W R Z E S I E Ń     2009 r. - napisał Pan Jezus

1 wrzesień 2009 - wtorek
Pewna osoba pyta : Panie Jezu, jak powinni pomóc przyjaciele J.B. aby powróciła do Ciebie ?

Pan:
„ Dużo modlitwy Różańcowej – wstawienniczej. Niech to będzie głośny, wołający chór głosów o jej nawrócenie a Ja was wysłucham. Ona ogarnięta jest mocami złymi w tak dużym stopniu, że sama nie wydostanie się z nich. Ciągły alarm do Nieba, wołający o uzdrowienie duchowe. AMEN. To będzie bardzo trudne. Jezus czekający.

Panie Jezu - W.W. pyta, czy podoba Ci się jego posługa dla Ciebie.
Pan:
„Powiedz jemu, że raduje się serce Moje z jego posługi dla Mnie. Błogosławię jemu w każdym momencie, chyba odczuwa to. Jest Moim dobrym Apostołem. Jest dobrym pracownikiem w winnicy Mojej. Wszystko, co czyni dla Mnie to jest pociechą dla całego Nieba. Błogosławię jemu i wszystkim, którzy pomagają mu.
Witold – rozsławiaj Moje Miłosierdzie na cały świat bo niedługo przyjdzie Moja Sprawiedliwość. AMEN.


Jezus Miłosierny i zakochany w człowieku. - napisał Pan Jezus

Dziękuję Ci serdecznie Panie Jezu.
Płakałam ze szczęścia, gdy znowu napisałeś swoim pismem WRZESIEŃ 2009. W trakcie pisania zrobił się szum na ekranie i zobaczyłam inny napis. – Twój. Gdy 8 września otworzyłam ponownie laptop i chciałam coś napisać - ujrzałam z drżeniem w sercu napis wykonany przez Pana Jezusa „Jezus Miłosierny i zakochany w człowieku”. Wprawdzie tęsknię za Twoim pismem Panie mój, ale jak ujrzę Twoje cudowne działanie, to serce się raduje z lekką trwogą. Dziękuję, że pomagasz mi, co oznacza, że podoba Ci się, co tu piszę. Wielu nawet wśród moich znajomych nie wierzy, że to prawda ale tak naprawdę to trudno w to uwierzyć jak w każdy „cud”.



4 wrzesień 2009 - PIERWSZY PIĄTEK
Jak ważna w naszym życiu jest Spowiedź Święta przekonałam się sama. Z reguły przystępuję do Spowiedzi Świętej raz w m-cu albo w Pierwszy Piątek albo w Pierwszą Sobotę. Tym razem w Pierwszy Piątek ogarnęło mnie wielkie zniechęcenie i odłożyłam wizytę w konfesjonale do jutra. Podczas Mszy Świętej po przyjęciu Pana Jezusa do swego serca dziękowałam za wiele i wyznawałam Jemu miłość mówiąc, że Go kocham i uwielbiam jak mogę najlepiej. Niestety ledwo wypowiedziałam słowo „kocham” gdy natychmiast usłyszałam zachrypnięty głos złego ducha przedrzeźniającego mnie i skrzeczącego to samo słowo.:kocham Cię, kocham Cię, kocham Cię – i tak ciągle. Głos był przeraźliwy i natrętny, złośliwy i szyderczy. Oczywiście przestałam z Panem Jezusem rozmawiać ale stwierdziłam, że powinnam do Spowiedzi Świętej przystępować częściej niż raz w m-cu , ponieważ życie niesie ze sobą różne pokusy, którym często trudno się oprzeć. Nawet pokusą można nazwać chęć opowiadania o kimś nawet nieświadomie, że to jest grzech.. Ja odpierając ataki czyjeś na mnie, mimo woli powiem o kimś coś faktycznego, nie zmyślonego ale jest to okazuje się - mówienie o bliźnim.

Słyszymy w teliwizji i w radiu, że będziemy „musieli”pozwolić na wszczepienie do naszego organizmu – „szczepionek śmiercionośnych” o których już na całym świecie jest głośno. Jest to medialna awantura, medialne zamieszanie i nawet mówi się ile osób może umrzeć. Co za bzdura ! Tak tylko można mówić, jeżeli się zaplanuje ilość zgonów. Ja nie mogę zgodzić się z tym – jak ktoś może decydować czy i kiedy umrę ? Udowodnione zostało, że w ciągu dwu lat wszyscy ci, którzy te szczepionki przeciw świńskiej grypie wezmą – umrą. To jest morderstwo z premydatcją dokonywane na zamówienie naszych bogów ziemskich, którzy chcą regulować naszymi urodzinami i naszymi zgonami.

Ja to nazywam morderstwem dokonanym na bezbronnych ludziach .Mordercy niestety idą po śmierci do piekła . Ponieważ z premedytacją mordują to niech się palą i życzę im tym razem jak najgorętszego ognia bo czynią swoją haniebną powinność świadomi, że pójdą do piekła. Natomiast pośrednicy, którzy do tego haniebnego czynu namawiają – nie wiem gdzie pój dą ale napewno zostaną bardzo sprawiedliwie potraktowani przez Sędziego Najsprawiedliwszego.

Dlatego Pan Jezus powiedział, że będziemy zabijani i mordowani, bo śmiertelny zastrzyk to też jest morderstwo. Pan Bóg dał nam wolną wolę a człowiek niestety tę wolę zniewala.



6 wrzesień 2009 - niedziela
Gdy jestem w kościele i widzę jak ludzie przyjmują Pana Jezusa na rękę to staram się dawać im „Orędzie Wielkanocne” w którym Pan Jezus ubolewa nad takim sposobem przyjmowania Go oraz nad tym, że trzymają go dłonie niekonswekrowane osób świeckich. Wszyscy chętnie biorą te Orę dzia i czytają. Jedni bez komentarza nawracają się a inni bez komentarza powtarzają te same błędy. Zdarza się, że osoby nieświadome tak do końca, chodzą do proboszcza i informują go o mnie i o tych Orędziach. Ludzie są zaskoczeni - co ta kobieta wymyśla. Tamte czasy - to tak. Święta Faustyna i inni w poprzenich latach - to wierzymy, ale wśród nas jakaś kobiecina niczym specjalnym nie wyróżniająca się takie teksty przynosi........ Zaraz dopatrują się choroby psychicznej czy nawet opętania a może nawet sama to wymyśla. Niestety takie zachowania ludzkie są zawsze w każdym czasie ale są także ludzie, którzy obserwując mnie wierzą, że to pochodzi rzeczywiście od Pana Boga. Wierzą, że ja bym sobie nie wymyśliła takich mądrych tekstów. Tak bardzo bym chciała aby każdy mógł zobaczyć Boga żywego tak jak ja, to wreszcie nie byłoby grzeszników i niebo byłoby na ziemi.

Zawsze byli ludzie wierzący w objawienia i nie wierzący. Wszyscy natomiast obdarzeni ŁASKĄ mieli te same problemy z otoczeniem. Nikt z obdarzonych Łaskami Bożymi widzenia i slyszenia Pana Boga nigdy nie udowodnił kogo widzi i co słyszy. Jedynie dzieci z Fatimy prosiły Matkę Bożą aby uczyniła jakiś cud bo boją się ludzi.

