Dzienniczek - sierpień 2010 r.

1 sierpnia ŚWIĘTO BOGA OJCA CAŁEJ LUDZKOŚCI.
Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym.
Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę ,
fwybieram PIERWSZĄ NIEDZIELĘ SIERPNIA ; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca.

Bóg Ojciec przekazał matce Eugenii Elisabett Ravasio:,

„Stworzyłem człowieka dla Siebie i słuszną jest rzeczą, abym był WSZYSTKIM dla człowieka. Człowiek nie zakosztuje prawdziwych radości poza swoim Ojcem i Stwórcą, bo jego serce jest uczynione jedynie dla Mnie.
Moja miłość do stworzeń jest tak wielka, że nie doznaję żadnej radości równej radości przebywania między ludźmi. Moja chwała w Niebie jest nieskończenie wielka, ale Moja chwała jest jeszcze większa, gdy znajduję się między Moimi dziećmi, ludźmi całego świata.

„WZYWAJCIE MNIE IMIENIEM OJCA Z UFNOŚCIĄ I MIŁOŚCIĄ, A WSZYSTKO OTRZYMACIE OD TEGO OJCA, DOZNAJĄC RÓWNOCZEŚNIE MIŁOŚCI I MIŁOSIERDZIA.”



Jesteśmy zaproszeni, aby zobaczyć w Bogu OJCU miłującego Ojca, Tatusia, i przyjąć postawę dziecka, które chce jedynie być z Ojcem, chce doświadczać Jego opieki, miłości, poddać się Jego prowadzeniu, by ufać Mu bezgranicznie, wiedząc, że On jest gwarantem bezpieczeństwa.
Bóg OJCIEC jest osobą, która kocha nas niewyobrażalną miłością, taką, jakiej od nikogo innego nie możemy doświadczyć. Jego miłość do nas przekracza nasze wyobrażenie tego, czym jest miłość.
Wyobrażenie Boga OJCA takiego, który biernie czeka na poszukującego Go człowieka, jest fałszywe.
Fałszywe jest również takie wyobrażenie Boga OJCA jakoby JEGO NIEPOJĘTA WIELKOŚĆ i ŚWIĘTOŚĆ była przeszkodą do bliskiego obcowania z Bogiem OJCEM.
To Bóg OJCIEC pierwszy nas odnalazł, abyśmy mogli Go znaleźć, to On pierwszy nas pokochał, abyśmy i my mogli Go pokochać.
Jesteśmy jak niemowlęta:, jeżeli nie doświadczymy miłości, nie możemy kochać, sami z siebie nie możemy jej dać, nasza miłość może być jedynie odpowiedzią na otrzymany dar.



AKTY MIŁOŚCI KU CZCI BOGA OJCA
(m. innymi w modlitewniku grunwaldzkim - ks. P.N.)

Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bez końca, Ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kochają
wszyscy Aniołowie i święci, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochał Cię na ziemi
św. Józef i jak Cię teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak kochała Cię na ziemi
Maryja i jak Cię kocha teraz w Niebie, ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cię kochać jak Cię kocha Twój Syn i
Duch święty, ratuj dusze!

OJCIEC NIEBIESKI PRZYRZEKŁ
"Kto Mi te akty ofiaruje, kto w dodatku czyni wszystko, by Mi je rozpowszechniać, będzie w szczególny sposób dzieckiem, a Ja mu będę kochającym Ojcem. Jakże tęsknie za tym, żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano. Duch święty jest mało czczony, ale Mnie się czci jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób. Ofiarujcie Mi często akty miłości, które tak radują Moje Serce.":

Imprimatur
Kuria Diecezjalna w Kielcach
dn. 27 VI 1998 r.
Nr OJ-162/98
Ks. Jan Szarek
Wikariusz Generalny



Szczęść Boże Siostrzyczko Mieczysławo!!!
Przesyłam kilka zdjęć z Grzechyni, niezwykłe miejsce :) warto było tam być:)
Pozdrawiam serdecznie, Z Panem Bogiem, Asia :)



1 SIERPNIA 2010 - ODPUST
Odpust Portiunculi oraz posłania dla: Gianny Sullivan, Luizy Tomkiel, Petro Regis, "najmniejszego ze sług", Carol Ameche, Osiem dni świętej oktawy poświęcenia się Bogu Ojcu
Posłania udzielane w j. angielskim, lub tłumaczone na j. angielski i umieszczane na Internecie, można je zamawiać nieodpłatnie u
Sue Warner: MEACH9960@aol.com Tłumacz posłań na j. polski: Magdalena Tuszyńska. Posłania: Lipiec D - 2010 - 22 lipca 2010, str.9 + Osiem dni Oktawy str. 15 + Ojciec Mówi do Swoich dzieci str.48 - w podziękowaniu mojej patronce za wszystko!
1 sierpnia 2010- pierwsza niedziela sierpnia daje możliwość uzyskania całkowitego odpuszczenia grzechów znanego jako odpust Portiunculi KLIKNIJ



BÓG JEST DROGĄ I PRAWDĄ
Szczęść BOŻE MIECZYSŁAWO - darze dla ludzi.
Trudne jest pojmowanie Boga ,lepiej podać rękę Jezusowi i mieć zamknięte oczy.
Nie patrz na opinie ludzi,oni są jak żagle.

A Polski Naród OGŁUPIONY ! Koronacja Jezusa jest czymś naturalnym ,Żydzi ukoronowali JEZUSA PANA cierniem a my
ukoronujemy Złotem. I w TYM jest zasadnicza różnica. Nie szukajmy nic innego - WOLĄ BOGA JEST KORONACJA!
Niech Jezus zaprowadzi CIĘ do właściwych ludzi.

Pozdrawiam w Nadziei szybkiej KORONACJI: rycerz Niepokalanej Maryi,
Nie można zwlekać !
Miłosierdzia Pana BOGA OJCA.WOLA KORONACJA. Nie wiem czy nie warto zaangażować CHICAGO do tego dzieła i koronować też na Króla Tego miasta tam tak wielu Polaków.Może przez to grzech się umniejszy a Pan zacznie reperować Amerykę przez Polskę.
Moralność, jeszcze raz moralność ma się poprawiać i dbajmy o zdrowe żywienie ludzi o rolników, siewców chleba.i kapłanów ,i Rodziny, Katolickie Rodziny. Artur


ZNANY EGZROCYSTA O PROBLEMACH Z NOWYM RYTUAŁEM
http://www.bibula.com/?p=11866

“Według mnie, po Soborze Watykańskim II pojawiły się pewne nadużycia w praktycznym jego [Rytuału dla egzorcystów - przyp. red.] stosowaniu, jednak chciano uczynić wszystko nowe, jak gdyby w przeszłości Kościół zawsze się mylił. Jak mówiłem, wystarczyło zrewidować niektóre rzeczy, tymczasem wyrzuciło się najcenniejszy materiał.”
– mówi ks. Gabriel Amorth.
Stary Rytuał dla egzorcystów wszedł w życie w 1614 r., nowy Rytuał został opublikowany w 1999 r. Zmiany są niebagatelne.


fot. ks. Gabriel Amorth

Czy przydarzyły się księdzu przypadki osób, które początkowo zdawały się nie potrzebować egzorcyzmów, a następnie stwierdził ksiądz, że jednak były one ofiarami opętania albo w każdym razie ofiarami nadzwyczajnego działania złego ducha, z powodu którego była konieczna interwencja księdza?

Tak, zdarzyło się to u pewnych osób, które zdawały się nie mieć potrzeby egzorcyzmu. Wykonując egzorcyzm, zobaczyłem, że był on jednak konieczny. Z pewnością, według Rytuału zatwierdzonego w 1999 r., te osoby byłyby skazane na to, by nie doświadczyć ulgi w swoich cierpieniach. Egzorcyści są zobowiązani działać, gdy istnieje pewność co do obecności złego ducha, którą posiada się jedynie podczas obrzędu i nie zawsze na podstawie pierwszego egzorcyzmu.

Z tego powodu, na podstawie nowego Rytuału Rzymskiego, nie można byłoby ich egzorcyzmować?
Według nowego Rytuału, nigdy nie trzeba egzorcyzmować, ponieważ uważa się, iż wykonywanie egzorcyzmów jest zakazane w przypadkach czarów, a one występują w ponad dziewięćdziesięciu procentach. Następnie, praktykowanie egzorcyzmów jest zabronione, jeśli nie ma pewności, że osoba jest ofiarą opętania. Tej pewności nabiera się tylko za pośrednictwem egzorcyzmów. Bardzo trudno jest ją osiągnąć przed egzorcyzmami. Dlatego też istnieją teraz dwa zgodne zakazy, które dobrze się uzupełniają i oznaczają jedno: nigdy nie wykonywać egzorcyzmów. Zwracam uwagę, że w tłumaczeniu włoskim te ograniczenia zostały bardzo złagodzone. Jednak przyjąwszy możliwość posługiwania się starym Rytuałem, za pozwoleniem biskupa używam starego Rytuału.

Miejmy nadzieję, że stary Rytuał pozostanie.

Owszem, ponieważ istnieje pewna sprzeczność. Obowiązują prawomocnie dwa Rytuały, oficjalnie zatwierdzone, które są w jawnej sprzeczności. Wystarczyło, zamiast wprowadzać całkowicie nowy Rytuał, zrewidować niektóre fragmenty starego Rytuału, ponieważ tego wymagał. Według mnie, po Soborze Watykańskim II pojawiły się pewne nadużycia w praktycznym jego stosowaniu, jednak chciano uczynić wszystko nowe, jak gdyby w przeszłości Kościół zawsze się mylił. Jak mówiłem, wystarczyło zrewidować niektóre rzeczy, tymczasem wyrzuciło się najcenniejszy materiał.


Jeśli według nowego Rytuału zakazuje się egzorcyzmować w przypadku czarów, to co ma czynić ten, kto ich doświadcza? Jakim narzędziem Kościół zamierza obecnie się posługiwać, aby pomóc ludziom dotkniętym czarami? Czy są inne metody, pomijając świętość, która może uchronić przed czarem? A jeśli nie, może uważa się, że ci ludzie muszą być pozostawieni we władzy złego ducha i jego diabelskich zastępów?
Osoby są pozostawione bez obrony, ale mogą zwracać się do kapłana, który zachowuje normy starego Rytuału dla egzorcystów. Jednakże powtarzam, w tłumaczeniu włoskim te ograniczenia zostały złagodzone, dlatego można przystępować do egzorcyzmów.
Ilu egzorcystów we Włoszech korzysta ze starego Rytuału?
Nie potrafię tego powiedzieć.
Czy ksiądz myśli, że jest ich wielu?
Uważam, że tak, szczególnie najstarszych wiekiem, przyzwyczajonych do starego Rytuału.
Powyższy tekst stanowi fragment książki “Świadectwo egzorcysty”, Wydawnictwo SALWATOR 2008

dr. Petere Bielik, jest jednym z największych słowackich, katolickich specjalistów w kwestiach związanych z masonerią:



“Masoneria to autostrada do piekła. Ze względu na swoje dwie główne doktryny – liberalizmu i okultyzmu, godzi ona wprost w najważniejsze przykazanie: kochać Boga ponad wszystko. Kiedy zaś już nie pełnimy swoich powinności wobec Boga, przestajemy też spełniać swoje powinności wobec bliźniego. Masoneria prowadzi ludzi do złamania wszystkich przykazań Dekalogu. Bezpośrednio prowadzi do stłumienia religijności w życiu, na przykład likwidując szkoły kościelne, skłaniając do pracy w niedzielę (na przykład poprzez otwieranie w tym dniu sklepów), zmierza do legalizacji aborcji, eutanazji, rozwodów, homoseksualizmu, pochwala pozamałżeńskie życie seksualne, antykoncepcję, propaguje szkodliwe z moralnego, ale również zdrowotnego, punktu widzenia obyczaje. Domaga się likwidacji majątku Kościoła katolickiego. A to jest przecież rabunek. Swoje cele realizuje często poprzez przemoc i za nic ma ludzkie życie i własność prywatną.”

BARDZO WAŻNE, PATRIOTYCZNE WYKŁADY PROF.JAROSZYŃSKIEGO - KLIKNIJ
O sytuacji politycznej w Polsce_Miażdżenie świadomości cz.1
http://www.youtube.com/watch?v=t_L4g9iIMqo&feature=related
O sytuacji politycznej w Polsce_DOKONUJE SIĘ ROZBIÓR POLSKI cz.2
http://www.youtube.com/watch?v=AKBiSyEDyNY&feature=related
O sytuacji politycznej w Polsce_DOKONUJE SIĘ ROZBIÓR POLSKI cz.3
http://www.youtube.com/watch?v=RZhDgwFx68Q&feature=related
O sytuacji politycznej w Polsce_Nam nie są potrzebni Polacy cz.4
http://www.youtube.com/watch?v=82awvMA__qI&feature=related
O sytuacji politycznej w Polsce_Polska oblana morzami ateizmu cz.5

Rola inteligencji w obronie tożsamości narodu cz. 1
http://www.youtube.com/watch?v=7G3XNHlsUWI&feature=related
Rola inteligencji w obronie tożsamości narodu cz. 2

Utrata polskiej kultury_PRZEZ CUDZE OKULARY cz.1
http://www.youtube.com/watch?v=mQXMXIjV14w&feature=watch_response
Utrata polskiej kultury_PRZEZ CUDZE OKULARY_KULTURA NOCY cz.2
http://www.youtube.com/watch?v=_Tzdn5I2n_A&feature=related
Utrata polskiej kultury_PRZEZ CUDZE OKULARY_NIE POŁĄCZY NAS PARTIA cz.3
http://www.youtube.com/watch?v=I__7gnNfx_c&feature=related

Nasze wady narodowe cz.1
http://www.youtube.com/watch?v=IxtdJxo3GqY&feature=related
Nasze wady narodowe cz.2
http://www.youtube.com/watch?v=xEgtD8vvcTw&NR=1
Nasze wady narodowe cz.3
http://www.youtube.com/watch?v=vJ2CUa70dSU&NR=1
Nasze wady narodowe cz.4
http://www.youtube.com/watch?v=VtNiwChKuUI&NR=1

PO CO POLONII OJCZYZNA? (1/6)
http://www.youtube.com/watch?v=pLOt24bwS8k&feature=related
DALSZE CZĘŚCI ZNAJDZIECIE JAK OTWORZYCIE PIERWSZĄ

Rola edukacji w budowaniu tożsamości narodu, cz.I.
http://www.youtube.com/watch?v=dZnYqZTZzwY&feature=related

Strona prof. Jaroszyńskiego
http://www.piotrjaroszynski.pl/ciekawe-linki/ciekawe-linki.html



Szczęść Boże,

Dziękuję Panu Bogu za to, że pozwolił mi trafić na nagrania rekolekcji Ks. Dr Natanka.

Z całą powagą stwierdzam, że gdyby wszyscy księża w Polsce byli pokroju, wiary i charyzmy Ks. Natanka, Ojczyzna nasza nie znalazłaby się w tak opłakanej sytuacji - politycznej i duchowej.

Będę modlić się o opiekę Ducha Świętego dla Ks. Piotra. Z poważaniem - Andrzej W.
(Gdy milczą Pasterze - krzyczą owce!)

PS. Do tej pory nie otrzymałem z Kurii Metropolitalnej w Krakowie odpowiedzi na moje pytania.



