Dzienniczek - maj 2011 r.


Autorka rysunku
Mariola Kasprzak
mariola@saintsgallery.com

1 maj 2011 II NIEDZIELA WIELKANOCNA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
EWANGELIA J 20, 19-31
Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknęte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: (...) A Jezus znowu rzekł do nich: . Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: < Weżmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy , są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane>. (...)


BEATYFIKACJA PAPIEŻA
JANA PAWŁA II




Zapraszam do modlitwy,
PAN JEZUS MÓWI W DALSZYM CIĄGU DO BOŻENY Z FLORYDY.

Pan Jezus podał trzy daty choć rzadko to robi, gdyż w wyniku modlitw daty się przesuwają i ludzie mają później o to pretensje i wątpią w prawdomówność.
Są przepowiednie warunkowe i są przepowiednie stałe. Nie zawsze wszystko można ogłosić.
Pan Jezus w dość krótkim czasie podał mi trzy daty;

1 - Pierwsza data - to OSTRZEŻENIE (mały SĄD, gdy każdy otrzyma szansę naprawy życia w świetle Miłosierdzia Bożego. Będzie to szansa dla wszystkich. Wszyscy w tym samym czasie zobaczą Pana Jezusa).

Będzie to miało miejsce na początku 2012 roku. Miałam powiedziane, że to będzie w lutym.

2 - Druga data to - to jest rok 2014 - będą to przymusowe szczepienia czipów na rękę.

3 - Trzecia data to 2017 rok, gdy kometa uderzy w Ziemię.

Zajdą wówczas przeogromne zmiany (kataklizmy). Dotarła do mnie mapa jak będzie wyglądał świat po roku 2017. Narysował ją pewien Amerykanin, który wcześniej oślepł i Matka Boża w cudowny sposób go uratowała. Zmiany są przeogromne a Europa prawie w ogóle nie istnieje. Pan Jezus powiedział, że mapa jest prawdziwa.
Ponieważ Pan powiedział tak ważne informacje, domyślam się, że możemy jeszcze wiele wymodlić. W 100% jestem pewna, że informacje te pochodzą od Pana Jezusa, którego widzę tak jak człowiek widzi człowieka i są przekazywane w czasie Mszy Świętej oraz adoracji Najświętszego Sakramentu.
Ośmielam się podawać te informacje ze względu na Pana Jezusa i ludzi, których on chce ratować. Gdyby nie ten powód, nigdy nie napisałabym tych słów. Kocham Jezusa a jest On taki, że gotów jest błagać nas, abyśmy Go kochali i potrzebowali ( byłam zszokowana, gdy mi to powiedział, jeszcze jako osobie niewierzącej).


CO ROBIĆ W OBECNEJ SYTUACJI?

Paść na kolana, a nie tylko na kolana, bo i na twarz i pokutować, i modlić się prosząc o Milosierdzie :
MSZA ŚWIĘTA - SPOWIEDŹ ŚW. I MODLITWA

Pan Jezus zamierzał Polskę ratować, tak jak to było wiele razy mówione, ale w wyniku błędów i grzechów zostało to odsunięte. Pan Jezus płacząc powiedział:

"PODLEGACIE TYM SAMYM KAROM CO ŚWIAT I EUROPA".
Powiedział także:

"NIE POMOGĘ, DOPÓKI RZĄD I EPISKOPAT NIE POPROSZĄ NA KOLANACH ABYM WRÓCIŁ Z ŁASKAMI".
BĘDĘ RATOWAŁ TYLKO POJEDYŃCZE OSOBY I GRUPY, KTÓRE MI SIĘ ODDAJĄ I POWIERZAJĄ MI SWOJE ŻYCIE".


Zapytałam Pana Jezusa, że przecież powiedział Mieczysławie, że będzie ratował Polskę i da łaski.

"POWIEDZIAŁEM: POLSCE PRZEDŁUŻYŁEM O ROK MIŁOSIERDZIE TAK, JAK MIECZYSŁAWA NAPISAŁA.

JEŻELI RZĄD I EPISKOPAT PADNĄ NA KOLANA I POPROSZĄ MNIE ABYM WRÓCIŁ I OGŁOSZĄ MNIE K R Ó L E M WÓWCZAS ZDĄŻĘ WYWYŻSZYĆ I WYSUNĄĆ DO PRZODU POLSKĘ.

POWIEDZIAŁEM MIECZYSŁAWIE, ŻE ZDĄŻĄ MNIE OGŁOSIĆ KRÓLEM, ALE MOŻE TO BYĆ WTEDY,
GDY ZOSTANIE WAS POLAKÓW TYLKO 10%.
TERAZ PORÓWNAJCIE SOBIE TE PRZEKAZY - NIE MA
W NICH SPRZECZNOŚCI.
NAPISZ JESZCZE, ŻE W TWOJEJ OBECNOŚCI I W OBECNOŚCI TOWARZYSZĄCYCH CI OSÓB POTWIERDZIŁEM W SPOSÓB NADNATURALNY, ŻE DARY MIECZYSŁAWY SĄ PRAWDZIWE".


W najbliższym czasie postaram się opisać szczegółowo tę przepiękną historię.
Pan Jezus powiedział mi zdumiewającą i szokującą informację, że:

W 90% ODSUNĄŁBY TE STRASZNE, NADCHODZĄCE WYDARZENIA A ZOSTAWIŁBY TYLKO 10%.
ALE BRAKUJE MU JESZCZE TYLKO 60 KAPŁANÓW LUB ZAKONNIKÓW EGZORCYSTÓW - CHARYZMATYKÓW takich jak np. O. BOGUSŁAW - egzorcysta z wielkim darem charyzmatycznym.

Powiedziałam - Panie Jezu, skąd mamy wziąć tych kapłanów, bo nie wiem do kogo się zwrócić. Modliłam się, aby Pan Jezus powołał tych kapłanów i wam proponuję modlić się o przydanie kapłanom darów egzorcystów charyzmatycznych.

szczególnie 1 maja 2011 w święto Miłosierdzia Bożego,
koronką do Miłosierdzia Bożego, to tylko 5 minut modlitwy,
a może okazać się, że to będzie Wasza najlepsza inwestycja.

Pan Jezus wzywa przez swoich apostołów do nawracania się.
Czas tego starego świata kończy się, nadchodzi wielkie sprzątanie
– Wielkie Oczyszczenie na miarę Apokalipsy.
Zresztą sama Apokalipsa jest opisem i scenariuszem tego właśnie
oczyszczenia świata z grzechu.

Jezu, ufam Tobie
Krzysztof, www.apokalipsa.info.pl,

Polecam również:
www.echochrystusakrola.net, www.dzieckonmp.wordpress.com

+++

Odpuszczenie WIN i KAR dla każdego kto będąc w stanie
łaski uświęcającej przystąpi w uroczystość
Miłosierdzia Bożego do Komunii Świętej !!!


W pewnej chwili usłyszałam te słowa:

Córko moja, mów światu całemu o niepojętym (138) miłosierdziu moim.
Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich
dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są
wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze,
które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do
spowiedzi i Komunii św., dostąpi
zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty
Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat.


Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie

zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z
wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w
stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą
miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło
z wnętrzności (139) moich, pragnę, aby uroczyście
obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie
zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do
źródła miłosierdzia mojego.

(Dz. 699)


PAPIEŻ W OBJĘCIACH MARYI
-szukam--szukam-
Ojciec Święty cudownie ocalał, aby spełnić polecenia Maryi z objawień Fatimskich.
- 25 marca 1984 roku przed statuą Matki Bożej Fatimskiej ustawionej przed bazyliką Świętego Piotra, wraz z biskupami całego świata Jan Paweł II dokonuje poświęcenia świata Sercu Maryi.
Komunistyczny Związek Radziecki rozpadł się, a Rosja jest na drodze do nawrócenia.
Królowo Świata módl się za nami.

I dlatego - zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to DUCHOWE DZIEDZICTWO, któremu na imię POLSKA, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością - taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, - abyście NIE PODCINALI sami TYCH KORZENI, z których wyrastamy.
Proszę was o to.
Amen.
-szukam-
Za moim oknem powiewa
Radosna dziś flaga papieska
Obok niej biało - czerwona
I Maryjna biało - niebieska

W harmonii obok siebie
W łopocie wszystkie dumnie
Obwieszczają wielką radość
W sercach ludzi i u mnie

Tego się nie da opisać
Za to bądź Boże uwielbiony
Od dzisiaj jest z nami jako
Jan Paweł II Wielki - błogosławiony

Ocean wiernych w Watykanie
Święto dla całego Kościoła
Oddać tego wielkiego wzruszenia
Żadne piękne słowo nie zdoła

Dzisiaj z wami wszystkimi
Szczerze z wielkiej radości płaczę
Tym bardziej , że jeszcze za życia
Zwycięstwo miłosierdzia zobaczę

Dla mnie to pośród wielu
Najważniejsze wydarzenie stulecia
Wyniesienie do Chwały Nieba
Tego niezwykłego , zwykłego człowieka

/Lesław Julian Świętochowski/



3 maj 2011r. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY - KRÓLOWEJ POLSKI

ROCZNICA UCHWALENIA KONSTYTUCJI - 1791


EWANGELIA J 19,25-27
(...) Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: . Następnie rzekł do ucznia:< Oto Matka twoja>. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

"Niewiasto" - to określenie padło z ust Jezusa w Kanie, kiedy jeszcze nie nadeszła godzina.. Po raz drugi - z krzyża, gdy godzina już się dopełniła. W tym czasie Maryja przygotowywała się do roli "niewiasty" włączonej przez Boga w dzieło zbawienia. Godzina nadeszła, On odchodzi. A jeśli powiedział: NIE ZOSTAWIĘ WAS SIEROTAMI, to myślał nie tylko o tym, że Jego będzie im brakować. On wie, że sierotą jest człowiek bez matki. Swoim uczniom dał swoją Matkę. Nie mogę być dzieckiem niedobrym, zamkniętym w sobie. Muszę znaleźć czas aby być z Nią w Jej bólu, ponieważ została sama po śmierci Syna z przebitym sercem - MATKA BOLESNA.



Pani, Królowo naszego narodu,
Jesteś od wieków ostoją i mocą
Tych, którzy w Tobie złożyli nadzieję, BOGARODZICO.

Idziesz przed nami jak obłok świetlany,
Swoją jasnością wskazując nam drogę
Wiary, jedności, pokoju i zgody, BOGARODZICO.

W święta triumfu i w trudzie codziennym
Z Twoją pomocą pragniemy być wierni
Dobrej Nowinie królestwa Bożego, BOGARODZICO.

Ochroń nas Matko przed naszą słabością,
Bądź z Twoim ludem, gdy próba nadejdzie,
Uczyń nas wszystkich świątynią Jezusa, BOGARODZICO.

Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu,
Bogu Jednemu niech będzie na wieki,
Cześć i podzięka za naszą Królową, BOGARODZICĘ



MÓDLMY SIĘ
Boże, Ty dałeś narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, spraw łaskawie, aby za wstawiennictwem naszej Matki i Królowej RELIGIA nieustannie cieszyła się wolnością a OJCZYZNA rozwijała się w pokoju. Przez Chrystusa, Pana naszego. AMEN.


NMP KRÓLOWA POLSKI W DZIEJACH NARODU

-szukam-
Matka Boska Częstochowska, ubrana perłami. Cała w złocie i brylantach, modli się za nami.
O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie i w kościele i w sklepiku i w pysznej komnacie.
Która perły masz od królów, złoto od rycerzy.
W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy. Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami ! Nieraz potop nas zalewał, krew się rzeką lała, a wciąż klasztor w Częstochowie stoi jako skała.
(Jan Lechoń)



HETMANKA

Jasnogórska Pani Tyś naszą Hetmanką
Polski Tyś Królową i najlepszą Matką
Spójrz na polskie domy na miasta i wioski
niech z miłości Twojej słynie naród Polski
Dziękujemy Matko za Twe liczne dary,
które przez sześć wieków dajesz nam bez miary.
Maryjo, Królowo Polski !Jestem przy Tobie,pamiętam , czuwam.





-szukam-
CZERWONY SMOK W POLSCE XX WIEK
1920 - CCCP bolszewicy napadaja na Polskę.
Cud nad Wisła .
1939 - Pocałunek śmierci, Ribbentrop - Mołotow
wybuch II wojny światowej
1956 - Poznański czerwiec,
1970 - Masakra na wybrzeżu
1981 - Stan wojenny
1989 - Okragły stół
Pozostała nam wiara i cześć dla Najświętszej Panny
( Henryk Sienkiewicz - Potop )
-szukam-






RYMAS STEFAN WYSZYNSKI
Kościół pragnie, aby o każdym można było powiedzieć: oto człowiek !
A w Polsce my wszyscy - biskupi, kapłani i rodzice - pragniemy jednego, aby o każdym Polaku można było powiedzieć: oto człowiek.
To jest cała ,, polityka ,, Kościoła.( Prymas Tysiaclecia)
-szukam-






















MAKSYMILJAN MARIA KOLBE
Skazany na śmierć w bunkrze głodowym.Przez dwa tygodnie bez kruszyny chleba i kropli wody.
Jednak miał siłę na modlitwę i śpiew na cześć Niepokalanej Maryi.
Wreszcie hitlerowscy niemieccy oprawcy dobili go zastrzykiem fenolu w Oświęcimiu-nazistowskim obozie koncentracyjnym-zagłady utworzonym przez hitlerowców!!! w czasie II wojny światowej w Polsce.
Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. ( J 15. 13 )









----------------

"RZYMSKOKATOLICKA PW ŚW. APOSTOŁÓW PIOTRA I PAWŁA.PARAFIA"
barzpar@neostrada.pl
Przesyła aktualny list zachętę do odmawiania N.Pompejańskiej

Kliknij aby przeczytac list


BISKUPI PRZECIW INTRONIZACJI! NAWRÓĆCIE SIĘ I POKŁOŃCIE SIĘ PRAWDZIWEMU BOGU;
JEZUSOWI CHRYSTUSOWI SYNOWI BOGA PRAWDZIWEGO ODDAJCIE NALEŻNĄ CZEŚĆ I CHWAŁĘ.
-szukam-
...motu proprio Summorum Pontificum dotyczace liturgii trydenckiej jest owocem głębokich refleksji naszego Papieża Benedykta XVI na temat misji Kościoła. NIKT NAM - OBLECZONYM W KOŚCIELNE PURPURY I SZKARŁATY - NIE DAŁ PRAWA BYCIA NIEPOSŁUSZNYMI ORAZ POZBAWIANIA MOTU PROPRIO ZNACZENIA POPRZEZ NASZE WŁASNE DROBNE "PRZEPISIKI". Nawet, jeśli sa one dziełem konferencji episkopatów. Nawet biskupi nie maja takiego prawa. Kościół ma być posłuszny temu, co mówi Ojciec święty. Jeśli nie stosujemy się do tej zasady, pozwalamy szatanowi stać się jego narzędziami. Narzędziami diabła i nikogo innego. To prowadzi do rozłamu w Kościele i powstrzymuje jego misję. Nie wolno nam tracić i marnować czasu.
abp Albert Malcolm Ranjith,
Sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów

POMIMO, ŻE MSZA ŚWIĘTA TRYDENCKA JEST OBOWIĄZUJĄCA DO KOŃCA ŚWIATA TAK JAK PRAWA I PRZYKAZANIA BOŻE TO PODNIEŚLIŚCIE BUNT PRZECIWKO JEZUSOWI KRÓLOWI I BOGU ODMAWIAJĄC MU NALEŻNEJ CZCI .SAMI NIE KLĘKACIE HIERARCHOWIE ŻYDOWSCY PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM OBŁUDNICY JAK FARYZEUSZE I ZABRANIACIE WIERNYM.
-szukam-
KARDYNAŁOWIE I BISKUPI ŻYDOWSCY NAWRÓĆCIE SIĘ PÓKI NIE JEST JESZCZE ZA PÓŻNO I PADNIJCIE NA TWARZ PRZED JEZUSEM CHRYSTUSEM WASZYM KRÓLEM I BOGIEM.
KOŚCIÓŁ MA BYĆ POSŁUSZNY TEMU, CO MÓWI OJCIEC ŚWIĘTY!.
NIKT WAM - OBLECZONYM W KOŚCIELNE PURPURY I SZKARŁATY - NIE DAŁ PRAWA UCZYNIENIA Z BOGA I KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI - SWOJEGO SŁUGI PRZEZ WASZE HERETYCKIE "PRZEPISIKI".



Przypomnijcie też sobie Credo Kościoła Katolickiego WYPOWIADANE PODCZAS KAŻDEJ MSZY ŚWIĘTEJ:
Chociaż władza sadzenia ludzkości jest wspólna wszystkim Osobom Trójcy Przenajświętszej, jednak dla szczególnego powodu oddana jest Jezusowi Chrystusowi, jako Bogu i Człowiekowi, gdyż jest ON „KRÓLEM KRÓLÓW I PANEM PANÓW”, a do władz królewskich należy władza sędziowska, która obejmuje także to, żeby każdy wedle zasług otrzyma albo nagrodę albo karę.

„Biskupi i kardynałowie uczestniczacy w 354 zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski przybyli dnia 16 marca 2011 do sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem i orzekli, że JEZUS CHRYSTUS NIE JEST DLA NICH BOGIEM.
Sami okrzyknęli siebie bogami tego świata i nie pozwola aby Prawdziwy Bóg Jezus Chrystus nad nimi przewodził i królował”
.

Bóg przemówił do Episkopatu Polskiego ustami Matki Boskiej Fatimskiej ,Matki Bożej La Salette. Bez rezultatu. Zamilkł. Ale zegary nie zamilkły, nie stanęły. Cykaja coraz bardziej złowieszczo. Godzina zapowiedzianego przez Jezusa Chrystusa oczyszczenia świata z plugastwa lucyperskiego jest już bardzo bliska.
Zaiste trzeba nie mieć rozumu aby nie odczytać znaków czasu objawionego przez NMP z w Akita i spełnionego na naszych oczach w Japonii. Tam też biskupi byli przemadrzali i nie uwierzyli NMP.
Trzeba być bez serca aby nie uwierzyć, że tragedia w Smoleńsku to dopuszczona kara za przeniewierstwo Bogu przez Rzad i Episkopat. Wysłany przez Boga do Episkopatu PROROK ks. NATANEK został przez WAS wydrwiony i ośmieszony. Gdybyście posłuchali proroka nie doszło by do tragedii. Ale następne tragedie sa przepowiedziane kiedy nie uwierzycie!

BÓG WAS OSTRZEGA!.
NAWRÓĆCIE SIĘ I POKŁOŃCIE SIĘ PRAWDZIWEMU BOGU!;
JEZUSOWI CHRYSTUSOWI SYNOWI BOGA PRAWDZIWEGO ODDAJCIE NALEŻNĄ CZEŚĆ I CHWAŁĘ.

JEST PÓŹNIEJ, NIŻ SĄDZICIE!
-szukam-
„Niechże więc rzadcy państw nie wzbraniaja się sami i wraz z swoim narodem oddać królestwu Chrystusowemu publicznych oznak czci i posłuszeństwa, jeżeli pragna zachować nienaruszona swa powagę i przyczynić się do pomnożenia pomyślności swej ojczyzny”.

17. Bładziłby zreszta bardzo ten, kto by odmawiał Chrystusowi Człowiekowi, władzy nad jakimikolwiek sprawami doczesnymi, kiedy On od Ojca otrzymał nieograniczone prawo nad stworzeniem tak, iż wszystko poddane jest Jego woli. Jednakowoż dopóki żył na ziemi, wstrzymywał się zupełnie od wykonywania tejże władzy i jak niegdyś wzgardził troszczeniem się i posiadaniem rzeczy ludzkich, tak wówczas pozwolił i pozwala dziś na nie tym, którzy je posiadaja. Przepięknie to wyrażaja słowa: Nie odbiera rzeczy ziemskich Ten, co daje Królestwo niebieskie (Hymn na Uroczystość Trzech Króli).

18. Przeto królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi; jak o tym mówi poprzednik Nasz, nieśmiertelnej pamięci Leon XIII, którego słowa chętnie przytaczamy: "Panowanie Jego mianowicie rozciaga się nie tylko na ludy katolickie, lub jedynie na tych, którzy obmyci w sakramencie chrztu, w rzeczywistości prawnie należa do Kościoła, chociaż albo błędne mniemania uwiodły ich na bezdroża albo niezgoda rozdziela od miłości: lecz obejmuje ono także wszystkich niechrześcijan, tak że cały ród ludzki prawdziwie należy do królestwa Jezusa Chrystusa" (Encyklika Annum Sacrum).

Encyklika Ojca Świętego Piusa XI
o ustanowieniu Święta Jezusa Chrystusa Króla
Quas primas z 11 grudnia w roku świętym 1925.

Hierarchowie żydowscy dlaczego głosicie herezje niezgodne z Pismem Świętym i nie uznajecie Magisterium Kościoła Świętego którego gwarantem jest papież!.

JEZUSOWI CHRYSTUSOWI SYNOWI BOGA PRAWDZIWEGO ODDAJCIE JAK NAJPRĘDZEJ NALEŻNĄ CZEŚĆ I CHWAŁĘ.

"Osadźcie sami, czy słuszne jest przed Bogiem, słuchać więcej was, niż Boga; nie możemy przecież w żaden sposób zamilczeć, cośmy widzieli i słyszeli"
(Dz 4,19-20).

Kochani internauci zostaliśmy opuszczeni przez Episkopat. Hierarchowie-biskupi żydowscy odizolowali się od owiec i zamknęli się w skansenie niedostępnym dla nas. Oni sami już ogłosili się bożkami i zatykaja sobie uszy na głos z Niebios.

Matka Boża objawiła Całemu Światu ,że dojdzie do buntu przeciw Bogu przez kardynałów i biskupów.
Zapowiedziała też, straszna karę zbuntowanej ludzkości przeciwko Bogu. Ale jednocześnie Bóg zapowiedział ustami NMP z Fatimy, że w czasie tego strasznego gniewu Bożego ostoja się tylko ludzie jemu wierni i NMP. Musimy jak ostrzega nas NMP przygotować się na ta chwilę znana jedynie BOGU.
A zwłaszcza jak źrenicy oka musimy bronić czystości i nienaruszalności prawd wiary zakwestionowanych przez Mędrców Episkopatu, zwanych dogmatami, gdyż na Prawdzie opiera się cała reszta.

Do udziału w tej walce o wiarę i przeciwstawieniu się przeniewiercom w sutannach i habitach Bóg wzywa nas wszystkich. Wszyscy
Bogu jesteśmy potrzebni, gdyż On nas kocha i daje nam szansę odznaczenia się w Jego oczach, chce z nas być dumny.

Za późno będzie myśleć o skutecznym oporze, tym bardziej o wygranej, dopiero wtedy, gdy siły demonicznego przewrotu opanuja do reszty wszystkie pozycje Kościoła w POLSCE i gdy „w światyni Boga zasiadzie człowiek grzechu, syn zatracenia, dowodzac, że to on jest Bogiem" (por. 2 Tes 2, 3-4).

Pierwszy papież, św. Piotr tak nas przestrzega:

„Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będa fałszywi nauczyciele, którzy wprowadza wśród was zgubne herezje, wypierajacy się Władcy, który ich nabył, a sprowadzajacy na siebie szybko majaca nastapić zgubę” (2P 2,1).

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
„Dziateczki, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, oto teraz pojawiło się wielu antychrystów (…) Wyszli oni z naszego grona, lecz nie byli naszego ducha (…) A któż jest kłamca jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem (…) (1J 2, 18-19; 2,22).

„Uważam za potrzebne napisać do was, aby zachęcić do walki o wiarę raz tylko przekazana świętym. Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, którzy dawno już sa zapisani na potępienie, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego zamieniaja w rozpustę, a nawet wypierają się Jedynego Władcy i Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Jud 1,3-4).

Zapytacie może, jak jest to możliwe. Czy nie było opieki strażników wiary? Byli.
Na naszych oczach nabiera aktualności przypowieść o kąkolu i pszenicy, kiedy to nocą przyszedł nieprzyjazny człowiek i nasiał kąkolu; nocą, kiedy wszyscy spali. Ale - oni słudzy ciemności intensywnie w tedy nocą pracowali na naszą zgubę.

Dlatego miejmy się na baczności.

KLIKNIJ
Hierarchowie żydowscy
POTRZEBA NAŁOŻYĆ KRÓLEWSKĄ KORONĘ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI W UROCZYSTYM AKCIE INTRONIZACYJNYM I ZOSTAĆ UCZNIEM JEZUSA!
-szukam-
Kochani RODACY !

Wybiła godzina dziejowa gdzie musimy opowiedzieć się za prawem Bożym. Jeżeli Polska nie przyjmie radykalnie prawa bożego, czeka nas tragedia. Panujące u nas bezprawie na szczytach władzy, moralny paraliż społeczeństwa i chaos polityczny oraz ideowy mogą doprowadzić do
tego, iż możemy bezwiednie przyczynić się do spełnienia groźnej zapowiedzi danej przez Matkę Najświętszą Służebnicy Bożej Wandzie Malczewskiej. Matka Boża ostrzegła, że jeśli Polska (po odzyskaniu niepodległości w XX wieku) nie ustrzeże prawa Bożego i przykazań Bożych obowiązujących w życiu Narodu, może utracić niepodległość już na zawsze.
Dlatego, patrząc trzeźwo w duchu wiary na naszą sytuację i
sytuację świata, mając wciąż w pamięci wymagające słowa wypowiedziane przez Pana Jezusa do św. Siostry Faustyny i do Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, jedynym ratunkiem dla Polski jest oddanie naszego Narodu i państwa pod miłosierną władzę Chrystusa Króla.
Bowiem to sam Jezus Chrystus okazuje nam Miłosierdzie przekazując posłanie Rozalii Celakównie:
"Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa jako Króla w całym tego słowa znaczeniu, poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale wraz z całym rządem na czele."

"Moje dziecko, za grzechy i zbrodnie popełnione przez grzechy, Pan Bóg ześle straszliwą karę. Ostoją się tylko te Państwa, w których Chrystus będzie królował"
Nie możemy się łudzić: jesteśmy świadkami spisku przeciw chrześcijańskiej (katolickiej) Polsce, opartego na zwietrzałej filozofii oświeceniowej, która prowadzi prostą drogą do ubóstwienia państwa i równocześnie do zniszczenia autentycznie ludzkiej cywilizacji. Musimy sobie powiedzieć, że
Nie możemy się poddawać tego rodzaju presji ze strony tak zwanej konieczności historycznej. Chrystus jest ponad historią i w Nim jesteśmy wolni, i w oparciu o prawdę od Niego czerpaną możemy zadecydować, że wybieramy świadomie
drogę wyzwolenia od wszystkich mitów i kłamstw, którymi karmi nas "Europa", i chcemy być sobą w Chrystusie i przez Chrystusa. Tym, którzy naszą Polskę poniżają i hańbią, spychając ją na poziom żebraczy w sensie ekonomicznym i
kulturowym, odpowiadamy: dość kłamstw, dość bluźnierstw, dość poniewierania godnością człowieka, rodziny i Narodu.
Jesteśmy poddanymi Jezusa Chrystusa i chcemy w pełni przyjąć Jego Prawo, w którym jest wolność, godność i świętość
dana nam na chrzcie świętym. Nie widzimy żadnego
rozumnego powodu, żeby nasze sprawy państwowe i narodowe oddawać w ręce cwaniaków i błaznów politycznych,
ludzi pozbawionych wszelkiego poczucia moralnej odpowiedzialności. Chcemy, by rządził nami Jezus Chrystus, by Jego Prawda była podstawą i celem naszych praw i instytucji, by Jego Miłość była normą i inspiracją wychowania każdego Polaka, każdego człowieka. Tylko w Chrystusie i Jego mocą jesteśmy zdolni odeprzeć ataki wszelkich wrogów Polski,
wrogów naszej suwerenności, naszej kultury, naszej tożsamości, budowanej na Ewangelii, przy pomocy takich proroków, jak św. Stanisław Szczepanowski i wielu innych, aż do Jana Pawła II.
Musimy sobie także zdawać sprawę z tego - co jasno jest
wyrażone w objawieniach danych Rozalii - że ogrom grzechów ludzkich domaga się wymierzenia sprawiedliwości nie tylko
prywatnym grzesznikom, ale także całym narodom. Stąd są
potrzebne nie tylko gesty indywidualnego nawrócenia, ale także świadome poddanie się prawu Bożemu w życiu państw
i narodów. Jezus powiedział Rozalii: "Jest jednak ratunek dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie, z Rządem na czele.
To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a
Całkowitym zwrotem do Boga"
Potrzeba w tym celu dużo modlitwy i ofiar. A skoro sprawa napotyka trudności, to jest dowód, że jest niezwykle doniosła.
Oby Bóg dał światło naszym przywódcom politycznym i wszelkim elitom duchowym, od których zależy los Polski.
"Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację we wszystkich Państwach i Narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które Państwa i Narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie Jezusowej miłości, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy więcej nie powstaną! Zapamiętaj to sobie, zginą i już nigdy więcej nie powstaną! Intronizacja w Polsce musi być przeprowadzona!"
Słowa Pana Jezusa do Sługi Bożej Rozalii Celakówny.

Dzieło Intronizacyjne spotkało się z siłami demonicznego oporu ze strony Episkopatu i Rządu.
Występuje za mała presja obywateli i wiernych na Episkopat Polski który w większości jest niewierzący w Boga i bez mała żydowski. Żydzi w kościele katolickim byli autorami wszelkich herezji podważających Boskość Jezusa Chrystusa jak arianizm, protestantyzm i inne.

Pozostaje prosić Pana Boga aby wzbudził w rządzie i episkopacie odważnych mężów stanu i biskupów zdolnych do wypełnienia tego dzieła. U Pana Boga wszystko jest możliwe.

Niemniej jednak o czym nie wszyscy wiedzą Polska i tak została już narodem uprzywilejowanym.

A STAŁO SIĘ TO ZA PRZYCZYNĄ DOKONANIA WAŻNEJ Z PRAWEM KANONICZNYM UROCZYSTEJ INTRONIZACJI NARODOWEJ OWIEC JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI NA POLACH GRUNWALDU W OBECNOŚCI PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ I ZAPROSZONYCH PREZYDENTÓW OŚCIENNYCH PAŃSTW W DNIU 15 LIPCA 2010r.
-szukam-

Już teraz więc róbmy, co w naszej mocy, by w wielkim starciu masońskiej cywilizacji bez Boga i przeciw Bogu z katolicyzmem i cywilizacją chrześcijańską, „jedynie godną człowieka", jak powiedział Adam Mickiewicz, by w tym wielkim starciu, górę wzięła nasza, Chrystusowa
wizja .A zwłaszcza jak źrenicy oka strzeżmy i brońmy
czystości i nienaruszalności prawd wiary, zwanych dogmatami, gdyż na Prawdzie opiera się caŁa reszta.
Do udziału w tej walce Bóg wzywa nas wszystkich, wszyscy
Bogu jesteśmy potrzebni, gdyż On nas kocha i daje nam szansę odznaczenia się w Jego oczach, chce z nas być dumny.
Wołajmy też do Niego nieustannie, by oczyścił i uratował swój
Kościół dla zbawienia dalszych pokoleń, by pogromił Szatana i
jego „apostołów", by oczyścił i umocnił także nas, swoje wierne dzieci, by nas natchnął żarliwą wiarą, optymizmem,
duchem ofensywy i pewnością, że panowanie Boga nad mocami Zła jest nienaruszalne.
Lecz zanim oddamy się do dyspozycji Chrystusowi i Jego Niepokalanej Matce, Matce Kościoła, Pogromicielce Szatana, zanim oddamy się działaniom w obronie Kościoła i katolickiego ducha naszego kraju, wpierw musimy sobie ostro, dobitnie uświadomić, gdzie się znajdujemy, z kim mamy do czynienia, w jakim jesteśmy świecie, wobec jakich zagrożeń, i o co się toczy ta apokaliptyczna walka, jaką obecnie Ciemność wydała Światłości”.
-szukam-
Zapytajmy, jakiż w końcu cel przyświeca tym strasznym ludziom, przebranym w „mundury katolickie", także w szaty duchowne, a przeto trudniejszym do rozpoznania (zresztą nadal nie widać nikogo, kto by ich chciał identyfikować, by ostrzec nieświadomych)! Zdradzili oni w swym sercu Jezusa Chrystusa, obrócili się przeciwko Niemu, na swoim poziomie wykształcenia i świadomości muszą „wiedzieć, co czynią", lecz czyżby sądzili, że można Boga pokonać i zniszczyć Jego Kościół na ziemi, któremu On sam przyobiecał przetrwanie do końca czasów? Jakiekolwiek by nie były ich motywy i wizje przyszłości, przyświeca im ten sam cel, jaki postawiła przed sobą cała masoneria, z tym, że sposoby jego realizacji mają własną specyfikę, swoisty kamuflaż pojęciowy i słowny.
Zdążają oni mianowicie do tego, by zachowując (na razie) katolicką terminologię religijną i zewnętrzne struktury Kościoła, w sposób zasadniczy odmienić jego duszę, tożsamość i samoświadomość, zmienić, rozmydlić, rozmyć treść jego wiary, system wartości i normy moralne, doprowadzić do końca d r u g ą , zwycięską już Reformację w jego łonie, to znaczy całkowicie go sprotestantyzmować i zliberalizować, co się już w pewnym stopniu dokonało. Gdyby jeszcze udało im się, do czego dążą, osłabić rolę i władzę papiestwa, Kościół już tylko z nazwy byłby katolicki. Jego wpływ na umysły i dusze, i tak malejący, spadłby do zera, proces zanikania autentycznej wiary katolickiej w świecie doszedłby do punktu Krytycznego, wtedy nastąpiłaby masowa, już nieodwracalna apostazja milionów, a jakaś pozostała reszta quasi -katolików (z nazwy) zostałaby przez swoich „pasterzy" przygotowana do „ekumenicznego" rozpłynięcia się w masońskiej synkretycznej Religii Uniwersalnej, w jakimś „New Age", gdy przyjdzie na to czas. Takie są cele rewolucji wewnątrzkościelnej i taki scenariusz wydarzeń znajduje się w trakcie daleko posuniętej realizacji.
W kontekście tego scenariusza w kręgach „odnowicieli" mówi się też od dawna o Trzecim Soborze, już niekoniecznie watykańskim, raczej jerozolimskim...Czy do ruiny Kościoła naprawdę mogłoby dojść? Poszukajmy odpowiedzi u św. Mateusza (16,18, także 24,4-14 i 23-24), u św. Łukasza (18, 8) i w Apokalipsie.

KLIKNIJ
ANTYKOŚCIÓŁ W NATARCIU

JESTEŚMY ŚWIADKAMI SPISKU PRZECIWKO KATOLICKIEJ POLSCE.
-szukam--szukam-

RZĄDY KOMUNISTYCZNE DOPROWADZIŁY, ŻE BEZ MAŁA CAŁY EPISKOPAT JEST ŻYDOWSKI.
BO ONI MIELI DECYDUJĄCY GŁOS KTO MIAŁ ZOSTAĆ BISKUPEM.
W SZEREGACH PARTI ORAZ W RZĄDZIE NA NAJWYŻSZYCH STANOWISKACH ZASIADALI ŻYDZI.

ŻYDZI IDENTYFIKUJĄ SIĘ ZE SWOIM NARODEM A JEST NIM IZRAEL, A POLSKĘ TRAKTUJĄ JAKO SWOJĄ NIEWOLNICZĄ KOLONIĘ.

JEZU CHRYSTE KRÓLU POLSKI I MARYJO KRÓLOWO POLSKI BROŃCIE SWEJ WŁASNOŚCI I NIE POZWÓLCIE ZGINĄĆ NARODOWI POLSKIEMU.
-szukam-
NARODZIE PRZEBUDŹ SIĘ, BO ZOSTANIESZ NIEWOLNIKIEM ZAKUTYM W KAJDANY I WNUKI BĘDĄ PRZEKLINAĆ NAD TWOIMI GROBAMI!. POLSKO DOKĄD ZDĄŻASZ?

EPISKOPAT ZAMYKA CI USTA I STANOWI PONAD USTANOWIONYM PRAWEM POLSKIM ŻE NIE WOLNO CI STAWIAĆ POMNIKÓW JPII !!!.
W PROWADZA JUDAIZM BO NARÓD ŻYDOWSKI CIĄGLE CZEKA NA MESJASZA-A JEZUSA TRAKTUJE JAKO CZŁOWIEKA I SŁUGĘ-GOJA!.
WMAWIAJĄ NAM POLAKOM,ŻE ODDAJĄC CZEŚĆ BOSKĄ JEZUSOWI KRÓLOWI POLSKI POPEŁNIAMY BAŁWOCHWALSTWO. TYM SAMYM BLUŹNIĄ JEZUSOWI-SYNOWI BOGA PRAWDZIWEGO.
A NARÓD POLSKI JAKBY WYKSZTAŁCENIA NIE MIAŁ I CAŁKIEM ROZUM POSTRADAŁ.
A JEST OKOŁO 100 BISKUPÓW ŻYDOWSKICH MIENIĄYCH SIĘ JAKOBY MĄDROSCIĄ, KTÓRA ABY W ICH DNIU ŚMIERCI JAK W JAPONI NIE OKAZAŁA SIĘ ICH NAJWIĘKSZĄ GŁUPOTĄ.

NARODZIE, CZY TAK TRUDNO ROZRÓŻNIĆ ZIARNO OD PLEW.

TO POPATRZ JAK NASZA BYŁA SIOSTRZYCZKA LITWA POTRAFIŁA SWOJE SPRAWY POZAŁATWIAĆ.
I DOKONAŁA TEŻ INTRONIZACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA LITWY I TO PRZEZ RZĄD I EPISKOPAT LITWY. I ZAPROSIŁA NA UROCZYSYOŚĆ PAPIEŻA BENEDYKTA XVI, BO LITWINI TO NIE GĘSI I NIE DADZĄ WMÓWIĆ SOBIE BREDNI I NIE POZWOLĄ ODEBRAĆ SOBIE OJCZYZNY!!!!.
CZY W KATOLICKIEJ LITWIE MAJĄ INNE PRAWO KANONICZNE I INNY DEKALOG? NIE - IDENTYCZNY JAK W POLSCE. ALE NIGDZIE NA ŚWIECIE TAK NIE MA ABY PRAWIE CAŁY EPISKOPAT STANOWILI ŻYDZI. I ŻEBY ŻYDOWSTWO DECYDOWAL0 O LOSIE NARODU Z KTÓREGO NIE POCHODZĄ!!!. OJCIEC ŚWIĘTY BENEDYKT XVI POSŁAŁ DO LITWY NA AKT INTRONIZACYJNY SWOJEGO PEŁNOMOCNIKA.
I NIE ROZUMIESZ TEGO NARODZIE, ŻE DRWIĄ Z NAS POLAKÓW ŻYDZI Z NAZWY POLSKIEGO EPISKOPATU!!!.
POWSTAŃ NARODZIE BO NIEWOLA I ZAGŁADA JUŻ BLISKO!!!


KLIKNIJ
NIE STAWIAJCIE POMNIKÓW



PIERWSZY TERRORYSTA: MEFISTOFELES
-szukam-

(Kanonik Giorgio P. di T.R.)
Imprimatur: Kuria Metropolitalna w Krakowie, kardynał Kazimierz Nycz; Vic Gen. ks. Jan Dyduch Kanclerz. Nr.4999/2003, Kraków dn.17marca2003r.


Fragmenty z książki. „Pouczenia złego ducha. Podstawy chrześcijańskiej walki duchowej"

Spotkałem właśnie Mefistofelesa w dziwnym przebraniu: w szerokim czarnym płaszczu, wysmukły, z ukrytymi rogami, o płomiennym spojrzeniu. Poznałem go po jego diabelskim, szyderczym uśmiechu.
"Życzę ci przeklętego 1971 roku! Abyś miał większe powodzenie święty księże, w twoich inicjatywach!...Jeśli chodzi o mnie, to jestem pewny mego sukcesu, zwłaszcza po Soborze. Wiesz, że jestem pierwszym terrorystą na polu religijnym. Udało mi się utworzyć mój antysobór z pomocą części kleru i postępowych księży. Nawet sam Papież musiał-uznać mój spryt, kiedy mówiłem o autozniszczeniu w Kościele! Ach! Być może myślisz, że Niebo jest silniejsze ode mnie? Pozwól, że to wyśmieję! Posłuchaj: zobaczysz, że nie ma nikogo, kto mógłby ostać się mojej niszczącej wściekłości ,od kiedy Pan pozwolił mi zniszczyć świat.
Twój Święty Piotr, który przecież nie był głupi, powiedział że jestem wielkim żarłokiem: to prawda. A twój Chrystus, który odmówił adorowania mnie, jednak poświęcił mnie jako księcia tego świata. Spójrz: wszystkie miasta należą do mnie. Tłum krzyczy: «Chleba i igrzysk», jak w starożytnym Rzymie. Także w waszych operach (w waszych teatrach) wciąż śpiewacie: «Złoty cielec jeszcze stoi: niech zapłoną kadzidła wobec jego potęgi od krańca do krańca świata».