Proboszcz stara się informować wiernych jakie są zasady wymagane przy podawaniu i przyjmowaniu Komunii Świętej a ustalone przez Archidiecezję. Proboszcza obowiązuje posłuszeństwo biskupom, którzy wydali zarządzenie, że Komunię Świętą należy przyjmować na stojąco i na język lub na rękę. O klęczeniu raczej nie było mowy, dopiero jak jedna kobieta pytała czy może uklęknąć bo ona chce przyjmować godnie Boga Wszechmogącego padając na oba kolana to proboszcz zaznaczył, że owszem można uklęknąć, ale jest to niebezpieczne, gdyż są przypadki, że ludzie nie mogą się podnieść z klęczek i nawet upadają. Ja osobiście przez całe swoje życie widziałam może pięć razy tę samą osobę starszą, która rzeczywiście miała trudności w podnoszeniu się. Wszystkie inne osoby same powstawały bez problemów. Nie było wspomniane, że kapłan nie może odmówić osobie klęczącej udzielenia Komunii Świętej.

Ja powiem wprost – mnie nie zależy aby jakiś biskup czy ogólnie mówiąc kapłan cierpiał za nieposłuszeństwo Panu Bogu - sam wybiera swoje miejsce po śmierci i ma bardzo dobre rozeznanie w temacie. Ja nie będę posłuszna człowiekowi, który jest zawsze omylny a często zarządzenia dyktuje mu PYCHA . Bedziemy rozliczani z miłości a kto kocha to szanuje, uwielbia i czci Boga w Trójcy Świętej Jedynego najlepiej jak umie. Dla samej powagi, że to jest Stwórca, który przywita mnie na mecie mego życia, już bym się bała wprowadzać poniżające Pana Boga zarządzenia. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że bardzo podziwiam proboszcza naszego kościoła. Jest tak wyrozumiały i nadzwyczaj inteligentny, że musi tłumaczyć ludziom wciąż wiele spornych spraw.

Dziękuję serdecznie Księdzu Proboszczowi, że ma cierpliwość do mnie. Mieć taką dziwną osobę w parafii to naprawdę trzeba być dyplomatą w wyjaśnianiu tematów które ja poruszam na stronie echo Chrystusa Króla a które są niezrozumiałe dla wielu osób. Ponadto ludzie przychodzą do niego z różnymi sprawami a nawet skarżą sie, że Pan Jezus wymaga na swojej „stronie” szacunku dla Siebie i klękania podczas przyjmowania Go do serc. Ludzie chodzą na skargę na mnie, że oni nauczeni są „inaczej” oddawać hołd Bogu, np tylko skinięciem głowy jak do kolegi, a raczej do jego tylnej części ciała.

I właśnie nasz proboszcz umiejętnie godzi wszystkich aby każdy mógł zrozumieć o co pyta i aby mógł odejść ze spokojem w sercu, że skarga jego została przyjęta.



8 wrzesień 2009 - NARODZINY NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY oraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej
Rozmyślałam nad tekstem napisanym 6 września oraz nad treścią zawartą w „Prośbie do kapłanów” i Pan Jezus powiedział:

Pan:
„ O, ludzie małej wiary , gdy przyjdzie niebawem ucisk to wy nie wybierzecie Boga tylko człowieka a człowiek jest zawsze omylny. Będziecie słuchać fałszywych proroków a nie Boga. Szczepienia już weszły ale narazie opóźniam dla wszystkich. Dziękuję, że jesteś Mi wierna i wypełniasz Moją wolę.
Tak ci dopomóż Bóg. Amen.
Do zobaczenia – do jutra. Jezus



11 wrzesień 2009 - piątek
Byłam w kościele na Mszy Świętej – jak prawie w każdy piątek. Odprawiał Mszę św. proboszcz, któremu kiedyś delikatnie zwróciłam uwagę listownie o jego niekatolickim postępowaniu wobec bliźniego. Zadałam mu pytanie dwa miesiące temu i na odpowiedź – jednego zdania - czekam do tej pory. Na wszystko ma czas a mnie kazał czekać w kolejce. W jakiej kolejce – pytam. Na jedno zdanie „odpowiedzi” to można zawsze znaleść czas. Po prostu - lekceważy bliźniego. Prawdę mówiąc - bardzo dobry kapłan i piękne homilie mówi. I właśnie dopiero dzisiaj Mszę Świętą odprawiał, gdy ja jestem., bo zawsze był kto inny. W sercu czułam się trochę winna, ponieważ to przecież KAPŁAN i to on powinien pouczać nas wiernych. Niestety, żyjemy w czasach materializmu i pycha często się uwidacznia . Gdy tak rozmyślałam, usłyszałam w swojej duszy głos Pana Jezusa:

Pan:
„Moja córko, Moje dziecko – nie bój się i nie wstydź się. To on powinien się wstydzić, że lekceważy Mnie”. JEZUS

Dziękuję Ci mój Królu. Ponieważ ja często obwiniam się za winy niezawinione, to myślę sobie – dlaczego on lekceważy Pana Jezusa.? Uświadomiłam sobie: a to dlatego, że pytałam proboszcza – czy mógłby zaprosić na jeden wieczór do kościoła wierną kopię Całunu Turyńskiego, któremu towarzyszy misjonarka Anna i na odpowiedź czekam do tej pory czyli dwa m-ce. Ale żeby mógł odbyć się piknik na placu kościelnym, to nawet zlikwidował Mszę Świętą piątkową ponieważ będzie przeszkadzała w zabawie.

To czyli dwa razy zlekceważył Pana Jezusa, dzięki któremu jest proboszczem.
My katolicy mamy dosyć naokoło wrogów, więc trzymajmy się razem,przebaczajmy sobie wszystko, twórzmy „jedno” z całym NIEBEM i w jednej Bożej rodzinie. Nie wyniszczajmy samych siebie nawzajem !



11 wrzesień 2009 - MATKI BOŻEJ BOLESNEJ
Na adoracji przed Najświętszym Sakramentem podczas rozważania Męki Pańskiej, gdy odmawiałam Różaniec Tajemnicę Bolesną Pan Jezus powiedział:

„ Jak Mnie widziałaś cztery lata temu w „Bolesnej wizji” całego zakrwawionego to dzisiaj Jestem podwójnie zakrwawiony. W przerażającym tempie zwiększa się ilość grzeszników, chociaż też zwiększa się ilość katolików i to jest Moja pociecha. Tak was bardzo kocham, że chcę tak cierpieć dla was. Jezus bardzo cierpiący”.

Tego tekstu nie można było pisać bez wylania łez. Złączyłam się w bólu z Panem Jezusem cierpiącym szczególnie, gdy patrzę w kaplicy na Zbawiciela na Krzyżu pełnego boleści.



