Dzienniczek - luty 2013 r.



JEZUS CHRYSTUS JEST KRÓLEM POLSKI!!!
                                                                                                             



""Z OWOCÓW ICH POZNACIE JE""

BP VIDA ELMER





Szukanie popularności jest niebezpieczną rzeczą dla duszy ludzkiej. Zwykle prowadzi ona do religijnego błędu. Dlatego św. Paweł Apostoł mówił:
"Jeślibym się jeszcze ludziom podobał, nie byłbym sługą Chrystusowym" (Gal. 1, 10).
Przy poszukiwaniu prawdy Bożej większość głosów nie jest kryterium rozstrzygającym czy dane twierdzenie jest prawdziwe czy też fałszywe. Istnieją dwa kryteria, których nie wolno odrzucać. Pierwszym jest ŚWIĘTA TRADYCJA Kościoła; a drugim specjalna rada Naszego Pana Jezusa Chrystusa, który powiedział:
"Z owoców ich poznacie je" (Mt. 7, 16).
Co do TRADYCJI: wszelka doktryna wyrastająca organicznie ze Świętej Tradycji jest prawdziwa; każdy wniosek, którego nie można pogodzić z Tradycją jest fałszywy.

Jest on błędem, jest herezją, nawet jeżeli zagłosowałoby za nim 3000 zdezorientowanych biskupów.

Drugie kryterium mówi:
Tak jak rozpoznajesz drzewo po jego owocach, tak samo możesz rozpoznać doktrynalny błąd po jego złych skutkach. W naszej posoborowej erze mamy całe mnóstwo złych skutków.
Jan XXIII powiedział nam, że jednym z celów Drugiego Soboru Watykańskiego miało być pozyskanie z powrotem "braci odłączonych", tj. różnych chrześcijan niekatolickich wyznań.

Gdyby Vaticanum II był dobrym drzewem, inspirowanym przez Ducha Świętego, co głosił "papież", to na pewno przyniósłby dobre rezultaty dla Kościoła i dla nieśmiertelnych dusz.
- Jaki był wynik?
Po około dwudziestu latach wysiłków i eksperymentów z nowościami, nie zyskaliśmy żadnej pojedynczej protestanckiej grupy; ale katolicki Kościół utracił połowę uczęszczających do kościoła ludzi, stracił 15000 kapłanów, 100000 zakonnic, niezliczone szkoły, klasztory, kościelne budynki; i co jest najważniejsze i najbardziej godne ubolewania: posoborowy kościół utracił czystość doktryny, i utracił prawdziwą Ofiarę Mszy Świętej, która zawsze była sercem Kościoła, najważniejszym środkiem zbawienia.


Nikt nie powinien oczekiwać ode mnie abym uwierzył, że to wszystko dokonało się pod natchnieniem Ducha Świętego.
Prawda jest taka, że wszystko to było manipulacją szatana, lub jego Antychrysta, który w naszych czasach uzyskał swobodę spenetrowania winnicy Pana - po tym jak święta Ofiara Mszy Świętej została usunięta z Kościoła, a przez to nie ostała się żadna duchowa siła zdolna do powstrzymania szatana.

Jednym ze znaczących braków książki ks. Wincentego Miceli pt. The Antichrist był brak zrozumienia, że Kościół który w praktyce wyjął spod prawa Ofiarę Mszy Świętej, zamieniając ją na "zgromadzenie Ludu Bożego" nie może być prawdziwym Kościołem. To jest anty-Kościół, Kościół Antychrysta.
Jeżeli masz oczy do patrzenia, możesz spostrzec, że w następstwie Vaticanum II wszystkie doktrynalne i moralne zabezpieczenia Kościelnego nauczania zostały odrzucone, i w konsekwencji zanikł respekt dla świętości oraz świętych rzeczy, a bezprzykładna powódź ignorancji i niemoralności zalała uprzednio religijną społeczność Kościoła.

Zdanie sobie sprawy z tej sytuacji jest wystarczającym powodem do podejrzenia, że wkroczyliśmy już w czasy Antychrysta, i że szybko zbliżają się ostateczne wydarzenia dramatu ludzkości.
Bp Vida Elmer
Z j. angielskiego tł. Mirosław Salawa
Fragment broszury pt. The Smoke of the Antichrist (Dym Antychrysta) wydanej po raz pierwszy w 1983 (ostatnie wyd. z 1989 r. - zob. z tejże broszury: Zasadzki Antychrysta; Kult człowieka...; Cristeros, duch Vaticanum II i arcybiskup Lefebvre; Węzeł gordyjski). (Notę o Autorze zaczerpnięto ze wspomnianej broszury).







EMINENCJE EPISKOPATU POLSKI.


DRODZY BRACIA PAULINI NA JASNEJ GÓRZE





DRODZY BRACIA PAULINI NA JASNEJ GÓRZE, MY NIE ŻĄDAMY OD WAS INTRONIZACJI CHRYSTUSA KRÓLA.

MY BARDZO PROSIMY WAS, ABYŚCIE WYSTAWILI PIĘKNY OBRAZ
PANA JEZUSA - KRÓLA, NA WIDOK PUBLICZNY DLA
WIERNYCH, ABY MOGLI GO UWIELBIAĆ I UPRASZAĆ ŁASKI.

PRZYPOMINAMY - JEST TO DROGOCENNY DAR OD POLONII
Z DROGOCENNĄ ZŁOTĄ KORONĄ, BERŁEM I PIERŚCIENIEM.

JEGO TRON CZEKA U BOKU MATKI, TAM GDZIE ROZPOSTARŁA SWÓJ PŁASZCZ NAD POLSKĄ I WAMI.




Oświadczenie papieża Benedykta XVI.





Papież Benedykt XVI-2007 r.Watykan


NAJDROŻSI BRACIA,
zawezwałem was na ten Konsystorz nie tylko z powodu trzech kanonizacji, ale także, aby zakomunikować wam decyzję o wielkiej wadze dla życia Kościoła.
Rozważywszy po wielokroć rzecz w sumieniu przed Bogiem, zyskałem pewność, że z powodu podeszłego wieku moje siły nie są już wystarczające, aby w sposób należyty sprawować posługę Piotrową.
Jestem w pełni świadom, że ta posługa, w jej duchowej istocie powinna być spełniana nie tylko przez czyny i słowa, ale w nie mniejszym stopniu także przez cierpienie i modlitwę.
Tym niemniej, aby kierować łodzią św. Piotra i głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie, podlegającym szybkim przemianom i wzburzanym przez kwestie o wielkim znaczeniu dla życia wiary, niezbędna jest siła zarówno ciała, jak i ducha, która w ostatnich miesiącach osłabła we mnie na tyle, że muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi.
Dlatego, w pełni świadom powagi tego aktu, z pełną wolnością, oświadczam, że rezygnuję z posługi Biskupa Rzymu, Następcy Piotra, powierzonej mi przez Kardynałów 19 kwietnia 2005 roku, tak, że od 28 lutego 2013 roku, od godziny 20.00, rzymska stolica, Stolica św. Piotra, będzie zwolniona (sede vacante) i będzie konieczne, aby ci, którzy do tego posiadają kompetencje, zwołali Konklawe dla wyboru nowego Papieża.

Najdrożsi Bracia, dziękuję wam ze szczerego serca za całą miłość i pracę, przez którą nieśliście ze mną ciężar mojej posługi, i proszę o wybaczenie wszelkich moich niedoskonałości. Teraz zawierzamy Kościół święty opiece Najwyższego Pasterza, naszego Pana Jezusa Chrystusa, i błagamy Jego najświętszą Matkę Maryję, aby wspomagała swoją matczyną dobrocią Ojców Kardynałów w wyborze nowego Papieża.
Jeśli o mnie chodzi, również w przyszłości będę chciał służyć całym sercem, całym oddanym modlitwie życiem, świętemu Kościołowi Bożemu.


Dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Angelo Sodano powiedział, że ta decyzja jest jak "grom z jasnego nieba".


Serce papieża Benedykta XVI już nie wytrzymało i pękło.
Apostazja jego najbliższych dygnitarzy watykańskich okazała się dla niego nie do zniesienia.Faktycznie musiał być bardzo chory lub był przymuszony aby nosić na krzyżu spożytego baranka paschalnego przez Żydów zamiast Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego.Były różne herezje watykańskie ale czegoś podobnego w historii Kościoła jeszcze nie było!!! "Aby kierować łodzią św. Piotra i głosić Ewangelię w dzisiejszym świecie niezbędna jest siła zarówno ciała, jak i ducha, która w ostatnich miesiącach osłabła we mnie na tyle, że muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi".Dobrze, że papież miał świadomość i odwagę się przyznać. Jesteśmy pełni szacunku i uznania dla niego.





Papież Benedykt XVI - 2010 r. Watykan.


Krytykowany za obronę wiary przodków i Ojców Kościoła Świętego czego wyznacznikiem była Wieczysta Msza Trydencka , Msza Wszystkich Świętych przez nieomal 2000 lat, nie był już w stanie unieść ciężaru odpowiedzialności za Kościół Święty.
Jan Paweł II upatrywał pomocy i miał nadzieję, że to młodzież katolicka uratuje Kościół. Ale zostali oni zwiedzeni przez sekty prowadzone przez ich pasterzy - wilków w owczych skórach w kościołach katolickich.
NOWA EWANGELIZACJA NIC NIE MA WSPÓLNEGO Z BOGIEM PRAWDZIWYM.
Byliśmy świadkami jak Benedykt XVI był oszukiwany i faktycznie odsunięty od władzy papieskiej.
Wie On dokładnie, że nastał czas prześladowania wyznawców Jezusa jak to miało miejsce za czasów Imperium Rzymskiego w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ale tym razem przez Kościół. Kościół Chrystusowy działał tylko w katakumbach, gdzie odprawiano Msze Święte ukradkiem i w tajemnicy tylko nocą. Z chrześcijanami obchodzono się jak z mięsem. Krajano ich oraz smażono ich żywcem. Wymyślano najokrutniejsze tortury aby ich zastraszyć.Na próżno.Nadchodzi czas, że każdy katolik musi dać świadectwo swojej wiary za cenę własnego życia. Oddajmy jednak należną cześć papieżowi. Przecież to już jest bardzo zaawansowany wiekiem staruszek ale potrafił dzielnie stawiać opór przeniewiercom i w końcu pozostawił im bożemu losowi!.Jak sam mówi siły były nierówne bo miał nieomal wszystkich watykanistów przeciwko sobie.Módlmy się za jego piotrową posługę. Pan Bóg jeszcze nie przywołał go do siebie.



ANTYKOŚCIÓL W NATARCIU.

Oto prawdziwe oblicze biskupów. WIECZYSTA MSZA ŚWIĘTA TRYDENCKA ważna do końca świata jest solą w oku dla przeniewierców i przebierańców w szatach duchownych.

Zakaz korzystania z kościołów dla FSSPX.

Jak donosi gazeta „La Stampa”( 8.02.2013 ), biskup Lozanny Charles Morerod podpisał dekret, na mocy którego księża z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X nie będą mogli już odprawiać nabożeństw ani Mszy Świętych w miejscowych katolickich kościołach i kaplicach.
Morerod jest dominikaninem. Przed nominacją na biskupa Lozanny, Fryburga i Genewy należał do Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei” i uczestniczył w delegacjach Watykanu prowadzących rozmowy z lefebrystami. Po publikacji dekretu diecezja wyjaśniła gazecie, że z punktu widzenia Kościoła katolickiego księża z FSSPX są suspendowani a divinis i nie wolno im pełnić funkcji w ramach urzędu kapłańskiego. Dlatego biskup zabronił im korzystania z kościołów i kaplic na terenie swojej diecezji.
Dekret reguluje też kwestię oddawania świątyń do dyspozycji wyznań niekatolickich - niechrześcijanom w ogóle nie wolno ich udostępniać, natomiast, jeżeli wymagają tego względy duszpasterskie, chrześcijanom, w tym reformowanym, luteranom, anglikanom i prawosławnym jak najbardziej tak.

http://www.fronda.pl/a/zakaz-korzystania-z-kosciolow-dla-fsspx,26037.html


Radio Watykańskie 2013-02-09

Papież do kleryków:

CHRZEŚCIJANIE MNIEJSZOŚCIĄ,

ALE SILNI WIARĄ GOTOWI NA MĘCZEŃSTWO




„Nikt nie może być chrześcijaninem bez naśladowania Krzyża, bez przyjęcia męczeństwa”. W ten sposób Benedykt XVI przypomniał prześladowania wyznawców Chrystusa na świecie podczas wczorajszego spotkania z klerykami rzymskiego seminarium duchownego. W rozważaniu lectio divina Papież nawiązał do czytania z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła. Nazwał go „pierwszą encykliką” pisaną przez świadka Mesjasza, świadomego, że może za to ponieść śmierć.
Ta świadomość powinna towarzyszyć także nam, skoro wiemy, że chrześcijanie są najbardziej dziś prześladowaną grupą na świecie, co czyni ich niejako obcą mniejszością.
„Prośmy Pana, aby pomógł nam przyjąć tę misję życia w rozproszeniu, w pewnym sensie jako mniejszość, życia niczym obcy, a jednak odpowiedzialni za innych, wspierając dobro na tym naszym świecie” - mówił Ojciec Święty.
W tej perspektywie Papież ostrzegł przed fałszywym pesymizmem piewców schyłku chrześcijaństwa. Zachęcił natomiast seminarzystów do zdrowego realizmu:
„Istnieją również upadki, poważne i groźne, i musimy realistycznie uznać, że tak być nie może. Ale musimy także być pewni, że tam, gdzie Kościół tu i tam umiera z powodu ludzkich grzechów i niewiary, to jednocześnie odradza się na nowo. Przyszłość należy do Boga: to jest wielka pewność naszego życia, prawdziwy wielki optymizm, którego doznajemy.
Kościół jest Bożym drzewem, które żyje na wieki i niesie w sobie wieczność”.

Dopisek.
Potrzeba morze krwi męczeńskiej także z osób obleczonych w purpury i szkarłaty aby Współczesny Kościół Święty się odrodził.
Jakże niewielu przyjmuje taką opcję w swoich planach życiowych uważająć, że Bóg sam uczyni cud i uratuje swój Kościół. Nic bardziej błędnego.„Bramy piekielne go nie przemogą!”(Kościoła) ale ile jak na wojnie zginie śmiercią męczeńską niewinnych męczenników w tym niewinnych dzieci.Zacznijmy myśleć i działać rozumnie a nie żyć mrzonkami jak dzieci.


Panie Jezu - Twój wierny lud Boży pyta: DLACZEGO PAPIEŻ BENEDYKT XVI ABDYKOWAŁ?


Pan Jezus:
" Wy nie martwice się o niego.
On jest pod opieką patrona swego.
Benedykt jest jego prowadzącym
i ze Mną wszystko uzgadniającym.

Najważniejszy błąd, który zrobili wszyscy papieże,
że nie uczynili Mnie KRÓLEM, a to jest ważne PRZYMIERZE.
Czy Ja muszę o wszystkim przypominać?
Dlatego w Watykanie panuje "zło" jak widać.

Jezus Chrystus Bóg, Zbawiciel, KRÓL poszczególnych państw
powinien królować i nie byłoby "masońskich gniazd".
Watykan jako wzór "świętości" winien być ŚWIĘTY,
ale bez KRÓLA jest "masońskim sposobem wzięty".

Wy nie wiecie, kto przyjaciel a kto wróg w Watykanie
- tak bardzo się wymieszało, że nikt nie odgadnie.
Sami widzicie, że na Krzyżu Mnie zostawili
i przez dwadzieścia wieków nie było ani jednej chwili
abym mógł królować oficjalnie, jak prawdziwy ziemski król
i to jest Mój i całego Nieba największy i nieogarniony BÓL.

I co z tego, że papież Pius XI kazał namalować Mój obraz?
Dalej Mnie nikt nie zna jako króla, a to dla Mnie jest jako "potwarz".
Już mówiłem na ten temat bardzo dużo
a w Watykanie dalej jest cisza, jakby "przed burzą".

Owszem, była w Watykanie burza z błyskawicami,
bo papież chciał Mnie uczynić KRÓLEM, ale zetknął się z Moimi wrogami.

Papież wie, że tylko CHRYSTUS KRÓL uratuje ten świat
ale wrogów pełno mamy w Watykanie a każdy z nich nie jest nic wart.

Dlatego Benedykt XVI nie mógł już tego kłamstwa znieść.
Miał postawione warunki w których "musiałby" coś zjeść.
On nadal chce Mnie wielbić jako KRÓLA WSZECHŚWIATA
i chciałby, aby na świecie szanował brat brata.

A teraz Moi wrogowie pozbyli się świętego papieża,
no i zobaczymy do jakiej przyszłości ten świat zmierza?
Niestety, nie będzie dobrze na świecie -
to już z Apokalipsy i z innych Objawień wiecie.

Szykujcie się i przygotowujcie do Mojej wizyty
podczas której ten grzeszny świat będzie z grzechów obmyty.
Cierpienie będzie wam dane,
aby dusze wasze nie były zbrukane
grzechami waszymi i waszych rodzin
daję wam czas i nie liczę jeszcze godzin.

Wy katolicy wierni Mnie - KRÓLOWI WSZECHŚWIATA
wsłuchujcie się w Mój głos, bo od tego lata -
kto chce być zbawiony musi być skruszony.
Wielu ludzi nie jest świadomych,
że źle czyni i dlatego wielu jest zagubionych.