Ja zniszczyłem Wiarę: sam Papież to stwierdził, mówiąc o kryzysie w wierze.

Zniszczyłem Moralność: moje nieczyste demony wszędzie triumfują

Zniszczyłem Religię: kościoły pustoszeją, a bluźnierstwa zastępują modlitwy.

Zniszczyłem Rodzinę: prostytucja jest powszechna, a niewiniątka są masakrowane podczas aborcji.

Pozwól jednak, że zejdę do szczegółów w moich zwycięstw:
Od kryzysu do kryzysu, mój tryumfalny pochód przysłonił zwycięstwo-Chrystusa
I
Spójrz: z tyłu Kościoła otworzyłem małe drzwi...Tamtędy weszli moi przyjaciele: Voltaire ze swoją kwestionującą nienawiścią, Lumiere ze
swoim demoralizującym kinem ,Luter ze swoim wolnym sumieniem (Libero esame), Marks ze swoim ateistycznym komunizmem, Marcuse ze swoim nihilizmem, Lenin i Mao z ich praniem mózgów, Freud ze swoją psychoanalizą.
Przede wszystkim jednak udało mi się przemycić do Kościoła herezję, zwodząc nawet zakonników i prałatów (twój Chrystus przepowiedział, że uda mi się zwieść także wybranych. Ja spowodowałem wejście biskupów holenderskich z ich heretyckim katechizmem tłumaczonym na wszystkie języki; a następnie stado nauczycieli katechezy i duszpasterzy wraz z ich zasadniczym zmartwieniem: intratne zarobki, rozrywki, seksuologia, miłość uczuciowa (która sprawia, że zapomina się o miłości Bożej). Zwycięstwo szatana: zabiłem Wiarę, zabiłem Boga, albo lepiej: ja jestem bogiem!
Pracuję także nad tym, aby zniszczyć piękno stworzenia: za pomocą moich przyjaciół artystów odcisnąłem wszędzie moją udawaną skromność: w sztuce, architekturze, poezji, muzyce. Zburzyłem umysł ludzi przez narkotyki, a teraz w swej głupocie adorują szatana nowoczesnej masce...
To co podoba się Lucyferowi ( z niektórych egzorcyzmów )
1. Komunia Święta udzielana na rękę - dzięki temu, mogę podeptać waszego Boga, którego ja zabijam, i mogę celebrować moje msze (czarne msze) z moimi kapłanami, których Jemu wydarłem.
2. Skąpe stroje - na które łowię mężczyzn i kobiety, i zapełniam nimi moje królestwo (śmiech długi... niezwykle szyderczy), ale jestem zadowolony... co za radość.
3. Telewizja - ... ach telewizja... jest moim aparatem, to ja ją wymyśliłem... aby zniszczyć poszczególne dusze i całe rodziny...rozdzielam je, rozpraszam moimi programami, przebiegłymi i przenikającymi do głębi... ach telewizja jest ośrodkiem przyciągania, gdzie przyciągam też wielu księży, zakonników i sióstr, zwłaszcza w godzinach po północy i już nie pozwalam im modlić się: hahaha... w jednym momencie pokazuję się na całym świecie...słuchają mnie i oglądają wszyscy... dość dobrze pomagają mi moi wierni słudzy, magowie, wróżbici z kart i rąk, astrologowie... hahaha!
4. Dyskoteki... wspaniałe... są to moje pałace ze złota, gdzie przyciągam najlepsze nadzieje społeczeństwa, która czynią moim, niszcząc ich dusze i ciała... tysiące ich unoszę ze sobą przez alkohol, narkotyki i seks..., ach, nieustanne żniwo... ja jestem prawdziwym królem świata, a nie wasz Bóg, którego ukrzyżowałem.
5. Rozwody... separacje małżonków, są wymyślone przeze mnie; odzyskuje dzięki nim moja własność... jest to jedno z moich najbardziej inteligentnych odkryć... niszczę w ten sposób rodzinę, społeczeństwo, gdzie jestem adorowany jako król świata...
Seks, seks... nie słuchajcie Tego Człowieka przybitego do Krzyża, Który wam nic nie daje... tylko ja wam dam prawdziwą przyjemność wraz z wolnym seksem... moje królestwo to nade wszystko przyjemność seksualna, przez która króluję na ziemi.
6. Aborcja... zabijanie niewiniątek...! To moje najpiękniejsze odkrycie! Zabijanie niewinnych zamiast winnych i zabójców mafii! Zniszczę ludzkość i w ten sposób skończę, zanim urodzą się adoratorzy fałszywego Boga.
7. Narkotyki... to najsmaczniejszy pokarm, jaki daje młodym, aby zrobić z nich głupców... i w ten sposób robię z nim, co mi się podoba... złodziei, morderców, rozpustników...okrutnych jak ja... panów tego świata...moje sługi.

To co nie podoba się Lucyferowi (z niektórych egzorcyzmów)
1. Spowiedź .. co za głupi wynalazek...Ależ mnie ona boli, jakie mi sprawia katusze... Krew tego waszego fałszywego Boga... jakże mnie miażdży... niszczy mnie... obmywa wasze dusze i zmusza mnie do ucieczki...(straszliwe wybuchy płaczu)... Ta Krew, Ta Krew jest moja najokrutniejszą karą...
2. Posiłek, gdzie spożywacie Ciało i Krew Tego Ukrzyżowanego, Którego ja zabiłem... To tutaj jestem rozbrajany... już nie mam sił do walki... ci, którzy spożywają to Ciało i pija Krew, staja się silni przeciwko mnie, staja się nie do pokonania, przez moje przebiegłe zasadzki i pokusy, staja się zupełnie inni, mają jakby szczególne światło i niezwykle bystry umysł... szybko mi się wymykają... oddalają ode mnie, wyrzucają mnie jak psa... co za smutek..., co za ból mieć do czynienie z takimi kanibalami! (wybuchy płaczu)... Ja ich jednak okrutnie prześladuję... a tylu idzie jeść Tę Hostię, będąc w grzechu! Ależ jestem zadowolony... co za radość... nienawidzą swego Boga i Go jedzą... haha! Moje zwycięstwo... zwycięstwo...haha...haha!...
3. Jakże niedorzeczni są ci, którzy tracą wiele godzin dniem i nocą na kolanach, aby adorować ten kawałek chleba ukrytego w pudle na ołtarzu tego fałszywego Boga! (jest to godzina adoracji). Jakże mnie denerwują te osoby!
4. Nienawidzę Różańca...ten zniszczony wstrętny sprzęt Tej Kobiety tam, jest dla mnie jak młotek, który rozbija mi głowę... Jest wymysłem fałszywych chrześcijan, którzy nie są mi posłuszni, przez co idą a tym babskiem! Są fałszywi, fałszywi... zamiast słuchać mnie, który panuję nad całym światem, co fałszywi chrześcijanie, idą modlić się do Tej Kobiety, mojej największej nieprzyjaciółki, z tym sprzętem... ach, ileż bólu mi zadają... (wybuch płaczu)...
5. Największym złem dla mnie w tym czasie, są nieustanne Obecności (objawienia) tej baby... w całym świecie... we wszystkich narodach objawia się i mnie prześladuje, wydzierając mi z rąk tak wiele dusz... tysiące... tysiące... ach, ileż bólu mi zadają... (wybuch płaczu).
6. Jednak tym, co mnie niszczy najbardziej, to ośle posłuszeństwo temu Człowiekowi ubranemu na biało (Papieżowi), który rozkazuje w imieniu tego fałszywego Odkupiciela i fałszywego waszego Zbawiciela... jakie osły... owce... tchórze...! Być posłusznym człowiekowi, który kocha Kobietę, Która mnie prześladuje od zawsze... jaki wstyd... to niszczy moje królestwo... Ja zwyciężę, ja zwyciężę...(śmiech). Przyprawie Go o śmierć, doprowadzę do Jego zabójstwa... sprawie, że będzie miał brzydki koniec... jest ohydny dla moich zwolenników, ten Polak, który kocha Tę Kobietę... który rozpowszechnia Różaniec Tej podłej Kobiety, jako swoja ulubiona modlitwę... co za nikczemnik... osioł... miażdży mnie...!
(wybuch szlochu!).

Autor- Pellegrino Ernetti wybitny egzorcysta oraz znany biblista i teolog z Wenecji. Wydawnictwo "M", Kraków 2003. Adres:30-301Kraków,ul.Zamkowa 4/4, tel.12693462

I CO NA TO NASI KOCHANI DOSTOJNICY I HIERARCHOWIE? PRZECIEŻ NIE ZAPRZECZYCIE ,ŻE NIE MACIE WŚRÓD SIEBIE ANTYCHRYSTÓW!.I DLACZEGO ICH NIE DEMASKUJECIE.I DLACZEGO NIE OSTRZEGACIE PRZED WROGAMI W SUTANNACH NARODU POLSKIEGO. UCZELNIE TEOLOGICZNE POD WASZYM PATRONATEM TO WYLĘGARNIE HERETYKÓW, PRZENIEWIERCÓW, ANTYPOLAKÓW I ANTYKATOLIKÓW.PRZYKŁADACIE RĘCE DO ZNISZCZENIA KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO KATOLICKIEGO.

KLIKNIJ
Niezamierzone pouczenia złego ducha podczas
egzorcyzmów


KLIKNIJ
Pierwszy terrorysta Mefistofeles







ROCZNICA   INTRONIZACJ   NMP   NA   KRÓLOWĄ   POLSKI!

KTO SIĘ BOI KRÓLOWEJ POLSKI?

NMP 401 LAT TEMU W KRAKOWIE OGŁOSIŁA SIĘ KRÓLOWĄ POLSKI.

1

Myślicie, że Polacy sami w swoim geniuszu wpadli na pomysł, żeby obwołać Matkę Bożą Królową Polski? No to się mylicie. To sama Najświętsza Maryja Panna osobiście poprosiła, żeby Ją tak nazywać. Stało się to 14 sierpnia 1608 roku w Neapolu u jezuitów w klasztorze Gesu Nuovo. Sługa Boży Juliusz Mancinelli będzie widział klęczącego św. Stanisława Kostkę przed NMP z Dzieciątkiem na ręku i już wtedy, tamże każe mu się nazywać Królową Polski.

Osobiście NMP ogłosiła się NMP Królową Polski w Krakowie 8 maja 1610r w katedrze, przy relikwiach św. Stanisława bpa głównego patrona naszej Ojczyzny.

Kiedy w 1655 roku w granice Polski wdarli się Szwedzi, a opuszczony król musiał uciekać poza granice kraju. Zrozpaczeni biskupi pisali do papieża: „Zginęliśmy, jeśli Bóg nie zlituje się nad nami". Wtedy Ojciec Święty Aleksander VII, powołując się na objawienie o. Juliusza Mancinelli odpowiedział: „Nie, Maryja was uratuje, to Polski Pani. Jej się poświęćcie. Jej oficjalnie ofiarujcie. Ją Królową ogłoście, przecież sama tego chciała". Król Jan Kazimierz, stosując się do rady papieża, 1 kwietnia 1656 r. złożył uroczysty ślub, ogłaszając Maryję Królową Polski.

I taka rocznica została przemilczana. Wszystkie narody katolickie nam tego zazdroszczą. Kardynał Stanisław Dziwisz gospodarz katedry wawelskiej powinien się  ze wstydu spalić bo to On  z całym episkopatem żydowskim i narodem polskim powinien uczcić uroczyście po królewsku 400-lecie tego wydarzenia. On jednak wolał wybudować masońską beskidzką drogę krzyżową, będącą zaprzeczeniem wiary katolickiej i profanacją symboli religijnych.
Na całym świecie naród katolicki jest przerażony i zgorszony postawą ucznia-przyjaciela ojca  świętego papieża JPII.

Wydarzenie, jakie miało miejsce 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, było faktem nie mającym precedensu w historii Europy. Tego dnia, podczas uroczystej Mszy Świętej, w obecności senatorów, biskupów, szlachty i ogromnych rzesz zwykłego ludu, król Jan Kazimierz – dokonawszy wpierw koronacji Matki Bożej na Królową Korony Polskiej – klęknął przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej i wypowiedział następujące słowa:

„Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla Królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.

   A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim, nowym a żarliwym pragnieniem poświecenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.

   Obiecuje wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie i uroczyście, i to do końca świata był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.

   Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami, wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.

  Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.”

Zaraz po królu ślub ten pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Trzebickiego w imieniu całego narodu powtórzyli senatorowie i wyżsi urzędnicy państwowi.
Potem orszak królewski przeniósł się do kościoła oo. jezuitów. Tam nuncjusz papieski ks. Piotr Vidoni odprawił Mszę św. i wraz z wiernymi odmówił Litanię Loretańską, po raz pierwszy włączając do niej zawołanie: „Królowo Korony Polskiej – módl się za nami”
                                                                     *********************
Od tej chwili Matka Boża wzięła losy naszego narodu w swoje dłonie. Ocaliła Polskę nie tylko od potopu szwedzkiego. Lecz wiele razy okazywała nam Swoją potęgę i miłosierdzie. Nuncjusz apostolski w Warszawie — Pignatelli przed naszym zwycięstwem nad Turkami pod Wiedniem, powiedział do hetmana Stanisława Jabłonowskiego: „Szczęśliwe narody, które mają taką historię, jak Polska. Szczęśliwszego od was nie widzę państwa, gdyż wam jedynym zechciała być Królową Maryja, a to jest zaszczyt nad zaszczyty i szczęście niewymowne; obyście to tylko zrozumieli sami". Zaraz po tym zwycięstwie został papieżem Innocenty XII.

Śluby... i co dalej?
Oto legalnie wybrany, dysponujący pełnią politycznej władzy przywódca państwa polskiego (a takim był przecież król Jan Kazimierz) oraz wysocy rangą przedstawiciele narodu i Kościoła ogłosili Matkę Boską Królową Korony Polskiej. Ten bezprecedensowy akt polityczny nigdy nie został unieważniony, a zatem nawet w świetle prawa nadal obowiązuje! I to, co najważniejsze: nikt z nas, polskich katolików, nie zdjął obowiązku wywiązania się z obietnic złożonych przez naszych przodków!
                                               ***************************          
W 350 rocznicę ślubów Jana Kazimierza- Prezydent RP Lech Kaczyński w 2006 roku odnowił śluby narodowe lwowskie  i niepotrzebny był mu episkopat polski ani jego zgoda.
Mógł tak uczynić bo był PRZYWÓDCĄ  NARODU POLSKIEGO:

"Maryjo, Pani Łaskawa! Tutaj, przed cudownym obrazem, władcy państw wkładali na skronie Twojego Syna i Twoje korony. Jan Paweł II na znak swego oddania poświęcił koronę i ofiarował Ci złotą różę. Idąc ich śladami, w 350. rocznicę ślubów Jana Kazimierza my, zebrani w tej katedrze, obieramy Cię ponownie naszą królową. Bądź naszą Panią. Prowadź nas"

        KTO SIĘ BOI KRÓLA KRÓLÓW -  JEZUSA       CHRYSTUSA?

4

Sami doskonale widzimy, że to nie z inicjatywy episkopatu polskiego dokonano intronizacji NMP na Królową Polski!.
To nie episkopat polski dokonał intronizacji  ale osobiście  przywódca narodu polskiego Król Jan II Kazimierz dokonał koronacji MATKI BOŻEJ NA KRÓLOWĄ KORONY POLSKIEJ I SAM WŁASNORĘCZNIE NAŁOŻYŁ KORONĘ KRÓLEWSKĄ NA GŁOWĘ MARYJI.

Zaraz po tym akcie i ślubowaniu króla,  śluby  pod przewodnictwem biskupa Andrzeja Trzebickiego w imieniu całego narodu powtórzyli senatorowie i wyżsi urzędnicy państwowi wraz z biskupami.
 Czyli uroczystej intronizacji NMP na Królową Polski dokonał naród polski którym prawnym reprezentantem był Król Jan II Kazimierz.

Ojciec Święty Aleksander VII, powołując się na objawienie o. Juliusza Mancinelli odpowiedział: „Nie, Maryja was uratuje, to Polski Pani. Jej się poświęćcie.

Czy prawo kanoniczne było w tedy inne? Czy prawo kanoniczne się zmieniło? Czy przykazania się zmieniły? Nie!- One  tak jak przykazania i prawa boskie obowiązują niezmiennie do końca świata.
 Czy się to episkopatowi żydowskiemu a z nazwy polskiemu  podoba, czy tez nie.
O co tak naprawdę chodzi w tym diabolicznym uporze Episkopatu przeciwko intronizacji Jezusa Chrystusa na króla Polski?

Przecież jeżeli nie było i nie ma żadnych przeszkód ogłoszenia NMP -Królowej NIEBA i ZIEMI  na Królową Polski to jakie mogą być przeszkody prawne dla ogłoszenia jej syna Jezusa Chrystusa na Króla Polski !.

Przecież samo przez się z prawa naturalnego wynika, że Jezus Chrystus  tym samym został ogłoszony przez Króla Jana II Kazimierza  Królewiczem Polskim  i czeka na uroczystą intronizację i nałożenie przez NARÓD POLSKI (episkopat to część rządu polskiego) KORONY KRÓLEWSKIEJ.

Episkopat z nazwy Polski a narodowości żydowskiej jest zobowiązany  respektować obowiązujące prawo polskie obowiązujące  każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej.

 ŻADNE ustanowione prawo polskie nie dało prawa stanowienia o suwerenności i samostanowieniu narodu polskiego Episkopatowi  żydowskiemu.
 Judaiści w episkopacie publicznie głoszą, że mają prawo do decydowania poza narodem polskim o  samostanowieniu narodu polskiego- swoimi „przepisikami”.
 Bez żadnego umocowania prawnego perfidnie kłamią i  są przeciwko narodowi polskiemu. Ojciec Święty Benedykt XVI nie tylko nie zabrania ale namawia Episkopat Polski do włączenia się w dzieło intronizacyjne Jezusa Chrystusa na Króla Polski.

Zgodnie z prawem polskim intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski  może dokonać sam prezydent Rzeczypospolitej Polski tak jak dokonał tego przywódca NARODU Król Jan II Kazimierz a odnowił w 2006 r. PREZYDENT POLSKI LECH KACZYŃSKI bez aprobaty episkopatu. (nie jest prawem wymagana zgoda episkopatu żydowskiego).

I zgodnie z prawem polskim oraz kanonicznym taka intronizacja będzie ważna i prawomocna.

Dlaczego więc tyle włożono wysiłku ze strony ludzi dla którego Polska znaczy Świętość aby w to dzieło intronizacyjne włączył się aktywnie Episkopat Polski. Ano dlatego, że Polska to w przeważającej mierze jest katolicką i dotychczas wydawała przywódców w sutannach i habitach, którzy byli prawdziwymi Polakami. Ale to się radykalnie zmieniło po odejściu sługi bożego JPII do Ojca Niebieskiego. Bo też episkopat jest sługą Jezusa a sługa powinien wykonywać polecenia i życzenia swojego PANA.

Dzisiaj episkopat żydowski odwrócił się od  katolicyzmu i swojego Pana Jezusa Chrystusa uczynił  swoim sługą oraz  na siłę wprowadza do Kościoła Polskiego judaizm. Judaizm to wiara w jednoosobowego Boga nie uznającego SYNA BOŻEGO JEZUSA CHRYSTUSA ZA BOGA!; oraz nie uznającego DUCHA ŚWIĘTEGO ZA BOGA!.

Ale nigdzie też Pan Jezus przewidując przeniewierstwo episkopatu żydowskiego, nie mówi, że intronizację ma dokonać episkopat żydowski ale NARÓD POLSKI.
Nigdzie Pan Jezus nie wymawia ustami sługi bożej Rozalii Celakównej , że intronizacji mają dokonać Żydzi!.

 Dla mniej  zorientowanych wyjaśniam:

Myślicie, że Polacy sami w swoim geniuszu wpadli na pomysł, żeby obwołać JEZUSA CHRYSTUSA  KRÓLEM  POLSKI? No to się mylicie!. To sam JEZUS CHRYSTUS  osobiście poprosił, żeby  DOKONAĆ UROCZYSTEJ INTRONIZACJI JEGO  NA KRÓLA NARODU POLSKIEGO.

Pan Jezus słowami sługi bożej  Rozalii Celakównej przemówił :

 "Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa jako Króla w całym tego słowa znaczeniu, poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale wraz z całym rządem na czele."

"Moje dziecko, za grzechy i zbrodnie popełnione przez grzechy, Pan Bóg ześle straszliwą karę. Ostoją się tylko te Państwa, w których Chrystus będzie królował"

"Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację we wszystkich Państwach i Narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które Państwa i Narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie Jezusowej miłości, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy więcej nie powstaną! Zapamiętaj to sobie, zginą i już nigdy więcej nie powstaną! Intronizacja w Polsce musi być przeprowadzona!"

         Orędzia i życzenia Pana Jezusa zostały uwiarygodnione w procesie beatyfikacyjnym sługi bożej Rozalii Celakównej jako prawdziwe i nie podlegające wątpliwościom oraz zgodne z nauką Kościoła i prawem kanonicznym i przesłane do Kongregacji Watykańskiej.

Za prawdomówność i z godność z nauką Kościoła Świętego poświadczył kardynał Stanisław Dziwisz oraz uczestnicy przewodu diecezjalnego m. innymi  z podpisem ks. prof. Piotra Natanka (który przez to stał się niewygodnym świadkiem bo nie zdołano zamknąć mu ust i dlatego jest prześladowany za autentyczną wiarę katolicką).

Nigdzie na całym świecie nie ma tylu Żydów w episkopacie, co w Polsce.
Jak to jest możliwe, że reprezentują oni naród polski prawie w całości w Episkopacie Polskim? I to na 400 tysięcy duchownych? Czy to nie jest dyskryminacja duchownych polskich? Kto tak naprawdę decyduje o wyborze na biskupów i kardynałów? Na pewno nie my- Polacy!!!

Otóż intronizacja jest aktem dobrowolnym i polegającym na uznaniu Jezusa swoim zwierzchnikiem, Królem i Bogiem. Jest to osobisty wybór każdego wolnego człowieka świeckiego czy duchownego i nikt takiego wyboru nie może nikomu  narzucić czy zabronić  jak również dobrowolnym wyborem przez całe narody katolickie.
Jest to akt wiary, miłości i zawierzenia Bogu lub buntem przeciwko temuż Bogu. Za wyborami wszakże idą potem konsekwencje życia lub śmierci.
Nie powinien episkopat żydowski mieszać się w sumienia i wiarę katolicką  Polaków. Bo wolny wybór nawet Bóg Judaistów szanuje.

DOKONANO JUŻ  TAKIEGO AKTU INTRONIZACYJNEGO
W POLSCE , KTÓRY PAN JEZUS PRZYJĄŁ!!!

A STAŁO SIĘ TO ZA PRZYCZYNĄ DOKONANIA WAŻNEJ Z PRAWEM  KANONICZNYM I CYWILNYM  UROCZYSTEJ INTRONIZACJI NARODOWEJ OWIEC JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI  NA POLACH GRUNWALDU W OBECNOŚCI PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ I ZAPROSZONYCH PREZYDENTÓW OŚCIENNYCH PAŃSTW  W DNIU 15 LIPCA 2010r.

3

 

NIE WIEMY JEZU CHRYSTE KRÓLU POLSKI OWIEC  JAK MAMY CI DZIĘKOWAĆ, ŻE RACZYŁEŚ PRZYJĄĆ TEN AKT INTRONIZACYJNY I ZOSTAŁEŚ UPRAGNIONYM NASZYM KRÓLEM.

Jesteś naszą chlubą i radością. Naszą nadzieją, naszym przyjacielem i Bogiem.
Króluj nam Jezu Chryste Królu Polski, zarządzaj swoją własnością i bądź z nas dumny.
 Wspieraj nas i broń swojej własności przed nieprzyjaciółmi Twymi.

DUCHOWNI- MASONI  PRECZ  Z  POLSKICH 
ŚWIĄTYŃ!!!

Nie rzucim, Chryste, świątyń Twych,
Nie damy pogrześć wiary!
Próżne zakusy MASONÓW złych
I próżne ich zamiary.
Bronić będziemy Twoich dróg.
Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg!

Ze wszystkich świątyń, chat i pól,
Popłynie hymn wspaniały:
NIECH ŻYJE JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI
W koronie wiecznej chwały.
Niech żyje Maria, zagrzmi róg.
Tak nam dopomóż Bóg! Tak nam dopomóż Bóg!

2

 

Sztandarem naszym będzie Krzyż,
Co ojców wiódł do chwały,
I nas powiedzie także wzwyż,
Gdzie buja Orzeł Biały.
Zwyciężymy wrogów, nie strasznym dla nas wróg.
Tak nam dopomóż Bóg! – Tak nam dopomóż Bóg!

Oto ślubujem z ręką wzwyż,
Synowie Polski, córy,
Świadkiem nam Zbawca, Jego Krzyż,
Królowa z Jasnej Góry,
Ojczyźnie święty spłacim dług.
Tak nam dopomóż Bóg! – Tak nam dopomóż Bóg!

Młodzieży, nową Polskę twórz,
Szczęśliwą, Bogu miłą,
Gdy z nami Bóg, przeciw nam któż?
On jest największą siłą.
Nie spoczniem wpierw, aż pierzchnie wróg.
Tak nam dopomóż Bóg! – Tak nam dopomóż Bóg!

Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
Nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud,
Królewski szczep Piastowy.

Nie damy, by nas gnębił wróg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
MASOŃSKA zawierucha.

Twierdzą nam będzie każdy próg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie MASON pluł nam w twarz
Ni dzieci nam żydowił,
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.

Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie damy miana Polski zgnieść
Nie pójdziem żywo w trumnę
W Ojczyzny imię, na jej cześć
Podnosi czoła dumne.

Odzyska ziemi dziadów wnuk!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

 
DLA MNIE TO JEST JASNE JAK SŁOŃCE -  KAŻDY KAPŁAN - CZY JEST BISKUPEM CZY WIKARIUSZEM, KTÓRY NIE CHCE UZNAĆ PANA JEZUSA ZA "KRÓLA" NIE JEST GODZIEN NAZYWAĆ SIĘ KAPŁANEM KATOLICKIEGO KOŚCIOŁA.

DLA MNIE TO JEST NIEZROZUMIAŁE ABSOLUTNIE - ŻEBY KAPŁAN NIE CHCIAŁ NAZWAĆ CHRYSTUSA - KRÓLEM - A POTEM MA PRETENSJĘ DO TEGO KRÓLA, ŻE NIE CHCE TAKIEGO KAPŁANA WZIĄĆ DO SWEGO KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO.

JA NIE MAM WYKSZTAŁCENIEA TEOLOGICZNEGO ALE WIEM, ŻE W "MOIM DNIU" STANĘ PRZED KRÓLEM - JEZUSEM CHRYSTUSEM - A KAPŁANI TEGO NIE WIEDZĄ?



Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Św.

Przedstawiamy poniżej oficjalne dyrektywy (uzyskane od egzorcystów) pochodzące z centralnego ośrodka walki z Kościołem Świętym. Ich wprowadzanie w życie rozpoczęło się w marcu 1962 r.
Przypominają się tu jakże aktualne dzisiaj następujące słowa św. Maksymiliana M. Kolbe z dnia 24.10.1937 r., które tak bardzo pokrywają się z „Mistrzowskim" i „Lucyferycznym planem": „... w pierwszych wiekach jeden święty widział kapitułę diabłów, w której uradzili, by do klasztorów nasyłać powołania chwiejne i słabe, które by później osłabiły i rozwaliły od wewnątrz życie zakonne (św. Maksymilian w wyjaśnieniu pisze, że tym świętym był święty Franciszek z Asyżu). Tacy być mogą i są a diabeł uradził niedawno taką kapitułę..., której uczestnicy uchwalili, żeby... wstępować do organizacji katolickich i udając wielkich pobożnisiów, rozsadzać je od wewnątrz".

W świetle tych punktów i innych przytoczonych tu faktów, jak na dłoni widać, na czym polega fałszywa odnowa Kościoła Św. i fałszywy ekumenizm, którym tak bardzo sprzeciwia się Ojciec Św. Jan Paweł II. Poniższe wskazania były wielokrotnie publikowane przez różne ośrodki na Zachodzie. W Polsce ukazały się między innymi w książce ks. Ignacego Charaszewskiego Królestwo szatana. Oto one:


1. Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy Sw. oraz poza Mszą - raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.
2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne.
3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy Św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.
4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.
5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.
6. Zastopować przyjmowanie Komunii Św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz
bardziej widoczny w Kościele polskim - przyp. Red.)
7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań.
8. Profanować hymny do Matki Bożej i świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.
9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.
10. Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie świętych.
11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii.
12. Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać.
13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz "Święty". Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.
14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po Komunii Świętej.
15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą lub historią złych czasów.
16. Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam iść.
17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach.
18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ichzakonie, a powołania wyschną.
19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.
20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.
21. Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komp-tona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).
22. Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.
23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.
24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać.
25. Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem.
26. Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się) wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich. (Przyp. red.: Widać to doskonale na przykładzie Medziugorje i innych objawień Matki Bożej).
27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.
28. Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.
29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.
30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii Św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię Św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.
31. Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały.
32. Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.
33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie.
34. Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU.

Większość tych zaleceń jest wprowadzana stopniowo w tzw. ruchach charyzmatycznych (oazy, odnowa w Duchu Świętym, a szczególnie neokatechumenacie).

Na przykładzie pkt. 1 widać bardzo wyraźnie jak wierni w imię ekumenizmu i w imię Soboru, z częstym powoływaniem się na Papieża, zostali wręcz ogołoceni i pozbawieni bardzo ważnych i niezwykle skutecznych środków obrony przed szatanem.


LUCEFERYCZNY PLAN ZNISZCZENIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO WDRAŻANY JEST PRZY APROBACIE EPISKOPATU"POLSKIEGO"
-szukam-
-szukam-









Całym sercem dziękujemy CI JEZU CHRYSTE KRÓLU POLSKI OWIEC, że zechciałeś królować nad trzódką twoich owiec polskich.
KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE KRÓLU POLSKI ZAWSZE I WSZĘDZIE. TOBIE CZEŚĆ I CHWAŁA TERAZ I PRZEZ WSZYSTKIE WIEKI. AMEN





INTRONIZACJA JEZUSA NA KRÓLA POLSKI >-szukam-
Jezus Chrystus otrzymał godność królewską od Boga Ojca i człowiek nic tu dodać ani ująć nie może. Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Natomiast od każdego człowieka i od każdego narodu zależy, czy dobrowolnie uzna Jezusa Chrystusa Królem Swojego Narodu.
PIELGRZYMKA W INTENCJI INTRONIZACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI

Ruchu Obrony Rzeczypospolitej „Samorządna Polska” zaprasza w dniu 3 maja 2011r. na pielgrzymkę do Maryji Królowej Polski o wyniesienie na tron Jezusa Króla Polski
W tym roku zrezygnowaliśmy z organizowania marszów dla Jezusa Króla Polski w Krakowie i w Warszawie na rzecz ogólnopolskiej pielgrzymki do tronu naszej Królowej. Pielgrzymka ta jest dziękczynieniem za dotychczas odbyte marsze i otrzymane łaski. Serdecznie zapraszamy dotychczasowych uczestników marszów oraz wszystkich, którzy pragną ogłoszenia Pana Jezusa Królem Polski. Organizatorów pielgrzymek prosimy o rezerwowanie autokarów i o zgłaszanie swojego uczestnictwa telefonicznie (nr tel. 720 027 640) lub e-mailem ((biuro@rozalia.krakow.pl)). Zgłoszonym grupom prześlemy śpiewniki i inne materiały specjalnie wydrukowane z tej okazji. Mile widziane są transparenty, wizerunki Jezusa Króla Polski i flagi narodowe.
PROGRAM
1. Udział w głównej Mszy św. - 1100 - 1315
2. Zbiórka uczestników pielgrzymki po Mszy św. przed pomnikiem kardynała Stefana Wyszyńskiego - 1330
3. Wspólna modlitwa i droga krzyżowa - 1330 - 1530

NOWENNA Do BOGA OJCA

O DOKONANIE AKTU INTRONIZACYJNEGO JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI PRZEZ EPISKOPAT I RZĄD POLSKI IDENTYCZNY JAKI DOKONAŁA KATOLICKA LITWA Z BŁOGOSŁAWIEŃTWEM OJCA ŚWIĘTEGO BENEDYKTA XVI I UCZESTNICTWEM PEŁNOMOCNIKA PAPIEŻA W DNIU 12 CZERWCA 2009r
.
-szukam-
RYCERZE JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI ZAPRASZAJĄ KIELCZAN DO UCZESTNICTWA W NOWENNIE W NASTĘPUJĄCYCH TERMINACH:

MAJ:
18-26 maj godz. 10.00 -kaplica Matki Bożej Miłosierdzia. Dom Opieki Społecznej im JPII ul. Jagiellońska 76

CZERWIEC - PARAFIA ŚW. JÓZEFA W KIELCACH
10 czerwiec godz. 7.30
11 czerwiec godz. 7.30
12 czerwiec godz. 8.00
13 czerwiec godz. 7.15
14 czerwiec godz. 7.30
15 czerwiec godz. 7.30
16 czerwiec godz. 7.30
17 czerwiec godz. 7.30
18 czerwiec godz. 7.00

SIERPIEŃ - KAPLICA BOGA OJCA UL.WESOŁA W KIELCACH

8-16 SIERPIEŃ
Godz. 6.55 dni powszednie
Godz. 7.30 niedziela.


DUCHOWIEŃSTWO I WIERNI BĘDĄ MASZEROWAĆ POD MASOŃSKIM SZTANDAREM PRZEKONANI JESZCZE IŻ KROCZĄ POD PAPIESKĄ FLAGĄ.!!!
-szukam-

"Kandelabr przypomina masonowi siedem sztuk wyzwolonych, których znajomość jest
niezbędna w pracy prawdziwie wtajemniczonego". (L. Troisi, Dizionario massonico, Bastogi)

Infiltracja żydomasońska
w Kościele rzymskim
KS. CURZIO NITOGLIA
Aby osiągnąć swój cel masoneria wykształciła pokolenie godne tego wydarzenia poprzez intelektualne i moralne zepsucie młodzieży, począwszy od jak najmłodszego wieku, aby następnie móc jej wpoić niepostrzeżenie masońską mentalność. Szczególnie w seminariach rozwinęła swoją działalność infiltracji i psucia poglądów, świadoma iż pewnego dnia, młodzi seminarzyści zostaną księżmi, biskupami, kardynałami, będą kierować i zarządzać Kościołem, a jako kardynałowie będą wezwani do wyboru Papieża, który jak większość mu współczesnych będzie przesiąknięty zasadami filantropijnymi i naturalistycznymi, a więc będzie odpowiadał interesom sekty.
"Ich prawem jest nieprawda; ich bogiem jest diabeł, a ich obrzędy są niegodziwością".
Słowa o żydomasonerii kapłanów papieża św. Leona Wielkiego.
-szukam-
Godło kawalerów Kadosch, 30 stopnia masonerii zapowiadające zemstę na Papieżu i Jezusie Chrystusie Królu symbolizowanych przez Tiarę i Koronę
Papież Piusa IX:
"Wy z ojca diabła jesteście i pożądania ojca waszego czynić chcecie".
>>KLIKNIJ
<< Duchowni ??? Z NAZWY
POZNAJMY WIARĘ W CZASACH OBECNYCH STARSZYCH BRACI ŻYDÓW JAK ICH NAZYWAJĄ OSOBY DUCHOWNE

„Profesor Dr August Rohling zbadał jak nikt inny przed nim, zasady Talmudu i wydał takowe w Munster (in Westfalen) pod tytułem „der Talmudjude”, które to dzieło dla swej ważności doczekało się już czwartego nakładu, a nadto zostało już także przełożone na język angielski, francuski, czeski i węgierski.

Przeczytawszy takowe, rozjaśniło mi się zaraz, skąd to wyszła odpowiedź dana przez żyda w Nowym Sączu jednemu z tamtejszych obywateli chrześcijańskich, że wprzód nim tu byli Polacy, już Bóg żydom nadał tę polską ziemię; rozjaśniło mi się również, z jakiego powodu, „Wiener Israelit” w październiku 1873 roku objawił tak ochoczo swoje życzenia, iż można by zrządzić, aby żydzi nad Galicją zapanowali, a to z tej prostej przyczyny, iż między wszystkimi państwami Europy nie ma kraju gdzie nie byłoby tylu żydów, ilu jest w Polsce.

Dla ważności więc treści tego dzieła, aby się i innym podobnie jak mnie rozjaśniło; aby nasz lud poznał różnice zasad nauki, jakie zachodzą między nauką chrześcijańską a talmudyzmem, ogłasza się także i przekład polski bez dalszych uwag, albowiem takowe z doświadczeń życia codziennego nasuwają się same.

„Żydzi, z wyjątkiem małej liczby dysydentów uważają od dawna Talmud w ogóle za taką samą boską księgę, jaką jest Biblia starego zakonu.
Jeżeli jednak rzecz rozważymy dokładniej, to stawiając go nawet wyżej Biblii. Ci, którzy czytają Biblię czynią coś, co jest cnotą, albo też nią nie jest. Czytający Misznę wykonują rzecz cnotliwą i będą za to wynagrodzeni. Ci, zaś którzy czytają Gemarę wykonują rzecz najbardziej cnotliwą
. A także, że całe szczęście traci ten, „kto od ustaw i nauk Talmudu przechodzi do Biblii”. Ich zdaniem też: „przyjemniejsze są słowa pisarzy Talmudu, niż zakonu”. Dlatego też „grzechy przeciw Talmudowi cięższymi są, niż grzechy przeciw Biblii”.
Z samochwalstwem Talmudu zgadza się świadectwo reszty rabinów, czyli nauczycieli żydowskich. Tak opiewa: „Kto ma Biblię i Misznę w rękach, a nie ma Talmudu - z tym nie należy przestawać”.
Ponieważ Jezus z Nazaretu według nauki żydowskiej nie był Bogiem, lecz tylko stworzeniem, tylko człowiekiem więc też i chrześcijanie w oczach żydów koniecznie są poganami, czyli bałwochwalcami. I tak mówi Talmud: „do dni świątecznych bałwochwalców należy także pierwszy dzień w tygodniu, dzień Nazareńczyka (Jezusa), tj. chrześcijańska niedziela”. Że Nazareńczyk nazwany jest w Talmudzie „synem stolarza” zgadza się to z nazwiskiem, które Jezus według Mt. 13,55 jeszcze za życia swego otrzymał od żydów. Że dalej imię jego w Talmudzie przekręcone zostało na słowo o znaczeniu: „niechaj imię jego i pamięć o nim zaginie”, zgadza się z powyżej przytoczoną nauką Talmudu, iż żyd powinien, jeżeli może, tępić odszczepieńców, którzy opuścili imię żydowskie. Zaś imię Jezusa i pamięć o nim, nie mogą być wykorzenione bez wytępienia chrześcijan.
Talmud nazywając Chrystusa bożkiem, czyli bałwanem, wynika z tego, że chrześcijanie są bałwochwalcami ponieważ poczytują sobie największy zaszczyt służyć wiernie Chrystusowi. Zaś Chrystus sam, według Talmudu, trudnił się czarodziejstwem i bałwochwalstwem, więc chrześcijanie są podwójnymi bałwochwalcami. Że Chrystusa nazywają żydzi błaznem, zgadza się to z postępowaniem Zbawiciela wobec Heroda, kiedy go współcześni jego wskazywali jako czarownika, oświadczając, „że Chrystus jest w przymierzu z czartem”. Ponieważ Talmud nazywa Chrystusa bezbożnikiem i Boga zapominającego, dowodzi, iż chrześcijanie jako czciciele bezbożnika, również są bezbożnikami. Ponieważ o najlepszym z gojów powiedziano między innymi, że i jego trzeba zabić, (jeżeli tylko można), dowiadujemy się stąd, że chrześcijanie bezwzględnie są tu rozumiani. (Raschi do Exod. 14 ed. Am. 7 a.; w wydaniu Wen. mówi: „między odszczepieńcami” wyraża się bezpośrednio: „najlepszego z chrześcijan trzeba udusić”.)
Aby zaś Talmud mógł żydom głęboko się wpoić, że on tu chrześcijan ma na myśli, mówi o tym w innym miejscu: „goj, który ćwiczy w zakonie (czyta pismo św.), winien jest kary śmierci”. Albowiem gojowi może być dozwolony zakon (czytanie pisma św.), jeżeli przez obrzezanie stanie się żydem, każdy bowiem wie, że chrześcijanie od początku rozczytywali się w zakonie Mojżesza. Jeżeli niektórzy rabini zarzucają, że Talmud powiada także: „goj, który czytuje pismo św., równa się z arcykapłanami”. Wyraźnie stoi też dalej w Talmudzie: „Chrześcijanie są bałwochwalczy; wolno jest w ich dzień świąteczny tj. pierwszego dnia w tygodniu, handel z nimi prowadzić”.