16 wrzesień 2009 - środa
Panie Jezu - J. pyta Ciebie, czy jej rodzice idą dobrą drogą przez życie ?
Pan:
” Ta........k. (spokojnie i łagodnie) Błogosławię im . Widzę, że robią wszystko jak mogą najlepiej. Pocieszają Moje stęsknione za miłością człowieka - SERCE. Kocham ich miłością szczególną i wieczną. Przytulam ich do Mego serca. Niech innym wskazują drogę do Mnie, bo jestem Miłosierny a Miłosierdzie Moje trwa na wieki. Tak im dopomóż Bóg. Jezus Miłosierny. „

Dziękuję Ci mój Królu w ich imieniu.

Panie Jezu Rafał prosi Cię abyś obdarował go darem umiejętności prostego przekazywania wiadomości o Tobie - dzieciom w szkole oraz o dar mądrości Bożej.

Pan:
„To Ja natchnąłem tych wszystkich aby zaproponowali jemu nauczanie dzieci Moich o Mnie. On jest najbardziej godzien pośród innych. Także natchnę go Moją Mądrością aby był zrozumiały dla uczących się o Mnie. Niech zawsze prosi swego Aniołka Stróża o wstawiennitwo i o podpowiedzi. Jego Anioł Stróż przynosi do Mnie jego prośby i dziękczynienia. On ma wielu Aniołów, których posłałem dla ochrony nad nim – Rafałem – Moim umiłowanym synem. Błogosławię jemu, bo idzie Moimi drogami. AMEN. Jezus Nauczyciel.”



17 wrzesień 2009 - czwartek
Panie Jezu – przeglądałam dawniejszą korespondencję i zauważyłam jak ktoś upomina mnie abym uważała bo może w wielu przypadkach wkraść się zły duch do naszej rozmowy. Już wiele razy pytałam Ciebie wcześniej o to samo ale jestem człowiekiem grzesznym, mającym wiele pokus a szczególnie w myślach, ponieważ trudno jest się uchronić czasami od nich a przecież nie chcę grzeszyć. Już więcej nie pytam Cię o kierownika duchowego, bo powiedziałeś mi w ubiegłym roku, że tu w Chicago nie znajdę. Rzeczywiście pytałam już dziewięciu i czterech kapłanów do dnia dzisiejszego milczy a pięciu wymówiło się różnymi powodami. Jednak ci kapłani najlepiej lubią mnie krytykować. A przecież kapłani dani nam są aby pomagali w uświęcaniu naszych dusz. To prawda - są wspaniali w tym uświęcaniu. Pięknie się modlą i dzięki Ci Panie, że ich mamy. Powiedziałeś, że kierownika duchowego znajdę w Polsce, gdy tam pojadę. Dziękuję Ci mój KRÓLU, że tymczasem TY jesteś moim kierownikiem duchowym. Pewien kapłan powiedział – jeżeli słyszę „głos” w moim sercu a ze spokojem „go” odbieram, to jest to rzeczywiście głos Boży.

Klęcząc przed Najświętszym Sakramentem usłyszałam głos Pana:

Pan:
„ Oj, Moje dziecko – nawet nie wiesz jak cię kocham. Miłość za milość. Jakże bym mógł dopuścić aby ktoś cię atakował? Przecież to Mnie zależy abyś jak najwięcej rozgłaszała Miłosierdzie Moje i Moje „SŁOWO”. Aby ludzie jak najszybciej się nawracali, bo szkoda jest każdego dnia straconego dla nich. Nie bój się i nie martw się. Zawsze byli wątpiący. Ja dawałem im jasne dowody i znaki widzialne czyniłem a oni Mnie ukrzyżowali. Ciebie też „ukrzyżują” ale ku chwale Mojej a dla twego szybkiego zbawienia. Przecież chcesz być szybko po śmierci - ze Mną w Niebie - tą drogą, którą wybrałaś. Natychmiast po przejściu w stan ducha wezmę cię w swoje ramiona i przytulę i powiem: choć Moja wierna służebnico i Moja przyjaciółko w cierpieniu i przekazywaniu wiernym Moich słów . W górę serce. Jezus Przyjaciel”.

Dziękuję Ci mój Królu i Zbawicielu za te piękne słowa, które piszę płacząc. Dziękuję Ci mój Jezuniu za tę wielką ŁASKĘ, że już dzisiaj wiem co mnie czeka po śmierci. A przed śmiercią ? Nie ja pierwsza i nie ostatnia będę cierpiała. Przede mną było miliony męczenników z powodu Twojego Imienia i cieszą się szczęściem w Niebie.

Pan Jezus dał mi do zrozumienia, że „ukrzyżowanym” można być i psychicznie i fizycznie. Wyraz „ukrzyżują” nie jest użyty „dosłownie” ale ludzie znają tak dużo sposobów zabijania i męczenia, że nawet nie będę tu pisała. Znamy je dokładnie co robili nasi wrogowie z nami podczas wojen. Znamy przykład co robili zabójcy z synem polskiego biznesmena w 21 wieku. Wrogów człowieka– zakochanych w szatanie - na wszystko stać.

ŚWIADECTWA OSÓB


DZIEŃ DOBRY!
Dziękuję Pani za stonę internetową, która daje mi coraz więcej do myślenia a jednocześnie wzbudza we mnie ogromny niepokój. Za namową koleżanki która wprowadziła mnie w tę stronę, postanowiłam do Pani napisać.Chciałabym prosić Panią o pomoc. Jestem ...............



Kochana Siostro wielkie dzięki za przecudne slajdy, dobrze, że Siostra jest w naszym życiu wdzięczna jestem Panu.... dba Siostra o siebie, łącze się z Siostrą w Chrystusie.

Błogosławionej Niedzieli!
Z Bogiem



Szęść Boże Pani Mieczysławo,

Chciałam na początku podziękować że Pani tak wielkie dzieło prowadzi. To wszystko co przeczytałam naprawdę mnie przejęło i jeszcze bardziej pobudziło do żalu za swoje i innych grzechy. W odniesiu do słów Pana Jezusa o kard. Hlondzie jeszcze raz spojrzałam na swoje życie, a szczególnie słowa Pana Jezusa czesto sobie przypominam jak do nas woła 'Nie grzeszcze, nie grzeszcie ludzie'. Dziękuje jeszcze raz bo to wszytko co przeczytałam natchnęło mnie na to aby przemieniac swoje życie na lepsze, walczyć z grzechem. Napisłam do Pani ponieważ podała pani adres a na stronie przkazuje Pani słowa Pana Jezusa kierowane do ludzi i róznież indywidualnie słowa do osób. Bardzo chciałam do Pani napisać z wielką prośbą bo tak bardzo pragnę usłyszeć od Pana Jezusa słowo do mnie. Przepraszam że tak do Pani napisałam bo wiem że może ma Pani dużo takich próśb ale wiem że jeżeli będzie taka wola Boża to wszystko jest możliwe.

Chciałam jeszcze raz przeprosić za całe swoje życie, za swoją wielką nędzę i powiedzić że chcę oddać wszystko Panu Jezusowi ale nie wiem jak. Dziekuje i kocham Cię Jezu, wybacz mi to wszystko czym Cię obraziłam. Pani Mieczysławo jeżeli będzie Pani mogła zapytac sie Pana Jezusa bedę bardzo bardzo wdzięczna tak bardzo pragnę poznać co mam zrobić żeby wypełnić Bożą wolę. Dzieki słowom które Pan Jezus kieruje do innych ludzi to też jest dla mnie taki drogowskaz jak pewne sytuacje odbierac i żeby wszystko odność do Pana Boga.

