiej wykonywał aborcje. Szybko prześcignął w tym fachu swojego mistrza, doktora Ignatovicia, którego niekompetencji zawdzięczał życie. - Tajemnica sukcesu tkwi w tym, by wytrenować dłoń częstymi zabiegami - mówi, cytując po niemiecku przysłowie: "Übung macht Meister" (ćwiczenie czyni mistrza). Wierny tej maksymie, wykonywał dziennie po dwadzieścia, trzydzieści aborcji. Jego rekord dnia wynosił trzydzieści pięć. Dziś ma problem, by określić, ile aborcji przeprowadził w ciągu dwudziestu sześciu lat praktykowania. Proponuje wypośrodkować pomiędzy 48 a 62 tys. Przez wiele lat był przekonany, że aborcja - jak uczono na wydziałach lekarskich i pisano w podręcznikach - jest zabiegiem chirurgicznym podobnym do wycięcia ślepej kiszki. Różnica polega tylko na usunięciu innego organu z ciała kobiety - raz jest to kawałek jelita, innym razem tkanka ciążowa. Wątpliwości zaczęły pojawiać się w latach osiemdziesiątych, kiedy do jugosłowiańskich szpitali sprowadzono ultrasonografy. Wtedy na ekranie USG doktor Adaäevid pierwszy raz zobaczył to, co do tej pory było dla niego niewidoczne - wnętrze kobiecego łona i żywe dziecko, ssące palec, ruszające nogami i rękoma. Zazwyczaj chwilę potem kawałki tego dziecka leżały obok niego na stole. - Patrzyłem, ale nie widziałem - wspomina dziś. - Wszystko zmieniło się, od kiedy zaczęły nawiedzać mnie sny.

Sen doktora Adaäevicia

Właściwie był to jeden sen, ale powtarzał się każdej nocy, dzień w dzień, tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc. Śniło mu się, że idzie po rozświetlonej słońcem łące, wokół pełno pięknych kwiatów, latają kolorowe motyle, jest ciepło i przyjemnie, jego jednak dręczy jakieś niepokojące uczucie. W pewnym momencie łąka zapełnia się dziećmi, które biegają, grają w piłkę, śmieją się. Są w różnym wieku, od trzech, czterech lat do około dwudziestu. Wszystkie są niezwykle piękne. Twarze jednego chłopca i dwóch dziewczynek wydają mu się dziwnie znajome, ale nie może sobie przypomnieć, skąd je zna. Próbuje rozmawiać z dziećmi, a wtedy one, dostrzegając go, zaczynają w przerażeniu uciekać i krzyczeć. Wszystkiemu przygląda się człowiek w czarnym ubraniu, przypominający mnicha. Nie mówi nic, tylko patrzy przenikliwie.

Każdej nocy Adaäevid budził się przerażony i do rana nie mógł zasnąć. Nie pomagały zioła ani środki nasenne.

 

Raz trafił na miejsce, gdzie była rozlana plama jodu. I rączka nagle zaczęła się ruszać. Stojąca obok pielęgniarka krzyknęła: "Zupełnie jak nogi żaby na zajęciach z fizjologii". Doktor wzdrygnął się, ale nie przerwał zabiegu. Postanowił wszystko, co zostało w macicy, zmielić na miazgę. Jednak kiedy wyciągnął kleszcze, ujrzał serce. Jeszcze pulsowało, coraz wolniej i wolniej, aż w końcu przestało bić. Wtedy zrozumiał, że zabił człowieka. Zrobiło mu się ciemno przed oczami. Wpadł w odrętwienie, nie pamiętał, ile czasu to trwało. Nagle poczuł szarpanie za ramię i usłyszał przerażony głos pielęgniarki: "Doktorze Adaäevid! Doktorze Adaäevid!". Okazało się, że pacjentka się wykrwawia. Po raz pierwszy od dawna zaczął się gorąco modlić: "Panie Boże! Ratuj nie mnie, ale tą kobietę". Cudem mu się udało. Gdy zdjął rękawice, wiedział, że już nigdy w życiu nie zrobi aborcji.

Sabotaż przeciwko państwu

Kiedy oznajmił swoją decyzję ordynatorowi, wywołało to zdziwienie. Wcześniej nie zdarzyło się, by w belgradzkim szpitalu jakiś ginekolog odmówił wykonywania aborcji. Zaczęto wywierać na niego presję, by zmienił zdanie. Zmniejszono mu o połowę wypłatę, córkę wyrzucono z pracy, syna oblano na egzaminach wstępnych na studia. Atakowano go w prasie i w telewizji. Pisano, że socjalistyczne państwo dało mu wykształcenie, by mógł wykonywać aborcje, a on uprawia sabotaż. Po dwóch latach nagonki był na skraju wyczerpania nerwowego. Postanowił, że następnego dnia zgłosi się do ordynatora i zmieni decyzję. W nocy przyśnił mu się jednak Tomasz, który poklepał go po ramieniu i powiedział: "Jesteś moim dobrym przyjacielem. Walcz dalej". Nazajutrz rano doktor nie poszedł do ordynatora. Postanowił walczyć. Zaangażował się w ruch obrony życia nienarodzonych. Objeżdżał Serbię z wykładami i prelekcjami na temat aborcji. Dwukrotnie w jugosłowiańskiej telewizji udało mu się pokazać film Bernarda Nathansona "Niemy krzyk", ukazujący przerwanie ciąży na ekranie USG. Dzięki jego inicjatywie na początku lat dziewięćdziesiątych parlament przegłosował ustawę o ochronie życia nienarodzonych. Trafiła ona do prezydenta Slobodana Miloäevicia, który jednak jej nie podpisał. Później zaczęła się wojna i do ustawy nikt nie miał już głowy.

                 Gdy mowa o wojnie, Adaäevid zamyśla się: - Jak inaczej wyjaśnić tę rzeź na Bałkanach, jak nie odejściem ludzi od Boga i brakiem szacunku dla ludzkiego życia?

 

                                                                                                                  Oprac.     Jerzy Poleszczuk


                     NIENARODZENI

 

 

W łonach matek zabici,

Złe duchy demony, krwią niewinnych syci.

Bezdenna jaskinio ludzkiego sumienia,

Co człowieka w straszną, bestię zamieniasz.

Pozbawioną ludzkich odruchów litości,

Która istotę bezbronną morduje, rwąc jej ciało i kości.

Małe główki kleszczami przez pseudo lekarzy miażdżone,

O Wy! – Dzieci poczęte i nienarodzone.

Nieludzko rozrywane i w częściach wydobyte,

Ręce krwią niewiniątek zbrukane, dla pozoru umyte.

Zwłoki dzieci maleńkich haniebnie bezczeszczone,

Z odpadami razem – w kotłowniach palone.

                        Ręce ssawek okrutnych abort czyniących,

                        Czy można was nazwać matkami, za ten czyn hańbiący?

                        Raczej morderczyniami – swojego łona,

                        To, co żyć miało – w strasznym bólu kona.

I wy ojcowie, którymi się tak mienicie,

Jesteście współ odpowiedzialni, za mord i poczęte życie.

Na nic się zdadzą wykrętne, waszych wymówek techniki,

Jesteś człowiekiem cywilizowanym, a nie jakimś dzikim.

Nawet zwierzę dzikie, instynkt  macierzyński posiada,

A człowiek rozumny, jest gorszy od gada.

Bo morduje swoje potomstwo, nienarodzone,

Z Duszą nieśmiertelną – przez Pana Boga stworzone.