„Kiedy żydów, jak zarazę niszczącego postęp cywilizacji narodów, wypędzono z Hiszpanii, z Francji, z Niemiec i z innych krajów Europy, a pod karą śmierci jako wyjętych spod wszelkiego prawa, nie wpuszczono do Moskwy, wtedy Polacy otworzyli wszystkie im granice, dali przytułek i większą swobodę niż rodowitym mieszczanom i rolnikom.
Dwa pierwsze błędy przywiodły nasz naród do upadku i do podziału. W tym nieszczęściu jeszcze byśmy przez oświecenie, przez cywilizację mogli wznieść się i ratować, lecz błąd trzeci - żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało osłabiającą i nędzniejącą
.” (Za Stanisławem Staszicem).


KLIKNIJ
Zgubne zasady talmudyzmu
POBIERAJ BO SERWER ....................???


Izrael Szahak
Żydowskie dzieje i religia
ŻYDZI I GOJE - XXX WIEKÓW HISTORII
Tłumaczenie: Jan M. Fijor
Fijorr Publishing - Warszawa-Chicago
Tytuł oryginału angielskiego:
“JEWISH HISTORY, JEWISH RELIGION”

Gdyby napisał ją Polak, natychmiast okrzyknięto by go antysemitą czy żydo-żercą
.

Profesor Szahak jest wprawdzie z urodzenia Polakiem z pochodzenia Żydem, trudno go jednak nazwać antysemitą, choć takim epitetem w rodzinnym Izraelu często jest obrzucany.




Prócz stałych modlitw codziennych każdy pobożny żyd musi wygłaszać specjalne krótkie błogosławieństwa na wszelkie okazje, zarówno dobre, jak i złe (na przykład z okazji kupna nowego ubrania, zjedzenia po raz pierwszy w danym roku owocu, który dopiero co dojrzał, gdy zobaczył potężną błyskawicę lub usłyszał złą wieść itp.) . Niektóre z tych błogosławieństw służą wpajaniu pogardy i nienawiści do gojów.
W rozdziale II wspominaliśmy, że każdy pobożny żyd, przechodząc obok nieżydowskiego cmentarza, musi wypowiedzieć przekleństwo pod adresem spoczywających tam gojów, a przechodząc obok cmentarza żydowskiego ma obowiązek chwalić Boga. To samo odnosi się do żywych; pobożny żyd, widząc duże zgromadzenie żydów, musi pochwalić Boga, mijając zaś zgromadzenie gojów powinien wypowiedzieć pod ich adresem przekleństwo.
Zabudowania nie są z tego wyłączone: Talmud nakazuje(63), by żyd, przechodząc obok osiedla zamieszkanego przez gojów, prosił Boga o zniszczenie go, jeśli zaś zabudowania są w ruinie, powinien dziękować Bogu za zemstę (rzecz jasna, w przypadku osiedli zamieszkanych przez żydów reguła ta jest odwrócona).
Łatwo było stosować się do powyższego nakazu żydowskim wieśniakom, którzy mieszkali w swoich wioskach, lub mieszkańcom niewielkich osiedli czy dzielnic w miastach zamieszkanych wyłącznie przez żydów.
W warunkach klasycznego judaizmu reguła ta przestała mieć sens i dlatego została ograniczona do kościołów i placów modlitw innych wyznań, z wyjątkiem islamu.(64). W związku z tym nakaz ten został „wzbogacony” przez nowy zwyczaj; mianowicie przechodząc obok kościoła czy krzyża, żyd ma zwyczaj spluwać (zwykle trzy razy), co jest „udoskonaleniem? innej obowiązkowej reguły(65). Czasami dodawano też jakieś obraźliwe teksty biblijne(66).
Istnieje również kilka reguł zabraniających wyrażania jakichkolwiek pochwał pod adresem gojów czy ich czynów, chyba, że taka pochwała wywołałaby jeszcze większą pochwałę pod adresem żydów. Reguła ta jest nadal przestrzegana przez ortodoksyjnych żydów. Na przykład, pisarz Agnon, w wywiadzie udzielonym radiu izraelskiemu po powrocie ze Sztokholmu, gdzie odebrał literacką nagrodę Nobla, chwaląc Szwecką Akademię pośpiesznie dodał: „Nie zapomniałem wcale, że wychwalanie gojów jest zabronione, w tym jednak wypadku jest ku temu specjalny powód - chwalę ich, gdyż przyznali nagrodę żydowi.”.

KLIKNIJ
Żydowskie dzieje

KLIKNIJ
Talmud o gojach

KLIKNIJ
Poznaj narodowości żyda




ŻYDZI I ICH PLANY
Tomasz Koziej

WSTĘP
Książka, którą oddaję do rąk Czytelników przeznaczona jest przede wszystkim dla rdzennych Polaków, którzy pomimo tak tragicznej sytuacji w naszym kraju, gdzie naród polski jest okradany i z zimną krwią wydzierana jest jego własność, gdzie gospodarka celowo jest niszczona i z dnia na dzień w coraz większym stopniu za bezcen odsprzedawana obcym (a tak naprawdę tym z ("wybranego narodu"), gdzie nasza kultura narodowa jest wyszydzana, wypaczana i na siłę wprowadzane są wątki z obcej nam nieznanej kultury żydowskiej, gdzie nasza wiara katolicka jest zohydzana i celowo judeizowana, i gdzie, już wydawałoby się, że nie istnieje żaden autorytet, który dałby nadzieję do dalszej walki o suwerenną Polskę, nie stracili jeszcze nadziei, że prawdziwa Polska wciąż istnieje.
Chciałbym, żeby Czytelnicy przeczytali tę książkę od początku do końca bardzo dokładnie, ponieważ jest to warunek pełnego zrozumienia zawartych w niej myśli, uszeregowanych tak by w końcowym efekcie uwidocznić pełny obraz dziejowej konspiracji żydo-masońskiej PRZECIWKO BOGU, NATURZE I WSZYSTKIM NARODOM NIE ŻYDOWSKIM;
by miał jasny i ukształtowany pogląd na te wszystkie zachodzące w szybkim tempie na naszych oczach wydarzenia, co powoduje zdezorientowanie nawet wśród najbardziej świadomych i utratę poczucia zagrożenia kryjącego się za działalnością „MOŻNYCH TEGO ŚWIATA”.
KLIKNIJ
Żydzi i ich Plany
KLIKNIJ
Talmud- ks. Rektor KUL
KLIKNIJ
dusza zydowska




NIE MOŻNA MÓWIĆ, ŻE CHRZEŚCIJANIE I ŻYDZI WIERZĄ W TEGO SAMEGO BOGA A KTO TAK TWIERDZI JEST Z PUNKTU WIDZENIA WIARY KATOLICKIEJ IGNORANTEM ALBO HERETYKIEM- Ks. prof. Michał Poradowski

PISZĘ O TYM, BO Z TEGO WIDAĆ JAK BARDZO JEST POTRZEBNA MOJA KSIĄŻKA TALMUD CZY BIBLIA? OKAZUJE SIĘ BOWIEM, ŻE NASZE DUCHOWIEŃSTWO NIEWIELE SIĘ ORIENTUJE W SPRAWACH JUDAIZMU I MOZAIZMU I NIC DZIWNEGO, SKORO JESZCZE PRZED DRUGĄ WOJNĄ ŚWIATOWĄ W DIECEZJI WARSZAWSKIEJ BYŁO WIELU KSIĘŻY POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO.

DLATEGO TEŻ UWAŻAM ZA KONIECZNE, ABY PONOWNIE UKAZAŁA SIĘ MOJA KSIĄŻKA TALMUD CZY BIBLIA? […] WYJAŚNIAJĄC RÓŻNICE MIĘDZY JUDAIZMEM I MOZAIZMEM, BO WSTYDEM JEST DLA NAS, ŻE DZISIEJSI BISKUPI W POLSCE NIC Z TEGO NIE ROZUMIEJĄ. […]



JUDAIZM CZY MOZAIZM ?
Według Biblii naród żydowski, już w początkach swej historii, otrzymał od Boga objawienie i, już przez to samo, został narodem wybranym, ale później to wyróżnienie go wobec innych ludów zostaje formalnie
potwierdzone i dokładniej określone przez kolejne przymierza i przez zapowiedzi, że to z niego wyjdzie Zbawiciel świata, czyli wszystkich ludów, stąd też całe jego dawne dzieje sprowadzają się do oczekiwania
na przyjście zapowiedzianego Mesjasza oraz do służby Bogu. Jednak dzieje te nie są tylko historią służby Bogu i oczekiwaniem na Mesjasza, gdyż, podobnie jak i inne ludy - naród żydowski jest wystawiany na próby wiemości Bogu i swej misji (zachowania nieskalanego objawienia i wydania z siebie Zbawiciela świata) i oto część tego narodu zaczyna ulegać wpływom środowiska, w którym żyje, a więc religiom pogańskim, a nawet bezbożnictwu i satanizmowi, co jest już oczywiste i nagminne w czasach przedmojżeszowych, a także w okresie mojżeszowym (kult na pustyni złotego cielca), a najbardziej w czasach pomojżeszowych aż do dziś.

Główną misją Mojżesza było wyprowadzenie żydów z Egiptu, gdzie ulegali wpływom tamtejszego bałwochwalstwa i niemoralności, a także kodyfikacja Prawa (religijnego), aby naród żydowski dokładnie wiedział jaka jest wobec niego wola Pana Boga. Część narodu wybranego okazuje wiemość religii mojżeszowej, oczekując przyjścia Zbawiciela, ale druga jego część powraca do bałwochwalstwa i do różnych kultów pogańskich, a nawet skłania się do ateizmu i materializmu. Stąd też w historii narodu wybranego - podobnie jak i później w historii narodów chrześcijańskich -powstaje rozdwojenie, gdyż jedni starają się żyć bogobojnie, służąc Bogu i budując ustrój społeczno-gospodarczo-polityczny, który w Biblii otrzymuje nazwę Królestwa Bożego, bo to Bóg króluje w sercach owych ludzi, a cała kultura jest oparta na wartościach nauki biblijnej.

Natomiast druga część narodu wybranego, niestety, świadomie porzuca naukę moralną Biblii, szukając tylko dobrobytu i władzy. Ci pierwsi to mozaiści, bo są wiemi nauce Mojżesza, a ci drudzy to judaiści, bo oddani wyłącznie sprawom swego narodu i jego kultury całkowicie laickiej, świeckiej, materialistycznej, a przede wszystkim doczesnej, ziemskiej. I tak, już w czasach starożytnych, a więc na jakieś przeszło tysiąc lat przed Chrystusem Panem, istnieją w narodzie żydowskim dwie orientacje kulturalne: mozaizm i judaizm. Mozaizm to kultura oparta na Biblii, czyli na objawieniu Bożym, a szukająca "Królestwa Bożego". Natomiast judaizm znacznie starszy od mozaizmu, to kultura oparta na laicyzmie, bezbożności, więc czysto świecka, doczesna, samo wystarczająca, czyli z pretensją, że może obyć się bez Boga, a szukająca szczęścia wyłącznie ziemskiego.

Z czasem, na kilka wieków przed Chrystusem Panem, zostaje wyrażona głównie w Talmudzie.

Pod tym względem (podziału między wierzącymi i niewierzącymi) naród żydowski nie różni się niczym od innych narodów, gdyż, niestety, także i inne narody okazują te same tendencje podziału na wierzących i niewierzących, na tych, którzy przez życie świątobliwe pragną zapewnić sobie szczęśliwość wieczną u Boga w Niebie, a inni, nie mając wiary w istnienie życia pozagrobowego, szukają tylko szczęścia doczesnego, a więc przede wszystkim dobrobytu.

Ale sprawa losu narodu wybranego nie jest tylko jego sprawą, gdyż naród ten z różnych względów, a głównie dlatego, że został wybrany przez Boga, ma ogromne wpływy na inne narody i ich dzieje, a to nie tylko dlatego, że jest obecny we wszystkich krajach, będąc narodem- koczowniczym, odgrywając ważną rolę w każdym z nich albo dodatnią jeśli chodzi o mozaistów), albo ujemną (jeśli chodzi judaistów), a przede wszystkim dlatego, że jako naród wybrany ma do spełnienia poleconą mu przez Boga rolę, a mianowicie zachowanie objawienia (czystej wiary monoteistycznej) i zaprowadzenia "Królestwa Bożego" na ziemi oraz przygotowanie wszystkich ludów na przyjście Mesjasza. Otóż tylko część mozaistów spełniła tę rolę i uznała w Jezusie z Nazaretu obiecanego Mesjasza, ale inni mozaiści okazali zatwardziałość serca i łącznie z judaistami, przyczynili się do ukrzyżowania Chrystusa Pana, a także później biorą udział w prześladowaniu Chrześcijaństwa.

Mozaizm, jeszcze na wiele wieków przed Chrystusem Panem, wydał wiele świątobliwych postaci, wychwalanych przez Kościół, a wielu z nich, głównie w okresie życia Chrystusa Pana na ziemi, okazało się w pełni świętymi, jak np. święty Józef, święty Jan Chrzciciel, święty Joachim i święta Anna, rodzice Najświętszej Dziewicy Maryji, i wielu innych.

Natomiast judaizm, na przestrzeni kilku tysięcy lat swego istnienia, wydał niezliczoną ilość ludzi złych, a w czasach Chrystusa Pana opanował nawet Sanhedryn, którego niektórzy niegodziwi kapłani zwalczali naukę Jezusa z Nazaretu i doprowadzili do jego ukrzyżowania, a później prześladowali Kościół.

Ten podział w narodzie żydowskim trwa aż do dziś. Nadto, żydzi judaiści stali się "zaczynem" najskrajniejszego liberalizmu prawie we wszystkich kulturach współczesnych. Ale skoro już na całym świecie głosi się Ewangelię i prawie wszystkie już ludy weszły do Kościoła, można przypuszczać, że nadchodzi już czas nawrócenia się całego narodu żydowskiego, jak to przewiduje św. Paweł w Liście do Rzymian.

CHRYSTUS PAN WOBEC JUDAIZMU I MOZAIZMU
Jedyne wiadomości na ten temat możemy czerpać z Nowego Testamentu, a głównie z czterech Ewangelii, wszyscy bowiem czterej Ewangeliści, a więc św. Mateusz, św. Marek, św. Łukasz i św. Jan, opisując życie, działalność, naukę, a głównie Mękę Chrystusa Pana, jako świadkowie naoczni tych wydarzeń, ale, prawdopodobnie, wykorzystując także informacje i innych świadków naocznych, aby nadać większą wagę swym opisom, uciekają się także i do autorytetu Starego Testamentu, czyli do mozaizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o proroctwa tamże spisane, a odnoszące się do owych wydarzeń, natomiast nigdy, w żadnym wypadku, nie uciekają się do Talmudu, czyli do źródeł judaizmu.

Zacznijmy od Ewangelii św. Mateusza, podając tylko niektóre przykłady i uzupełniając je tekstami z innych Ewangelii. Św. Mateusz rozpoczyna swój opis życia i nauki Jezusa z Nazaretu przypominając Jego genealogię, znaną w owym czasie mozaistom, a to prawdopodobnie dlatego, aby móc wykazać, że Jezus jest zapowiedzianym Mesjaszem. Niemniej jednak natychmiast wyjaśnia, że św. Józef nie miał nic wspólnego z poczęciem Maryji, swej małżonki, gdyż ta poczęła z Ducha Świętego, zgodnie z zapowiedzią proroka Izajasza:

"Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emumanuel, czyli Bóg z nami" (Iz 7,14; M t 1,23).3
Odnośny tekst św. Mateusza jest następujący:

,, Z narodzeniem zaś Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowie-kiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał potajemnie ją oddalić. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał się mu we śnie i rzekł doń: ]ózefie, synu Davida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki, albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”.

Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów" (M t 1,18-21).

Cytaty z Pisma św. według Biblii Tysiąclecia. Wydawnictwo Pallotinum. Poznań 1965

Dzieciątko Jezus przychodzi na świat w miasteczku Betlejem w Judei, według dawnego proroctwa Micheasza:

" Ty Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsza pośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie rządził ludem moim, Izraelem" (Mich 5,2 i Mt 2,6).

Wkrótce jednak, rodzice dzieciątka Jezus muszą opuścić Judeę i uciekać aż do Egiptu, aby uniknąć rzezi niemowląt, nakazanej przez okrutnego Heroda i znowu sprawdzają się proroctwa mozaistycznego Starego Testamentu:

,,Z Egiptu wezwałem Syna mego" (Oz 11,1; Mt 2,15), oraz:
"Krzyk usłyszano W Rama, płacz i jęk wielki, Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo już ich nie ma" (Jer 31,15; Mt 2,18).

Po powrocie z Egiptu rodzice dzieciątka Jezus udają się do Nazaretu i "tak miało się spełnić słowo proroków: «Nazarenczykiem będzie nazwany»" (Iz 11,1; Mt 2,23).

Publiczna działalność Chrystusa Pana, według Ewangelii św. Mateusza, jest poprzedzona ukazaniem się św. Jana Chrzciciela, a zapowiedzianego także przez proroków Starego Testamentu, a więc według tradycji mozaistycznej:
"Głos wołającego na pustyni: przygotujcie drogę dla Pana, Jemu prostujcie ścieżki" (Iz 40,3; Mt 3,3).

OTÓŻ ŚW. JAN CHRZCICIEL SUROWO PIĘTNUJE JUDAISTÓW, NAZYWAJĄC ICH "PLEMIĘ ŻMIJOWE" (MT 3,7), WYRAŻENIE, KTÓREGO UŻYWA PÓŹNIEJ CZĘSTO CHRYSTUS PAN, KIEDY ZWRACA SIĘ DO JUDAISTÓW (NP. M T 12,34; 12,39 ITD.).

Chrystus Pan cytuje często teksty ze Starego Testamentu, a więc z mozaizmu i tak, na przykład, dialogując z szatanem na pustyni i będąc kuszonym przez niego, odpowiada mu cytatami z różnych ksiąg Pisma Świętego, jak: "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych " (Pwt 8,3; M t 4,4), "Nie będziesz kusił Pana Boga twego" (Pwt 6,16; M t 4,8), "Idź precz szatanie! Bo jest napisane Pana, Boga twego, czcić i Jemu samemu slużyć będziesz " (Pwt 6,13; M t 4,10).

W czasie swej publicznej działalności, w polemikach z faryzeuszami i saduceuszami, a więc z judaizmem, Chrystus Pan często używa wyrażeń bardzo ostrych, jak na przykład "Plemię żmijowe" (M t 12,34) lub

"Plemię złe i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie bedzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza" (Mt 12,39), a także "Plemię przewrotne (...)" (Mt 12,45).

Chrystus Pan czyni wiele cudów, uzdrawiając chorych, w czym św. Mateusz widzi spełnienie się proroctw Izajasza, jednego z największych mozaistów, cytując odnośne teksty biblijne, jak na przykład:
"oto Sluga mój, którego wybrałem, Umiłowany mój, którym moje serce ma upodobanie. Położe Ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo poganon (...) Trzciny zgniecionej nie złamie, ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać bedą" (Iz 42,1-4; M t 12,18-21).

Chrystus Pan w nauczaniu swym używa często przypowieści i ,,(...) tak się spełniają na nich słowa przepowiedni Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby1 przypadkiem oczyma nie widzieli, ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie zrozumieli i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił»" (Iz 6,9; M t 13,14).

Chrystus Pan zarzuca judaistom, że są obłudnikami (M t 15,7) i Cytuje odnośne słowa proroctwa Izajasza
"Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem daleko jest ode mnie, a czci mnie na próżno, ucząc zasad, podanych przez ludzi" (Iz 29,13; M t 15,8).

Zarzuca im także, że są "ślepcami i przewodnikami ślepców" (M t 15,14), że są "węże, plemię żmijowe, jak Wy możecie ujść potępienia w piekle ?"(M t 23,33).

W czasie "Przemienienia Pańskiego" na górze Tabor, Chrystus Pan utożsamia się z mozaizmem, ukazując się w swym ciele "przenienionynn", a więc "chwalebnym", razem z Mojżeszem i Eliaszem, głównymi figurami mozaizmu (Mt 17,1-13; Mk 7,10), ale jednak w pewnych sprawach podkreśla także i różnicę jaka istnieje między mozaizmemi Jego nauką, używając wyrażenia: "Słyszeliście, że powiedziano (...), a Ja wam powiadam (...)" (M t 5,21).

Chrystus Pan bardzo często cytuje fragmenty psalmów, przypisywanych głównie wielkiemu mozaiście jakim był Dawid. Cytatów tych jest zbyt wiele, aby je tutaj wspominać. Także ostatnie słowa Chrystusa Pana, wypowiedziane przed zgonem na krzyżu, wzięte są z psalmów Dawida ,,( ...) Jezus zawołał donośnym głosem « Eli, Eli, lama sabachtani?» to znaczy: "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił»" (Ps 21,2; Mt 27,46; Mk 15,34).

Rozpoczynając swą publiczną działalność w synagodze w Nazarecie, Chrystus Pan stosuje do siebie znany dobrze mozaistom tekst Izajasza "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił, posłał Mnie, abym ubogim niósł dobra nowinę, więźniom głosił wolność, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana" (Iz 58,6; Łk 4,18).

Ale cóż okazało się, że znaczna część słuchaczy obecnych w synagod że to judaiści, więc nic dziwnego, że brutalnie wyrzucili Chrystusa Pana z synagogi, a nawet już wtedy usiłowali Go zabić (Łk 4,16-30).

Po Zmartwychwstaniu, w ciągu czterdziestu dni, Chrystus Pan poucza Apostołów głównie na temat "Królestwa Bożego" (D z 1,3), ale także wyjaśnia im dlaczego musiał cierpieć i być ukrzyżowanym( co ich bardzo zaskoczyło, a nawet zgorszyło), cytując obficie Pismo Święte. Głęboki, wykład na ten temat daje uczniom idącym do Emaus, którzy czuli się bardzo zawiedzeni, gdyż spodziewali się całkiem innej sytuacji:

"A myśmy spodziewali się, że On wlaśnie miał wyzwolić Izraela ( ...)" (Łk 24,21).

Judaiści czuli się zawiedzeni, bo inaczej wyobrażali sobie zapowiedzianego Mesjasza, identyfikując Go z wodzostwem politycznym, gdyż prawie całą naukę Mojżesza i proroków zlaicyzowali. To tylko mozaiści uznali w Chrystusie Panu obiecanego Mesjasza. Stąd też Chrystus Pan tak często pochwala bogobojnych mozaistów, jak na przykład Natanela, co św. Jan w swej Ewangelii tak (oto) opisuje:

,,«Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i prorocy - Jezusa, syna Józefa z Nazaretu». Rzekł do niego Natanel: «Czyż może być coś dobrego z Nazaretu?» Mówi do niego Filip: «Chodź i zobacz». Jezus ujrzał, jak Natanel zbliżał się Niego, i mówi o Nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita bez podstępu»" (J 1,43-47).

Chrystus Pan zarzuca judaistom brak wiary w Mojżesza i jego rolę:

"Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, uwierzylibyście i Mnie. O Mnie bowiem On pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżesz Moim słowom uwierzycie?" (J 5,46-47).

Przygotowując wiemych do przyjęcia swej nauki o Eucharystii, Chrystus Pan czyni kilkakrotnie cud a rozmnażania chleba i przypomina, że manna, cudownie dana za czasów Mojżesza, nie była obiecanym chlebem z Nieba, lecz tylko jego figurą, a będzie owym chlebem z Nieba dopiero ciało Chrystusowe.

,,«Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, nie Mojżesz dał wam chleb z Nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam chleb z Nieba prawdziwy. Albowiem chlebem Bożym jest ten, który z Nieba zstępuje i życie daje światu».
Rzekli tedy do Niego: «Panie, daj nam zawsze tego chleba». Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do mnie przychodzi nie będzie łaknął a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie»" (J 6,32-35).

I dodaje św. Jan, że żydzi judaiści szemrali przeciwko Niemu (J 6,41) i pisze:

,,(...) potem Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo żydzi (judaiści) mieli zamiar Go zabić" (J 7,1).

Tymi żydami zapewne byli tylko judaiści, bo mozaiści słuchali Go z uwagą.
Prawdopodobnie najbardziej dramatyczny i tragiczny dialog Chrystusa Pana z judaistami zanotował św. Jan Ewangelista:
”A oto znowu innym razem rzekł do nich: (...) «wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie wierzycie, że JA JESTEM (...). Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM. Kiedy to mówił wielu wierzyło w Niego. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca».

W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie mnie zabić (...) Wy pełnicie czyny ojca waszego». Rzekli do Niego: «Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca -Boga». Rzekł o nich Jezus: (Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali, Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę ( ...).

On mnie posłał (...) Wy z ojca diabła jesteście i chcecie pełnić pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie stanął, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa (...). Wy dlatego nie wierzycie, że z Boga nie jesteście (...). W odpowiedzi rzekli do Niego żydzi Judaiści): (Czyż niesłusznie
mówimy, że jesteś Samarytaninem i jesteś opętany przez złego ducha? »
Jezus odpowiedział: "Ja nie jestem opętany, ale czczę Ojca mego, a wy Mną gardzicie (...»>. Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę mówię z wami:
Zanim Abraham stał się, JA JESTEM». Porwali tedy kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł z świątyni" (J 8,21-59).

Oczywiście nie można brać słów Pana Jezusa "Wy z ojca diabła jesteście" w sensie dosłownym Cytaty z Pisma św. według Biblii Tysiąclecia. Wydawnictwo Pallotinum. Poznań 1965
, a więc cielesnym, czyli uważać -jak to utrzymuje Talmud - że to diabeł ich (judaistów) porodził cieleśnie, a tylko należy brać to w sensie duchowym, podobnie jak każdy chrześcijanin "rodzi się" przez chrzest święty jako "dziecię Boże", a także podobnie jak wszyscy chrześcijanie najrozmaitszych ras i narodowości są "dziećmi Abrahama", jak to wykłada św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 4,13-16), powołując się na Pismo św.:

"Uczynniłem cię ojcem wielu narodów" (Rdz 17,5).

Nie chodzi tu bowiem o potomstwo cielesne, ale o potomstwo z wiary.
W tym sensie jednym z potomków Abrahama jest właśnie Jezus z Nazaretu, gdyż urodził się w rodzinie wyznającej wiarę Abrahama (monoteizm objawiony), którą uczynił objawieniem własnym, bo jest nim On sam, będąc pełnią Objawienia, jako Słowo Boże (Logos, Verbo), czyli nauka o Bogu w Trójcy Świętej Jedynym.

Mozaizm jest dalszym ciągiem wiary Abrahama, wiary objawionej i przez Boga jemu i jego przodkom, a wzbogaconej objawieniami udzielanymi przez Boga później prorokom przed i po Mojżeszu, a zwłaszcza samemu Mojżeszowi.
Tekst św. Jana, wyżej przytoczony (choć nieco skrócony) wyjaśnia tragedię nieporozumień między mozaistami i judaistami. Stąd też mozaiści przyjmują z radością naukę Chrystusa Pana, gdyż w Jezusie z Nazaretu widzą obiecanego Mesjasza, podczas gdy judaiści, wychowani na Talmudzie, a nie na Starym Testamencie, nie tylko że nie uznają w Jezusie z Nazaretu obiecanego Mesjasza, ale nadto uważają Go za opętanego przez diabła (J 8,52).

Tę tragiczną sytuację opisuje św. Jan w swej Ewangelii z drobnymi szczegółami, wielokrotnie podkreślając iście szatańską wściekłość judaistów w walce przeciwko Jezusowi z Nazaretu i Jego uczniom, którym wyklinali z synagog, jak na przykład rodziców uzdrowionego przez Jezusa ślepca.

"Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi" (J 9,22).

Chrystus Pan jednak, mimo tak wrogiej postawy wobec Niego zajętej przez judaistów, nadal podkreśla, iż jest zapowiedzianym Mesjaszem, a nawet Bogiem:

"Otoczyli Go żydzi (judaiści) i mówili do Niego: "Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, to powiedz nam otwarcie). Rzekł do nich Jezus: "Powiedziałem Wam, a nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje Owce (mozaiści) słuchają mego głosu, a ja je znam. Idą one ze Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich Z mojej ręki. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki Ojca mego. Ja i Ojciec jedno jesteśmy»" (J 10,24-30).

Przed Męką swą, Chrystus Pan powraca do tematu podziału żydów na mozaistów i judaistów. Mozaiści będą prześladowani przez judaistów:

"To wam powiedziałem, abyście się nie załamali W wierze z mojego powodu. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, W której każdy kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. A będą to czynić, bo nie poznali Ojca, ani Mnie" (J 10,1-3).

Jest to walka między Bogiem i szatanem, którego Chrystus Pan nazywa "WŁADCĄ TEGO ŚWIATA" (J 16,11). Stąd też przestrzega Chrystus Pan wszystkich przeciwko utożsamianiu się ze "ŚWIATEM" jako "KRÓLESTWEM SZATANA".

"Ja im przekazałem słowo Twoje, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich posłałem na świat. A za nich Ja poświęcam samego siebie w ofierze, aby i oni byli uświęceni w prawdzie" (J 17,14-19).

I Chrystus Pan nadal modli się tak:
"Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni (mozaiści) poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem przed nimi imię Twoje i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich" (J 17,25-26).

Po ukrzyżowaniu Chrystusa Pana, judaiści nadal prześladują Jego uczniów i Jego naukę. Św. Jan Ewangelista używa wielokrotnie wyrażenia ,,(...) z obawy przed żydami (judaistami) (J19,38-20,19 itd.) i nic dziwnego, skoro ich aresztowali, bili, więzili, a nawet zabijali, jak św. Szczepana, jak św. Jakuba i wielu innych.

A WIĘC ŻADEN Z EWANGELISTÓW NIC NIE WSPOMINA, ABY CHRYSTUS PAN POZYTYWNIE ODNOSIŁ SIĘ DO JUDAIZMU I DO TALMUDU, KTÓRY JEST JEGO ŹRÓDŁEM!!!!.

NATOMIAST WSZYSCY CZTEREJ PODKREŚLAJĄ ŻE CHRYSTUS PAN ZAWSZE POWOŁYWAŁ SIĘ TYLKO NA STARY TESTAMENT, A WIĘC NA MOZAIZM I W OCZACH TŁUMÓW, KTÓRE GO SŁUCHAŁY PRZEDSTAWIAŁ SIĘ JAKO OBROŃCA, A JEDNOCZEŚNIE ATAKOWAŁ JUDAISTÓW, SWYCH WROGÓW I OPRAWCÓW.

KATOLICY NA CAŁYM ŚWIECIE OBUDŹCIE SIĘ!
JUDAIZACJA CHRZEŚCIJAŃSTWA DZISIAJ!!!
Ks. Prof. MICHAŁ PORADOWSKI

Jedną z najbardziej judaizujących prac, jakie ukazały się po Drugim Soborze Watykańskim, jest chyba książka niemieckiego autora Franza Mussnera, Traktat uber die Juden, Minich, 1979. Korzystam tutaj z przekładu francuskiego, które ukazało się pod tytułem Traite sur Les Juifs, Editions du Cerf, Paris, 1981, stron 444 dużej ósemki.

We wstępie do tej książki czytamy, że została ona opracowana i wydana staraniem grupy biskupów niemieckich, w miarę jednak jak się ją czyta rośnie zdumienie, że tego rodzaju praca mogła uzyskać uznanie ze strony hierarchii kościelnej, choćby marginesowej, chyba że jej nie czytali, jak to często obecnie bywa.
Okazuje się bowiem, że praca ta wysuwa tezy całkowicie sprzeczne z dwutysiącletnią nauką Kościoła, a szczególnie z postawą Drugiego Soboru Watykańskiego, natomiast jest całkowicie zgodna z postawą judaizmu tak dawnego, jak i obecnego.
Główne tezy autora są następujące
:

1. Należy czytać Stary Testament w świetle tradycji judaistycznej, a nie w świetle Nowego Testamentu, jak to czyni cała tradycja chrześcijańska. Tak widziany Stary Testament jest uważany przez autora za główne źródło wiary żydowskiej wszystkich czasów (ale można zapytać na czym opierała się ta wiara przed ukazaniem się Starego Testamentu, w okresie co najmniej od Abrahama aż do Mojżesza, a więc prawdopodobnie jakieś pół tysiąca lat?).

2.
Autor uważa, że Izrael jest jedynym i stałym „korzeniem” Kościoła.

3.
Według autora, Przymierze Boga z Izraelem jest sytuacją stałą i niezmienną aż do dziś.

4.
Dzięki temu nie może być mowy, według autora, o jakimś „nawróceniu się” Izraela, gdyż on nie potrzebuje się nawracać, skro jego postawa zawsze była i jest poprawną, nadto Izrael będzie zbawiony bez uprzedniego uznania Mesjasza w osobie Jezusa z Nazaretu.
5. To nie Izrael powinien nawrócić się na wiarę chrześcijańską, lecz chrześcijanie powinni „podporządkować się” Izraelowi, gdyż Kościół nie jest „ludem Bożym”, a jest nim tylko Izrael. Kościół powinien podporządkować się Izraelowi i tylko w ten sposób będzie mógł uczestniczyć w „ludzie Bożym” którym zawsze był i jest nadal tylko Izrael.

6.
Kościół powinien uznać w Izraelu swego „towarzysza podróży”, a więc to nie Izrael powinien się nawrócić, lecz Kościół przez uznanie w Izraelu jedynego „ludu wybranego”.

7.
Proroctwa Starego Testamentu, odnoszące się do „Sługi” i do „Sprawiedliwego” (chodzi tu głównie o proroctwa Izajasza), które Kościół przypisywał przez wszystkie wieki Jezusowi z Nazaretu, odnoszą się tylko i wyłącznie do Izraela, czyli że Izrael jest zapowiedzianym Mesjaszem, który przez swe cierpienia i prześladowania zbawia całą ludzkość, a więc Izrael jest jedynym zbawcą ludzkości, a nie Jezus z Nazaretu.

8.
Autor nie widzi żadnej różnicy między Izraelem z czasów przed przyjściem Chrystusa Pana i po Jego przyjściu.

9.
Dla autora Jezus z Nazaretu jest tylko jednym z wielu proroków Izraela.

10.
Modlitwę Pańską, a więc Ojcze Nasz, autor uważa za zwykłą i tradycyjną modlitwę żydowską i nie przypisuje jej autorstwa Jezusowi z Nazaretu.

11.
Mussner uważa Nowy Testament za książkę antysemicką.

12.
Dla Mussnera Jezus z Nazaretu jest tylko żydem reformatorem.

Wyjaśnijmy nieco te punkty.
A więc punkt pierwszy: chrześcijanie powinni czytać Stary Testament w świetle całej tradycji żydowskiej. Oczywiście, jest to postawa czysto żydowska, a nie chrześcijańska. Kościół bowiem od początku, gdyż już w okresie apostolskim „czyta” Stary Testament zawsze w świetle nauki Chrystusa Pana, a więc w praktyce, w ciągu wieków, jest to rzutowanie Nowego Testamentu na Stary Testament, czyli odczytywanie Starego Testamentu w świetle pełni objawienia, a zwłaszcza w świetle wydarzeń nowotestamentowych, a więc nauki i życia Chrystusa Pana, a głównie w świetle Jego Męki i dzieła Odkupienia, a także w świetle nauki Apostołów, popartej ich męczeństwem. Co więcej, dla chrześcijan Stary Testament jest zrozumiały tylko w świetle Nowego Testamentu, jako iż to Nowy Testament „otwiera oczy” na tajemnice Starego Testamentu, jak na przykład ofiara Abrahama z jego dziecka Izaaka staje się zrozumiałą tylko w świetle Męki Chrystusa Pana, jako Baranka Bożego. Także proroctwa Izajasza wyjaśniają się tylko przez wydarzenia wielkotygodniowe. Stanowisko więc Mussnera jest typowo żydowskie i całkowicie sprzeczne z dwutysiącletnią nauką Kościoła.

Co do punktu drugiego, a więc że Izrael jest jedynym i stałym „korzeniem” Chrześcijaństwa, czyli Kościoła, to przede wszystkim Mussner nie widzi żadnej różnicy między Izraelem dzisiejszym (chodzi tu o lud żydowski, a nie o Państwo Izrael) i biblijnym. A przecież, jak to dosadnie wyraził św. Augustyn w De Civitate Dei „(…) et dividetur Israel in duo (…)”, Izrael podzielił się na dwa, na Izrael, który uznał w Jezusie z Nazaretu obiecanego Mesjasza i stał się podstawą pierwotnego Kościoła, oraz Izrael, który nie tylko odrzucił Jezusa z Nazaretu, ale Go ukrzyżował i to dokłanie tak, jak to zapowiadali prorocy Starego Testamentu.
Ta część Izraela, która uznała w Jezusie z Nazaretu obiecanego Mesjasza, uczestniczy w „ludzie Bożym”, którym jest Kościół i tylko w tym sensie jest nadal „narodem wybranym”, a część Izraela, która uparcie odrzuca Jezusa z Nazaretu, przestała być „narodem wybranym”, gdyż zerwała Przymierze, jak to uznaje Kościół od czasów apostolskich aż do dziś i co tak jasno wyłożył Drugi Sobór Watykański w dokumencie Lumen gentium. I tu także postawa Mussnera jest typowo żydowska, a nie chrześcijańska.

Co do trzeciego punktu: że Przymierze Boga z Izraelem jest sytuacją stałą aż do dziś, bo także i w tym wypadku Mussner zajmuje postawę żydowsko-talmudyczną, a nie chrześcijańską, gdyż według tradycyjnej nauki Kościoła (głównie św. Pawła) Przymierze to zostało zerwane przez żydów przez fakt odrzucenia Jezusa z Nazaretu i przez Bogobójstwo.
Oczywiście - jak już uprzednio wielokrotnie o tym była mowa - ta część Izraela, która w Jezusie z Nazaretu uznała zapowiedzianego Mesjasza i stała się podstawą pierwotnego Kościoła, jest nadal „narodem wybranym” w ramach nowego Przymierza, które obejmuje także chrześcijan różnego pochodzenia, jest to bowiem Przymierze nowe, pełne i doskonałe, a Kościół jest Ciałem Mistycznym Chrystusa Pana, Boga-Człowieka.
I tutaj także Mussner zajmuje postawę judaistyczno-talmudyczną, a nie chrześcijańską.

Punkt czwarty
- że Izrael nie potrzebuje się nawracać na wiarę Chrystusową, aby być zbawionym - jest logiczną konsekwencją postawy, że to sam Izrael jest zapowiedzianym Mesjaszem, a nie Chrystus Pan.
Ale jest to postawa talmudyczna, a nie chrześcijańska. Autor więc raczej przyznaje, że jest żydem, a nie chrześcijaninem.

Punkt piąty - że Kościół powinien podporządkować się Izraelowi - także jest logiczną konsekwencją całego talmudycznego rozumowania autora. Skoro autor uważa, że jedynie Izrael jest protagonistą Historii i to z woli Boga, to, oczywiście, Kościół powinien pokornie powrócić na łono Izraela, ale, znowu, jest to postawa talmudyczna, a nie chrześcijańska. Dla każdego chrześcijanina głównym protagnistą Historii jest Chrystus Pan, a nie Izrael, który, przez zbrodnię Bogobójstwa związał się z szatanem.

Punkt szósty - że Kościół powinien w Izraelu widzieć swego „towarzysza podróży” (prawdziwy chrześcijanin powiedziałby w tym wypadku „towarzysza pielgrzymowania” a nie „podróży”) - to także jest logiczne z punktu widzenia talmudycznego, lecz nie chrześcijańskiego. Zdumiewa, że autor, przedstwiając się jako pisarz katolicki, nie widzi żadnej różnicy między wizją Historii z punktu widzenia chrześcijańskiego i żydowskiego. Przecież dla każdego katolika tylko Kościół, jako Ciało Mistyczne Chrystusa, może być protagonistą Historii, która zakończy się „Królestwem Bożym” w Niebie, a nie jakiś tam „Izrael”, radykalnie doczesny, a więc mający horyzonty ograniczone jedynie tylko do doczesności ziemskiej. Autor okazuje się być oczywistym zwolennikiem Civitas Mundi, a nie Civitas Dei, jak to tak jasno rozróżnia św. Augustyn.