M O N O L O G Panu Bogu miły.
Dla Boga jest zawsze czas , On czeka każdego dnia abyśmy się odmienili.
Nie moja wola ale Boża niech się dziej dla Niego należy się Cześć i Uwielbienie.
Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami lecz my często zapominamy i naszego Boga odpychamy z naszych serc. A powinniśmy z radością przyjmować Go i mówić światu że Bóg naszą tarczą i ocaleniem.
Dlatego to napisałem, bo gdy z każdym piszę, to mało kto odpisuje, gdy mówię prawdę nikt słuchać nie chcę . Ale zawsze chcę służyć innym.
Myślę, że może macie mnie już dość , bo ciągle piszę mówię, piszę i pomagam. Panie Jezu Ty jedyny zajmij się moją sprawą. Jezu Ty się Tym zajmij.
° Bardzo proszę o jak mam służyć innym ludziom, skoro nie raz myślę że wystarczy mi prowadzenie przez internet wielu profili, zajmuję się wieloma rzeczami aby ludziom pomagać piszę, rozmawiam, lecz ciągle jest mało, bo ciagle coś mi mówi sumienie , a ja chciałby jeszcze bardziej im pomagać aby całe moje życie było służbą Bogi i ludziom.
° Lecz dla Boga chcę się uczyć miłości i przekazywać innym ludziom jak czyni to wielu jak i pani.
Ja smutny, bo już nie wróci czas kiedy tak pięknie myślałem o swej drodze -ciągle jestem jak potrącony przez pociąg lecz się tym nie martwię, bo co ma być i tak będzie, mogę być nawet na lodzie ale przyjaciele zawsze są Bogu drogę powierzyłem a co będzie to modlitwa swoje owoce nazbiera. Pozdrawiam i życzę dobrych dni , bo dni mijają i mija moje życie.
Gdy wstaje poranek wstaję i ja jak życie które się rodzi, przychodzi wieczór i trzeba iść spać i tak życie kończyć się będzie.
Wszystko jest piękne jak się widzi sercem. Spoglądaj na świat i całą przyrodę miłością.
Bo gdy widzimy powodzie to ludzie którzy zmierzają w złych kierunkach świata.
Gdy słonce świeci to ludzie biegnący do Stołu Pana.
Gdy znów pada drobny deszczyk lub śnieg to ludzie którzy mają problem i szukają u stworzeń którzy nie chcą im pomóc.
Szukajcie a znajdziecie wszystko we wszystkim. Chcę poświecić się za nawrócenie wszystkich grzeszników.
Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci.
Bardzo pani dziękuję za wszystko - Bóg zapłać. Pozdrawiam Tomasz.

Duch szatana w polskim Kościele. Miej miłosierdzie nad nami Jezu Chryste.

Nieprzywoicie patrzeć, gdy kapłan występuje przed publicznością w cywilnym ubraniu.
A może to nie kapłan?
Prawdopodobnie nie, bo prawdziwy kapłan zawsze broni Krzyża - KLIKNIJ


KRZYŻ POD PAŁACEM PREZYDENCKIM - ZNOWU ZNAK SPRZECIWU !!!
ALARM DLA POLAKÓW I DLA NASZEJ OJCZYZNY !!!
POLACY - NIE BIJCIE SWOICH BRACI, BO WRÓG TYLKO CZEKA ABY NAS BYŁO MNIEJ !!!

Czyżby nastał dla Naszej Ojczyzny koniec? Czy tak to miało się skończyć? Gdzie wiosna Kościoła?!
Gdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Chrystusa?
Proszę Chrystusa o radę, chociaż rozpacz ogarnia, wszystko skończone,
wszystko na nic, znikąd pomocy.Czy to już koniec Polski?

cytat ..... z pod Krzyża " WALIMY POD PAŁAC, BO TAM POLICJA NIE ŁAPIE".

Stoję już czwartą noc pod krzyżem pod pałacem prezydenckim. To czego tam doświadczamy, przechodzi granice wszelkich wyobrażeń. oto tylko ułamki tego, co dzieje się co noc: około 21:00 przychodzi ks. Małkowski i wspólnie ze zgromadzonymi tam wiernymi odmawiamy apel jasnogórski. Z pobliskiego Gesslera (wino, wódka, piwo wszystko za 4 zł) natychmiast przybliża się grupa około 60 osób, podpitych, z nową prowokacją. Wciskają się, między stojących tam ludzi i tubalnymi wrzaskami skutecznie zakłócają każde słowo modlitwy. Okrzyki są niewybredne: "precz z krzyżem", "zimny Lech na krzyż", "krzyż do kościoła", wszystko obficie pokraszone przekleństwami: k..., h..., pierd..., kut... i inne. Wrzaski nasilają się i łączą tak, że nie słychać ani jednego słowa kapłana. Od 23:00 do 9:00 Gessler jest tak pełen ludzi, że nie mieszczą się w lokalu. Niestety nie przychodzą do niego, ale... po odpowiedniej dawce piw, wódki i prawdopodobnie jakiś narkotyków, wszyscy udają się pod... krzyż. Wczoraj młoda dziewczynka, lat może 17, podchodziła do modlących się, po kolei wrzaskliwym głosem krzycząc: :Masz penisa?", Nie?, to powiedz: penis, penis, kur... penis, takie trudne?" Nie ważne, że nam przeszkadza, że się pakuje, podchodzi non stop przez około 3 godziny do każdego z nas z tym samym tekstem. Oczywiście każde jej zachowanie spotyka się z gromkim aplauzem kolegów z pod Gesslera.... Po chwili upity w belę mężczyzna, około 40 letni nie bacząc na miejsce, włazi pod krzyż, depcąc palące się znicze, tratując kwiaty i leżące zdjęcia osób poległych w katastrofie pod Smoleńskiem... Takie wejście wywołuje wśród towarzystwa spod Gesslera wprost euforię radości. Nagle ze wszystkich stron pojawiają się kamery i aparaty fotograficzne, pilnie nagrywając zajście. Mężczyzna woła przepitym głosem: r....ć się pod Krzyżem, i zaczyna robić obsceniczne gesty. Po chwili zatacza się, zadeptując leżące krzyże, które ludzie tam położyli. Gdy podchodzi 2 policjantów (na nasze błagania o interwencję), towarzystwo skanduje: "on nic nie robi! on nic nie robi! nie można go aresztować!"", i zalęknienie policjanci odchodzą. Ktoś z tyłu rozrywa krąg modlących się ludzi na różańcu i w kółko woła zachrypniętym głosem: "gdzie trzymacie ręce, jak się modlicie, ręce trzyma się na piersiach, a nie na jajach" Oczywiście wybucha lawina histerycznego śmiechu. Dwóch młodych mężczyzn podchodzi do Krzyża i zaczynają się całować jak zakochani oraz obmacywać. Starszy człowiek podchodzi do mnie i z całej siły wali mnie pięścią w ramię.
Zapytacie, czy na to pozwalamy... Gdzie jest policja, gdzie służby porządkowe...
Podczas tych nocy, zwracamy się co sekundę do stojących murem uzbrojonych policjantów przed krzyżem, błagamy o pomoc, upominamy, krzyczymy... I co? Mur zaciętych twarzy patrzy na nas bez słowa, obojętnie przyglądając się zaistniałym zajściom. Słyszę jak jeden z podpitych mężczyzn zwraca się półgłosem do kolegi: walimy tu pod pałac, bo tu (policjanci) nie gonią.
Ot i cała tajemnica.
Jeśli czytasz to i masz serce, to nie zostawiaj nas samych! Widzisz jak kwitnie państwo bezprawia, państwo policyjne i antykościelne. Jeśli sami nie będziemy wrażliwi na siebie, to zadepczą nas do końca. Dlatego prosimy: przyjdź pod pałac, choć na dziesiątkę Różańca, choć na 3 godziny po to, by pomodlić się na ten zniszczony kraj. Dla nas - trwających co noc - jest to ogromna pomoc i wyraz solidarności. Walczymy o postawienie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy Smoleńskiej, która jest przecież prowadzona skandalicznie i PO robi wszystko by zakopać ten problem pod dywan. Nie pozwólmy na to, by zabrali nam absolutnie wszystko. BARDZO PROSIMY O POMOC I PRZYBYCIE POD KRZYŻ NA WARTĘ. Zwłaszcza 10 VIII, gdyż PO zapowiedziała, że tego dnia (lub nocy) zabierze krzyż "z obawy przed prowokatorami" (których sama nasyła!).
Jeszcze raz prosimy: pomóżcie, to sprawa nas wszystkich, to sprawa 96 ofiar i naszej Ojczyzny, która ginie...

RELIGIA JEST POLITYKĄ A POLITYKA JEST RELIGIĄ I NIE MA ROZDZIAŁU
A WSPÓLNYM ICH MIANOWNIKIEM JEST S U M I E N I E !!! -- KLIKNIJ


Modlitwa
Boże Ojcze Wszechmogący, Wszechmądry, i Wszechpotężny, Stwórco Nieba i Ziemi - Ty, który w cudowny i nieomylny sposób władasz całym Wszechświatem, spraw, aby każdy człowiek wypełniał Twoją Najświętszą Wolę i według niej żył.
Przywróć odwiecznie ustalony porządek, który dałeś stworzeniu. Połóż kres wszelkim poczynaniom szatana, który doprowadzić chce do zniszczenia całej ludności i świata, który usilnie stara się zniszczyć każdego człowieka stworzonego przez Ciebie na Twój obraz i podobieństwo.
Obroń nas, Ojcze Niebieski przed wszelkimi jego nienawistnymi poczynaniami, uchroń świat przed zagładą i wszelkimi rodzajami klęsk i wojnami.
Wejrzyj na Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który niwinnie życie za nas oddał na Krzyżu, aby nas odkupić Krwią swoją.
Prosimy Cię o to za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, Aniołów i Świętych.
Błagamy Cię przeto, Ojcze Niebieski o ratunek i uwolnienie nas z sideł szatana, które ten bezustannie na nas zastawia.
Wejrzyj Ojcze Niebieski, na naszą słabość i nieudolność. Dlatego pokornie błagamy: przyjdź z pomocą udręczonemu ludowi swemu, połóż kres panowaniu szatana. Święty Michale Archaniele, stań jeszcze raz na czele swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem "Któż jak Bóg" - przyjdź nam z pomocą w tej nierównej walce dobra ze złem, aby pokój zapanował znów nad światem. Amen".

(za zgodą Kurii Diecezji Warszawsko-Praskiej z 8.II.1993r.nr 184/K/93)


29 CZERWCA 1972 r. papież PAWEŁ VI
W PORUSZAJĄCYCH SŁOWACH PRZYZNAŁ:


Przez jakąś szczelinę do świątyni Boga przedostał się dym Szatana: to wątpliwość, niepewność, niepokój, konfrontacja. Już się nie polega na Kościele, a na pierwszym lepszym, światowym proroku, który mówi do nas z łamów gazet, albo na jakimś ruchu społecznym; dalej więc, przyłączać się doń, pytać się go, czy nie posiada sekretu prawdziwego życia. Nie zauważamy, że przecież sami jesteśmy w jego posiadaniu. Wątpliwość wślizgnęła się do naszych sumień; wślizgnęła się oknami, które powinny być otwarte na światło...”. „Również w Kościele zapanował ten klimat niepewności. Sądzono, że po Soborze nad historią Kościoła zajaśnieje słoneczny dzień. Tymczasem nastał dzień pochmurny, burzowy; dzień ciemności, poszukiwania, niepewności. Głosimy ekumenizm, a coraz bardziej oddalamy się od innych. Trudzimy się, by wykopywać przepaści, miast je zasypywać”. „Jak do tego doszło? Podzielimy się z wami naszą refleksją: nastąpiła interwencja nieprzyjacielskiej mocy. A imię jej: diabeł – ów tajemniczy byt, o którym napomyka św. Piotr w swoim liście. Zresztą często na kartach Ewangelii, a także z ust samego Chrystusa, pada imię tego nieprzyjaciela ludzi. Wierzymy w coś nadnaturalnego co przyszło na świat po to właśnie, by zamącić, stłamsić cały Sobór ekumeniczny, nie dopuścić do tego, by Kościół wybuchnął hymnem radości, że oto odzyskał świadomość siebie” (!!).

Tak więc sam papież Paweł VI rozpoznał dzieło Szatana w Kościele soborowym i posoborowym! Ale cóż mógł uczynić, by uratować ten Kościół przed panowaniem Szatana, którego niszczycielską rzeczywistość dostrzegał? Nic.
Został przez masonerię usunięty ze stanowiska, a na jego miejsce posadzono sobowtóra. Fakt ten jest wszystkim znany, ale dostojnicy kościelni zachowują się tak jakby o niczym nie wiedzieli. Rozpoczęto nawet przez Episkopat Włoch proces beatyfikacyjny papieża Pawła VI i fakt istnienia sobowtóra pomija się milczeniem. Nie trudno się domyślić, że chodzi o uspokojenie nastrojów zaniepokojonych katolików i dowieść, że Sobór watykański odbył pod kierownictwem Ducha Świętego i to co teraz widzimy jest w pełni akceptowane przez Trójcę Przenajświętszą. Gdyby się to odbyło i powiodło po myśli masonów byłoby to największe oszustwo w dziejach Kościoła.

Tym sposobem masoni dążą do skompromitowania obecnego papieża Benedykta XVI , który podjął się ratowania KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, przyznając należne i święte MIEJSCE MSZY ŚWIĘTEJ WSZECHCZASÓW „TRYDENCKIEJ”.


Katolik zapyta a co na to BÓG? Pan Bóg objawił czasy w których żyjemy w apokalipsie św. Jana, bo on jest początkiem i końcem. On jest Bogiem miłosiernym ale i sprawiedliwym. Odda każdemu z osobna, na co sobie każdy z nas zasłużył.

„WY, KTÓRZY MNIE KOCHACIE, WYTRWAJCIE.”
„Wszyscy inni... będą służyć za ściółkę dla wypoczywających złych duchów i za chrust na wieczny ogień. Ale moje owieczki będą ze Mną w miejscu, które wybrałem na ich błogosławiony odpoczynek, po tak wielu walkach”.
Maria Valtorta "Koniec Czasów"


GDZIE JEST RAFAŁ GAWROŃSKI - dziennikarz polonijny - KTO WIE? - KLIKNIJ
Podaje stronę dziennikarza aresztowanego za Święty Krzyż monitorpolski.wordpress.com
Pozdrawiam.Lucyna K.


Panie Jezu - pytają Ciebie ludzie, dlaczego jedni chorują i umierają a inni chorują i nie umierają.
Dlaczego dzieci umierają i inni ludzie w młodym wieku?
Pan Jezus: "Dzieci, gdy chcecie wiedzieć tak dokładnie wszystko to co Ja wiem, to chcecie stanąć w Moim miejscu. Nawet w czyśćcu tego nie wiedzą. To właśnie Mnie boli, że pytacie: dlaczego ja? Ty, człowiecze ciesz się, że to ty, bo gdy przyjdzie twoja godzina, to będziesz Mi dziękował, że zdążyłeś wynagrodzić i przeprosić Mnie - Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Jezus wasz Pan i Zbawiciel".

Panie Jezu - są pytania do Ciebie, czy na innych planetach żyją ludzie?
Pan Jezus:" NIE ! Powtarzam wam - Ja jestem jeden Jezus zrodzony z Niewiasty Maryi a gdyby byli tam ludzie, to też musiałbym się tam narodzić drugi raz. Ziemia jest wybrana dla was - ludzi. Na ziemi też będzie stworzona "nowa ziemia" i "nowe niebo" ale ziemia nie jako nowa planeta, tylko przez kataklizmy uczyniona NOWA i CZYSTA - bez grzechu.

Panie Jezu - pytają Ciebie, czy powinnismy mieć świadomość reinkarnacji?
Pan Jezus: "Dzieci Moje - już wam mówiłem - każdy z was raz się rodzi i raz umiera włącznie ze Mną i z Moją Matką, i ze Świętymi w Niebie. Każdy z was ma jedną duszę, która jest nieśmiertelna i nie może wejść do drugiego człowieka, bo to byłby już inny człowiek. Do waszej duszy może wejść tylko Bóg lub wróg Mój "zły duch". Uważajcie aby "zły" nigdy nie mógł wejść do wnętrza waszego, bo utracicie Mnie. Jezus Doskonały".

Panie Jezu - Konrad pyta Ciebie, czy urodził się już "Antychryst" i ile ma lat?
Pan Jezus: "Antychrystów jest wielu, bardzo dużo, bo każdy, który nie wierzy we Mnie jest anty-chrystem. A jeżeli pytacie o Antychrysta, który ma być w Watykanie papieżem - to jest tajemnica dla was. A i w Watykanie są antychryści, którzy są przeciwko Mnie. Dlatego proszę was - módlcie się, aby obecny papież mógł żyć jak najdłużej, bo to jest święty papież i bardzo cierpi, że nie może wydać żadnych Bożych dekretów, bo hamują je właśnie antychryści.
Jezus Nazarejczyk - Chrystus - Król".