Niekiedy mają złych pasterzy w parafiach swoich.
Dużo módlcie się sercem i w intencjach Moich.
Dziękujcie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu,
że nie zabili waszego papieża, a chętnych było wielu.

To teraz już oficjalnie wiecie,
jak dużo jest naszych wrogów na świecie.
Bóg jest MIŁOŚCIĄ i nigdy nie chce waszej śmierci,
bo On was kocha i przed waszymi drogami życiowymi świeci
Bożym światłem a Duch Święty was opromienia.
Niestety, ale to wasz grzech wszystko na złe przemienia.

Dziękujcie Bogu za dotychczasowe życie
i o królowanie Moje módlcie się oficjalnie i skrycie.
Bo póki jeszcze żyjecie, wszystko może się zdarzyć
i pragnijcie, aby o Moim królowaniu wszyscy chcieli marzyć.

Marzenia często się spełniają z Bożą pomocą
bo wasza WIARA w Boga Trój-Jedynego jest waszą mocą.
Tak, tak - Moi drodzy parafianie
walczcie o Króla, bo całe Niebo czeka na Jego ukoronowanie.

Ja nigdy nie chciałem korony cierniowej,
ani przeżywać bólu w temperaturze ogniowej.
Dlatego i wam nie życzę przeżywania tego.
Powracajcie do konfesjonałów i do Jezusa żywego.

Cokolwiek się stanie teraz na świecie
jest waszym współdziałaniem i od tego nie uciekniecie.
Jesteście i będziecie uczestnikami Apokalipsy
a gdy nie będę oficjalnie KRÓLEM, zginiecie prawie wszyscy.

Proszę i ostrzegam przed sprawiedliwością,
bo czymże wasze życie na ziemi winno być - tylko MIŁOŚCIĄ.
Patrzcie na Świętych w Niebie,
oni wiedzą, że jesteście w potrzebie.

Oświadczam wszystkim: kto nie wierzy, że jestem KRÓLEM
to lucyfer okryje go wiecznym bólem.
Kto nie chce uznać Mnie - Boga na ziemi za KRÓLA
i po śmierci też Mnie nie ujrzy, a lista takich jest już długa.

Opamiętajcie się ludzie, bo dla was zszedłem na ziemię
i pozwoliłem się zabić okrutną śmiercią, aby to ludzkie plemię
mogło być po śmierci z nami w wieczności
i przebywać z MIŁOŚCIĄ w wiecznej miłości.

Dużo ludzi modli się i dlatego Mój Ojciec odwleka
i z wkroczeniem z nieszczęściami na ziemię zwleka.
No, ale cóż Moi anty-apostołowie poczęli od stolicy Piotrowej
i nigdy nie zdjęli ze Mnie korony cierniowej.

Mój Ojciec już wiele razy mówił" dość waszej pychy"
ale jeszcze czeka, aż stworzenie zlituje się nad Zbawicielem i uniży.
Dalej, ach....dalej czeka......
i z karaniem ziemi zwleka.......
Wasz Jezus Chrystus - Zbawiciel i Król królów".




Matka Boża:
"Ja wiele razy wam przypominałam.
Prosiłam was, błagałam i nawet płakałam,
bo znam wasze cierpienie i ból
które będą, gdy nie będzie rządził na ziemi CHRYSTUS KRÓL.
Wasza Matka".

***KLIKNIJ***Ataki na papieża Benedykta XVI.

***KLIKNIJ***Abp LEFEBRE-Kościół przesiąknięty modernizmem.

***KLIKNIJ***ks. Czepułkowski.Antykościół w natarciu.

***KLIKNIJ***Infiltracja żydomasońska w Kościele Rzymskim.



NIEZBADANE SĄ PLANY I ZAMIERZENIA BOSKIE.





33 O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!
34 Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą?
35 Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę?*
36 Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen. (List do Rzymian11; )

4 Któż by się nie bał, o Panie, i Twego imienia nie uczcił? Bo Ty sam jesteś Święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą, bo ujawniły się słuszne Twoje wyroki». (Apokalipsa św. Jana 15).

25 Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi.
26 Jeśli szatan wyrzuca szatana, to sam ze sobą jest skłócony, jakże się więc ostoi jego królestwo?
27 I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami.
28 Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże.
29 Albo jak może ktoś wejść do domu mocarza, i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże? I dopiero wtedy dom Jego ograbi.
30 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.


26 JEŚLI SZATAN WYRZUCA SZATANA, TO SAM ZE SOBĄ JEST SKŁÓCONY, JAKŻE SIĘ WIĘC OSTOI JEGO KRÓLESTWO?

Te słowa Jezusowe wypowiedziane w dramatycznej chwili, w której już Jezusowi zabrakło ludzkiej argumentacji wobec niewiary swoich rodaków można z całą pewnością odnieść do dzienniczka siostry Mieczysławy.

Tak się złożyło, że choroba wyeliminowała mi dostęp do Internetu na kilka miesięcy i nie miałem możności z jego korzystania. Teraz czytam i widzę jak całe legiony szatanów rękami zwiedzonych ludzi starają się całkowicie zniszczyć dzienniczek siostry Mieczysławy. Jaki cel miałyby legiony rodem z piekła aby niszczyć swoje dzieło gdyby było szatańskie? Gdyby to było jego dzieło to Szatan zostawił by dzienniczek Mieczysławy z wielką radością w spokoju. A jest inaczej.


Te szatańskie ataki są potwierdzeniem i bezspornym dowodem, że dzienniczek Mieczysławy jest jednak dziełem Bożym. Każde dzieło Boże było prześladowane przez ludzi zwłaszcza w sutannach obleczonych w purpury i szkarłaty oraz samego Belzebuba. Swoich szatan się nie czepia i wiodą oni życie w spokoju szatańskim tj. w uśpieniu i samouwielbieniu.

Ale też te ataki na Mieczysławę są z całą pewnością dopuszczeniem Bożym. Bóg ma w tym swoje plany i zamysły które dopiero teraz zostały odsłonięte.

Poprzez ataki dzienniczka w niezliczonych domenach polskich i zagranicznych Bóg dopuścił , że jego dzienniczek pisany przez jego sekretarkę Mieczysławę stał się znany na całym świecie i tłumaczony nieomal wszędzie. Orędzia Jezusa Chrystusa Króla dotarły już do Watykanu i przebiły się już do uszu ojca świętego Benedykta XVI. Znane są również całemu Episkopatowi Polskiemu oraz Polonii na całym świecie.

Tym sposobem wiedza o istnieniu dzienniczka sekretarki Jezusowej w osobie Mieczysławy dociera do uczonych i intektualistów na całym świecie .
Człowiek współczesny jest dociekliwy i na pewno przed wydaniem swojej osobistej opinii zechce zapoznać się z dzienniczkiem której autorem jest sam Jezus Chrystus!
Nie będę bronił dzienniczka Mieczysławy bo cnota i prawda sama się obroni.
Chcę tylko zwrócić uwagę na niedopuszczalne manipulacje i oszczerstwa.


A oto fragment pomówienia:
Wpisał: ks. Tadeusz Kiersztyn
14.04.2012.

„Prawda o działalności pani M. Kordas obnaża się dopiero w jej praktykach związanych z zadawaniem pytań i otrzymywaniem od­powiedzi od "Pana Jezusa". By zrozumieć zło tego rodzaju praktyk, przytoczymy Dekret Kongregacji Świętego Oficjum Kościoła katolic­kiego z 30 IV 1898 r. i z 24 IV 1917 r.: Jeśli jakieś duchy udzielają odpowiedzi na różne pytania, mogą to być jedynie złe duchy, które godzą się wchodzić w łączność z ludźmi tylko dlatego, aby im szkodzić i pobudzać do złego, to też Kościół absolutnie zabronił brania jakie­gokolwiek udziału w seansach spirytystycznych.”

Dziwi, że takie słowa padły z ust śp ks. Tadeusza Kiersztyna. Jest to kłamstwo na zamówienie. Jak można rozmowy z Jezusem w Kościele Świętym rzymskokatolickim konsekrowanym po przyjęciu Komunii Świętej nazywać seansami spirytystycznymi. Czyżby autor tego kłamstwa nie wiedział co to są seanse spirytystyczne?. I jaki cel służył pasterzowi swojej trzody aby coś tak potwornego wmawiać swoim owcom!. Żyjemy w czasach zupełnego pomieszania pojęć i zmysłów.


49 Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go!» I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». 50 On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. 51 A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił?» Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni*, żebym przejrzał». 52 Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.
Za Jezusem lub przeciw Niemu
49 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął 50 Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. 51 * Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. 52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

Znaki czasu
54 Mówił także do tłumów: «Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: "Deszcze idzie". I tak bywa. 55 A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: "Będzie upał". I bywa. 56 Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? 57 I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne?

Prawdziwi krewni Jezusa*
46 Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia* stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. 47 Ktoś rzekł do Niego: «Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą». 48 Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» 49 I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. 50 Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką»*.

1 Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz.
2 Wiemy zaś, że sąd Boży według prawdy dosięga tych, którzy się dopuszczają takich czynów.
3 Czy myślisz, człowiecze, co osądzasz tych, którzy się dopuszczają takich czynów, a sam czynisz to samo, że ty unikniesz potępienia Bożego?
4 A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia?
5 Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga,
6 który odda każdemu według uczynków jego*:
7 tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne;
8 tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości - gniew i oburzenie.
9 Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka.
10 Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka.
11 Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.

Teofil


PS.
Bardzo ubolewam nad nagłym odejściem z tego świata śp. ks. Tadeusza Kiersztyna. Modlę się za spokój jego duszy. Darzyłam go wielkim szacunkiem i żałuję, że przed opublikowaniem pierwszej części pomówień pod moim adresem nie poprosił mnie o wyjaśnienie bulwersujących go faktów oraz nie nadesłał rękopisu abym się do niego ustosunkowała. Nie dostałam też od niego żadnego emaila, więc to kłamstwo, że pisał do mnie i jakoby mnie upominał!.
Od takiej osobistości duchownej można byłoby oczekiwać szacunku w stosunku do wiekowej już kobiety i elementarnego wychowania. Dowiedział by się kto za mnie kasował rozmowy Jezusowe i wiele innych nieprawdziwych zamieszczonych przez niego pomówień na temat mojej osoby. Wszystkie krzywdy z serca mu wybaczyłam.

Był on dla mnie wzorem i przykładem do naśladowania. Jego bezgraniczna i bezinteresowna miłość do Jezusa Chrystusa Króla wywarła na mnie nieopisane wrażenie. Nie spodziewałam się przez księdza takiego potraktowania.
Pan Jezus wyjaśnił mi dlaczego misja życiowa śp. księdza Tadeusza Kiersztyna

„JEZUS CHRYSTUS KRÓL - KORONOWANYM PRZEZ NARÓD I EPISKOPAT KRÓLEM POLSKI !”

została tak nagle przerwana pomimo, że Pan Jezus docenił i zaliczył jego wysiłki oraz poniesione trudy ludzkie.
Zakazał mi jednak opublikowania uzasadnienia Jego decyzji w tej sprawie w Internecie. Byłam bardzo przejęta tym co mi Pan Jezus przekazał bo śp. księdza Kiersztyna bardzo poważałam i jego los nie jest mi obojętny.
Pan Bóg nie ma względu na osobę. Jest nieskończenie miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy!

Módlmy się za księży i całe duchowieństwo aby wytrwało w wierności ślubom uczynionym Panu Bogu w Trójcy Przenajświętszej. Wiernym do końca tylko Bogu !

Mieczysława Kordas.



Panie Jezu - nigdy nie zrozumiem Twoich arcybiskupów, że mieli odwagę ogłosić Ciebie KRÓLEM WSZECHŚWIATA a jednocześnie zawłaszczając Twoje Królestwo Ziemskie uczyniono z Ciebie sługę do wykonywania ich zachcianek. Wmawiając oraz ogłupiając wiernych głoszą, że taka była i jest Twoja Święta Wola.




Pan Jezus:

"Oj, tak dziecko i Ja też nie rozumiem i całe Niebo ubolewa nad heretyckimi poczynaniami hierarchów kościoła katolickiego.
Teraz całe Niebo płacze, ale w momencie śmierci takiego człowieka płacze jego dusza, lecz jest spóźniony żal, bo nie do naprawienia.
Anioł Stróż zapisuje w książce życia wszystkie uczynki a Sędzia Sprawiedliwy je "przegląda" na 40 - dniowym Sądzie duszy a Jego "waga" jest zawsze sprawiedliwa.

Wasz były prymas Glemp nie był zadowolony ze spotkania, ponieważ "targował się" ze Mną. Tacy wysoko postawieni "urzędnicy" w Moim Kościele są najbardziej zdolni i "pojęci", skoro aż tak wysoko "zaszli". I "oni" są najbardziej winni, bo przez nich dużo osób odeszło od kościoła i przez nich bardzo dużo ludzi grzeszy przeciw Duchowi Świętemu.

Bardzo często nie ma KONSEKRACJI uczynionej pobożnie i prawidłowo i w tej Hostii nie ma Mnie - żywego a tylko SYMBOL , a czy "symbol" i czy BARANEK (dopisek-baranek paschalny spożywany przez Żydów) was zbawia?. Nie ma wtedy żadnych ŁASK Bożych i dlatego jest tak źle w Moim Kościele katolickim.

Upomnij bliźniego i nie patrz, że to jest biskup. Ci duchowni, którzy służą dwom bogom - podlegają grzechowi ciężkiemu i nawet nie czynią PRZEISTOCZENIA prawidłowo, bo w tym czasie demon miesza ich zmysły.
NIE MA ŁASK DLA LUDU i dlatego jest tak dużo działania demonów w rodzinach i na świecie.

"Upomnij brata" - gdyby każdy z was upomniał brata, siostrę i bliźniego a ten upominany rozważyłby chociaż to upomnienie, to nie byłoby panowania demonów aż w takiej sile.

Każdy z was powinien odmawiać z wiarą i skupieniem Koronkę do "Płomienia Miłości Serca Maryi" w intencji: "O świętość Bożą dla wszystkich kapłanów i ogólnie duchownych, zakonników i zakonnic". Jak najwięcej odmawiajcie Drogę Krzyżową
o prowadzenie Ducha Świętego dla duchowieństwa.

Powtarzam:

HEREZJĄ - jest uczestnictwo w nabożeństwach innych religii, nawet żydowskich - jak coraz częściej to czynią katoliccy duchowni.


Także powtarzam:

CI, KTÓRZY NIE CHCĄ MNIE UZNAĆ KRÓLEM NA ZIEMI - NIGDY NIE BĘDĄ W NIEBIE W WIECZNOŚCI, BO W NIEBIE JEST KRÓL - JEZUS CHRYSTUS !
A waszemu prymasowi Glempowi dałem szansę ujrzenia co stracił a co zyskał.
Tak wysoko postawiony hierarcha ma Łaskę ode Mnie usłyszenia od Sędziego Sprawiedliwego, co powinien uczynić, a czego nie uczynił;

co stracił a co by zyskał, gdyby pytał Mnie o wszystko. Ponadto także duża odpowiedzialność za grzechy wszystkich ludzi, którzy słuchali zarządzeń wydawanych przez danego hierarchę.

Niektórzy jak Życiński, natychmiast są porywani do piekła, bo ich uczynki popełnione myślą, mową i czynem nie miały niczego zgodnego z wolą Bożą.

NIE ROZUMIEM TYCH LUDZI, KTÓRZY KRYTYKUJĄ MOJE DECYZJE.
Ja jestem SPRAWIEDLIWOŚCIĄ i znam wasze myśli i serca.
Wiem także, co zamierzacie uczynić i wiele razy mówię waszemu życiu - STOP, abyście więcej nie gorszyli ludzi.
Obecnie już tak bardzo wyraźnie i dobitnie ze szczegółami mówię a wy dalej krzyczycie: "UKRZYŻUJ GO !"

Mieczysławo - nie bój się krzyków przeniewierców. Teraz trzeba wszystko mówić wyraźnie i otwarcie a tym, którzy ciebie osądzają mówię:
"Nie osądzajcie a nie będziecie osądzani". Jej przekazuję Nasze słowa, bo hierarchowie nie chcą słyszeć upomnień i naszych próśb. U nich dominuje pycha, bo oni więcej i lepiej "wiedzą".
W ich ustach Bóg - Jezus Chrystus jest SYMBOLEM.
Nieustannie wołam: TYLKO JEZUS CHRYSTUS KRÓL UCZYNI ZIEMIĘ ŚWIĘTĄ I PRZEDŁUŻY ŻYCIE LUDZIOM NA NIEJ.

Śpieszcie się, bo czasu zostało wam niewiele na to. Demony też się śpieszą, bo wiedzą, że zbliża się Moje przyjście na ziemię wbrew woli wszystkich, prawie wszystkich, chociaż Ja czekam na wasze zaproszenie cały czas.

Zaproście Mnie jako KRÓLA waszego.

JEZUS CHRYSTUS - KRÓL".



Męstwo w ucisku
24 * UCZEŃ NIE PRZEWYŻSZA NAUCZYCIELA ANI SŁUGA SWEGO PANA.
25
Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem*, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą.
26 * Więc się ich nie bójcie! Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.
27 Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach!
28 Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.
29 Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.
30 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.
31 Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
32 * Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.
33 Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Ostrzeżenie przed uczonymi w Piśmie*

1 Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:
2 «Na katedrze* Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.
3 Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą*, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.
4 Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.
6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.
7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi*.


8 Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

9 Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem*; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

10 Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, CHRYSTUS.