Punkt siódmy, a więc że proroctwa Starego Testamentu, odnoszące się do „Sługi” i do „Sprawiedliwego”, które Kościół zawsze przypisywał i nadal przypisuje tylko Jezusowi z Nazaretu, odnoszą się, zdaniem Mussnera, wyłącznie do Izraela, a więc że Izrael jest zapowiedzianym Mesjaszem. Toż to najczystszy żydowski talmudyzm i znowu zdumiewa czytelnika, że podający się za teologa katolickiego autor odważa się na takie twierdzenia. Teza ta, dobrze znana wśród talmudystów, odżyła w pismach Karola Marksa (głównie w jego Manifeście Komunistycznym), choć nieco przekręcona, gdyż Marks zastąpił Izrael proletariatem (czym jednak nie zgorszył zbytnio swych współrodaków). Dziś, kiedy proletariat, zjawisko typowe dla dziewiętnastego wieku, zniknął prawie we wszystkich krajach, niektórzy talmudyści powracają do pierwotnego poglądu, a więc, że Mesjaszem biblijnym jest sam naród żydowski, ale co to ma wspólnego z teologią katolicką, do której sam autor zalicza swą książkę i cieszy się poparciem swych niemieckich biskupów (oczywiście nie wszystkich).

Punkt ósmy, czyli że, według Mussnera, nie ma żadnej różnicy między Izraelem z czasów przed Chrystusem Panem i Izraelem, który ukrzyżował Go. To także jest postawa oficjalnie talmudyczna, ale całkowicie niezgodna z rzeczywistością historyczną, gdyż innym był Izrael przed przyjściem Chrystusa Pana od tego, który pojawił się po tragedii Golgoty. Najświętsza Dziewica Maryja, w swym hymnie Magnificat, przywołuje Izraela wiernego Bogu:

„Ujął się za swym sługą Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje, jak to przyobiecał naszym ojcom, co do Abrahama i jego potomstwa na wieki” (Łk 1.54-55).

W owych więc czasach „Izrael” był jeszcze „sługą” Boga, ale dość szybko stał się Bogobójcą (której to zbrodni sama Dziewica Maryja, Matka Jezusa z Nazaretu, była naocznym świadkiem, stając się Mater Dolorosa, współodkupicielką ludzkości), bo nie tylko że się rozdzielił, jak stwierdza to św. Augustyn, „et dividetur Israel in duo”, ale także że jedna jego część stała się zalążkiem Kościoła, a druga część przekształciła się w „synagogę szatana” (Ap. 1,9 i 3,9). Zapomnieć o tym mogą tylko talmudyści. Ale cała teologia chrześcijańska, poczynając od Listów św. Pawła, stale to przypomina. Mussner jednak zrywa z dwutysiącletnią tradycją Kościoła, ale, czyniąc to, okazuje swe prawdziwe oblicze talmudysty.

Punkt dziewiąty: dla autora Jezus z Nazaretu jest tylko jednym z proroków Izraela. Ale przecież kto nie uznaje w Jezusie z Nazaretu obiecanego Mesjasza nie może podawać się za chrześcijanina, tym bardziej, że - jak to czyni Mussner - nie widzi w Nim ani Boga, ani Mesjasza, a tylko, jak sam pisze, uznaje w Nim wyłącznie „żyda reformatora” („un juif reformateur”, s. 205) i nic więcej, uważając go za jednego z proroków (Jesus n'est pas, loin de la, sorti du cadre du judaisme, ca, de cette facon, il se tient tout, fait dans la ligne des prophetes d'Israel, s. 206).

Punkt dziesiąty, w którym Mussner uważa Ojcze Nasz za zwykłą modlitwę żydowską owych czasów, nie przypisując jej autorstwa Jezusowi z Nazaretu; jest to także opinia talmudystów, a nie teologów katolickich. W roku 1969, ukazało się fantastyczne dzieło w Ojcze Nasz, napisane przez jednego z najznakomitszych biblistów naszych czasów, Jean Carmignac,
Reczerches sur le Notre Pere, Paris, 1969. Carmignac zebrał w tym grubym tomie wszelkie dane historyczne i teologiczne o Ojcze Nasz, potwierdzając tradycyjną opinię o autorstwie Chrystusa Pana i o słuszności stąd nazywania jej Modlitwą Pańską, jako iż sam Jezus z Nazaretu jest jej autorem, choć niektóre elementy tej modlitwy były już uprzednio znane. Odrzucać co do tego całą tradycję Kościoła, przemilczając wyniki pracy Carmignac, nie podając żadnych poważniejszych dowodów co do własnej postawy, jak to czyni Mussner, jest typową bezczelnością talmudystów.

Punkt jedynasty, czyli teza Mussnera, że Nowy Testament, jest książką „antysemicką”, a więc takie samo stanowisko jak wielu judaistów naszych czasów, którym w tym przewodził już zmarły Jules Isaac. Była już o tym mowa uprzednio, ale jeszcze raz przypomnijmy, że Jules Isaac był postacią wyjątkowo ważną w historii Francji, gdyż prawie przez pół wieku był dyktatorem w sprawach kultury i oświaty, a jednocześnie jednym z najwybitniejszych judaistów naszych czasów, mógł więc nazwać Nowy Testament, „książką antysemicką”, ale nie może zajmować takiej postawy pisarz, który podaje się za teologa katolickiego i jest popierany przez grupę biskupów swego kraju. Co więcej, Mussner uważa, że Nowy Testament nie odzwierciedla autentycznej nauki Jezusa z Nazaretu, a więc że Kościół sfałszował naukę Chrystusa Pana przyjmując Ewangelię, Dzieje Apostolskie, Listy Apostołów i Apokalipsę za księgi kanoniczne, uważając je za główne źródło wiary.

Punkt dwunasty, dla Mussnera Jezus z Nazaretu jest tylko żydem. Była już o tym mowa uprzednio, ale trzeba nam do tego wrócić, gdyż znaczna część książki, którą omawiamy, jest zajęta właśnie tym tematem, czyli ogromną ilością dowodów co do tego, aby przekonać Czytelnika, że Jezus z Nazaretu był żydem w dzisiejszym tego słowa znaczeniu, a więc judaistą-talmudystą. Otóż, kiedy Nowy Testament, przy różnych okazjach, przypomina, że Jezus z Nazaretu pochodzi z królewskiego pokolenia Dawida, czyni to głównie dlatego, aby czytelnicy-żydzi, w czasach apostolskich żyjący, mogli łatwo utożsamić postać Jezusa z Nazaretu z obrazem zapowiedzianego w Starym Testamencie Mesjasza. Stąd też tak często przypomina Nowy Testament odnośnie proroctwa ze Starego Testamentu, aby przekonać lud żydowski, że Jezus z Nazaretu, którego oni ukrzyżowali, jest owym zapowiedzianym Mesjaszem i że Jego życie i Męka są dokłanie takie, jakie zapowiadali prorocy, a zwłaszcza Izajasz. Przykładem i wzorem takiego ujęcia jest słynna mowa św. Szczepana, zapisana w Dziejach Apostolskich. Taką też i miał postawę Kościół, który, zwłaszcza w liturgii, stale przypomina nam mnóstwo tekstów ze Starego Testamentu, odnoszących się do Mesjasza, a głównie do jego zbawczej roli. Natomiast zupełnie odmienna jest postawa Mussnera, kiedy gromadzi mnóstwo dowodów na to, że Jezus z Nazaretu był żydem, takim samym jak dzisiejsi żydzi, a więc judaistą-talmudystą.

DRUGI SOBÓR WATYKAŃSKI CZĘSTO W SWYCH DOKUMENTACH NAWOŁUJE WIERNYCH DO ODCZYTYWANIA „ZNAKÓW CZASU”. KSIĄŻKA MUSSNERA TO WŁAŚNIE JEDEN Z TAKICH „ZNAKÓW CZASU”, O KTÓRYCH JUŻ PRZESTRZEGALI APOSTOŁOWIE. OTO NIEKTÓRE TEKSTY:

Pierwszy papież, św. Piotr tak nas przestrzega:

„Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje, wypierający się Władcy, który ich nabył, a sprowadzający na siebie szybko mającą nastąpić zgubę” (2P 2,1).

„Dziateczki, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, oto teraz pojawiło się wielu antychrystów (…) Wyszli oni z naszego grona, lecz nie byli naszego ducha (…) A któż jest kłamcą jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem (…) (1J 2, 18-19; 2,22).

„Uważam za potrzebne napisać do was, aby zachęcić do walki o wiarę raz tylko przekazaną świętym. Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, którzy dawno już są zapisani na potępienie, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego zamieniają w rozpustę, a nawet wypierają się Jedynego Władcy i Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Jud 1,3-4).






INTRONIZACJA - SZANSA DLA POLSKI

ks. Tadeusz Kiersztyn
-szukam-
W grudniu 2006 roku na naszych oczach, w debatach telewizyjnych, w radiu i w prasie rozegrał się prawdziwy dramat - sąd nad Panem Jezusem, czy Parlament może Go ogłosić Królem Polski, czy nie? Adwokaci diabła starali się storpedować projekt uchwały o nadanie Panu Jezusowi tytułu - Jezus Król Polski, zgłoszony przez 46 posłów z LPR, PiS, PSL i jednego posła niezrzeszonego, miotając zarzuty, obelgi, a nawet argumenty "teologiczne"…
Tej grupie osób przewodzili Wojciech Olejniczak i Joanna Senyszyn, Marek Zając, Marcin Przeciszewski, Jarosław Gowin, Tomasz Terlikowski, Przemysław Gosiewski, Janusz Kochanowicz i wielu innych polityków, dziennikarzy i uczonych. W sukurs pośpieszyli im liberalni biskupi, szermując argumentami zrodzonymi na glebie modernizmu, że Pan Jezus jest Królem w niebie, a jeśli schodzi na ziemię to tylko po to, by panować nad ludzkim sercem, zadawalając się w pełni ta maleńką cząstką ludzkiej rzeczywistości. Tym głosem pełnym oburzenia na inicjatywę katolickich posłów nadania Panu Jezusowi tytułu Jezus Król Polski przemawiali w mediach biskupi: Tadeusz Gocłowski, Tadeusz Pieronek, Leszek Sławoj - Głódź, Józef Życiński. Wtórowali im księża, którzy już zrobili lub dopiero robią karierę w światłach jupiterów: Bock, Kazimierz Sowa, Indrzejczyk, Oszajca i kilku innych. Wśród świeckich i duchownych powstali jednak obrońcy Jezusa Króla Polski, którym w mediach przewodniczył Artur Górski oraz legendarny kapelan Solidarności, przyjaciel S.B. Jerzego Popiełuszki, ks. Stanisław Małkowski. Tym samym głosem przemawiali Artur Zawisza i Antoni Macierewicz. By dopełnić obrazu zgrozy tej sceny sądu nad Jezusem Królem Polski, należy wspomnieć i o tych, którzy milczeli, udając postronnych. Niestety do nich w pierwszym rzędzie zaliczyć trzeba Radio Maryja, TV Trwam i Nasz Dziennik. Ten spór o tytuł Jezusa Króla Polski poprzedza batalię o ogólną Intronizację Jego Osoby w naszym Narodzie.
Batalia o Intronizację, jak z powyższego widać, może przybrać jeszcze bardziej dramatyczny wymiar i dlatego spróbuję dzieciom wiernym Bogu i Ojczyźnie ukazać przyczyny tego stanu rzeczy, a także wyjaśnić, co należy rozumieć przez termin Intronizacja, czym jest Akt Intronizacyjny i o co w nim chodzi. W końcu ukażę dlaczego do Aktu Intronizacji zostaliśmy przez Boga jako Naród wezwani i dlaczego od dokonania tego aktu uzależnia Pan Bóg nasze ocalenie.
Trudności z właściwym rozumieniem Intronizacji
Właściwe rozumienie Intronizacji jako aktu religijnego, nie jest łatwe, gdyż pod tym hasłem pojawiło się w przeszłości wiele różnych praktyk oraz złączono z nim różne treści. Wszystko to sprawiło, że wokół Intronizacji panuje spory zamęt pojęciowy. Powszechnie utożsamia się Intronizację Jezusa Króla z Aktem poświęcenia się Jego Sercu lub dokonuje się Intronizacji Najświętszego Serca Jezusa, co z punktu teologicznego i Objawienia Bożego jest absolutnie nie do przyjęcia. To pomieszanie znaczeń i pojęć następowało stopniowo pod koniec XIX w. i na początku XX w., i dotrwało do chwili obecnej. Od razu należy stwierdzić, że Kult Serca Jezusa od Intronizacji Jezusa Króla różni się co do istoty tak, jak Uroczystość Najświętszego Serca różni się od Uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata. Kult Serca Jezusa, przekazany Kościołowi przez św. Małgorzatę Marię Alacoque (1647-1690), nie wspomina i nie zawiera żadnych odniesień do Intronizacji (por. encyklikę Piusa XII o Kulcie Serca Jezusowego - Haurietis Aquas). Jest on ściśle złączony z Kultem Eucharystii i polega na wezwaniu do odwzajemnienia miłości Bogu poprzez osobiste lub zbiorowe poświęcenie się Najświętszemu Sercu Jezusa. Kult Serca Jezusa odnosi się ponadto do części Ciała Jezusa, choć najchwalebniejszej, jak stwierdza to papież Pius XII we wspomnianej encyklice, a Serce w tym znaczeniu jest znakiem (symbolem) miłości Trójcy Św. do człowieka. Natomiast Akt Intronizacyjny odnosi się do Kultu Jezusa Króla i stanowi samą istotę Objawienia, gdyż Bóg od początku objawia się w Starym i Nowym Testamencie jako Król. Intronizujemy zatem nie część Ciała, ale całą Osobę. Wobec Boga, objawiającego się jako Króla całego stworzenia, Intronizacja jest aktem wiary, wyrażonym indywidualnie lub zbiorowo, który pociąga obowiązek uznania w życiu osobistym lub narodowym królowania Jezusa, a zatem obejmuje całą działalność religijną Kościoła, jak również cały porządek świecki państwa (por. encyklika Piusa XI o ustanowieniu Święta Chrystusa Króla Wszechświata - Quas primas). Z tych już kilku rozróżnień wynika jasno, jak bardzo mylną i nieuzasadnioną jest praktyka Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. W zamysłach Bożych Kult Serca Jezusa był ostatnią szansą dana ludzkości, by zachowała z Bogiem swe więzy miłości zgodnie z pierwszym przykazaniem. Ta cząstka Kościoła katolickiego, która żywiła się Kultem Serca Jezusa (zwłaszcza w XVIII i XIX wieku), najlepiej została przygotowana do obrony cywilizacji chrześcijańskiej i Królestwa Bożego w narodach ochrzczonych, przed rodzącymi się w dobie oświecenia ideologiami i instytucjami, jawnie dążącymi do obalenia i wymazania ze świadomości ludzkiej dogmatów wiary. Fala buntu lucyferycznego, jaka przetoczyła się przez cały świat od Rewolucji Francuskiej po II. wojnę światową (i do dziś narasta), jest nienawistnym buntem przeciw Bogu i Jego panowaniu, które uwidacznia się w Jezusie Królu. W tej sytuacji osoby uformowane przez Kult Serca Jezusa były może jedyną siłą zdolną oprzeć się wrogiej propagandzie i na tyle kochającą Boga, by stanąć do heroicznej walki w obronie Jego Królestwa, aż do złożenia ofiary ze swego życia. Wystarczy wspomnieć o bohaterskiej Wandei, o ludzie wieśniaczym, który pod sztandarami Najświętszego Serca Jezusa ruszył w obronie wiary do nierównej walki z odczłowieczonymi hordami wojsk Rewolucji Francuskiej lub o meksykańskich cristeros, którzy w latach dwudziestych XX w. chwycili za broń w obronie Królestwa Bożego przed anty-porządkiem zaprowadzanym przez masoński rząd Meksyku. Cristeros umierali z okrzykiem: Niech żyje Chrystus Król! Trzeba bardzo kochać Boga, by nie troszczyć się o własne życie i o doczesny sukces, a o Królestwo Boże. Tej miłości uczyli się ludzie przez praktyki Kultu Serca Jezusa. Dlatego w czasie, gdy zdradzały Chrystusa miliony ludzi ochrzczonych, przechodząc do obozu wroga, w czcicielach Serca Jezusa papieże XIX i pierwszej połowy XX wieku widzieli obrońców Królestwa Bożego, co mylnie interpretuje się jakoby papieże utożsamiali królowanie Jezusa z Kultem Jego Serca. W 1925 roku papież Pius XI, aby ukazać najważniejsza prawdę o Jezusie Synu Bożym, prawdę tak starą jak chrześcijaństwo, a zapowiedzianą przez proroków Starego Testamentu, ustanawia Święto Chrystusa Króla. Niezamierzonym skutkiem tych obronnych działań Kościoła było zlanie się w mentalności rzesz wiernych Kultu Serca Jezusa i prawdy o królowaniu Jezusa nad narodami świata w jedną treść. I choć czym innym jest Kult Serca Jezusa, i czym innym jest Intronizacja, czyli uznanie Jezusa swym Królem przez jednostkę lub naród, z czasem coraz bardziej upowszechniała się zbitka pojęciowa Intronizacja Najświętszego Serca Jezusa teologicznie całkowicie nieuzasadniona. Wiadomym jest, że żaden papież nie użył terminu Intronizacja Serca Jezusa i nigdy nie złączył w jedno tych dwóch oddzielnych kultów. Wiadomym jest też, że termin Intronizacja Serca Jezusa "wynalazł" o. Mateo propagujący na początku XX w., głównie w krajach Ameryki Łacińskiej, w ramach Kultu Serca Jezusa, Dzieło Osobistego Poświęcenia się Rodzin Sercu Jezusa, ale nazywając je Dziełem Intronizacji Serca Jezusa. Dla o. Mateo ta zmiana nazwy oznaczała, że rodziny poświęcające się Sercu Jezusa intronizują, to znaczy zawieszają w swym mieszkaniu na honorowym miejscu obraz Serca Jezusa, by go otoczyć czcią i miłością. Przez wprowadzenie słowa intronizacja o. Mateo chciał podkreślić wagę aktu zawieszenia obrazu, że odtąd w danej rodzinie panuje miłość Serca Jezusa. To wprowadzenie słowa intronizacja do praktyki poświęcenia się Najświętszemu Serca Jezusa, w pobożności ludowej formowanej przez kaznodziejów, z czasem zaczęło nabierać nowego znaczenia, niestety zacierając różnicę pomiędzy Intronizacją Jezusa Króla jako Osoby, a poświęceniem się Jego Sercu. Stąd powstało pomieszanie kultów i ich treści, które w zamyśle Bożym są odrębne. Ponieważ Kult Serca Jezusa i Akt Intronizacji dotyczy tej samej Osoby, mogą występować razem, lecz nie należy ich z sobą utożsamiać, to znaczy nie można sprowadzać Aktu Intronizacji Jezusa Króla do praktyki Kultu Jego Serca i nie można, dokonując Aktu Intronizacji, intronizować Jego Najświętsze Serce. Intronizacja Najświętszego Serca Jezusa jest zatem poważnym błędem doktrynalnym, gdyż intronizując symbol Miłości, jakim jest Najświętsze Serce Jezusa, nadaje mu się cechy osobowe, a tym samym pomniejsza się rangę Intronizacji Jezusa Króla jako Osoby i zaciemnia się prawdę dogmatyczną o Nim. Ponadto Intronizacja Serca Jezusa, nie znajdując uzasadnienia ani w Kulcie Serca Jezusa ani w Objawieniu, jawi się jako niejasna forma pobożności ludowej.

INTRONIZACJA JEZUSA KRÓLA ZNAKIEM SPRZECIWU
Chociaż, jak to poniżej wykażę, korzenie Intronizacji Jezusa Króla sięgają początków stworzenia i akt ten znajduje uzasadnienie w całym Objawieniu, to jednak zechciał Pan Bóg posłużyć się S.B. Rozalią Celakówną, by skierować do Polski i do wszystkich narodów żądanie dokonania przez nie w obecnym czasie Intronizacji Jezusa Króla (w dalszej części artykułu zostanie wytłumaczone dlaczego akurat właśnie teraz sprawa Intronizacji Jezusa Króla jest sprawą najważniejszą i jedynym środkiem naszego ocalenia). Jednakże Rozalia nie posługuje się precyzyjnym językiem teologicznym i często nie jest w stanie właściwie zwerbalizować treści otrzymywanych przesłań. Stąd także u niej występuje charakterystyczne dla tego okresu czasu pomieszanie pojęć; zamiennie używa Intronizacji Serca Jezusa oraz Intronizacji Jezusa Króla. Dlatego potrzebne jest gruntowne studium naukowe nad jej tekstami, by odsłonić istotę zleconej jej misji od naleciałości mentalnościowych, kulturowych i dewocyjnych czasu, w którym żyła. Tymczasem osoby angażujące się w działania na rzecz Intronizacji i powołujące się na posłannictwo Rozalii nie mają ani dostępu do materiałów źródłowych, ani odpowiednich kwalifikacji, co nieuchronnie prowadzi do nielogicznych konkluzji, np. wzywa się wiernych do Intronizacji Serca Jezusa, a zarazem Jezusa ogłasza się Królem. Temat powyższy będzie szczegółowo rozważany na kolejnych spotkaniach formacyjnych Polskich Róż. Dodatkowe źródło zamieszania wokół Intronizacji powstaje stąd, że w Kościele propaguje się intronizację Pisma Świętego, paschału, obrazu Jezusa Miłosiernego, relikwii św. Andrzeja Apostoła (intronizacja dokonana przez kard. Józefa Glempa), Krzyża, obrazu św. Józefa w rodzinach, a nawet czcigodnych ss. Karmelitanek, relatywizując w ten sposób istotę Intronizacji i jeszcze bardziej w świadomości wiernych zaciemniając właściwe jej znaczenie. Wiele do myślenia daje fakt, że w tym szerokim nurcie intronizowania wszystkiego i wszystkich nie ma jedynie miejsca na Intronizację Chrystusa Króla. Te działania są celowe, promowane przez liberalnych teologów, strzegących zasady demokratyzmu także w Kościele i dialogu z judaizmem, z czym kłóci się królowanie absolutne i wszechogarniające jedynego Króla ludzkości. Ulegając tym wpływom, wielu ludzi należących do Kościoła twierdzi, że nie należy dokonywać Intronizacji argumentując, że Pan Jezus nie wybrał tronu, lecz krzyż i nie wybrał korony chwały, lecz koronę z cierni. Ludzie ci chętnie widzą Jezusa Króla jedynie na krzyżu i z koroną cierniową na głowie, zapominając o Jego zmartwychwstaniu i o Jego wstąpieniu na tron po prawicy Boga Ojca. Nie mniej przewrotne, bo sprzeczne z Objawieniem i Tradycją, jest przypisywanie intencji czysto politycznych dążeniom o uznanie przez Intronizację Jezusa Królem Polski; w podtekście wyraża się przekonanie o wykorzystywaniu Intronizacji dla osobistych korzyści polityków i ich partii. Na tej podstawie z góry wykreśla się Intronizację Jezusa Króla z kalendarza wydarzeń religijnych. Wielu księży proboszczów wzbrania się przed przeprowadzeniem w swej parafii Intronizacji Jezusa Króla, gdyż błędnie uważa, że chodzi o zaprowadzenie w ich kościele parafialnym jeszcze jednego nabożeństwa. Ponieważ różnych nabożeństw, już istniejących, jest sporo (Nabożeństwo Pierwszych Piątków, Pierwszych Sobót, Nabożeństwa Maryjne, do Bożego Miłosierdzia, do Michała Archanioła itd.), pytają się: Po co dodawać nowe? Otóż Akt Intronizacyjny nie jest nowym nabożeństwem, ani w ogóle nabożeństwem, ale jednorazowym, formalnie wyrażonym aktem wiary, w to, że Jezus jest Mesjaszem-Królem, przez którego, w którym i dla którego wszystko istnieje. On jest jedynym władcą świata, którego panowanie nad sobą każdy ma uznać, ale tez może się przeciw Niemu zbuntować, tak jak przeciw Bogu zbuntował się Lucyfer i część wojska niebieskiego. Akt Intronizacyjny de facto osądza księży i świeckich i cały Kościół - czy są wierni Bogu? Po co ten Akt dokonywać wyjaśniają słowa Piusa XI zawarte w encyklice Miserentissimus Redemptor: Gdy wszyscy wierni powszechnie zrozumieją, że muszą walczyć odważnie i bez ustanku pod sztandarami Chrystusa Króla, będą się starać z gorliwością apostolską, by przyprowadzić do Boga niewierzących i buntowników, i będą się starać, by prawa samego Boga były nienaruszone. Walka z lucyferycznymi zastępami spod znaku "kielni i gwiazdy", z burzycielami panowania Jezusa Króla nad narodami ochrzczonymi, rozpoczęta w XVIII wieku, trwa do dziś. Ponieważ ta walka trwa, trzeba wyznać wiarę św. Piotra: Ty jesteś Król, Syn Boga Żywego (Mt 16,16) i wiarę św. Pawła: Trzeba, ażeby On królował (1 Kor 15,25). Mocą tej wiary należy dokonać Aktu Intronizacji Jezusa Króla Polski, by nadszedł wreszcie upragniony dzień, w którym poszczególne narody i cała ludzkość uzna Jezusa jako swego Króla. Wielokrotnie Pan Jezus oświadczył S.B. Rozalii Celakównie, że tylko w tym jest ratunek i ocalenie dla skołatanej i spętanej złem ludzkości. Trzeba jednak uwierzyć w posłannictwo S.B. Rozalii Celakówny, że Akt Intronizacji Jezusa Króla jest dziś żądany od nas przez Boga i że tych, którzy go nie dokonają Bóg potraktuje jak buntowników (por. Łk 19,41nn). Pozostawiając na boku te wyjaśnienia dotyczące Aktu Intronizacji, zastanówmy się, o co chodzi w Intronizacji żądanej przez Boga.
Tylko swemu Królowi hołd składać będziesz (por. Flp 2, 9-11) Samo pojęcie intronizacja (wyniesienie na tron) określa ceremonię wyniesienia kogoś do godności królewskiej. Ceremonia ta zasadniczo składa się z dwóch części: z aktu ustanowienia króla oraz z aktu oddania się pod jego władzę. W systemach władzy monarchicznej król panował nad poddanymi w zakresie określonym prawem królewskim lub prawem danego państwa. Uznanie przez poddanych władcy i jego praw następowało poprzez złożenie mu hołdu. Ceremonia Intronizacji dotyczy także, i przede wszystkim, Pana Jezusa. Wyznajemy bowiem, że Jezus jest Królem Wszechświata, a więc Władcą nie tylko wszystkich ludzi i narodów, ale także Panem (Królem) całego stworzenia. Jego władanie jest absolutne: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi (Mt 28,18). Jest więc najwyższym i de facto jedynym Władcą: Królem królów i Panem panujących (por. Ap 19,16). To panowanie Chrystusa nad pojedynczymi osobami i nad całymi narodami zostaje proklamowane przez Intronizację. Jednakże w odniesieniu do Pana Jezusa możemy mówić o Intronizacji w znaczeniu tylko częściowym. Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie, tzn. Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Natomiast od każdego człowieka i od każdego narodu zależy, czy dobrowolnie uzna królewską godność Chrystusa i czy podporządkuje się Jego władzy. Tego aktu (częściowej Intronizacji) Pan Bóg domaga się od nas z racji podarowanej nam wcześniej wolności wyboru (przez Boga nigdy siłą nie pogwałconej). Sam wybór jednak pociąga za sobą ogromne konsekwencje. Odmowa uznania przez człowieka Jezusa za swego Króla równa się odrzuceniu człowieka przez Boga (por. Łk 19,27). Dla ludzi jest to konsekwencja najstraszniejsza. Dokonując zatem Intronizacji Jezusa Chrystusa, nie nadajemy Mu godności królewskiej, ale wprowadzamy Go jako naszego Króla na monarszy tron, wystawiony Mu przez jednostkę, jak i zbiorowo przez cały Naród. Jest rzeczą oczywistą, że gdy nastąpi Intronizacja ogólnopolska, Jezus zostanie ogłoszony Królem Polski. Niestety trzeba z przykrością stwierdzić, że wielu współczesnych modernistów i liberałów drażni w najwyższym stopniu sam tytuł: Jezus Król Polski. To ich podejście do Intronizacji przywołuje dramat sprzed 2 tysięcy lat faryzeuszy i arcykapłanów, którzy owładnięci duchem nienawiści do Jezusa Króla Izraela, doprowadzili do zagłady własnego narodu. Trzeba ufać, że tym razem większość osób odpowiedzialnych za decyzje podejmowane w imieniu naszego Narodu nie dopuści do buntu przeciw swemu Królowi. Tym bardziej trzeba też uważać na próby zastępowania Intronizacji Jezusa Króla Intronizacją Jego Najświętszego Serca, bowiem wrogowie Intronizacji, widząc, że nie mogą jej zahamować, usiłują skierować ludzką gorliwość na temat zastępczy. Następstwem Intronizacji Jezusa na Króla Polski byłaby bowiem zmiana konstytucji i obowiązujących praw - niezgodnych z przykazaniami Bożymi, a na państwo nakładałaby obowiązek zaprowadzenia w społeczeństwie sprawiedliwości ewangelicznej. Natomiast takich konsekwencji Intronizacja Najświętszego Serca Jezusa za sobą nie pociąga. Nie mniej niebezpieczne są usiłowania niektórych teologów, by tytuł Jezus Król Polski zastąpić innym tytułem np. Jezus Król Wszechświata, i jeśli już uznać przez Intronizację Jezusa Królem, to jako Jezusa Króla Wszechświata, a nie jako Jezusa Króla Polski. Śmieszą te wybiegi, które mają na celu jedynie to, by nie obudzić w Polakach świadomości, że mają nad sobą Króla, który nimi rządzi. Jezus Król Wszechświata jest tytułem zbyt ogólnym, by wynikały z niego konkretne relacje i zobowiązania. Te dwie godności są tak od siebie odległe, jak od tytułu Maryi Królowej Polski odległy jest tytuł Maryi Królowej Nieba i Ziemi. Jeszcze większym bezsensem jest dokonywanie w imieniu własnym lub narodu Intronizacji Jezusa Króla Wszechświata. Jest to wchodzenie w kompetencje Boga i powtarzanie czegoś niepowtarzalnego, gdyż Intronizacji Jezusa na Króla Wszechświata po Jego Wniebowstąpieniu dokonał Bóg Ojciec i to raz na zawsze (por. Ap 5). Z tego względu tylko pycha lub głupota może podpowiadać ludziom, by dokonywali Intronizacji Jezusa Króla Wszechświata. To co człowiek powinien uczynić zgodnie z wolą Jedynego Boga, Króla całego stworzenia, to uznać Jego panowanie nad sobą, nad własnym narodem przez Akt Intronizacji. Wtedy każdy z nas będzie mógł powiedzieć zgodnie z prawdą, że Jezus jest Jego Królem, a w przypadku dokonanego Aktu Intronizacji przez nasz Naród, że Jezus jest Królem Polski. Trzeba mieć złą wolę i ślepe serce na działanie Ducha Świętego, by wyrzekać się błogosławieństwa, łaski i chluby narodowej, płynącej z tego tytułu. Wystarczy uświadomić sobie, jak cenny dla naszego Narodu jest fakt i płynąca z niego świadomość, że Maryja jest Królową Polski. Ogłoszenie Jezusa Królem Polski nie stoi na przeszkodzie, by został uznany przez Litwinów Królem Litwy czy przez Hindusów Królem Indii. Wręcz przeciwnie, przykład Polski powinien dopomóc innym narodom w uznaniu Jezusa swym Królem.

ZASADNOŚĆ AKTU INTRONIZACJI
Wezwanie do Intronizacji zasadza się w relacji Boga do człowieka, wyraża najgłębszy sens Objawienia oraz wynika z faktu bycia chrześcijaninem. Tę triadę znaczeń pokrótce rozwinę.
Bóg w relacji do stworzenia zawsze jest Królem.
Jest to relacja pierwsza i najistotniejsza, bo określa pozycję, powinność i płynące z niej konsekwencje dotyczące ludzi i aniołów. Nie przeszkadza to, że Bóg jako Król jest zarazem naszym Stworzycielem, Ojcem, Zbawicielem itd. Jednakże zarówno w chwale nieba, jak i na ziemi wobec stworzenia jedynie On jest Królem - Tym, który ustanawia prawa, któremu stworzenie służy, któremu składa hołd (kult) czci, uwielbienia i chwały; jest Tym, który sądzi żywych i umarłych. Jednym słowem Bóg jako Król rządzi wszystkim, co stworzył. W Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu, od Księgi Rodzaju po Apokalipsę św. Jana, Bóg objawia się człowiekowi jako Jedyny Król aniołów, ludzi i wszystkich narodów ziemi (Ps 47). Jezus Bóg jest zstępującym z nieba Królem-Mesjaszem, który w Imię Ojca sprawuje królewską władzę nad całym stworzeniem. Chrześcijanie są tymi, którzy uwierzyli, że Jezus jest obiecanym Królem-Mesjaszem, który miał przyjść na ziemię. To, że Jezus jest Królem, stanowi określenie dla samego chrześcijaństwa i stanowi istotę życia wiary każdego ochrzczonego. Dobitnie na ten temat wypowiedział się Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, Kardynał Józef Ratzinger, obecny Ojciec Święty: Święto Chrystusa Króla jest świętem świeżej daty, lecz jego treść jest tak stara jak sama wiara chrześcijańska, albowiem słowo Chrystus nie jest niczym innym, jak greckim tłumaczeniem słowa "Mesjasz": pomazaniec, król. Jezus z Nazaretu, ukrzyżowany "Syn cieśli", jest tak bardzo Królem, że tytułem Królewskim stało się Jego Imię. Nazywając samych siebie chrześcijanami, określamy się sami jako ludzie Króla, jako ludzie, którzy uznają w Nim Króla. (w: Służyć prawdzie, Wrocław 1986, s. 368). Sam Kościół zbudowany jest na prawdzie wiary, na dogmacie, że Jezus jest Królem (Mesjaszem) i Bogiem (por. J 20,31). Tę wiarę Kościół pierwszych wieków i średniowiecza otaczał podobna troską jak Eucharystię, która tu na ziemi uobecnia Jezusa Króla. Załamanie tej wiary nastąpiło pod wpływem zwodniczych ideologii humanizmu oświeceniowego i trwa do dziś - konsekwencje tego ukażę w części II. Czy w tej sytuacji Bóg nie powinien zażądać od ludzi i narodów, by w sposób deklaratywny poprzez Akt Intronizacyjny potwierdzili wiarę przodków, że uznają Go swym Królem? Czy uważając siebie za chrześcijan, a zarazem wymawiając się od Intronizacji, nie sprowadzamy religii do fikcji? By zrozumieć wagę Intronizacji, dla paradoksu spróbujmy sobie wyobrazić pewien absurd, że ktoś wchodzi do Królestwa Jezusa - Kościoła, czuje się jego obywatelem, ale nie uznaje Jezusa za swego króla. Biorąc pod uwagę, że nad człowiekiem panuje albo Jezus, albo Lucyfer, i nie ma próżni ani trzeciej możliwości, to absurd jest tym większy, gdy ktoś uważa się za członka Królestwa Jezusa - Kościoła, ale opowiada się za królestwem ciemności. Postawa ta, ponieważ odzwierciedla wybór, jakiego niegdyś dokonali Żydzi pomiędzy Jezusem a Barabaszem, zawsze prowadzi do aborcji, eutanazji, wojny z narodami "terrorystami" i do innych morderstw i nadużyć, gdyż Barabasz symbolizuje tylko władztwo Zabójcy (por. J 8,44). Niestety wielu jest ochrzczonych, którzy uważają się za wierzących, a zarazem domagają się wprowadzenia lucyferycznych praw, np. aborcji, wolności seksualnej, lichwy, wyzysku ekonomicznego i pracowniczego itd. Ponieważ ta duchowa schizofrenia prowadzi do coraz większych ciemności i chaosu społecznego, kończącego się zawsze samozniszczeniem, dokonanie poprzez Akt Intronizacyjny zdecydowanego wyboru pomiędzy Jezusem a Lucyferem, jest ostatnią szansą na ocalenie prawdy i siebie samych. Jakże bowiem można głosić Ewangelię o Królestwie (por. Mt 4,23), milcząc o jego Królu, głosić, że Jezus jest moim Zbawicielem, a zarazem ignorować lub zwalczać Akt Intronizacyjny, poprzez który uznajemy Go swym Królem?