Bardzo bardzo za wszystko dziekuje i wiem że czasu jest mało i powinniśmy walczyć o Królestwo Niebieskie tak jak Pani to robi żeby ratować świat. Bóg zapłać za wszystko. S.



Wysyłam Ci Droga Siostro "Wstąpienie do Skarbca" z rozważaniem i sposobem wejścia. Dla mnie był to moment bardzo szczęśliwy, gdy wszedłem do najdoskonalszej Wspólnoty Niepokalanego Serca Maryi: Aniołów, świętych z nieba, ziemi i czyśćca. Codziennie zapraszam tę cudowną wspólnotę do moich modlitw. Dodaję też Intronizację w duszy. Napewno są różne sposoby, które Pan Jezus przyjmuje i nie trzeba ich uzupełniać. Króluj nam Chryste. Ks.Z



Dziękuje Pani Mieciu,ja zaczełem chodzić do kościoła jestem w nim codziennie ,naprawde lepiej mi się żyje, mam zmartwienie co się stanie z tymi co nie przyjmą Chrystusa Króla,bo widzi Pani ja chce,żeby jak najwięcej ludzi w to uwierzyło ale jeśli nie uwierzą to myślałem,żeby zrobić to w ich intencji,taka myśl mi przyszła,żeby uratować jak najwięcej a najlepiej wszystkich bo w gruncie rzeczy to nawet największy zwyrodnialec powinnien mieć szanse na nawrócenie poprostu chce,żeby wszyscy mogli się cieszyć w niebie nawet te gnidy które teraz chcą dak drastycznie zmniejszyć naszą ludzkość,może jak by ich to mocno kopną w ........... to by zrozumieli,wiem,że jest coraz mniej czasu i to może być odebrane jako naiwne i dziecinne z mojej strony ale naprawde chce coś zrobić,żeby uchronić tych wszystkich ignorantów,niedowiarków przed gniewem Wszechmocnego,przeciągneliśmy strune wiem ale ciągle mam nadzieję,że Matka Boska z Chrystusem ulitują się nad nami i uproszą Ojca o miłosierdzie.
Dziękuje raz jeszcze........



18 wrzesień 2009 - piątek
Położyłam się spać o pierwszej w nocy z czwartku na piątek a zegar – budzik mam nastawiony na 4.45. Zwykle budzę się o 4.30 jeszcze przed „budzikiem” i po krótkim przygotowaniu wyjeżdżam do kaplicy na adorację Najświętszego Sakramentu. Tym razem obudziłam się o 4.44 . Szybko wstałam, zjadłam śniadanie i wypiłam kawę a wychodząc z domu zerknęłam na zegarek – 5.33. Myślę sobie – ale późno – nie zdążę odmówić wyznaczonych na każdy dzień modlitw. Jadąc samochodem też patrzę na zegarek – 5.35 W kaplicy mówię: Panie Jezu, przyjechałam późno ale tak bardzo bym chciała aby czas się zatrzymał bo bardzo lubię w Twoim towarzstwie przebywać a do pracy muszę wyjść o 6.30. Odmawiałam modlitwę Miłości – Różaniec i za jakiś czas zerknęłam znowu na zegarek abym się nie spóźniła do pracy. Patrzę, patrzę i oczom nie wierzę - jest godzina 5.04 Dziękuję Ci mój Panie – zrobiłeś mi piękną niespodziankę i ofiarowałeś więcej czasu abym mogła być z Tobą dłużej.
To naprawdę CUD.

Panie Jezu – ludziom wmawia się, że Komunia Święta będzie podawana na rękę -ponieważ straszą nas, że będzie panowała choroba: świńska grypa i nie można roznosić zarazków tej choroby prawdopodobnie - zakażnej.

Pan : ”To jest obrzydliwość dla Mnie. Brak szacunku dla Mojego Najświętszego Ciała. Te wszystkie odstępstwa na które godzą się potulnie biskupi powodują choroby, które zsyłam i które dopuszczam na ludzi. To jest skutek nieposłuszeństwa Mnie. Ludzie chcą być bogami waszymi. Ich decyzje, to są ciernie na Moją bolącą Najświętszą głowę. Choroby ogłoszone przez waszych wrogów są nagłaśniane ale one są przyczyną Moich chorób i kataklizmów. Uczeń nie może przewyższać Nauczyciela. Słuchajcie Papieża, bo on jest Moją Mądrością. Jezus cierpiący.

Dziękuję Ci mój Królu za rozmowę - Twoje echo.

Święty Michale Archaniele !
Wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha, bądź naszą obroną.Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen



23 wrzesień 2009 - środa     rocznica    śmierci    Ojca    PIO

Święty Ojcze PIO, Ty przez swe nizwykłe zjednoczenie z Panem wlewałeś w serca wątpiących nadzieję, że Bóg chrześcijan jest Bogiem przemiany, że z cierpienia rodzi się pokój - bądź z nami w naszych doświadczeniach, abyśmy ufali w miłość Bożą.

Chcę wyjaśnić czytelnikom „strony ” www.echoChrystusaKróla” dlaczego przekazy Pana Jezusa otrzymały nazwę -„DZIENNICZEK”. Rozpoczynanie tej uświęconej pracy było dla mnie szokiem tak samo jak obecnie dla czytających ten Dzienniczek. Bardzo powoli przyzwyczajałam się do myśli, że słyszę Pana Jezusa i że muszę zapisywać wszystko - jako, że treści jego będą służyły nie tylko mnie ale wszystkim, którzy trafią na tę stronę a także będą czytać książkę do której się przygotowuję.

Zastanawiałam się dosyć długo kto będzie chciał założyć stronę dla Chrystusa Króla i kto będzie chciał ją prowadzić bo przecież są to niezwykłe słowa i niezwyczajny DAR BOŻY jaki otrzymałam. A przecież nie wyróżniam się niczym szczególnym, jestem człowiekiem bardzo grzesznym. Jedyną moją zaletą jest to, że zakochałam się w Panu Jezusie jak nastolatka - pierwszą miłością i ta miłość pogłębia się. Ja sama zastanawiałam się wiele razy - dlaczego to ja otrzymałam ten dar, przecież są o wiele lepsi ode mnie i o wiele pobożniejsi ludzie. Nigdy nie pytałam Pana Jezusa dlaczego „ja” tylko mówiłam: „niech się stanie Twoja wola, nie moja – Panie mój”.