Poczęte i zabite z Twojego przyzwolenia,

Bestio okrutna, bez litości i sumienia.

Co czyn swój potworny, wolnością tłumaczysz,

Prawem do brzucha swojego, nazywać raczysz.

                         Feminizm i Liberalizm,, wyzwolona” lansujesz,

 A dziecię swoje nienarodzone, okrutnie mordujesz.

 Brakiem warunków często, decyzję tłumaczysz,

 Albo przeszkodą w karierze, nazywać raczysz.

Ty! – Która do rodzenia zostałaś stworzona,

Wbrew Panu Bogu – grób czynisz ze swojego łona.

Za wszystko trzeba płacić i CIEBIE rachunek nie minie,

Nie zaznasz spokoju ducha, zwłaszcza w ostatniej godzinie.

 Bo pseudo wolność i prawa ludzkie – stawiasz ponad prawa Boga,

                         Strasznie i tragicznie zakończy się tej cywilizacji droga.

                        Która wbrew Panu Bogu, takie prawa ustala,

                           Co starych i nienarodzonych zabijać pozwala.

 Swój egoizm i pychę, nad przykazania Boże wynosi,

 PRZEZ TO, O SPRAWIEDLIWOŚĆ I KARE BOŻĄ – SAMA SIE PROSI!

 

Organizacja CDL (Chrześcijańscy Demokraci dla Życia) opublikowała najnowsze dane europejskiego Instytutu Polityki Rodzinnej, według których w roku 2008 dokonano w Unii Europejskiej ponad 1,2 mln aborcji. Oznacza to, że codziennie zabija się w majestacie prawa 3,3 tys. dzieci przed ich urodzeniem,

czyli prawie 140 co godzinę.  Najwięcej jest mordowanych w Wielkiej Brytanii około 216 – tys. rocznie, Francji 210 - tys. i Rumunii 128 – tysięcy Na całym świecie codziennie jest zabijanych około 120 tys. dzieci w łonach ich matek zarówno metodami chirurgicznymi, jak i niechirurgicznymi.

KREW NIEWINNYCH WOŁA O POMSTE DO NIEBA

I PRZYJDZIE KARA – STRASZNA KARA !!!

 

Jerzy Poleszczuk         


NAJŚWIETSZA MARYJA PANNA KROLOWA

I HETMANKA POLSKI 

  "Jasnogórska Pani - Tyś naszą Hetmanką, Polski Tyś Królową i najlepszą Matką"

 

ZWYCIESTWA MATKI BOŻEJ i tym razem tak będzie "ZWYCIEŻYŁAŚ - ZWYCIEŻAJ"

 

                                                                 opracował - Andrzej Leszczyński

KLIKNIJ- POBIERZ

-szukam-

ISLAMIZACJA ŚWIATA
Australijczykom gratulujemy premiera-jest nim Kevin Rudd KLIKNIJ
TEN FILM DEDYKUJE RZĄDOWI I EPISKOPATOWI W POLSCE
nie piszę polskiemu rządowi i episkopatowi ale - W POLSCE
Jeżeli nadejdzie ISLAM to niestety Episkopat nie będzie potrzebny
J.


MSZA ŚWIETA INTRONIZACYJNA

 A Pan będzie Królem nad całą ziemią” (Za 14,9)

 

 W roku 1939 wielki papież Pius XII w encyklice Summi pontyficatus ostrzegał:

 ”Głównym złem, z powodu, którego świat popadł w duchowe i moralne bankructwo oraz ruinę, jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy, a także nie przyjęcie nadanego przez Chrystusa prawa prawdy”

Dziś żyjemy w czasach wielkiego odstępstwa – podeptania Bożej władzy, praw i przykazań. Dzieje się to na wszystkich szczeblach państwowej władzy jak i całego społeczeństwa polskiego. Wiemy, że prominenci Unii Europejskiej w zamierzonej Konstytucji nie zgodzili się nawet wspomnieć o Bogu, nie mówiąc już o uznaniu Jego władzy nad Europą.

 Dlatego na ziemię nadciąga nieunikniona i straszliwa w skutkach kara.

Poprzez Sługę Bożą Rozalię Celakównę Pan Bóg ponownie wzywa wiarołomny świat do opamiętania się, do powrotu pod berło władzy Jezusa Króla.

„Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym powrotem do Boga” Słowa Pana Jezusa do S.B. Rozalii Celakówny

Jezus wybrał Polskę, aby jako pierwsza spośród narodów zwiedzionych przez masonerię i spętanych ideologiami Mu przeciwnymi (socjalizm, liberalizm, globalizm) wróciła pod berło Jego Panowania, uznając Go swym Królem. Została nam dana szansa, by uratować siebie i inne narody świata.

 

Dlatego APELUJE do WSZYSTKICH POLAKOW W KRAJU I ZA GRANICĄ , DO WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI, DO WSZYSTKICH KOCHAJĄCYCH CHRYSTUSA KROLA WSZECHŚWIATA I POLSKI:

 

Dnia 20 STYCZNIA 2010 r. (czwartek) o godz. 7.30 zostanie odprawiona uroczysta

           

             MSZA ŚWIETA W BAZYLICE MATKI BOŻEJ BOLESNEJ KROLOWEJ POLSKI W LICHENIU

 

            O INTRONIZACJE JEZUSA CHRYSTUSA NA KROLA POLSKI.

 

Zachęcam, nawet proszę wszystkich wierzących aby tego dnia jeśli jest to możliwe uczestniczyli we Mszy Świętej w swoim Kościele, przyjęli Komunię Świętą w TEJ INTENCJI, oraz odmówili Różaniec, kto może niech tego dnia pości.
Ufamy, w słowa Chrystusa i Jego Matki Maryi, że przez modlitwę oddali od nas wszelkie zasadzki złego ducha czekające na nasz KRAJ. Niech każdy i każda z nas przekaże wszystkim osobom, aby tego dnia łączyli się W TEJ WAŻNEJ MODLITWIE. Niech to będzie wielki szturm do nieba o ratunek dla nas. Intronizacja jest ratunkiem dla nas przed trudnym czasem oczyszenia dla nas, dlatego nie czekajmy...DZIAŁAJMY POLACY!

-szukam-
-szukam-


MATKA BOŻA LEŚNIOWSKA - PATRONKA RODZIN -szukam-
O Najświętsza Maryjo z dzieciątkiem Jezus, tak bardzo raziła Twoja Królewska korona i korona Twojego syna Jezusa Chrystusa Króla Polski i Wszechświata z chrześcijańskimi 6 ramiennymi gwiazdkami, że znaleźli się mocodawcy i sprawili, że doszło do profanacji i zrabowano oraz zdarto z Waszych Głów Królewskie Korony.
Nie ma już dowodów jakie gwiazdki od wieków lud katolicki umieszczał na otoku głowy. Współcześni pseudo-kapłani umieszczą gwiazdy 5- ramienne masońskie i wmówią naszym dzieciom i wnukom, że takie były przez całe wieki katolickie symbole a te które nosiłaś to były masońskie!.
Jest nam bardzo smutno z tego powodu. O Maryjo Patronko Rodzin Królowo Nasza, spraw aby Cię i Jezusa Króla już więcej tak nie obrażano. Wybacz grabieżcom, którzy śmieli podnieś ręce i zawłaszczyć koronami królewskimi.
Módl się za swym ludem a zwłaszcza za kapłanami, którzy tak łatwo dali się zwieść Twoim wrogom masonom
M.K.