WYMIAR DOCZESNY KRÓLEWSKIEJ WŁADZY JEZUSA
Gdy mówimy o panowaniu Jezusa w dzisiejszym świecie, to od razu musimy dodać, że do czasu paruzji zasiada On na tronie w duchowym świecie człowieka. Tak więc władza i panowanie Jezusa są natury duchowej. Nie oznacza to jednak, że nie dotyczą one świata materialnego. Duchowa rzeczywistość jest wyższa od materialnej, a duch panuje nad materią (gdy jest odwrotnie, występuje zjawisko zniewolenia i degradacji godności osoby). Z tego względu duchowe władztwo Jezusa kieruje całą aktywnością ludzką i wszelkimi relacjami międzyosobowymi. Panowanie Chrystusa nad człowiekiem przenika zatem całą jego rzeczywistość osobową, społeczną, gospodarczą i polityczną. A uznanie bądź nie uznanie Jego godności i władzy królewskiej decyduje o tym, jakimi prawami dany człowiek czy naród będzie się rządził i jakie owoce tych rządów będzie zbierał. Tak więc w rzeczywistości duchowej, objawionej nam przez Boga, Intronizacja jako akt uznania nad sobą Jezusa Króla i poddania się pod Jego władzę jest pierwszym i podstawowym wymogiem wiary. Taki jest sens Intronizacji objawionej w Piśmie Świętym i takiej Intronizacji domagał się Jezus niegdyś od Żydów, i takiej dziś domaga się od Polski i od wszystkich narodów świata. Czy to żądanie nie napełnia dzisiejszych władców świata lękiem i nie wyzwala w nich podobnej reakcji wrogości: Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem, w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? (…) Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima (…) Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch (Mt 2,1nn). Dziwić się można tylko kunktatorom z kręgów kościelnych, którzy wraz z niegodziwymi władcami świata spiskują przeciw Jezusowi Królowi i przeciw Jego Królestwu (Ps 2). Czy uświadamiają sobie konsekwencje owych działań? Łatwo jest stwierdzić, jak świat wygląda, gdy rządzą nim uzurpatorzy. Jeśli w tym spisku na władzę Chrystusa uczestniczy większość danego społeczeństwa, zapowiada to długą walkę o nastanie tam Królestwa Jezusa i jawi się możliwość przegranej: kto gardzi zwiastunami Królestwa Bożego, Mną gardzi, lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał (por. Łk 10,16). Ponieważ indywidualne uznanie władzy królewskiej Jezusa zmienia sytuację jednostki, lecz zasadniczo nie zmienia sytuacji całego społeczeństwa, dlatego jest rzeczą tak ważną, by Intronizacja dokonywana była nie tylko przez poszczególne osoby, lecz także zbiorowo przez cały naród. By była dokonana zarówno przez władze kościelne, jak i świeckie, bo tylko wtedy Królestwo Jezusa będzie mogło w danym państwie z całą mocą zaistnieć. Żądanie Pana Boga wobec ludzkości, by uznała Go swoim Królem poprzez wyrażony oficjalnie i zewnętrznie Akt Intronizacyjny, pojawiło się na początku XX wieku, a powróciło w naszych czasach z podwójną siłą za sprawą Rozalii Celakówny. W dniu 5 XI 1996 r. doszło do otwarcia procesu kanonizacyjnego S.B. Rozalii Celakówny, a wkrótce potem do ujawnienia jej misji związanej z Intronizacją. Te dwa wydarzenia wstrząsnęły i z coraz to większą mocą wstrząsają elitami duchowymi i politycznymi naszego kraju, zmuszając je do wyraźnego opowiedzenia się za lub przeciw Jezusowi Królowi Polski. W misji Rozalii jest bowiem wezwanie do dokonania Intronizacji (uznania Jezusa Królem Polski), skierowane zarówno do władz kościelnych, jak i świeckich: Jest ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Boga w zupełności przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele… (Rozalia Celakówna, Pisma). To żądanie Pana Jezusa, by Aktu Intronizacji w imieniu naszego Narodu dokonały razem i jednomyślnie władze kościelne (episkopat) i władze świeckie (prezydent z parlamentem i rządem), stanowi istotę posłannictwa Rozalii i w dziejach chrześcijaństwa jest absolutną nowością. Szczególnie zaskakuje fakt konieczności udziału w Intronizacji władz świeckich. Niezwykłość i rangę tego żądania wyraża ostrzeżenie Boga, skierowane do nas za pośrednictwem Rozalii, że na świat nadchodzi kara o wiele cięższa od kary potopu, a także zapewnienie, że Polska nie zginie, o ile uzna w wyżej opisany sposób Jezusa swym Królem. W ślady Polski, jak zostało to zapowiedziane Rozalii, pójdzie wiele innych narodów, które także uznają w Jezusie swego jedynego Króla i Boga; tylko one ocaleją z powszechnej zagłady. Widzimy więc, że w tych postanowieniach Bożych Polska odgrywa doniosłą i bardzo odpowiedzialną rolę wobec całej ludzkości. W świetle powyższych treści powinniśmy postawić sobie pytanie, czy zwalczanie lub wymawianie się od Intronizacji nie jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu?
Władza świecka w służbie Jezusa Króla
W moich refleksjach nad Intronizacją, w drugiej ich części, chciałbym się głównie skupić na najbardziej niezwykłym wymiarze posłannictwa Rozalii, dotyczącym udziału w czysto religijnym akcie, jakim jest Intronizacja, władz świeckich. Wyjaśnienie tej kwestii jest bowiem kluczem do zrozumienia, dlaczego u części społeczeństwa Intronizacja wyzwala tak wielkie, negatywne emocje. Gdy mówimy o Intronizacji ogólnonarodowej, trzeba od razu dodać, że dla Intronizacji głoszonej przez Rozalię udział władz świeckich jest warunkiem sine qua non. Innymi słowy Intronizacja Jezusa Króla nie będzie ważna bez udziału w niej władz świeckich. Zastanówmy się, dlaczego pojawił się tak niecodzienny warunek i to dopiero po upływie dwóch tysięcy lat działalności Kościoła. Już przy pierwszej pobieżnej refleksji nad tym zagadnieniem można stwierdzić, że wezwanie do Intronizacji prowadzi do jawnej konfrontacji wiary z niewiarą, uległości z buntem, chrześcijaństwa z pogaństwem. Jednakże korzenie tej obecnej konfrontacji sięgają o wiele głębiej, do początków misji Kościoła. Dlatego też, by zrozumieć doniosłość przesłania misji S.B. Rozalii, musimy w naszych rozważaniach cofnąć się do czasów bardzo odległych, do początków narodzin Królestwa Bożego w narodach pogańskich. Jezus Król, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, wstępując do nieba, by zasiąść na królewskim tronie po prawicy Ojca, daje Apostołom rozkaz zaprowadzenia na całym świecie Królestwa Bożego. Misja ta polega na poddaniu królewskiej władzy Jezusa wszystkich narodów. Cały ówczesny cywilizowany świat dostępny Apostołom tworzyło pogańskie, potężne Imperium Rzymskie. Poza nim żyły liczne plemiona barbarzyńskie, do których Apostołowie mogli dotrzeć po uprzednim zdobyciu dla Chrystusa Cesarstwa Rzymskiego. Stąd walka chrześcijan o zaprowadzenie Królestwa Jezusa przez okres trzech pierwszych wieków dotyczy głównie Cesarstwa Rzymskiego. Walka, do której stanęli Apostołowie i ich następcy, nie polegała na podboju terytorialnym, lecz na pokonaniu w sercach i umysłach ludów pogańskich ich wierzeń i praktyk, które wyrażały się w uprawianiu magii, czarów i różnych misteriów, pozbawionych jakiejkolwiek moralności (zob. Rz 1,18nn). Dla lepszego zobrazowania tych zmagań należy przywołać w pamięci obrazy duchowej walki przekazanej nam na kartach Nowego Testamentu. Dotyczą one zmagań Jezusa i Apostołów ze złymi duchami, które opanowały ówczesny świat i ludzi w nim żyjących. Mówiąc zatem o religiach pogańskich i związanych z nimi praktykach i misteriach, musimy pamiętać, że nie były one wytworem ludzkiej wyobraźni, lecz rzeczywistym kontaktem ze złymi duchami, a zwłaszcza z ich władcą Lucyferem, który obdarzał swych wyznawców swą mocą i swą obecnością; chodzi o faktyczną skuteczność magii, czarów, wróżb. Apostołowie, posłani jak owce między wilki, wyrywali diabłu ludzi za cenę straszliwych cierpień, jakie spadały na nich w formie licznych i niezwykle okrutnych prześladowań. Cesarstwo Rzymskie bowiem całym swym ustrojem strzegło nienaruszalności demonicznych kultów pogańskich. W tej walce dobra ze złem, miłości z nienawiścią, Kościoła z mocami ciemności chrześcijaństwo w końcu odniosło pierwsze wielkie zwycięstwo. W roku 313 współrządzący Cesarstwem Konstantyn i Licyniusz nadadzą chrześcijanom na terenie całego Imperium Rzymskiego prawo swobodnego wyznawania swej religii, tzw. edykt mediolański. W kilkadziesiąt lat potem chrześcijanie odnieśli pełne zwycięstwo, gdy cesarz Teodozjusz I w 380 r. nakaże wszystkim obywatelom swego państwa wyznawać religię chrześcijańską. Dopełnieniem tego aktu był edykt cesarski z 392 r., zakazujący w całym Imperium Rzymskim wyznawania wierzeń pogańskich i uprawiania związanych z nimi demonicznych kultów. By uprzytomnić sobie charakter tego zwycięstwa i jego doniosłość dla dalszych losów Europy, należy odsłonić towarzyszący mu wymiar duchowy: miliony ludzi i niezliczone narody zostały wówczas uwolnione spod władania złego ducha i poddane pod panowanie Jezusa Króla. Tak rodziła się chrześcijańska Europa i tworzyła się nowa cywilizacja. Ponieważ ewangelizacja jest procesem przeobrażeniowym, któremu podlega społeczeństwo zrośnięte z wytworzonymi przez siebie strukturami organizacyjnymi i prawnymi, kulturą i nauką, dlatego też chrześcijaństwo, przeobrażając ludzi, zarazem przeobrażało wszystkie dziedziny życia społecznego Cesarstwa Rzymskiego, nadając im wymiar ewangeliczny. Ten proces powodował w Europie dziejową przemianę. W miejsce cywilizacji grecko-rzymskiej kiełkowała i wzrastała cywilizacja chrześcijańska, stopniowo obejmując swym zasięgiem całą Europę i Azję Wschodnią. Rzeczą najbardziej charakterystyczną dla cywilizacji chrześcijańskiej było współdziałanie Kościoła i państwa, władzy duchowej i świeckiej, w umacnianiu w danym narodzie Królestwa Bożego i w strzeżeniu go przed wrogami.

PODSTAWY CYWILIZACJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
Pomijam w tym artykule zagadnienie supremacji władzy papieskiej (papież namiestnikiem Jezusa Króla) nad władzą cesarską lub królewską i tylko odwołam się do egzemplarnego modelu funkcjonowania tej dwuwładzy w cywilizacji chrześcijańskiej, by ukazać niezbywalność wynikającego z niej sojuszu (wspólnoty) tronu i ołtarza, czyli ścisłego współdziałania władzy państwowej z władzą kościelną. Współdziałanie państwa i Kościoła w obronie religii chrześcijańskiej i w normowaniu życia obywateli według jej zasad, zaistniałe na przełomie IV i V w., w następnych wiekach było nieustannie pogłębiane nie tylko praktycznie, ale też i teoretycznie przez rozwój myśli teologicznej. U progu IX w. jawi się dojrzały model sojuszu (nierozerwalności Kościoła od państwa) tronu i ołtarza. W roku 800 miało miejsce doniosłe wydarzenie: Król frankoński Karol Wielki, mieniąc się władcą chrześcijańskim, przyjął w Rzymie z rąk papieża Leona III koronę cesarską. Tak powstałe w Europie cesarstwo chrześcijańskie, związane ściśle z papieską władzą, było ukoronowaniem długoletniego wysiłku Kościoła, którego celem była konsolidacja i organizacja wspólnoty państw chrześcijańskich na nowych podstawach. Cesarz Karol Wielki, w nawiązaniu do chrześcijańskich cesarzy cesarstwa rzymskiego, stał się obrońcą Kościoła w tym zakresie, jaki należał do kompetencji władzy świeckiej. W ten sposób idea udziału w misji Jezusa władców świeckich zaprowadzała w Europie Królestwo Boże (Respublica Christiana) na ostatecznych zasadach. Cesarz jako pomazaniec Boży miał kierować w sprawach doczesnych całą chrześcijańską społecznością (Christianus populus) w nierozerwalnej wspólnocie (sojuszu) z władzą duchową, papieską. Podkreślam bardzo dobitnie słowa "w nienaruszalnej wspólnocie", gdyż od nienaruszalności tej wspólnoty uzależniony był cały nowo ustanowiony porządek chrześcijańskiej Europy, stanowiący zarazem fundament cywilizacji chrześcijańskiej z dwóch racji. Po pierwsze, przy modelu dwuwładzy w państwach chrześcijańskich jest rzeczą absolutnie niemożliwą, by któraś z tych władz znalazła się w duchowej opozycji do drugiej: Królestwo wewnętrznie skłócone nie może się ostać (por. Mt 12,25) lub by któraś z nich służyła innym wartościom i innemu panu: Nikt nie może dwóm panom służyć (por. Mt 6,24). Po drugie, władza duchowa, by nie była zmuszona przekraczać swych kompetencji, musi mieć wiernego sojusznika w zarządzie rzeczami doczesnymi. Państwo i Kościół muszą wzajemnie i całkowicie na sobie polegać i się uzupełniać we wspólnym budowaniu i strzeżeniu Królestwa Bożego na tym świecie. By ukazać, jak ważna jest zasada pomocniczości państwa dla prawidłowego funkcjonowania organizmu narodu chrześcijańskiego, wspomnę tylko o kwestii administracji państwowej, prawa karnego, obronności itd., leżących w gestii władzy świeckiej, która w tym celu posiada odpowiednie środki i narzędzia. Zerwanie tej zasady oznaczałoby zburzenie całego porządku obowiązującego narody przynależące do cywilizacji chrześcijańskiej. Dla lepszego zrozumienia nieodzowności sojuszu tronu i ołtarza, musimy uświadomić sobie charakter zagrożeń, z którymi borykały się wówczas narody chrześcijańskie. Zagrożenie, to najbardziej widoczne, płynęło nieustannie ze strony plemion barbarzyńskich. W zwalczaniu tego zagrożenia współdziałanie Kościoła i państwa było nieuchronne i nikt tego nie kwestionuje. Obok wroga zewnętrznego nieustannie ujawniał się wróg wewnętrzny - duchowy. Do niego zaliczyć należy wszystkich herezjarchów i inspirowane przez nich herezje. Jednakże o wiele większe zagrożenie duchowe dla chrześcijaństwa płynęło ze strony demonicznych kultów i praktyk, niosących z sobą śmiertelną zarazę dotykającą duszy. Trzeba przy tym odróżnić zagrożenie płynące z wierzeń pogańskich, właściwych dla plemion barbarzyńskich zamieszkujących Europę, od potężnych kultów i rytuałów demonicznych świata antycznego, których nieprzerwanym siedliskiem była Europa południowo-wschodnia i Azja. To drugie zagrożenie, szczególnie niebezpiecznie z racji wyrafinowanych praktyk i uwodzących idei, proponujące ludziom udział w "boskiej", lucyferycznej wiedzy, mocy i władzy, było gorsze od najazdów wrogich armii i wymagało pełnej mobilizacji obronnej od Kościoła i państwa, strzegących razem duchowych granic chrześcijaństwa. Z tej potrzeby zrodziła się Inkwizycja, oskarżana i ośmieszana dzisiaj przez burzycieli starego ładu.
Wrogowie Królestwa Bożego
By uzmysłowić skalę duchowego zagrożenia cywilizacji chrześcijańskiej i konieczność współdziałania Kościoła i państwa w jego zwalczaniu, przytoczę jeden z licznych faktów historycznych. Otóż rycerze Zakonu Templariuszy, założonego w Jerozolimie w 1118 r. dla obrony pielgrzymów, po upadku Królestwa Jerozolimskiego w 1187 r. wracają do Europy i osiedlają się we Francji. Wkrótce stają się potęgą ekonomiczną i zdobywają coraz większe wpływy polityczne na dworach królewskich. Jednakże ich działalność budzi wiele podejrzeń z innych racji. Są wielkim zagrożeniem dla chrześcijańskiej Europy z powodu swych heretyckich poglądów na życie i śmierć Jezusa oraz demonicznych praktyk, polegających na bezczeszczeniu krzyża, uprawianiu czarnej magii, magii seksualnej i kultu szatana. W piątek 13 października 1307 r. król francuski Filip IV Piękny, w porozumieniu z papieżem Klemensem V, przeprowadza nagłą akcję militarną, której celem było uwięzienie Templariuszy. W samym Paryżu zostaje uwięziony wielki mistrz zakonu Jakub de Molay wraz ze 140. rycerzami. Równocześnie dokonano aresztowań członków zakonu na terenie całej Francji. Proces Templariuszy trwał kilka lat. W toku przesłuchań prowadzonych przez Inkwizycję kościelną, której przewodniczył Inkwizytor brat Wilhelm z Paryża, ustalono, że Templariusze w czasie swego pobytu w Palestynie przejęli od ludów Wschodu gnostycką wiedzę i demoniczne misteria, czcząc Lucyfera w posągu zwanym Baphometem. Przedstawiał on skrzydlatego kozła z wielkimi rogami, z pięcioramienną gwiazdą na łbie, siedzącego na ujarzmionym globie jak na tronie. Inskrypcja "Baphomet" czytana wspak, według kryptografii kabały żydowskiej znaczy: ojciec świątyni pokoju wszystkich ludzi. Templariusze czcili zatem w miejsce Boga Ojca, innego ojca (Lucyfera), budowniczego nowej świątyni (nowego ładu), wszystkich ludzi (wymiar globalny). W roku 1310 spalono na stosie 54 Templariuszy, a w 4 lata później zginął na stosie wielki mistrz Jakub de Molay z trzema innymi najbliższymi współpracownikami. Chociaż papież Klemens V bullą Vox clamantis zniósł Zakon Templariuszy, a następnie zakazał pod karą ekskomuniki w jakikolwiek sposób nawiązywać do jego tradycji, to jednak przywleczonej ze Wschodu zarazy okultyzmu nie udało się już z Europy usunąć. Kult Baphometa, nadal szerzony w głębokiej konspiracji przez zbiegłych Templariuszy, odrodził się z całą siłą w Zakonie Różokrzyżowców, sięgającym swymi początkami XV wieku. Przypuszcza się, że ci protoplasci współczesnej masonerii, nieprzejednani wrogowie Kościoła katolickiego, nazwą swą nawiązali do czerwonego krzyża zdobiącego płaszcze Templariuszy. Nota bene jednym z ojców zjednoczonej pod władzą Baphometa Europy był różokrzyżowiec Jan Amos Komeński (1592-1670), zwany też Comeniusem. Pochodził on z Moraw z rodziny husyckiej i oficjalnie przynależał do groźnej sekty Braci Czeskich. Głównie działał w Polsce, w Lesznie, gdzie parał się szkolnictwem, opracowując zasady dydaktyki w zgodzie ze swymi przekonaniami. Obecnie projekt Comenius jest wcielany przez Unię Europejską w polskim szkolnictwie. Spuściznę po Różokrzyżowcach przejęła z czasem masoneria, a sam Comenius uważany jest przez J. Giertycha za jednego z głównych twórców masonerii. Tych parę faktów, podanych w wielkim skrócie, powinno nam uświadomić, jak wielkim zagrożeniem dla cywilizacji chrześcijańskiej, a obecnie dla naszego Narodu jeszcze katolickiego, stanowiły zręby antykościoła, budowane już w średniowieczu przez wyznawców okultyzmu. Zasada bowiem walki o władzę nad światem między dobrem a złem jest zawsze ta sama. Jezus posyła Apostołów z misją poddania pod Jego panowanie wszystkich narodów. Lucyfer działa także w podobny sposób, posyłając na świat swych apostołów okultyzmu z podobnym zadaniem. Walka o dusze ludzkie w razie przegranej jest dla chrześcijan o wiele groźniejsza w skutkach, niż wszystkie krwawe najazdy wrogów zewnętrznych i toczonych w ciągu historii wojen. Czy Kościół i władcy chrześcijańscy w tej walce na śmierć i życie wieczne nie mieli prawa uciekać się do środków ostatecznych, jakimi były tortury i płonące stosy? Jeśli w walce z Saracenami czy Turkami nie przebierano w środkach, mordując setki tysięcy ludzi i paląc ogniem wielkie połacie ziemi wraz z osadami i miastami, to nikt nie podważa słuszności tych działań. Jeśli w walce o wiele bardziej bezwzględnej i straszniejszej, bo duchowej, prowadzonej w obronie narodów chrześcijańskich skazano na śmierć ludzi walczących po stronie Lucyfera, to współcześni tryumfatorzy nowego porządku świata nie znajdują dla tych działań granic potępienia. Zapytajmy się cóż takiego się stało, że w świecie nam współczesnym nastąpiła tak radykalna zmiana nastawienia do Kościoła i narodów chrześcijańskich, a wraz nią przewrotna ocena faktów historycznych.
DECHRYSTIANIZACJA EUROPY
Przyjmuje się, że cywilizacja chrześcijańska trwała w Europie od V do XV wieku. Cóż zatem ją zniszczyło? Nie najazdy barbarzyńców, lecz tajne stowarzyszenia i związki osób skupionych wokół Baphometa! Ludzie ci doskonale w nich zorganizowani przenikali stopniowo do władz państwowych i kościelnych, do urzędów i uniwersytetów, zwodzili filozofię i teologię, demoralizowali szkolnictwo, desakralizowali sztukę itd. Wszystko i wszystkich poddawali pod władzę Lucyfera, szerząc, na ile się tylko dało, w danym okresie historii bałwochwalcze misteria, okultyzm, satanizm i wszelki zamęt społeczny. Dziś żyjemy w świecie astrologów, wróżek, magów, uzdrawiaczy, tarota, kabały, pośród wszelkich zwyrodnień seksualnych i równouprawnionych wszystkich religii. Gdyby w naszym czasie żyli i działali Templariusze, cieszyliby się powszechnym uznaniem i szacunkiem, a niejeden z nich dostałby Nobla lub występowałby w telewizji jako wielki humanista i autorytet moralny. Bo dziś już nie ma kto bronić duchowych granic Królestwa Jezusa i chronić ludzi ochrzczonych przed śmiertelnymi wrogami ich życia wiecznego i ich duszy. Za to nauczono ludzi Kościoła katolickiego wstydzić się i przepraszać za struktury i za owoc działań obronnych państw stanowiących niegdyś cywilizację chrześcijańską. Demontaż cywilizacji chrześcijańskiej następował stopniowo, kierowany w sposób przemyślany i metodyczny od przeszło 300 lat przez światową masonerię, która wchłonęła w siebie wcześniejsze i działające do tej pory, niezależnie od siebie, wszelkie twory organizacyjne Antychrysta. Dla tego zwycięskiego pochodu zła barierę nie do przebycia wciąż stanowił sojusz Kościoła i państwa. Jak długo on trwał, tak długo prawo stanowione było zgodne z prawem Bożym, a administracja państwowa wymagała od obywateli przestrzegania norm kościelnych, stosując wobec opornych sankcje. Mimo licznych prób (wystarczy wymienić Rewolucję Francuską) przymierze tronu i ołtarza okazało się dla światowej masonerii twierdzą wyjątkowo trudną do zdobycia. Po wielu latach szturmu pierwszego wyłomu dokonano w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Na mocy pierwszej poprawki do konstytucji z roku 1789 zakazano uznawania religii katolickiej za oficjalną, to znaczy spójną z państwem. Następne zwycięstwo masoneria odniosła we Francji. Na mocy Ustawy o stowarzyszeniach z dnia 2 lipca 1901 r. zlikwidowano we Francji setki klasztorów, a w konsekwencji doprowadzono do zamknięcia tysięcy szkół katolickich. Wkrótce potem na mocy Ustawy o separacji Kościoła od państwa z dnia 9 grudnia 1905 r. pozbawiono Kościół katolicki osobowości prawnej - stan ten trwa do dziś. W roku 1911 wielki mistrz masonerii portugalskiej, Magalhaes Lima, na kongresie masońskim w Rzymie był entuzjastycznie fetowany za wypowiedź: Przez 10 miesięcy naszych rządów uczyniliśmy to, czego inni nie mogli uczynić przez wiele lat. Wypędziliśmy Jezuitów, zlikwidowaliśmy zgromadzenia religijne, wprowadziliśmy prawo rozwodów i oddzieliliśmy państwo od Kościoła. W innych krajach walka jeszcze trwała i dlatego w roku 1922, w czasie zjazdu lóż Wielkiego Wschodu, który odbył się w Genewie, ustalono dalszy program walki z Kościołem, obowiązujący wszystkie loże. W programie tym jeden z sześciu głównych punktów (oprócz popierania organizacji wolnomularskich i teozoficznych, ruchu sekciarskiego oraz zwalczania szkół religijnych) stanowił zapis o dążeniu do rozdziału Kościoła od państwa. Zdawano sobie bowiem sprawę, że Kościół pozbawiony osłony państwa zostanie wyrugowany z życia publicznego.
DZIAŁANIA OBRONNE KOŚCIOŁA
W obliczu tych ogromnych zniszczeń dokonanych w życiu wielu narodów przez masonerię, chodzi przecież o zbawienie milionów, milionów ludzi, ówczesny Kościół walczył tymi środkami obronnymi, które były w jego dyspozycji. Masoneria została przez papieży dokładnie w licznych encyklikach opisana co do swego lucyferycznego pochodzenia i działania, i wielokrotnie obłożona klątwą. Wszyscy przynależący do masonerii lub ją popierający zostali przez Kościół ekskomunikowani, a sama organizacja na przestrzeni 200 lat została aż 400 razy potępiona przez papieży, co w stosunku do innych sekt stanowi absolutny rekord. Nie mniej zdecydowanie przeciwstawiali się papieże próbom rozdzielenia Kościoła od państwa. Wystarczy wspomnieć encyklikę Vehementer nos, w której papież Pius X potępił rozdział Kościoła od państwa jako zasadę absolutnie fałszywą i niezwykle szkodliwą. Szkodliwość tej zasady jest tej samej natury co działanie sił ciemności. Państwo, które w swym programie działania nie identyfikuje się z chrześcijańskimi wartościami i zasadami życia, z konieczności musi identyfikować się z ideologią lucyferyczną, a tym samym normować życie społeczne obywateli według jej zasad (np. komunizm, faszyzm, liberalizm, globalizm). Ponieważ poza Bogiem chrześcijan istnieje tylko jeden uzurpator - Lucyfer (ukrywa się on pod wieloma imionami, co czyni pozór wielości religii i bóstw), świat, wyłamując się z ram chrześcijaństwa, musi z konieczności dostać się pod jego władanie. Na pytanie: Jak mogli dopuścić do tego zwycięstwa szatana ludzie ochrzczeni?, odpowiadam pytaniem retorycznym: Jak mogli powiesić swego Króla na drzewie krzyża ludzie obrzezani? Zdrada dziesiątków milionów ludzi na przestrzeni ostatnich kilkuset lat, świeckich i duchownych, którzy przystali do masonerii, spowodowała, że we wszystkich narodach dotkniętych laicyzacją państwa następowała detronizacja Jezusa Króla. Dla zobrazowania tego dramatu, który nadal rozgrywa się na naszych oczach, przytoczę kilka wypowiedzi papieskich: - papież Leon XIII, cytując Psalm 2. i słowa Jezusa: Dana Mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi, stwierdza, że Jego panowanie musi być najwyższe, absolutne i od nikogo niezależne… i dodaje: Błagać będziemy, by Jezus Chrystus, którego władzy przecież podlegamy, rzeczywiście tę władzę nad nami wykonywał… Wtedy tylko będzie można uleczyć tak wiele ran, przywrócić powagę prawa, zaprowadzić ład i pokój, gdy wszyscy chętnie i z uległością przyjmą panowanie Chrystusa (encyklika Annum sacrum, 1899 r.); - papież Pius XI: Taki potop zła rozlał się w świecie dlatego, iż większa część ludzi odsunęła Jezusa Chrystusa i Jego święte prawa od praktyki swego życia, od rodziny i spraw publicznych…Usunięto Boga, Jezusa Chrystusa, od prawodawstwa i spraw państwowych, i oświadczono, że władza nie pochodzi od Boga, ale od ludzi. To było przyczyną, że zachwiała się sama podstawa władzy (encyklika Ubi arcano, 1922 r.); - papież Pius XI: Dziś, gdy rozkazujemy, by ogół katolików czcił Chrystusa pod imieniem Króla, tym samym uważamy, że podajemy jedno z najskuteczniejszych lekarstw na nasze czasy, a także i na zarazę, która społeczeństwo ludzkie nawiedziła. Zarazą naszych czasów nazywamy tzw. laicyzm, wraz z jego błędami i niegodziwymi dążeniami… Rozpoczęto od zaprzeczenia panowania Chrystusa na wszystkimi ludami. Powoli zrównano religię Chrystusa z religiami fałszywymi i zniżono ją haniebnie do ich rzędu. Następnie poddano ją władzom świeckim… Doprawdy im bardziej pomija się w haniebnym milczeniu najsłodsze Imię naszego Zbawiciela, czy to w zgromadzeniach międzynarodowych, czy w parlamentach, tym głośniej trzeba je wielbić, rozgłaszając wszędzie prawa Jego Królewskiej godności i władzy (encyklika Quas primas, 1925 r.); - papież Pius XI: Gdy jednak w ubiegłym wieku, a także i w naszych czasach podstępne machinacje bezbożnych ludzi doprowadziły do tego, że zaczęto się wyłamywać spod najwyższej władzy Jezusa Chrystusa i wypowiedziano otwartą wojnę Kościołowi, wydając prawa oraz ustawy niezgodne z prawem Boskim i naturalnym; gdy na publicznych zebraniach wołano: "Nie chcemy, żeby On był naszym Królem!" : "Trzeba ażeby Chrystus królował!" (encyklika Miserentissimus Redemptor, 1928 r.); - papież Pius XII: Uważamy za największą powinność Naszego urzędu i największy obowiązek wobec współczesności dać świadectwo prawdzie. (…) A więc głównym złem, z powodu którego świat współczesny popadł w duchowe i moralne bankructwo oraz ruinę, jest niegodziwe i zaiste zbrodnicze usiłowanie, by pozbawić Chrystusa Jego Królewskiej władzy, a także nie przyjęcie nadanego przez Chrystusa prawa prawdy oraz odrzucenie prawa miłości, które jako Boskie tchnienie jest życiodajną treścią i mocą Jego władania. Ratunek i zbawienie dla współczesnego człowieka znajduje się tylko w czci Chrystusa jako Króla, w uznawaniu uprawnień wynikających z władzy, jaką On sprawuje, oraz w doprowadzeniu do powrotu poszczególnych ludzi i całej ludzkiej społeczności do chrześcijańskiego prawa prawdy i miłości (encyklika Summi pontificatus, 1939 r.). Powyższe nawoływania papieskie pozostały w świecie bez echa, a po śmierci Piusa XII umilkły. Europa kierowana przez oświeconych humanistów nadal się jednoczy w imię Baphometa, a cały świat zmierza ku globalizacji - jednego imperium królestwa ciemności.
DANA ŚWIATU SZANSA NA OCALENIE
Na tle tych dziejowych przemian, które ukazałem, dopiero możemy właściwie odczytać posłannictwo S.B. Rozalii Celakówny. Jej wielkie orędzie, skierowane w pierwszym rzędzie do Narodu Polskiego, a wyrażające żądanie Pana Jezusa, jedynego Króla narodu ludzi ochrzczonych, a więc formalnie przynależących do Jego Królestwa, by dokonać Intronizacji, czyli publicznie uznać Go swym Królem, jest przez Boga daną Polsce i światu ostatnią szansą ocalenia. Rozalia w wielkiej wizji dotyczącej zniszczenia świata widzi popękany glob ziemski i gorejącą lawę niszczącą niczym biblijny potop wszystkie kraje i narody, które odmówiły uznania Jezusa swym Królem. Ta scena nie pozostawia niedomówień, a jej autentyczność potwierdzają słowa Pana Jezusa w bardzo licznych Jego wypowiedziach, zapisanych w Ewangeliach. Jest ona ponadto całkowicie zgodna z Apokalipsą św. Jana, a także z ostrzeżeniem przekazanym światu przez Matkę Najświętszą w Fatimie w roku 1917, w czasie wielkiego tryumfu masonerii. Wystarczy zastanowić się, czy Bóg może zachować świat w istnieniu, gdyby ludzkość upodobniła się do Lucyfera? Czy nie groziłby wtedy ludzkości ten sam los co diabłu (zob. Ap 19,19nn)? Jezus Król nabył świat za cenę krwi przelanej i powracając, oczyści swą własność, karząc przeniewierców, bluźnierców i świętokradców. Przed dniem kary dał światu dzień miłosierdzia, czas na opamiętanie się za pośrednictwem św. Faustyny. Dziś przemawia do nas przez S.B. Rozalię Celakównę, wskazując nam ostatnią szansę ratunku - Intronizację. Osoby z kręgów patriotyczno-narodowych, które zajmują się sprawami społeczno-politycznymi mają świadomość, jak wszystkie organy i dziedziny życia naszego Narodu zostały poddane władzy twórców antychrześcijańskiego ładu. Widzą rozpacz w oczach milionów Polaków, oszukanych przez przywódców, ogłupionych przez media, odartych z godności dzieci Bożych, wydziedziczonych z majątku narodowego przez ludzi owładniętych duchem złym. Po ludzku myśląc, z tej opresji duchowej i materialnej, w jakiej znalazł się nasz Naród, nie ma wyjścia. Ale trzeba uwierzyć, że Bóg wszystko może. Trzeba uwierzyć w posłannictwo S.B. Rozalii Celakówny i uchwycić się tej jedynej szansy na nasze ocalenie. Wierzę, że Jezus Król Polski nas obroni i że, zgodnie z obietnicą objawioną wielu świętym polskim XX wieku, wywyższy nasz kraj w potędze i chwale, jeśli tylko wypełni Jego wolę, jeśli dokona Intronizacji. Dlaczego moje nawoływanie kieruję do ludzi świeckich? Nie chcę się żalić na oportunizm władz kościelnych, na opór, jaki wśród wielu duchownych napotyka sprawa uznania Jezusa Królem Polski. Chcę natomiast w kontekście tego, co uprzednio napisałem, ukazać zadanie ludzi świeckich w dziele Intronizacji. Ponieważ Bóg żąda, a należy to do istoty Jego żądania, by Aktu Intronizacji dokonały również władze świeckie, daje to osobom świeckim, a zwłaszcza prowadzącym działalność polityczną, powód i najwyższą rację do zaangażowania się w walkę o uznanie Jezusa Królem Polski. Ukazałem, jak powstawała cywilizacja chrześcijańska, jak ważny dla jej istnienia był sojusz Kościoła i państwa i w jaki sposób ją zniszczono. Przejęcie przez antykościół w swe ręce władzy świeckiej w państwach chrześcijańskich stało się powodem stoczenia się tych narodów z drogi stromej, prowadzącej do tronu Jezusa Króla. Dziś władza świecka stała się ostoją i protektorem duchowego panowania zła nad narodami. Żądanie zatem Boga, w pełni zasadne, by władza świecka ukorzyła się przed Nim w pokornym Akcie Jego Intronizacji, który ma pociągnąć za sobą przywrócenie w państwie ładu Jego Królestwa, jest ultimatum! Niech ta prawda przynagla zwłaszcza osoby, które poczuwają się do odpowiedzialności za los naszego kraju, w dążeniu do odrestaurowania Królestwa Bożego w naszej Ojczyźnie. Na wstępie niniejszych rozważań oświadczyłem, że Intronizacja prowadzi do jawnej konfrontacji z ludźmi i strukturami przeciwnymi Królestwu Bożemu. Sami dobrze widzicie palącą potrzebę wyzwolenia Polski spod ich wpływu. Trzeba odsunąć od władzy ludzi, którzy zdradzili Chrystusa, niezależnie od tego, czy noszą garnitur czy sutannę, czy swe szaty zdobią fartuszkiem, czy purpurą. Trzeba oczyścić Królestwo Maryi z bałwochwalstwa, z niesprawiedliwości społecznej, z zakłamania, by w ten sposób przygotować drogę do tronu Polski dla Jezusa Króla. Intronizacja bardziej niż woda święcona sama z siebie ujawni zdrajców. W tej walce nie tylko o doczesność, ale także o szczęście i życie wieczne, niech przykładem dla nas będzie osoba świecka, na pozór nic nie znacząca, skromna pielęgniarka, Służebnica Boża Rozalia Celakówna.


INTRONIZACJA NARODOWA OWIEC,JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI
-szukam-
Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego opat Bruno Platter , prezydent Rumunii Traian Basescu, prezydent RP Bronisław Komorowski i prezydent Republiki Litewskiej Dalia Grybauskaite, fot. Adam Warżawa/PAP
-szukam-
15 lipca 2010 r ., dokładnie 600 lat po zwycięskiej dla Polaków i Litwinów bitwie, na polach grunwaldzkich odbył się Apel Prezydencki - z udziałem głów państw Litwy, Rumunii i Mołdowy oraz Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego Bruno Plattera. Goście obejrzeli krótki pokaz walk rycerskich przygotowany przez teatr historyczny chorągwi komturii gniewskiej. Była to zaimprowizowana konna walka wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena z polskimi rycerzami. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Zwycięstwa Grunwaldzkiego, gdzie złożyli wspólny wieniec. Pod Grunwaldem trwają przygotowania do sobotniej bitwy w 600. rocznicę jednej z największych starć średniowiecznej Europy pomiędzy siłami zakonu krzyżackiego wspomaganego przez rycerstwo zachodnioeuropejskie, pod dowództwem wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a połączonymi siłami polskimi , litewsko-ruskimi i smoleńskimi
W TAKIEJ SCENERI Z UDZIAŁEM PREZYDENTÓW W CZASIE UROCZYSTEJ MSZY ŚWIĘTEJ NA POLACH GRUNWALDU DOKONANO UROCZYSTEGO AKTU INTRONIZACYJNEGO.





JEZUS CHRYSTUS ZOSTAŁ OGŁOSZONY KRÓLEM POLSKI. AKT INTRONIZACYJNY JEST WAŻNY I PRAWOMOCNY Z PRAWEM POLSKIM I PRAWEM KANONICZNYM
KLIKNIJ
fragment albumu



ZMĘCZENI ALE SZCZĘŚLIWI W RZYMIE
-szukam-
-szukam-
-szukam-






        MARSZ LEGIONÓW NA RZYM - 2011 r.

        Marsz Legionów na Rzym - ks. Piotr Natanek - Beatyfikacja Jana Pawła II
       
        Film dostępny na stronie po prawej stronie:
       
       
       
KLIKNIJ
WALKA Z SZATANEM - KOMPENDIUM WIEDZY


JAK ZGOTOWANO KRZYŻ NARODOWI POLSKIEMU
za:
http://piotrbein.wordpress.com/2010/09/08/jak-zgotowano-krzyz-narodowi-polskiemu/

…Kiedy Polacy wreszcie się obudzą i wezmą sprawy w swoje ręce? Jeżeli w Polsce nie powstanie zorganizowana siła polityczna wolna od manipulacji przez żydów i nie przerwie postępującego zgubnego biegu wydarzeń dla Polski, to za 10 - 15 lat Polacy we własnym kraju będą parobkami. Powyższe słowa kierowane są z najwyższym tragizmem do Polaków, a zwłaszcza do młodej inteligencji, ażeby przestała być ślepa wobec tragedii Narodu Polskiego. Wzywamy wszystkich prawdziwych Polaków do samoobrony, samoorganizacji i samostanowienia o sobie.
BÓG - HONOR - OJCZYZNA
Polonijne Stowarzyszenie Patriotów Narodu Polskiego, P.O. Box No. 42508, 2620 Eglington Avenue East, Scarborough, Ontario, M1K 2S3 CANADA
KLIKNIJ
Jak zgotowano KRZYŻ NARODOWI


        Panie Jezu - przysłał do mnie pewien kapłan list z takim tekstem: "Mieczysławo - nawróć się. To, co robisz niszczysz kościół. A niszcząc kościół ranisz Chrystusa. Zastanów się nad tym, bo wieczność dla Ciebie będzie ciężka".
        Panie mój - co ten kapłan miał na myśli pisząc ten list, w którym mnie straszy Tobą ?

        Pan Jezus:
                            "On nie straszy, on tak jest nauczony pojmować Boga. Kapłani w większości chcą iść Moimi prostymi drogami i nawet nie wyczuwają zasadzek, które przygotowują na Mój Kościół nasi wrogowie. Oni tak są nauczani, że Bóg jest ciągle Miłosierny, wybaczający, pobłażliwy i robią co chcą ze Mną. Niektórym kapłanom nawet do głowy nie przyjdzie, że wy ludzie świeccy możecie wiedzieć więcej od nich. Jak powiedziała Moja Matka, że świeccy uratują ten świat, to tak będzie, bo kapłanów obowiązuje posłuszeństwo wobec przełożonych, którzy przeważnie WSZYSCY nie są Moimi kapłanami, lecz pracują dla Mojego wroga też, co najbardziej Mnie rani. Tak Mieczysławo, ty widzisz wiele razy Moimi oczami błędy w Moim Kościele a często już nie"Moim". A wy apostołowie Moi, którzy bronicie Mnie. jesteście często wyśmiewani. To dlaczego kiedyś zwróciłem się do Franciszka: RATUJ I ODBUDUJ MÓJ KOŚCIÓŁ"? Teraz jest o wiele większe zagrożenie dla Mojego Kościoła. Wielka pycha ogarnęła Moich kapłanów a napewno zwierzników tego KOŚCIOŁA. Ja jestem cichy i pokornego serca i dlatego Moi wrogowie założyki Mi koronę cierniową a teraz umiłowani Moi Apostolowie nie chcą jej zdjąć z Mojej cierpiącej głowy. Ból nad bólami, boleść nad boleściami. Wszyscy kapłani patrzą na Mnie na krzyżu cierpiącego przez ich grzechy a nie ma odważnego aby Mi te ciernie zdjął z Mojej Najświętszej Głowy. Wszyscy chlubią się tym widokiem a są tacy, którzy powiedzieliby:         IDŹ SOBIE I NIE PRZESZKADZAJ ,         bo całą Liturgię uważają za symbol. Są tacy - niestety".

                       Jezus - cierpiący Bóg i Stworzyciel"

        Poszedłeś Jezuniu do biedaczyny Franciszka a nie do biskupów, proboszczów czy nawet do samego papieża. Św. Franciszek mówil swoje kazania do ryb i ptaków, bo nikt go nie chcial słuchać. Teraz też nikt nie chce słuchać o swoich grzechach. Wczoraj kapłan mówił podczas homilii taki przykład:
        Gdyby dzisiaj wyszedł na ulice Pan Jezus z Apostołami i nauczał - to ludzie nazwaliby ich głupimi, bo jakąż to Oni naukę głoszą?

        Są kapłani, którzy nic nie mają do zarzucenia ale "trafił się" odważny kapłan i napisał taki właśnie list. Otrzymałam kiedyś list od pewnej pani,która żąda abym powiedziała wszystko o sobie i jakim prawem....czy mam pozwolenie od biskupa i kto jest moim kier. duchowym? Przepraszam bardzo wszystkich, ale nie będę spowiadała się publicznie, bo w kościele katolickim są od tego konfesjonały. Nigdy nie powiem, kto jest moim kierownikiem duchowym, bo odrazu by go zabili tak jak ks. Popiełuszkę - wielkiego patriotę. Ja zawsze mówię - nie ma obowiązku czytania tej strony i wierzenia w treści zawarte na niej. Każdy "jeszcze" może wybierać, póki mamy wolną wolę. Nikt nie zmusza nikogo do niczego. MK

Ks. Jan Jenkins
W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o władzy Chrystusa nad
rozszalałymi żywiołami natury, widzimy, że posiada moc
przywracania w niej porządku, rozkazywania im. Posiada władzę
przywracania w niej pokoju. Potrafi uśmierzyć burzę, uciszyć wiatr. Jest absolutnym Panem stworzenia, ponieważ wszystkie rzeczy zostały uczynione przez Niego.
Drodzy Wierni, dzisiejsza Ewangelia jest wiernym obrazem tego, co obecnie przeżywamy.
„Znajdujemy się pośród wielkiej burzy, która wstrząsa Kościołem. W uszach słyszymy ryk wiatru obcych doktryn. Fale herezji piętrzą się coraz wyżej nad naszymi głowami. Starożytne kościoły, w których wiara głoszona była półtora tysiąca lat lub nawet dłużej, wykorzystywane są dziś przez wszelkiego rodzaju sekty do głoszenia ich ohydnych nauk. Powołania wydają się zanikać. Pasterze zmienili się w wilki, pożerające własną trzodę.
Ekumenizm, apostazja i herezja przeniknęły się do samego organizmu Kościoła, opanowując umysły jego przywódców. Wszystko wydaje się być stracone. Kościół wydaje się tonąć pod uderzeniami tych fal.”

