Dzienniczek - styczeń 2009 r.

21 styczeń, środa
Byliśmy we cztery osoby u O. Rokkey charyzmatycznego kapłana - na spotkaniu, który modlił się z nami i mieliśmy nadzieję na uzdrowienia. Widzieliśmy cud słońca, który czasami występuje. Pokazałam Ojcu stronę Chrystusa Króla i krótki film o zabijaniu. Wszyscy słuchaliśmy w skupieniu. W pewnym momencie Ojciec zapytał: a co dzisiaj Pan Jezus powiedział?

Pan powiedział: „Witam cię w domu ......Moim. Witam was w domu .....Moim”

23 styczeń, piątek Post w intencji : „o pokój w naszych sercach, rodzinach i na całym świecie i o zbawienie świata.

Panie Jezu, czy osoby, które mówią negatywnie o kapłanie Ks. Piotrze Natanku, który przyjeżdża do nas głosić słowo Boże mają rację?

Pan Jezus: NIE ! NIE ! NIE ! Ludzie czekają na niego. On głosi słowo prawdy, której nikt nie chce głosić. Pozwólcie przyjechać Mojemu Synowi do was. On mówi najprawdziwiej o Mnie i Koronacji, to jest to czego Ja potrzebuję u was w Polsce i na całym świecie.

Powiedziałem : „ INTRONIZACJA SERCA I OSOBY”

Wszyscy mówią o sercu a ten Mój umiłowany syn o koronacji Osoby Mojej. Pozwólcie jemu przyjechać do was. Nie przeszkadzajcie mu. Amen. JEZUS


Ksiądz Profesor przyjechał do Chicago i w sobotę 31 stycznia 2009 r. rozpoczął pracę ewangelizacyjno - misyjną dla Polonii amerykańskiej. Chociaż kościół był bardzo daleko poza granicami Chicago to bardzo dużo ludzi przyjeżdżało w dwóch terminach na nauki misyjne. Wierni byli zachwyceni. Ja bardzo ubolewałam, że nie mogłam pojechać bo pracuję do godz. 7 wieczór. W sobotę poprosiłam Monikę aby przyszła dwie godziny wcześniej i ja mogłam tam pojechać. Modliliśmy się od godz. 7.30 pm do 2.30 w nocy. Było bardzo dużo dzieci w różnym wieku i nikomu nie chciało się spać. Cóż za pięknie prowadzone nabożeństwo. Gdyby tak chcieli modlić się z nami nasi biskupi to na pewno też dużo ludzi przychodziłoby. A biskupi na razie dobrzy są w zakazach i nakazach wysyłanych do ludzi, w skreśleniach, wykreśleniach, orzekaniem kogoś, że to sekta i w rozdawaniu „kopertek” o donacje. Wielka szkoda, że im się nie chce więcej rzeczy pożytecznych robić. Idą najłatwiejszą drogą bez wysiłku.

Obejrzałam z trwogą filmy, które są umieczone na tej stronie a które mówią o tragicznej przyszłości Ameryki i świata i pytam:

Panie Jezu bardzo proszę powiedz, czy te straszne filmy są prawdziwe?

Pan: „Niezupełnie, tak jak w filmie, ale tak będzie” - napisał Pan Jezus

Gdy pytałam Pana o te filmy i uzyskałam odpowiedź, którą napisałam - za kilka sekund spostrzegłam jakieś poruszenie w komputerze, jakiś szum. Wyrazy same „skakały” po ekranie komputera aż tu nagle patrzę i oczom nie wierzę: zdanie od Pana napisane inną czcionką - ciemną i grubą aż się przestraszyłam. Jest to znak od Pana, że tak będzie.

To już trzeci raz Pan pomaga mi pisać na komputerze, ponieważ ja używam tylko jednego sposobu pisania, najzwyklejszego, bo innego nie umiem i nie mam czasu uczyć się. Pierwszy raz PAN napisał swoim drukiem tytuł artykułu:” Reagowanie patriotów’; drugi raz: „ Jestem Bogiem Wszechświata „ i teraz trzeci raz. Również pytałam Boga Ojca, gdy obejrzałam te straszne filmy i usłyszałam:

" JA KOMPLIKUJĘ ICH PLANY „

Dziękuję Tobie Ojcze Przedwieczny za pomoc w moim pisaniu jak również, że komplikujesz „ich” czyli naszych wrogów plany i że pomagasz nam - chociaż nie wszyscy wierzą , że tak będzie.

Pytałam Pana Jezusa w jakiej pozycji i w jakim stanie jest w Najświętszym Sakramencie? Pan odpowiedział: „Na Krzyżu. Zawsze na Krzyżu”

Pewnej mistyczce powiedziałeś - Panie, że w Najświętszym Sakramencie są obecne wszystkie fazy Twojego życia i że jesteś obecny dla każdego w takiej fazie o której w danej chwili myśli. Tłumaczenie pewnego kapłana jest takie, że:” wszelkie dobro, podniesione do Nieba jest w Nim obecne POZA CZASEM a więc w każdej chwili.

Pan: „Ostatnio tylko na Krzyżu i tak zostanę aż do skończenia świata. Teraz nikt nie może Mnie zdjąć z Krzyża bo coraz to nowe błędy ludzkie powstają. Tak, tak KONAM w każdej minucie waszego życia. Jezus zbolały

26 styczeń, poniedziałek
Pan: " Bądź ze Mną na Mojej Drodze Krzyżowej k a m i e n i s t e j od waszych grzechów i wynagradzaj za grzechy świata, bo Ja konam w każdej minucie waszego życia biczowany przez was myślami, mową i uczynkami okrutnymi. Wasz konający Jezus."

Dzisiaj rano na Mszy św,. płakałam i całowałam zakrwawione stopy Pana Jezusa.

Dowiedziałam się, że umarł A. młody (32 lata) człowiek - chory na raka. Pan powiedział podczas modlitwy za niego (nie pytałam o nic) - " on już jest ze Mną w najniższym kręgu Nieba bo był Mi posłuszny : cierpiał, bardzo cierpiał w pokorze.”