Ten temat poruszyłam dlatego akurat teraz, ponieważ osobom piszącym do mnie listy trudno jest uwierzyć, że mają możliwość za moim pośrednictwem zadać Panu Jezusowi wiele pytań i otrzymują odpowiedzi. Być może już pisałam na ten temat w ubiegłym roku ale nie szkodzi napisać jeszcze raz, ponieważ nazbierało się wiele materiału i trzeba dużo czasu poświęcić aby coś powtórzyć. Ja sama nie przypuszczałam, że ta nadzwyczjna działalność tak bardzo się rozwinie ale przecież u Pana Boga wszystko jest możliwe. Tak się złożyło, że „przypadkowo” usłyszałam w radio, że pewien kapłan prowadzi w pewnym kościele ich stronę internetową. Duch Święty natchnął mnie abym tam poszła, ponieważ bardzo chciałam aby tę pracę wykonywał kapłan. Myślę sobie - będzie poprawiał treści pisane przeze mnie, gdyż chciałam aby to było wyrażone zgodnie z prawdą i językiem teologicznym. I ten kapłan bardzo pokorny i bardzo Panu Bogu oddany zgodził się bez zastanowienia, lecz po uprzednim uzgodnieniu z przełożonym. Z twarzy tego kapłana wprost „biła” dobroć, pokora i świętość. Odrazu poczułam ciepło i serdeczność oraz otwartość jego na ten „temat”, który mu przedstawiłam. Ku mojemu zdziwieniu i wielkiej radości kapłan ten sam zaproponował mi nazwę przekazów : „Dzienniczek”. Natomiast „stronę powitalną” oraz inne spostrzeżenia opracował inny kapłan z Polski i cały czas czuwa nad nią.

I tak się zaczęła moja święta droga do Nieba, którą chciałabym poprowadzić wszystkich chcących iść tą drogą pod przewodnictwem Najlepszego Przewodnika.

Kapłan, który rozpoczął prowadzenie DZIEŁA nie mógł już dłużej prowadzić strony Panu Jezusowi, ponieważ pracy przybywało a on jest bardzo chory. Obecnie a właściwie od 10 miesięcy prowadzi ją Rafał – bardzo zdolny młody człowiek, który zasługuje swoją uczciwością i pracowitością na prowadzenie tej świętej STRONY dla CHRYSTUSA KRÓLA.

W moim obowiązku jest poinformować również czytelników, że właściwie tę piękną ŁASKĘ – dar słyszenia Pana Jezusa otrzymałam po ofiarowaniu samej siebie kilka lat temu w dniu moich urodzin po uprzednim trzymiesięcznym przygotowaniu wg wskazówek udzielanych przez ks. Adama Skwarczyńskiego w książce „W szkole Krzyża”.

Książka ta przygotowała mnie dokładnie do tego ofiarowania co przypieczętowałam ślubowaniem na Mszy Świętej w kościele Św. Konstancji.

Przyrzekłam Panu Jezusowi: MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ I CZYSTOŚĆ do końca życia.

Pan Jezus przyjął moje zawierzenie i moją „przysięgę”, ponieważ po tym akcie wszystkie „zachcianki” mnie minęły – chęć zabaw, które bardzo lubiłam; chęć słuchania muzyki i piosenek rozrywkowych. Słuchałam i śpiewałam tylko piosenki religijne.

Upajałam się i karmiłam swoje serce tylko SŁOWEM BOŻYM..


W następstwie aktu ślubowania, w dowód miłości do Pana Jezusa i całego Nieba poprosiłam moją Wielką Miłość o śmierć męczęńską z ogólną intencją: za grzechy moje, mojej rodziny i wszystkich ludzi. Prośba moja została przyjęta a w odpowiedzi Pan Jezus ukazał mi trzy razy moją drogę do Niego:

1 - zobaczyłam oczami duszy chodnik dywanowy koloru czerwonego o długości około 7 metrów i szerokości około 70 centymetrów. Na jego początku ja klęczałam z głową do ziemi a na końcu tego chodnika stał Pan Jezus w chwale i w blasku jak słońce, że trudno było dojrzeć dokładne rysy twarzy.
2 - Bóg Ojciec przyjął moją prośbę co zaznaczył w swoim Orędziu z dnia 11 stycznia 09:
„......i Ja twoje pragnienie zaakceptowałem”.
3 - trzeci raz Pan Jezus potwierdził w swoim Orędziu z 17 września jaką śmiercią zginę. Nie ja pierwsza - ale błagam Cię Panie Jezu - abym była ostatnia, która zginę taką śmiercią.


Nadzieję i wiarę zostawimy w grobie.
Ze sobą na wieczność weźmiemy tyko MIŁOŚĆ.
Boże w Trójcy Świętej Jedyny --- uratuj ludzkość.
Zaszczep w ludziach miłość do Pana Boga i bliżniego.
Przecież Ty wszystko możesz.


Człowiek bardzo powoli rośnie, bardzo powoli rozwija się i bardzo powoli uczy się. Tak dużo pracy trzeba włożyć w wychowanie człowieka a przyjdzie inny człowiek pozbawiony litości, pozbawiony wszelkich odruchów człowieczeństwa i.......... zabija, i morduje, i męczy różnymi wymyślnymi sposobami innego człowieka: brata czy siostrę.

Zdecydowałam się zwierzyć Państwu i ujawnić moją tajemnicę właśnie teraz, w tym miesiącu - WRZEŚNIU – miesiącu tragicznym dla narodów. Jest to miesiąc tragicznych wydarzeń, w którym zginęły miliony ludzi w ostatniej wojnie światowej. Tragedia nie ominęła Stany Zjednoczone – 11. wrzesśnia 2001 r.- czyli wiek dwudziesty pierwszy zaczął się tragicznie. W dalszym ciągu człowiek szykuje człowiekowi – ŚMIERĆ poprzez oszukiwanie go w produkowaniu niezdrowej żywności; poprzez sztuczne wywoływanie przeróżnych chorób; poprzez produkowanie przeróżnej śmiercionośnej broni. Ci wszyscy ludzie, którzy szykuja te w/wym. sposoby śmierci, nie są od Boga, bo Bóg jest miłością.

Tylko nienawiść niszczy a nienawidzi człowieka tylko szatan i jemu podobni ludzie.
Szatan nienawidzi człowieka, bo Pan Bóg postawił go wyżej niż Aniołów.

Modlitwa o zwycięstwo nad szatanem.


Boże, Ojcze Wszechmogący, Wszechmądry i Wszechpotężny,Stwórco Nieba i Ziemi, Ty, który w cudowny i nieomylny sposób władasz całym Wszechświatem, spraw, aby każdy człowiek wypełniał Twoją Najświętszą wolę i według niej żył

Przywróć odwiecznie ustalony porządek, który dałeś stworzeniu.

Połóż kres panowaniom szatana, który doprowadzić chce do zniszczenia ludzkości i świata; który usilnie stara się zniszczyć każdego człowieka, stworzonego przez Ciebie na Twój obraz i podobieństwo.

Obroń nas, Ojcze Niebieski przed wszelkimi jego nienawistnymi poczynaniami, uchroń świat pred zagładą i wszelkimi rodzajami klęsk i wojnami.

Wejrzyj na Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który niewinnie życie za nas oddał na Krzyżu, aby nas odkupić Krwią swoją.

Prosimy Cię o to za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, Aniołów i Świętych.
Błagamy Cię przeto, Ojcze Niebieski o ratunek i uwolnienie nas z sideł szatana, które ten bezustannie na nas zastawia.