11 Największy z was niech będzie waszym sługą. 12 Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
AMEN.



Panie Jezu
Czy papież obdarzony jest szczególnymi darami Ducha Świętego i czy pełniona przez niego posługa świętego Piotra upoważnia go do pieczętowania swoich decyzji jako nieomylnego bo mającego upoważnienie samego Boga w osobie Jezusa Chrystusa.


Pan Jezus:
" Prawie żaden papież nie pytał Mnie o zdanie w swoich decyzjach. Z reguły każdy z nich narzucał Mi swoją wolę i był pewien, że jest ona zgodna z Moją.
Żaden z papieży nie spytał Mnie, czy może i godzien jest ukoronować się potrójną koroną jako król Nieba i Ziemi. I co Ja mam do powiedzenia. Traktowali mnie jak nieobecnego i umarłego a nie zmartwychwstałego.

Żaden z papieży nie domyślił się nawet, aby zamienić Moją ziemską koronę cierniową na koronę królewską Króla Królów. Wszak króluję po wniebowstąpieniu w Niebie. Ale nie wszyscy w to wierzą i są o tym przekonani.

Przykro Mi, że słudzy moi ukoronowali się na królów odbierając cześć nieomal boską a Mnie zostawili nagiego na drzewie Krzyża i uważają, że tak musi być aż do skończenia świata.

Uzurpowali sobie, że są NIEOMYLNI, że są władcami Świata i Nieba i wymuszali nosić się w lektykach.

A JA MUSIAŁEM,
A JA MUSIAŁEM SIĘ Z TYMI WSZYSTKIMI BREDNIAMI ZGODZIĆ.

Dlatego teraz tak źle jest na świecie, bo przez wywyższanie siebie poniżali Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Sami obwiesili się złotem a Mnie zostawili na pastwę na hańbiącym drzewie Krzyża.

Dlatego jest tak źle na świecie, bo hierarchowie Kościoła Katolickiego przez te ubiory, przez te pałace nie chcą się uniżyć do roli sługi, ale Mnie do tej roli uniżyli.

HIERARCHOWIE - FARYZEUSZE PONIŻYLI MNIE W OCZCH ŚWIATA I NA OCZACH ŚWIATA.

Dlatego tak źle jest na świecie, bo Bóg zepchnięty został do roli sługi.

Hierarchowie - faryzeusze nie chcą uznać żadnych objawień Bożych, nie wierzą żadnym nadzwyczajnym wydarzeniom, bo Bóg upomina się o łaski człowieka dla siebie i mówi przez swoich wybranych prawdę o kościele katolickim. Mówi prawdę o kierownictwie w episkopatach w państwach.
A TO NIE JEST WYGODNE DLA NICH.

Dlatego tak jest źle na świecie, bo NIEOMYLNY JEST TYLKO BÓG w TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY zaś każdy człowiek poddawany jest kuszeniom diabła.

<< P Y C H A - P Y C H A >>

To najgorszy grzech dla człowieka a szczególnie dla duchownych. Powiadam wam - wszystko będzie wam policzone, bo KAŻDY MUSI STANĄĆ PRZEDE MNĄ - STWÓRCĄ, ZBAWICIELEM, KRÓLEM i SĘDZIĄ SPRAWIEDLIWYM.

Jest to przykre, że każdy o tym wie a czyni wbrew Mojej woli a potem wszyscy chcą przebywać ze Mną w Niebie i kłócą się w dniu Sądu o prawo przebywania ze Mną - KRÓLEM.

POWIADAM WAM:

KTO NIE CHCE UZNAĆ MNIE ZA KRÓLA NA ZIEMI I PO ŚMIERCI NIE BĘDZIE Z KRÓLEM, BO W NIEBIE KRÓLUJE :

KRÓL - JEZUS CHRYSTUS.

Każdy wybiera sobie sam drogę do wieczności.

Powiadam wam :

MACIE OCZY A NIE WIDZICIE. MACIE USZY A NIE SŁYSZYCIE. MACIE ROZUMY A NIE ROZUMUJECIE - to takie postępowanie prowadzi tylko do potępienia wiecznego.

TO JEST MOJE OSTRZEŻENIE, KTÓRE ZNACIE.
Jezus Chrystus - KRÓL i SĘDZIA SPRAWIEDLIWY.


Panie Jezu - podyktuj mi proszę prawidłowe pojęcie herezji.



Pan Jezus:

HEREZJĄ - JEST TO ODSTĘPSTWO OD WIARY.

HEREZJĄ - JEST NAZYWANIE DEMONICZNYCH ZASAD - BOŻYMI.

HEREZJĄ - JEST SŁUŻENIE DWÓM BOGOM.

HEREZJĄ - JEST USTANOWIENIE PRAW W KOŚCIELE KATOLICKIM NIEZGODNYCH Z WOLĄ MOJĄ.

HEREZJĄ - JEST USTANOWIENIE PRZYJMOWANIA MOJEGO NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I PODAWANIE WIERNYM MOJEJ NAJŚWIĘTSZEJ KRWI PRZEZ ŚWIECKICH.

Będą bardzo cierpieli w wieczności ci, którzy ustanowili te prawa i ci, co je wykonują.
Hierarchowie Mojego Kościoła Katolickiego dlatego nie chcą uznawać OBJAWIEŃ BOŻYCH, gdyż sami nie chcą słuchać Bożych podpowiedzi. Tymczasem ci hierarchowie nie umieją rozeznawać OBJAWIEŃ i wszystkie je poddają pod jedno wspólne stwierdzenie HEREZJA lub OPĘTANIE.

Tymczasem wszyscy, którzy tak mówią są opętani, gdyż nawet nie chcą ze Mną rozmawiać, nie chcą Mnie pytać, czy " TO", czy "INNE" Boże OBJAWIENIE jest prawdziwe i pochodzi z Nieba.

Macie rozumy, to rozważajcie i pytajcie. Jeśli macie Dary Ducha Świętego w sobie, to proście Go o rozeznawanie. Bóg z Nieba nie przychodzi do osoby, aby jej na ucho mówić tajemnice. Jeśli Bóg chce mówić komuś na ucho, to ta osoba wie, że ta wiadomość jest tylko dla niej.

PRZED MOIM NARODZENIEM DO LUDZI MÓWIŁ BÓG OJCIEC PRZEZ PROROKÓW I LUDZIE IM WIERZYLI.

PO MOJEJ ŚMIERCI I ZMARTWYCHWSTANIU - BÓG JEZUS CHRYSTUS I INNI ŚWIĘCI PRZYCHODZĄ NA ZIEMIĘ I MÓWIĄ DO LUDZI WYBRANYCH PRZEKAZUJĄC WOLĘ NIEBA DLA LUDZI

DLA ICH POMOCY, BO BÓG STWORZENIA NIE POZOSTAWIA SAMEMU SOBIE.
STWÓRCA STWORZYŁ STWORZENIA PO TO, ABY MIEĆ ICH PRZY SOBIE W WIECZNOŚCI.

To nie wasza sprawa jak Bóg mówi do stworzenia - prozą czy wierszem i nikt nie ma prawa krytykować i wypowiadać się na ten temat ani drwić bo nie jest większy od Boga.

BLIŹNI POWINIEN BYĆ SŁUGĄ DLA BLIŹNIEGO, BRATEM I SIOSTRĄ, MATKĄ I OJCEM A NIE WROGIEM, A NIE SĘDZIĄ ZNIEWAŻAJĄCYM, A NIE SĘDZIĄ WYDAJĄCYM WYROKI NIEZGODNE Z MOIMI.
WSZYSCY CI, KTÓRZY KRYTYKUJĄ BLIŹNIEGO NIESŁUSZNIE BĘDĄ BARDZO UKARANI, BO TO JEST GRZECH, CIĘŻKI GRZECH.


HIERARCHOWIE Mojego Kościoła sami ustalają zasady i prawa dla wiernych, uznając, że to co oni zrobią jest niepodważalne.
Ustalili, że jestem sługą ich a nie ich KRÓLEM i nie pytają Mnie, czy tak można i to jest
HEREZJA.

WSZYSTKO, CO NIE JEST ZGODNE Z WOLĄ BOŻĄ JEST HEREZJĄ.

Jezus Chrystus".



Panie Jezu - jak to jest, że Twój umiłowany kapłan Ottawio Miechellini w wydanych książkach uważa, że dogmat nieomylności papieża jest wiarygodny. W ważnych sprawach pytam kilka razy.


Pan Jezus:

" Dzieci Moje, już tyle razy wam mówiłem, że Moje słowa są przekręcane wszędzie:

w książkach, homiliach i w Piśmie Świętym też.

W tej książce i w wielu innych są treści zmieniane i w twojej też będą zmieniane, bo wszędzie są Moi wrogowie, którzy chcą umniejszyć Moją Boskość i rozdzielić Ją między ludzi. Nawet po ludzku myśleć, to trzeba zapamiętać raz na zawsze,
że NIEOMYLNY JEST TYLKO BÓG,
bo zna wasze myśli, zna waszą przyszłość i wnika we wszystkie organy waszego ciała i ducha. Człowiek niczego podobnego nie potrafi, bo jeżeli coś mu się udaje z nadprzyrodzonych umiejętności czynić, to tylko za pomocą Ducha Świętego lub demona, który także może wpływać na wasze myśli, przez które podejmujecie złe decyzje.

Samo ustanawianie takiego DOGMATU jest grzechem PYCHY,

ponieważ człowiek chce ingerować w moc Bożą i żąda wprost, aby Bóg w Trójcy Świętej Jedyny dzielił się z Nim władzą.

Powiadam:
macie rozumy, to rozważajcie i proście Ducha Świętego o pomoc. Macie Dary Ducha Świętego to pytajcie Jego o wszystko.

Nawet pisanie o tym jest grzechem.

Dlatego Mój umiłowany kapłan nie mógł tego grzechu popełnić.

Powtarzam, że żaden człowiek nie jest nieomylny, nawet papież a niektórzy z nich są nawet w piekle za grzech pychy, który powiela inne grzechy. Na podstawie grzechu pychy powstaje mnóstwo innych grzechów.

PYCHA - TO JEST SAMOUWIELBIENIE.

Pamiętaj Mieczysławo - niczego nie usuwaj co ci podyktowałem.

Będziesz tłumaczyła się przede Mną, że usunęłaś Moje słowa już raz o przyjmowaniu Mnie w Komunii Świętej, gdy podają Mnie ludzie świeccy wiernym i na dłonie - na polecenie Mojego drogiego kapłana, lecz nauczonego według nauki posoborowej.

Powtarzam: pomimo konsekrowania Komunikantów w momencie dotykania Mnie niegodnymi dłońmi ODCHODZĘ.
Jestem Bogiem i nie pozwolę na bezczeszczenie Mojego Najświętszego Ciała i Najświętszej Krwi przez grzeszników.

Mój Ojciec jest Bogiem i nie pozwoli aby Mnie Boga też hańbiło pyszne stworzenie.

Duch Święty ulatuje i nie pozwoli abym ciągle cierpiał.
Już tak dużo razy dawałem znaki, że Ja jestem w OPŁATKU - HOSTII żywy jeśli są przestrzegane zasady udzielania Komunii Świętej ustalone przed II Soborem Watykańskim.

Prawie wszystkie przypadki hańbienia Mnie występujące - nadzwyczaj rzadko są opisane.

Po II Soborze tak bardzo Mnie ludzie hańbią, że Mój Ojciec nie pozwolił na dalsze cierpienia.
W obecnym czasie stan Kościoła katolickiego jest w stanie krytycznym właśnie z powodu braku ŁASK BOŻYCH.
Hańbienie Mojego Najświętszego Ciała spowodowało, że Ojciec mógł świat już dawno zniszczyć, ale na wasze prośby przedłużył życie na planecie Ziemi zabierając jednocześnie ŁASKI, które straciliście przez ustanawianie hańbiących Boga zarządzeń.

Umniejszenie ŁASK dla was spowodowało większą władzę demonów nad wami. Czas jest wydłużony, ale będzie większe cierpienie dla was jako wynagrodzenie Bogu za grzechy pychy i próby zrównania człowieka ze Stwórcą.

Czy teraz już zrozumieliście?

Czy zrozumiecie, jeśli dotknie was nieszczęście w postaci różnych kataklizmów.

Jezus Chrystus Król Polski - Świata i Wszechświata ".







Matka Boża o nieomylności papieży.

Drogie dzieci, przecież wiecie, że nieomylny jest tylko Bóg w Trójcy Świętej Jedyny.


ŻADEN CZŁOWIEK, NAWET PAPIEŻ NIE OTRZYMAŁ TEJ ŁASKI, BO JAKO CZŁOWIEK MAJĄCY W SWOJEJ DUSZY ZNAMIĘ GRZECHU PIERWORODNEGO JEST PODDANY KUSZENIOM PRZEZ ZŁEGO DUCHA.

Jeżeli człowiek ośmiela się taki przepis ustanowić w formie DOGMATU, to jest to wielki błąd KOŚCIOŁA katolickiego. To Mnie - Matce Bożej - Niepokalanie Poczętej ten człowiek grzeszny w osobie papieża nie przyznał żadnych DOGMATÓW a muszę się o nie upominać. Stworzenie powinno Boga i Matkę Jego uczcić największym uwielbieniem.

A Ja MATKA BOŻA nie mogę doprosić się o DOGMAT WSPÓŁODKUPICIELKI ŚWIATA.

- To ja Matka Boga ciągle upominam się o uznanie Mnie przez stworzenie a człowiek dopiero po latach zauważy prawdziwość Moich słów .
Wasza Matka".



Mateńko, czy powinnam zamieścić na naszej stronie film z tłumaczeniem polskim o "Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej" i o przestępstwach w Kościele Katolickim, czynionych rękami wrogich naszej wierze ludzi a służących dwóm bogom?


MATKA BOŻA:
" Tak jak powiedział Mój Syn - nie ma i nigdy nie mogło być wdrożenie "Dogmatu o nieomylności papieża" pod żadnym wyrażeniem i pod żadną nazwą.

Człowiek - stworzenie Boże nigdy nie może równać się ze Stwórcą.
Papieże też są tylko ludzie i popełniają błędy.

Mnie - Matki Boga nie chcą uznać jako Współ-odkupicielki Świata a przecież gdyby ten Dogmat mógł być ważny, to papieże uwierzyliby, że tak jest.

Gdyby mógł być obowiązujący "Dogmat nieomylności papieży", to Ja nie musiałabym się upominać o przyznanie Mi wszelkich innych Dogmatów. Ja nie musiałabym upominać się u ludu Bożego aby dostrzegli Mnie, że jestem Królową i Niepokalaną, ponieważ sami by wiedzieli poprzez

" Dogmat Wiary ".

Nie będę więcej już mówiła o sprawach tak oczywistych.
Módlcie się dzieci o powrót Naszego Kościoła Jezusowego do wartości wielbiących i czczących Stwórcę. Módlcie się o powrót świętości Mszy Świętej i traktowanie Jej jako MĘKI Boga a nie uczty.
Ucztę przeżywacie w domach a w kościołach - świątyniach Bożych jest cierpienie i odkupienie.

Film?

Nie rozsławiaj błędów Kościoła, które były popełniane wbrew jego pasterzom a szczególnie tym ostatnim.
Jan Paweł II - żył i umarł w świętości i cierpiał przez cały swój pontyfikat nawet dlatego, że miał do wyboru:

albo bronić PRAWDY, ale pod strachem utraty życia od wrogów krążących jak jastrzębie, albo w ciszy modlić się według Moich wskazówek.

Jan Paweł II słuchał Mnie i obecny papież też słucha Mnie. Wróg tak bardzo rozrósł się i pomnożył na okolicznych hierarchach, że człowiek pojedynczy - nawet papież nie jest w stanie zatrzymać "zła".
Za dużo byłoby zgonów, a to nie jest potrzebne wam - prawdziwym katolikom. Obecnie panuje żądza władzy i pieniądza a człowiekowi trudno jest opanować się przed tymi pragnieniami. A że sława przysłania ludziom Boże cechy charakteru to widzicie: kapłani jedni drugich publicznie oskarżają.
Politycy jedni przed
drugimi chcą być ważniejsi. Dopiero usłyszę lament ich wszystkich w momencie śmierci. Najgorsze jest to, że każdy z nich myśli, że czyni dobrze.

Zastanówcie się ludzie, co wy robicie? Dlaczego wsiadacie do pędzącego pociągu na oślep? Zatrzymajcie się i powiedzcie STOP - kłamstwu, ohydzie i nienawiści a wysławiajcie:

PRAWDĘ, MIŁOŚĆ I PRZEBACZENIE

Tak wam dopomóż Bóg.

Mieczysławo - nie wkładaj tego filmu na naszą stronę w dalszej części. Czasami lepiej nie wiedzieć wszystkiego i umrzeć w nieświadomości a to będzie inaczej liczone na Sądzie Bożym.

Wasza Matka".


Serdecznie dziękuję Mateńko.



NIEOMYLNOŚĆ PAPIEŻA?


MASONERIA I SEKTY SATANISTYCZNE w WATYKANIE CZCZĄ LUCYFERA




U góry widoczny jest herb Państwa Watykańskiego. Zauważ koronę na szczycie, symbol władzy papieskiej. Jest to korona trójwarstwowa, która jest również nazywana tiarą lub triregno z łaciny. Teologicznie rozważając przysługuje tylko BOGU Prawdziwemu.