Panie Jezu - Jacek pyta, czy w Watykanie przygotowywany jest proces beatyfikacyjny Papieża Pawła VI czy jego sobowtóra?
Pan Jezus: "Obecnie przygotowywany jest proces beatyfikacyjny papieża św. Pawła VI, ale w ostatniej chwili będą chcieli ci antychryści podmienić dokumenty, ale Ja ich nie przyjmę. Tak samo jak nie przyjąłem zawierzenia Rosji Maryi - Matce Mojej i komunizm rozlał się na cały świat i do tej pory trwa.
Wszyscy papieże po Piusie XII mieli obowiązek zawierzyć Rosję Maryi i ten obecny papież ma taki sam obowiązek. Ale antychrystów w Watykanie jest coraz więcej i dlatego jest bardzo źle na świecie i będzie coraz gorzej. Papieżem będzie jeden z nich, czyli antychryst, który całkiem wypaczy Moje prawo Boże i "zło" opanuje cały Watykan i niestey będzie zniszczony Mój piękny pałac tak jak świątynia jerozolimska i od tego momentu zacznie się oczyszczenie świata. Niektórzy z was otrzymają nową ziemię i nowe Niebo. Jedni modlą się aby to wydarzenie jak najszybciej nastąpiło a inni abym to wydarzenie odwlekał i chcą trwać w tym strachu. Kogo powinieniem słuchać? Jestem jeszcze Miłosierny, bo wielka rzesza was pięknie się modli i owoce z ich modlitwy są wielkie, bo też wielka rzesza powraca do Mnie. Zawsze mówię, że to wszystko będzie się dziać, jeżeli nie będę waszym Królem oficjalnie ukoronowanym przez pasterzy Moich i władzę państwową. Dlatego też proszę was powierzcie Mi swoje rodziny jako Królowi waszemu a nie będziecie się bać żadnych wydarzeń. Ci, co chcą was zniszczyć nawet nie mają świadomości, że piekło otwarte z ogniem siarkowym czeka na nich i niech nie wierzą diabłu, bo on zawsze kłamie. Ja, co obiecuję to i realizuję. Obiecuję dobro jako wasz Król i obiecuję zło i wojny jakie będą panować, gdy nie będę waszym Królem a Królowa wasza prosi razem z wami Ojca Mego. Jezus Chrystus - król i Bóg Wszechwładny".

Przeglądając stronki dowiedziałem się,ze rozpoczęto proces beatyfikacyjny papieża Pawła VI.( czy sobowtóra).Tym sposobem Masoni chcą podeprzeć wiarygodność Soboru Watykańskiego II i nową mszę "posoborową". KLIKNIJ



KOLEJNY RAZ O KATASTROFIE POD SMOLEŃSKIEM- ważne - KLIKNIJ


Węgrzy odsłaniają pomnik upamiętniający Smoleńsk. A Polaków nie ma, bo pewnie i w rządzie Polaków nie ma. Nawet w oczach świata nie chcą być Polakami.
Na Węgrzech 1 sierpnia odsłonięto pierwszy na świecie pomnik ku pamięci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Na uroczystość, mimo zaproszeń, nie przybył nikt z ambasady RP w Budapeszcie.

Jakiej ojczyźnie są wierni polscy parlamentarzyści włącznie z premierem bo napewno nie POLSKIEJ skoro nie obchodzi ich tragedia polskich patriotów !!!

Pierwszą w Europie (i na świecie) płytę nagrobną poświęconą pamięci ofiar katastrofy z 10 kwietnia odsłonięto 1 sierpnia w Tatabanya. Jest to znana na Węgrzech miejscowość. O tej doniosłej uroczystości pisze na swoim blogu europoseł Ryszard Czarnecki.
Przy odsłonięciu pomnika obecni byli inicjatorzy jego budowy, węgierscy dyplomaci, mieszkańcy Tatabanya, węgierskie wojsko, Polonia. Na uroczystości, mimo kilkakrotnych zaproszeń, nie przybyli żadni przedstawiciele z ambasady RP w Budapeszcie. Swojego zbulwersowania nie kryli reprezentanci węgierskiego MSZ.
- Dyplomacja RP wielokrotnie inspirowała tworzenie pomników czy innych form upamiętniania Polaków w wielu krajach świata. Jest to pewien rodzaj promocji polskości. Tymczasem teraz, kiedy inicjatywa wychodzi od samych Węgrów, kiedy wykładają na to swoje własne pieniądze, z polskiej ambasady nie przychodzi nikt, aby powiedzieć im proste “dziękuję”. Jest to absolutny skandal. Posługując się teologiczną terminologią, można to nazwać grzechem zaniedbania polskiej dyplomacji – mówi portalowi Fronda.pl Ryszard Czarnecki.
- Nie jest to wina samych ambasadorów. To konsekwencja tego, co dziś robi polski rząd, aby uczcić pamięć poległych w smoleńskiej katastrofie. Przecież to pan Sikorski chciał dożynać watahy, wypowiadał się o politykach PiS w sposób niebywale agresywny. Oczywistym jest, że przykład idzie od góry, dyplomacja widzi zachowanie ministra. Mimo, że nie kontynuuje on teraz swojej retoryki, to jednak zły przykład pozostał. Myślę, że gdyby w Polsce panowała inna atmosfera wokół katastrofy smoleńskiej, dyplomaci nie zlekceważyliby węgierskiej inicjatywy – mówi Frondzie europoseł Czarnecki.
Nikt z ambasady RP w Budapeszcie nie chciał skomentować faktu nieobecności na odsłonięciu pomnika


Przesyłam rozważania na pierwszą sobotę KLIKNIJ , a czwartą z kolei - KLIKNIJ .
Szczęść Boże Tadeusz z Konina

Świadectwo
Witam Serdecznie!
Mam na imię Robert. Jestem jak wielu z was katolikiem który przypadkowo trafił na tą stronę Pani Mieczysławy. Swoją wypowiedzią chciałbym pokazać to, że Pan Jezus „mówi” do nas i to nie jest coś sensacyjnego, niespotykanego. A jedynym sposobem na to by się o tym przekonać to nie jest zapytanie do Pani Mieczysławy. Myślę że każdy z nas może usłyszeć głos Boży w swoim sercu, na miarę swoich potrzeb. Dowodzi temu poniżej opisane zdarzenie. Zwróciłem się do Pani Mieczysławy z prośbą o zapytanie Pana Jezusa w sprawie wyjazdu mojego dziecka do Włoch pod opieką babci do szwagierki na okres dwóch tygodni. Po prostu, czułem się niepewnie puszczając mojego malucha z babcią. Pani Mieczysława przedstawiła moją prośbę w następujący sposób:
Panie Jezu - czy może pojechać synek Roberta z babcią na wakacje do Włoch?

Pan Jezus: " Tylko on albo matka. Jest to wielkie ryzyko i odpowiedzialność z kimś innym wysłać dziecko. To jest bardzo, ale to bardzo daleko......... Jezus Przyjaciel".

Serdecznie pozdrawiam - z Panem Bogiem – MK
Taką krótką wiadomość otrzymałem od Pani Mieczysławy. Dowiedziałem się że moje obawy są słuszne i mają uzasadnienie. Pozostało teraz przekonać o tym racjonalnie moją żonę. Moja ukochana podchodzi do spraw wiary znacznie sceptyczniej niż ja, więc sam pomysł by powiedzieć jej co się dowiedziałem był niedorzeczny. Nie pomogły żadne racjonalne tłumaczenia, że to daleko, że babcia chce też odpocząć a nie z małym się użerać itp. itd. Koniec, kropka, jadą i tyle. Nie chciałem, by moje zdanie stało się przyczyną nieporozumienia i awantury. Moja żona i teściowa planowały ów wyjazd znacznie wcześniej, a ja po prostu nie miałem czasu, aby się nad tym w porę zastanowić. Bilety już zakupiono tydzień temu o czym nie wiedziałem. Zacząłem więc prosić Pana Jezusa żeby pozwolił na tą „wycieczkę” i zapewnił odpowiednią ochronę, ale „czułem” w sercu że one nie mają racji i że trzeba słuchać Pana Jezusa.. Zacząłem więc prosić Matkę Bożą żeby się wstawiła ,ale jedynie co mi przychodziło na myśl, to słowa Maryi do uczniów podczas wesela w Kanie Galilejskiej „Uczyńcie co mówi mój Syn”. Byłem w rozterce. Trwało to tydzień. W końcu przyszła mi „Boża myśl” , żeby nie robić problemów i zgodzić się, bo i tak nigdzie nie pojadą . Wyprawiłem moje skarby do teściów, bo stamtąd wnuczek z babcią mieli pojechać w dalszą podróż, która miała rozpocząć się w ubiegły piatek. Gdy zadzwoniłem do żony w dzień wyjazdu, by przekonać się czy rzeczywiście nie pojechali, usłyszałem że jadą jutro. tzn. w sobotę. Moje żoneczka była nieco rozdrażniona i nic więcej się nie dowiedziałem. Następnego dnia usłyszałem w rozmowie telefonicznej że pojechali i już są na miejscu. Nieźle - pomyślałem. Zostałem zrobiony w „balona”, tylko przez kogo? Oczywiście natychmiast miałem pretensję do Pana Jezusa i stwierdziłem, że nie ma co sobie więcej głowy zawracać „takimi sprawami”. Niech to zostanie domeną takich osób jak Pani Mieczysława. Minęła niedziela i poniedziałek, żona się jakoś uspokoiła. Gdy zadzwoniłem w poniedziałek by zapytać co tam u nich słychać, ku mojemu zdziwieniu telefon odebrał mój synek. Okazało się, że babcię odwołali z urlopu i musiała wrócić do pracy, Wyjazd się nie odbył.
Mam nadzieję że ten mój mały epizod z życia pomoże tym, którzy chcieliby uwierzyć, że Bóg nie jest tak daleko jak się im wydaje. Wystarczy trochę cierpliwości, ufności i oczywiście światła Ducha Świętego o które trzeba nieustannie prosić.
Pozdrawiam Robert

Aaron Russo - Ostateczny Cel
http://www.youtube.com/watch?v=AghufZtRuyc&feature=related
BARDZO WAŻNE PROSZĘ POSŁUCHAJ
http://www.youtube.com/watch?v=S3vLCwXnroQ&feature=player_embedded
NIECH BÓG STRZEŻE! BASIA


APEL O POMOC DLA BRACI POWODZIAN !!!
Witam serdecznie,mam pewien pomysł ale nie potrafię go zrealizować. Chcę się nim podzielić i wierzę,że będzie można taką myśl przemienić w czyn.Sprawa dotyczy szerokiej długoterminowej pomocy dla ofiar powodzi.Niestety nasz rząd tylko dużo mówi ,codzienne w tv pokazuje tych braci i siostry nasze pozostawione samych sobie,Ja miałam taką myśl,natchnienie,aby zorganizować w Polsce dużą pomoc na dłuższy okres dla poszkodowanych,niech Parafia pomoże Parafii osiedle jakiejś rodzinie,wiadomo,dziś mało komu się przelewa,jedna rodzina nie da rady objąć patronatem poszkodowanej rodziny ale np osiedle,już mogłoby,jeden znajdzie jakiś sprzęt rtv lub agd,inny przetwory,ktoś kolejny może ma rowery wózki,meble itd,jedni maja produkty rolne spożywcze inni mają przemysłowe,przecież Ci poszkodowani nie maja zupełnie nic,Myślę,ze taka długomiesięczną pomoc można by jakoś zorganizować aby trafiała bezpośrednio do potrzebujących,bo my Polacy działamy chwilę a później każdy sobie w kątku siedzi a Ci ludzie stracili wszystko,kościoły straciły też wyposażenie,księża stroje duchowne,konfesjonały,ławki,krzesła wszystko woda zabrała,są parafie które też mogły by pomóc ale to trzeba nad tym czuwać,logistycznie zorganizować,po tamtej powodzi wiem,ze była taka akcja,rolnicy przekazywali płody rolne,nasiona zbóż na kolejne zasiewy,proszę pomóżcie,może da się coś takiego zorganizować, przecież kropla drąży skałę,pozdrawiam w Jezusie i Maryi,Jolanta Nowak ,mój adres to jo_lek@orange.pl



Niech się dzieje wola Boga.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Zdrowaś Maryjo w języku łacińskim - Ave Maria
Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

Witam was wszystkich, od dnia: 06.08.2010r. Pierwszego Piątku miesiąca , zacząłem pracę nad pięknym profilem , który otrzymałem w własne ręce, od osoby, która was wspierała i kochała. Nie chcąc was zostawić szukała pomocy od osoby która zajmie się tak samo jak Ona.
Sam bym tak postąpił, szukając osoby która będzie wiedziała, co ma czynić, która nie zawiedzie. Szukaj odpowiedzi w samym dnie serca. Tam odpowiedz na ciebie czeka. Tylko jest jedna droga, tą drogą jest sam Jezus Chrystus i Matka Najświętsza, powierz się Matce która wszystko rozumie, która kierować cię będzie i doprowadzi Cię do Syna Jezusa Chrystusa.
Jeśli coś będzie źle z mojej strony, to was wszystkich przepraszam a i na dodatek upomnijcie mnie. Nie bójcie się bo jestem człowiekiem. Mający 24 lata. A kim jestem? Tym który Bóg zaprosił do was do wszystkich ludzi.
Żyć to miłością do was wszystkich ludzi.
Kochać Boga i was ludzi.
Prowadzić każdego z was do nieba, ucząc się sam jak postępować.
Pomagać to wam wszystkim ludziom.
Szanować cały świat, przyrodę bo tego uczy nas Zbawiciel Jezus Chrystus.
Bo miłość to przykazanie, bez miłości nie ma sprawiedliwości, nie ma ufności, nie ma poszanowania.
Życzę wam wszystkiego dobrego na każdy dzień.

Pan jest schronieniem dla uciśnionego, schronieniem w czas utrapienia.
Ufają Tobie znający Twe imię, bo nie opuszczasz, Panie, tych, co Cię szukają. Ps. 9, 10-11.

Panie Jezu,
pośród naszych podziałów, będących gorzkim owocem grzechu, ukaż nam drogę do jedności,
drogę prowadzącą do niewypowiedzianego bogactwa Ewangelii i Odkupienia.
Musi nadejść czas wyznaczony przez Ojca, w którym objawi się miłość, co przebacza i jednoczy.
Lud z krwi i kości. Ziemia spotkań, twarzy, głosów, krzyku. Ziemia Ewangelii.
Daj nam uczucia pokoju i przebaczenia, gdyż nie ma pokoju bez przebaczenia, nie ma przebaczenia bez współczucia.
Tobie Jezu, który zdradzającemu Cię przyjacielowi ukazujesz swe łagodne oblicze,
Chwała i cześć z Ojcem i z Duchem teraz i w dniu bez końca. Amen . Tomasz.


DRODZY KAPŁANI PRZYPOMINAJCIE WIERNYM, ABY DO ŚWIĄTYNI BOŻEJ
PRZYCHODZILI W GODNYM STROJU - JAKO ŻE PRZYCHODZĄ DO KRÓLA KRÓLÓW


DO WATYKANU TYLKO W GODNYM STROJU



Krótkie spodnie i odsłonięte ramiona dotychczas uniemożliwiały wejście do Bazyliki św. Piotra. Teraz, strój nie przystający do charakteru miejsca nie przejdzie na całym terenie należącym do Stolicy Apostolskiej.
ZBYT SKĄPO UBRANYCH STRAŻ ZATRZYMUJE JUŻ PRZY BRAMIE ŚW. ANNY.
W krótkich spodenkach i z odsłoniętymi ramionami nie będzie można teraz wejść również do watykańskiej apteki, która jest praktycznie otwarta dla wszystkich. Strój, a w zasadzie jego brak stanie też na przeszkodzie wstępu do supermarketu znajdującego się na terenie Stolicy Apostolskiej.
Watykan zapowiada, że konsekwentnie będzie pilnował, by tych standardów przestrzegano na całym terenie. Jak informuje włoska agencja Ansa, Gwardia Szwajcarska przy bramie świętej Anny, zatrzymuje wszystkie zbyt skąpo ubrane osoby.