Wejrzy, Ojcze Niebieski, na naszą słabość i nieudolność.

Dlatego pokornie błagamy: przyjdź z pomoca udręczonemu ludowi swemu, połóż kres panowaniu szatana.

Święty Michale Archaniele, stań jeszcze raz na czele swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem – „Któż jak Bóg”- przyjdź nam z pomocą w tej nierównej walce dobra ze złem, aby pokój znów zapanował nad światem. Amen.


Pewna osoba, parafianka pewnego kościoła w Polsce zapytała Pana Jezusa, czy jest wolą Bożą aby kapłani z tej parafii sprzedawali w drodze przetargu ziemię, którą kiedyś ofiarowała tej parafii pewna kobieta jako darowiznę.

Pan: „ Nie. To nie powinno być w ich interesie. To nie jest ich i nie powinni tym się zajmować. Oni są tylko tymczasowymi użytkownikami tej ziemi. Powinni ją szanować i pielęgnować, aby dawała owoce i z niej żyć a nie czekać tylko na jałmużnę. Powinni pomnażać swoje dobra i łaski a nie tracić je. Ziemia to jest cenny skarb, który nigdy nie marnieje ale przynosi obfite owoce. Taka jest Moja wola.

Jezus dobry Gospodarz.


Parafianka bardzo dziękuje Ci nasz Królu.

Panie Jezu czy powinnam włożyć wyżej wymieniony temat w Twoja stronę:

Pan:
Pisz, pisz moje dziecko. Po to mówie, żeby wszyscy czytali. Kapłani też się mylą. Jezus



ŚWIADECTWA OSÓB




Data: 24 września 2009 01:31
Do: echopanajezusa@gmail.com

Witaj Mieczysławo.
Chciałam Ci podziękować za piękne Słowo do rodziców,liczne linki i wiadomości.Często rozmawiamy w pracy o Twojej stronie i Panu. Koleżanka w mojej pracy ma poważne problemy ze swoją córką M. i nie wie jak ją zrozumieć i jej pomóc.Mam ogromną prośbę czy mogłabyś zapytać Pana w imieniu mamy M....... M......o słowo do M....... i jej samej.Pozdrawiam J.....



Data: 22 września 2009 03:47
Do: echopanajezusa@gmail.com

Droga Siostro Mieczysławo,
otrzymałam od mojej znajomej Tereski stronę internetową i e-maila do Siostry. Przejrzałam stronę i jak będę miała trochę więcej czasu przeczytam ją ze spokojem (dzienniczek Siostry). T..... pisze mi w e-mailu,że za pośrednictwem Siostry możemy zadać ważne pytanie Panu Jezusowi. Nie ukrywam, że to jest trochę dziwne - ale patrząc na wszystko oczyma wiary nie niemożliwe. Wiem, że miłość i miłosierdzie Boże nie mają granic. Wiem, że Maryja nasza Matka troszczy się o swoje dzieci... Siostro, czy spytała by się Siostra Pana Jezusa: czy spełni się największe pragnienie mojejego serca i czy to pragnienie jest zgodne z wolą Bożą? Chcąc być szczerą do końca z Siostrą, to powiem Siostrze o co chodzi. Od kilku lat czekam na przyjęcie ........................ O to chciałabym poprosić Siostrę...
Szczęść Boże



Data: 13 września 2009 23:35
Temat: Przyjmowanie Komunii sw.
Do: echopanajezusa@gmail.com

Sznowna Pani Mieczysławo,
dziękuję za Pani list, który jest dowodem Pani wielkiej wiary. Proszę wybaczyć, ale problem, który Pani podnosi, jest typowym "wyważaniem otwartych drzwi". Kto chce, może kleknąc, przyjmując Komunie świętą - tak jest w mojej parafii. Ci, którzy tego nie robią, nie czynią tego z intencją znieważania Najświętszego Sakramentu, co Sz. Pani sugeruje. Na jakiej podstawie ocenia Pani tak surowo wiarę innych ludzi? Domyślam się, że źródłem jest "echo Pana Jezusa". Jeśli mogę prosić o kontakt mailowy - proszę wyjaśnić ten tytuł: "echo Pana Jezusa". Chciałbym zwrócić uwagę Sz. Pani na to, że niektórzy ludzie przyjmują Komunię świętą w postawie siedzącej. Zakazać im przystępowania do Komunii świętej?
Z serdecznym pozdrowieniem w Panu - ks...........



Data: 12 września 2009 01:31
Temat: Imieniny Maryi
Do: Mieczysława

W Chrystusie i Maryi kochana Siostro! Dzisiaj od samego rana dusza moja kąpie sie w świetle i łasce Pana. To co było dla mnie ciemne, szczególnie gdy chodzi "Godzinę WM" nagle stało się jasne i pełne radości. Również gdy czasami Pan mnie trzepie swoją rózgą, Maryja mi wskazała jak powinienem reagować jako Jej dziecię, zawsze z radością, miłością i pokojem: z radością bo w świetle życia wiecznego, z miłością Pana i pokojem Maryi naszej Mamy. Życzę i Tobie Siostro takie światło, szczególnie gdy piszesz twoim pięknym językiem do Biskupów i kapłanów. Zresztą Ty masz to wszystko, bo jesteś wybranką Miłości Pana. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Ci Siostro, szczególnie dzisiaj: raduj się i wesel bo imieniny nasze Kochanej Mamy Maryi. Ks.........



Data: 24 sierpnia 2009 04:01
Temat: KRÓLUJ NAM CHRYSTE - ZAWSZE I WSZĘDZIE
Do: echoPanaJezusa@gmail.com

Tylko Pani jeszcze z Nim rozmawia a On odpowiada, ja tak bardzo chciał bym z Nim porozmawiać chociaż,żeby się przyśnił mam nadzieję,że na końcu drogi będzie to mi dane.Jest mi ciężo problemy które mam męczą ale za każdym razem kiedy zgrzeszę powiedziałem sobie,że szybko pójdę do spowiedzi tak by wciąż móc trwać w Jego łasce,mam chwile,że czuje jak by mnie opuścił a czasami wstępuje we mnie euforia. Najgorsze są chwile gdy nie czuje Jego obecności to jest koszmar, głupoty idą do łba trudno jest ogólnie ale nie poddam się. Nie powiem,że nie upadam bo ciągle leżę na glebie ale wciąż się z niej zbieram i dalej pre do przodu.
Z Panem Bogiem



24 werzesień 2009 r.
Pewna młoda para, która żyje ze sobą bez ślubu i mająca małe dziecko chciałaby się pobrać ale rodzice dziewczyny są przeciwni, ponieważ chłopak jest innej narodowości, nie katolik i nie chce mu się pracować. Narazie są na utrzymaniu rodziny. Babcia, bardzo religijna pyta Pana Jezusa – jaka jest Jego wola.

Pan:
„To nie bedzie dobre małżeństwo. Z tej mąki nie będzie chleba. Nie ma rozwagi u nich. Żyją dniem dzisiejszym bez odpowiedzialności za siebie i rodzinę i bez przyszłości. Ziarno posiane na skale nie wzejdzie. A ich serca to skała skamieniała. Ja tu nic nie mogę zdziałać, żadnego cudu, bo brak wiary w Boga w nich. Twarde opoki ich serc. Jezus Cierpiący.”