RATUJMY NASZA OJCZYZNE ROŻAŃCEM !!!
PREMIER NA WCZASACH; BRATA ZABIJA BRAT.
CZY MAMY JESZCZE POLSKE?

GDZIE SĄ BISKUPI I KARDYNAŁOWIE - DLACZEGO SCHOWALI SIE ? TRZYMAJCIE KAPŁANI Z NARODEM !!!

Proszę gorąco o modlitwę za Jerycho Różańcowe w intencji ratowania Naszego Narodu, organizowane przez wspólnotę Wrocławską oraz z prośbą o wysłanie zaproszeń do wszystkich , którzy będą chcieli się w tą dzieło Boże włączyć. Z góry dziękuje za pomoc.Zapraszam do włączenia się wszystkich do Jerycha Różańcowego w intencji Odrodzenia Moralnego i Chrześcijańskiego Narodu Polskiego od dnia 02.02.2011 do 28.02.2011r. Codziennie dwie całe części Różańca przez jedną godzinę o tej samej porze w intencji ratowania naszego Narodu. Amen. Zapisy pod numer tel. 518633854 lub na adres email.
zyciowa@o2.pl


Parafia Matki Bożej Częstochowskiej
w New York
słuchacze i członkowie Rodziny Radia Maryja NYC, członkowie Rodzin Katyńskich, Związku Sybiraków na obczyźnie, Polonijne Stowarzyszenie “Passerelle”, polscy członkowie Międzynarodowej Wspólnoty “Św. Jana Chrzciciela”
oraz
Wszyscy dla których Polska Racja Stanu jest ważna
Zapraszają na

Mszę Świętą w intencji Ojczyzny

poświęconą intencji ofiar katastrofy Smoleńskiej 10 kwietnia 2010,
elity pomordowanej w Katyniu w 1940 oraz wszystkich innych którzy oddali
życie za Ojczyznę
10-tego dnia każdego miesiąca
Najbliższa Msza św:
poniedziałek, 10 stycznia 2011, godz. 19.00,
Kościół Matki Bożej Częstochowskiej,
183 25th Street, Brooklyn NY 11232, dojazd: metro R (stacja 25th str)

Zapraszamy do wspólnej modlitwy o Boże Błogosławieństwo na 2011 dla naszego kraju oraz dla nas samych


Kazanie k s. Piotra Natanka z 9.01.2011
http://gloria.tv/?media=122106


ZAPROSZENIE NA MSZE ŚWIETĄ INTRONIZACYJNĄ
Zwracam się z uprzejmą prośbą o zamieszczenie na stronie internetowej ogłoszenia o następującej treści: Zaproszenie na Mszę Św.
Zapraszamy na Msze Święte w intencji Intronizacji Jezusa Chrystusa w naszej Ojczyźnie, które będą odbywały się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca roku 2011 w kościele pw. św. Józefa w Łodzi przy ul. Ogrodowej o godz. 16.00.
Msze Św. odprawiane są w rycie trydenckim.

Dziękuję! Z pozdrowieniami Agnieszka


9 styczeń 2011r. NIEDZIELA - CHRZEST PANA JEZUSA

"To jest Syn mój Umiłowany, w którym mam upodobanie...!"
Kochani z Rodziny Miłosierdzia Bożego Dziś Każdy z nas święci swój Chrzest. W Tym Dziele Bożym uczestniczyliśmy bez świadomości i dobrowolności! Ale znaczenie Jego bylo i jest wielkie. Było, bo od Tego momentu już uczestniczymy w Darach Kościoła przez Chrystusa odkupieńcze zasługi i Zbawcze w Kościele i w Rodzinie!! Jest to dobry czas, żeby zdecydować się i odnaleźć w metryce z księgi Chrztów datę chrztu. Bardzo jestem szczęśliwy, że byłem dosyć rychło po urodzeniu ochrzczony. Urodziłem sie 22 sierpnia a chrzczony już 6 czerwca!! Dzisiejsza tradycja odwlekania chrztu jest znakiem małej świadomości w sprawie jak najwcześniejszego wejścia w zasługi odkupieńcze I Zbawcze Jezusa Chrystusa w Kościele. Samo słowo " Chrzczę" wymaga opisowego określenia. " Ja Ciebie N. zanurzam w odkupienczych i Zbawczych zasługach Jezusa Chrystusa w Kościele"!! Jak już Św Augustyn zdefiniowal "Chrystus nas odkupil bez nas, ale bez nas nas zbawić nie moze". Odkupienie To Dzieło Życia w czasie i przestrzeni Jezusa Chrystusa. Chrystusa nauczanie i czyny, uzdrowienia ciala i duszy, cudowne, bo Boskie. Odkupienie uobecnia sie w Kosciele moca Ducha Świętego. Otwarcie na Odkupienie każdego sprawia pojednanie przez Chrystusa w Kościele. To Dzieło nazywamy Zbawieniem. Cały Kościół uczestniczy w Dziele Odkupienia, gdy nieustannie Każdy wierzący zanuza sie coraz doskonalej w Dzielo Chrystusa, poznajac i spelniajac je w zyciu osobistym i spolecznym! Najbardziej heroicznie uczestniczą w odkupieniu Ludzkości Ci, którzy przez Świadectwo męki włączają się w Dzieło odkupienia! I wtedy przyczyniają się aktywnie do Zbawiania Bliskich i całego Świata.
Dziś Każdy z nas w głębi Duszy może sprawdzić na ile w Nim ma upodobanie Bóg. Najprościej to wygląda w naszym życiu, gdy realizujemy najzwięźlejszy paragraf z Ewangelii Pana Jezusa :" Cokolwiek i jak uczyniliście mojemu najmniejszemu Bratu... " To jest sprawdzian jak jesteśmy zaangażowani w Dzieło własnego Zbawienia i Bliźnich.
Życzę najgoręcej radości i pokoju, który wypełnia naszą Duszę, gdy w cudowny sposób podczas Komunii Świętej Dziś słyszymy " N. W Tobie mam upodobanie, bo ......!!! z modlitwą o 15-ej ks Radek.


POLACY MAJĄ JUŻ DOŚĆ ORKIESTRY
UWAGA - ORKIESTRA WAM GRA NA DRODZE DO ZATRACENIA - większy będzie pożytek, jeżeli te pieniądze zaniesiecie
do DOMOW dziecka dla polskich dzieci. BO ORKIESTRA GRA NA ZGUBE POLAKOW

Może warto by było o pewnych rzeczach wspomnieć w związku z trwającą akcją Orkiestry Świątecznej Pomocy
RODACY - CZY PRZEJRZELIŚCIE JUŻ NA OCZY W CZYM TAK NAPRAWDE TA
ORKIESTRA NAM POMAGA?
W DEPRAWOWANIU MŁODZIEŻY I ODEJŚCIU OD PANA BOGA
CZYLI POMAGA W ZNALEZIENIU DROGI PROSTO DO PIEKŁA Jerzy Owsiak
http://www.polonica.net/Jerzy_Owsiak.htm
KLIKNIJ



List do kard. St.Dziwisza
Dnia 23-04-2010 o godz. 1:29 ANDRZEJ W:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego pytam się Księdza Kardynała Dziwisza.