Korzystają z tego właściciele okolicznych sklepów z dewocjonaliami, które oferują jednorazowe okrycia, dostosowane do watykańskich wymagań. Ceny spodni, czy chust na ramiona mają się zaczynać od 3 euro.

maj/TVP/ANSA



MÓDLMY SIE NIEUSTANNIE O ŚWIĘTYCH KAPŁANÓW
JEZUITA WYCHWALA BLUŹNIERCZĄ I PORNOGRAFICZNĄ PŁYTĘ MADONNY
http://www.bibula.com/?p=01045



JEDNI DRUGICH BRZEMIONA NOŚCIE I UPOMINAJCIE SIĘ NAWZAJEM !

Wydawany w Kolumbii dziennik El Tiempo opublikował artykuł Jezuity o. Carlos Novoa, byłego dziekana WYDZIAŁU TEOLOGII UNIWERSYTETU JAVERIANA , w którym pisze on, iż po obejrzeniu płyty DVD z koncertem znanej piosenkarki Madonny, uważa ją za "model ewangelizacji".

W artykule zatytułowanym "Madonna: Sugestywna prezentacja Jezusa", o. Carlos Novoa stwierdza, że jest pod wpływem "głębokiej duchowości" niektórych elementów choreografii Madonny i stwierdza, że – znany wszystkim i oburzający fragment, w którym Madonna w bluźnierczy sposób ukazuje się na krzyżu – "nie jest kpiną i wyśmiewaniem się z krzyża, lecz jest raczej czymś zupełnie odwrotnym: jest zachwytem nad misterium śmierci i Zmartwychwstania Jezusa".

O. Novoa nie tylko z zachwytem obejrzał płytę Madonny The Confessions Tour, lecz poleca ją również ze względu na "wielką artystyczną wartość". Piosenka Live to Tell, w którym Madonna jest "ukrzyżowana", jest według Jezuity, o. Novoa "jednym z najlepszych kazań jakich byłem świadkiem w swoim życiu" i wezwał katolików do naśladowania tej piosenkarki.

O. Novoa jednak nie tylko rekomenduje bluźniercze treści przedstawione na koncercie Madonny i zachwyca się "artystyczną jakością", lecz absolutnie nie widzi nic złego w pornograficznych treściach płyty. Jezuita broni więc "męską i kobiecą nagość", która według niego nie jest "tanią pornografią", lecz "erotycznym pięknem". Płytę Madonny Jezuita porównuje więc do dzieł Michała Anioła, który przecież "wypełnił ściany Kaplicy Sykstyńskiej, święte miejsce, w którym Ojciec Święty jest wybierany, freskami nagich mężczyzn i kobiet".

Zachwyt o. Novoa nad koncertem Madonny jest tak wielki, iż uznaje ją jako "jedną z największych choreografów naszych czasów. [...] W jej wspaniałej prezentacji, czasami używa ona nagości męskiej czy żeńskiej, która może niektórych gorszyć, tak jak przypadku [dzieł] Michała Aniola." I choć niektóre zachowania Madonny mogą wydawać się niedorzeczne – pisze Jezuita, ojciec Carlos Novoa – "to przecież takie same określenia padały też i pod adresem i Beethovena [...] i Picasso".

Prorok strażnikiem - dotyczy win i kar
16 A gdy upłynęło siedem dni, Pan skierował do mnie to słowo: 17 «Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad pokoleniami izraelskimi. Gdy usłyszysz słowo z ust moich, upomnisz ich w moim imieniu. 18 Jeśli powiem bezbożnemu: "Z pewnością umrzesz", a ty go nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 19 Ale jeślibyś upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. 20 Gdyby zaś sprawiedliwy odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 21 Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego siebie».
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oczywiście Prorok to nie tylko jedna osoba ale my wszyscy (katolicy) bo jesteśmy wg. Katechizmu "ludem prorockim'' ''wybranym''



Erupcja wulkanu na Indonezji
Wulkan Karangetang, położony na indonezyjskie wyspie Siau, na tyle często straszył okolicznych mieszkańców, że jego erupcje zaczęli bagatelizować. Wczoraj okazało się, że popełnili bardzo duży błąd.

Wulkan Karangetang ostatnio dawał o sobie znać bardzo często między 2006 a 2009 rokiem. Kilkukrotnie dochodziło do jego erupcji, a z zagrożonych wiosek ewakuowano setki ludzi. Za każdym razem, gdy wulkan uspokajał się, mieszkańcy wracali do swych domostw. Z każdą kolejną ewakuacją czujność obniżała się, dlatego coraz więcej osób wolało pozostać w domach niż w skrajnych warunkach czekać na ustanie erupcji w schronach.
Wczesnym latem ubiegłego roku wulkan uciszył się. Po dłuższej przerwie w listopadzie w rejonie wulkanu Karangetang doszło do trzęsienia ziemi o sile 6,7 stopnia w skali Richtera. Wulkanolodzy byli zdania, że może to świadczyć o ponownym powrocie wulkanu do stanu aktywności. Na to wydarzenie trzeba jednak było poczekać ponad pół roku.
W ostatnich dniach wulkan niespodziewanie wybuchł. Z krateru zaczęły się wydobywać strużki lawy, które bardzo szybko dotarły do obszarów zamieszkanych. Zrujnowanych zostało pięć domów. Według lokalnych władz zaginęły 4 osoby, które nie stawiły się do ewakuacji. Ratownicy są zdania, że szanse na to iż przeżyły erupcję są minimalne.
Aktywność wulkanu Karangetang pozostaje podwyższona, ale erupcje nie są gwałtowne. Jak wynika z danych wulkanologicznych, począwszy od 1675 roku, a więc na przestrzeni ostatnich 335 lat osadnictwa w tym regionie Indonezji, wulkan wybuchał 41 razy. Najpotężniejsza erupcja miała miejsce 1976 roku, kiedy zginęła 1 osoba, a rozrzażona do czerwoności lawa zniszczyła 24 domy oraz 37,5 tysiąca uprawianych w regionie palm kokosowych i muszkatołowców
Indonezja nazywana jest często krainą wulkanów, ponieważ w żadnym innym kraju na świecie nie ma tak wielu gór ziejących ogniem. Poniżej film z erupcji wulkanu Karangetang. www.twojapogoda.pl
Źródło: www.twojapogoda.pl
Krzysztof z Łodzi

2 sierpnia 2010
ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU PRZEKAZANE MIRJANIE W DNIU 2 SIERPNIA 2010 R. -
„Drogie dzieci, dzisiaj wzywam was, abyście razem ze mną zaczęli budować Królestwo Niebieskie w waszych sercach, abyście zapomnieli o swoich własnych sprawach i prowadzeni przykładem mojego Syna, pomyśleli o tym, co jest Boże. Czego On od was pragnie? Nie pozwólcie szatanowi, aby otwierał wam drogi ziemskiego szczęścia. Drogi, na których nie ma mojego Syna, moje dzieci, są fałszywe i krótkotrwałe. Mój Syn istnieje. Ja wam ofiaruję szczęście wieczne i pokój, zjednoczenie z moim Synem, z Bogiem. Ja wam ofiaruję Królestwo Boże. Dziękuję wam.


NIEZWYKŁE KOŚCIOŁY- KLIKNIJ


5 sierpnia 2010 MATKI BOSKIEJ ŚNIEŻNEJ
Ewangelia Mt 16,13-23
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli (...) Jezus zapytał ich:"A wy za kogo mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie (...) Otóż i ja tobie powiadam:"Ty jesteś Piotr - opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".


Jezus ma zwyczaj pytać nas, za kogo tak właściwie Go uważamy, kim dla nas jest - czy pogotowiem ratunkowym w nieszczęściu?

6 sierpnia 2010 r. PRZEMIENIENIE PAŃSKIE
Ewangelia Łk 9, 28 b - 36
"Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.
Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, ktorego miał dokonać w Jerozolimie. (....) A z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn wybrany, Jego słuchajcie". (....)


"Przemienie Pańskie", którego my jesteśmy świadkami w Eucharystii, domaga się przybytku i godnego miejsca. Przemieniony Chrystus na ołtarzu pragnie zająć przybytek naszego serca.To jest właściwy sens i cel tego przemienienia - po to by dzielić z nami naszą codzienność. Pragnie również swoją obecnością przemienić nas i nasze życie tak dalece, by oczyścić i utrwalić to podobieństwo, na wzór którego zostaliśmy do życia powołani. Aby Bóg Ojciec także do nas mógł powiedzieć:
"To jest Moje dziecko". Święto dzisiejsze przypomina nam o obowiązku przemieniania Łaską, mocą Bożą - tej rzeczywistości, w której jesteśmy - w Królestwo Boże.

Papież Paweł VI zmarł 6 sierpnia w 1978 r.

Modlitwa"
"Ojcze Niebieski, podczas tych kryzysów światowych - pozwól, żeby wszystkie dusze odnalazły pokój i bezpieczeństwo w Twojej Bożej woli. Udziel każdej duszy Łaski do zrozumienia, że Twoją wolą jest Święta Miłość w obecnym momencie. Dobrotliwy Ojcze, oświeć każde sumienie, żeby zauważyło, że nie żyje według Twojej woli. Udziel światu Łaski do przemiany i czasu do wypełnienia tego".


Z powodu naszej małej wiary spłaszczyło się nam życie. Zatraciło swoją głębię, zgubiło sens. Stało się zbyt jednowymiarowe, podobne do innych, coraz mniej barwne, coraz bardziej pozbawione marzeń. Z powodu naszej małej wiary coś nas pęta i więzi, jakieś bielmo pokrywa nasze oczy, pozbawione nadziei, przywiązuje do ziemi. Z pustych i rutynowych gestów nie rodzi sie uczucie, brak nam satysfakcji, nie mówiąc już o szczęściu. Z powodu naszej małej wiary nie potrafimy sobie pomóc, kręcąc się nieustannie w swoitym tańcu chocholim. Trzeba coś zrobić. Niech nam się zamarzy wielkość na miarę ziarnka gorczycy a drogą do tego jest post i modlitwa.

8 sierpnia 2010 r. Ewangelia Łk 12,32 - 48


JEZUS ŚWIATŁOŚĆ ŚWIATA
"Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało sie Ojcu waszemu dać wam kólestwo. (...) Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.(...) A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci; aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.(...) A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać sie do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie>.(...) Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przyrządził i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego jego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą".

My jednak robimy wszystko na przekór. Gromadzimy skarby, a przynajmniej martwimy się o to, co posiadamy. Myśli nasze, marzenia, tęsknoty, nasze serce jest w banku.Wysokość kont, korzystne kredyty, procenty, stan posiadania - to jest to, co nas interesuje, podnieca. Słowo Jezusa wydaje sie być bezradne wobec mocy mamony i powabu. A jednak pewna lokata to tylko skarb w niebie. Pewna bez względu na koniunkturę, niedostępna złodziejom i wszelkim niszczącym kataklizmom. Niestety- tych, którzy tam właśnie lokują - mamy za nawiedzonych i nieszkodliwych dziwaków. A zbawia i ocala - nie bank, giełda, czy mamona. ale ubogi Zbawiciel Jezus Chrystus, który chce uchronić nas od klęski. Kto Go jednak słucha?

"Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały. Ps.33,1


WZYWAMY ICH DO NAWRÓCENIA I RATOWANIA POLSKI I KOŚCIOŁA



Adam Mickiewicz
Marii Valtorcie (1897-1961) Pan Bóg przekazuje już w czasie II wojny światowej dramatyczny obraz rzeczywistości świata i nadchodzących wydarzeń. Bóg wypowiada głośne biada tym wszystkim pasterzom, którzy pasą siebie. Mówi tu o pasterzach dusz (kapłani) i o pasterzach ludzi (politycy). To biada wypowiedziane kapłanom Chrystusa i głowom państw jest przypomnieniem rządzącym strasznej odpowiedzialności za bycie rządcą życia i Życia. Brak wykonywania święcie i sprawiedliwie powierzonych im działań w świecie i nie trwanie w Bożej Świętości i Sprawiedliwości sprawiają, że są oni poza Bogiem i Jego prawem.
To powoduje, że w ich działaniu nie ma stałej uczciwości i prowadzi to wszystko do ich upadku oraz zniszczenia bliźnich i świata.


Jedni i drudzy pasterze wypaczyli swoją misję, bo paśli i pasą samych siebie zamiast innych. Kapłani nie wyczerpują się w swym świętym obowiązku wzmacniania i leczenia dusz, a politycy nie spełniają słusznego i błogosławionego zadania opiekowania się swoimi podwładnymi. Prześladowania, zaniedbania, skazywania i zabijania to środki, którymi realizują swoje cele, ale nie cele Boga. Czeka ich straszliwy sąd. Rozpacz poddanych spadnie na nich wszystkich w godzinie ich śmierci. Chóralnie będą ich oskarżać: Rozpacz poddanych spada na tych, którzy je wzbudzają; każde błądzenie, każde przekleństwo - na tego, kto je prowokuje; każde konanie duszy - na tych duchownych, którzy bez miłosierdzia, potrafią kierować się tylko bezwzględnością.

Biada, biada, biada wam, możni! Siedem razy więcej jednak biada wam, duchowni! Jeśli bowiem pierwsi zadają śmierć bardziej ciału niż duszy, to wy jesteście odpowiedzialni za śmierć dusz - poczynając od potężnych, których nie umiecie poskromić, albo nie próbujecie powściągnąć: nie wolno!!!. Przeciwnie, pozwalacie im pełnić zło przez wasz udawany szacunek. To stanowi zdradę Chrystusa, Ja wam powiadam: „dobry pasterz oddaje życie za swoje owce", wy natomiast zajmujecie się zachowaniem życia waszego. Owce tymczasem, wielkie i małe, rozproszyły się i stały się łupem dzikich zwierząt i umarły, bo pasły się na zatrutych pastwiskach .
NAM PATRIOTOM JEST BARDZO PRZYKRO, ŻE WY DRODZY BISKUPI - KARDYNAŁOWIE I PRYMASI - NIE CHCECIE MÓWIĆ O KRÓLU - CHRYSTUSIE JEZUSIE - KRÓLU POLSKI, KTÓRY CHCE NAS URATOWAĆ.
WOLICIE, TAK JAK KARD. HLOND - ZOSTAWIĆ OWCZARNIĘ NA PASTWĘ LOSU I DOZWALACIE NA NISZCZENIE POLSKI KATAKLIZMAMI ORAZ PRZYZWALACIE NA SPRZEDAWANIE OJCZYZNY I JEJ ZIEMI WRAZ Z JEJ BOGACTWAMI NATURALNYMI ORAZ MAJĄTKU NARODOWEGO Tadeusz

M. Valtorta, Koniec czasów. Walka dobra ze złem u progu wiosny Kościoła, Katowice 2005



PAPIEŻ - JAN PAWEŁ II O TAJEMNICY FATIMSKIEJ

Jan Paweł II twierdził na spotkaniu z dziennikarzami w Fuldzie (por. "Niedziela" z 3VIII 1998 s. 14 oraz "Miłujcie się " nr 3/4 1996 s.3):

" Ze względu na powagę jej treści moi poprzednicy nie opublikowali jej [ tzn. treści "3.Tajemnicy Fatimskiej"]. Zresztą każdemu powinno wystarczyć to co powiem: jeżeli czyta się tam, że oceany zaleją znaczny obszar ziemi, a miliony ludzi będą umierać z minuty na minutę - wówczas rzeczywiście nie powinno się pragnąć opublikowania Tajemnicy. Wielu pragnie ją znać tylko z ciekawości , dla sensacji, zapominając, że znajomość oznacza także odpowiedzialność. Chcą tylko zaspokoić ciekawość, lecz jest to niebezpieczne, jeśli równocześnie nie usiłuje się przeciwstawić złu". I pokazując różaniec powiedział: " To jest środek zaradczy przeciw temu złu. Módlcie się; módlcie się i nie pytajcie o więcej. Wszystko inne powierzcie Matce Bożej". Na pytanie: co będzie działo się w Kościele? - Jan Paweł II odpowiedział: " Będziemy się musieli wkrótce przygotować na wielkie doświadczenia, które mogą nawet domagać się narażenia naszego życia oraz poświęcenia się bez reszty Chrystusowi i dla Chrystusa. Może to być złagodzone dzięki naszej modlitwie, ale nie może być już odwrócone, ponieważ tylko w ten sposób może nastąpić prawdziwe odnowienie Kościoła. Jakże często Kościół odnawiał się przez krew. Nie inaczej dokona się to także i tym razem. Obyśmy byli silni, przygotowani i pełni ufności pokładanej w Chrystusie i w Jego świętej Matce. Odmawiajmy wiele razy i często Różaniec".