Są pytania do Pana Jezusa : kto zawinił w katastrofie górniczej, w której zginęło kilkunastu ludzi.

Pan:
„ W katastrofie zawinił człowiek bo nie dopilnował pracy należycie. Teraz będą badać i dochodzić. Badać powinni przed katastrofą i każdego dnia, bo życie ludzkie jest bardzo cenne. Jezus Sprawiedliwy.”

Panie Jezu - mama Patrycji pyta, czy mogą jeszcze tu zostać aż do skończenia jej szkoły. czy powinni jechać do Polski wiosną jak powiedziałeś ?

Pan:
„O czym ty mówisz ? O szkole ? Tu nic nie będzie działało – ani szkoły, ani zakłady pracy . Powoli będzie wszystko zamierało aż do Mojego przyjścia. Tak będzie jak miałaś sen. Ludzie wypełnią ulice, domy, pola. Będzie leżało pełno nagich ciał. Nie zwlekajcie, nie zwlekajcie. Ameryka tak zginie jak powstała. Człowiek – człowiekowi zgotuje taki haniebny los. Ale najpierw wy, zakochani we Mnie i wierni Mi, przyjdziecie do Mnie drogą krwawą, drogą męki i przytulę was do serca swego i powiem : przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzyście Mnie pragnęli – w czystości serc waszych. Powołałem wszystkich do Siebie ale wielu idzie literą prawa ustanowioną przez człowieka - fałszywie. Owoce postępowania w stosunku do Mnie są widoczne bardzo jasno; lekceważenie Mnie podczas Mszy Świętej, próba oderwania Mojego kościoła od Papieża, gdyż biskupi chcieli oderwać się od kościoła Mojego.”

Panie Jezu – wszystko jest możliwe, ponieważ tak dużo jest broni nagromadzonej na ziemi, że mogłaby nasza ziemia być kilka razy zniszczona. A wystarczy jedna bomba atomowa, chemiczna czy bilogiczna aby zlikwidować ludzkość. Smutne lecz prawdziwe. Tym sposobem ludzie dowiedzą się wreszcie, że jest Bóg, szkoda, że za późno.



26 wrzesień 2009 - sobota
Panie Jezu – moja koleżanka K .ma kłopoty ze skupieniem się na modlitwie, po prostu nie umie tego.

Pan:
„Ona ma rozbiegane myśli i nie umie się skupić na Jednej Osobie Najświętszej. Ona by chciała, ale nie umie. Niech będzie wpatrzona we Mnie chwilę bez słów. Jezus”



27 wrzesień 2009 - niedziela
Panie Jezu K. pyta, czy może zwracać uwagę kapłanom i ludziom aby nie udzielali Komunii Świętej na rękę.

Pan:
” Raczej nie, bo oni są posłuszni biskupom. Może mówić ale w luźnej rozmowie.

Do matki, która ma dorastającą córkę i ma z nią kłopoty.

Pan:
„Do córki tylko dobrocią i miłością, przytulaniem i tłumaczeniem, modlitwą, cierpliwością i błogosławianiem. Odrzuć kary i nerwy, krzyki i złorzeczenia. To jest trudny okres u młodzieży, która pamięta młode lata długo i stosunek rodziców do nich Niech prosi Boga o miłosierne serce i miłosierne oczy aby widziały dobro w niej – córce, a nade wszystko powinna matka być przykładem dla córki swej. Jezus Nauczyciel”,

Panie Jezu – M. pyta jak żyć w obecnym świecie pełnym niepokoju, czy warto uczyć się, czy warto myśleć o dalekiej przyszłości ?

Pan:
„M. Niech żyje dniem dzisiejszym i cieszy się z każdego dnia i aby przeżył go zjednoczony ze Mną. Jutro należy do Mnie, ale od niego zależy jakie to jutro będzie. Niech żyje normalnie każdego dnia ku chwale Mojej i niech myśli o szczęśliwym zbawieniu swoim. Czuwam nad nim i nad jego całą rodziną. Więcej ufności we Mnie. Tak mu dopomóż Bóg. On idzie dobrą drogą przez życie i niech tak dalej idzie uświęcając tę drogę dobrymi uczynkami i niech ogłasza Miłosierdzie Moje wśród innych. Jezus Zbawiciel”.

Panie Jezu – pewna osoba pyta Cię, czy dobrze zrobiła, że po Spowiedzi św. nie przyjęła Ciebie do swego serca, bo przemyślała swoje postępowanie i nie miała odwagi pojść do Komunii św.. Po prostu nie czuła się w zgodzie ze swoim sumieniem. Teraz pyta jak ma ten swój błąd naprawić.

Pan:
„.......postąpiła bardzo nieuczciwie wobec Mnie. Postawiła się w Moim miejscu i kapłana. Powinna przystąpić do Komunii Świętej i przyjąć Mnie, bo do końca oczyściłbym jej serce. Jeżeli zachowała się tak, to znaczy, że fałszywie wyznawała swoje grzechy a także dużo ich nie wyznała. Boga nie oszuka. Przecież Ja wszystko widzę i wszystko wiem. Ot, co znaczy uczciwość. Uczciwość to jest skarb jaki każdy powinien zachowywać i patrzeć Mi prosto w oczy i ludziom. Niepokój duszy i niepokój serca to nie Ja a zły duch, którego ona nie chce się pozbyć. Zawsze, w każdej sekundzie życia – człowieka powinna cechować: uczciwość, prawdomówność i odwaga. Jeżeli się boi, to nie należy do Mnie. Zwracam uwagę wszystkim, że Jestem Prawdą, Życiem i Zmartwychwstaniem. Jeżeli ktoś tego nie zna, to nie należy do Mnie. Pokuta - modlitwa; pokuta - modlitwa i uczciwość wobec Boga, ludzi i siebie. Tak jej i wam dopomóż Bóg. AMEN. Jezus cierpiący.”

Panie Jezu – Kaziu pyta, czy będziesz karał za to, że biorą Ciebie ludzie na rękę.?

Pan:
„ Ja nie jestem od karania. Oni sami się ukarają i w momencie spotkania ze Mną rozeznają swoją winę. Ja nikogo nie karzę bo jestem Milością. Każdy sam pójdzie tam na co zasługuje. Każda dusza otrzymuje Moją ostatnią ŁASKĘ – rozpoznania swoich win. Jezus Miłością i Sprawieliwością.

Dziękuję Ci mój Królu za wyczerpujące wypowiedzi i odpowiedzi dla nas.

Panie Jezu - powiedz swojej służebnicy i wielbicielce Ewie, czy podoba Ci się jej posługa dla Ciebie ?

Pan:
„ Ewa, Moja kochana córka dobrze kroczy przez życie. Błogosławię ją i jej rodzinę, i jej pracę duchową i fizyczną. Jestem obecny, Jestem blisko niej. Niech się nie trwoży jej serce. Kocham ją. AMEN. Jezus złączony z jej pragnieniami.”