Według ojca Gabriele Amortha głównego egzorcysty Watykanu Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są "KARDYNAŁOWIE, KTÓRZY NIE WIERZĄ W JEZUSA I BISKUPI, KTÓRZY SĄ POWIĄZANI Z DEMONEM".
Kiedy mówi się o "dymie Szatana" (to fraza wypowiedziana przez papieża Pawła VI w 1972 roku) w świętych pokojach w Watykanie , to wszystko prawdą jest, zwłaszcza jeśli weźmie się ostatnie doniesienia o przemocy i pedofilii - mówi ojciec Amorth. (pedofilia jest nierozłączną częścią czarnych mszy satanistycznych - uzup. tłumacza)




Papież Leon XIII

Teraz zgodnie z uchwałami soborów watykańskich (I i II) nikt nie może podawać w wątpliwość urzędu nauczycielskiego Kościoła Rzymskiego. Czytaj papieża.Tylko jego hierarchia (papież) może tylko interpretować Biblię, zaś parafianie, kapłani, biskupi muszą ślepo tę interpretację przyjmować, jako pochodzącą od Boga, okazując papieżowi boskie posłuszeństwo, gdy przemawia on w sprawach wiary i moralności jako przedstawiciel Boga..

Jak zasiądzie na papieskim tronie antypapież czyli antychryst nie wolno będzie podawać w wątpliwość jego nauki z piekła rodem.Apokalipsa św. Jana wyrażnie mówi, że tak się stanie już w krótce.Będziemy tego świadkami.Cały "oswiecony-współczesny" najwybitniejszy kler w purpurach i szkarłatach opowie się za wyznawcą lucyfera.Za obronę czci Boga w Trójcy Świętej zostaniemy spaleni na stosie diabelskim. Przeczytajcie poniżej. Większość zrozumie w lot.

Oto akt prawny:

O zakresie papieskiej godności, autorytetu lub władzy i nieomylności. (Quoadea quoeconcernunt papae dignitatem, auctoritatem, seu potestatem, et infallibilitatem.)

# 1. "Papież jest w godności tak wielkiej i tak wysokiej, że nie jest on tylko człowiekiem, ale jakby był Bogiem, i wikariuszem Boga ".

(#1. "Papa tantae est dignitatis et cesitudinis, ut non sit simplex homo, sed quasi Deus, et Dei vicarius.")

# 13. "Dlatego papież jest ukoronowany potrójną koroną, jako król nieba i ziemi i niższych regionów ".

Jest to nic innego jak detronizacja BOGA KRÓLA wTrójcy Świętej i Maryji Królowej bo nie ma innych królów w Niebie. Pozostali święci nie wyłączając papieży to jedynie orszak królewski!.
(#13. Hinc Papa triplici corona coronatur tanquam rex coeli, terre et infernoram.")

# 18. "Co się tyczy władzy papieskiej, papież jest, jakby był Bogiem na ziemi, jedynym suwerenem wszystkich wiernych Chrystusa, królem królów, o bogatej nieprzerwanej władzy, powierzonej mu przez wszechmocnego Boga do rządzenia ziemskimi i niebieskimi królestwami ".


(#18. "Deveniendo ad Papae auctoritatem, Papa est quasi Deus in terra unicaus Christifidelium princeps, regum omnium rex maximus, plenitudinem potestatis continens, cui terreni simul, ac coelestis imperii gubernacula ab omnipotenti Deo credita sunt.")

# 30. "Papież jest tak wielkim autorytetem i władzą, że jest w stanie zmienić, oświadczać, lub zinterpretować nawet boskie prawa. "
(zmienić prawa BOSKIE!).
(#30. "Papa tantae est auctoritatis et potestatis, ut possit quoque leges divinas
modificare, declarare, vel interpretari, ad num.")

Źródło: Ferrari Lucius, "Papa", art. 2, w jego Prompta Bibliotheca Canonica, Juridica, Moralis, Theologica, Ascetica, Polemica, Rubristica, Historica. ("Handy Biblioteka "), tom. 5, opublikowane w Petit-Montrouge (Paryż) przez JP Migne, 1858 edition, kolumny 1823, po łacinie.

Tylko Bóg w Trójcy Przenajświętszej jest jedynym we Wszechświecie bytem nieomylnym .
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu,
jak była* na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków.
Amen

Od tej pory jedność z rzymskim biskupem konieczna jest do zbawienia!!!NIE WIARA W BOGA.I NAUKA PRZEKAZANA PRZEZ BOGA.

BO "Do tej owczarni Jezusa Chrystusa, żaden człowiek nie może wejść, chyba że prowadzony przez Ojca Świętego, i tylko wtedy, gdy będzie zjednoczony z Nim może być zbawiony, ponieważ Papież jest wikariuszem Chrystusa i Jego osobistym przedstawicielem na ziemi ".

(3). Hoc w Iesu Christi Ovile i nonnisi Summo Pontifice ductore, quisquam ingredi potest; Homines et kolei solummodo, cum ei coniunguntur, Tuto possunt Salvi fieri, quandoquidem Romanus Pontifex Vicarius est Christi, eiusque in terris personam gerit.
Papież Jan XXIII, homilia do biskupów i wiernych obecnych podczas jego koronacji 4 listopada 1958 roku.

Źródło: Papieskie nauki: Kościół, wybrane i ułożone przez mnichów benedyktyńskich z Solesmes, przetłumaczone przez Matkę E. O'Gorman, R.S.C.J., Manhattanville College of Sacred Heart, Paweł Editions, Boston, © 1980, 1962 przez Córki Świętego Pawła, Library of Congress katalogu numer karty 62-12454, par. # 1556, strona 791.




Powyższy papieski medal z 2-go roku panowania papieża Leona XIII (1879), ma na odwrocie wpisane z łacińskiego wyrażenie Gens ET Regnum Quod NON SERVIERIT mihi PERIBIT, co przekłada się na:

NARÓD I KRÓLESTWO, KTÓRE NIE BĘDĄ MI SŁUŻYĆ, ZGINĄ, (Izajasz 60:12 z łacińskiej Wulgaty).UZURPATOR BOGA!


Rysunek na odwrocie przedstawiany Kościół jako koronowaną papieską tiarą królową, siedzącą na tronie, który przywołuje na myśl Ks. Objawienia 18:7 -

Nieomylność papieża odrzucana była jako katolicki dogmat do 1870 r. Żaden papież do tego czasu nie ośmielił się w ten sposób obrazić BOGA swoją pychą.


Dogmat o nieomylności papieskiej został wymuszony dopiero i wszystko wskazuje że pod naciskiem wolnomularzy (MASONÓW) przez Piusa IX na soborze watykańskim I w 1870 roku. Kardynał J. H. Newman napisał wtedy:
"Doczekaliśmy się szczytu tyranii".

Ten sam papież, Pius IX, w encyklice Quanta Cura zawarł Indeks błędów, stwierdzając że
"doktryny czy brednie w obronie swobód sumienia to absurd i najzaraźliwszy błąd, straszliwa plaga, której należy się wystrzegać jak ognia".

Katechizmy wydane przed 1870 rokiem stwierdzały, że papież - bez względu na okoliczności - jest omylny, jak każdy człowiek. Ilustruje to odpowiedź biskupa Purcella na sugestię protestantów, iż Kościół Rzymski de facto uznaje papieża nieomylnym. Napisał on w 1837 roku:

"Żaden inteligentny katolik nie wierzy w nieomylność papieża. Także ja i wszyscy bracia w Chrystusie, których znam, nie wierzą w to. Katolik wierzy, że papież jest podatny na błąd, jak wszyscy ludzie. Człowiek jest człowiekiem, nie ma zaś nieomylnego człowieka, czy to w sprawach doktrynalnych, czy moralnych".

Zdanie to biskup Purcell musiał zmienić w 1870 roku, kiedy Pius IX presją i intrygą wymusił ten bezprecedensowy dogmat na uczestnikach I soboru watykańskiego. Michael Walsh napisał:

"Autorytet papieski w jego obecnej formie, wraz z doktryną o nieomylności papieskiej nie ma potwierdzenia, nawet w teorii, ani u wczesnych papieży, ani wśród chrześcijan przez pierwszych 500 lat chrześcijaństwa".

Roszczenia do jakiejkolwiek papieskiej nieomylności rozbijają się o liczne błędy, popełnione przez papieży, którzy zaprzeczali sobie nawzajem, a nawet stawali po stronie herezji:

Marcelin (296-304) popełnił bałwochwalstwo, składając ofiarę w świątyni rzymskiej bogini Westy.
Papież Liberiusz
(352-366) przyjął arianizm, odrzucając boskość Chrystusa.
Papież Zosimus (417-418) stanął po stronie Pelagiusza.
Papież Honoriusz I (625-638) okazał przychylność monotelitom, za co został pośmiertnie ekskomunikowany.

Wigiliusz (537-555) wziął stronę monofizytów.

Grzegorz I (590-604) nazwał antychrystem tego, kto przywłaszczyłby sobie tytuł biskupa powszechnego, co uczynił papież Bonifacy III (607-608).

Eugeniusz IV (1431-1439) zgodził się na przywrócenie Wieczerzy Pańskiej pod postacią wina w Czechach, podczas gdy Pius II (1458) zgromił ten zwyczaj.

Papież Hadrian II (867-872) uznawał śluby cywilne, zaś Pius VII (1800-1823) potępił je.

Sykstus V (1585-1590) pochwalił drukowanie i czytanie Pisma Świętego, podczas gdy Pius VII zganił tych, którzy je czytają.

Klemens XIV (1767-1774) zniósł zakon jezuitów, zaś Pius VII przywrócił go.

Eugeniusz IV (1412-1431) potępił Joannę d'Arc skazując ją na spalenie jako czarownicę, zaś Pius X (1903-1914) beatyfikował ją, a Benedykt XV (1914-1922) kanonizował jako świętą.

Urban VIII (1623-44) zagroził torturami i śmiercią Galileuszowi, jeśli nie odwoła heliocentryzmu, zaś w 1992 roku Watykan przyznał, że ziemia jednak kręci się wokół słońca.

Pius XII (1876-1958) stwierdził, że ludzie wywodzą się od wspólnego przodka Adama, zaś Jan Paweł II poparł teorię ewolucji, według której człowiek biologicznie wywodzi się z niższych form życia.



Tiara noszona przez papieża Pawła VI


Paweł VI wykazał się brakiem wiedzy w prawie kanonicznym i liturgice co wykorzystał jego przyjaciel abp Hannibal Bugnini. Paweł VI nie podejrzewał go o przynależność do loży masońskiej i wykonywanie poleceń zleconych przez masonów. To Bugnini a nie papież Paweł VI był głównym destrukcyjnym architektem posoborowej rewolucji liturgicznej niezgodnej z uchwałami soboru watykańskiego II .Papież jako nieomylny podpisywał jego dekrety (Bugniniego) jako swoje autorskie. Kiedy się zorientował,że został wprowadzony w błąd i był oszukiwany przez przyjaciela nie mógł już nic zrobić bo nie pozwalał mu na to dogmat nieomylności. Był traktowany jako Bóg czyli nieomylny i właśnie o to chodziło masonom aby nie można było unieważnić masońskich oszustw.. Paweł VI gorzko płakał jak święty Piotr za zdradę Kościoła i wyrządzoną krzywdę Kościołowi.Jako zadośćuczynienie oddał swoją tiarę - symbol nieomylności do zlicytowania na cele dobroczynne.Doświadczył, że nieomylność papieża jest mitem i największym oszustwem w dziejach Kościoła.Wyczuł swąd szatana w pokojach watykańskich i publicznie go ogłosił
Nosił się nawet z zamiarem unieważnienia dogmatu nieomylności. Wtedy odsunięto go od władzy papieskiej i wprowadzono sobowtóra Pawła VI wykonującego polecenia masońskie . Są publikacje, że został w końcu otruty ale nie ma na to dowodów.
Po śmierci Pawła VI żaden z papieży już nie nosi tiary. Ale przyjmuje ją jako symbol do depozytu. Po co?W myśl prawa kościelnego raz ogłoszony dogmat nie może zostać unieważniony, wykreślony czy zmieniony . Bo ogłosił go bóg-papież. Papież ma władzę absolutną i bez żadnego uzasadnienia może robić co uważa za stosownie nie licząc się z nikim i niczym na ziemskim swiecie bo został ukoronowanym królem Nieba i Ziemi.


Jan Paweł II ekskomunikował dekretem "ex cathedra" arcybiskupa Lefebvre,
zaś papież Benedykt XVI stwierdził nieważność ekskomuniki z obowiązującym prawem kanonicznym i nałożoną ekskomunikę JPII unieważnił!.Nie zdjął ale unieważnił bo nigdy ekskomunika nie była ważna.
Taka to jest nieomylność papieska. Ale za wyrządzone krzywdy arcybiskupowi nikt go nie przeprosił ani krzywdy nie zadośćuczynił. Arcybiskup Lefebvre ukochał , był wierny i posłuszny tylko BOGU a nie żadnemu papieżowi. Nie podpisał się także pod dokumentami soboru Vaticanum II.

Historia dowodzi ponad wszelką wątpliwość, że papieże są tylko ludźmi a nie bogami i mogą się mylić i błądzą, także gdy wypowiadają się ex cathedra w sprawach wiary. Katolicki historyk Gary Wills napisał:

"Katolicy zapomnieli o starym, dobrym nawyku przypominania sobie nawzajem o grzeszności papieży”.

Autorzy scen Sądu Ostatecznego, na przykład Andre Orcagna (ok. 1308-1368), malowali osobę z papieską tiarą w ogniu piekielnym, ukazując papieża, jako potępionego na wieki grzesznika.
Było to nie tylko rzeczą powszechną, ale i lekcją wiary, nie zaś atakiem na nią.
Papież może być autorytatywny w swoim urzędzie, ale jako człowiek jest upadły i grzeszny, jak wszyscy ludzie". A nawet bardziej jak dowodzi historia.

Niektórzy z papieży sami zaprzeczali temu, że biskupi Rzymu są nieomylni.
Jan XXII napisał w bulli Qui Quorundam w 1324 roku, że doktryna o nieomylności papieskiej jest "dziełem diabła",
zaś papież Hadrian VI napisał:

"Nie ma wątpliwości, co do tego, że papież może błądzić w sprawach wiary. Czyni to, kiedy naucza herezji za pośrednictwem osądu lub dekretu. Faktycznie, wielu papieży było heretykami".

Fakt, że niektórzy papieże byli w świetle teologii katolickiej - heretykami, podważa również doktrynę o sukcesji apostolskiej, gdyż zgodnie z rzymskokatolickim prawem kanonicznym herezja wymaga ekskomuniki, zaś ekskomunikowany nie może być członkiem Kościoła, a tym bardziej jego głową!

Mimo to, ostatni sobór Kościoła Rzymskiego (Vaticanum II) zatwierdził dogmat o nieomylności papieża. Tak to się pisze ale jakby papież nie podpisał, to nie byłoby dogmatu choćby wszyscy byli za czy przeciw. Skąd my to znamy! Jesteśmy już innym społeczeństwem i dobrze ,że wiele osób nie daje się już nabierać. Nauczyła nas komuna. Czytaliśmy między wierszami bo wiedzieliśmy co nam wmawiała.

Sam apostoł Piotr zaparł się Pana Jezusa trzykrotnie, dowodząc że był omylnym człowiekiem - również w sprawach wiary i moralności.
Święty Piotr, nawet gdyby był pierwszym biskupem Rzymu (na co nic nie wskazuje), nie mógł przekazać swoim sukcesorom tego, czego sam nie posiadał - NIEOMYLNOŚCI.

Nieomylny jest tylko Bóg. I TYLKO BÓG. Nie ma innego bytu nieomylnego.

Dlatego żaden z proroków, patriarchów czy apostołów nie uzurpował sobie tego.
Apostoł Paweł napisał, że każde nauczanie w sprawach duchowych, nawet jego własne, musi podlegać ewaluacji w oparciu o Biblię (Ga 1,8). Apostoł Jan zalecił szczególną ostrożność wobec każdego, kto twierdzi, iż przemawia w imieniu Boga:

"Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat" (1 J 4,1).

MIARĄ PRAWDY DLA WCZESNEGO KOŚCIOŁA BYŁO PISMO ŚWIĘTE.

Poglądy apostołów musiały być z nim zgodne, jeśli miały być wiążące dla chrześcijan. Dlatego też, kiedy Piotr wygłosił swoją opinię podczas soboru jerozolimskiego, prowadzący zgromadzenie Jakub przyjął ją dopiero, gdy ostała się w konfrontacji ze Słowem Bożym (Dz 15,). Berejczycy otrzymali pochwałę nie dlatego, że bezkrytycznie przyjęli słowa Pawła, lecz dlatego, że "przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają" (Dz 17,).

Dobrze zrobimy, naśladując wczesnych chrześcijan, którzy na pierwszym miejscu stawiali nie ludzkie tradycje, a autorytet Słowa Bożego w Piśmie Świętym. Apeluje o to również Benedykt XVI w roku „wiary”.

Pan Jezus zdecydowanie potępił tradycje religijne, nie mające oparcia w Piśmie Świętym:



1 Wtedy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem:
2 «Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych?* Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem».
3 On im odpowiedział: «Dlaczego i wy przestępujecie przykazanie Boże dla waszej tradycji?
4
Bóg przecież powiedział: Czcij ojca i matkę oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie*.
5
Wy zaś mówicie: "Kto by oświadczył ojcu lub matce: Darem [złożonym w ofierze] jest to, co dla ciebie miało być wsparciem ode mnie*,
6 ten nie potrzebuje czcić swego ojca ni matki". I tak ze względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże.