Jestem człowiekiem świeckim, wiernym Kościoła Katolickiego. W nawiązaniu do Komunikatu Kurii Metropolitalnej w Krakowie w sprawie działalności Ks. Dr. Hab. Piotra Natanka z dnia 2 marca 2010r. oraz zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego uprzejmie proszę o wyjaśnienie, które części dokumentów Kościoła i Pisma Świętego, na które powołuje się Ks. Piotr Natanek w swoim publicznym przepowiadaniu są błędne teologicznie. Bardzo proszę o pilną odpowiedź.
                    Szczęść Boże Andrzej W.(nazwisko i adres znane biskupom)

List do wszystkich kurii w Polsce
Szczęść Boże,
Ze względu na brak odpowiedzi na 3 (!) wysłane maile, z całym szacunkiem upraszam o odpowiedź na poniższe pytanie dotyczące zakazu nauczania dla Ks. Dr Hab. Piotra Natanka. Dziękuję Panu Bogu za to, że pozwolił mi trafić na nagrania rekolekcji Ks. Dr Natanka.
Z całą powagą stwierdzam, że gdyby wszyscy księża w Polsce byli pokroju, wiary i charyzmy Ks. Natanka, Ojczyzna nasza nie znalazłaby się w tak opłakanej sytuacji (politycznej i duchowej).
Będę modlić się o opiekę Ducha Świętego dla Ks. Piotra. Z poważaniem Andrzej W. (Gdy milczą Pasterze - krzyczą owce!)


Adresy:
kuria@diecezja.krakow.pl, spp@episkopat.pl, biuro@episkopat.pl, skep@episkopat.pl, jmichalik@episkopat.pl, cichy@episkopat.pl, budzik@episkopat.pl, skep1@episkopat.pl, skep2@episkopat.pl, skep3@episkopat.pl, prawo2@episkopat.pl, bp@episkopat.pl, bprasowe@episkopat.pl, sekrekon@episkopat.pl, sport@episkopat.pl, kuria@archibial.pl, notariusz@kuria.bielsko.pl, kuria@byd.pl, kuria@czestochowa.opoka.org.pl, kuria@drohiczyn.opoka.org.pl, kuria@elblag.opoka.org.pl, kuria@diecezja.elk.pl, kuria@diecezja.gda.pl, info@kuria.gliwice.pl, janczen@gliwice.opoka.org.pl, kuriagni@gniezno.opoka.org.pl, kanclerz@diecezja.kalisz.pl, kancelaria@kuria.katowice.pl, kuria@kielce.opoka.org.pl, kuria@koszalin.opoka.org.pl, kuria@diecezja.krakow.pl, kurialeg@legnica.opoka.org.pl, kancelaria@kuria.lublin.pl, kuria@lomza.opoka.org.pl, puzewicz@kuria.lublin.pl, kuria@diecezja.lowicz.pl, kuria@archidiecezja.lodz.pl, jklys@archidiecezja.lodz.pl, katechet@archidiecezja.lodz.pl, kuria@olsztyn.opoka.org.pl, kuria@diecezja.opole.pl, kanclerz@pelplin-diecezja.pl, kuria@pelplin-diecezja.pl, kuria@diecezjaplocka.pl, kuria@archpoznan.org.pl, bp.marek@archpoznan.org.pl, info@przemyska.pl, kuria@radom.opoka.org.pl, kuriarze@rzeszow.opoka.org.pl, kuriazg@zgora-gorzow.opoka.org.pl, kuria@sandomierz.opoka.org.pl, kuria@ks.internetdsl.pl, kuria@kuria.opoka.org.pl, kuria@kuria.pl, kuria@diecezja.swidnica.pl, kuria@diecezja.tarnow.pl, kuria@diecezja.torun.pl, kanclerz@mkw.pl, kuria@wpraga.opoka.org.pl, kuria@diecezja.wloclawek.pl, kuriazam@zamosc.opoka.org.pl, kuria@kuria.zg.pl, kolodziejczyk@kuria.lublin.pl

Po ok. tygodniu od wysłania tej ostatniej korespondencji otrzymałem komunikaty, że moja korespondencja została "odrzucona" przez podane adresy. Zgaduję, że założono filtry mające nie dopuszczać do dostarczania tego typu wiadomości.

To przykre jeśli oznacza to, że jestem na liście "niechcianych" korespondentów ale z radością to przeboleję o ile nie znajdę się wśród "niechcianych" przez naszego Pana. Z poważaniem Andrzej W.


                    ODPOWIEDŹ MIECZYSŁAWY:
Pan ANDRZEJ W. wysłał do n/wym administracji biskupich trzy listy z zapytaniem i na żaden z nich nie otrzymał odpowiedzi.

                    Ja ponawiam pytanie:

CZY NAM SĄ POTRZEBNI BISKUPI I CAŁY EPISKOPAT?
============================================================
-- Jeszcze nikomu nie odpisali na żaden list.
-- W kościele ich nie widać, na czuwaniach ich nie widać, na listy nie odpisują, chociaż mają sekretarzy;
-- bronić narodu polskiego nie chcą;

-- w świątyniach nie chcą CHRYSTUSA KROLA

NAROD ORGANIZUJE SIE I CHCE WYJŚĆ NA ULICE NASZYCH SPRZEDAWANYCH MIAST PRZEZ OBECNY WROGI NAM POLAKOM RZĄD. WYMAGAMY OD EPISKOPATU ABY ORGANIZOWALI MODLITWY PRZED NAJŚWIETSZYM SAKRAMENTEM W KOŚCIOŁACH I NIE DOZWOLILI DO ROZLEWU KRWI. ŻĄDAMY OD BISKUPOW, KARDYNAŁOW I PRYMASOW ABY WŁĄCZYLI SIE DO OBRONY NARODU POLSKIEGO POPRZEZ ORGANIZOWANIE MODLITW W KOŚCIOŁACH !!!
ŻĄDAMY OD EPISKOPATU ABY ROZPOCZĄŁ JERYCHA ROŻAŃCOWE W OBRONIE POLSKI Z KTOREJ PRZECIEŻ CZERPIĄ KORZYŚCI I NIECH BEDĄ WRESZCIE POŻYTECZNI.


ZAPRASZAM DO CZYTANIA WSPANIAŁYCH KSIĄŻEK WEDŁUG KTORYCH I JA SIE UCZYŁAM SZUKAĆ PANA BOGA I ZNALAZŁAM GO.
Witam serdecznie.
Chciałbym zaprezentować Państwu bardzo ciekawą pozycję wydawniczą pod nazwą "Szkoła Krzyża" autorstwa księdza Adam Skwarczyńskiego. Jest to zbiór książek mówiących o podstawowych prawdach wiary chrześcijańskiej w świetle Krzyża. Dziś prawda o Krzyżu często nam umyka i nie jesteśmy w stanie dostrzec jej w naszym życiu, wręcz jej nie rozumiemy. Krzyż nie rzadko kojarzy się nam wyłącznie jako symbol religijny. W książkach tych Autor nie proponuje skomplikowanych wywodów teologicznych, lecz omawia trudne problemy językiem zrozumiałym dla korzystających z poradni życia duchowego. Wprawdzie nic nie może zastąpić niesionego przez nas Krzyża tam, gdzie chodzi o zbawienie nasze i naszych bliźnich. O sposobie rozumienia i podjęcia tego krzyża traktuje tom 1. Wolno nam jednak w tym zbawczym dziele skorzystać także z poruszonego w tomie 2 doświadczenia innych. Książki są do pobrania w formacie PDF bez odpłatnie. Po niżej zamieszczę również informację dotyczącą konta autora, by dobrowolną wpłatą wesprzeć dzieło dalszej publikacji tych książek. - W Robert
Adam Skwarczyński, SKOK, 93799999950650077049040001 (93 7999 9995 0650 0770 4904 0001)
KLIKNIJ - „W Szkole Krzyża cz I
KLIKNIJ - „W Szkole Krzyża” cz II


CHRYSTUS KROL PROSI JESZCZE NAS O DONACJE

BARDZO PROSIMY WSZYSTKICH - KOCHAJĄCYCH CHRYSTUSA KROLA –

ABY PAMIETALI JESZCZE O NIM I WSPOMOGLI  FINANSOWO,

PONIEWAŻ POZOSTAŁY DO  UREGULOWANIA ZALEGŁE RACHUNKI.