Drodzy Wierni, Kościół katolicki nie jest instytucją jedynie ludzką, lecz również Boską. To sam Zbawiciel, my jesteśmy Jego członkami. Nie pokładamy wiary w istocie ludzkiej , ale w naszym Panu Jezusie Chrystusie, Drugiej Osobie Trójcy Świętej.
Trwajcie przy Chrystusie, Drodzy Wierni . Obecnie wydaje się On spać w łodzi Kościoła, ale jej nie opuścił. Jest wciąż w łodzi, nawet podczas sztormu.
Rozumując po ludzku, wszystko wydaje się być stracone. Wróg jest już wewnątrz murów, sami nawet biskupi wydają się nie wierzyć w naszego Pana JEZUSA CHRYSTUSA, w to, że jest On kimś więcej, niż jedynie człowiekiem.

Chrystus śpi, ponieważ chce, byśmy zawierzyli Jego mocy. A jest tak potężny, że śpiąc podtrzymuje w istnieniu świat. Jednak
pojawia się wówczas pokusa, by Go lekceważyć, by myśleć, że być może umarł!!!
Musimy tym bardziej wierzyć w Jego potęgę i Jego Bóstwo, tak jak uczniowie podczas Jego ukrzyżowania.
Większa też będzie wówczas nasza zasługa.
A Chrystus pragnie, byśmy wysłużyli sobie na wielką nagrodę .

Podczas burzy żeglarze nie mogą pozwolić, by łódź miotana była bezładnie przez fale. Muszą wiosłować! Muszą pracować! Również my musimy pracować! Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, by zachować wiarę, by utrzymać się na powierzchni wody (czyli nie utonąć)!!!
Obecnie heroizmu wymaga nawet samo zachowanie wiary.
I jaką jest zasługą! Jaki to wielki dowód miłości - zostać ze
Zbawicielem, nawet kiedy łódź wydaje się tonąć!

Ale w jaki sposób ratować tonącą łódź piotrową polską skoro kapitan (Episkopat Polski) nie ogłosił pospolitej mobilizacji dla wiernych.
Cały świat jest ostrzeżony i wszyscy bronią się przed nadciągającymi falami-tsunami masonów tylko- o niczym jak zwykle nie wie polski katolik ani polski ksiądz!.Przerażenie ogarnia, że księża nic nie widzą i nic nie rozumieją!.
Wszyscy widzą, że łódź piotrowa tonie tylko nie polscy duchowni i nie Polski Episkopat.
Na zachodzie świątynie pustoszeją i są sprzedawane bo biskupi i kardynałowie też byli ślepi i nie ostrzegli w porę swoich owiec.
Brak czujności przed wrogiem doprowadził do poważnego spadku katolicyzmu na zachodzie. Tam też widocznie straszyli księża wiernych jak sygnalizowali im niebezpieczeństwo piekłem. I teraz widać owoce księży- zamykających usta. Trzeba cudu aby katolicyzm na zachodzie powstrzymać przed całkowitym upadkiem.
A papieże od 200 lat ostrzegają biskupów, kardynałów, Księży aby nie lekceważyli wrogów masonów w sutannach, habitach, garniturach z białym kołnierzykiem. I walczyli z wrogami i ujawniali ich cele i plany katolikom. I dlaczego Episkopat "POLSKI" tego nie robi!.To tragiczne i smutne , że KATOLICY POLSCY nie są UŚWIADAMIANI I INFORMOWANI na bieżąco przez Kościół Katolicki w Polsce o grożącym im (katolikom) śmiertelnym niebezpieczeństwie (utraty życia i zatracenia duszy w piekle).

PAPIESTWO I MASONERIA
Ks. Ernest Jouin
Papież Leon XII miał na uwadze, że wypełnia swój obowiązek Najwyższego Pasterza i napisał następnie słowa, które rzucają światło na naszą bieżącą sytuację:
"Używając słów Naszego poprzednika Klemensa XIII z jego listu do wszystkich PATRIARCHÓW, ARCYBISKUPÓW I BISKUPÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, z dnia 14 września 1758 r:
«Usilnie proszę was byście zostali przeniknięci Mocą Ducha Bożego, Jego Mądrości i Cnoty, abyście nie byli porównani do niemych psów, które niezdolne do szczekania opuszczają Nasze owczarnie wystawione na żarłoczność wałęsających się bestii. Niech nic Nas nie powstrzymuje od spełnienia Naszego obowiązku nakazującego Nam podejmować wszelkiego rodzaju walki dla Chwały Bożej i zbawienia dusz. Miejmy stale przed Naszymi oczyma obraz TEGO, który za SWEGO życia doświadczył przeciwności od grzeszników. Jeżeli zachwiejemy się pod wpływem zuchwałości złoczyńców będzie to koniec biskupiej siły, jak również koniec wzniosłej i boskiej władzy Kościoła: co więcej, porzućmy nawet myśl o tym, że jesteśmy chrześcijanami jeśli mielibyśmy drżeć przed groźbami albo pułapkami zastawionymi na nas przez renegatów»".
Leon XII kończy tę wspaniałą encyklikę wyklinając masonów i pisząc: "Ci ludzie są podobni tym, którzy według św. Jana Apostoła nie powinni być przyjmowani do domu ani pozdrawiani. (Drugi list św. Jana, 10). To ci sami ludzie, których nasi Ojcowie bez wahania nazwali pierworodnymi synami diabła".
Czymże jest tak naprawdę dzisiejsza żydomasoneria, jeśli nie skumulowaniem i aktywizacją wszystkich sił zła? Ta sekta ze swym potrójnym roszczeniem do bycia anty-kościołem (przeciw Kościołowi), anty-państwem (przeciw państwu) i anty-moralnością (przeciw tradycyjnej moralności) chlubi się tym, że nade wszystko i po wieczne czasy jest wrogiem katolickiego Kościoła; jedno z jej bojowych wezwań wypowiedział w 1822 roku Tigrotto, jeden z szefów Alta Vendita: "Katolicyzm musi zostać zniszczony na całym świecie". Tigrotto także w następujący sposób wyraził antykatolicki plan: "Spiskujmy tylko przeciw Rzymowi". Czyż nie wyraża tego w identyczny sposób niemieckie "Los Von Rom" albo angielskie: "No Popery"?
Żaden duchowny katolicki nie może obojętnie przechodzić wobec tragedii Kościoła Katolickiego obojętnie uważając, że to jego nie dotyczy i że mu biskup-mason zabronił cokolwiek robić. Trzeba bardziej słuchać Boga niż swojego zwierzchnika.

Zastanów się nad tym księże, bo to dla Ciebie wieczność będzie ciężka". Nawet w procesie norymberskim stosowano wobec hitlerowców DEKALOG. Nie mogli się usprawiedliwić, że wykonywali zbrodnicze rozkazy. Nikt Cię księżę nie trzyma na siłę-możesz opuścić wiarołomnego zwierzchnika-BISKUPA.
Nic i nikt Cię nie usprawiedliwi(wia) przed BOGIEM bo winieneś przede wszystkim BOGU posłuszeństwo.To jemu przysięgałeś wierność i posłuszeństwo.JEMU SŁUŻYĆ i BYĆ WIERNYM A NIE LUCYFEROWI.Chrześcijanie oddawali SWE życie za wiarę-a CIEBIE nic nie kosztuje porzucenie przeniewiercy.Zyskujesz i ratujesz swoją duszę od zatracenia piekielnego. Przemyśl to sobie księże jeszcze raz na spokojnie.Z BOGIEM.


"Walka tocząca się między katolicyzmem a masonerią to walka na śmierć i życie, nieustanna i bezlitosna" (Biuletyn Wielkiego Wschodu Francji, s. 183, 1892 oraz w memorandum Najwyższej Rady nr 85, strona 48).
Tak samo papież Pius IX obnażył szatańską zbrodniczość Czerwonej Masonerii w liście do Biskupa Olindy (Brazylia) w następujących słowach:
"Obecność szatańskiego ducha w tej sekcie została w szczególny sposób potwierdzona przez wydarzenia minionego stulecia, podczas Rewolucji Francuskiej, która wstrząsnęła całym światem. Wstrząsy te dowiodły, że można się spodziewać całkowitego rozkładu ludzkiego społeczeństwa o ile nie zostaną skruszone siły tej skrajnie zbrodniczej sekty".




TRZECI SEKRET FATIMSKI
Najświętsza Maryja Panna ukazała się trojga dzieciom w 1917 roku w Fatimie w Portugalii. Objawienie się Matki Bożej w Fatimie zostało oficjalnie uznane przez Kościół Katolicki. Jedna z dziewczynek - Łucja, po śmierci Franciszka i Hiacynty wstąpiła do zakonu klauzurowego w Koimbrze - Portugalia. Łucja zmarła 11 lutego 2005 roku.
-szukam-
Siostra Łucja przesłała trzeci sekret Ojcu Świętemu Piusowi XII, aby objawił go światu. Papież przeczytał go z przerażeniem, ale go nie objawił. To samo uczynili następni Papieże, aby nie wzbudzać w świecie paniki i lęku. Po śmierci Łucji, trzeci sekret został ujawniony, oczywiście nie po to, aby straszyć ludzi, lecz po to, by ludzie byli przygotowani na to wydarzenie. Matka Boża powiedziała do Łucji: Objawiam światu to, co ma się zdarzyć między 1959, a 2012 rokiem. Ludzkość zaniedbuje przykazania Boże. Szatan zawładnął światem, siejąc nienawiść wśród ludzi i niezgodę.
Państwa produkują broń śmiercionośną, która jest zdolna zniszczyć ziemię w kilku minutach. Większa połowa ludzkości będzie w tragiczny sposób zniszczona przez wojnę atomową. Powstanie wielki konflikt religijny, Islam przepuści atak na Chrześcijaństwo. Powstaną wielkie zgorszenia w Kościele i w zakonach. Bóg dopuści na ludzkość grady, ostre zimy, upalne lata, powodzie, ogień, trzęsienia ziemi, czas nieprzychylny, katastrofy, które powoli będą wykańczać ziemię". Te wszystkie zdarzenia mają się dokonać przed rokiem 2-12-tym. Matka Boża powiedziała też: ,, Praktykujcie uczynki miłosierdzia wobec wszystkich potrzebujących. Wszyscy, którzy nie będą spełniali Tych uczynków, nie przeżyją katastrofy. Kara, jaką Bóg zamierza zesłać na grzeszną ludzkość jest niewyobrażalna. Bóg ukarze surowo wszystkich, którzy odrzucili Jego Przykazania. Wzywam wszystkich, aby zbliżyli się do Chrystusa, który jest Światłością świata."
Ojciec Augustyn, który mieszka w Fatimie, otrzymał od Papieża Pawła VI pozwolenie na odwiedzenie siostry Łucji w Koimbrze i ona powiedziała mu:
,, Ojcze, Matka Boża jest bardzo smutna, ponieważ mało kto zainteresował się Jej przepowiedniami z 1917 roku. Wierz mi, ojcze, kara Boska przyjdzie. Wkrótce wiele dusz się zatraci i wiele państw zniknie z powierzchni ziemi.
Jeżeli ludzie się nawrócą i zaczną pokutować, modlić się i praktykować uczynki miłosierdzia, świat może być ocalony. A gdy się nie nawróci, to zginie. Już czas, aby orędzie Matki Bożej dać poznać wszystkim, zwłaszcza rodzinom, krewnym, przyjaciołom, znajomym. Zacznijcie się modlić i czynić pokutę, bo tylko krok dzieli nas od katastrofy. Kiedy będzie się mówić dużo o pokoju, katastrofa przyjdzie. Pewien człowiek, który zajmuje w świecie wysokie stanowisko, zostanie zabity i to wywoła wojnę atomową, która spowoduje straszne zniszczenia w świecie. Ciemność ogarnie ziemię przez trzy dni - 72 godziny. Przed katastrofą noc będzie bardzo zimna i będą wiać silne wiatry. Ludzie ogarnie niepokój i zacznie się trzęsienie ziemi, które będzie trwać kilka godzin. Wiatr przyniesie gaz i rozprzestrzeni po świecie. Słońce nie będzie widoczne. Ci, którzy czczą Matkę Najświętszą i rozpowszechnili Jej orędzie, nie potrzebują się bać niczego, Ona ich uchroni od katastrofy.
Co należy czynić, gdy to się stanie? W domu przygotować mały ołtarzyk, na nim postawić krzyż i figurę Matki Bożej, być w domu, uklęknąć i przepraszać Boga za grzechy, odmówić wierzę w Boga Ojca i różaniec i po każdej dziesiątce dodać: ,,O mój Jezu! Przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego i zaprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż tym, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia. Jezu, ufam Tobie!. Dom powinien być zamknięty i nikogo obcego nie wolno wpuścić do domu. Drzwi i okna mają być zamknięte, z nikim nie rozmawiać, tylko się modlić. Zapalić poświęconą świecę, która ma się palić przez trzy dni, bo innego światła nie będzie w tym czasie. Nie wychodzić z domu pod żadnym pretekstem, aż się wszystko unormuje. Mieć przynajmniej trzy świece w domu dodatkowe. Po odmówieniu Różańca, dodać słowa: ,,Dziewico Maryjo, strzeż nas, kochamy Cię, zbaw nas i świat."
Trzeba mieć w domu wodę święconą i nią pokropić Dom, zwłaszcza drzwi i okna. Ci, którzy uwierzą Moim słowom i rozpowszechnią je, nie potrzebują obawiać się niczego. Mów o tym innym, póki czas. Ci, którzy będą milczeć o tym, będą odpowiedzialni za tych, którzy nie zostali poinformowani i zginęli. Trzeba pamiętać, że Bóg jest nieskończenie miłosierny i Jego słowa upomnienia nie należy uważać za zagrożenie, lecz jako Ojcowskie upomnienie.
Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus, oznajmił O. Pio następującą wiadomość:
" Godzina Mego przyjścia, czyli sądu dla 2/3 ludzkości jest bliska. Przy tym przyjściu będzie Miłosierdzie a jednocześnie twarda i straszna kara. Moi Aniołowie powołani do tego zadania, będą uzbrojeni w miecze. Uwaga ich będzie zwrócona przeciwko tym, którzy nie wierzą i bluźnią przeciwko Objawieniu Bożemu. Z chmur popłynął orkany ognistych strumieni padających na całą ziemię: niepogody, burze, pioruny, powodzie i trzęsienia ziemi nieustannie, jedno po drugim będą następować w różnych krajach. Nieustannie będzie padał deszcze ognisty, a rozpocznie się to w bardzo zimną, mroźną noc.

Grzmoty i trzęsienia ziemi trwać będą przez trzy dni i trzy noce. To wszystko będzie dowodem, że Bóg jest ponad wszystkim! Ci, którzy ufność we Mnie pokładają i wierzą Moim słowom, niech się nie lękają, bo Ja ich nie opuszczę. A nie opuszczę szczególnie tych, którzy niniejsze ostrzeżenie podają do wiadomości innym, dla ich dobra, aby się nawrócili i przestali źle czynić. - Kto jest w stanie łaski i szuka opieki Matki Mojej, temu się nic nie stanie.
Abyście się na to przygotowali, daję wam znak:
Noc będzie bardzo mroźna i wiatr będzie bardzo huczał, to poprzedzi zamieszanie na ziemi. Po pewnym czasie zaczną się grzmoty i padać będą pioruny, Wtedy zamknijcie okna i drzwi, zasłońcie je kocami, abyście nie widzieli, co się dzieje na zewnątrz i nie rozmawiajcie z nikim poza domem. Uklęknijcie przed Krzyżem i żałujcie za grzechy swoje. Proście Moją Matkę o opiekę. Podczas gdy ziemia trząść się będzie, nie wyglądajcie na zewnątrz, bo gniew Ojca Mego jest św., godny szacunku.
Kto tej rady nie posłucha, zginie w oka mgnieniu, bo serce widoku tego nie wytrzyma. Szatan tryumfować będzie. Kto cierpi niewinnie i zginie, męczennikiem wejdzie do Królestwa Mego.
W trzecią noc ustanie ogień i trzęsienie ziemi, a w dniach następnych ukaże się słońce. W postaciach ludzkich Aniołowie zstąpią z nieba na ziemię, przynosząc ducha pokoju. Niezmierna wdzięczność uratowanych wzniesie się do nieba w gorącej, dziękczynnej modlitwie. Ta kara, jaka spadnie, nie może być porównana z żadną inną karą, jakie Bóg dopuszczał na stworzenia od początku świata. 2/3 ludzkości zginie."

O. PIO OSTRZEGA:
Powaga chwili skłania mnie do zwrócenia wszystkim uwagi, zwłaszcza tym, którzy nie wierzą, że to wielkie niebezpieczeństwo zagraża ludzkości - jeśli ludzkość się nie zmieni. Dnia, ani godziny wam nie powiem, gdyż jedynie Ojciec Niebieski wie, kiedy to nastąpi.
- Pamiętajcie o tym surowym upomnieniu, które wam daję. Nie lekceważcie go sobie, ponieważ niebezpieczeństwo grozi całej ludzkości! Wobec krótkiego czasu, należy go wykorzystać, nie poddawać się złu i nie grzeszyć ciężko.
Waszym obowiązkiem jest wskazywać na zbliżające się niebezpieczeństwo. Nie będzie usprawiedliwienia, że nie wiedziałyście o tym, niebo bowiem ostrzegało was i ostrzega, chociaż ludzie się tym nie przejmują. lekceważąc sobie Kościół Chrystusowy, religię i Boga! Potem będzie za późno!
Trwajmy w stanie łaski, bez grzechu ciężkiego, bo jesteśmy w rękach Boga, który pragnie dobra swoich dzieci i zabierze je do Siebie do Nieba w chwili najodpowiedniejszej.
Musimy się gorąco modlić o zbawienie dusz ludzkich i dawać im dobry przykład. Bo wszystko jest postanowione dlatego, że ludzie żyją w nienawiści ku sobie, że nawet brat bratu wyrządza krzywdy!!


BERNADETA Z LOURDES A PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA
-szukam-
Agencja RV numer 42/99 podaje, że ks. Antoni de Grand, przeglądając teczki sprawy objawień w Lourdes w archiwum watykańskim, trafił na list do papieża Leona XIII, napisany przez św. Bernardettę Soubirous tuż przed jej śmiercią w roku 1879. List stanowi pięć kartek. Przepowiednie dotyczą właśnie XX wieku i początku XXI wieku. Objawienia prywatne, nie potwierdzone przez urząd nauczycielski Kościoła, nie są wiążące, co nie oznacza jednak, Że muszą być nieprawdziwe. Cztery spośród wydarzeń, które tam zostały wymienione, są już spełnione (a mówiła o nich w latach 1970-tych): przepowiednie dotyczące rozwoju Lourdes jako miasta, serii ważnych odkryć naukowych, przejęcia władzy w Niemczech przez bestialski system w latach trzydziestych oraz wylądowania Amerykanów na Księżycu w roku 1970.
A oto treść piątej przepowiedni: „Wasza Świątobliwość, Najświętsza Dziewica powiedziała mi, że na końcu XX i na początku XXI wieku nadejdzie koniec nauki, która podważa wiarę. Miliony ludzi ponownie zwrócą się ku Chrystusowi, a moc Kościoła będzie większa niż kiedykolwiek.Dla wielu ludzi powodem,dla którego odwrócą się od uczonych, będzie ich arogancka postawa przy pracy nad zrealizowaniem istoty powstałej ze skrzyżowania człowieka ze zwierzęciem” [chodzi o tzw. hybrydy, które, jak wiemy, ustawowo dopuściła Anglia].„Ludzie poczują w głębi swoich serc, że jest coś, czego nie sposób usprawiedliwić. Przez jakiś czas nie będzie wiadomo jak powstrzymać tworzenia tych monstrów, ale uczeni zostaną ostatecznie przepędzeni, jak przepędza się stado wilków. U progu nowego wieku będzie obserwowane starcie wyznawców Mahometa z narodami chrześcijańskimi. W wielkiej bitwie 5.650.000 żołnierzy straci Życie, a bardzo destruktywna bomba zostanie zrzucona na miasto w Persji [dziś. Iran]. Jednak na końcu znak Krzyża zwycięży, a wszyscy muzułmanie nawrócą się na chrześcijaństwo. Nastąpi wiek pokoju i szczęścia, ponieważ wszystkie państwa złożą swoje arsenały broni. Zapanuje wielkie bogactwo, gdy nasz Pan obdarzy swoich błogosławieństwem, na całej ziemi nie zostanie ani jedna rodzina żyjąca w biedzie i cierpiąca głód. Jeden na dziesięciu otrzyma moc leczenia schorzeń u tych, którzy go poproszą o pomoc. Po tych cudach słychać będzie głosy radości wielkiej liczby ludzi. Wiek XXI nazwany będzie drugim złotym wiekiem ludzkości”.

Nie przejmujmy się zbytnio planami piekła - nie zrobi niczego bez Woli Bożej.

POZNAJ PRAWDĘ NARODZIE POLSKI-PRZEKONAJ SIĘ JAK OSZUKUJE CIĘ EPISKOPAT "POLSKI"?.
Rocznica Aktu Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim
http://kurierwilenski.lt/2010/06/22/rocznica-aktu-intronizacji-chrystusa-krola-w-rejonie-wilenskim/

Minął rok od pamiętnego wydarzenia, gdy po uprzednim uzgodnieniu z Kurią Arcybiskupią, na posiedzeniu Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego w dniu 12 czerwca 2009 roku jednogłośnie została podjęta decyzja o dokonaniu Aktu Intronizacji Chrystusa Króla.
-szukam-
Następnego dnia, 13 czerwca 2009 r., w obecności wikariusza generalnego bpa Juozasa Tunaitisa i Luigi Bonazzi, nuncjusza apostolskiego na kraje bałtyckie, Maria Rekść, mer rejonu wileńskiego, w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Mejszagole publicznie odczytała Akt Intronizacji. Wydarzenie to zostało wpisane w obchody milenijne pierwszej pisemnej wzmianki o Litwie.
W sobotę, 19 czerwca br., w mejszagolskiej świątyni odbyła się Msza św. w celu uczczenia rocznicy tego historycznego wydarzenia. Rocznicowe uroczystości odbyły się dokładnie w dniu, gdy przed 90 laty przed Bitwą Warszawską, Polska, jako Naród i państwo, została oddana Chrystusowi, zawierzona Sercu Jezusowemu. Uczyniło to duchowieństwo wraz z Marszałkiem Józefem Piłsudskim i władzami państwowymi.
Pełny wymiar intronizacji zapewnia udział władz kościelnych i świeckich. Jako ludzie nie możemy nadać godności królewskiej komuś, kto ją już posiada niezależnie od naszej woli. Natomiast od każdego człowieka i od każdego narodu zależy, czy uzna on dobrowolnie królewską godność Chrystusa, czy podporządkuje się Jego władzy. Dokonując Intronizacji Jezusa, nie nadajemy mu godności królewskiej, lecz w wymiarze indywidualnym i zbiorowym (parafia, wioska, miasto, diecezja, naród, państwo) wprowadzamy Go uroczyście jako naszego Pana i Króla na królewski tron i chcemy być Jego poddanymi.
Sobotnia uroczystość zgromadziła wielu mieszkańców Wileńszczyzny.
Na modlitwę przybyli uczniowie wraz z pedagogami i dyrekcją Szkoły Średniej im. Ks. Józefa Obrembskiego w Mejszagole oraz młodzież szkolna z innych miejscowości. Wspólnie z wiernymi modlili się inicjatorzy Aktu Intronizacji: radni z mer Marią Rekść na czele, poseł Parlamentu Europejskiego, przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski, posłowie na Sejm RL Michał Mackiewicz oraz Leonard Talmont, a także Zdzisław Palewicz, mer rejonu solecznickiego (solczanie poszli za przykładem sąsiadów i po 7 miesiącach przyjęli Akt Intronizacji Chrystusa Króla w swoim rejonie).
Do udziału w rocznicowych uroczystościach władze Samorządu Rejonu Wileńskiego zaprosiły również przedstawicieli zaprzyjaźnionych powiatów i gmin z Polski. W Mejszagole modliły się wspólnie delegacje z Powiatów Bialskiego, Żywieckiego, z miasta Siedlce, z gmin Suwałki i Szczecinka. Goście z Macierzy gratulowali władzom rejonu wileńskiego odważnej i zdecydowanej postawy publicznego opowiedzenia się za Chrystusem.
Koncelebrze sobotniej Mszy św. przewodził proboszcz mejszagolskiej parafii ks. Józef Aszkiełowicz. Wspólnie nabożeństwo odprawiali proboszczowie parafii turgielskiej oraz ławaryskiej. Z homilią do wiernych zwrócił się ks. Tadeusz Jasiński, wikariusz wileńskiej parafii pw. św. Rafała. Kapłan odwołał się do słów papieża Piusa XI, który podkreślał, że nie będzie pokoju między narodami dopóki „jednostki, jak i państwa stronić będą i zaprzeczać panowaniu Zbawcy”.
Kaznodzieja podczas sobotniej Mszy św. wyjaśnił wiernym teologiczno-biblijne oraz historyczne uzasadnienie Aktu Intronizacji, czyli uznania zwierzchnictwa Chrystusa Króla zarówno w sferze duchowej, jak i sprawach społeczno-politycznych. Przypomniał uznane przez Kościół objawienia, podczas których Chrystus, bądź też Maryja zwracali się ze szczególną prośbą o poświęcenie kraju, czy też świata Sercu Jezusa lub Niepokalanemu Sercu Maryi.
Koncelebrze sobotniej Mszy św. przewodził proboszcz mejszagolskiej parafii ks. Józef Aszkiełowicz Fot. archiwum ASRW
Powtarzając za św. Ludwikiem, ks. Tadeusz zwrócił uwagę wiernych na pobożność maryjną, tak głęboko zakorzenioną zarówno wśród Polaków, jak i Litwinów. „Przez Maryję idzie się do Chrystusa drogą najprostszą i najkrótszą” - stwierdził kapłan, przypominając o ślubach Jana II Kazimierza i obraniu przezeń Maryję na Królową Polski. Kapłan wyraził radość z faktu, że w ślady rejonu wileńskiego poszedł solecznicki. „Cieszę się, że Wileńszczyzna zachowała się, jak ci „błogosławieni ubodzy w duchu” (Mt 5,3), bo swoją nadzieję pokładają w Bogu - mówił kapłan. - Miejmy nadzieję, że dobry przykład znajdzie więcej naśladowców. W czasie, gdy obchodzimy 600. rocznicę Wiktorii Grunwaldzkiej, Bóg daje naszym krajom okazję do jeszcze większego zwycięstwa”.
Podczas uroczystej Mszy św. śpiewał chór zespołu „Wileńszczyzna” pod kierownictwem Gabriela Jana Mincewicza. Młodzież z miejscowej szkoły, której patronuje ks. prałat Józef Obrembski, przeczytała Słowo Boże i modlitwę wiernych.
Po Mszy św. kapłani odprawili nabożeństwo z wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Wspólnie z wiernymi modlili się słowami Litanii do Chrystusa Króla. Po uroczystym błogosławieństwie Maria Rekść ponownie odczytała Akt Intronizacji Chrystusa Króla. „Powodowani troską o los nasz i naszych rodzin oraz ośmieleni wszechogarniającą Miłością, która wypływa z Najświętszego Serca Twego, po uprzednio podjętej na sesji Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego decyzji, dokonujemy Twej intronizacji jako naszego Króla. Pragniemy być całkowicie poddani Tobie w naszym życiu osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym” - odczytała mer, odnawiając ubiegłoroczny Akt Intronizacji Chrystusa Króla.
Słowa szczególnej wdzięczności skierowała też do ks. bpa Juozasa Tunaitisa, dziękując za pasterskie błogosławieństwo i podtrzymanie Aktu Intronizacji. Maria Rekść za współpracę podziękowała też kapłanom, którzy odpowiedzieli na wezwanie władz rejonowych i zaangażowali się w przeprowadzenie nabożeństw ku czci Chrystusa Króla w swoich parafiach. Dziękując za poparcie tej inicjatywy solczanom, wyraziła nadzieję, że za przykładem Wileńszczyzny pójdą inne samorządy zarówno na Litwie, jak i w Polsce. „Niech Chrystus króluje w sercach naszych przez łaskę, w naszych rodzinach - przez cnoty rodzinne, w szkołach - przez prawdziwe katolickie wychowanie, zaś w społeczeństwie - przez sprawiedliwość i zgodę” - powiedziała na zakończenie mer.
Z okazji rocznicy ogłoszenia Aktu Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim w mejszagolskiej świątyni umieszczono nad ołtarzem obraz przedstawiający królującego Jezusa. Podobny wizerunek Chrystusa ks. Józef Aszkiełowicz przekazał dla pani mer.
Nie mogło w tym dniu zabraknąć słów ks. prałata Józefa Obrembskiego. Powitał wszystkich zgromadzonych w imię Trójcy Przenajświętszej. Dziękując za piękną inicjatywę Aktu Intronizacji, apelował, by w sercach wiernych zawsze trwała modlitwa do Maryi i Jezusa. Zwrócił szczególną uwagę, by rodzice troszczyli się o katolickie wychowanie dzieci i młodzieży.
Inicjatywa Samorządu Rejonu Wileńskiego wywołała burzliwe dyskusje na Litwie. Wypadałoby więc sprostować błędne przekonania i stwierdzenia, że Akt Intronizacji Chrystusa Króla łamie zasady rozdziału państwa i Kościoła. Zasada rozdziału państwa i Kościoła nie powinna wywierać w człowieku wierzącym rozdwojenia. Tym bardziej, że zasada podziału państwa i Kościoła dotyczy wyłącznie podziału w obszarze działalności władz kościelnych i świeckich, nie zaś zasad moralnych. Np. ksiądz nie może być członkiem żadnej partii politycznej, czy też biskup nie może zostać ministrem w rządzie kraju. Podobnie też władza świecka nie może ingerować w nominacje biskupów i proboszczów poszczególnych diecezji. Przez Akt Intronizacji Chrystusa Króla w rejonie wileńskim, czy też solecznickim, żaden ksiądz ani biskup nie został radnym samorządów, ani też władze samorządów nie zyskały wpływu na nominacje proboszczów.
Nauka Kościoła Katolickiego podkreśla, że wiary nie wolno traktować prywatnie. Jeśli się jest człowiekiem wierzącym, chrześcijaninem, to Dekalog obowiązuje zarówno prezydenta, jak i zwykłych obywateli. Rozdzielenie państwa i Kościoła nie można traktować jako zasadę oddzielenia Boga od człowieka (państwa). Akt Intronizacji podkreśla łączność człowieka ze Stwórcą.
Dokonanie intronizacji Chrystusa w rejonie wileńskim z inicjatywy władz świeckich, ale przy poparciu władz kościelnych, było jak najbardziej na miejscu i nie może być traktowane jako próba łamania podziału państwa i Kościoła; tym bardziej, że Litwa w roku 2000 zawarła ze Stolicą Apostolską trzy układy o randze konkordatu: o współpracy w obszarze edukacji i kultury, o prawnych aspektach wzajemnych relacji, o duszpasterstwie wojskowym.






ODDAĆ POLSKĘ JEZUSOWI KRÓLOWI POLSKI!
-szukam-

Nie możemy się łudzić: jesteśmy świadkami spisku przeciw chrześcijańskiej (katolickiej) Polsce
Tym, którzy naszą Polskę poniżają i hańbią, spychając ją na poziom żebraczy w sensie ekonomicznym i kulturowym, odpowiadamy: dość kłamstw, dość bluźnierstw, dość poniewierania godnością człowieka, rodziny i Narodu.
Jesteśmy poddanymi Jezusa Chrystusa i chcemy w pełni przyjąć Jego Prawo, w którym jest wolność, godność i świętość dana nam na chrzcie świętym.
Nie widzimy żadnego rozumnego powodu, żeby nasze sprawy państwowe i narodowe oddawać w ręce cwaniaków i błaznów politycznych, ludzi pozbawionych wszelkiego poczucia moralnej odpowiedzialności.
Jezus powiedział Rozalii: "Jest jednak ratunek dla Polski, jeżeli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie, z Rządem na czele.
To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga"

>>KLIKNIJ
<< Bestie końca czasów

>>KLIKNIJ
<< Trzecia wojna

>>KLIKNIJ
<< Jedwabne geszefty


>>KLIKNIJ
<< Strach być Polakiem

>>KLIKNIJ
<< Masoneria w ojczyźnie

        MÓDLMY SIĘ O INTRONIZACJĘ JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI, BO TYLKO ON NAS MOŻE URATOWAĆ PRZED WROGAMI I ROZBIORAMI. OBUDŹ SIĘ NARODZIE! CZY NIE WIDZISZ JAK JESTEŚ PRZEZ RZĄD OSZUKIWANY !!! NIE ROZUMIESZ, ŻE ZAWŁASZCZAJĄ TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ. I WNUKI PRZEKLINAĆ NAS BĘDĄ NAD NASZYMI GROBAMI!

        WROGOWIE CHCĄ NAS ZAWŁASZCZYĆ I NASZĄ "OJCOWIZNĘ" - CZY NIE MA JUŻ STRAŻNIKÓW POLSKI!-NARODZIE NIE BĄDŹ ŚLEPY NA TRAGEDIĘ SWOJEJ OJCOWIZNY-POLSKI!!!

        **************************

       


        Izrael utworzył w niedzielę tzw. Grupę Zadaniową ds. Restytucji Majątku z Okresu Holokaustu (HEART). Inicjatywę ogłoszono podczas trwających od niedzieli obchodów Dnia Pamięci o Holokauście, które upamiętniają śmierć 6 mln Żydów.

        Projekt HEART (Holocaust Era Asset Restitution Taskforce - Project HEART) to specjalna komisja, której zadaniem jest odnaleźć mienie odebrane Żydom przez różne państwa europejskie podczas Holokaustu, a także doprowadzić do jego restytucji. Do powstania HEART przyczyniła się Agencja Żydowska na rzecz Izraela.

        To pierwsza od kilkudziesięciu lat oficjalna inicjatywa Izraela w sprawie zwrotu żydowskiego mienia zawłaszczonego przez nazistów - zauważa Reuters.

        - Większość państw Europy Wschodniej nie zwróciła jeszcze mienia i praw zagrabionych Żydom podczas holokaustu - powiedziała Leah Ness, przedstawicielka rządu odpowiedzialna za program.

        fakty.interia.pl/swiat/news/wiekszosc-panstw-nie-zwrocila-nam-jeszcze-mienia,1632009

        Tak z czystej ciekawości pragniemy zapytać...

        ... Czy w opinii Reutersa Polska to wschodnio-europejskie państwo nazistowskie?

        ... Kiedy powstanie Komisja ds restytucji mienia 4 mln wypędzonych Palestyńczyków?

        ... Czy powołanie Komisji stanowi pokłosie niedawnej wizyty całego rządy RP w Izraelu?



        KORESPONDENCJA

        Szczęść Boże

        Nie będę dużo pisać tylko po prostu powiem

        DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ

        Mieczysławo Ci za tę stronę internetową

        a w szczególności Panu Jezusowi który jest KRÓLEM POLSKI i naszych serc.

        Będę się modlić za Ciebie do Pana o siły i odwagę

        w prowadzeniu Twojej misji.

       

        Kochająca Pana Jezusa - Ania z Gdańska

        Panie Jezu - matka zaginionego syna a odnalezionego po kilku miesiącach już nieżyjącego pyta, czy on będzie kiedyś

                                                                z Tobą w Niebie?

        Pan Jezus: "Powiedz jej, że syn nie jest potępiony, bo jej miłość do niego uratowała go. Ta miłość, która wyrażała się w modlitwach. Najlepiej dla niej - niech nie płacze, niech odda Mi wszystko co jej zostało i samą siebie, ot tak - po prostu jak Przyjacielowi. Niech zaufa Mi jak Przyjacielowi i niech nie rozpacza, bo takie zachowania nie pomogą synowi a pogorszą stan jej duszy. Wierność Bogu niech okazuje uwielbianiem Go, przepraszaniem za grzeszników wszystkich. Jak widzisz, tylko nieszczęścia ludzkie przybliżają do Boga, ale Mnie nie cieszą takie powroty. Macie wolną wolę i rad będę, gdy człowiek z miłości do Boga odda to, co Bogu należne. A teraz zachowaj spokój wewnętrzny i spokój zewnętrzny i okazuj, że jesteś dzieckiem Bożym na chwałę Moją. Pamiętaj - jestem rad, gdy stworzenie zgadza się z wolą Moją. Jezus Przyjaciel ludzi".

        Ps: Ja myślę, że my matki popełniamy na pewno błędy wychowawcze i często nie wiemy jak się zachować i jak postąpić. Pan Bóg od razu nie potępia, lecz w pierwszym dniu po śmierci może rozegrać się wiele dla duszy człowieka. U Boga liczy się każda myśl skierowana do Niego. Teraz on potrzebuje dużo modlitwy ale proszę dużo modlić się za dusze czyśćcowe wszystkie. Proponuję odmawiać przez 9 dni Nowennę tak jak św. Faustyna. Zaczynać w piątek i tak przez 9 dni do niedzieli. Potem jest przerwa 4 dni ale też tę Koronkę odmawiać lecz w jakichś swoich intencjach, potem znowu od piątku i tak cały czas. Ja modlę się na okrągło, w podróży, gdy jadę, gdy idę, aby nie zmarnować żadnej minuty, Podczas gotowania - "Pod Twoją obronę, ...Chwała Ojcu...Telewizji już parę lat nie oglądam, bo to nie nasza a tylko TRWAM i Radio Maryja słucham. Proponuję namawiać ludzi aby podtrzymywali istnienie tych mediów modlitwą i ofiarą i głosić to wśród znajomych. Proszę zamówić Msze wieczyste u sióstr św. Klawera a także w miarę możliwości finansowych w kościele. Modlitwa Różańcowa ma wielką moc.

26-LECIE KAPŁAŃSTWA KSIĘDZA PIOTRA NATANKA
Przyjmij Szanowny Jubilacie księże Piotrze podziękowania za Twoją niestrudzoną pracę kapłańską od wszystkich internautów ze strony EchoChrystusaKrola.
-szukam-




Dzisiaj w Grzechyni po raz kolejny się widzimy,
26-lecie kapłaństwa księdza Piotra obchodzimy
Teraz ksiądz Natanek agroturystyką się zajmuje
Owce, kozy a nawet pawie hoduje.

Dziś już 26 lat mija od pełnej tajemnic chwili
Gdyś klęcząc przed księdzem Biskupem głowę w pokorze schylił.
A Biskup w imieniu Chrystusa wzniósł ręce nad skronie schylone
I dłonie Twe namaścił, by były już poświecone,

Włożył Ci ornat na barki, poczułeś wnet ciężar krzyża
Ale podjąłeś go chętnie, bo on do Boga Cię zbliża,
I dano Ci moc przedziwną, moc Boską wręcz niepojętą
By duszę w grzechu zakutą rozgrzeszyć, uczynić świętą.

Czy księże Piotrze pamiętasz jak po raz pierwszy nad Hostią drobną i małą
Wyrzekłeś słowa Chrystusa: „Bierzcie - to moje Ciało”?
A potem zgiąłeś kolana: Bóg wielki w Twych dłoniach spoczywa
Posłuszny na głos kapłana, który na ołtarz go wzywa.

I nie ma słów by opisać, co w sercu Twym się działo
Gdy słowo Boże wcielone na głos Twój chlebem się stało

Ileż to lat minęło, odkąd z łaski Boga
ustała się przed Tobą święta, ale piękna droga
Jakże po niej mozolne jakże trudne kroki
Ale cel jest wspaniały, podniosły i wysoki.

Księże Piotrze spójrz dookoła, świat odwraca się od Boga
Ty masz przynieść mu Chrystusa, to Twój cel, zadanie, droga.
O Intronizację Chrystusa razem walczyć będziemy
I gdy mu na głowę koronę włożymy to dopiero spoczniemy

Dlatego prosimy Cię Jezu, pomnóż nam wiary,
Byśmy w tej drodze na zawsze wytrwali
Więc księże Piotrze za Twe dobre serce i apostolskie starania
Przyjmij naszą modlitwę i słowa podziękowania.

Każdy z nas Tobie coś zawdzięcza , każdego krzepisz w ciężkiej chwili
Więc prosimy Boga, byśmy jeszcze Twe setne lato obchodzili.
A Ciebie Chryste Miłosierny, prosimy: wejrzyj na lud wierny
I prosimy Boga najgoręcej, takich kapłanów daj nam więcej.


Dla ks. Piotra z okazji jubileuszu święcenia
Kielecka pielgrzymka składa skromne ale szczere życzenia.



        LUDZIE SAMI SOBIE ZGOTUJĄ TEN TRAGICZNY LOS
według słów Pana Boga autorzy tych tragedii zginą też, bo są śmiertelni.