7
Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz:

8 * Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
9 Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi».

Opracowano na podstawie dostępnej literatury.





NIEOMYLNOŚĆ KANONIZACJI.



Ks. Jacek Tylka. Dogmatyka katolicka

„Kanonizacja jest to uroczyste i ostateczne ogłoszenie przez Papieża kogoś za Świętego, tj. za znajdującego się w niebie i polecenie aby wszyscy wierni go czcili.
Tak więc kanonizacja zawiera trzy prawdy:

1) osoba kanonizowana jaśniała świętością;

2) obecnie przebywa ona w niebie, tzn. należy do Kościoła Tryumfującego;

3) dlatego też należy ją czcić i wzywać jej wstawiennictwa.

Kanonizacja i beatyfikacja mają tę wspólną cechę, że jedna i druga jest publicznym świadectwem wydanym przez Kościół o cnotach i chwale osoby przebywającej w niebie.
Różnica zaś między kanonizacją a beatyfikacją polega na tym, że ta ostatnia nie jest definitywnym, lecz prowizorycznym sądem Kościoła o zbawieniu danej osoby i pozwoleniem, nie nakazem, na kult tej osoby i to zazwyczaj nie na kult powszechny lecz tylko w pewnych krajach i u pewnych narodów. Większość teologów uważa, że nieomylność Kościoła odnosi się do kanonizacji, nie do beatyfikacji, jakkolwiek są i tacy (wcale liczni), którzy dowodzą także nieomylności beatyfikacji.

Jednomyślna opinia teologów katolickich ale tylko katolickich głosi, że kanonizacja jest aktem nieomylnym. Zdanie przeciwne wielu wybitnych teologów katolickich uważa za heretyckie (tak np. Valentia, Ariaga) a także papież Benedykt XIV wyraża na temat takiego zapatrywania następujący osąd:

"Jeżeli nie jest herezją, to w każdym razie jest to zdanie nierozważne, które gorszy cały Kościół, krzywdę wyrządza Świętym, trąci herezją; i ten zasługuje na najcięższe kary, kto by śmiał twierdzić, że Papież zbłądził w tej lub owej kanonizacji". (De Servorum Dei canonisatione et beatificatione, L. 1, c. 42, n. 10. 12).

Przeciwko nieomylności kanonizacji występują protestanci i w ogóle wszyscy trzeźwo myślący. W XVIII w. znanym przeciwnikiem nieomylności papieskiego aktu kanonizacyjnego był niejaki Launoy, którego zarzuty odparł w swym wiekopomnym dziele wspomniany już papież Benedykt XIV.
Kościół używa przy kanonizacji formuł: "Postanawiamy, ogłaszamy, określamy", które to formuły są podobne do tych, jakich używa, kiedy ogłasza dogmaty, a więc wykluczają one możliwość pomyłki.

Nieomylność kanonizacji potwierdzają teologowie; np. św. Tomasz mówi: "...Trzeba wierzyć, że i w tych rzeczach Kościół nie może błądzić" (Quodl., IX, a. 16). Suarez zaś pisze: "Nie wolno wiernym wątpić o chwale Świętego kanonizowanego; tego bowiem bezwarunkowo zakazują Papieże" (ale nie BÓG)- i dodaje, że przeciwne zdanie jest "bezbożne i nierozważne". Inni jak Tanner, Torres itd. sądzą, że teza ta jest prawdą wiary.
Nieomylność kanonizacji wynika z nieomylności Kościoła, gdyż Kościół nie może orzec nic takiego, co by było przeciwne wierze i dobrym obyczajom. A to miałoby miejsce, gdyby przez pomyłkę zaliczył w poczet Świętych człowieka nie odznaczającego się świętością, ale splamionego występkami, których nie zgładził pokutą albo męczeństwem.

Cel Magisterium Kościoła wymaga nieomylności w tego rodzaju dekretach. Skoro celem nieomylnego Magisterium jest prowadzenie wiernych do zbawienia poprzez prawdziwy kult i naśladowanie przykładu cnót chrześcijańskich, to do zrealizowania tego celu wymagana jest nieomylność dekretów kanonizacyjnych, aby nikt nie mógł zarzucić Kościołowi, że ludzie których uważa za Świętych praktykowali fałszywy kult i nie byli wzorem cnót chrześcijańskich.

Z tego powodu nie mogą być uznani za Świętych ludzie, którzy już to zaakceptowali fałszywy kult i błędną dyscyplinę (np. nowe ryty sakramentów).
Gdyby ktoś zakwestionował nieomylność chociażby tylko jednej kanonizacji, to wówczas nie mógłby odeprzeć zarzutów ze strony protestantów odrzucających w ogóle kult Świętych. Skoro bowiem Kościół miałby rzekomo pobłądzić w jednej kanonizacji, to dlaczego nie w innych i kto by miał decydować o tym, które kanonizacje były prawdziwe, a które fałszywe. Decydowałby o tym prywatny osąd sprzeciwiający się orzeczeniom Kościoła, a to właśnie jest wybitnym znamieniem herezji protestanckiej.


Należy podkreślić, że niekiedy sami Papieże wyraźnie przy kanonizacjach zaznaczają, że są w tym akcie nieomylni (tak Sykstus IV w bulli kanonizacyjnej św. Bonawentury i w bulli kan. św. Dydaka; a także Pius XI i Pius XII).




Kaplica Sykstyńska. Stworzenie Adama .
Kaplica Sykstyńska od początku była przeznaczona na ważniejsze uroczystości kościelne w Watykanie.


W świetle wypowiedzi egzortysty watykańskiego Ojca Gabriele Amortha sama wiara w nieomylność kanonizacji bez umocowania w Piśmie Świętym jest tylko domniemaniem, postulatem a także pobożnym życzeniem wiernych od kiedy diabeł zamieszkał w „pokojach świętych kardynałów i biskupów ” w Watykanie. Jak można ufać Magisterium Kościoła zainfekowanego obecnie satanizmem. Przecież kardynałowie służą i wykonują polecenia Lucyfera a nie BOGA i prowadzą podwójne życie.
Również nieomylność człowieka jest herezją. Pismo Święte odrzuca nieomylność stworzenia przez samego BOGA.Jesteśmy zobowiązani wierzyć Bogu a nie człowiekowi.Największy człowiek jest smiertelny i niedoskonały.Do soborów watykańskich katolicy kategorycznie odrzucali dogmat nieomylności papieży.Sami papieże też.




86-letni ojciec Gabriele Amorth jest głównym egzorcystą Watykanu od 25 lat. Podczas swojej posługi miał do czynienia, jak twierdzi, z ponad 70 tys. przypadków opętania przez demona.
Według duchownego Watykan od dawna jest infiltrowany przez satanizm, czego przejawem są "KARDYNAŁOWIE, KTÓRZY NIE WIERZĄ W JEZUSA I BISKUPI, KTÓRZY SĄ POWIĄZANI Z DEMONEM".
- Kiedy mówi się o "dymie Szatana" (to fraza wypowiedziana przez papieża Pawła VI w 1972 roku) w ŚWIĘTYCH POKOJACH, to wszystko prawda, zwłaszcza jeśli weźmie się ostatnie doniesienia o przemocy i pedofili - mówi ojciec Amorth.
Według duchownego kolejnym przykładem satanistycznego zachowania, było "przykrycie" przez Watykan w 1998 roku śmierci Alois Estermanna, dowódcy Gwardii Szwajcarskiej, jego żony oraz Cedrica Tornaya, innego Gwardzisty. Wszyscy zostali zabici z broni palnej. - Oni (Watykan - red.) od razu to przykryli, to podejrzane - mówi Amroth. Według oficjalnej wersji Tornay zabił swojego dowódcę i jego żonę, a następnie popełnił samobójstwo. Jednak jego rodzina zaprzeczała takiej wersji. Według nieoficjalnych informacji cała sprawa byłą podszyta wątkiem homoseksualnym, a w tragedię zamieszana była czwarta osoba, której personaliów do dzisiaj nie poznano.
Według egzorcysty zamach na Jana Pawła II w 1981 roku to dzieło Szatana, tak samo jak incydent z chorą psychicznie kobietą podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia, kiedy to zaatakowała ona Benedykta XVI. W poprzednich latach nieraz sugerował, że Adolf Hitler i Józef Stalin byli opętani przez Szatana. Jest honorowym prezesem Stowarzyszenia Egzorcystów.
Najbardziej znany egzorcysta świata, ojciec Gabriele Amorth, stosuje mocne słowa wobec tych, którzy ignorują Medjugorie.
Ojciec Gabriele Amorth jest uznawany za jednego z czołowych egzorcystów Rzymu. Jest również najbardziej znanym katolickim egzorcystą na świecie. Ludzie z całego świata przychodzą do niego z prośbą o pomoc w pokonaniu ucisku satanistycznego, innymi słowy, do walki z diabłem we wszystkich jego różnorodnych działaniach przeciwko ludzkości. Urodził się w 1925 roku. Ma obecnie 86 lat i należy do Towarzystwa Świętego Pawła, Zgromadzenia zakonnego założonego przez Jakuba Alberione w 1914 roku znanego z dużej aktywności w komunikacji masowej. O. Gabriele przez wiele lat był zaangażowany w media, i redagował czasopismo „Mother of God” („Matka Boga”). O. Gabriel jest absolwentem prawa, jak również posiada tytuł naukowy z teologii.
Po tym jak został autorem licznych książek i esejów o Maryi Dziewicy, zdobył tytuł eksperta w mariologii, został nominowany jako członek Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej. Ale kiedy powierzono mu rolę egzorcysty w diecezji rzymskiej, jego czas został całkowicie zagospodarowany przez jego nową posługę. W dzisiejszych czasach uważany jest jako czołowy ekspert na świecie, w sprawie problemów dotyczących szatana i jego złego działania na rzecz człowieka. Jest on lekarzem par excellence, zajmującym się chorobami spowodowanymi przez zło, “chirurgiem”, który wie jak je wykorzenić, walczyć z nimi i zapobiegać ich powstawaniu.
W wywiadzie udzielonym dla Renzo Allegri, który został opublikowany w “Posłańcu Św Antoniego,” dziesięć lat temu, o. Amorth stwierdza:
“Nigdy nie myślałem, że będę powołany przez Kościół do przeprowadzenia tak trudnej misji. Ugo Poletti przysłał mi mandat, gdy był wikariuszem diecezji rzymskiej i przewodniczącym Włoskiej Konferencji Biskupiej (CEI). Na szczęście, na początku byłem pomocnikiem jednego z największych egzorcystów, który kiedykolwiek istniał, ks. Candido Amantiniego, świętego człowieka, którego proces beatyfikacyjny miał być otwarty. Był egzorcystą w Rzymie przez trzydzieści sześć lat i był niesamowitym nauczycielem “.


Renzo Allegri pisze: “Trudno umówić się na spotkanie z o. Amorthem, zwłaszcza gdy nie ma on wolnej chwili. W tym wywiadzie udało mu się poświęcić kilka godzin w czwartek rano, ale nawet podczas naszej rozmowy, otrzymywał telefony od ludzi z całego świata, którzy potrzebowali jego pomocy. To niesamowite - mówi - zobaczyć, jak wiele osób poszukuje egzorcysty, a niestety niewielu jest kapłanów, którzy są w stanie im pomóc. Przez kilka stuleci Kościół przeoczył posługę egzorcyzmu “.

“Przemawia z determinacją. Jego wiara jest niezachwiana, oparta na Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła. Posiada głęboką znajomość omawianych tematów, opartą na wieloletnim doświadczeniu:
<> “

Dla o. Amortha, diabeł jest bardzo realny. We włoskim dzienniku La Republika powiedział, że diabeł to „czysty duch, niewidzialny. Ale objawia się poprzez bluźnierstwa i ucisk osoby, którą opętał. Może on pozostać w ukryciu, mówić w różnych językach, przemienić się, lub wydać się przyjemnym. Czasami robi sobie ze mnie żarty. “
Ojciec Amorth powiedział, że czasami potrzebował sześciu lub siedmiu pomocników, aby przytrzymać osobę opętaną. Opętani często wyli, krzyczeli, jak i wypluwali gwoździe lub kawałki szkła - które przetrzymywał w torbie. “Dosłownie wszystko może wydobyć się z ust opętanych - kawałki żelaza długości palca, ale także płatki róż.”
Miał nadzieję, że każda diecezja będzie miała swojego stałego rezydenta egzorcystę. W Prawie kanonicznym każdy kapłan może wykonywać egzorcyzmy, ale w praktyce są one realizowane przez kilku wybranych przeszkolonych w obrzędach egzorcyzmów. Ojciec Amorth był jednym z watykańskich urzędników, którzy ostrzegali, że JK Rowling w Harrym Potterze dokonała “fałszywego podziału między magią czarną i białą.” Odnośnie zaś do filmu „Egzorcysta” z 1973 r., o. Amorth uważa, że chociaż jest on miejscami przesadzony, to zasadniczo przedstawia on „dokładny” obraz opętania.


W swoim czasie o. Amorth poznał Medziugorje. On nazwał to miejsce “wielką fortecą przeciw szatanowi.” We wrześniu 2011 r. wypowiadał się dla Radia Maryja, o orędziu Najświętszej Maryi Panny, z 25 sierpnia 2011 roku, kiedy to powiedziała:


“Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście się modlili i pościli w moich intencjach, bowiem szatan chce zniszczyć mój plan. Zaczęłam tu od tej parafii i wezwałam cały świat. Wielu odpowiedziało, ale jest wielu [ludzi], którzy nie chcą ani usłyszeć ani przyjąć mojego wezwania. Dlatego wy, którzy powiedzieliście TAK bądźcie silni i zdecydowani. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. “


“Jak gorzkie, jak gorzkie było ostatnie orędzie Matki Bożej z Medziugorja w dniu 25 sierpnia. Wielu z nich odpowiedziało, ale istnieje ogromna liczba tych, którzy nie chcą słuchać lub przyjąć Jej wezwania”

o. Gabriele Amorth pierwszy skomentował.
“Popatrz teraz, to jest bardzo frustrujące, ta równowaga. Ponad trzydzieści lat! Ponad trzydzieści lat! Teraz, jeśli to poganie, nie słuchają słów Matki Bożej, to mogę zrozumieć. Ale jeśli jesteś chrześcijaninem, to jest niewybaczalne. Bądź chrześcijaninem!”

“Ewangelia jest taka oczywista. Mówi nam, jak odróżniać! Po owocach poznacie drzewo! Już trzydzieści lat, jak Medjugorie dało nam owoce, które są ostatecznie wspaniałe! Spowiedzi, nawrócenia, powołania, łaski wszelkiego rodzaju! Przez ponad trzydzieści lat!”- przypomniał egzorcysta we włoskim Radio Maryja.
“W Starym Testamencie, Bóg wysłał proroków, aby ostrzec przed zdradą narodu żydowskiego. Teraz, po to by ostrzec przed zdradą ludu chrześcijańskiego, również kapłanów, Bóg zsyła nam Jego Matkę! To już trzydzieści lat! Czy to możliwe, że ludzie nadal nie słyszą? A co do tych, którzy uważają siebie za inteligentnych mówiąc, że poczekają na zatwierdzenie przez Kościół?

Są głupcami! ” - powiedział o. Gabriel Amorth.



                                                                                                             

SEKRET Z LA SALETTE

ORĘDZIE MATKI BOŻEJ, LA SALETTE, r. 1864


(Jest to tłumaczenie tekstu sekretu powierzonego przez Najświętszą Dziewicę Melanii Calvat 19 września 1846 r., który został opublikowany 15 listopada 1879 r. z "Imprimatur" biskupa diecezji Lecce /Włochy
http://www.p-w-n.de/Sekret.htm)





Melanio, to, co mówię tobie teraz, nie pozostanie na zawsze tajemnicą: możesz to podać do publicznej wiadomości w roku 1858.
Księża, słudzy mego Syna, księża, z powodu złego życia, lekceważącego i bluźnierczego sprawowania świętych Tajemnic, z powodu zamiłowania do pieniędzy, zamiłowania do zaszczytów i przyjemności, księża stali się ściekiem nieczystości. Tak duchowni zasługują na pomstę i pomsta zawisła nad ich głowami. Biada księżom i osobom Bogu poświęconym, które swą niewiernością i złym życiem krzyżują na nowo mego Syna! Grzechy osób Bogu poświęconych wołają do Nieba i przyzywają pomstę, i oto pomsta czeka u ich drzwi, ponieważ nie ma nikogo, kto by błagał o miłosierdzie i przebaczenie dla ludu, nie ma już dusz szlachetnych, nie ma już osób godnych złożyć niepokalaną Ofiarę Przedwiecznemu dla uproszenia łaski dla świata.
Bóg przygotowuje uderzenie, jakiego jeszcze nie było.
Biada mieszkańcom ziemi! Miara gniewu Bożego wyczerpuje się i nikt nie będzie mógł uciec spod tylu nieszczęść, które spadną wszystkie naraz.