Szczęść Boże Zbyszek

ZAPROSZENIE NA MARSZ DLA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI WARSZAWA
19 WRZEŚNIA 2010 r.

Warszawskie Środowiska Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski oraz Ruch Patriotyczny Suwerenność Narodu Polskiego godz. 14.00 przed gmachem Sejmu RP przy ul. Wiejskiej

Zaproszenie nasze do wzięcia udziału w Marszu kierujemy do wszystkich katolików i patriotów z całej Polski , którzy pragną by przyszłość Polski upływała pod Jego panowaniem. W tym trudnym dla Polski czasie zaufajmy Bogu, który pragnie nas ocalić.
Ktokolwiek będzie miał w posiadaniu tą ulotkę, proszony jest o jak najszersze rozpropagowanie tej wiadomości. Prosimy o zachęcenie do udziału w Marszu swoich bliskich i znajomych. Osoby aktywne prosimy o zorganizowanie większych grup. Dokładne i szczegółowe informacje na temat organizacji i przebiegu Marszu znajdą się pod koniec sierpnia na wielu katolickich stronach Internetowych

między innymi:
WWW.intronizacja.pl
WWW.rozalia.krakow.pl
WWW.echoChrystusaKrola.net
Marsz będzie trwał od godz. 14.00 do godz. 19.00 i będzie przebiegał następującymi ulicami: z Wiejskiej przez Matejki do Al. Ujazdowskich, tam do Placu Trzech Krzyży, do
Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia, dalej na Plac Zamkowy i na Stare Miasto do katedry przy ul. Świętojańskiej.
W czasie Marszu będą cztery pół godzinne przystanki przeznaczone na wystąpienia dotyczące głównie Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski według posłannictwa Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny oraz aktualnej sytuacji Polski.
Marsz zakończy się Mszą Świętą o godz. 18.00 w katedrze św. Jana na Starym Mieście, w intencjach wszystkich uczestników.Chwała i cześć Jezusowi Chrystusowi Królowi Polski


ODKRYCIE I UJAWNIENIE NAJWIĘKSZEJ TAJEMNICY MASONERII



Odkrycie i ujawnienie największej tajemnicy masonerii bezspornie potwierdza nieskończoną Moc i Wszechpotęgę Jezusa Chrystusa i jego Matki Maryi Niepokalanej Dziewicy, całkowitą klęskę i słabość lucyfera, szatana i ich złych duchów.


Wiele o masonerii napisano ale nikt z piszących nie uczestniczył w ich największym rytuale zastrzeżonym tylko dla wybranych z wybranych pochodzenia żydowskiego. A jeżeli kiedykolwiek uczestniczył??? to podobnie jak masoni został oszukany, zwodzony i ogłupiony. Tylko dzięki niezwykłej Łasce Bożej i Jego Mocy można było odkryć tą tajemnicę.
OSTATECZNIE ZOSTAŁO POTWIERDZONE:
BOGIEM DLA MASONERII JEST WŁADCA KRÓLESTWA
CIEMNOŚCI /PIEKŁA/ ZŁY DUCH – LUCYFER!!!!.

Nie bójcie się szatana. Bójcie się ciężkiego grzechu, zdrady Chrystusa Pana.
Kto boi się zdrady Chrystusa Pana i ciężkiego grzechu tego BARDZO BOI SIĘ SZATAN.
Ludziom bez reszty oddanych Bogu i Jego Matce Maryi, pokornym szatan nic nie uczyni. Natomiast jest on panem życia i śmierci ludzi buntowniczych, pysznych, niepoprawnych grzeszników itp.
KAPŁANI GŁOŚCIE CAŁĄ PRAWDĘ.
Nie bójcie się głosić prawdy o osobowym istnieniu szatana, karze wiecznej w piekle, o sądzie Bożym po śmierci. To zaniechanie jest główną przyczyną, że zanikła Bojaźń Boża wśród wiernych. Jest to największy sukces szatana, że przestali wierzyć w jego istnienie. Można zadać pytanie co uczyni Bóg z tymi co widzą jak wilki pożerają nieświadome zagrożenia owca, a oni nie tylko, że ich nie bronią ale nawet nie ostrzegają o zagrożeniu.
Musimy powołać Wszechświatowy ruch obrony cywilizacji życia . Idea niech wyjdzie z Polski z ojczyzny Ojca Św. Jana Pawła II.
Należy połączyć wszystkie siły ludzi dobrej woli na całym świecie z błogosławieństwem Ojca Św. Benedykta XVI i Pod sztandarem Chrystusa Króla Wszechświata, Niepokalanej Maryi Dziewicy, Św. Michała Archanioła zatrzymamy cywilizację śmierci.
Aby osiągnąć zamierzony cel musimy podążać dwoma drogami jednocześnie:
-Nadprzyrodzoną Drogą Bożą i ludzką drogą, gdyż będziemy toczyli walkę z tajnymi strukturami zła na ziemi i niewidzialnymi mocami zła we wszechświecie.

KONIECZNIE ZAPOZNAJ SIĘ z„TAJEMNICĄ masonerii” KLIKNIJ

Oświadczenia Kongregacji Doktryny Wiary
w sprawie masonerii za pontyfikatu Jana Pawła II



Deklaracja z dnia 17 lutego 1983 r.
W dniu 19 lipca 1974 roku przesłała niniejsza Kongregacja niektórym Konferencjom episkopalnym list zastrzeżony na temat interpretacji kanonu 2335 Prawa Kanonicznego, który to kanon zabrania katolikom pod sankcją ekskomuniki zapisywania się do
organizacji masońskich i do im podobnych stowarzyszeń. Ponieważ wspomniany list, przeniknąwszy do opinii publicznej dał powód do błędnych i tendencyjnych interpretacji, przeto Kongregacja Doktryny Wiary (KDW) nie przesądzając ewentualnych dyspozycji nowego Kodeksu, potwierdza i precyzuje następujące dane:
1. Dotychczasowa praktyka dyscyplinarna Prawu Kanonicznego nie została w niczym zmodyfikowana i obowiązuje w całej pełni.
2. Nie została więc skasowana ani ekskomunika, ani inne przewidziane kary.
3. Co do wspomnianego listu zaś i co do zagadnienia, jak należy interpretować wymieniony w nim kanon, było zamiarem KDW przypomnienie ogólnych zasad interpretacyjnych prawa karnego, według których poszczególne przypadki osobiste mogą być pozostawione osądowi odnośnych Ordynariuszy.
Nie było zaś zamiarem KDW upoważnianie Konferencji Episkopatów do
publicznego wygłaszania orzeczeń o charakterze powszechnie obowiązującym na temat istoty organizacji masońskich, któreby mogły spowodować utrącanie powyższych norm.

Deklaracja z dnia 26 listopada 1983 r.
Stawiano pytanie, czy ocena Kościoła odnośnie do stowarzyszeń masońskich zmieniła się na skutek faktu, iż nowy Kodeks Prawa Kanonicznego nie wymienia wolnomularstwa w sposób wyraźny jak poprzedni.
Niniejsza Kongregacja jest w stanie odpowiedzieć na to, iż okoliczność ta jest spowodowana kryterium redakcyjnym takim samym, jak dla innych zrzeszeń, które podobnie nie zostały wymienione, ponieważ włączone są do szerszych kategorii.
Negatywna ocena Kościoła o wolnomularskich zrzeszeniach pozostanie więc niezmieniona, ponieważ ich zasady były zawsze uważane za nie do pogodzenia z nauką Kościoła i dlatego też przystąpienie do nich pozostanie nadal zabronione.
Wierni, którzy należą do wolnomularskich zrzeszeń, znajdują się więc w stanie ciężkiego grzechu i nie mogą przyjmować Komunii Świętej.
Lokalne autorytety kościelne nie mają prawa wypowiadać się na temat istoty wolnomularskich zrzeszeń w sposób, który mógłby umniejszyć to co powyżej ustalono w zgodności i intencją deklaracji tejże Kongregacji z dnia 17 lutego 1981 roku.
Papież Jan Paweł II potwierdził niniejszą deklarację, uchwaloną na zwyczajnym posiedzeniu Kongregacji i zalecił jej opublikowanie w czasie audiencji udzielonej podpisującemu ją, kardynałowi Prefektowi.
Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 26 listopada 1983 roku.
(-) Kardynał Joseph Ratzinger Prefekt
(-) Arcybiskup Jerome Hamer O. P. Sekretarz
Kodeks Prawa Kanonicznego
(wszedł w życie 27 listopada 1983 r.)
Kanon 1374 - Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
KLIKNIJ

DZIEŃ MODLITWY KU CZCI MARYI, MATKI WSZYSTKICH NARODÓW
Prelekcja o. Paula Marii Sigla - Zesłanie Ducha Świętego - Kolonia, 31 maja 2009 r.

Drodzy Czytelnicy strony 'Echo Chrystusa Krola'

Z uwagi na pewne uwagi czy wątpliwości, które dotarły do mnie, a odnoszące się do Modlitwy Amsterdamskiej, obrazu Pani Wszystkich Narodów, czy też samych objawień -
- pragnęłabym, abyście Państwo zapoznali się z treścią poniższego linku.
Będzie to nie tylko odpowiedzią na owe pytania, ale także bardzo cennym rozszerzeniem wiedzy na temat amsterdamskich objawień (1945 - 1959).
Chciałabym również podkreślić, iż objawienia amsterdamskie zostały uznane
przez Kościół w 2002 r. - przez biskupa diecezji Haarlem/Amsterdam -
- Mgrs. Józefa Marie Punta.
Załączony materiał otrzymałam z Sanktuarium Pani Wszystkich Narodów w Amsterdamie.

Niech Matka Boża - Maryja - 'Pani Wszystkich Narodów' -
- prowadzi nas i błogoslawi... Mieczysława Kordas

- Wyjaśnienie Modlitwy Amsterdamskiej: str. 10 - 16
- Kontakt / Dostępne materiały dot. objawień - patrz: str. ostatnia (okladka) KLIKNIJ

JEZUS JEST KRÓLEM !!!
Wielu ludzi mówi cytując słowa Jezusa Chrystusa: "Królestwo moje nie jest z tego świata". Prawdą jest, świat słucha Lucyfera a nie Boga, dlatego w ten sposób mówił nasz Bóg. Świadczą o tym kolejne słowa Jezusa, podczas przesłuchania u Piłata: "Gdyby było inaczej, czy słudzy moi wydaliby mnie Żydom?". Te słowa wyjaśniają wszystko, iż na świecie w którym żyjemy panuje chaos rządów szatana. Naszym zadaniem jest prostować ścieżki przed przyjściem Pana w chwale. Mamy przygotować królestwo Boga. Jak może być królestwo Boże wśród nas, jeżeli pogwałcane prawo Boże?
Ateiści i przeciwnicy Intronizacji Chrystusa na Króla Polski zasłaniają się ciągle tymi słowami które są wspomniane na samym początku. Nie jest to argument żaden przeciw Bożemu Dziełu Intronizacji. Ludzie, którzy w ten sposób tłumaczą sprzeciw Intronizacji są bez ducha Bożego. Tu trzeba Ducha mądrości posiąść by to pojąć a te malutkie rozumki, niby wielkich ludzi są pełne pychy, władzy i uznania ludu. Wiele stoi na drodze Intronizacji i wiele już prób i dat było wyznaczonych.
Każdy człowiek zna modlitwę "Ojcze nasz.." lecz czy aby napewno modli się nią z sercem i rozumem?
Przecież jest "Ojcze nasz, króryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje..." to my mamy przygotować przyjście naszego Króla i czekać na PRZYJŚCIE KRÓLA!!! Czy, aby nie słudzy przed przyjściem Króla, przygotowują ludzi oraz otoczenie, by było jak najbardziej miłe oku ich władcy? My jesteśmy Bożymi sługami, mamy przygotować przyjście naszego Króla. Czynimy to właśnie Intronizacją Chrystusa na Króla naszej Ojczyzny a potem świata. To jest właśnie wypełnienie słów: PROSTOWANIE ŚCIEŻEK I PAGÓRKÓW PRZED PANEM !!!
Wrogowie kościoła katolickiego chcą ogłupić nasz naród, wykorzystując niewiedzę Pisma Św. i brak ducha Bożego w naszych sercach i życiu. Wyciągnięte zdanie z całości opowiadania ma inny wątek a niżeli w całości. Tak jest i w tym przypadku - wrogowie kościoła katolickiego znają lenistwo naszego narodu - sami tak nas wychowali. Ludzie młodzi zamiast iść na studia kształcić się, trwonią dobytek rodziców na podróże po świecie, "używając" życia, a po dawce trucizn jakie nam wstrzykują: agresji, rozlew krwi, wolności, rozpusty, strzykawka seksu; pełno tego jest wszędzie). Tym wszystkim ludzie ogłupieni znają jedynie kilka cytatów z Pisma Sw. Po usłyszeniu nieświadomych zagrożenia - kapłanów - widzą w nich prawdomównych mężów, stając się wrogami Intronizacji Chrystusa a tym samym przeciwkami pokoju na świecie.
Czyli nieznajomość Pisma Św., brak Ducha Św. Jego światła i rozeznania - działalność szatana i jego sług, powoduje wielkie przeszkody na drodze dzieła Bożego. Prosty człowiek nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć, trzeba widzieć całość a nie fragmenty - by zrozumieć. Tylko Bóg w Trójcy jedyny doskonały jest a człowiek jest jedynie Jego obrazem więc częścią Jego samego, ale tylko 'częścią' nie całością doskonałości. Dlatego dążenie do doskonałości każdego człowieka kończy się przeważnie fiaskiem, a przy śmierci słowem "Człowiek i tak głupi umiera". Bóg jest niepojęty dla człowieka, jest doskonały, a my tylko pyłkiem jego samego. T
W filmie "Pasja" - droga i męka krzyżowa Chrystusa, jest bardzo widoczny związek - otóż faryzeusze z powodu "pychy" odrzucalimyśl i nie chcieli przyjąć do wiadomości że Chrystus jest ich królem, "Królem Żydów".
To było wiele wieków temu, popatrzcie jak jest teraz.
Teraz biskupi i kardynałowie z powodu pychy nie chcą przyjąć do wiadomości że naszym Królem jest Chrystus, i podburzają nas ludzi prostych przeciwko naszemi Bogu, tak samo jak faryzeusze przed ukrzyżowaniem Jezusa.
Ludzie zamknijcie się w domu, wyłączcie telewizor, weźcie Pismo Święte i czytajcie. Proście o światło Ducha Św. a otrzymacie je. Porównujcie tamte czasy do naszych. To wszystko już się działo bo Chrystus do nich przyszedł a oni go odrzucili.
A teraz Chrystus przychodzi do NAS, a my z obojętnością odwracamy wzrok od Niego, odrzucając go.
Naród żydowski został ukarany wiele razy za odrzucenie Boga a szczególnie w czasie drugiej wojny światowej - obozy koncentracyjne i przeróżnymi rodzajami śmierci.
Czy chcecie abyśmy i my ponieśli konsekwencje odrzucenia Boga?
Narazie Pan Bóg daje znaki o swej potędze by przypomnieć - tu rządzi, lecz co będzie, gdy my je zignorujemy ? Nawet nic nie robiąc a tylko swoją obojętnością sprzeciwia się 'każdy' przeciw Bogu. Jakich chcecie jeszcze znaków ludzie - przewrotni, abyście uwierzyli ? Przez wielu ludzi dzisiaj mówi do każdego z nas Pan Bóg o tym, że Jego przyjście w chwale jest bliskie .........
Pytam was NA CO WY CZEKACIE ? Czyżby na trzecią wojnę światową? Siedzicie tylko w fotelach przed telewizorem i oglądacie telewizję polsko-języczną. Czekacie aby KTOŚ INNY wszystko za was zrobił? Człowiecze Bóg - Ci tego nie zapomni!!!Teraz ty się śmiejesz może z tego co tu jest napisane ale diabły w piekle będą się z ciebie śmiały żeś wiedział a nie uwierzył. Bestia wyglądająca jak pantera (zwierzę zawsze będące w ukryciu) z rogami baranka, która jest opisana w Apokalipsie Św.Jana i działa pośród nas - uważajcie! Papież miał wizję, że do Watykanu wdarł się swąd szatana. Dlatego też papież ułożył modlitwę do Św. Michała Archanioła, którą ta "pantera" zlikwidowała. Przecież wokół papieża nie ma świeckich osób. Ludzie czytacie, a nie widzicie. Pismo Św. jest słodkie, gdy się je czyta z Duchem Św. i się je rozumie ale gorzkie, gdy się chce przekazać światu je... A jest już przygotowana na nas śmierć jeżeli nie dokonamy Intronizacji teraz, to napewno dokonamy gdy będzie nas mniej. Ale - czy trzeba aż takiej WASZEJ ofiary, o nierozumni??