KSIĄDZ PRAŁAT JEST BARDZO WDZIECZNY I DZIEKUJE ZA OFIARY.

 

Za ofiary na dokończenie budowy pomnika składam serdeczne Bóg zapłać.
Ks. prałat Sylwester Zawadzki
Świebodzin

 

KONTO - POMNIK CHRYSTUSA KROLA - Świebodzin

Parafia Rzym-Kat.
p.w. Miłosierdzia Bożego.
Os. Łużyckie 52
66-200 Świebodzin

W B K Świebodzin
USD: PL 89 1090 1593 0000 0001 0851 9595 WBKPPLPP

EUR: PL 74 1090 1593 0000 0001 0851 9574 WBKPPLPP

PLN: PL 95 1090 1593 0000 0000 5903 7265 WBKPPLPP

- tel. 68 - 459.3838 - To dla tych którzą chcą wysłać donację przez WESTERN UNION - po wysłaniu należy powiadomić telefonicznie o odbiorze.


ZAPRASZAM PAŃSTWA DO CZYTANIA RELIGIJNYCH KSIĄŻEK -
MOJA MISJA W ZIEMI ŚWIETEJ
autorka HELENA SOSNOWSKA
"BYLIŚMY W MEDZIUGORJU"
można zakupić:
Helena Sosnowska
ul. Formińskiego 5/2 08 - 110 SIEDLCE tel. 025 - 632-4939 kom. 0604819756


MSZA ŚWIETA INTRONIZACYJNA

-szukam-

W roku 1939 wielki papież Pius XII w encyklice Summi pontyficatus OSTRZEGAŁ:  ,,Głównym złem, z powodu, którego świat popadł w duchowe i moralne bankructwo oraz ruinę, jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy, a także nie przyjęcie nadanego przez Chrystusa prawa prawdy”

 

Dziś żyjemy w czasach wielkiego odstępstwa – podeptania Bożej władzy, praw i przykazań. Dzieje się to na wszystkich szczeblach państwowej władzy jak i całego społeczeństwa polskiego. Wiemy, że prominenci Unii Europejskiej w zamierzonej Konstytucji nie zgodzili się nawet wspomnieć o Bogu, nie mówiąc już o uznaniu Jego władzy nad Europą.

 

DLATEGO NA ZIEMIE NADCIĄGA NIEUNIKNIONA I STRASZLIWA W SKUTKACH KARA.

 

Poprzez Sługę Bożą Rozalię Celakównę Pan Bóg ponownie wzywa wiarołomny świat do opamiętania się, do powrotu pod berło władzy Jezusa Króla.

„Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym powrotem do Boga” Słowa Pana Jezusa do S.B. Rozalii Celakówny

Jezus wybrał Polskę, aby jako pierwsza spośród narodów zwiedzionych przez masonerię i spętanych ideologiami Mu przeciwnymi (socjalizm, liberalizm, globalizm) wróciła pod berło Jego Panowania, uznając Go swym Królem. Została nam dana szansa, by uratować siebie i inne narody świata.

 

DLATEGO APELUJE do WSZYSTKICH POLAKOW W KRAJU I ZA GRANICĄ , DO WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI, DO WSZYSTKICH KOCHAJĄCYCH CHRYSTUSA KROLA WSZECHŚWIATA I POLSKI:

 

Dnia 20 STYCZNIA 2010 r. (czwartek) o godz. 7.30 zostanie odprawiona uroczysta MSZA ŚW. W BAZYLICE MATKI BOŻEJ BOLESNEJ KROLOWEJ POLSKI W LICHENIU

 

            O INTRONIZACJE JEZUSA CHRYSTUSA NA KROLA POLSKI.

 

Zachęcam, nawet proszę wszystkich wierzących aby tego dnia jeśli jest to możliwe uczestniczyli we Mszy Świętej w swoim Kościele, przyjęli Komunię Świętą w TEJ INTENCJI, oraz odmówili Różaniec, kto może niech tego dnia pości.
Ufamy, w słowa Chrystusa i Jego Matki Maryi, że przez modlitwę oddali od nas wszelkie zasadzki złego ducha czekające na nasz KRAJ. Niech każdy i każda z nas przekaże wszystkim osobom, aby tego dnia łączyli się W TEJ WAŻNEJ MODLITWIE. Niech to będzie wielki szturm do nieba o ratunek dla nas. Intronizacja jest ratunkiem dla nas przed trudnym czasem oczyszczenia dla nas, dlatego nie czekajmy...DZIAŁAJMY POLACY!

 

-szukam-
-szukam-



Panie Jezu - bardzo proszą Ciebie ludzie, abyś bardziej dokładnie wyjaśnił OREDZIE na 2011 rok.
                    Wielka liczba ludzi cieszy się, że jesteś MIŁOSIERNY i że jeszcze przedłużyłeś nam życie w spokoju. Wzięli Twoje święte słowa do serc swoich i ten czas przeznaczą na modlitwę i wynagradzanie za grzechy swoje i innych, ale są ludzie, którzy cieszą się, że mogą jeszcze rok dłużej grzeszyć.
Pan Jezus:
                     Pisz córko - Jestem jeszcze Miłosierny i lituję się nad ludźmi bo wiem, że gdy przyjdzie na was to, co przyjdzie - nie będziecie mieli możliwości dokonać generalnej Spowiedzi, ani żyć w pokoju ze Mną, bo ogarnie wszystko was i nie będzie można znależć kapłana do uleczenia waszych dusz. Przez nieposłuszeństwo Kościoła Mojego z bólem serca Mojego to się będzie działo. Nie odrazu będzie tak źle, ale będzie. Dlatego daję wam ten czas na załatwienie wszystkich spraw rodzinnych, domowych, państwowych a nade wszystko duchowych, żebyście nie powiedzieli - "nie wiedzieliśmy". Tak będzie jak za Noego. Będą jedli, pili i bawili się - bo nierozpoznają czasu, który nadchodzi. Dlatego powiedziałem, że od tego momentu będę bardziej łaskawy, bo wiem, że podczas chaosu ludzie nie myślą o Bogu, tylko są wzburzeni i mają pretensje do wszystkich i do Boga też. Nie mówię - kiedy to będzie, ale bądźcie przygotowani zawsze na spotkanie ze Mną. Ludzie - ludziom zgotują ten los, jak zawsze. Jezus jeszcze Łaskawy.


Dziękujemy Tobie Królu Miłosierny, że ostrzegasz i przygotowujesz nas na te straszne czasy, ale jest nam bardzo przykro, że Twoi kapłani o najwyższych stanowiskach lekceważą Twoje słowa i wydają wyrok na nas. Oni najbardziej znają czas APOKALIPSY i nic nie robią aby ratować ten piękny świat, tylko biernie podporządkowują się działaniom szatana.