==============================================

        Módlmy się aby ci pomyleńcy nie za szybko rozpętali III wojnę światową,

i o ich nawrócenie, bo każdej duszy szkoda - ogień piekielny jest wieczny i straszny!
===================================================

        Szczęść Boże Mieczysławie

        Modlitwa i przebudzenia serc mogą wszystko odmienić. Wydaje mi się że dojrzał już czas, żebym napisał do Ciebie o losach Europy, jakie zapisano w Apokalipsie, więc możesz sobie to porównać z Ostrzeżeniem jaki dostaliśmy po postacią Fukishimy, tak by sobie uzmysłowić lub nawet odczytać i umiejętnie porównać sytuację z tym co nadejdzie.

To w mojej ocenie sprawa apokalipsy i losów Europy może raczej Rzymu i Brukseli

Po katastrofie atomowej w Fukishimie większość okrętów handlowych lub rybackich trzymała się z daleka od wybrzeża Japonii. Podobnie postępowały okręty wojskowe. Właściciele statków decydują się wręcz na omijanie regionów japońskich.

Wyraźnym sygnałem, rozpoczęcia najtragiczniejszej części apokalipsy będzie nuklearny atak na jedną ze stolic czyli Brukselę lub Rzym. Moim zdaniem będzie chodziło o Rzym.

Po beatyfikacji JPII , Illuminaci – lucyferianie uznali , że jest dobry moment by wielkie uczucia uwielbienia chrześcijan przeobrazić w nienawiść i wreszcie sprowokować wojnę pomiędzy islamem i chrześcijaństwem. Atak na Rzym może być taką doskonałą prowokacją.

Warto się modlić o udaremnienie takich podstępnych knowań.


Niżej kilka wycinków wskazujących na postępowanie okrętów w przypadku skażenia radioaktywnego.


//Pentagon już wydał dyspozycje, by okręt odpłynął na bezpieczną odległość. Lotniskowiec Ronald Reagan przez godzinę znajdował się w zasięgu chmury z elektrowni Fukushima. Okręt był od niej wtedy oddalony o prawie 100 mil. W tym czasie żołnierze zostali napromieniowani dawką, jaką normalnie przyjmują w ciągu miesiąca. Pentagon zapewnia, że nic im nie grozi.//

//..żadnemu żołnierzowi nie wolno - ze względów bezpieczeństwa - zbliżyć się na odległość mniejszą niż 50 mil (ok. 80 km) od uszkodzonej elektrowni Fukushima I. Jak poinformowano, załogi amerykańskich samolotów otrzymują ponadto jodek potasu, co ma chronić przed efektami promieniowania.//

Wielka Nierządnica opisana wcześniej w Apokalipsie jako RZYM. Ulegnie atakowi nuklearnemu w jednej godzinie , wydarzy się coś co sprawi że wszelkie produkty, i te drogocenne , i te żywe nie będą się nadawały do obrotu. NIKT TEGO NIE KUPI. Towar zdeponowany u nierządnicy, lub od niej odbierany zostanie skażony radioaktywnie. Nikt nawet nie zbliży się do miasta gdyż uległby napromieniowaniu.

        Apokalipsa Rozdział 18

        Ile się wsławiła i osiągnęła przepychu,

        tyle jej zadajcie katuszy i smutku!

        Ponieważ mówi w swym sercu:

        "Zasiadam jak królowa

        i nie jestem wdową*,

        i z pewnością nie zaznam żałoby",

       
dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi:

        śmierć i smutek, i głód;

        i będzie ogniem spalona,

        bo mocny jest Pan Bóg, który ją osądził.

        Opłakiwanie zagłady Babilonu*

        To opłakiwanie nierządnicy ( Rzymu ) i Babilonu Czyli Europy a wynika z tego, że będą dwa kataklizmy.

9. I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi,
        którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu,
        kiedy zobaczą dym jej pożaru.

10. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą:
        "Biada, biada, wielka stolico,
        Babilonie, stolico potężna!
        Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!"

11. A kupcy ziemi płaczą i żalą się nad nią,
        bo ich towaru nikt już nie kupuje:

12. towaru - złota i srebra,
        drogiego kamienia i pereł,

        bisioru i purpury,
        jedwabiu i szkarłatu,
        wszelkiego drewna tujowego i przedmiotów z kości słoniowej,
        wszelkich przedmiotów z drogocennego drewna, spiżu, żelaza, marmuru,

13. cynamonu i wonnej maści amomum,
        pachnideł, olejku, kadzidła,
        wina, oliwy, najczystszej mąki, pszenicy,
        bydła i owiec,
        koni, powozów oraz ciał i dusz ludzkich*.

14. Dojrzały owoc, pożądanie twej duszy, odszedł od ciebie,
        a przepadły dla ciebie wszystkie rzeczy wyborne i świetne,
        i już ich nie znajdą.

15. Kupcy tych [towarów], którzy wzbogacili się na niej,
staną z daleka ze strachu przed jej katuszami,
płacząc i żaląc się, w słowach:

16. "Biada, biada, wielka stolico,
        odziana w bisior, purpurę i szkarłat,
        cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę,

17. bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo!"
        A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny,
        i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu,
        stanęli z daleka

18. i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali:
"Jakież jest miasto podobne do stolicy?"

19. I rzucali proch sobie na głowy,
        i wołali płacząc i żaląc się w słowach:
        "Biada, biada, bo wielka stolica,
        w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu,
        dzięki jej dostatkowi,
        przepadła w jednej godzinie".

DRUGI KATAKLIZM uderzenie głazu z nieba opisywany też inaczej w innych wersach apokalipsy.

21. I potężny jeden anioł dźwignął kamień
        jak wielki kamień młyński,
        i rzucił w morze, mówiąc:
        «Tak z rozmachem Babilon, wielka stolica, zostanie rzucona
        i już jej nie będzie można znaleźć.

22. * I głosu harfiarzy, śpiewaków, fletnistów, trębaczy
        już w tobie się nie usłyszy.
        I żadnego mistrza jakiejkolwiek sztuki
        już w tobie nie będzie można znaleźć.
        I terkotu żaren
        już w tobie nie będzie słychać.

23. I światło lampy
        już w tobie nie rozbłyśnie.
        I głosu oblubieńca i oblubienicy
        już w tobie się nie usłyszy:
        bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi,
        bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody -

24. i w niej znalazła się krew proroków i świętych, i wszystkich zabitych na ziemi».

W zasadzie nie chciałem do Ciebie przesyłać tych Apokaliptycznych przemyśleń dotyczących losów Europy jakie od dawna mam, a jakie po tragedii japońskiej , stały się one wyraźniejsze i łatwiejsze do porównania. Obecna sytuacja jest jednak na tyle złożona, że i tę sprawę Tobie powierzam. Pozostała już ostatnia obiecana rzecz i to moim zdaniem najważniejsza z przemyśleń o Apokalipsie jaką Tobie prześlę. Tam jest nadzieja i wskazówki na rozwiązanie problemu.

Niech Ciebie Duch Świętu otoczy spokojem

Serdecznie pozdrawiam

Jacek


Orędzie dla Mirjany 2.05.2011

-szukam-



Drogie dzieci! Bóg Ojciec posyła mnie, abym pokazała wam drogę zbawienia, gdyż On was, dzieci moje, pragnie zbawić a nie potępić. Dlatego jako matka gromadzę was wokół siebie, gdyż pragnę wam moją macierzyńską miłością pomóc uwolnić się od brudu przeszłości i zacząć żyć na nowo i inaczej. Wzywam was, abyście z martwych powstali w moim Synu. Przez spowiedź grzechów wyrzeknijcie się tego wszystkiego co oddalało was od mojego Syna i czyniło wasze życie pustym i nieudanym. Powiedzcie sercem „tak“ Ojcu i wejdźcie na drogę zbawienia, na którą wzywa was w Duchu Świętym. Dziękuję wam. W szczególny sposób modlę się za pasterzy, aby Bóg pomógł im być przy was całym sercem.



        PAN JEZUS DO VASSULI RYDEN:

Vassula Ryden prosiła, aby to nowe orędzie, jakie otrzymała rano 5 maja 2011 zostało opublikowane!

Orędzie z 5 maja 2011

        Powiedz Mojemu ludowi i przypomnij mu, że miłość zakrywa wiele grzechów, niech wasza wzajemna miłość okaże się prawdziwa...
        Pozwólcie Mi odświeżyć waszą pamięć : to dla was błogosławieństwo, kiedy was znieważają i prześladują dla Mojej Sprawy, ponieważ to dowodzi, że Ja, Bóg, na was się wspieram...
        gdybyście mieli jedynie podobać się ludziom, nie wezwałbym was... gdybyście mieli pracować ciężko dla waszych spraw i dla waszej chwały, a nie dla Mojej, odwróciłbym od was Moje Oczy.

        Otwórzcie szeroko wasze serca i przyjmijcie Mnie. Bądźcie zjednoczeni, pomagając sobie nawzajem i usiłujcie pocieszyć Mój lud w tych czasach. Miłość bliźniego powinna być waszą główną troską.

        Pamiętajcie, aby wszędzie głosić Moje orędzie, gdyż odór śmierci dosięgnął nieba i kara, która czeka to pokolenie zostanie przyciągnięta na ziemię z powodu jej niedowiarstwa i jej odstępstwa.
        Posłańcy, jakich wysyłam do was, nie są słuchani, a Mojemu Duchowi się bluźni. Wielu lekkomyślnie znieważa Mój Kościół, kamienując Moich proroków.
        Wielu gnije i teraz są już dawane widzialne znaki proporcjonalne do ciężaru ich odstępstwa i grzechów. Próby i udręki ciążą nad tym bezbożnym pokoleniem.
        Oto są znaki dawane im z powodu odmowy pojednania się ze Mną.

        Wielu usprawiedliwiłem przed Moim Ojcem, jednak pragnę powrotu miłości, powrotu wierności. Ukazałem wam, jak Ja pracuję i czego szukam. Usłyszeliście Moje Przesłanie Jedności i uwierzyliście w nie.
        Pokazałem wam cel Mojego wezwania, a wy uznaliście je, oddając Mi wielką cześć. Czy można przeczyć temu, w co się wierzy ? Zachowajcie żywe w sercu to, czego zostaliście nauczeni na początku i odmówcie sprzedawania Mojej Krwi.
        Daję wam Mój Pokój, mówiąc wam : nie lękajcie się, gdyż Ja jestem z wami. Noście Moje Imię i czcijcie Mnie.
----------

Dopisek Vassuli : Zrozumiałam, że « noszenie Imienia Chrystusa » oznacza noszenie Jego Krzyża, lecz jak On powiedział pewnego razu: Jego Krzyż nie nosi jedynie cierpień, ale także radości...


        7 maja 2011 r. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY - MATKI ŁASKI BOŻEJ

        EWANGELIA J 6, 16-21 (...)On zaś rzekł do nich:"."

"Ja jestem" - Jezus nie uspakajał wiatru, nie uciszał morza, swoją moc oksazał inaczej....Wydarzenia na morzu to również objawienie się Jezusa. Nie tylko nadzwyczajne zjawienie się, ale objawienie, teofania. I ten sens ma specyficzny opis w czwartej Ewangelii: "Chrystus kroczy po jeziorze". Tę scenę trzeba kontemplować, swój umysł i serce napełniać jej treścią, przesłaniem. Ci z wierzących, którzy nie traktują swojej wiary zdawkowo i odświętnie, ale jako osobistą relację z Bogiem z pewnością bardzo przeżywają to, co opisuje dzisiejsza Ewangelia. Zły duch przystępuje z pokusą niewiary, bezsensu.Tak bywa i będzie, bo takie jest życie ludzkie, napiętnowane grzechem pierworodnym; i taki jest szatan: uparty i czycha na okazję.

               
Pan Jezus w pierwszym roku naszych spotkań przemówił do mnie abym przyprowadziła do Niego jak najwięcej dusz i wzorem św. Faustyny odmawiam ciągle Nowennę do Miłosierdzia Bożego i Koronkę. Zaczynam w piątek i przez 9 dni a potem znowu od piątku przez 9 dni, a te cztery dni - poniedziałek do czwartku - w różnych swoich intencjach. W sobotę Pan Jezus powiedział: Przyprowadź Mi dusze kapłańskie i dusze zakonne i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu Moim"...."

        "Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybrane w winnicy swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego i udziel im mocy światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia......Amen".

Dzisiaj na Mszy Świętej modliliśmy się:
        1. Prosimy o ustanie burz, które wstrząsają łodzią Kościoła świętego, i o Bożą odwagę dla jej sternika papieża Benedykta XVI -
               Jezu, Synu Maryi, wysłuchaj nas.
        2. Prosimy o pokój dla świata i o przyjęcie ofiar i modlitw wszystkich, którzy odpowiedzieli na prośby Matki Bożej z Fatimy -
                Jezu, Syny Maryi, wysłuchaj nas.
        3.Prosimy o wzmocnienie wiary dla wątpiących w Bożą opatrzność i macierzyńską opiekę Matki Najświętszej.
                Jezu, Synu Maryi, wysłuchaj nas.
        4. Prosimy o przebaczenie win i dar życia wiecznego dla zmarłych, którzy nie zdążyli przed śmiercią przyjąć sakramenty święte.
                Jezu, Synu Maryi, wysłuchaj nas.
        5. Prosimy o radosną wiarę i moc ducha dla nas, którzy słuchamy słowa Bożego i karmimy się Pokarmem Eucharystycznym.
                Jezu, Syny Maryi, wysłuchaj nas.
                **************************

                        MODLITWA
        Wszechmogący Boże, błogosławiony Jan Paweł II, którego ustanowiłeś pasterzem
        całego Kościoła, dzięki Twojej łasce zajaśniał blaskiem cnót i wiedzy - spraw abyśmy
        czcząc tak wielkiego papieża, przez nasze dobre uczynki byli światłem dla ludzi,
        i płonęli miłością ku Tobie przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który
        z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego. Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen".
            Ojcze nasz......
              Zdrowaś Maryjo ........
                Chwała Ojcu ......
        Błogosławiony Janie Pawle II - módl się za nami.
                        *********************
        W pierwszą sobotę miesiąca pragniemy wielbić Boga prze Maryję. Jakże łaskawe jest dla nas jej Niepokalane Serce!
Matka Jezusa zawsze prowadzi nas do swego Syna. Pragnie, abyśmy znowu usłyszeli od Niego pokrzepiające słowa: "nie bójcie się, to Ja jestem".
On jest z nami zawsze, a szczególnie podczas każdej Mszy Świętej. Niech Maryja wyprosi nam łaskę godnego przyjęcia Jezusa do naszych serc.
               **********************************************
    Panie Jezu - Ewa, Twoja wielbicielka pyta, czy zgodnie z Twoją wolą głosi Twoją chwałę i walczy o Ciebie Króla?
    Pan Jezus:
                    "Ewa jest radością Moją.
                    Ewa umie rozmyślać i rozważać Mękę Moją i to Mi jest bardzo potrzebne.
                    Ewa jest zjednoczona ze Mną i niech walczy o Moją godność w kościołach, o uszanowanie Mojego Najświętszego Ciała i Krwi Mojej.
                   Niech idzie i prosi, rozmawia i niech walczy o Mnie jak umie. Każdy czyn jest ważny. Więcej powinna przeżywać Moją Mękę podczas Mszy Świętej i przepraszać za grzeszników. Amen.
                    Jezus kochający stworzenie".

Panie Jezu- pytają Ciebie, czy można na odległość święcić np swoją rodzinę i przesyłać Twoje błogosławieństwo?
    Pan Jezus:
    " Jakikolwiek czyn miłosierdzia uczyniony ręką matki i ojca, nawet też w myślach jest ważny. Na odległość też
jest ważny, bo prosicie Mnie do tej posługi i Ja razem z wami błogosławię. Amen. Jezus - Bóg w Trójcy Świętej Jedyny".


    Pewna osoba jedzie do Polski, tak bardzo Ciebie kocha i chciałaby coś ważnego dla Ciebie uczynić - podpowiedz jej proszę.
    Pan Jezus:
              Najpierw idź do swojej parafii i mów o Moim Miłosierdziu jeszcze i niech się śpieszy proboszcz, bo nie będzie wiecznie trwało.
Moją wolą jest, aby w każdym kościele mógł być wystawiany Najświętszy Sakrament chociaż w określonych godzinach.
Próbuj rozmawiać i wzywaj Mojego Ducha Świętego przed rozpoczynaniem rozmowy a nawet przed każdą rozmową.
Wysyłaj swego Aniołka Stróża do Aniołka Stróża każdego rozmówcy. Amen. Jezus - Duch Święty".



Panie Jezu - pewien kapłan pyta, czy może stać Twoja Figurka Chrystusa Króla w tym miejscu, w którym Ją postawił?

Pan Jezus:
                " Tak Synu - większej radości nie mogłeś Mi uczynić.
Twój DOM jest Moim DOMEM, a w Moim DOMU jest mieszkań wiele i znajdziesz tam godne miejsce na wieki a nie
policzę ci twoich win, bo chwała - jaką Mnie otaczasz wraz ze swoimi wiernymi rozlewa się na okolicę waszą.
                Tak synu - nie lękaj się przeciwnościami, które nadejdą.
                Wprowadzisz swoich wiernych - gdziekolwiek będziesz - do Królestwa Niebieskiego.
                Bądź Błogosławiony na wieki - JEZUS CHRYSTUS - KRÓL POLSKI, ŚWIATA i WSZECHŚWIATA".

Gdy pisałam ten tekst, to płakałam a serce zalane było spokojem i mówiłam: całuję Twoje święte i zakrwawione dłonie Panie Jezu i Królu nasz. Dziękuję Ci za te wielkie Łaski..



Witam Pani Mieczysławo z Wielką Uwagą i zainteresowaniem.Jestem wierzący i dlatego w objawienia czy rozmowy z Bogiem wierzę,choć sam tak do końca nie jestem ideałem tylko zwykłym grzeszącym człowiekiem i wiem że Bóg jest i fakt że zdaje się czasem zapominam o tym popełniając grzechy to zawsze WIERZĘ w BOGA i NAJDROŻSZĄ MATKĘ.Choć jetem też młodym człowiekiem to już trochę przeszedłem w życiu i nieraz się przekonałem jacy ludzie w dzisiejszych czasach jaki ten świat jest wstrętny. Wiem,że światu i ludziom potrzebna jest MODLITWA I POKUTA.
Chciałbym aby Pani jeżeli może zapytała Boga Ojca o moją osobę i o Jego oczekiwania co do mnie!!!
Pozdrawiam Serdecznie i Niech Boża Moc oraz Opieka Maryji Niepokalanej będzie z Panią pomagając w trudzie życia.

Pan Jezus:
                " Dobrze, że prosisz o pocieszenie. Przyjdź do Mnie na "rozliczenie" ze swojego życia już teraz, bo każdy powinien tak żyć, jakby to był jego ostatni dzień życia. Pojednaj się ze Mną a Ja chcę ci powiedzieć: IDŹ I NIE GRZESZ WIĘCEJ", bo szczęście z tytułu oczyszczenia duszy jest wielkie, a w miarę naprawiania swoich win będzie coraz większe. Człowiek będąc szczęśliwy - czyni innych szczęśliwymi. Żałuj synu i staraj się żyć według Moich Przykazań.
Amen. Jezus - Bóg - Król Chwały".

Ja proponuję przygotować się z całego życia do Spowiedzi św.


MÓDLMY SIĘ O NAWRÓCENIE KATOLICKICH BISKUPÓW, KARDYNAŁÓW I PRYMASÓW KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO,
ABY NIE ZOSTALI POTĘPIENI NA WIEKI I NIE ZGINĘLI W OGNIU BOŻEGO GNIEWU A MY RAZEM Z NIMI.


SZCZEPIONKI ZGUBĄ LUDZKOŚCI

Lekarz mówi szczepionka na Ś.G. będzie przyczyną 60 000 ofiar śmiertelnych w samej tylko Francji Dr Marc Girard, specjalista w zakresie działań niepożądanych leków i ekspert medyczny na zlecenie francuskich sądów,
powiedział w telewizji francuskiej, że szczepionka na świńską grypę może spowodować 60.000 zgonów we Francji, zwłaszcza wśród ludzi młodych, kobiet ciężarnych i dzieci .
Powiedział też, że ludzie którzy promują szczepionki na świńską grypę robią tak dlatego, że mają oni powiązania z firmami farmaceutycznymi.

Problem ze szczepionkami na świńską grypę jest taki, że nie są one tylko „źle opracowane”, ale są „nie opracowane”, powiedział, dodając, że są one przygotowywane w warunkach zagrożenia zdrowia publicznego.


CAŁA PRAWDA O KOŚCIELE. BISKUP TADEUSZ PIERONEK DEMASKUJE ŚWIĘTOKRADCÓW I MASONÓW NA STOLICACH BISKUPICH W POLSCE. NARODZIE WSTAŃ W OBRONIE KS.NATANKA BO PRZENIEWIERCY PLANUJĄ GO ZGŁADZIĆ JAK JEZUSA CHRYSTUSA. JEST DLA NICH WYRZUTEM SUMIENIA KTÓRE WYPOMINA IM ZDRADĘ JEZUSA. JAK OGNIA, JAK ŚWIĘTEGO JANA CHRZCICIELA BOJĄ GO SIĘ. I NA EWANGELICZNEJ MISIE PLANUJĄ PODAĆ JEGO GŁOWĘ ZDEZORIENTOWANYM POLAKOM. CZY ODESZLI JUŻ WSZYSCY PRAWDZIWI POLSCY BISKUPI. BO WIDZIMY TYLKO BISKUPÓW-ŻYDÓW, KTÓRZY PRZEŚLADUJĄ ŻYWYCH ŚWIĘTYCH POLSKICH ZA NASZEGO ŻYCIA!!!.
-szukam-


http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostry-atak-biskupa-na-polski-kosciol-trzeba-bic-na,4404818,9480791,artykul-fotoreportaz-duzy.html

- Panuje u nas daleko posunięty indywidualizm, a biskupi czują się utwierdzeni na swoich tronach, że wizja Kościoła soborowego nie jest im potrzebna - mówi w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" bp Tadeusz Pieronek. - Trzeba bić na alarm: biskupstwa w Polsce to dwory. A dwór i służba to fałszywa wizja Kościoła - dodaje.
Zdaniem hierarchy, w polskim Kościele "każda krytyczna opinia jest traktowana jako wyjście poza ortodoksję".
Pieronek uważa, że biskupom wizja Kościoła soborowego nie jest potrzebna. - Bo mają władzę. I uważają, że lepiej myślą niż wszyscy ci, którymi rządzą, bo... sam nie wiem - myślą, że mają natchnienie? - zastanawia się biskup w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego".
- Kościół musi być czytelny, nie może się chować za gardę. Jak się pomyli - to się poprawi. Jak zgrzeszy - przeprasza. I powinien wzbudzać entuzjazm - bo być człowiekiem wierzącym to piękna sprawa - przekonuje bp Tadeusz Pieronek.
Uważa on, że "uwikłanie się (Kościoła - red.) w politykę jest fatalne.
Co więcej: próbuje się przy pomocy tekstów soborowych przekonywać, że biskupi są powołani do robienia polityki. Oczywiście, jeśli polityka to roztropna troska o dobro wspólne, to jasne, że powinni się w nią angażować wszyscy. Ale biskupi angażują się w to, kto ma rządzić, a to już wkroczenie na pole minowe. Poza tym - ten kościelny triumfalizm! W samym Krakowie mamy dziesięciu infułatów; kiedy idą razem, wyglądają jak orszak świętych polskich - uważa. - Wielu biskupów uważa, że ma władzę większą od papieża. Nie leży w ich mocy zwalnianie proboszczów przed wiekiem emerytalnym, więc posyłają do proboszcza siepaczy, którzy dyskutują z nimi, póki nie podpiszą rezygnacji - dodaje.
- Kluczowe są nominacje biskupie, bo w tym i następnym roku cały "stary" Episkopat odejdzie - kontynuuje Pieronek. - Tymczasem na obradach Konferencji Episkopatu Polski... Często mi wstyd za te spotkania. Bo na czym polegają? Uchwalanie patronów, tytułów bazylik i wielu innych drobiazgów. Na miły Bóg, przecież trzeba się zająć ludzkimi problemami! Problemami tak trudnymi, że aż zęby bolą - ale my kultywujemy stary styl niedotykania tego, co trudne - podsumowuje bp Tadeusz Pieronek.
-szukam-







Te dramatyczne słowa powinny się były pojawić 10 lat temu.
Dzisiaj wszyscy którzy chcą widzieć dostrzegają, że następuje w zastraszającym tempie zawłaszczanie przez żydomasonów w sutannach ŚWIĘTEGO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO w Polsce. NARODZIE PRZEBUDŹ SIĘ, BO NIKT CIĘ NIE OBRONI POZA BOGIEM, ŻADEN TEŻ BISKUP-ZDRAJCA NIE OBRONI CIĘ PRZED GNIEWEM I ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ PRZED BOGIEM.
NARODZIE POWINIENEŚ BYĆ STRAŻNIKIEM WIARY KATOLICKIEJ A NIE
NIEWOLNIKIEM OBCEGO CI SANHEDRYNU.






RODACY NA CAŁYM ŚWIECIE WALCZMY O NASZĄ OJCZYZNĘ !!!

WRÓG W RZĄDZIE, WRÓG W EPISKOPACIE A KTO PRZYJACIEL?

www.piotrnatanek.pl/

http://www.google.com/search?sourceid=chrome&ie=UTF-8&q=www.+zydowladza+w+polsce.pl

http://wirtualnapolonia.com/2011/05/31/wojujacy-ateisci-zaczeli-przyjmowac-chrzest/
Strona www.piotrnatanek.pl ma na celu przybliżenie kwestii, które porusza ks Piotr Natanek na swoich rekolekcjach. W Internecie można znaleźć dużo nieprawdziwych i szkalujących informacji na temat osoby ks. Piotra Natanka - ta strona ma na celu przedstawienie jego nauczania w świetle prawdy.
W planach jest "udokumentowanie" wszystkich rekolekcji video, tak aby każdy mógł dowiedzieć się czegoś więcej o tym, o czym ksiądz Piotr Natanek tylko wspomina. Do tej pory zgromadzone są materiały wspominane przez księdza Piotra Natanka na:
Rekolekcjach Patriotycznych i
Rekolekcjach Maryjnych.

Proszę przesyłać link do tej strony do jak największej ilości osób.


A P E L !!!

MY ŚWIECCY WIERNI - JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI - RATUJMY NASZ KOŚCIÓŁ - JEDYNY PRAWDZIWY, SKORO HIERARCHOWIE NIE CHCĄ
I MÓDLMY SIĘ O NAWRÓCENIE BISKUPÓW, KARDYNAŁÓW I PRYMASÓW !
***************************************

Kościół jest Chrystusowy a nie Natankowy !!!

Co byście nie powiedzieli, nie skomentowali, to ks. Piotr Natanek będzie bronił Kościoła Chrystusowego !!!.

A członkami tego Kościoła jesteśmy my wierni również.

Cytat z innego blogu: "Jest ROZŁAM w Kościele - a kto do tego doprowadził?"

- ZNIEWAŻONO JEZUSA CHRYSTUSA PRZEZ KSIĘŻY ODWRÓCONYCH TYŁEM dO Tabernakulum w czasie Mszy Świętej,
- ZNIEWAŻONO JEZUSA CHRYSTUSA PRZEZ BISKUPÓW NAKAZUJĄCYCH USUNIĘCIE TABERNAKULUM NA NAWY BOCZNE,
- Wyprostowano wiernym na siłę mimo protestów kolana ZNIEWAŻAJĄC NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT I DEMORALIZUJĄC,
- Episkopat ŻYDOWSKI WYPARŁ SIĘ JEZUSA CHRYSTUSA I JEST WROGIEM Intronizacji JEZUSA Chrystusa SWOJEGO ODKUPICIELA I BOGA,
- Księża wierni i posłuszni Jezusowi Chrystusowi są prześladowani CZEGO NIE BYŁO NAWET ZA KOMUNY,
- KSIĘŻA ZDRADZAJĄ JEZUSA I występują przeciw BOGOBOJNYM ŚWIĘTYM KSIĘŻOM,

Zaraz będą występować biskupi przeciw biskupom, kardynałowie przeciw kardynałom.

Kto do tego doprowadził ? Kto za tym stoi ?

Odpowiedź jest prosta: TO WSZYSTKO CZYNI MASONERIA KOŚCIELNA WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO !!!

Nie ślubowaliśmy wierności masonerii kościelnej-zdrajczyni Jezusa i oddającej kult szatanowi w czasie swoich diabelskich mszy, ale Bogu w Trójcy Przenajświętszej. Zdrajcom i przeniewiercom nie jesteśmy zobowiązani posłuszeństwo bo jest to zdradą BOGA i największym grzechem śmiertelnym.

Kardynałowie, biskupi i księża nie naśladują Papieża w odprawianiu Mszy Świętej i w podawaniu Komunii Świętej.

=======================================
Trzeba wypowiedzieć te bolesne słowa:
Kościół już jest podzielony, to znaczy w Kościele jest Schizma.
MARANA THA, Przyjdź Panie Jezu, bo dzieci Boże tęsknią za Tobą. - Krzysztof z Łodzi

*****

NASI WIELEBNI BISKUPI DRWIĄ Z NAS "OSTRZEGAJĄC" PRZED BOŻYM KAPŁANEM JEZUSA CHRYSTUSA A SAMI PODNIEŚLI BUNT PRZECIW PAPIEŻOWI, KTÓRY PRZYWRÓCIŁ ŚWIĘTY ZWYCZAJ ZGODNIE Z KONGREGACJĄ

O PRZYJMOWANIU BOGA W EUCHARYSTI-
NASZEGO ODKUPICIELA NA KOLANACH - LECZ ZDRADZILI JEZUSA I UCZYNILI Z NIEGO SWEGO SŁUGĘ - GOJA.

SANHEDRYN ŻYDOWSKI NIE UZNAŁ CHRYSTUSA ZA KRÓLA, BO NIE OBSYPAŁ ICH BOGACTWEM I TAK SAMO UCZYNIŁ OBECNY SANHEDRYN POLSKI - WOLĄ BYĆ SAMI KRÓLAMI I WYDAWAĆ PRZEPISY NIEZGODNE Z BOŻĄ WOLĄ. SAM FAKT, ŻE NIE STANĘLI W OBRONIE KRZYŻA ANI W WARSZAWIE, ANI W KRAKOWIE ORAZ POZWOLILI NA WYBUDOWANIE HANIEBNEJ DROGI KRZYŻOWEJ - GOLGOTY BESKIDZKIEJ - ŚWIADCZY O NICH, ŻE SĄ - "NAJEMNIKAMI".

KTO JEST PRAWDZIWYM PASTERZEM JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA - UJAWNIJ SIĘ - WYSTĄP! BÓJCIE SIĘ BOGA A NIE LUDZI!.

==========================

Biskupi-znow-ostrzegaja-przed-ks-natankiem,wiadomosc
tvn24.pl
Panie Jezu - kapłan pyta, czy może zaufać pewnej osobie?.

Pan Jezus:

      " Nie synu, nikomu nie można zaufać a na pewno nie opowiadaj szczegółów. Teraz ludzie są bardzo zmienni a gdy przyjdzie strach do serc ludzkich lub pokusa finansowa nie umieją zaprzeć się samych siebie. Bądź synu powściągliwy w wyznawaniu swoich tajemnic i bolączek. O wszystko pytaj Mnie i oczekuj odpowiedzi w natchnieniach. Nade wszystko bądź tajemniczy jak Moi wrogowie. Nie porównuję was do Moich wrogów, bo oni nie są wzorem do naśladowania, ale nie obnoś się ze swoimi poglądami słownie i nie obnażaj swojej PRAWDY. Więcej czyń niż mów. A mów ludziom teraz o Moim Miłosierdziu i królowaniu w sercach i na całym świecie.
      Umieść w swojej świątyni choćby najmniejszy wizerunek Chrystusa Króla a przyjdzie czas, że zwiększysz Moją Chwałę i będę królował w was i u was, w waszym regionie i już Mój wróg nie poradzi i będzie odepchnięty. Amen.
Jezus Król Polski i Świata".

EWANGELIA J6, 52-59
(...) Rzekl do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i pije Krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. (...) Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

Dzisiaj ten sam "chleb życia" mamy w Eucharystii. Przed nami ten sam wybór: wierzyć i przyjmować albo odrzucić. Pan Jezus do Katarzyny ze Sieny powiedział: "Zważ najdroższa córko, jakiego dostojeństwa nabywa dusza, która przyjmuje jak należy ten chleb życia, ten pokarm aniołów. Przyjmując ten Sakrament mieszka we Mnie, a Ja w niej; jak ryba w morzu a morze w niej, tak Ja jestem w duszy, a dusza we Mnie - oceanie pokoju. Po spożyciu tego chleba życia, w duszy pozostaje łaska. Gdy nikną przypadłości chleba - łaska pozostaje". Eucharystia, komunia, chleb życia - to Chrystus we Mnie, a Ja w Nim. Żeby nikt nie brał Jego słów za przenośnię, symbolicznie i duchowo. Odwieczne życie Boga wstępuje w moją duszę, aby pełnię osiągnąć w zmartwychwstaniu - w dniu ostatecznym. To także fundament mojej jedności z wszystkimi ludźmi w Chrystusie.

*************

14 maja 2011 r, MATKI BOŻEJ ŁASKAWEJ

EWANGELIA J 15, 0-17
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i ja was umilowałem. Trwajcie w milości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej. (...) To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przekazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał, aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali".

Jak oprzeć się smutkowi? Jak należy pokonywać depresję, która jest tak rozpowszechnioną chorobą społeczną? Należy wzywać Ducha Świętego. Wezwij Ducha Świętego wierząc, że jest w Nim radość głęboka, ponieważ jest obecnością zmartwychwstałego Jezusa. Taka wiara pielęgnowana w sercu pomaga przezwyciężyć depresję, czarne myśli, ciemność.

Teraz zrozumiałam, dlaczego polski Episkopat na czele z prymasami (aż trzema - do tej pory zwykle prymas wybierany był po śmierci dotychczasowego) i kardynałami - oficjalnie zdegradowali Ciebie Boga - Stwórcę Wszechświata do roli SŁUGI. Domyślam się, że po to, abyś nie wiedział co oni po cichu czynią i jakie ustalają nowe, zgubne dla naszych dusz przepisy. Nie wierzę, że są tak bezmyślni, aby nie wiedzieli, że przecież staną przed Tobą w dniu ich śmierci - jako przed KRÓLEM, bo przecież uczą nas takiej właśnie teorii. Czyżby czegoś lub kogoś się bali? Czyżby człowieka- który też jest śmiertelny?

********

Panie Jezu - czy możesz wytłumaczyć co się dzieje na Ołtarzu Świętym podczas sprawowania Mszy Śwętej przez kapłanów, którzy nie chcą uznać Ciebie za KRÓLA. Ja rozumiem, że jeżeli człowiek uzna Cię za Króla swego serca to automatycznie uznaje Cię za Króla jako Osobę.

Pan Jezus:

      "Pisz dziecko - ten kapłan, który służy także Mojemu wrogowi i który nie jest zupełnie Mi oddany - niech wie, że jego ręce są zbroczone KRWIĄ ZBAWICIELA. Kapłan, który w tym czasie sprawuje Najświętszą Bezkrwawą Ofiarę, gdzie przemienia chleb i wino w CIAŁO MOJE i KREW MOJĄ a nie chce uznać Mnie za KRÓLA jako OSOBY Mojej jest przeklęty przeze Mnie, bo nie można służyć dwom bogom. Albo jest zimny albo gorący. Módlcie się o świętych kapłanów; módlcie się o kapłanów egzorcystów, bo zło tak bardzo opanowało świat, że egzorcyzmy powinny być często odprawiane i stosowane odpowiednie modlitwy. Medycyna prowadzi takich ludzi do upadku na duchu, bo wierzą tylko w medykamenty zapominając o Bogu".

(gdy pisałam te dwa straszne wyrazy - "jest przeklęty" - zastanawiałam się i nawet nie chciałam pisać, ale Pan Jezus powtarzał je kilka razy i czekał, aż napiszę.)

Panie Jezu - my wiemy, że biskupi mają Twoje pozwolenie na leczenia ludzkich dusz, a nie robią tego.

Pan Jezus:

      "Biskupi nie chcą pościć, wstydzą się a obecnie złe duchy można wypędzić mocną wiarą w Bóstwo Boga w Trójcy Świętej Jedynego oraz dużo poszcząc. Każdy kapłan współuczestnicząc ze Mną w Najświętszym Sakramencie ma moc uzdrawiania ludzkich dusz, aby tylko chciał".

Panie Jezu - prawdopodobnie, gdy kapłan chce czynić egzorcyzmy - musi mieć pozwolenie od biskupa.

Pan Jezus:

      "To wszystko będzie im policzone a potem będą mieli pretensje do Mnie w dniu ich śmierci, gdy zobaczą ile uratować powinni dusz a nie robili tego. - Ci kapłani, którzy nie pracują ZUPEŁNIE, czyli całym swoim sercem i całą swoją myślą dla Mnie i bliźniego - nie są godni zwać się Moimi kapłanami. - Ci kapłani, którzy odmawiają pomocy stworzeniu - nie są godni nazywać się Moimi kapłanami. Żal Mi ich, ach żal Mi ich, wielki żal - ale nie będą mogli już więcej nic dla Mnie uczynić w dniu swojej śmierci".

Panie Jezu - ja bardzo boleję nad ludźmi proszącymi o ratunek dla swoich dusz a kapłani im odmawiają. Dzisiaj byłam świadkiem, gdy kapłan egzorcysta wymijająco odmówił swojej posługi kobiecie i posłał do innego egzorcysty.

Pan Jezus:

      "Proście, błagajcie ich, bo dla wielu jest to ostatni ratunek w drodze do Mnie.
      Jezus Bóg - Uzdrowiciel Miłosierny i Sędzia Sprawiedliwy".



ANNA KATARZYNA EMMERICH O MASONERII KOŚCIELNEJ
-szukam-
Papież Jan Paweł II beatyfikował ją w Rzymie 3 października 2004 roku.
Wyjątki z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich

BURZYCIELE
TAJEMNICA BEZBOŻNOŚCI

Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: «Oto wrogie Prusy». Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: «Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła.» (A III.133)*
Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione… (19.10.1823)
Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161)
Mój przewodnik poprowadził mnie wokół całej ziemi. Musiałam przemierzać bez przerwy ogromne jaskinie pogrążone w ciemności. Widziałam w nich ogromną ilość osób błąkających się wszędzie, we wszystkich kierunkach i zajętych mrocznymi dziełami. Wydawało się, że przebiegłam wszystkie zamieszkałe miejsca globu, widząc w nich tylko ludzi pełnych wad. Widywałam coraz to nowe zastępy ludzi, wpadających jak gdyby z góry w to zaślepienie nieprawością. Nie widziałam żadnej poprawy… Musiałam wchodzić w te ciemności i patrzeć wciąż na nowo na złośliwość, zaślepienie, przewrotność, zastawione zasadzki, mściwe żądze, pychę, mamienie, zazdrość, chciwość, niezgodę, zabójstwo, rozwiązłość i straszliwą bezbożność ludzi, wszystkie rzeczy, które jednak nie przynosiły im żadnej korzyści, ale czyniły ich coraz bardziej zaślepionymi, nędznymi i pogrążały ich w coraz głębszych ciemnościach. Często miałam wrażenie, że całe miasta znajdowały się na bardzo cienkiej skorupie ziemi i grozi im wkrótce stoczenie się w otchłań.
Zobaczyłam ludzi wykopujących dla innych rowy lekko zakryte: ale nie zobaczyłam dobrych ludzi w tych rowach ani nikogo, kto by do nich wpadał. Widziałam wszystkich tych złych, jak gdyby byli ogromną ciemną przestrzenią rozciągającą się od jednego krańca ziemi do drugiego. Widziałam ich w nieładzie. W hałaśliwym zamieszaniu, jak na wielkim jarmarku, zakładających różne grupy, podsycające się do zła. Ujrzałam masy ludzi, które mieszały się ze sobą, popełniając wszelkie rodzaje czynów grzesznych. Każdy grzech pociągał za sobą inny. Często wydawało mi się, że pogrążam się jeszcze głębiej w noc. Droga prowadziła stromo w dół. Była przerażająca. Oplatała całą ziemię. Widziałam ludy wszystkich ras, noszących najróżniejsze szaty, wszystkie pogrążone w tych obrzydliwościach. (A II.154)
Często budziłam się pełna przygnębienia i przerażenia. Księżyc świecił spokojnie przez okno, a ja modliłam się jęcząc, aby mi nie kazano więcej patrzeć na te przerażające sceny. Wkrótce jednak znów musiałam wejść w te straszne ciemności i patrzeć na popełniane w nich obrzydliwości. Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle i zaczęłam krzyczeć i jęczeć. Wtedy mój przewodnik powiedział: 'Jestem przy tobie, a nie może być piekła tam, gdzie ja jestem'. Wydawało mi się, że widzę miejsce bardzo rozległe, w którym więcej było światła dziennego. Było to jakby miasto należące do tej części świata, na której mieszkamy. Zostało mi tam ukazane straszliwe widowisko. Zobaczyłam ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zadrżałam aż do szpiku kości, bo byli tam tylko ludzie naszej epoki. Męczeństwo Pana było straszniejsze i bardziej krwawe niż to, które wycierpiał od Żydów. (A.II.157)
Zobaczyłam z przerażeniem wielką liczbę ludzi znanych mi, nawet kapłanów. Wiele linii i ścieżek od tych ludzi, błądzących w ciemnościach, prowadziło do tego miejsca (Ukrzyżowania). (A.II.157)
Kończąc opowiadanie tej strasznej wizji, której wspomnienie przyprawiało ją o ból serca i nic nie mogło skłonić jej do przedstawienia jej w całości, Katarzyna Emmerich powiedziała:
Mój przewodnik rzekł do mnie: 'Zobaczyłaś obrzydliwości, którym ludzie zaślepieni oddają się w ciemnościach'. Zobaczyłam niezliczony tłum prześladowanych, nieszczęśliwych, dręczonych i męczonych w naszych czasach, w różnych miejscach. I zawsze widziałam, że przez to dręczono Jezusa Chrystusa we własnej Osobie. Żyjemy w czasach godnych pożałowania, w których nie ma schronienia przed złem: gęsta mgła grzechu ciąży nad całym światem i widzę ludzi czyniących rzeczy najbardziej obrzydliwe spokojnie i obojętnie. Widziałam to wszystko w wielu wizjach, gdy moja dusza była prowadzona poprzez liczne kraje całej ziemi. (C. 89)** Potem ujrzałam męczenników nie czasu obecnego (r.1820), lecz czasów przyszłych. Jednak już widzę, jak się ich prześladuje. (A.III.112)
BURZENIE KOŚCIOŁA
-szukam-

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół… (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza. Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113)
Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113)
Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi - odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)
Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane.