Przełożeni, przewodnicy Ludu Bożego, zaniedbali modlitwę i pokutę i szatan zaciemnił ich umysły; stali się oni tymi błędnymi gwiazdami, które starodawny diabeł strąci swym ogonem na zatracenie. Bóg dopuści, by starodawny wąż zasiał podziały między panującymi we wszystkich społeczeństwach i we wszystkich rodzinach; ludzie będą znosili udręki fizyczne i moralne: Bóg pozostawi ich samym sobie i ześle kary, które będą następować jedne po drugich przez ponad 35 lat.
Społeczeństwo jest w przededniu klęsk i wielkich wydarzeń. Trzeba się spodziewać, że nadchodzi czas, kiedy rządy obejmie żelazna rózga i kiedy się będzie piło z kielicha gniewu Bożego.
Niech namiestnik mego Syna, Najwyższy Pasterz Pius IX, nie opuszcza Rzymu po roku 1859, lecz niech będzie mocny i prawy i niech walczy bronią wiary i miłości: Ja będę z nim.
Niech nie ufa Napoleonowi; jego serce jest podwójne, a kiedy zechce być naraz papieżem i cesarzem, szybko Bóg odwróci się od niego. On jest jak ten orzeł, który chcąc ciągle wzbijać się w górę, spadnie pod mieczem, którego sam chciał użyć, by zmusić ludy do uznania jego wielkości.
Italia zostanie ukarana za swą pyszną chęć zrzucenia jarzma Pana nad pany; również ona zostanie wciągnięta w wojnę; krew będzie płynąć ze wszystkich stron, kościoły zostaną zamknięte lub sprofanowane; księża, zakonnicy zostaną wypędzeni, będą zabijani, i to zabijani śmiercią okrutną.
Wielu porzuci wiarę, a liczba księży i zakonników, którzy wyrzekną się prawdziwej religii, będzie wielka; między nimi znajdą się i biskupi.
Niech papież strzeże się tych, którzy będą czynić cuda, albowiem przyszedł czas, kiedy najbardziej zdumiewające zjawiska będą się wydarzać na ziemi i w powietrzu.
W roku 1864 Lucyfer, a z nim wielka liczba demonów, zostanie wypuszczony z piekła. Krok po kroku obalą oni wiarę nawet u osób poświęconych Bogu i tak je zaślepią, że wyjąwszy przypadki szczególniejszej łaski, te osoby przejmą się duchem złych aniołów; wiele domów zakonnych całkowicie straci wiarę i doprowadzi do zguby wiele dusz.
Złe książki zaleją świat i duchy ciemności wszędzie rozszerzać będą powszechne rozluźnienie w tym wszystkim, co dotyczy służby Bożej; będą one miały wielką władzę nad naturą; powstaną kościoły w służbie złych duchów. Będą one przenosić ludzi z miejsca na miejsce, nawet duchownych, ponieważ nie będzie nimi powodować dobry duch Ewangelii, który jest duchem pokory, miłości i gorliwości ku chwale Boga. Będzie się wskrzeszać zmarłych i sprawiedliwych (to znaczy, że ci zmarli będą przyjmować postać dusz sprawiedliwych, które żyły na ziemi, aby tym lepiej zwodzić ludzi; ci pozornie wskrzeszeni zmarli, którzy nie będą niczym innym, jak tylko demonami pod ich postacią, będą głosić inną Ewangelię, sprzeczną z prawdziwą Ewangelią Jezusa Chrystusa, będą negować istnienie Nieba, także istnienie piekła. Wszystkie te dusze będą się ukazywać jako zjednoczone ze swymi ciałami). Na każdym miejscu będą się działy zjawiska niezwykłe, ponieważ prawdziwa wiara wygasła i fałszywe światło oświeca świat.
Biada tym książętom Kościoła, którzy będą zajęci jedynie gromadzeniem bogactw, dbałością o swój autorytet i pyszną dominacją.
Namiestnik mego Syna będzie musiał wiele wycierpieć, ponieważ na jakiś czas Kościół zostanie poddany wielkim prześladowaniom; będzie to czas ciemności. Kościół będzie przechodził straszliwy kryzys.
Gdy święta wiara Boża zostanie zapomniana, każdy będzie chciał kierować się własnym widzimisię i być wyższym od podobnych sobie. Będzie się lekceważyć władze cywilne i kościelne. Porządek i wszelka sprawiedliwość zostaną podeptane.
Będzie się widziało tylko zabójstwa, nienawiść, zawiść, kłamstwo i niezgodę, bez miłości ojczyzny i bez miłości rodziny.
Ojciec święty wiele ucierpi. Ja będę z nim aż do końca, aby przyjąć jego ofiarę. Źli będą po wielekroć godzić na jego życie, lecz nie zdołają mu zaszkodzić. Ale ani on, ani jego następca nie ujrzą triumfu Kościoła Bożego.
Wszystkie władze świeckie będą miały ten sam zamysł - a mianowicie obalenia i unicestwienia wszelkiego pierwiastka religijnego, aby zrobić miejsce dla materializmu, ateizmu, spirytyzmu i wszelkiego rodzaju występków.
W 1865 roku ujawnią się haniebne sprawy na miejscach świętych; w klasztorach gnić będą kwiaty Kościoła i szatan stanie się królem serc. Ci, którzy stoją na czele wspólnot zakonnych, niech będą ostrożni w przyjmowaniu zgłaszających się do klasztoru, ponieważ demon użyje całej swej złośliwości, aby wprowadzić do zakonów ludzi oddanych grzechowi, gdyż nieład i zamiłowanie do rozkoszy cielesnych rozszerzą się po całej ziemi.
Francja, Włochy, Hiszpania i Anglia zostaną ogarnięte wojną, krew będzie płynęła ulicami. Francuz będzie walczył z Francuzem, Włoch z Włochem, a potem nastąpi wojna powszechna, która będzie straszliwa.
Przez pewien czas Bóg jakby zapomni o Francji i o Włoszech, ponieważ nie zna się już tam Ewangelii Jezusa Chrystusa. Źli będą wykazywać całą swoją przewrotność; ludzie będą się zabijać i masakrować nawzajem nawet po domach.
Na pierwsze uderzenie ognistego miecza Bożego góry i cała natura zadrżą z przerażenia, ponieważ występki i zbrodnie ludzkie przebijają sklepienie nieba. Paryż zostanie spalony, a Marsylia pochłonięta; wiele wielkich miast zostanie zburzonych i pochłoniętych w trzęsieniach ziemi; będzie się zdawało, że wszystko jest stracone; będzie się widziało tylko zabójstwa, będzie się słyszało tylko szczęk broni i bluźnierstwa. Sprawiedliwi będą cierpieć wiele; ich modlitwy, uczynki pokutne i łzy sięgną aż do Nieba i cały lud Boży będzie błagał o przebaczenie i miłosierdzie, i będzie prosił o moją pomoc i wstawiennictwo. Wtedy Jezus Chrystus, w akcie swej sprawiedliwości i swego wielkiego miłosierdzia wobec sprawiedliwych, rozkaże swym aniołom, by wszyscy Jego wrogowie zostali wydani na śmierć. Nagle prześladowcy Kościoła Jezusa Chrystusa i wszyscy ludzie oddani grzechowi zginą i ziemia stanie się jakby pustynią. Wtedy nastanie pokój i pojednanie Boga z ludźmi. Ludzie będą służyć Jezusowi Chrystusowi, czcić Go i wysławiać; wszędzie zakwitnie miłość. Nowi władcy będą prawą ręką Kościoła św., który będzie silny, pokorny, pobożny, ubogi, gorliwy i naśladujący cnoty Jezusa Chrystusa. Ewangelia będzie głoszona wszędzie i ludzie będą czynili wielkie postępy w wierze, ponieważ zapanuje jedność między sługami Jezusa Chrystusa, a ludzie będą żyli w bojaźni Bożej.
Ten pokój pomiędzy ludźmi nie będzie trwał długo. Dwadzieścia pięć lat obfitych urodzajów sprawi, iż ludzie zapomną, że grzechy ludzkie są przyczyną wszystkich kar, które spadają na ziemię.
Poprzednik Antychrysta z wojskami z wielu narodów wystąpi do walki z prawdziwym Chrystusem, jedynym Zbawicielem świata; rozleje on wiele krwi i będzie chciał zniszczyć kult Boga, aby jego samego za boga uznano.
Ziemia zostanie nawiedzona różnego rodzaju plagami (niezależnie od zarazy i głodu, które srożyć się będą powszechnie). Będą wojny, aż do wojny ostatniej, rozpętanej przez dziesięciu królów Antychrysta, mających te same zamiary i będących jedynymi władcami świata.

Zanim to nastąpi, będzie panował na świecie pewnego rodzaju fałszywy pokój; nie będzie się myślało o niczym więcej, jak tylko żeby się bawić; źli będą sobie pozwalać na wszelkiego rodzaju grzechy; lecz dzieci świętego Kościoła, dzieci wiary, moi prawdziwi naśladowcy, będą wzrastali w miłości Bożej i w cnotach, które mi są najdroższe. Szczęśliwe dusze pokorne, prowadzone przez Ducha Świętego! Będę walczyć wraz z nimi, aż dojdą do pełni wieku.
Natura domaga się pomsty na ludziach i drży z przerażenia w oczekiwaniu tego, co musi przyjść na ziemię skalaną zbrodniami.
Drżyjcie, ziemio i wy, co oświadczacie, iż jesteście sługami Jezusa Chrystusa, a wewnątrz adorujecie samych siebie; drżyjcie, gdyż Bóg wyda was swemu nieprzyjacielowi, albowiem miejsca święte uległy zepsuciu; wiele klasztorów to nie są już domy Boga, lecz pastwiska Asmodeusza i jego służalców.
W tym właśnie czasie narodzi się Antychryst z hebrajskiej zakonnicy, z fałszywej dziewicy, pozostającej w bliskiej łączności ze starodawnym wężem, władcą i nauczycielem nieczystości; jego ojcem będzie biskup. Rodząc się będzie on bluzgał bluźnierstwami, będzie miał zęby, słowem będzie to wcielony szatan. Będzie wydawał przerażające okrzyki, będzie czynił cuda, będzie się żywił tylko nieczystościami. Będzie on miał braci, którzy chociaż nie będą wcielonymi demonami, będą jednak synami zła. W wieku 12 lat staną się znani z wielkich zwycięstw jakie odniosą; wkrótce każdy z nich obejmie dowództwo armii wspomaganych przez legiony z piekła.
Przemienią się pory roku, ziemia zacznie rodzić tylko złe plony, gwiazdy utracą regularność swych ruchów, księżyc będzie świecił zaledwie nikłym czerwonawym światłem, woda i ogień spowodują konwulsyjne poruszenia kuli ziemskiej i straszliwe trzęsienia ziemi, które będą pochłaniać góry i miasta.



RZYM UTRACI WIARĘ I STANIE SIĘ SIEDZIBĄ ANTYCHRYSTA.


Demony powietrzne wraz z Antychrystem będą czynić wielkie znaki na ziemi i na niebie, a ludzie będą się stawać coraz bardziej przewrotni. Bóg jednak będzie się troszczył o swoje wierne sługi i o ludzi dobrej woli; Ewangelia będzie głoszona wszędzie, wszystkie ludy i wszystkie narody poznają prawdę!
Zwracam się z naglącym apelem do Ziemi, wzywam prawdziwych uczniów Boga żyjącego i królującego w Niebie, jedynego i prawdziwego Zbawcy ludzi, wzywam prawdziwych naśladowców Chrystusa, który stał się człowiekiem; wzywam moje dzieci, moich prawdziwych czcicieli, tych, którzy oddali mi siebie, bym ich doprowadziła do mego boskiego Syna, tych, których niosę, by tak rzec, w swoich ramionach, tych, którzy żyją moim duchem; wzywam wreszcie apostołów czasów ostatnich , wiernych uczniów Jezusa Chrystusa, którzy żyli pogardzając światem i samymi sobą, w ubóstwie i pokorze, w zapomnieniu i milczeniu, w modlitwie i umartwieniu, w czystości i zjednoczeniu z Bogiem, w cierpieniu i nieznani światu. Nadszedł czas, aby się ukazali i nieśli światło światu. Idźcie i ukażcie się, jako moje umiłowane dzieci. Ja jestem z wami i w was, aby wasza wiara była światłością, która będzie was oświecać w tych dniach nieszczęśliwych. Niech wasz zapał wzbudzi w was głód czci i chwały Jezusa Chrystusa! Walczcie, dzieci światłości, nieliczni, lecz świadomi, bo oto czas czasów, koniec ostateczny!
Kościół będzie w upadku, świat w zamęcie. Lecz oto Henoch i Eliasz, pełni Ducha Bożego! Będą oni przemawiać z mocą Bożą i ludzie dobrej woli uwierzą w Boga i wiele dusz dozna wzmocnienia. Dzięki mocy Ducha Świętego dokonają oni wielkich rzeczy i potępią diaboliczne błędy Antychrysta!
Biada mieszkańcom ziemi! Będą krwawe wojny i nędza, pomory i zaraźliwe choroby, będą spadały przerażające grady zwierząt, pioruny, które będą wstrząsać miastami, trzęsienia ziemi, pochłaniające całe kraje. Będą się rozlegać głosy w powietrzu, ludzie będą bić głową o mur, wzywając śmierci a śmierć przysporzy im jeszcze cierpienia. Krew będzie płynąć zewsząd.
Któż mógłby to pokonać, gdyby Bóg nie skrócił czasu próby? Krwią, łzami i modlitwami wiernych Bóg da się przejednać. Henoch i Eliasz zostaną skazani na śmierć, pogański Rzym zniknie, spadnie ogień z nieba i pochłonie trzy miasta. Cały świat ogarnie przerażenie i wielu da się uwieść, ponieważ nie oddawali boskiej czci prawdziwemu Chrystusowi żyjącemu wśród nich.
Nadszedł czas. Słońce traci blask, sama tylko wiara żyć będzie!
Oto czas, przepaść się otwiera. Oto król królów ciemności, oto Bestia ze swymi poddanymi, ogłaszająca się zbawicielem świata. Wzniesie się z pychą w powietrze, aby dotrzeć aż do nieba, ale straci swą moc pod tchnieniem Michała Archanioła, runie na dół, a ziemia, która od trzech dni znajdować się będzie znajdować w nieustannych wstrząsach, otworzy swe łono pełne ognia i Bestia zostanie wtrącona, na zawsze, wraz ze swoimi zwolennikami, w wiekuiste otchłanie piekła. Wtedy woda i ogień oczyszczą ziemię i pochłoną wszystkie dzieła ludzkiej pychy, i wszystko zostanie odnowione: Bogu wszystko będzie służyć. Jemu oddawać będzie chwałę.



PS.
Otrzymałam korespondencję znanego bogobojnego księdza teologa .Uważa On, że objawienia te zostały zmanipulowane przez kler watykański a prawdziwe objawienia zostały utajnione podobnie jak objawienia fatimskie.

I znowu manipulacje dotyczyły papieża Piusa IX jakoby mającego poręczenie NMP.
Było to potrzebne aby przeforsować dogmat nieomylności papieża przez wrogów kościoła katolickiego składających się głównie z masonów. Oszustwo to się udało bo tak zmanipulowano w Watykanie kler i opinię publiczną, że papież Pius IX postrzegany był jako wykonawca woli Niepokalanej. I znowu ostrzeżenia zostały poprzeinaczane i wykorzystane ale do wrogich celów przez masonów-kardynałow watykańskich.

Prawda jest taka, że to właśnie PIUS IX OKAZAŁ SIĘ ANTYCHRYSTEM wymuszając koronację jako:

KRÓL NIEBA I Ziemi będąc jednocześnie nieomylnym jak BÓG. Dogmat nieomylności był mu potrzebny po to , by móc ogłosić się bogiem.

I cała inteligencja światowa została oszukana („naukowcy”, „uczeni w piśmie”).. Kler od stuleci traktowany jest w Watykanie jako niewolnik decyzji watykańskich. Jak maszyna ma bez żadnych komentarzy i na ślepo wykonywać polecenia swoich „nieomylnych bogów”. Od decyzji biskupa nie ma żadnego odwołania wszak jest nieomylny jak papież. Można się tylko odwoływać do Pana Boga. W seminariach alumnów nie uczy się ich elementarnego myślenia.
Za lojalność biskupom kler był sowicie wynagrodzony zaś obrona w obronie czci Boga kończy się wywaleniem z Kościoła i nałożeniem ekskomuniki. Wybiera się alumnów z ludzi miernych ale wiernych bo ludzie inteligentni są zagrożeniem dla duchownych żydo-masonów i nie dają się sobą manipulować.

Reasumując wszystko Watykan potrafi przekuć na swoją korzyść. Każde objawienia przeciw wrogom Kościoła w Watykanie tak jest przeinaczone aby świadczyły za autentycznością „świętych w pokojach watykańskich”.

Nawet abdykacja papieża Benedykta XVI została wymuszona przez wrogów Kościoła w Watykanie.

JEDNAK DECYZJA TA PORUSZYŁA JUŻ BOSKIE GRANICE WYTRZYMAŁOŚCI NA PRZEKRĘTY I OSZUSTWA SAMEGO BOGA.

To już nie gromy ale ogień spadł z Nieba w dniu 11lutego 2013 r na kopułę watykańską jako ostatnie ostrzeżenie!!!!

Opamiętajcie się „uczeni w piśmie”. Katoliku kimkolwiek jesteś ucz się o Bogu i Kościele z Pisma Świętego a nie z bredni wymyślonych przez wrogów kościoła .
Boli, że to jednak papież mianuje nietrafnych i wrogich kościołowi biskupów. Jeżeli papież byłby nieomylny bo jest to akt „ex katedra-” to nigdy nie powinno dojść do takich kompromitacji tj. otrzymania przez masona sakry biskupiej wręczonej przez papieża.

Bo nieomylny papież przyjmuje tylko oświadczenia przyjmując je jako wiarygodne.

Przez 2000 lat nikomu do głowy nie przyszło aby w jakiekolwiek dziedzinie życia, czy nauce ogłaszać siebie nieomylnym!