Panie Jezu - czy klerycy mogą podawać nam Ciebie?
Pan Jezus:
                     NIE, kleryk jeszcze nie. Dopiero po święceniach kapłańskich ich dłonie są godne podawać Mnie ludowi wiernemu. TYLKO KAPŁANI, TYLKO KAPŁANI - nawet gdy nie są już Moimi. Tylko kapłani mają ten dar do końca życia. Jezus Najwyższy Kapłan.

Panie Jezu- Krysia pragnie Ciebie usłyszeć, ponieważ już dawno nie otrzymała od Ciebie słów pocieszenia.
Pan Jezus:
                     Krystyno- zawsze będę ciebie kochał, ty moja służebnico. Wiem, że tęsknisz za moim przytulaniem i słowem, które jest dla ciebie jak balsam. Ja mówię do ciebie i ty mnie już słyszysz, tylko wątpisz że to Ja. Do Moich umiłowanych apostołów mówię i wsłuchuj się Moja Krystyno. Ty jesteś już godna słyszeć mnie. Świadcz o Mnie, że Ja czekam na każdego z was. Czekam przede wszystkim w konfesjonałach. Krystyna mówi prawdę, słuchajcie jej. Jezus- zakochany w człowieku.

Panie Jezu- pytają Ciebie, czy to jest grzech: odmówić współżycia małżonkowi, czy to nie jest grzech?
Pan Jezus:
                     Dzieci Moje, córki Moje błogosławione jesteście nawet dlatego, że ten temat podnosicie do dyskusji.

GRZECH - JEST WSPOŁŻYĆ.
W waszym organizmie, wszystko jest najdoskonalej poukładane. Jak już jesteście w okresie poza rozwojowym to powinniście żyć jak brat i siostra. Uczucie rozkoszy cielesnej dane jest wam po to, aby pobudzić wszystkie organy waszego ciała do aktu małżeńskiego, z którego powstanie jedno ciało. Gdy doczekacie do momentu, że nie możecie już wydawać na świat potomstwa, to już nie powinniście nadużywać przyjemności cielesnych. Natomiast przyjemnością dla was powinno być ofiarowanie dla Mnie owoców waszej miłości. To ludzie zrobili sobie ze swojego ciała plac zabaw, a wszystko w organizmie człowieka ma specjalne zadanie i zastosowanie. Nadużywanie wszystkiego powoduje komplikacje zdrowotne, ponieważ w organizmie wtedy poruszony jest każdy nerw i każda komórka i nie ma pozytywnego działania. Wy to nazywacie seksem, a Ja nazywam to ATAKOWANIEM ORDYNARNYM WASZYCH WNETRZNOŚCI. Że wy chcecie to czynić- nie znaczy że organizm tego chce. Na wszystko jest czas i pora dla człowieka. Uważajcie i bądźcie rozważni. Jezus- troskliwy o wasze zdrowie.

Pan Jezus:
                    Olivier- ty nie potrzebujesz dokładnych wskazówek, bo je znasz- tylko trochę dobrej woli i więcej chęci. Ja jestem i słucham cię- Jezus KROL.

Pan Jezus:
                    Michał- nie wsłuchuj się w złe podszepty- WOŁAJ DUCHA ŚWIETEGO. Módl się o Dary Ducha Św. Dużo módl się za dusze czyśćcowe. Nawet nie myśl o niczym złym, lecz dobro siej dookoła. Jezus twój Pan.

Pan Jezus:
                    Johnson- ratuj go kobieto, ratuj NOWENNAMI, ROZAŃCAMI, EUCHARYSTIĄ, I POSTAMI. Używaj wody święconej często, bo to egzorcyzm. Jezus- zmartwiony.

Pan Jezus:
                    Magdaleno- zawrzeć związek małżeński możesz, ale kredyt na dom raczej niewskazany. Powoli buduj bez kredytu, bo wasza praca będzie bezowocna. Jezus- doradca.

MK:Prawdopodobnie będą wielkie procenty i dlatego kredyt będzie trudny do spłacenia.

Pan Jezus:
                    Katarzyno- bądź cicha i pokorna i nie wmuszaj nikomu Boga. Bądź przykładem pobożności, dobroci i pokuj rozdawaj.

Pan Jezus:
                    Sylwio dziecko- w zakonie będziesz Mi miła, ale tam są surowe reguły, czy będziesz chciała podporządkować się im? Rób to, co serce czuje i sumienie podpowiada. Każdą decyzję trzeba przedyskutować z Bogiem na adoracji.

Pan Jezus:
                    Janino- zły próbuje związać ci nogi, bo serca nie może. Nie przejmuj się, odganiaj złych doradców postami i pokorą. Wiele teraz dzieje się na świecie, bo zły duch wykorzystuje ostatnie chwile i szuka różnych sposobów na dokuczanie wam. On nie rusza oddanych mu ludzi, on napada na Moich wybranych. Jest wielka walka złego z aniołami Moimi na ziemi. Powinniście to odczuwać- jednak bądźcie Mi wierni.

Pan Jezus:
                    Mateusz- (18 lat) dziecko Moje, dobrze że pytasz o grzech. Proszę- nie grzesz więcej. Nade wszystko przestrzegaj Moich Przykazań. Grzechy cudze też są grzechami, a wy młodzi najwięcej ich popełniacie. Nie grzesz- PROSZE, Kocham cie- Jezus twój przyjaciel.

MIeczysława K: Poszukaj informacji w internecie o grzechach cudzych.

Pan Jezus:
                     Módlcie się za moich kapłanów, aby wytrwali w wierności oraz módlcie się w intencji
nie- Moich kapłanów, aby nie obrażali mnie więcej. Wy wszyscy, którzy modlicie się jedni za drugich jesteście rozkoszą mojego serca, a wasze modlitwy w intencji wszystkich kapłanów i osób poświęconych Bogu są balsamem na Moje krwawiące serce i goją jego rany.


Pan Jezus:
                    MIECZYSŁAWO- WSZYSTKIM NAPISZ, TYM UŚWIECONYM I TYM ZAGUBIONYM.

DRODZY MOI WIERNI- PRZYBĄDŹCIE DO MOICH ŚWIĄTYŃ I MODLCIE SIE JAK UMIECIE. MACIE TAK DUŻO MODLITW UŁOŻONYCH PRZEZE MNIE, MATKE MOJĄ I ŚWIETYCH JUŻ W NIEBIE. MODLCIE SIE SWOIMI ZDANIAMI, WOŁAJCIE O ŁASKI, PROŚCIE O PRZEBACZENIE GRZECHOW POPRZEZ SKARAMENT SPOWIEDZI. PRZEPRASZAJCIE I WYNADGRADZAJCIE.

TEN ROK JEST ROKIEM ŁASKI- WYKORZYSTUJCIE CZAS WAM DANY. NIE LEKCEWAŻCIE POUCZEŃ, NIE IGNORUJCIE POUCZAJĄCYCH. NIE MARNUJCIE CZASU, KTORY JUŻ SIE NIE WROCI. MODLITWAMI I NAWROCENIAMI MOŻECIE ODDALIĆ KATAKLIZMY I WOJNY.

PROSZE WAS - JA BOG, BO ZNAM WASZ BOL W MOMENCIE ROZLICZANIA CZTERDZIESTO DNIOWEGO.