BÓG CI TEGO NIE ZAPOMNI !!!
opr. Tadeusz


BĄDŹ POZDROWIONY KRZYŻU CHRYSTUSA - KLIKNIJ


SŁOWO ŻYCIA SIERPIEŃ 2010 R
"O szczęśliwa, która uwierzyła, że spełni się to, co jej Pan powiedział".
(Łk 1, 45)
KLIKNIJ


WSZYSTKIM LUDZIOM URĄGAJĄCYM PANU BOGU - WSPÓŁCZUJĘ W MOMENCIE ICH ŚMIERCI, BO "TEN" Z KRZYŻA STANIE PRZED KAŻDYM Z NICH !!! - KLIKNIJ i KLIKNIJ



Witam Was
Wczoraj odbyła się "pokojowa " manifestacja w warszawie zaplanowana na godzine 23.00 - początek.
Byłam przezd 22.00 na terenie przed Pałacem było juz gorąco, b. duzo ludzi i b. smutny widok barierek, mnóstwa policji jedni odgrodzenie metalem od drugich - czułam się nieswojo.
o 23.00 początek w oknie naroznego budynku pojawiła się osoba przebrana za papieża i pozdrowiła wszystkich ( okno nad napisem NFC na ostatnim zdjęciu) z racji odległości brak miałam mozliwości zrobienia lepszego zdjęcia.
Otrzymał od zgromadzonych gromkie brawa.
Osoby biorace udzial w demonstracji wdrapywały się na stojace obok drzewo oraz stojace lampy oraz okna budynku vis a vis pałacu. Lampy mocno się bujały pod obciążeniem czekałam czy w końcu któraś nie wytrzyma obciażenia - osoby te jak małpy po prostu wchodziły na nie i albo wystawiały plakaty lżeby wszyscy lepiej widzieli :"żydokomuna pozdrawia" itp
albo tylko krzyczały i schodziły po to żeby zaraz wdrapał się na ich miejsce ktoś kolejny.
Osoby te posiadały transparenty min "Precz z krzyżami na stos" na jednym zdjęciu i wiele innych małych i wiekszych..
Jesli ktos mysli że powodem awantury jest obrona krzyża to jest w błedzie jest to atak na kosciół katolicki w Polsce i po tej demonstarcji nie mam co do tego żadnych wątpliwości..
Ludzie Ci młodzież myslę, że maks do 25 roku zycia b. agresywna, dziwny obłęd w oczach wielu z nich było pijanych nie była by w stanie opłacić i załatwić sobie wejscia do lokalu z którego było otwarcie tej demonstracji jak i do hotelu gdzi wynajeli pkój. Są finansowani - pytanie kto za tym stoi????
W trakcie demonstracji w oknie hotelu Bristol (pieciogwaizdkowo) pojawiła się osoba i się rozbierała - wynajm w tym hotelu pokoju tez kosztuje - co za wstyd dla hotelu.
Wyjście tej osoby było kilka razy za kazdym razem witana gromkimi owacjami.
Osoby demonstrujace próbowały się przedrzeć do barierek, żeby prawdopodobnie próbować je obalić ale z zewnatrz barierki były chyba na całej długości otoczone ludźmi obrońcami krzyża.
Było b. nieprzyjemnie mnie chciało się płakać, że coś takiego spotyka Polskę w srodku nocy banda ludzi otrzymuje zgodę p. prezydent Gronkiewicz Waltz na demonstarcję z pogwałcemniem chociazby prawa do ciszy??? na Starówce lokale moga byc otwarte do 22.00 bo obowiązuje cisza nocna w tym miejscu warszawy widac nie.
Żenada to była wielka hańba dla Polaków. Nie potrafie opisac co czuła stojąc tam przy tych barierkach.
Normalni ludzie muszą bronić swojej normalności na naszych oczach powstaje coś na kształt ruchu mnie to trochę przypominały "neofaszystowksie marsze" za aprobata rządu i rządzących.
Po 24.00 zaczęło się przerzedzać jakby czułam, że olbrzymie napięcie opada.
Prze cały czas padało b.duzo wulgaryzmów.
Jakies pojedyńcze ale niegroźne zaczepki - na szczęście.
Policjantów i strazy miejskiej w ramach upływu czasu w srodku przybywało co widac na tych zdjęciach.
Pod krzyżem osoby zostały zamkniete juz ok. 19.00 razem z szatanistami na ich wyraźną interwencję do BBN odseperawano grupę tamtych ludzi poza teren przylegająy bezposrednio do krzyża.
Od koleżanki, która tam była dowiedziałam się, że demonstrujacy rzucali w nich kamieniami i butelkami jedena osoba dostała butelkę potem policja to jakoś ukróciła.
Bogu dziekuję że nie polała się krew natomiast w Polsce toczy się walka o obronę wierzacych w Boga i tych co w niego nie wierzą. I to jest poczatek.
Pozdrawiam, Ola


PRAWDA O STANIE PAŃSTWA, KTÓREGO IMIĘ JEST - P O L S K A !!!
Polska padła ofiarą gigantycznego oszustwa. Według oficjalnej statystyki oraz doniesień zachodnich ośrodków analitycznych dług publiczny Polski w 2009 roku wyniósł 684 365 mld złotych (wg Eurostatu). Dane te niewątpliwie pochodzą z polskich ośrodków statystycznych i nie różnią się znacznie od innych oszacowań publikowanych w Polsce. Tymczasem teraz pada kwota ponad 3 bilionów złotych, czyli blisko 4,5 razy większa! Co ona oznacza?
Oznacza, że Polska zbankrutowała.
Kwotę ponad 3 bilionów długu Polski podał pracownik Narodowego Banku Polskiego (Janusz Jabłonowski), co zostało odnotowane zaledwie na kilku stronach internetowych. Nikt ich nie kwestionuje. Nasze oszacowania niewiele odbiegają od obliczeń Janusza Jabłonowskiego, a więc także nie mamy powodów, aby w nie wątpić. Problem polega na tym, że nie chodzi o błąd oszacowania, gdyż ten może wahać się w skali najwyżej 2-3%. To ujawnienie statystycznego oszustwa. Na łamach EEM wielokrotnie sygnalizowaliśmy liczne nadużycia i manipulacje w oficjalnej statystyce rachunku narodowego. Ponieważ jednak tkwimy w systemie politycznym, w którym „oddolna krytyka” najwyżej może sprowokować represje, a nie korygowanie fałszywej polityki, to oczywiście nie spotkałosię z żadnym odzewem czynników rządowych.

POLITYCY, PRYMASI, KARDYNAŁOWIE I BISKUPI - CZY WIECIE KOMU SŁUŻYCIE ?
OBECNY STAN POLSKI WSKAZUJE - ŻE NIE NARODOWI POLSKIEMU !!!
JESTEŚCIE SŁUGAMI NASZYCH WROGÓW, KTÓRYM SPRZEDAJECIE CO JEST JESZCZE DO SPRZEDANIA.
Z CZEGO ZAMIERZACIE ŻYĆ ZA PIĘĆ LAT, JAK JUŻ NIE BĘDZIE CO SPRZEDAWAĆ ?
NASTĘPNA CZYNNOŚĆ WASZEJ ZDRADY - TO WYWŁASZCZANIE LUDZI ORAZ SKAZYWANIE NAS NA ŚMIERĆ GŁODOWĄ POPRZEZ WSZELKIE PODWYŻKI Z PODATKAMI WŁĄCZNIE. ZACZNIJCIE OD SIEBIE ZMNIEJSZAĆ SWOJE PENSJE,


JEDYNIE JEZUS CHRYSTUS - KRÓL POLSKI - JEST NASZYM RATUNKIEM, KTÓREMU WY NIE CHCECIE ODDAĆ WŁADZY !!!


ZACZYNA SIĘ MORDOWANIE POLAKÓW PRZEZ RZĄDY WROGIE POLSCE ORAZ USUWANIE ZNAKÓW WIARY KATOLICKIEJ PRZY AKCEPTACJI EPISKOPATU !!!

To, na co pozwolono (władze te i te) przez dopuszczenie do sytuacji, która była w W-wie, wcześniej w Krakowie, nie tylko z Krzyżem przed pałacem prezydenckim, ale przez usunięcie wszystkich krzyży przy drogach. Teraz te profanacje będą nagminne i bez żadnych konsekwencji prawnych a tylko duchowych dla sprawców i dla nas jako społeczeństwa wierzącego. Nie potrzeba muzułmanów ani hindusów oraz różnego rodzaju sekt, aby "ogołocić " kraj z symboli religijnych i z wiary.
Pan Jezus pytał - czy zastanie wiarę jak wróci? Jeszcze raz słowa JP2.

http://www.kciuk.pl/Podpalono-Krzyz-Sprawcow-szuka-policja-r22080
i o nowej bakterii:
http://www.sfora.pl/Przez-ten-enzym-wyginie-ludzkosc-a23094
http://www.sfora.pl/Te-bakterie-zniszcza-ludzkosc-a22623
Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany

1. Nie zdejmę Krzyża z mojej ściany
Za żadne skarby świata,
Bo na nim Jezus ukochany
Grzeszników z niebem brata.
Ref.: Nie zdejmę Krzyża z mego serca,
Choćby mi umrzeć trzeba,
Choćby mi groził kat, morderca,
Bo Krzyż to klucz do nieba.
2. Nie zdejmę Krzyża z mojej duszy,
Nie wyrwę go z sumienia,
Bo Krzyż szatana wniwecz kruszy,
Bo Krzyż to znak zbawienia.
Ref.: A gdy zobaczę w poniewierce
Jezusa Krzyż i ranę,
Która otwiera Jego Serce,
W obronie Krzyża stanę.
Z Panem Bogiem Agnieszka



13 sierpień 2010 r. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY KALWARYJSKIEJ
Ewangelia Mt 19,3-12
Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoja żonę z jakiegokolwiek powodu?> On odpowiedział: (...) < Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną i będą oboje jednym ciałem". A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela" (...) A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę, chyba w wypadku nierządu, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo" (...) a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć niech pojmuje".


Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Człowiek ślubuje człowiekowi, ale Pan Bóg łączy w jedno, uzdalnia i wyposaża w łaskę. Brak miłości, niewierność, zdrada, cudzołóstwo, odejścia, rozwody, łzy, nieszczęścia dzieci, poranieni małzonkowie - uważamy, że potrafimy sami.
Pokornie uznajmy - trzeba nam lekarza. Pan Bóg jest Ojcem wszystkich.

14 sierpnia 2010r, rocznica zamordowania O. Maksymiliana Kolbe


Ewangelia J15,12-16
Jezus powiedział do swoich uczniów: "To jest Moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.(...)Nie wyście Mnie wybrali, ale ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w Imię Moje"


Wygląda na to, że Jezus wybrał św. M. Kolbego do tego świadectwa, jakie złożył ze swojego życia w obozie kaźni. Miłość ma również dojrzałą twarz. To ona uzdalnia do ofiary, do poświęcenia. "Sądzeni zaś będziemy z miłości"


Do dzisiaj Oświęcim kryje największą tajemnicę II Wojny Światowej – tajemnicę św. Maksymiliana Kolbego.
http://www.apokalipsa.info.pl/index_073.htm
Krzysztof


MUSISZ TO PRZECZYTAĆ -
http://www.tajemnicamilosci.pl/bohaterowie-wspolczesni/ks-dominik-chmielewski-wojownik-maryi.html
Fantastyczne to mało - to jest przepiękne swiadectwo ZYCIA-KS.DOMINIKA - przysłał Jozef z niemiec
.......oraz inne świadectwo:
http://nowina.christian.net/buddyjskimnich.htm


JAK SPRYTNIE WYPROWADZIŁ STALINA W MALINY!!! http://www.tpzd.eu/warto.html
Wiersz napisany przez Czesława Miłosza we Lwowie 1939 roku. Wydrukowany w miejscowej prasie za zezwoleniem władz radzieckich i nagrodzony specjalną nagrodą Stalina.


1.Runą w łunach, spłoną w pożarach
Krzyże kościołów, krzyże ofiarne
I w bezpowrotnym zgubi się szlaku
Z lechickiej ziemi Orzeł Polaków 
2. O słońce jasne, wodzu Stalinie
Niech władza twoja nigdy nie zginie 
Niech jako orłów prowadzi z gniazda
Rosji i Kremla płonąca gwiazda
3.  Na ziemskim globie flagi czerwone
Będą na chwałę grały jak dzwony
Czerwona Armia i wódz jej Stalin
Odwiecznych wrogów swoich obali
4.Zmienisz się rychło w wieku pochodnię 
Polsko, a twoje córy i syny 
Wiara i każdy krzyż na mogile
U stóp nam legnie w prochu i pyle
TERAZ PRZECZYTAJ WIERSZ NIE ZWROTKAMI, ALE JAKO POZIOMY TEKST !



15 sierpnia 2010 r. WNIEBOWZIĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY 90 - Rocznica Cudu nad Wisłą - 15.08.1920r.
Ewangelia Łk. 1,39-56
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.(....) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego milosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, ktorzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki>.
Pan Bóg wyznaczył czas dla Maryi, ten jedyny i wybrany. My też mamy swój czas. Wszystko ma swój czas. Matka mojego Pana przychodzi z pośpiechem aby nas ratować, pomóc wytrwać w wierności, rozjaśnić nasza szarą codzienność. W modlitwie Różańcowej rozważamy Tajemnicę Wniebowzięcia, wypraszamy obecność i wstawiennictwo Maryi. Chciejmy dziś uwielbiać Boga z Maryją, w dniu Jej wstąpienia do nieba.


15 SIERPIEŃ
Niedziela
Uroczystość Wniebowzięcia NMP
Msza wigilijna
1 Krn 15,3-4.15-16; 16,1-2
Ps 123[131
1Kor 15,54-57
Łk 11,27-28
Msza w dzień
Ap 11,19a; 12,1.3-6a.10ab
Ps 45[44]
1Kor 15,20-26
Łk 1,39-56
Tajemnica Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny może być dla wielu kłopotliwa. Niektórym trudno pogodzić się z tym, że Matka Boża poszła do nieba z ciałem. Są tacy, którzy odrzucają to, czego nie rozumieją, ale są i tacy, którzy mają łaskę świętego zdziwienia.
Kiedy anioł zwiastowania oznajmił Pannie Najświętszej, że będzie matką zapytała: ,,Jak się to stanie, skoro nie mam męża?’’ . W tych słowach kryje się święte zdziwienie. Anioł powiedział, więc nie wątpiła, ale dziwiła się. Ewangelia odpowiada prosto: dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Także przy tajemnicy Wniebowzięcia można postawić tylko jedno pytanie: jak się to stało? Jest na to też jedna odpowiedź: dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Im cud jest trudniejszy, tym bardziej prawdziwy.
Ks. Jan Twardowski

POLACY MUSZĄ TO WIEDZIEĆ !
http://dzieckonmp.wordpress.com/
PRAWDA UKRYWANA PRZEZ NIEWIERZĄCYCH !