Kościół jak najszybciej powinien usunąć ten diabelski dogmat który jest tylko używany przez żydomasonów i został wymuszony dla dobicia Kościoła.







                                                                                                             



PIOTR RZYMIANIN: OSTATNI PAPIEŻ JEST TUTAJ.

Fragm. książki:
Petrus Romanus The last pope Is Here.

http://gazetawarszawska.com/2012/04/17/petrus-romanus-the-last-pope-is-here-cz-0915-2/



Na początku tego możliwego spisku, był opis Trzeciej Tajemnicy, podany przez kardynała Angelo Sodano, pięć tygodni przed dostarczeniem jej do Rzymu 26 czerwca 2000 roku. Komentarze Sodano pokazały się podczas dokonywanej przez papieża Jana Pawła II beatyfikacji Hiacynty i Franciszka w Fatimie, kiedy zaskoczył wielu swoim przemówieniem, mówiąc, że wizja “biskupa odzianego w biel”, który z wielkim wysiłkiem przechodzi obok zwłok biskupów, księży i licznych osób świeckich, i jest ”najwyraźniej martwy”, kiedy upada na ziemię w ogniu strzałów.
Używając określenia “najwyraźniej martwy”, kardynał Sedano zasugerował, że wizja fatimska została spełniona w 1981 roku poprzez próbę zamachu na Jana Pawła II.
“Wydawało się widoczne dla Jego Świątobliwości, że była to 'matczyna dłoń, która kierowała ścieżką pocisku', pozwalając 'umierającemu papieżowi' zatrzymać się 'na progu śmierci'”.
Chociaż tego dnia niektórzy nagrodzili oklaskami prezentację Sodano, inni zobaczyli w tym, i w nim, uzgodnione tuszowanie, skoro między proroctwem Fatimy i rzekomym spełnieniem go w 1981 roku występowały istotne różnice.
Washington Post z zadowoleniem wskazał na te rażące sprzeczności 1 lipca 2000 roku, kiedy pod uszczypliwym nagłówkiem Third Secret Spurs More Questions: Fatima Interpretation Departs from Vision [Trzecia Tajemnica wywołuje więcej pytań: interpretacja Fatimy oddala się od objawienia], dziennik napisał:
13 maja, kardynał Sodano, wysoki urzędnik watykański, ogłosił ujawnienie starannie strzeżonej tajemnicy,. Powiedział, że Trzecia Tajemnica Fatimska przepowiedziała nie koniec świata, jak niektórzy spekulowali, lecz wydarzenia z 13 maja 1981 roku, strzały do papieża Jana Pawła II na Placu św. Piotra.
Sodano powiedział, że rękopis. . . mówi o “biskupie odzianym w biel”, który, przechodząc obok zwłok męczenników, “upada na ziemię, najwyraźniej martwy, w ogniu strzałów”.
Ale ujawniony w poniedziałek (26 czerwca) tekst, nie zostawia żadnych wątpliwości o losie biskupa, mówiąc, że
“został zabity przez grupę żołnierzy, którzy strzelali do niego pociskami i strzałami”.
Z papieżem giną także wszyscy:
biskupi, księża, mnisi, zakonnice i świeccy.
Jan Paweł przeżył strzały z rąk jednego rewolwerowca, Mehmeta Ali Agca, i nikt w tłumie nie został ranny w ataku.
Inne fakty, których nie wykazał Washington Post, to w jaki sposób, zgodnie z przepowiednią, papież zostaje zabity w “na wpół zrujnowanym mieście”, wchodząc na szczyt góry i klękając u stóp krzyża.
Jan Paweł jechał papieskim autem przez Plac św. Piotra, nie szedł pieszo, nie było wysokiej góry czy klękania pod krzyżem, a miasto nie było wpół zrujnowane.
I jest sprzeczne oświadczenie samego kardynała Ratzingera (obecny papież Benedykt XVI) z 1984 roku, które wydał w wywiadzie dla biuletynu Sióstr Paulinek (czasopismo Jesus), opublikowane ponownie rok później w raporcie Ratzingera, zatytułowanym Here is Why the Faith is in Crisis [To dlatego przeżywamy kryzys wiary]. Podczas rozmowy, Ratzinger, który czytał prawdziwą Tajemnicę Fatimską, powiedział, że w wizji były
“niebezpieczeństwa zagrażające wierze i życiu chrześcijan, a przez to [życiu] świata”, jak również oznaki końca czasów. Ponadto powiedział:
“szczegóły zawarte w Trzeciej Tajemnicy odpowiadają temu co ogłoszono w Piśmie i powiedziano wielokrotnie w wielu innych objawieniach Maryjnych”, i że “jeśli to nie zostanie ujawnione opinii publicznej, przynajmniej teraz, to dlatego, żeby zapobiec pomyleniu proroctwa religijnego z pogonią za sensacją”.
Od tego czasu zaniepokojeni katolicy przeciwstawiali to oświadczenie z 1984 roku z niedawnym raportem Ratzingera, i zastanawiali się, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach zmieniły się jego poglądy.
Próba zamachu w 1981 roku na Jana Pawła II na pewno nie spełniła opublikowanych części objawień fatimskich, ani nie odpowiadają one “czasom ostatecznym” opisanym w Biblii. I jest jeszcze potwierdzenie najbardziej szanowanych watykańskich uczonych, którzy na podstawie wieloletnich badań przepowiedni fatimskich doszli do wniosku, że chodziło o KONIEC CZASU GLOBALNEGO KRYZYSU WIARY EMANUJĄCEGO Z NAJWYŻSZYCH SZCZEBLI W RZYMIE.
Szanowany kardynał Mario Luigi Ciappi (1909-1996) służył jako osobisty teolog pięciu papieżom, łącznie z Janem Pawłem II, i stanowczo stwierdził, że
“Trzecia Tajemnica Fatimska przepowiada, oprócz innych rzeczy, że wielka apostazja w Kościele zacznie się na samym szczycie” (podkreślenia moje). Kardynał Silvio Oddi w marcu 1990 roku w wywiadzie dla czasopisma Il Sabato w Rzymie dodał: “.
. . Trzecia Tajemnica odnosiła się do ciemnych czasów dla Kościoła: poważna konfuzja i sprawiające problemy apostazje w samym katolicyzmie. . . Jeśli uważamy, że przeżyliśmy wielki kryzys od [II Watykańskiego] Soboru, to nie wydaje się, że brakuje znaków, by to proroctwo zostało spełnione”.
Nawet bardziej imponujący w swoim oświadczeniu był o. Joaquin Alonso, który znał osobiście siostrę Łucję, rozmawiał z nią, przez 16 lat był archiwistą w Fatimie, i który przed śmiercią w 1981 roku oświadczył na temat Trzeciej Tajemnicy:
. . . w tekście są konkretne odniesienia do kryzysu wiary w Kościele i do zaniedbania ze strony samych duszpasterzy, wewnętrznej walki w łonie samego Kościoła i poważnych zaniedbań duszpasterskich ze strony wyższej hierarchii. . . staną się straszne rzeczy.
Tworzą one treść trzeciej części Tajemnicy. . . tak jak w Tajemnicy z La Salette, na przykład, są bardziej konkretne odniesienia do wewnętrznych walk między katolikami, lub do upadku księży i zakonników. Być może nawet odnosi się do klęsk górnej hierarchii Kościoła. W tej kwestii, nie ma żadnej sprzeczności z innymi wypowiedziami siostry Łucji na ten temat.
Być może najbardziej stałym wśród tych, którzy rzeczywiście mieli dostęp do, i przeczytali przekaz fatimski, był jezuita, Malachi Martin, bliski przyjaciel papieża Pawła VI, który pracował w Stolicy Apostolskiej prowadził badania na temat zwojów z Morza Martwego, publikował artykuły w czasopismach o semickiej paleografii, i nauczał aramejskiego, hebrajskiego i Pisma Świętego.
Jako członek watykańskiej Rady Doradczej i osobisty sekretarz szanowanego jezuickiego kardynała, Augustina Bea, Martin miał dostęp do uprzywilejowanych informacji odnoszących się do tajnych spraw kościelnych i światowych, łącznie z Trzecią Tajemnicą Fatimską, co Martin zasugerował opisując części planu wcześniejszego zainstalowania strasznego fałszywego proroka (Piotr Rzymianin) podczas “ostatniego konklawe”. Porównując sprzeczne oświadczenia, z jednej strony kardynała Ratzingera i Malachi Martina, ojca Charlesa Fiore, dobrego przyjaciela zamordowanego księdza Alfreda J. Kunza (szczegóły w mającej ukazać się książce Piotr Rzymianin. . .) , a z drugiej nieżyjącego wybitnego teologa o. Johna Hardona, który powiedział w nagranej rozmowie: “Mamy dwóch różnych kardynałów Ratzingerów, mamy dwa różne przekazy. Ale Malachi Martin pozostał cały czas niezmienny”.

Wpis w Wikipedii na temat Trzech tajemnic fatimskich dodaje:


W programie radiowym, słuchacz zadał o. Malachi Martinowi następujące pytanie:
“Pewien jezuita powiedział mi więcej o Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej wiele lat temu, w Perth. Powiedział między innymi, że
OSTATNI PAPIEŻ BĘDZIE POD KONTROLĄ SZATANA. .
Można prosić o komentarz na ten temat?”
O. Martin odpowiedział:
“Tak, to wygląda tak, jakby czytali, lub im powiedziano o treści Trzeciej Tajemnicy”. W nagranej rozmowie z Bernardem Janzenem, o. Martinowi zadano następujące pytanie: “Kim są ludzie, którzy tak ciężko pracują by stłumić Fatimę?” O. Martin odpowiedział:
“Banda, cała banda katolickich biskupów w Rzymie, należących do szatana. Oni są sługami szatana. I słudzy szatana na zewnątrz Kościoła, w różnych organizacjach; oni chcą zniszczyć katolicyzm i Kościół, i utrzymują go jako czynnik stabilizujący ludzkie sprawy. To sojusz. Brudny sojusz, brudny sojusz. . .”
W tym samym wywiadzie o. Martin powiedział także w kwestii Łucji [Łucja z Fatimy], że
“Oni (Watykan) opublikowali sfałszowane listy w jej imieniu; oni zmusili ją do powiedzenia rzeczy, których nie chciała powiedzieć. Oni włożyli w jej usta oświadczenia, których nigdy nie wypowiedziała”.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

***KLIKNIJ***Tajne sprawy papieży.

***KLIKNIJ***Lucyfer tajnym bogiem Judaizmu.

***KLIKNIJ***Watykan zdemaskowany.

***KLIKNIJ***Zasadzki lucyfera.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Warto przeczytać aby posiadać wiedzę i mieć swiadomość co czeka świat w momencie spełnienia objawień:
Dobrze rozreklamowana książka ks. Wincentego Miceli SI "The Antichrist" podaje szczegółową dokumentację na temat obecnego spustoszenia Kościoła.
Jednakże nie dostrzega faktu, że szatan nie mógłby przypisywać sobie tych "zwycięstw" tak długo jak niezwyciężona duchowa bariera przeciw złu obecna była w Kościele.
Ponadto ks. Miceli nie docenił znaczenia proroctw przekazanych nam przez Naszą Panią z La Salette w 1846 roku. Między innymi jest tam zdanie, które ciągle jeszcze dla wielu katolików zdaje się być nieprawdopodobnym:

"RZYM STRACI WIARĘ I STANIE SIĘ SIEDZIBĄ ANTYCHRYSTA"...


Biskup Vida Elmer

***KLIKNIJ***Czarne karty Koscioła.

Za te czarne karty Kościoła przeprosił Polski papież; a powinni już dawno przeprosić papieże włoscy.Diabeł wszędzie uwije sobie gniazdko. I trzeba się z tym pogodzić i realistycznie oraz trzeźwo patrzeć na świat. Powyższe publikacje są mało znane czytelnikowi polskiemu a dla kleru i dla osób duchownych są zakazane!.Jakby historię można było wymazać a prawdę zabić.Nie mając dostępu do prawdy polskie duchowieństwo i osoby konsekrowane Bogu są skazane na manipulację masonów i przefałszowanie nauki apostolskiej.Ale w myśl prawa niewiedza ,nie zwalnia od odpowiedzialnosci! W dzisiejszych czasach każdy kto tylko chce uzyska każdą informację i żródło wiedzy..



***KLIKNIJ***CZASY OSTATECZNE.Warszawskie Seminarium Teologiczne




Kult człowieka i usunięcie Ofiary Mszy Świętej

przygotowaniem drogi dla Antychrysta

Bp Vida Elmer


"Cała ziemia w podziwie spoglądała na bestię" (Apok. 13, 3)



Zadaniem Pawła VI [(G. B. Montiniego)] była kontynuacja "autodestrukcji" Kościoła [zapoczątkowanej przez Jana XXIII - Angelo Roncalliego]. Realizując to wyzwanie okazał się - bez wątpienia - największym specjalistą w tej dziedzinie w historii Kościoła.
Znany jest jego dwojaki wkład w realizację tego celu:
1. Zastąpił on w Kościele kult Boga kultem człowieka.
2. Usunął z Kościoła Ofiarę Nowego i Wiecznego Przymierza, tj., Odwieczną Ofiarę Mszy Świętej.
Obie te zmiany były absolutnie konieczne dla kogoś, kto chciałby przygotować drogę dla Antychrysta.

Kult człowieka


W październiku 1965 roku Paweł VI odwiedził główne biuro Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, gdzie określił tę opanowaną przez komunistów organizację jako "ostatnią nadzieję ludzkości na pokój". Przez to publicznie zaparł się on Jezusa Chrystusa, który powiedział: "Jam jest droga, i prawda, i życie..." (J. 14, 6). "Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam; nie jako świat daje, ja wam daję" (J. 14, 27).

Paweł VI zapominał również wygodnie co św. Piotr - pierwszy papież powiedział, że oprócz imienia Jezus "nie ma innego imienia pod niebem, danego ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni" (Dz. Ap. 4, 12).

Paweł VI ewidentnie miał więcej wiary w bezbożną ONZ niż w Chrystusa; i to było powodem jego wypowiedzi, że ONZ jest "ostatnią nadzieją ludzkości na pokój". Oczywiście taka wypowiedź zjednała mu niewątpliwie wielką popularność wśród mediów i pośród katolickich mas urobionych "praniem mózgu" przez środki masowego przekazu.

Kiedy Paweł VI wielokrotnie zwiastował "kult człowieka" , chwałę (wielkość) człowieka jako najwyższy ideał postępu, on dosłownie wyniósł człowieka "ponad wszystko, co nazywają Bogiem " (II Tes. 2, 4).

Anielska pieśń głosi: "Gloria in excelsis Deo... (Chwała na wysokościach Bogu...)".

Starożytny psalm głosi: "Laudate Dominum quoniam bonus est psalmus: Deo nostro sit iucunda, decoraque laudatio (Chwalcie Pana, bo dobra jest pieśń: wdzięczna i miła ma być chwała Bogu naszemu)" (Ps. 146 (147), 1).

I ponownie: "Lauda Ierusalem Dominum: lauda Deum tuum Sion (Chwal, Jeruzalem, Pana: chwal, Syjonie, Boga twego!)" (Ps. 147, 12).
"Laudate Dominum de caelis: laudate eum in excelsis. Laudate eum omnes angeli eius: laudate eum omnes virtutes eius. Laudate eum sol et luna: laudate eum omnes stellae, et lumen. Laudate eum caeli caelorum: et aquae omnes, quae super caelos sunt, laudent nomen Domini (Chwalcie Pana z niebios, chwalcie Go na wysokości! Chwalcie Go, wszyscy Aniołowie Jego: chwalcie Go, wszystkie wojska Jego! Chwalcie Go, słońce i księżycu: chwalcie Go, wszystkie gwiazdy i światło! Chwalcie Go, niebiosa niebios: i wszystkie wody, co nad niebem, niechaj chwalą imię Pańskie!)" (Ps. 148, 1-5).

Posłuchajmy teraz Pawła VI. W czasie pierwszego lądowania na księżycu, można było przeczytać w OSSERVATORE ROMANO (oficjalnej gazecie watykańskiej) niekończące się peany na cześć człowieka pochodzące z ust "Papieża".
"Sława (honor, cześć) człowiekowi, sława myśli, sława nauce, sława technice, sława pracy, sława śmiałości człowieka, sława syntezie naukowych i organizacyjnych zdolności człowieka, który w przeciwieństwie do innych zwierząt, wie jak przekazać swojego ducha i swoją manualną sprawność tym instrumentom podboju. Chwała człowiekowi, królowi ziemi, i dzisiaj księciu przestworzy"...(1).

Jednakże jest interesującym pamiętać, że podczas gdy Paweł VI zwiastował chwałę człowieka, astronauci podróżujący w przestrzeni uznali za stosowne odczytać na głos cytat z Biblii chwalący Boga, Stwórcę nieba i ziemi. Ale Paweł VI był bardziej zafascynowany ludzkim dokonaniem niż Boskim dziełem. Powiedział on: "Człowiek jest zarówno wielki jak i boski, w jego pochodzeniu i w jego przeznaczeniu. Dlatego też sławmy człowieka, sławmy jego godność, jego ducha i jego życie". (Do ojców soborowych, 7. XII. 1965). "My również, więcej niż ktokolwiek inny, wyznajemy kult człowieka" (2).