ALE WTEDY NA WSZYSTKO JEST ZA POŹNO. UCZCIE SIE NA CZYICH BŁEDACH A NIE NA SWOICH. UŚWIECAJCIE SIEBIE, BLIŹNIEGO, A NADE WSZYSTKO SWOJE RODZINY. TAK WAM DOPOMOŻ BOG.


Panie Jezu- proszę Cię podyktuj mi jeszcze raz o wyjaśnienie Twojego Orędzia na rok 2011, ponieważ o tak ważne rzeczy pytam kilka razy.
Pan Jezus:
                     Oj ludzie, ludzie. Oj ludu, Mój ludu cóżem ci uczynił, że dokuczacie Mnie ciągle.
Zesłałem kataklizmy- narzekacie; zesłałem śnieg- narzekacie.
Ulitowałem się nad ludem Swym i odsunąłem karanie- też narzekacie.
A co dopiero będzie w czyśćcu. Tam jest prawdziwy lament, ludu Mój ludu- nie planuj za wiele, żyj w przyjaźni z Bogiem, oczyszczaj swoje serca ze wszystkich grzechów. W tym Orędziu Daję wam tak dużo ŁASK MOICH, ŻE GŁUPI ZROZUMIE. Tylko zatwardziałe serca są jak kamienne serca- nie słyszą i nie widzą. Nie czują dotyku MIŁOŚĆI. Ja teraz powiedziałem jak mogłem- uniżenie do was. Potraktowałem was jak przyjaciół. Dlatego każdego dnia wzywajcie Ducha Świętego, abyście mogli rozpoznać Moje znaki.
Każdy dzień zaczynajcie modlitwą z Duchem Świętym i kończcie go z Duchem Świętym. Zamknijcie obłudne telewizory, które nic dobrego wam nie dadzą, bo nawet wiadomości są podawane w taki sposób abyście z tego nie zrozumieli. Każdy, kto zna Boga to wie, że Bóg jest początkiem i końcem. Gdy ktoś nie zna Boga, to wyznający Go pomóżcie bliźniemu Go odnaleźć. Od was- ludu wierzącego we Mnie zależy ile dusz pozyskacie dla mnie.

NIE MA KLEKANIA PRZED BOGIEM - NIE MA ŁASK
NIE MA SZACUNKU DLA BOGA - NIE MA ŁASK
Gdy wszystko wróci do Moich świątyń, co było Boże- będą Łaski i pokój może trwać wiecznie. Wszystko zależy od człowieka, bo BOG JEST JEGO PRZYJACIELEM OD ZAWSZE. To człowiek chce być nieprzyjacielem Boga i poprzez swoją pychę stawia się w Jego miejsce i na ołtarzach, i prezbiterium, i na ambonach. Wszyscy w Niebie ubolewają, że Ja - KROL NIEBA I ZIEMI - jestem zdegradowany w oczach hierarchów kościoła Mego do roli sługi. Całe Niebo jest smutne, że człowiek nie chce nawet umieścić Mojego wizerunku- KROLA- W MOICH ŚWIĄTYNIACH. Na wszystko jest miejsce, na rzeczy zbędne, ale na Mój wizerunek KROLA nie ma miejsca i dlatego nie ma na świecie Moich Łask w obfitości.
Ludu, Mój ludu- cóżem ci uczynił, że nie chcesz Mnie za KROLA.
Ludu, Mój ludu- przejrzyj.
A wy kapłani każdego stopnia w hierarchii kościelnej- dlaczego nie chcecie widzieć Mnie KROLEM?
Znam wasz ból i żałość w momencie przejścia na spotkaniu ze Mną, lecz wy nie chcecie znać Mojego bólu teraz.
Ludu, Mój ludu- cóżem ci uczynił, że chcesz mnie widzieć tylko w roli sługi, a przecież stworzyłem cię dla Mojej chwały, a ty wolisz chwałę Mojego wroga Lucyfera. I jeszcze masz pretensję do mnie, że dozwalam ci tam iść. Jezus - opluwany i maltretowany, ale Miłosierny, Kochający i Wybaczający.


Dziękuję Ci nasz kochany Królu.



Panie Jezu - pewien młody kapłan z Chicago, którego bardzo lubię a który wie o naszej stronie - przysłał mi takie słowa:
"JEŚLI TY MOWISZ DO BOGA - JESTEŚ RELIGIJNA, UDUCHOWIONA A JEŚLI BOG MOWI DO CIEBIE- JESTEŚ SZALONA".
Pierwsze odczucie w moim sercu było dość nieprzyjemne, ponieważ ten kapłan jest postrzegany jako bardzo dobry, pokorny i skromny - Tobie oddany i pięknie celebruje Mszę św. Pięknie to znaczy tak bardzo pobożnie i z powagą należną Panu Bogu. Pomyślałam sobie, że wyraża się nie tylko o mnie żle, ale i o innych którzy słyszeli Ciebie i są już świętymi w Niebie. A przecież Ty też mówisz do niego podczas Przeistoczenia.
Wytłumaczyłam sobie tak: szalona to znaczy głupia - w naszym języku takie ma to słowo znaczenie.
Pan Jezus:
                     Ja go też lubię, to jest dobra duszka, dobry Mój syn. Pięknie Mnie reprezentuje i pięknie Mi służy. On widzi błędy w Moim kościele, lecz trochę za mało Mnie ufa. Wie, że jestem żywy w jego rękach ale nie umie powiedzieć swego mądrego zdania. Czasami żle się wyrazi do ciebie, ale on miał na myśli zupełnie co innego, niż ty myślisz. Jego wyrażenie znaczy, że: ''kto słyszy Mnie, to jest szalony z miłości'', bo tak mówią o takich osobach. Wszyscy ''letni'' są ''normalni'' a wszyscy gorący są ''szaleni'' z miłości do Mnie, bo tak was oceniają obserwujący was. Ty też powiedziałaś, że szalejesz za Mną i że szalenie Mnie kochasz. Tak nazywali innych Moich oddanych ''szaleńców'' na przykład Maksymiliana. On sam nazywał się szaleńcem Maryi. Ty też nazywasz się Moim szaleńcem. Tak Mieczysławo - on dobrze wyraził się o tobie i o podobnych tobie.
JEZUS - SZALENIE KOCHAJĄCY LUDZI.


Panie mój - dziękuję za piękne tłumaczenie. Gdy pisałam ten tekst to moje serce napełniało się coraz większym spokojem, bo do tej pory byłam bardzo smutna.


CO ZA RADOŚĆ - 1 MAJA BEATYFIKACJA JANA PAWŁA II

Czytając listy św. Faustyny natrafiłam na Jej życzenia noworoczne z 1937-go roku, które przesyłam jako "bukiecik duchowy":
"Tak mówi Serce Boże:
Królestwo swoje w Twym sercu założę.
Ale dusza szczerze Boga kochająca,
Rozsiewa w duszach królestwo Boże bez końca.

Dusza szczególnie przez Boga umiłowana,
Rozumie wszystkie życzenia Pana.
A choć niezbadane i niepojęte -
Jednak dla niej są zawsze dobre i święte."


Załączam Jego Kantate "Miłość mi wszystko wyjaśniła", która jest w pewnej mierze odbiciem piękna Jego serca:
http://www.youtube.com/watch?v=Hd6HTNaaZhs
Niech Bog błogoslawi WSZYSTKICH Agata z Wiednia


20 stycznia 2011 r. EWANGELIA Mk 3,7 - 12
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło z Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei, i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o Jego wielkich czynach. Toteż poolecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli sie do Niego, aby się Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste na jego widok padały przed Nim i wołały: "Ty jesteś Syn Boży". Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.