Jako Wspólnota Małych Rycerzy sugerujemy poniższą inicjatywę zamieszczoną już na stronie:
www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start

Nieustający Post za Ojczyznę - o uznanie Jezusa Chrystusa Królem Polski
W nawiązaniu do refleksji ARMIA OFIAR rycerki Małgosi ze Szczecina napisanej z inspiracji Ducha Świętego pt.
Potrzebna jest ARMIA OFIAR za Polskę, potrzebna jest ARMIA OFIAR za kapłanów..... ale kto chce dziś być ofiarą???
zamieszczonej na stronie
www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start
www.apokalipsa.info.pl
www.echochrystusakrola.net
swoją konkretną propozycje przedstawiła Mieczysławie K. - w swoim liście LIŚCIE Barbara K.
Propozycję tę niezwłocznie urealnił br. Krzysztof z Łodzi i umieścił na swojej stronie www.apokalipsa.info.pl Umożliwił tym samym organizowanie się grup Nieustannego Postu jako narzędzia dla tej "ARMII DUSZ-OFIAR" ofiarujacych nieustajacy post za kapłanów Kościoła Katolickiego.
Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusowego ze Szczecina pragną zaproponować założenie takiej grupy (grup), która podejmie post w intencji
Ojczyzny - o uznanie Jezusa Chrystusa Królem Polski.
Nieustający post za Ojczyznę polega na jednodniowym poście podejmowanym raz w miesiącu o chlebie i wodzie. Jedna [alt]
osoba każdego miesiąca pości przez jeden wybrany (np. każdy 5- ty) dzień w miesiącu (każdego miesiąca w tym samym dniu). Aby utworzyć nieustający post potrzeba minimum 31 osób.
Mamy nadzieję, że uda się utworzyć "Armię OFIAR za POLSKĘ" poszczących Małych Rycerzy i nie tylko, że znajdą się ludzie ofiarni, dzięki którym powstanie wiele grup które podejmą pokutę.
Cyt.: "My wierni musimy naszykować naczynia, kapłani wlać wody, a Pan Jezus przemieni wodę w wino jak w Kanie Galilejskiej i nastaną Gody Królewskie na Polskiej ziemi."
Jako termin rozpoczęcia postu przez pierwszą grupę w Szczecinie,
proponujemy 1.09.2010 r.

Ania ze Szczecina
P.S. LIST Ani

Pomyślałyśmy z dziewczynami, że dobrze by było podjąć post, żeby każdego dnia ktoś pościł w intencji Ojczyzny i kapłanów. W pierwszej wersji chcieliśmy stworzyć 2 grupy po 31 osób, żeby każdego dnia inna osoba pościła, jedna grupa za kapłanów, a druga za ojczyznę - o intronizację. W trakcie rozmów, temat na tyle się skorygował, że stwierdziłyśmy, że jeżeli Krzysztofowi z Łodzi udało się stworzyć grupę za kapłanów, to my na początku ruszymy w int. intronizacji, a potem zobaczymy... Stosowną informację umieścimy na stronie internetowej www.intronizacjaszczecin.pl


15 sierpnia, Święto Matki Bożej Wniebowziętej

WNIEBOWZIĘCIE Matki Bożej wg. Marii Valtorty z książki Poemat Boga Człowieka

Ile dni upłynęło? Trudno to określić, bo jeśli sądzić po kwiatach leżą­cych na łóżku, można by dać kilka godzin zaledwie. Ale gdy się spojrzy na zwiędnięte liście oliwek pod kwiatami, lub kwiaty, położone na kuferku, to widzi się, że minęło już kilka dni... Lecz Ciało Maryi wygląda, jakby tylko co zasnęła, żadnego znaku śmierci nie widać na Niej. Unosi się nawet od Niej nieokreślony zapach, jakby kadzidła, lilii, róż, konwalii, razem zmieszanych.

Jan, który czuwał cały czas, śpi, zwyciężony zmęczeniem, siedząc na stołeczku, z plecami opartymi o ścianę. Stojąca na ziemi lampka oświeca go z dołu i pozwala widzieć jego bladą, zmęczoną twarz, i zaczerwienione od płaczu oczy. Jest już zapewne świt, bo rozwidnia się coraz bardziej.

Nagle wielka światłość napełnia izbę i coraz to wzrasta. A w tym świe­tle rajskim ukazują się anielskie postacie, jeszcze bardziej jaśniejące od tej wielkiej jasności. A od ich skrzydeł unoszą się iskry różnego koloru i wydają jakiś srebrzysty, harmonijny szmer. Aniołowie stoją dokoła łóżka, pochylają się nad nim, podnoszą nieruchome ciało, i z szybszym poruszeniem skrzydeł, co zwiększa harmonijny dźwięk, unoszą Ciało Swej Królowej, poddane jeszcze prawom materii. Dźwięk skrzydeł anielskich wciąż się zwiększa i teraz jest potężny jak organy. Jan budzi się nagle, zwłaszcza pod wpływem wytworzonego przeciągu, który gasi lampkę i zamyka głośno drzwi na taras. Apostoł, jeszcze zaspany, rozgląda się dokoła. Widzi, że łóżko jest puste, a w dachu świeci otwór. Wyczuwa cud i biegnie na taras. Podnosi tam głowę i widzi! Widzi Ciało Maryi, jeszcze uśpione, które wznosi się coraz wyżej, podtrzymywane przez aniołów. Jakby ostatnim pożegnaniem. Kraj płaszcza i welon poruszają się, pewnie pod wpływem wiatru i od powiewu skrzydeł anielskich, a może z powodu kwiatów, spadających na ziemię, podczas gdy potężne „Hosanna" oddala się wciąż coraz bardziej.

Jan patrzy do góry i widzi wyraźnie, jak Maryja, otoczona teraz pro­mieniami słońca, budzi się, podnosi na nogi, ma już widocznie właściwość ciał uwielbionych. A Jan patrzy, patrzy. Cud Boży daje mu moc, wbrew wszelkiemu prawu naturalnemu, widzieć Maryję, jak wstępuje do Nieba, otoczona przez aniołów, ale już nie potrzebuje ich pomocy. Jan jest porwany tym widzeniem, którego piękna żadne pióro ludzkie, ani słowo, czy utwór ar­tystyczny nigdy nie potrafi odtworzyć, bo było to piękno nieopisane. Jan, stojąc wciąż oparty o murek tarasu, patrzył wciąż w górę na Niepokalaną, która unosi się coraz wyżej...

Wreszcie najwyższy cud został udzielony apostołowi umiłowanemu: cud ujrzenia spotkania Matki Najświętszej z Jej Najświętszym Synem. Choć tak wspaniały i nieopisanie piękny, Jezus zstępuje z Nieba ku Swej Matce, przyciska Ją do Serca i razem - jaśniejsi od słońca z księżycem - powracają do Nieba. Widzenie Jana skończyło się. Jan opuszcza głowę. Na jego zmęczonej twarzy maluje się ból z utraty Maryi i radość z Jej uwielbienia. Lecz radość przewyższa ból i może powiedzieć: Dzięki Ci, Boże, o dzięki! Przeczuwa­łem to i dlatego czuwałem, by widzieć wszystko. Trzy dni już nie spałem, ale pozwoliłeś mi być obecnym przy tej wielkiej chwili. I ujrzałem Jezusa! Co za łaska nieoczekiwana! Ujrzałem mego Mistrza wraz z Jego Matką! On był jak słońce, a Ona jak księżyc!... Teraz kwiaty i liście zachowam, bo potem przydadzą się one braciom, przydadzą się na pewno...

Zebrał więc wszystko obok kuferka, a do kuferka położył poduszeczkę Maryi i przykrycie z łóżka. Zaszedł potem do kuchni i wziął rzeczy używane przez Maryję: wrze­ciono, łyżkę, kubeczek i to też tam zachował. Wreszcie zamknął kuferek, a sam usiadł na stołku i zawołał: - Teraz wszystko się dokonało nawet dla mnie! Teraz jestem wolny i mogę iść wszędzie! Będę siał słowo Boże! Będę uczył Miłości i wiary w Miłość! Miłość otrzyma wszystko - mówiła mi Maryja. Nie mając już Mistrza i Matki, by kochać Ich na ziemi, pójdę rozszerzać miłość wśród ludzi. Miłość będzie moją zbroją i nauką. Zwyciężę nią szatana i zdobędę wiele dusz...

Uwaga: według Valtorty nie było grobu Maryi i innych legend o kwiatach, które tam nie zwiędły. Nie było też cudownego zebrania się apostołów itp. Obecny opis różni się bardzo od apokryfów z pierw­szych wieków. Wniebowzięcie NMP jest prawdą, podaną przez Kościół. Ale sposób dokonania się tego nie jest ustalony historycznie. Jedna rzecz jest pewna, że dopiero w wieczności poznamy wszystko prawdziwie.
2. I ciekawa zagadka:
Gdzie był Marszałek Józef Piłsudski 15 sierpnia 1920 roku?

Opisu Wniebowzięcia i odpowiedzi na zagadkę szukaj pod tym linkiem.

http://www.apokalipsa.info.pl/index_074.htm



17 sierpień 2010 r. NOWENNA DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY CZĘSTOCHOWSKIEJ

HYMN


Twój dom, Maryjo, na górze się wznosi,
Aby napełnić cały kraj światłością
I być dla niego przez losu koleje
Wciąż jaśniejącym znakiem Bożej łaski.
Nad naszą ziemią, zbyt często pokrytą
Chmurą cierpienia, wojen i niemocy,
Twój dom, Królowo, jak okręt zwycięski
Płynie z odsieczą wzywającym Ciebie.
Niech Twoje oczy, uważne i słodkie,
Spojrzą z miłością na strudzonych ludzi,
I wskaż na Tego, którego piastujesz,
Aby przez Matkę wychwalali Syna.
Błogosław, Pani, najmilszej Ojczyźnie,
Która Cię sławi w dzień ten uroczysty;
Niech Jasna Góra, promienna i mocna,
Drogę wskazuje szukającym Boga.
Niech będzie chwała i cześć nieskończona
Ojcu, Synowi i Duchowi prawdy,
Pokorne hołdy składajmy Maryi,
Której królestwo słońce już oświeca. Amen. Zdrowaś Maryja......


MÓDLMY SIĘ.
"Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty dałeś narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, a Jej święty obraz Jasnogórski wsławiłeś niezwykłą czcią wiernych; spraw łaskawie abyśmy na ziemi z zapałem walczyli w obronie wiary, a w niebie wysławiali twoje zwycięstwo. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen".

Panie Jezu - Marian pyta, czy podobają Ci sie jego modlitwy. Bardzo często "załamuje się".
Pan Jezus:" Marian, co ty mówisz, załamujesz się? Dlaczego? Czy nie czujesz obecności Mojej? Wobec tego powinieneś jeszcze więcej się modlić, ale wielkie znaczenie ma - jak się modlisz? Nawet Święci w Niebie mieli problemy ze skupieniem się na modlitwie. Dlatego proś Ducha Świętego często o pomoc: aby Twoje myśli zawsze Duch Święty łączył z wypowiadanymi słowami. Wyobraź sobie, że mówisz piękne słowa do ukochanej osoby ale o czym innym myślisz. Jak to wygląda? A Ja jestem Największą Miłością, bo niezawodną i Mnie nie można oszukać. Uważaj i myśl o męce Mojej często a nie zbłądzisz. Tak ci dopomóż Bóg. Jezus Chrystus ".

22 sierpień 2010 r. Ewangelia Łk 13,22-30
Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz, gdy ktoś go zapytał: < Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?> On rzekł do nich: < Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi ; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.(....) "Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający sie niesprawiedliwości". Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów (...) Tak oto ostatni, którzy będą pierwszymi i są pierwsi, którzy będą ostatnimi>.


Ks . Stanisław Małkowski :
Golgota Wschodu a dwa konieczne znaki otwarcia na Boga



PIERWSZYM ZNAKIEM BĘDZIE UPRAGNIONA INTRONIZACJA JEZUSA CHRYSTUSA JAKO KRÓLA POLSKI.

Drugim znakiem będzie ofiarowanie Rosji Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny przez Ojca Świętego w jedności z biskupami Kościoła powszechnego.

Homilia wygłoszona przez Ks. Stanisława Małkowskiego w III Niedzielę Wielkanocną na Jasnej Górze w czasie VII pielgrzymki motocyklistów 2010 r..

Gdy te znaki będą spełnione, otworzy się droga do wiecznej Ojczyzny, ale także droga ku pokojowi w ziemskiej Ojczyźnie, Polsce wolnej, niepodległej, suwerennej, sprawiedliwej, solidarnej, zatroskanej o każdego człowieka od poczęcia po naturalną śmierć i o wspólne dobro tak materialne, jak duchowe. Wobec groźby piątego rozbioru Polski tylko Bóg może nas uratować w tych obu znakach naszego ocalenia. Miłość i prawda idą razem we wspólnocie. Kłamstwo i nienawiść chodzą razem we wspólnictwie. Aby wolę Bożą w życiu spełnić, potrzeba odwagi i męstwa. „Nie lękajcie się!” mówi Jezus: „jestem z wami, wytrwajcie!”.
„Powstań Polsko, skrusz kajdany, dziś twój triumf albo zgon”.
Gdy „ważą się losy Polski, losy Europy się ważą”, pytamy:
„czy Polska będzie? Czy Europa będzie?”, gdyż „bój to z pogaństwem nowożytnym, bój to z szatanem samym”. Słowa te powiedział płomienny kaznodzieja warszawski ksiądz Antoni Szlagowski na pogrzebie księdza Ignacego Skorupki w sierpniu 1920.
Maryja i dzisiaj chce zwyciężyć w Polsce. Jezus mówi: ze Mną i moją Matką Polska powstanie by żyć.

http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/Dwa-znaki-otwarcia-na-Boga-ks-,2,ID412290852,n

Przypis :
Legenda solidarności, skazany na śmierć, gorący patriota prześladowany przez Episkopat.
To ten kapłan jako jedyny w całym kraju poświęcił "KRZYŻ BELWEDERSKI"
i stanął w obronie krzyża w Warszawie.
Pełen odwagi i wiary. Zapamiętajmy wielkiego patriotę i oddajmy mu należny szacunek.

Nasz niezłomny Piotr naszych czasów , ks. Natanek zachęca w swoich kazaniach do czytania dzieł wielkiej mistyczki bł. Katarzyny Emmerich -

W załączeniu "Żywot Jezusa" - KLIKNIJ

18 maja 1973 Papież Paweł VI podpisał dekret zezwalający – na mocy orzeczenia Kongregacji Nauki Wiary – na wznowienie procesu beatyfikacyjnego Sł. B. Anny Katarzyny Emmerich.
Przez 6 lat Klemes Brentano, niemiecki pisarz, siedząc przy łóżku tej stygmatyczki, zapisywał jej wizje. Znalazły się wśród nich również takie, które ukazywały przyszłość: stan świata i Kościoła.
Przedstawiamy, bez komentarza, fragmenty zatytułowane przez francuskiego wydawcę tych pism
Burzyciele, stanowiący zaledwie kilka okruchów z tych pism. Opisują one stan zdeprawowania świata i ciemności duchowe, przez jakie – z powodu oddania się złu – przejdzie ludzkość zanim, jak podaje Katarzyna Emmerich, "w chwili największego niebezpieczeństwa" nadejdzie pomoc. Czyż nie widziała ona obrazu ostatnich lat kończącego się wieku?
A jeśli tak, to i z jej natchnień wynika, że pomoc w czasach odstępstwa możemy znaleźć jedynie w pokornej modlitwie do Maryi – Matki Kościoła i w całkowitej wierności nauczaniu Jej Syna – Jezusa Chrystusa. Papież Jan Paweł II beatyfikował ją w Rzymie 3 października 2004 roku.