Panie Jezu – Ewa dziękuje Ci każdego dnia na Mszy Świętej i przeprasza za swoje i innych grzechy i wynagradza jak umie organizując pielgrzymki do świętych miejsc Twoich i Mateńki Bożej.

Panie mój i nasz – pewne małżeństwo pyta Ciebie jak mają postąpić z mieszkaniem, bo mają kłopoty podobne do tych ludzi co utracili swoje mieszkanie. Znalezienie mieszkania wiąże się z miejscem pracy i ze szkołą dla dziecka i proszą Cię abyś pomógł im znaleść inne, też dobre mieszkanie.

Pan:
„Niech będą dobrej myśli, błogosławię im. Raduje się dusza Moja, że pytają Mnie. T.i M. niech pogodzą się ze Mną w doskonałej Spowiedzi z całego życia. Niech przepraszają i żałują, i zadośćuczyniają. Oni wiedzą jak to zrobić. Niech żyją w Prawdzie i niech zupełnie Mi się zawierzą. Niech żyją w zgodzie ze Mną : myślą, mową i uczynkiem. Bo teraz to jest tak, jakby jedli lukrowane ciastko. Lukier widzą i zjedzą a środek jest wielką niewiadomą. Niech mowa ich będzie: tak – tak, nie – nie. Nie można służyć dwóm panom, to znaczy Mnie - tylko na pokaz. Tak im dopomóż Bóg. AMEN. Jezus Miłosierny, Cierpliwy i Wybaczający.



28 wrzesień 2009 - poniedziałek
Pewna dziewczyna pyta Ciebie Panie, czy i kiedy wyzdrowieje z depresji, która właściwie „trzyma” ją od pięciu lat.

Pan:
„Dla niej ............i jej podobnym jakich jest wiele obecnie na świecie Ja jestem lekarstwem. Niech przychodzi do Mnie i niech” pije”tak jak ty. Dałem tobie szczęście ziemskie i wieczne a przecież też byłaś nieszczęśliwa, gdy byłaś ode Mnie daleko. Spowiedź Święta częsta i przebywanie w Moim towarzystwie często. Niech będzie wpatrzona we Mnie, bo Moje oczy są Miłosierne. Niech prosi też o miłosierne oczy, aby widziały dookoła dobro w ludziach. Niepotrzebne jej żadne lekarstwo, bo Ja jestem lekarzem i lekarstwem dla każdego bedącego w depresji. A jak już Mi zupełnie zaufa, to wtedy ŁASKA przyjdzie sama. Modlitwa o Dary Ducha Świętego - tak jej dopomóż Bóg. AMEN. Jezus Cierpliwy i Miłosierny.”

Pewna dziewczyna w Polsce chce odebrać sobie życie przez chłopaka. Panie Jezu- kochany nasz - co powinni zrobić przyjaciele, aby oderwać ją od tego chłopca i aby porzuciła zupełnie samobójczą myśl.

Pan:
” Módlcie się, módlcie się za nią. To jest bardzo trudny przypadek. Gdyby chciała jechać do wysłańców Moich i poddać się egzorcyzmom świętym. Trzeba próbować, ponieważ ona będzie powracała do tej myśli wciąż. Jezus. Dziękuję Ci mój Panie Jezu.



29 wrzesień 2009 - wtorek
Święty Michale Archaniele, stań jeszcze raz na czele swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem „Któż jak Bóg” – przyjdź nam z pomocą w tej nierównej walce dobra ze złem, aby pokój znów zapanował nad światem.

Panie nasz i Królu, czy powinnam umieścić na Twojej „stronie” to tragiczne przesłanie od Ciebie o przyszłości Ameryki ?

Pan:
„ PO TO MÓWIĘ ABY O TYM PISAĆ I ABY INNI CZYTALI. TO SAMO SPOTKA KAŻDY NARÓD JEŻELI NIE ZEGNIE PRZEDE MNĄ KOLAN I NIE BĘDZIE WOŁAĆ DONOŚNYM GŁOSEM AŻ NIEBO PORUSZY. NAWRACAJCIE SIĘ, BO JEDEN JEST TYLKO BÓG W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY. MÓJ ODWIECZNY WRÓG CHCE WAS WSZYSTKICH WYDRZEĆ MI A JA PŁACZĘ, BO KAŻDEGO Z WAS JEST MI ŻAL, BO PIEKŁO JEST STRASZNE. JA PŁACZĘ BO NIE CHCECIE ŻYĆ ZE MNĄ W NIEBIE A JA WIEM CO JEST DOBRE A CO ZŁE. OPAMIĘTAJCIE SIĘ, ZASTANÓWCIE SIĘ I NAWRÓĆCIE SIĘ DO BOGA. MOŻE PRZEZ KATAKLIZMY I NIESZCZĘŚCIA PRZEMÓWIĘ DO WAS ALE CZY AŻ DO TEGO MUSI DOJŚĆ ?








WYBIERAJCIE - dobro i pokój z Bogiem czy
                                                 zło i nieszczęścia z szatanem.



30 wrzesień 2009 - środa
Panie Jezu pewna rodzina prosi abyś pomógł rozwiązać ich problem, który jest zagadką:
Czy ........... miał nieślubną cókę i czy ........ jest jego synem ?

Pan:
„Tak, wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Ojca. Niech nie rozdrażniają ran swoich. Czas leczy rany, które już są zabliźnione. AMEN. Powiedziałem – Amen. Jezus Sprawiedliwy.”



Kościelna komisja sprawdza "cud" w Sokółce

Arcybiskup białostocki Edward Ozorowski powołał specjalną komisję, która ma sprawdzić wydarzenie z kościoła w Sokółce w woj. podlaskim - informuje "Gazeta Współczesna".

Jak donoszą lokalne media, w trakcie udzielania komunii świętej w kościele św. Antoniego w Sokółce kapłan upuścił komunikant, czyli hostię przeznaczoną dla wiernych. Nie można go było podać wiernym, został więc umieszczony w naczyniu liturgicznym z wodą, gdzie miał się rozpuścić. Po kilku dniach woda zmieniła kolor na czerwony - opisuje lokalny "Kurier Poranny". W dodatku okazało się, że w naczyniu znajdowało się coś jeszcze. Po zbadaniu przez niezależnych specjalistów okazało się, że jest to kawałek ludzkiego mięśnia sercowego.

Sprawę ma zbadać specjalna komisja. Ks. Andrzej Dębski, rzecznik białostockiej kurii tłumaczy, że potrzebny jest spokój i czas. Jak mówi, Kościół nie może bez specjalnych badań i przesłuchać świadków ogłosić, że coś było cudem.

- Trwają przesłuchania świadków czy rzeczywiście miał miejsce Cud Eucharystyczny. Dopiero, kiedy będziemy mieć pewność, zawiadomimy Stolicę Apostolską - podsumowuje ksiądz Dębski.

Proboszcz parafii św. Antoniego ks. Stanisław Gniedziejko też mówi w rozmowie z "Kurierem Porannym", że na rozmowę o tej sprawie jest za wcześnie. - Proszę się modlić - dodaje.