Misji Jezusa nie przezkodził opór faryzeuszy. Nie tracił czasu na dyskusje. Nie czynił cudów na pokaz. Ludziom dobrej woli nie brakowało znaków, aby słuchając Go - przyjąć Jego naukę, stać się dzieckiem Bożym - bo tym, którzy Go przyjmują dawał moc. Byli tacy, którzy chcieli Go usunąć, ale bez porównania większa grupa ludzi chciała Go słuchac. Dziś Europa .....nie może Go znieść. Chcą Go wyeliminować, ale to też tylko przywódcy - mała grupka. Zdecydowana większość nie może pojąć tego zaślepienia i przewrotności; szuka większej więzi z Chrystusem. A na przykład w Afryce, czy na Madagaskarze, na wieść że misjonarze głoszą DOBRĄ NOWINE o JEZUSIE przypływają jako delegaci, aby misjonarzy zaprosić do siebie. Niepojęte są drogi do królestwa Bożego - także w moim życiu......Dlaczego mamy daleko szukać - a w naszej katolickiej Polsce? Także jest wielka rzesza ludzi wielbiących Jezusa Chrystusa - KROLA a niewielka liczba przywódców w kościele katolickim, którzy chcą Go wyeliminować i mówią jak zbuntowani aniołowie - NIE BEDZIEMY CI SŁUZYĆ i zdegradowali Króla Jezusa Chrystusa do roli sługi, chociaż teraz też cuda czyni: uzdrawia na duszy i na ciele poprzez swoich kapłanów - egzorcystów.

Panie Jezu - czy ja powinnam ciągle pytać Ciebie upewniając się, czy to Ty do mnie mówisz, bo zarzucają mi, że zawsze może "znaleść" się zły duch obok mnie.
Pan Jezus:
                     Nie dziecko, ja tutaj nie dopuszczam złego ducha.


Jezuniu przecież wtedy pod Twoimi stopami kobieta była wciągana do piekła?
Pan Jezus:
                     Tak, raz pokazałem ci taki obraz, ponieważ nasze spotkania odbywają się tylko w tej Kaplicy i musiałem ci to pokazać i pokazałem jej właścieciela.Tylko raz pozwoliłem się dotknąć Lucyferowi, gdy żyłem na ziemi, aby wam udowodnić, że Ja jestem Panem i nie podlegam żadnym próbom, ani nie ma ze Mną żadnych układów, i nie ma u Mnie: ''a może, jak gdyby, a jednak''. U Mnie jest twarda mowa ''tak - tak'', ''nie - nie''.
Ten pastor, którego oglądaliście wczoraj - mówił prawdę. Wy będziecie mówić, że znacie Mnie z opowiadań, z filmów, z rysunków a Ja powiem, że nie znam was, bo nie byłem na pierwszym miejscu u was. Znać Mnie z opowiadań, to nie to samo, co ze Mną iść Moją Drogą Krzyżową. Patrzyć na Mnie przybitego do Krzyża, to nie to samo, co współczuć Mi, płakać razem ze Mną i wczuwać się w Mój ból. Ty, co drwiłeś ze Mnie, jak wasza piosenkarka amerykańska, która znalazła się na krzyżu w swoich powłóczystych sukniach - powiem ci: ''nie znam Cię''. Idź do tego, któremu całe życie służyłeś. Idź na wieczne potępienie, skoro nie drgnęła w tobie żyłka wzruszenia na Mój widok. Powiadam wam - wielu tam pędzącym powiem: ''nie znam was i lećcie w objęcia waszego boga - kusiciela, gdzie jest wieczny lament i wieczna , nieskończona nienawiść''.
Tak Mieczysławo - ty nie lękaj się, ale pisz co słyszysz a nie bój się, że słyszysz źle.
Ten rok jest rokiem nadziei, bo lituję sie nad wami i daję szansę każdemu - tym bardzo głuchym i bardzo ślepym. Wszystkim daje szansę, bo przyjdzie czas, że nie będziecie mogli znaleźć kapłana. Jeżeli powrócicie do Mojego ołtarza oczyszczeni a nadejdzie dzień grozy i nie będziecie mogli skorzystać z oczyszczenia grzechów, to zaliczę to ostatnie spotkanie ze Mną, tylko wierzcie we Mnie. Nie pozwólcie wyrwać sobie z serca Boga Prawdziwego w Trójcy Jedynego a nie zginiecie. Bo co za korzyść, że przystąpicie do Mego ołtarza a na koniec waszego życia ziemskiego zdradzicie Mnie jeżeli was ktoś zastraszy. Nie bójcie się i nie lękajcie - umocnię was i będę walczył o każdą duszę waszą.
Mieczysławo - każdy z was otrzymuje inaczej Moje ŁASKI a wszystkie są ode Mnie - nie wątpcie. Nie ma prawa nikt wyśmiewać się z Moich ŁASK ani z osób otrzymujących je. Ja mówię do kogo chcę ale szanuje waszą wolną wolę, nawet gdy Mi ją oddaliście.
Mów wszystkim, aby nie zwlekali i przytulali się do Mojego serca, aby obmywali Moje rany swoimi łzami głębokiego żalu. Gdybyście widzieli Moją radość jak szukacie dróg do Mnie. Ja wam pomagam Moje strapione dzieci, Ja wam pomagam. Jezus - Przyjaciel.


Panie Jezu - pytają Ciebie, czy powinni powrócić do Polski czy mogą w Ameryce zostać?
Pan Jezus:
                     Wszędzie będzie źle dzieci Moje ale w Polsce jest nadzieja a tutaj jest już wszystko przygotowane do nękania was. Ja niczego nie nakazuję teraz - gdziekolwiek będziecie to pamiętajcie -

KTOŻ JAK BOG wołajcie i JEZU UFAM TOBIE.

Świat przygotowuje się do oczyszczenia, ale wy wierzący we Mnie nie martwcie się a raczej cieszcie się, że będziecie zbawieni i na wieki wieczne ze Mną, gdzie tylko MIŁOŚĆ TRWA. Jezus Miłość.


Pan Jezus:
                    Mariola, czy inni ludzie - niech nie płaczą jeżeli są chorzy. To jest wasze szczęście i powinniście tak odbierać wszystkie choroby.

Pan Jezus:
                    Grzegorz - ty nie pytaj o drogę życiową, ty ją znasz i zechciej nią pójść oraz pociągnij tą drogą innych: Eucharystia, modlitwa i post. Jezus Droga.

Pan Jezus:
                    Kasiu - wszystko możesz wymodić, tylko z ufnością. Miła Mi jest twoja modlitwa i miła Mi jest twoja obecność w Mojej świątyni. Przyjdź i porozmawiaj . Jezus lubiący twoje towarzystwo.

Pan Jezus:
                    Kamil - więcej ufności w Boga Trójcy Jedynego. Zupełnie zufaj. Teraz daję wielkie Łaski Moim wiernym, także i tobie, tylko nie wątp. Musisz być pewny w 100%, że to Ja.
Aniołki masz tylko ode Mnie ale wyprosić może każdy dla was Aniołka. teraz na ziemi każdy ma więcej aniołków, które was bronią i pomagaja. wam. Jezus dający anioły.


Dziękujemy Ci Ojcze nasz.