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556)
CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE
Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno 'Ojcze nasz'. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)
Dla niezliczonej liczby osób dobrej woli, dojście do źródła łaski z serca Jezusa było zamknięte i utrudnione z powodu zniesienia pobożnych praktyk oraz z powodu zamknięcia i profanacji kościołów. (A. III.167) Cały ten głęboki zamęt, z powodu którego cierpieli wierni, wynikał stąd, że wielu z tych, którzy przyoblekli się w Jezusa Chrystusa, coraz bardziej zwracało się w stronę bezbożnego świata i wydawało się zapominać o cnotach i nadprzyrodzonej mocy Kapłaństwa. W tym wszystkim poznałam, że czytanie genealogii naszego Pana przed Najświętszym Sakramentem w święto Bożego Ciała zamyka w sobie wielką i głęboką tajemnicę. Poznałam bowiem, że nawet pomiędzy przodkami Jezusa Chrystusa - według ciała - liczni nie byli świętymi, a byli wśród nich nawet grzesznicy. Mimo to nie przestali być stopniami drabiny Jakubowej, po których Bóg przyszedł do ludzi. Tak więc nawet niegodni biskupi są nadal zdolni do sprawowania Najświętszej Ofiary i do udzielania sakramentu kapłaństwa wraz z wszelką mocą z nim związaną. (C. 175)

Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)

Poznałam, że poganie adorowali niegdyś pokornie bóstwa odmienne od nich samych… Ich kult był lepszy niż kult tych, którzy sami siebie adorują w postaci tysiąca idoli, a pomiędzy nimi nie zostawiają żadnego miejsca Panu. (A. III. 102, 104)
Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)


MATKA BOŻA DO SWOICH
UMIŁOWANYCH KAPŁANÓW
Mediolan, 17 czerwca 1989
Sobota
-szukam-


Numer Bestii: 666
"Umiłowani synowie, rozumiecie teraz plan waszej Niebieskiej Matki, Niewiasty odzianej w słońce, która, ze Swą armią, jest zaangażowana w wielką wojnę przeciw wszystkim siłom zła, by odnieść Jej wielkie zwycięstwo w doskonałym uwielbieniu Trójcy Przenajświętszej.
Przyłączcie się do Mnie, małe dzieci, w walce przeciw Smokowi, który pragnie prowadzić całą ludzkość przeciw Bogu.
Złączcie się ze Mną, małe dzieci, w walce przeciw czarnej bestii, Masonerii, która pragnie prowadzić dusze na zatracenie.
Złączcie się ze Mną, małe dzieci, w walce przeciw bestii pdobnej do baranka, Masonerii wprowadzonej do wnętrza kościoła w celu zniszczenia Chrystusa i Jego Kościoła. By ten cel osiągnąć, pragnie ona zbudować nowe bóstwo, mianowicie fałszywego Chrystusa i fałszywy kościół.
-- Masoneria kościelna otrzymuje dyrektywy i siłę z różnych lóż Masońskich i pracuje nad tym, by potajemnie prowadzić każdego do udziału w tych tajemnych sektach. Dlatego kusi ambitynych perspektywą łatwej kariery; obsypuje dobrami tych, co pożądają pieniędzy; wspomaga swych członków, by mogli prześcignąć innych i objąć najbardziej intratne stanowiska, podczas gdy odsuwa na bok dyskretnie, ale zdecydowanie wszystkich tych, którzy odmawiają brania udziału w jej planach.
Rzeczywiście bestia podobna do baranka otrzymuje całą swą władzę od pierwszej bestii, w jej obecności i ona zmusza ziemię i wszystkich jej mieszkańców do adorowania pierwszej bestii.
Masoneria kościelna posuwa się tak daleko, że nawet buduje statuę ku czci bestii i zmusza wszystkich do adorowania tej statui.
-- Lecz, według pierwszego przykazania świętego prawa Pańskiego, tyko Boga należy adorować i tylko do Niego samego musi być kierowana każda forma kultu. Wobec tego oni podstawiają zamiast Boga mocne potężne i władne bóstwo. Bóstwo tak potężne, że skazuje na śmierć wszystkich, którzy nie adorują posągu bestii. Bóstwo tak mocne i władne, że zmusza wszystkich, małych i wielkich, bogatych i biednych, wolnych i niewolników do przyjęcia znaku na prawej ręce i na czole, i że nikt nie może kupić czy sprzedać, nie znając tego znaku, który jest po prostu, imieniem bestii, lub numerem jej imienia. To wielkie bóstwo, zbudowane by mu wszyscy służyli i adorowali, jak to wam już objawiłam w poprzednim orędziu, jest fałszywy chrystus i fałszywy kościół.
Lecz jakie jest jego imię?
-- w 13 rozdziale Apokalipsy jest napisane: "Tu jest potrzebna mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę bestii przeliczy. Przedstawia ona imię człowieka. A liczbą tąjest 666 /sześćset sześćdziesiąt sześć/". Rozumem oświeconym przez światło Bożej Mądrości można odszyfrować z liczby 666 imię człowieka i to imię, wskazane przez taki numer jest imieniem Antychrysta.
Lucyfer, stary wąż, diabeł lub Szatan, Czerwony Smok staje się w tych ostatecznych czasach, Antychrystem. Jan Apostoł już twierdził, że ktokolwiek zaprzecza, że Jezus Chrystus jest Bogiem - ten jest Antychrystem. Statua lub bóstwo, zbudowane ku czci bestii, by ją adorowali wszyscy ludzie jest Antychrystem.
Obliczcie teraz jego number, 666, by zrozumieć jako on wskazuje imię człowieka. Liczba 333 wskazuje bóstwo. Lucyfer - buntuje się przeciw Bogu przez pychę, gdyż chce siebie umieścić ponad Bogiem. 333 jest liczbą, która wskazuje tajemnicę Boga. Ten, kto chce postawić siebie ponad Bogiem, nosi nak 666 i konsekwentnie ta liczba oznacza imię Lucyfera, Szatana, to znaczy tego, który siebie stawia przeciw Chrystusowi, Antychrysta.
333 wyrażone raz, to znaczy, po raz pierwszy, wyraża tajemnicę jedności Boga. 333 wyrażone dwa razy, to znaczy po raz drugi, wskazuje na dwie natury: boską i ludzką, zjednoczone w Boskiej Osobie Jezusa Chrystusa. 333 wyrażone trzy raz, to znaczy po raz trzeci wyraża tajemnicę Trzech Bożych Osób, czyli wyraża tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. A więc liczba 333 wyrażona raz, dwa i trzy razy, wyraża podstawowe tajemnice wiary Katolickiej, jakimi są /1/ Jedność i Troistość Boga, /2/ Wcielenie, męka i śmierć i Zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Jeżeli 333 jest liczbą, która wskazuje bóstwo, ten kto chce siebie postawić ponad Boga samego, jest wskazywany przez liczbę 666.

666 wyrażone raz, czyli po raz pierwszy, wyraża rok 666 - sześćset sześćdziesiąty szósty. W tym okresie historii Antychryst objawił się przez zjawisko Islamu, który wprost zaprzecza Tajemnicy Boskiej Trójcy i bóstwa naszego Pana Jezusa Chrystusa. Islamizm z jego potęgą militarną rozszerza się wszędzie, niszcząc wszystkie starożytne wspólnoty chrześcijańskie, napada na Europę, i tylko dzięki Mojej nadzwyczajnej matczynej interwencji, o którą potężnie prosił Ojciec Święty, nie zdołał zniszczyć kompletnie Chrześcijaństwa.
666 powtórzone dwa razy, czyli za drugim razem, oznacza rok 1332 - tysiąc trzysta trzydziesty drugi. W tym okresie historii Antychryst objawił się przez zdecydowany atak na wiarę w Słowo /Parola/ Boże. Przez filozofów, którzy zaczynają przyznawać wyłącznie wartość wiedzy, a potem rozumowi, występuje stopniowa tendencja by uznawać sam ludzki rozum jako jedyne kryterium prawdy. Rodzą się wtedy wielkie błędy filozoficzne, które trwają poprzez wieki aż do waszych dni. Przesadne znaczenie przypisywane rozumowi, jako wyłączne kryterium prawdy, z konieczności prowadzi do zniszczenia wiary w Słowo Boże. Faktycznie z reformacją protestancką, tradycja została odrzucona jako źródło Bożego Objawienia, a przyjęto tylko Pismo św. A nawet i ono ma być interpretowane przez rozum, a nieomylne Magisterium hierarchicznego Kościoła, któremu Chrystus powierzył strzeżenie depozytu wiary, może czytać i rozumieć Pismo św. według osobistej interpretacji. Tą drogą wiara w Słowo Boże została zniszczona. Dzieło Antychrysta dokonane w tym okresie historii, to podział Kościoła i utworzenie wielu nowych wyznań chrześcijańskich, które stopniowo zostały opanowane przez utratę prawdziwej wiary w Słowo Boże.
1998
666 powtórzone trzy razy, czyli po raz trzeci, oznacza rok 1998 - tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty ósmy W tym okresie historii, Masoneria, wspomagana przez reformę kościelną, zrealizuje jej wielki plan: Stworzyć bóstwo i umieścić je w miejsce Chrystusa i Jego Kościoła. Fałszywego chrystusa i fałszywy kościół. Wskutek tego statua wzniesiona ku czci pierwszej bestii, aby była adorowana przez wszystkich mieszkańców ziemi i która będzie znaczyła swoim znakiem wszystkich tych, którzy chcą kupować lub sprzedawać, jest statuą Antychrysta. Tak wy doszliście do szczytu oczyszczenia, wielkiego zamieszania i odstępstwa. Apostazja będzie wtedy powszechna, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym chrystusem i fałszywym kościołem. Wtedy otworzą się drzwi dla ukazania się człowieka lub prawdziwej osoby Antychrysta!
1998
Oto, dlaczego umiłowane dzieci, chciałam naświetlić wam stronice Apokalipsy, które odnoszą się do czasów, które przeżywacie. Mianowicie, by was przygotować razem ze Mną do najboleśnejszej i decydującej części wielkiej wojny, która ma być stoczona między waszą Niebieską Matką i wszystkimi mocami zła, które zostały wyzwolone.

Bądźcie czujni! Bądźcie mocni, Moje małe dzieci. Na was spada obowiązek, w tych trudnych czasach, pozostać wiernymii Chrystusowi i Jego Kościołowi, wzbudzając wrogość, sprzeciw, prześladowanie. Lecz wy jesteście cenną częścią małego stadka, które ma za zadanie walczyć przeciw i w końcu zwyciężyć potężne siły Antychrysta.


JA WAS WSZYSTKICH PRZYGOTOWUJĘ, BRONIĘ WAS I WAS BŁOGOSŁAWIĘ."
MATKA BOŻA DO SWOICH
UMIŁOWANYCH KAPŁANÓW
Mediolan, 17 czerwca 1989 Sobota


X. STEFAN GOBBI


RATUJMY KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY KATOLICKI!!!
KOŚCIÓŁ POLSKI W NIEBEZPIECZEŃSTWIE!!!
-szukam-

Od wielu lat trwa przygotowanie masonerii do całkowitego zlikwidowania kościoła katolickiego. Masoneria istnieje kilkaset lat, a w 2017r. będzie obchodziła dokładnie 300 lecie swojego oficjalnego zaistnienia. Przedtem ludzie ci należeli do tzw. Mędrców Syjonu, o których wiele pisał i mówił św. Maksymilian Kolbe. Mędrcy Syjonu wywodzą się z dawnego Sanhedrynu. Większość członków tego zgromadzenia była wyznawcami kultu lucyfera wodza szatanów.
Masoneria po swoim triumfie, jakim była rewolucja Francuska, podjęła wyzwanie , bezpardonowej walki na śmierć i życie ze Świętym Kościołem Katolickim. W tym celu przy pomocy demonów, ułożyli mistrzowski plan zniszczenia Kościoła od wewnątrz. Plan ten zakładał na początku, umieszczenie w strukturach kościelnych wielu swoich ludzi. Od co najmniej drugiej połowy dziewiętnastego wieku zaczęli posyłać do seminariów duchownych i do zakonów, swoich ukrytych agentów. Do dzisiaj stosują tę samą metodę z powodzeniem.
Obecnie jest bardzo wielu kapłanów i biskupów, a nawet kardynałów w strukturach kościelnych, którzy pieli się po szczeblach takiej „kariery”. Zaczęli oni prace nad rozkładem Kościoła od wewnątrz. Z powodzeniem po Soborze Watykańskim II wprowadzili wiele swoich zmian i rozpoczęli tzw. modernizację, albo jak to oni fałszywie nazywają: wprowadzenie ducha „nowoczesności” do Kościoła, „świeżego powietrza”.
Do tej pory zrealizowali większość punktów z tego mistrzowskiego planu zniszczenia kościoła od wewnątrz i niewiele już zostało do dokończenia ich „dzieła”. Kto chce, może sobie sięgnąć do tej lektury o masonerii, znanej na „zachodzie” od przeszło 200 lat a ukrywanej przez żydomasonów w sutannach i habitach w Polsce.

Przyszłość naszego Polskiego Kościoła, jeżeli nie zareagujemy zdecydowanie jawi się tragicznie jak w zepsutych państwach zachodu.. Nasi biskupi, ci z tych, którzy są agentami i krzewicielami masonerii lub wykonują ich pracę za otrzymywanie astronomicznych pieniędzy , pilnują, aby nikt nie popsuł ich misternego planu. Gdyby nie Boża Opatrzność i dzieła Radia Maryja, to w Kościele Polskim byłoby tak, jak jest obecnie na zachodzie. Oficjalnie już nie kryje się zamierzeń znanym katolikom niemieckim:
• Są plany, aby do roku 2015 utworzyć jedną parafie w mieście, a pozostałe kościoły i parafie zlikwidować, zamknąć, a świątynie sprzedać np. muzułmanom.
• W miejsce Mszy Świętych pojawiają się tzw. Wortgottesdienst. Polega to na tym, że świeccy czytają prawie wszystko, co jest na Mszy Świętej - oprócz Przeistoczenia, a świecki szafarz i szafarka rozdają Komunię Świętą. Kształconych jest obecnie kilka tysięcy osób świeckich do sprawowania tej formy „liturgii”.
• Kapłani na emeryturze chcieliby publicznie sprawować Msze Święte, ale odebrano im taką możliwość w większości przypadków. Młodsi kapłani zamiast odprawiać nabożnie Mszę Świętą i nabożeństwa, muszą biegać z zebrania na zebranie, które pochłaniają mnóstwo czasu, a na duszpasterstwo zostaje bardzo niewiele.
• Większość niemieckich kapłanów opowiada się za wprowadzeniem memorandum, czyli zniesieniem celibatu, dopuszczeniem kobiet do święceń kapłańskich i wiele innych temu podobnych herezji.
• Kapłani niemieccy bardzo rzadko odprawiają obrzędy i Msze Święte pogrzebowe, a w większości przypadków pochówku zmarłych dokonuje asystentka pastoralna, albo główny ministrant.
• Świeccy przejmują coraz więcej funkcji kapłańskich, jako asystenci pastoralni.
• Bardzo niewielu ludzi korzysta z sakramentu pokuty, przystępując świętokradzko do Komunii Świętej, a oto cytat, do jakich skrajności i nadużyć dochodzi na porządku dziennym. Pewna szafarka świecka przyznała się, że nie była trzydzieści lat u Spowiedzi Świętej twierdząc, że nie ma jakichkolwiek grzechów i bez skrupułów nadal pełni tę funkcję w Kościele Świętym.
• Kapłani w Niemczech niezwykle mocno zliberalizowali funkcję Spowiedzi Świętej, marginalizując jej znaczenie, czyniąc mało istotnym, nie ważnym detalem, tym samym doprowadzają do zabicia sumienia, wielu wiernych, którzy zatracają zagłuszone sumienie w poczuciu pozornej bezgrzeszności, niemal świętości.
• Są tacy kapłani i biskupi, którzy uważają, że samo to, że są kapłanami i biskupami, zapewnia im Niebo automatycznie. Jest to nieprawda, co udowadnia nam sama nauka i magisterium Kościoła w postaci nauczania wielu świętych i błogosławionych.
Tak wygląda przegląd sytuacji kościoła w Niemczech, lecz to tyczy się też całej Europy Zachodniej i Ameryki. Czy chcemy, aby za 15 - 20 lat tak wyglądał kościół w Polsce? W Niemczech w tym czasie na dobre powróci pogaństwo, albo Niemcy staną się krajem islamskim, co wskazuje napływ ludności tej orientacji, tego wyznania.

JAK RATOWAĆ KOŚCIÓŁ???
Od wielu, wielu lat, Niebo samo idzie nam naprzeciw dając swoje Słowa licznym, przez siebie wybranym duszom. Na podstawie tych Słów, już jest wielu, co podjęło Boże wezwanie i modli się, by ratować nasz Kościół i wiele dusz ludzi umierających, którzy bez ich wstawiennictwa poszliby na wieczne potępienie.
Wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli, do modlitwy i pokuty oraz do wynagrodzenia Bogu za nasze grzechy. Niebo prosi, aby powtarzać ludziom, aby już nie modlili się wyłącznie w swoich intencjach, lecz według intencji Matki Bożej.
Zamawiane liczne Msze Święte i modlitwy wielu w tej intencji już sprawiły, że zaczęła się Wiosna Kościoła. Wiele jeszcze przed nami i dlatego potrzeba wzmóc modlitwy i ofiary do Boga, aby zmiłował się i nie dał diabłu zagarnąć zbyt wielkiej liczby dusz. Bóg daje nam przez liczne swoje narzędzia, wiele wspaniałych środków i sposobów do ratowania Kościoła Świętego i dusz.
Wzywamy wszystkich do organizowania modlitw, Jerycha, adoracji Najświętszego Sakramentu w licznych kościołach. Demony widząc swój rychły koniec, wzmogły ataki na ludzi kościoła. Coraz więcej obserwuje się narastanie opętywania ludzi oraz spraw i zachowań ludzkich, świadczących o nękaniu lub dręczeniu przez demona. Jest wielu ludzi nieradzących sobie ze sobą samym, wpadających w depresje, których inspiracją i źródłem jest demon.
Wszyscy ludzie powinni codziennie odmawiać minimum modlitw na dzień, aby zabezpieczyć się przed licznymi atakami demona. Minimum dzienne to jest codzienna Msza Święta, cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia. Modlitwy te stanowią tarczę dla każdego, kto walczy z demonami i chce mieć większe możliwości działania. Tylko wspólna modlitwa i wspólne staranie uratują wiele dusz od wiecznego potępienia.
Nikt nie może się poddawać, ani załamywać. Każda parafia powinna zorganizować opiekę modlitewną dla swoich kapłanów (np. apostolat Margaretka, nieustający Różaniec).
Na jednego kapłana potrzeba 100 ludzi modlących się za niego codziennie, a już za biskupa potrzeba stałej modlitwy 1000 ludzi. Za nasz Episkopat potrzebna jest modlitwa na stałe, stu pięćdziesięciu tysięcy ludzi.
Wzywamy więc do modlitwy i ofiary, aby ratując biskupów i kapłanów, można było uratować cały Naród. Wzywamy również kapłanów i biskupów do wzięcia udziału w dziele Bożym ratującym kościół.

Potrzeba jak nigdy, zjednoczenia ludzi i kapłanów na modlitwie, póki nie jest jeszcze za późno!!!

MASOŃSKO- LIBERTYŃSKO- MODERNISTYCZNY ATAK NA
Doktora nauk teologicznych, wykładowcę Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie
Ks. dr hab. Piotra Natanka
czyli:
KOMUNIKAT KURII METROPOLITALNEJ W KRAKOWIE
W SPRAWIE DZIAŁALNOŚCI KS. DR. HAB. PIOTRA NATANKA
-szukam-



Od dłuższego czasu (czytaj: zwłaszcza po Rekolekcjach o nawracaniu Żydów i po liście otwartym) do Kurii Metropolitalnej w Krakowie napływają ze strony wiernych (czytaj: bezbożników, masonów, komuchów, liberałów i innych popaprańców duchowo-moralnych) liczne zapytania i wyrazy zaniepokojenia w sprawie kontrowersyjnych (czytaj: Bardzo dobrych Rekolekcji, ukazujących szambo moralne i zdemonizowanie Polski i świata, oraz konsekwencje, jeżeli ludzie się nie nawrócą - Intronizacja Chrystusa Króla) publicznych wypowiedzi ks. dr. hab. Piotra Natanka, kapłana Archidiecezji Krakowskiej. Mając na względzie spoczywający na biskupie diecezjalnym obowiązek (czyt. strach przed prawdą) czuwania nad poprawnością nauczania doktryny chrześcijańskiej, Arcybiskup Metropolita krakowski dekretem z dnia 3 -VII- 2009r. powołał komisję teologiczną (modernistyczno-masońską) z zadaniem dokonania oceny teologicznej treści publicznie głoszonych przez Ks. Piotra Natanka. Komisja przedstawiła negatywną ocenę działalności Księdza stwierdzając błędy teologiczne w głoszonym przezeń przypowiadaniu i prowadzonej działalności.
Ponadto Arcybiskup Metropolita Krakowski zarządził wizytację w prowadzonym przez ks. Piotra Natanka ośrodku ,,Pustelnia Niepokalanów” w Grzechyni k. Makowa Podhalańskiego.
Po zapoznaniu się z przedłożonymi przez oba zespoły sprawozdaniami (czyt. paszkwilami) , Arcybiskup Metropolita Krakowski podjął w stosunku do ks. Piotra Natanka następujące decyzje (czyt. szykany), mając na względzie dobro społeczności wiernych i samego Duchownego: (czytaj: przeciwników Pana Boga i Kościoła)
Zawiesił (czytaj: wywalił z uczelni, by klerykom nie wykładał o szatanie, piekle i masonerii w Kościele - akceptacja zbudowania masońskiej Golgoty Beskidów, oraz swądzie szatana na Watykanie) do odwołania zgodę na prowadzenie pracy naukowej na uczelniach i wydziałach katolickich.
Działalność duszpasterską ks. Piotra Natanka ograniczył do parafii zamieszkania. Poza zwyczajną posługą kapłańską prowadzoną tam pod kierunkiem proboszcza, (zaufanego modernisty) ks. Natanek nie może podejmować posług duszpasterskich w innych miejscach. (areszt domowy?)
Nie zezwolił i nie zezwala ks. Piotrowi Natankowi na publiczne wystąpienia, publikowanie tekstów, rozprowadzenie własnych publikacji (CZYLI KRÓTKO MÓWIĄC BUZIA W KUBEŁ), w tym także nagrań Video (czyt. różnych, bardzo wartościowych Rekolekcji wygłoszonych od 2006r. w ,,niepoprawnych Parafiach „ w całej Polsce) i Audio, oraz udostępnianie ich do rozprowadzania przez inne osoby. Polecił zamknięcie prowadzonych przez ks. Piotra Natanka, lub za jego zgodą przez inne osoby, stron internetowych ze szkodliwymi (prawdziwymi) treściami oraz doprowadzenie do wycofania wszystkich materiałów, które już są udostępnione w Internacie przez wyraźne wycofanie zgody na ich upublicznianie.
Polecił ks. Piotrowi Natankowi udzielić wyjaśnienia i przeprosić (czyt. za prawdę, za założony bank modlitwy, za tysiące Margaretek powołanych w wielu Parafiach itp. Jeżeli to jest zło TO, co jest dobro?) za to, że dotychczasowa jego działalność mogła wyrządzić szkody tak poszczególnym osobom, jak i społeczności wierzących. (czytaj: szkody dla ateistów, masonów wrogów Matki Bożej, Kościoła i Pana Boga, oraz wszelkiej maści zboczeńców, euro entuzjastów i feministek).
Nie zgadza się na prowadzenie jakiejkolwiek działalności duszpasterskiej (szatan musi mieć wolne pole, bo zgodnie z przepowiedniami jego czas się kończy, ALE na końcu to jeszcze sobie pohula z pomocą swoich sług.)
Ksiądz Piotr Natanek w rozmowie z Księdzem Kardynałem zapewnił, że jako wierny syn Kościoła dostosuje się do powyższych decyzji. (Ano na władzę nic nie poradzi ktoś powiedział ładnie, przyjdzie czas, to sama upadnie.)
Kard. Stanisław Dziwisz pozbawił ks. Piotra Natanka misji kanonicznej do nauczania w Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Tak postępowano z wieloma świętymi jak z ojcem Pio. Oni zostali świętymi i kanonizowani czego nie można będzie powiedzieć o prześladowcach. Róbmy swoje i patrzmy jaki będzie koniec kardynała Dziwisza. Pan Bóg jest nierychliwy ale sprawiedliwy.
I każdemu z osobna odda pięknym za nadobne.

Stał się ostatnio bohaterem liberalnej młodzieży i „postępowych komentatorów” (czytaj ciemnogrodu). Teraz, gdy paszkwile na jego temat opublikował tvn24, żywot publiczny księdza dr. hab. Piotra Natanka jest zapewniony. Zawrotną karierę zrobiło w Internecie skryte nagranie kazania księdza Natanka, który ostrzega rodziców przed wieloma aspektami życia dzisiejszej młodzieży: czarnymi ubraniami, dredami, irokezami, metallicą i innymi "zwyczajnymi" atrybutami codzienności. Jego powtarzane "WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE" (w kontekście pojawiania się tych irokezów, dredów, pacyfek itp.) stało się już popularnym powiedzeniem.
Bo wystarczy odpowiednia (tfu) narracja, odpowiedni konktekst wszechwładnych mediów, które potrafią zdeptać każdego.
A gdzie prawo do ludzkiej godności, do równorzędności merytorycznego pojedynku na ubitej ziemi? I niech mi ktoś powie, że dziennikarze TVN nie wybrali się do księdza Piotra Natanka, tylko po to by go wyśmiać i skompromitować, wyciąć z kontekstu i pokazać bezbronnego wobec potęgi szkiełka i pieniądza. Wybrali się do Grzechyni właśnie dlatego, bo sensacje wzbudziło nagranie z jego stanowczego kazania opublikowanego w Internecie. Nie pojechali do niego, by porozmawiać o teologii, jego poglądach na rzeczywistość i na Kościół. Pojechali do niego, by go obrzucić błotem i zrobili to. Ale On się bronił.
Uderzenie pięścią w TVN wydaje się zdrową reakcją. To przecież odruch, raczej normalny.
Ale co Natanek przeszkadza TVN ? Robią sensację, prowokują człowieka we wredny i haniebny sposób. Trzeba być nieprzejednanym wrogiem wszystkiego co polskie, żeby być takim "ubeckim dziennikarzem". I chamski, efekciarski montaż. Po prawdzie, to należało się z glana i tyle. Pięścią to za słabo. Wleźli na prywatny teren, filmowali człowieka bez jego zgody nie zwracając uwagi na jego prawo do wizerunku. Prowokowali. Chamstwo i palikoteria.
Te same metody (ubeckie) TVN stosowane są od lat w stosunku do Radia Maryja. Prowokacja, wtargnięcie na teren prywatny, podsłuchy, ukryte kamery, wyrywanie zdań z kontekstu..itd. Nic nowego.
Normalność jak za komuny wraca do życia.Pogrom TVN programem narodu.
Patryk
Panie Jezu - ktoś powiedzial, ze przekleństwo, ktore wypowiedział ks. Piotr do napastników TVN po którym przejrzeli na oczy - może do niego wrocić?.

Pan Jezus:

      "Dzieci Moje i Ja też mówilem podobnie. On nie ma innej broni. Taki kaplan, który jest Moim kapłanem i trwa w PRAWDZIE zawsze powinien uzywać broni, ktorą mu dałem. On nie nadużywa tej broni lecz tylko w swojej i ludzi obronie. On jest praktycznie sam, bez opieki biskupa a ten, ktory powinien go bronic sam potrzebuje pomocy Ducha Swietego.
      Oj - dzieci, dzieci - trwonicie czas a tym samym chcecie przypodobac sie Mojemu wrogowi. Nie walczcie ze sobą lecz w Imię Moje brońcie ludzi zagubionych. Błogosławcie a nie rozpraszajcie. Tak wam dopomóż Bóg. Amen.

      Jezus Chrystus; Król - królów; Pan - panów. Bóg - Sędzia Sprawiedliwy".


      BŁOGOSŁAWIONY Jan Paweł II i świeccy KATOLICY podważyli stanowisko Świętego Oficjum Najwyższego Sądu Kościelnego.
      Z BOGIEM jest wszystko MOŻLIWE jak zapewnił Jezus Chrystus świętej Faustynie.

      RENZO ALLEGRI
      CUDA OJCA PIO
      -szukam- „Stygmatyzowanego zakonnika poznałem osobiście w roku 1967 i do czasu jego śmierci zetknąłem się z nim dwukrotnie, publikując po każdym z owych spotkało relacje w poczytnym tygodniku włoskim.
      Moje artykuły zyskały przychylność grupy osób świeckich, zwących się „Przyjaciółmi Ojca Pio". Utworzyli oni pod tą nazwą formalne stowarzyszenie, z siedzibą w Genewie. W 1969 roku, czyli w rok po śmierci Stygmatyka, zaproponowali mi współpracę. Usłyszałem od nich wówczas takie oto stwierdzenie: „Ojciec Pio jest świętym. Prości ludzie wierzą w to i do niego kierują swe modlitwy, lecz Ojciec Pio nigdy nie zostanie wyniesiony na ołtarze, gdyż umarł potępiony przez Święte Oficjum. Najwyższy sąd kościelny nigdy nie przyzna się do popełnionego błędu. Trzeba ogłosić artykuły w obronie Ojca Pio śmiało wyjawiając, jak naprawdę toczyły się związane z nim wypadki". Propozycję przyjąłem. Przyjaciele Ojca Pio wprowadzili mnie do jednej z osiemnastowiecznych willi weneckich, gdzie zebrali, uporządkowali i oprawili w woluminy tysiące dokumentów dotyczących stygmatyka. Na studiowaniu tychże materiałów spędziłem długie miesiące, po czym napisałem serię artykułów, które wywołały wówczas ogromną sensację. W owym okresie żadna instancja kościelna nie śmiała wypowiadać się przychylnie o stygmatyzowanym kapucynie, by nie popaść w niełaskę Świętego Oficjum. Życie Ojca Pio wypełnione było w istocie niewytłumaczalnymi faktami. Rozmawiając z przyjaciółmi często powtarzał: „Jestem tajemnicą dla samego siebie". Przez pięćdziesiąt lat nosił na swym ciele stygmaty, świeże, broczące krwią rany, których nie udało się uleczyć żadnemu z badających go różnorakimi metodami lekarzy. Od jego osoby roztaczał się przyjemny zapach, wyczuwalny nawet na odległość tysięcy kilometrów. Poprzez bilokacje dokonywał niewiarygodnych wprost „przemieszczeń" poza własne ciało. Potrafił czytać w myślach innych ludzi, znał szczegóły z życia prywatnego zupełnie obcych mu osób. Rozmawiał z umarłymi. Doznawał wizji istot nadprzyrodzonych, które wyjawiały mu tajemnice oraz mające się dopiero wydarzyć fakty. Dokonywał cudownych uzdrowień. Wielu zatwardziałych ateistów za jego sprawą nagle nawracało się. Toczył bezustannie zażarte boje z nieczystymi mocami. Wokół jego osoby dokonywały się nieustannie rzeczy tak niezwykłe, iż uznano je za absolutnie niemożliwe, a zatem i niegodne uwagi. Ziemskie życie Ojca Pio było jednym pasmem kłopotów oraz fizycznych i duchowych cierpień. Posądzony o oszustwa i mistyfikację, zwalczany przez swych zakonnych współbraci, podejrzewany przez Kościół, upokarzany u kresu życia. Skończony, godny politowania człowiek. Jego wędrówka ziemska przypominała historię Chrystusa, którego skazano na śmierć krzyżową, jako złoczyńcę. Po śmierci Ojca Pio przyszedł jednakże czas na ujawnienie prawdy. Ojciec Pio nie był ani oszustem, ani mistyfikatorem. Był po prostu zniesławiany. Z bezgraniczną cierpliwością, z wielką pokorą i z niezłomną wiarą przyjmował oskarżenia, przykrości i upokorzenia. Zachował się po bohatersku, dlatego też Kościół postanowił wynieść go na ołtarze. W 1960 roku, kiedy miał już 73 lata, a zatem zbliżał się do kresu swego życia, nie oszczędzono mu jeszcze jednej, okropnej porcji cierpień i upokorzeń. Oskarżono go o bardzo ciężkie przewinienia, a oskarżenia te doszły do samego papieża Jana XXIII. Ojciec święty czuł się w obowiązku wysłać do San Giovanni Rotondo specjalnego inspektora, który przeprowadził wówczas w tej sprawie urzędowe dochodzenie. O jakie przewinienia chodziło? Ojca Pio oskarżono tym razem, że jest nieprzyzwoitym, sprośnym starcem. Obwiniono go, że dwa razy w tygodniu ma stosunki seksualne z kobietami. Stary stygmatyzowany kapłan poddany został przesłuchaniom. Musiał odpowiadać na nie kończące się, drobiazgowe pytania, bronić się wiedząc, iż podejrzenia te doszły nie tylko do jego zakonnych przełożonych, lecz nawet do samego papieża. Były to zbyt poważne podejrzenia, skoro Ojciec święty zdecydował się na specjalne śledztwo.
      Stary Ojciec Pio płakał z bólu, lecz znosił wszystko w wierze, podobnie jak ongiś cierpliwy Hiob, podobnie jak wielu wielkich świętych.


      *********************

      Nie do wiary. Wszystko co najbardziej święte jakże nieludzko niszczone jest rękami osób konsekrowanych Bogu przyjmujących co dzień Świętokradzko Komunię Świętą. Nawet po kanonizacji oszczerstwa i kłamstwa w stosunku do ojca Pio do dzisiaj nie zostały przez NAJWYŻSZE osobistości kościelne odwołane(Nie stać ich na odwołanie i zadośćuczynienie po śmierci ojca Pio.Kim oni są i jakim prawem pouczają owce sami nie stosując dekalogu w swoim życiu.). Aż się wierzyć nie chce i przypomina się polskie przysłowie „Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą”;” przebrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni”. Jak w takim klimacie może się rozwijać świętość jest ogromną tajemnicą Bożą.
      I gdyby nie determinacja ludzi świeckich i determinacja polskiego papieża BŁOGOSŁAWIONEGO Jana Pawła II , którzy odważyli się podważyć stanowisko Świętego Oficjum Najwyższego Sądu Kościelnego nigdy do kanonizacji tego świętego człowieka by nie doszło. CZYMŻE WIĘC SĄ RÓWNIEŻ WYROKI KOŚCIELNE NIE MAJĄCE UMOCOWANIA W FAKTACH I DOWODACH A JEDYNIE W PAMÓWIENIACH I PASZKWILACH???.
      Mamy przykład, że upór i determinacja w słusznej boskiej sprawie zawsze zwycięży.
      Jak czują się przeciwnicy, którzy szkalowali i zniesławiali ojca Pio? On został po śmierci uczczony i wywyższony czego nie będzie można powiedzieć o jego prześladowcach. Jak będą się czuli prześladowcy kościelni polscy, którzy szkalują dobre imię Jezusa Chrystusa odmawiając mu królowania nad jego własnością okupioną krwią męczeńską drwiąc, że „Jego królowanie nie jest z tego świata (episkopat polski)”.
      Mamy DOBRY przykład polskiego papieża i ludzi świeckich obrońców przed zniesławieniem ojca Pio. Im się udało obronić dobre imię świętego to i nam się uda INTRONIZOWAĆ UROCZYŚCIE JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POSKI. W górę serca i do dzieła. Tak nam dopomóż BÓG. AMEN.
      Wspomóż nas Najświętsza Maryjo Panno! Wspomóż nas w przeciwnościach intronizacji Twojego najukochańszego syna i BOGA Jezusa Chrystusa.

      Ten sam "kościół" czytaj sanhedryn do którego należy obecny Episkopat dalej niszczy Bożych Kapłanów. Kapłani tego anty-Jezusowego kościoła ZDRADZILI Jezusa Chrystusa ich ODKUPICIELA, KRÓLA i BOGA i ogłosili GO ZNIEWAŻAJĄC swoim SŁUGĄ - gojem!!!Znieważyli ludzi wierzących wyznania rzymskokatolickiego na całym świecie. Bogobojni kapłani są dla episkopatu żydowskiego a z nazwy polskiego wyrzutem sumienia bo przypominają im o zdradzie JEZUSA CHRYSTUSA, ich ODKUPICIELA, ich BOGA. Nie mają nawet odwagi bo TCHÓRZE podpisać się IMIENNIE pod paszkwilami wychodzącymi z kurii bo potem w razie oczyszczenia z zarzutów narażą się na gniew ludu bożego I NIE WYPRĄ SIĘ JUŻ i już nie mogą powiedzieć "to nie ja" - czyli odpowiedzialność zbiorowa czyli żadna jak w komunie.....gdzie decydowało Plenum PZ....- Bóg odda wszystkim biskupom świętokradcom JEGO WŁASNOŚCI na co sobie zasłużyli.W dniu ich SĄDU BOŻEGO rozpacz ich będzie WIECZNA. Sami doskonale wiedzą jakie wybrali sobie miejsce żywota wiecznego i czego mogą oczekiwać!

      RYCERZE JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI

      >> KLIKNIJ << Cuda Ojca Pio


      9 maj 2011 r. św. Stanisława - patrona Polski
      EWANGELIA J 10,11-16

      Jezus powiedział do faryzeuszów: .

      Pan Jezus jest dobrym pasterzem, chroni przed niebezpieczeństwem, dba o pokarm, zapewnia wszystko - co potrzebne jest do życia.Przecież śpiewamy: PAN JEST MOIM PASTERZEM - NICZEGO MI NIE BRAKNIE". Czy nie zapomniałem, że Pan jest moim Pasterzem? Czy naprawdę potrafię Mu ufać i na Nim polegać? Pan mnie kocha, chce dawać w "obfitości", tylko czy moje serce jest otwarte przed Nim? W chwilach smutku, przygnębienia i depresji będę powtarzać:PAN JEST MOIM PASTERZEM"

      CZY Z OBECNYCH PASTERZY KTOŚ JEST GOTOWY ODDAĆ ŻYCIE ZA OWCE?

      CZY Z OBECNYCH PASTERZY KTOŚ WYSTĄPIŁ W OBRONIE KRZYŻA, GDY POLECIŁA USUWAĆ JE Z ULIC WARSZAWY - PANI PREZYDENT WARSZAWY?

      28 maja 2011 r. - TRZYDZIESTA ROCZNICA ŚMIERCI KARDYNAŁA STEFANA WYSZYŃSKIEGO

      ****************************************
      30 maja 2011 r. EWANGELIA J 15,26-16,4a

        Jezus powiedział do swoich uczniów: < Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem , abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali aniu Ojca, ani Mnie.(...)



      Planuję utworzenie galerii zdjęć z intronizacji owiec w Grunwaldzie w dniu 15 lipca 2010r.Jeśli ktoś posiada to oczekuję na nadesłanie. MK.