To starożytny wąż w rajskim ogrodzie pierwszy ofiarował swoje usługi dla popierania kultu człowieka. On mówił do Ewy: Jeżeli posłuchacie mnie i zrobicie co wam proponuję "będziecie jako bogowie" (Rodz. 3, 5).
Tak, kult człowieka jest najlepszym przygotowywaniem drogi dla Antychrysta.

Usunięcie Ofiary Mszy Świętej.


Drugim największym aktem zniszczenia dokonanym przez Pawła VI było usunięcie Ofiary Mszy Świętej z Kościoła, która posiadała zawartą w niej moc powstrzymywania szatana i jego Antychrysta.
W celu usunięcia starożytnej Ofiary Mszy Świętej, Paweł VI z pomocą sześciu protestanckich pastorów sfabrykował nową liturgię przeznaczoną dla kultu człowieka. Nazwał ją Mszą Nowego Porządku (Msza Novus Ordo). Następnie przedstawił ją Kościołowi do akceptacji.
Przyjęcie było mniej niż entuzjastyczne. Wielu ludzi wyraziło swoje niezadowolenie poprzez spadek uczestnictwa w kościelnych nabożeństwach. Ale ci, którzy pozostali, przyjęli fałszerstwo bez specjalnej niechęci. To zjawisko może być wytłumaczone jedynie przez skuteczne szatańskie zwodzenie, które było zagwarantowane dla Antychrysta. "I cała ziemia z podziwem spoglądała na bestię" (Apok. 13, 4)...
Ugodowi badacze

Istnienie Antychrysta zmusza nas wszystkich do określenia swojej postawy. Musimy wziąć udział w walce przeciw "człowiekowi grzechu" (II Tes. 2, 3). W tej wojnie nie ma miejsca ani na żaden dialog, ani na kompromis. "Kto nie jest ze mną, przeciw mnie jest" (Łk. 11, 23). Kiedy raz założyłeś "zbroję Bożą" (Ef. 6, 11), nie powinieneś układać się ze Złym.
Muszę to nazwać kompromisem gdy "tradycjonalistyczni" prelegenci, oprócz modlitwy, nie mogą (albo nie ośmielają się) zalecać żadnych konkretnych kroków przeciwko tym wysoko postawionym osobom, które są odpowiedzialne za zrujnowanie Kościoła. Tym co w rzeczywistości chcą osiągnąć ci ugodowi prelegenci jest kontynuowanie poparcia - moralnego i materialnego - dla niszczycieli Kościoła, tj. sługusów Antychrysta.

Ci ugodowi prelegenci pozostają nadal pod urokiem "ducha Vaticanum II", który skłonił biskupów do zaangażowania się w dialog i pójścia na kompromis z błędami Złego. W duchu AGGIORNAMENTO Jan XXIII zaprosił protestanckich obserwatorów a nawet emisariuszy komunistycznego rządu Rosji do przybycia i uczestniczenia w sesjach soboru.
Ten niezwykły pomysł był dobitnym zerwaniem z przeszłością Kościoła. Nie było to niczym innym jak przeciwstawieniem się nauczaniu Naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Apostołów, którzy absolutnie zakazywali jakichkolwiek negocjacji z doktrynalnymi i moralnymi odstępstwami.

Rozmontowanie mistycznej bariery obronnej


Kiedy Paweł VI wyrzucił z Kościoła Odwieczną Ofiarę Mszy Świętej, zastępując ją protestanckim obrzędem - faktycznie usunął z Kościoła nadprzyrodzoną siłę, która skutecznie powstrzymywała szatana od zawładnięcia światem.
W drugim liście do Tesaloniczan św. Paweł mówił swoim uczniom, że misterium nieprawości już rozpoczęło się na świecie, ale jednocześnie stale było coś i ktoś zdolne powstrzymywać jego działanie (II Tes. 2, 7).
Tak długo jak ta poskramiająca siła jest obecna w Kościele, Antychryst nie objawi się społeczeństwu. Co ciekawe można zauważyć, że w szóstym wierszu tego listu św. Paweł przypomina swoim wiernym, że oni wiedzą co powstrzymuje "człowieka grzechu", "syna zatracenia". W następującym zdaniu św. Paweł używa zaimka "on": "on kto powstrzymuje człowieka grzechu" "...aż usunie go z drogi".

- Czym jest ten tajemniczy byt do którego Apostoł mógłby odnosić się jako "coś" i "on" jednocześnie?
- Czy może to być cokolwiek innego niż Święta Ofiara Mszy, podczas której jak to odbyło się na Krzyżu Kalwarii - Chrystus jest Najwyższym Kapłanem składającym Ofiarę, i On Sam jest Nieskalaną Żertwą Ofiarną?

Chrystus i Krzyż, Ofiara Krzyża i jego codzienne odnowienie, Święta Ofiara Mszy jest tym co powstrzymywało "człowieka grzechu", Antychrysta, i przeszkadzało mu w opanowaniu świata.
Wtedy to, w 1969 roku nadeszło wielkie świętokradztwo, usunięcie Świętej Ofiary z Kościoła. Tym świętokradzkim czynem Paweł VI oddalił jedyną przeszkodę na drodze Antychrysta. Substytut jaki został wprowadzony, Msza Novus Ordo, jest liturgią w służbie kultu człowieka. To nie jest przeszkoda, ale raczej zaproszenie dla Antychrysta. Nie dziwi zatem, że w następstwie tego świętokradztwa, nasz współczesny świat został zalany potopem religijnej ignorancji i nie słyszanej do tej pory niemoralności, w rozmiarach jakie nigdy przedtem się nie zdarzyły.

Szatan dostał wolną rękę


Obecnie ludzie uczęszczający na Novus Ordo (NOM) praktykują - świadomie albo nieświadomie - religię, która już więcej nie jest katolicka. Ta nowa religia nie da się pogodzić z TRADYCJĄ, tj. z nauczaniem Naszego Pana i Jego Apostołów.!!!


Przyczyn tego nieprawdopodobnego sukcesu w oszukaniu setek milionów katolików nie da się wytłumaczyć zwykłym ludzkim działaniem. Za tym duchowym spustoszeniem kryje się działanie szatana.
Kiedy Judasz zdradził Chrystusa Pana, Pismo Święte mówi o nim: "gdy już diabeł podał był w sercu Judasza, syna Szymona Iskarioty, żeby Go wydał" (J. 13, 2). Zdrada Jezusa Chrystusa dokonała się dzięki zespołowemu wysiłkowi szatana i Judasza. Tak też było ze zdradą katolickiej TRADYCJI przez szatana i Vaticanum II.

Dzisiaj setki milionów cieszą się z antykatolickich innowacji.
- Jak zawiązała się współpraca między szatanem i człowiekiem?
W sposób do pewnego stopnia podobny do sposobu w jaki Bóg chciał zawiązać współpracę między Bogiem i człowiekiem przez Wcielenie Drugiej Osoby Trójcy Świętej.

Wierzymy, że Jezus Chrystus jest zarówno człowiekiem jak i Bogiem. Przez Wcielenie Osoba Boska przyjęła ludzką naturę. Tak więc Jezus Chrystus posiada dwie natury: odwieczną Boską naturę i ludzką naturę od chwili Wcielenia w łonie Niepokalanej Maryi Dziewicy.

Cechą charakterystyczną szatana jest małpowanie Pana Boga. On też chciałby mieć jakiś rodzaj wcielenia. Jednak on nie może przyjąć ludzkiej natury, chociaż: on może wziąć w posiadanie ludzką osobę. Tak więc byt duchowy, szatan, rozciągnie władzę nad ludzką osobą, która wtedy będzie wykonywać szatańskie rozkazy na tym świecie. Mówiąc o Antychryście, chcemy wskazać na współpracę dwóch osób: szatana i jego pracownika, który jest człowiekiem.

Popularność

Jedną z cech identyfikacyjnych Antychrysta jest otaczająca go popularność. Absolutną koniecznością jest dla niego posiadanie przygniatającej liczby stronników. Nie wystarcza jeżeli gdzieś zyska on zwykłą większość, która zakłada istnienie mniejszości pewnych rozmiarów. To nie byłoby wystarczające dla Antychrysta.
- Dlaczego?
Ponieważ silna mniejszość, posiadająca prawdę, mogłaby łatwo podkopać pozycję Antychrysta przez zdemaskowanie go. Ale jeżeli ma on 99.9% poparcia tłumu pośród swoich stronników, prawdę że mniejszość mogłaby zbuntować się przeciw niemu można skwitować śmiechem, z powodu znikomej liczby tych, którzy twierdzą że posiadają prawdę.

Wyraźniejszy obraz tej sytuacji może dać zjawisko tak zwanych "wyborów" w krajach komunistycznych. Dyktatorzy, którzy nigdy nie mieliby szans w wolnych wyborach zawsze radzili sobie z uzyskaniem aprobaty 99% i więcej głosów wyborców.
Można tu dostrzec podobieństwo z "bestią" Vaticanum II.
Kiedy biskupi rozpoczęli demontaż Kościoła Chrystusowego, i zainstalowanie w jego miejsce kościoła Antychrysta, mówili wtedy, że demokratyzują Kościół. Ale nigdy nie pytali oni ludzi czy innowacje podobają się im czy też nie. Nigdy nie poddali pod powszechne głosowanie jakiejkolwiek ważnej innowacji. Antykatolickie reformy były brutalnie wtłaczane w ludzkie gardła. Kiedy wierni katolicy wyrażali swoją niechęć do reform lub nawet protestowali przeciw nim, byli niedemokratycznie uciszani stwierdzeniami typu:

"Musicie być posłuszni Soborowi! Musicie być posłuszni Papieżowi!".

Usuwanie wiernych kapłanów


Nie ma żadnej potrzeby aby przytaczać tu bieżące przykłady. Na pewno pamiętacie ze swojego własnego doświadczenia wiele takich przypadków kiedy ten lub tamten stary ksiądz, który chciał pozostawać wierny Katolickiej Tradycji, był przenoszony ze swojej wielkiej parafii do jakiejś innej, małej wspólnoty. Inni byli zmuszani do przejścia w stan spoczynku. Stosunkowo młodzi kapłani przejmowali wielkie parafie aby reedukować parafian jak mają przyjmować AGGIORNAMENTO, tj. adaptację Kościoła do modernistycznej herezji.

- "I cała ziemia z podziwem spoglądała na bestię" (Apok. 13, 3).

Sieć kolegialności
- A co z biskupami? Dlaczego nie organizowali oni oporu w obronie Wiary?

Kilku z nich rzeczywiście próbowało to czynić. Ale ci dobrzy starzy biskupi stopniowo odchodzili. Byli zastępowani kapłanami nowego rodzaju. Tych niewielu biskupów, którzy jeszcze zachowali tradycyjny zmysł zostali złapani w sieć "kolegialności". Od poszczególnych biskupów wymagano podporządkowania decyzjom konferencji biskupich a nie ich własnym przeświadczeniom. Np. kiedy zatroskani rodzice prosili biskupa diecezji o usunięcie heretyckich nauczycieli i podręczników ze szkół katolickich, biskup zapewniał petentów, że nie ma żadnego powodu do niepokoju, katolicka religia jest nadal w szkołach; poza tym, podręczniki zostały zatwierdzone przez Narodowe Konferencje Biskupów. Usprawiedliwiony protest wiernych przeciw wszechobecnie wdzierającej się do Kościoła herezji był niezliczoną ilość razy odrzucany przez tych samych biskupów, którzy promowali herezję. Oni zawsze potrafili uchylić się od odpowiedzialności zasłaniając się postanowieniami Konferencji Episkopatu...

Tak też w końcu ziściło się, że bestia Vaticanum II uzyskała poparcie 99.9% ogółu biskupów. Jeden albo dwóch samotnych biskupów mających odwagę aby stanąć w obronie Katolickiej Tradycji, prawdziwej Ofiary Mszy Świętej, byli odsuwani jako buntownicy, fanatycy, schizmatycy - bez zbadania ich argumentów na rzecz prawdy. W naszym nowoczesnym, zmanipulowanym, zmodernizowanym społeczeństwie ludzie nie interesują się prawdą. Liczy się tylko sukces.
Jednak ich sukces jest chwilowy.

Na końcu czeka ich zguba, potępienie. Szczęście wieczne można zapewnić sobie tylko przez prawdę, lub jak można też powiedzieć, przez Chrystusa, który Sam jest Prawdą. "Prawda was wyswobodzi" (J. 8, 32).

Nawet jeżeli 99% ogółu biskupów zapiera się Go, i zawiązuje nowy Kościół, to będzie to anty-Kościół, który swoim członkom mógłby zapewnić tymczasową przewagę, poparcie świata, jak to się dzieje dzięki członkostwu w lożach masońskich, ale nie byłby on zdolny zapewnić wiecznego zbawienia.

Poza prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa nie ma zbawienia.

Bp Vida Elmer

Z j. angielskiego tł. Mirosław Salawa
Fragmenty broszury pt. The Smoke of the Antichrist (Dym Antychrysta) wydanej po raz pierwszy w 1983 (ostatnie wyd. z 1989 r. - zob. z tejże broszury: Zasadzki Antychrysta i Węzeł gordyjski).
(Tytuł art. oraz tekst w nawiasie [...] od red. Ultra montes; notę o Autorze zaczerpnięto ze wspomnianej broszury).
Przypisy:
(1) Cytat za książką autorstwa Rama P. Coomaraswamy M. D., The Destruction of the Christian Tradition, Perennial Books, Ltd., London, 1981, s. 95.
(2) Ibid.

Nota o Autorze


Ksiądz J. Vida Elmer urodził się na Węgrzech w 1912 roku. Został wyświęcony na katolickiego kapłana w 1936 r. Po święceniach służył jako nauczyciel religii w jednej z publicznych szkół w mieście Szeged; a następnie w różnych innych wiejskich parafiach na Węgrzech jako kapłan pomocniczy i administrator.
W 1956 r. armia sowiecka pokonała węgierskich bojowników o wolność. Kardynał Mindszenty, który po ośmiu latach uwięzienia przez cztery dni cieszył się wolnością, znalazł schronienie w amerykańskiej ambasadzie w Budapeszcie. W tym okresie około 300 tys. Węgrów uciekło ze swojego kraju. Był wśród nich ksiądz Vida Elmer. Przybył do Stanów Zjednoczonych w 1957 roku. Znalazł zajęcie w katolickiej diecezji Albany, NY. Dzięki łacinie, mógł on bez jakichkolwiek trudności odprawiać starożytną łacińską Mszę dla amerykańskich wiernych.
Jednakże, w 1964 kiedy reformy Vaticanum II zaczęły się rozpowszechniać, poprosił i otrzymał od swojego własnego biskupa z Węgier pozwolenie na dobrowolne odejście w stan spoczynku.
W 1974 r. grupa tradycyjnych katolików zwróciła się do księdza Elmera z problemem. Członkowie tej grupy nie mogli zaakceptować niekatolickich innowacji w Kościele. Kilku z nich zaprzestało chodzenia do kościoła, jednak, mówili oni, chętnie wznowiliby praktykowanie katolickiej religii gdyby ks. Elmer zechciał służyć im prawdziwą Mszą i Sakramentami w tradycyjnym rycie. Ksiądz Elmer zastosował się do ich prośby. Od tego czasu służył tej tradycyjnej grupie bez przerwy, ofiarowując im błogosławieństwo prawdziwej katolickiej religii.
2 lipca 1987 w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, ksiądz Vida otrzymał sakrę biskupią z rąk J. Exc. Biskupa Roberta Fidelisa Mc Kenny OP, w kaplicy Matki Boskiej Różańcowej w Monroe, Connecticut.
Zmarł w 1993 roku.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nadesłał mi gimnazjalista krążące w śród nich pojmowanie antychrysta.Nie ze wszystkim można się zgodzić, ale wiele spostrzeżeń jest bardzo dojrzałych.Już nie przejdzie fałsz i zakłamanie bo to już nie ta epoka.Prędzej można oszukać dorosłego niż młodego. Jan Paweł II liczył na Was.On nie wszysko mógł zrobić ani powiedzieć.Wiele rzeczy było robione poza jego wiedzą i zgodą Ale nauczył was aby się modlić i wierzyć w Boga. To papież, który nie mylił bohaterstwa z głupotą.Wiedział,że musiał przetrwać aby nowe pokolenia triumfalnie odniosły zwycięstwo nad szatanem.W trzecim roku pontyfikatu napisał testament mimo znakomitego zdrowia - w takiej żył rzeczywistości zagrożony ciągłym pozbawieniem życia.

***KLIKNIJ***ANTYCHRYST.




                                                                                                             
















CHWAŁA I CZEŚĆ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI POLSKI!





BEZPOŚREDNIE TRANSMISJE Z PUSTELNII NIEPOKALANÓW - POLSKA

ks.prof.dr.Piotra Natanka.

Kliknij poniżej na "TV-TIME" aby załadować.

TV-TIME


RAMOWY PROGRAM TRANSMISJI

BEZPOŚREDNICH /na żywo/:



14.30  Różaniec


15.00  Koronka do Miłosierdzia Bożego



15.15-16.00  Droga krzyżowa


18.00  Msza św. w dni powszednie

(w miarę możliwości z udziałem ks. Piotra)


19.30  Różaniec z modlitwami


20.30-21.00  Nowenna do Chrystusa Króla

z modlitwami


Każdego 27 dnia miesiąca

transmitowany będzie całodobowy

Różaniec Gietrzwałdzki.


Od każdej II niedzieli miesiąca


siedmiodniowe Jerycho Różańcowe.


10.00 Niedzielna Msza Święta w miarę

możliwości z udziałem ks. Piotra.