Wyjątki z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich

BURZYCIELE - TAKEMNICA BEZBOŻNOŚCI

Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: «Oto wrogie Prusy». Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: «Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła.» (A III.133)*
Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez
Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione... (19.10.1823)
Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów "światła" wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161)

Mój przewodnik poprowadził mnie wokół całej ziemi. Musiałam przemierzać bez przerwy ogromne jaskinie pogrążone w ciemności. Widziałam w nich ogromną ilość osób błąkających się wszędzie, we wszystkich kierunkach i zajętych mrocznymi dziełami. Wydawało się, że przebiegłam wszystkie zamieszkałe miejsca globu, widząc w nich tylko ludzi pełnych wad.
Widywałam coraz to nowe zastępy ludzi, wpadających jak gdyby z góry w to zaślepienie nieprawością. Nie widziałam żadnej poprawy... Musiałam wchodzić w te ciemności i patrzeć wciąż na nowo na złośliwość, zaślepienie, przewrotność, zastawione zasadzki, mściwe żądze, pychę, mamienie, zazdrość, chciwość, niezgodę, zabójstwo, rozwiązłość i straszliwą bezbożność ludzi, wszystkie rzeczy, które jednak nie przynosiły im żadnej korzyści, ale czyniły ich coraz bardziej zaślepionymi, nędznymi i pogrążały ich w coraz głębszych ciemnościach.
Często miałam wrażenie, że całe miasta znajdowały się na bardzo cienkiej skorupie ziemi i grozi im wkrótce stoczenie się w otchłań.
Zobaczyłam ludzi wykopujących dla innych rowy lekko zakryte: ale nie zobaczyłam dobrych ludzi w tych rowach ani nikogo, kto by do nich wpadał. Widziałam wszystkich tych złych, jak gdyby byli ogromną ciemną przestrzenią rozciągającą się od jednego krańca ziemi do drugiego.
Widziałam ich w nieładzie. W hałaśliwym zamieszaniu, jak na wielkim jarmarku, zakładających różne grupy, podsycające się do zła. Ujrzałam masy ludzi, które mieszały się ze sobą, popełniając wszelkie rodzaje czynów grzesznych. Każdy grzech pociągał za sobą inny. Często wydawało mi się, że pogrążam się jeszcze głębiej w noc. Droga prowadziła stromo w dół. Była przerażająca. Oplatała całą ziemię. Widziałam ludy wszystkich ras, noszących najróżniejsze szaty, wszystkie pogrążone w tych
obrzydliwościach. (A II.154)
Często budziłam się pełna przygnębienia i przerażenia. Księżyc świecił spokojnie przez okno, a ja modliłam się jęcząc, aby mi nie kazano więcej patrzeć na te przerażające sceny. Wkrótce jednak znów musiałam wejść w te straszne ciemności i patrzeć na popełniane w nich obrzydliwości. Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle i zaczęłam krzyczeć i jęczeć. Wtedy mój przewodnik powiedział: ‘Jestem przy tobie, a nie może być piekła tam, gdzie
ja jestem’. Wydawało mi się, że widzę miejsce bardzo rozległe, w którym więcej było światła dziennego. Było to jakby miasto należące do tej części świata, na której mieszkamy. Zostało mi tam ukazane straszliwe widowisko. Zobaczyłam ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zadrżałam aż do szpiku kości, bo byli tam tylko ludzie naszej epoki. Męczeństwo Pana było straszniejsze i bardziej krwawe niż to, które wycierpiał od Żydów. (A.II.157)

Zobaczyłam z przerażeniem wielką liczbę ludzi znanych mi, nawet kapłanów. Wiele linii i ścieżek od tych ludzi, błądzących w
ciemnościach, prowadziło do tego miejsca (Ukrzyżowania). (A.II.157)
Kończąc opowiadanie tej strasznej wizji, której wspomnienie przyprawiało ją o ból serca i nic nie mogło skłonić jej do przedstawienia jej w całości, Katarzyna Emmerich powiedziała:

Mój przewodnik rzekł do mnie: ‘
Zobaczyłaś obrzydliwości, którym ludzie zaślepieni oddają się w ciemnościach’ . Zobaczyłam niezliczony tłum prześladowanych, nieszczęśliwych, dręczonych i męczonych w naszych czasach, w różnych miejscach. I zawsze widziałam, że przez to dręczono Jezusa Chrystusa we własnej Osobie.
Żyjemy w czasach godnych pożałowania, w których nie ma schronienia przed złem: gęsta mgła grzechu ciąży nad całym światem i widzę ludzi czyniących rzeczy najbardziej obrzydliwe spokojnie i obojętnie. Widziałam to wszystko w wielu wizjach, gdy moja dusza była prowadzona poprzez liczne kraje całej ziemi. (C. 89)** Potem ujrzałam męczenników nie czasu obecnego (r.1820),
lecz czasów przyszłych. Jednak już widzę, jak się ich prześladuje. (A.III.112)

BURZENIE KOŚCIOŁA

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół... (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię,
która wyszła z morza. Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113)

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby
chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113)

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli
szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203)
Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św.Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli
jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane.
Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i
wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III.556)
CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE

Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów,
lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę
przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245)
Dla niezliczonej liczby osób dobrej woli, dojście do źródła łaski z serca Jezusa było zamknięte i utrudnione z powodu zniesienia pobożnych praktyk oraz z powodu zamknięcia i profanacji kościołów. (A. III.167)
Cały ten głęboki zamęt, z powodu którego cierpieli wierni, wynikał stąd, że wielu z tych, którzy przyoblekli się w Jezusa Chrystusa, coraz bardziej zwracało się w stronę bezbożnego świata i wydawało się zapominać o cnotach i nadprzyrodzonej mocy Kapłaństwa. W tym wszystkim poznałam, że czytanie genealogii naszego Pana przed Najświętszym Sakramentem w święto Bożego Ciała zamyka w sobie wielką i głęboką tajemnicę. Poznałam bowiem, że nawet pomiędzy przodkami Jezusa Chrystusa – według ciała – liczni nie byli świętymi, a byli wśród nich nawet grzesznicy. Mimo to nie przestali być stopniami drabiny Jakubowej,
po których Bóg przyszedł do ludzi. Tak więc nawet niegodni biskupi są nadal zdolni do sprawowania Najświętszej Ofiary i do udzielania sakramentu kapłaństwa wraz z wszelką mocą z nim związaną. (C. 175)

Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)

Poznałam, że poganie adorowali niegdyś pokornie bóstwa odmienne od nich samych... Ich kult był lepszy niż kult tych, którzy sami siebie adorująw postaci tysiąca idoli, a pomiędzy nimi nie zostawiają żadnego miejsca Panu. (A. III. 102, 104)

Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A.III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)

Przekład z fr. E. B. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974.
Oznaczenia francuskiego wydawcy w tekście określają źródło cytatów: * A: Vie d’Anne-Catherine Emmerich (t. I-III) K. E. Schmoeger, Téqui 1950. ** C: Vie de la Sainte Vierge d’apres les Méditations d’Anne-Catherine Emmerich, Téqui





MODLITWA DO ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

Święty Michale Archaniele ! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu niebieskich zastępów, Szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

MODLITWA ZA OJCZYZNĘ przez przyczynę ŚW. ANDRZEJA BOBOLI

Boże, któryś zapomnianą do niedawna Polskę wskrzesił cudem wszechmocy Twojej, racz za przyczyną sługi Twojego Św. Andrzeja Boboli dopełnić miłosierdzia nad naszą Ojczyzną i odwrócić grożące jej niebezpieczeństwo.
Niech za Łaską Twoją stanie się narzędziem Twojej czci i chwały. Natchnij mądrością jej rządców i przedstawicieli,
karnością i męstwem jej obrońców, zgodą, sumiennością w wypełnianiu obowiązków jej obywateli . Daj jej kapłanów pełnych ducha Bożego i żarliwych o dusz zbawienie. Wzmocnij w niej ducha wiary i czystości obyczajów. Wytęp wszelką stanową zazdrość i zawiść, wszelką osobistą czy zbiorową pychę, samolubstwo i chciwość tuczącą się kosztem dobra publicznego. Niech rodzice i nauczyciele w bojaźni Bożej wychowują młodzież, zaprawiając ją do posłuszeństwa i pracy, chroniąc od zepsucia. Niech ogarnia wszystkich duch poświęcenia się i ofiarności względem Kościoła i Ojczyzny, duch wzajemnej życzliwości i przebaczenia. Jak jeden Bóg, tak jedna wiara, nadzieja i miłość niech krzepi nasze serca. Amen".
-------------------------
ROZMYŚLANIA MĘKI PAŃSKIEJ PODCZAS MSZY ŚW. TRYDENCKIEJ.

1. Gdy kapłan idzie do ołtarza -
- Chrystus idzie do Ogrójca na modlitwę.

2. Gdy kapłan zaczyna Mszę św.-
- Chrystus modli się w Ogrójcu.

3. Gdy kapłan mówi: "Spowiedź powszechną",
- Chrystus Krwią się poci i upada na twarz w Ogrójcu.

4. Gdy kapłan całuje ołtarz -
- Judasz - zdrajca pocałowaniem wydaje Chrystusa Żydom.

5. Gdy kapłan idzie na koniec ołtarza -
- Chrystusa prowadzą do Annasza.

6. Gdy kapłan czyta: Wejście... -
- Policzkują Chrystusa w domu Annasza.

7. Gdy kapłan mówi: "Panie zmiłuj sie nad nami..." -
- Chrystusa prowadzą do Kajfasza, a Piotr się Go wypiera.

8. Gdy kapłan mówi: "Pan z wami" -
- Piotr za wejrzeniem nań Chrystusa - nawraca się.

9. Gdy kapłan czyta: "Modlitwę List ..."
- Chrystusa prowadzą do Piłata - Starosty Rzymskiego.

10. Gdy kapłan idzie na środek ołtarza -
- Chrystusa od Piłata prowadzą do Heroda.

11. Gdy kapłan czyta Ewangelię -
- Chrystusa od Heroda prowadzą do Piłata - Sąd nad Jezusem.

12, Gdy kapłan rozbiera kielich -
- Obnażenie Chrystusa do biczowania.

13. Gdy kielich rozebrany na ołtarzu stoi -
- Chrystusa u słupa biczują.

14. Gdy kapłan palką nakrywa Kielich -
- Chrystusa cierniową Koroną koronują.

15. Gdy kapłan obmywa palce u rąk -
- Piłat umywając ręce, tym sposobem niewinność swoją oświadcza
i wydaje wyrok na niwinnego Jezusa.

16. Gdy kapłan mówi do ludu: "Módlcie sie..."
- Piłat pokazuje ludowi Chrystusa mówiąc: "Oto człowiek".

17. Gdy kapłan mówi: Śpiew przed przeistoczeniem -
- Chrystusa na śmierć krzyżową deklarują.

18. Gdy kapłan czyni (modli się) pamiątkę za żywych -
- Chrystus wychodzi z krzyżem z miasta.

19. Gdy kapłan ręce nad kielichem trzyma -
- Weronika zastępuje drogę Chrystusowi i ociera Jego twarz.

20. Gdy kapłan Krzyż czyni na ofiarę -
- Chrystusa do Krzyża przybijają.

21. Gdy kapłan Hostię podnosi -
- Chrystusa z Krzyżem podnoszą.

22. Gdy kapłan kielich podnosi -
- Krew z Ran Chrystusa płynie.

23. Gdy kapłan czyni pamiątkę za zmarłych -
- Chrystus na Krzyżu modli się cicho za naród ludzki.

24. Gdy kapłan mówi: "Ojcze nasz...."
- Siedem słów Chrystusa na Krzyżu.

25. Gdy kapłan łamie Hostię na dwie części -
- Chrystus na Krzyżu umiera.

26. Gdy kapłan komunikuje -
- Pogdrzeb Chrystusa.

27. Gdy kapłan po Komunii św. umywa ręce -
- Ciało Chrystusa drogimi maściami namaszczają.

28. Gdy kapłan po Komunii sw. idzie na koniec ołtarza -
- Chrystus Zmartwychwstaje.

29. Gdy kapłan mówi: "Pan z wami" -
- Chrystus pokazuje się uczniom swoim.

30. Gdy kapłan czyta ostatnią modlitwę -
- Chrystus przez 40 dni zostaje z uczniami swymi.

40. Gdy kapłan mówi ostatnie - "Pan z wami",
- Chrystus wstępuje do Nieba.

41. Gdy kapłan błogosławi lud -
- Chrystus posyła na uczniów Ducha Swiętego.

Pan Jezus powiedział:
Kto by pół życia pościł o chlebie i wodzie, kto by boso do Rzymu poszedł i biczował się w dzień i w nocy, to nie miałoby to tak cennego znaczenia jak to:

"KTO DOBRZE ROZWAŻA MĘKĘ I ŚMIERĆ PANA JEZUSA W CZASIE MSZY ŚWIĘTEJ."


PRZED PAŁACEM PREZYDENCKIM OBROŃCY PAMIĘCI POLAKÓW, KTÓRZY ZGINĘLI W KATASTROFIE W ROSJI
http://www.youtube.com/watch?v=HELdN1UP06k
http://www.youtube.com/watch?v=uTUWTQAORdg
http://www.youtube.com/watch?v=xq0dBjbxIk8&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=5OY88CyeJ-c&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=vgtYAmrFjnY&feature=related
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&v=8zXMXaE8Btw


A potem pretensje do Pana Boga, że jest okrutny, że kary zsyła. - KLIKNIJ


Bazylika św. Pawła w Rzymie. - KLIKNIJ


http://www.bibula.com/?p=15925

ZAGŁADA WROGICH NARODÓW

Pierwsza walka zwycięskiego Słowa
11 Potem ujrzałem niebo otwarte:
a oto - biały koń,
a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym,
oto sprawiedliwie sądzi i walczy*.
12 Oczy Jego jak płomień ognia,
a wiele diademów na Jego głowie.
Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego*.
13 Odziany jest w szatę we krwi skąpaną,
a imię Jego nazwano: Słowo Boga*.
14 A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach -
wszyscy odziani w biały, czysty bisior.
15 A z Jego ust wychodzi ostry miecz,
by nim uderzyć narody:
On paść je będzie rózgą żelazną
i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu Wszechmogącego Boga*.
16 A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię:
KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW.

Rozmawiałam niedawno z pewnym biskupem w katolickiej Polsce i prosiłam aby wyraził zgodę na umieszczenie w którymś z kościołów pięknego obrazu, w pięknych ramach najpiękniejszego z KRÓLÓW "CHRYSTUSA KRÓLA." Darczyńca p.Kazimierz z Chicago zaproponował obraz Chrystusa Króla Narodów albo Chrystusa Króla Polski. Biskup ten - światowy człowiek, bardzo kulturalny uprzejmie powiedzial, że najpiękniejszy obraz Chrystusa Króla to jest w cierniowej koronie autorstwa Adama Chmielowskiego. Odpowiedziałam: współczuję ks. biskupowi w momencie przejścia jego osoby w stan ducha a przecież będzie musiał spojrzeć temu Królowi w oczy. Dodał, że to jest bałwochwalstwo. Dalej go proszę, że widziałam rozebrany ołtarz w katedrze a miejsce po nim jest bardzo smutne, bo puste. Biskupi poinformował, że stoi tam fotel biskupi. Mówię: rzeczywiście - wielki fotel biskupi stoi ale wciąż pusty i nie widać nigdy w nim biskupa. Usłyszałam, że ten fotel stoi na wzór świątyni w Rzymie (powiedział jakiej ale nie zapamiętałam) . No tak - myślę sobie - biskup posadził się w miejsce Jezusa Chrystusa i nie ma
mocnych. Biskup prosił abym go przekonała, że mam rację. Oczywiście mówiłam co wiedziałam ale niestety - nie przekonałam go bo biskup, jako człowiek wykształcony zawsze znajdzie wygodną odpowiedź dla siebie. Ponieważ w diecezji tego biskupa w budowie jest nowy kościół więc zapytałam, czy jest możliwość aby nazwać tą świątynię imieniem Boga Ojca? Odpowiedź: NIE, ponieważ kościoły nazywane są imionami osób. Dalej pytam: a Bóg Ojciec to nie osoba? Przecież mamy kościoły pod wezwaniem Ducha Świętego a to przecież też nie konkretna osoba. Biskup wkrótce zmienił temat. Rozmowa była bardzo kulturalna, grzeczna i z uśmiechem a ja wciąż głośno doceniałam wykształcenie ks biskupa udając bardzo nieświadomą.
Gdy ktoś mi tłumaczy, że wystarczy Chrystus Król w cierniowej koronie, to ja od razu przykład daję taki:
"gdyby szła ulicą królowa Elżbieta w świeckim i cywilnym ubraniu, to kto by wiedział, że to jest królowa Elżbieta?
Ale jak założy swoją królewską koronę i piękny strój królewski to od razu każdy wie, że to królowa angielska Elżbieta.
Tak samo jest w przypadku naszego Pana Jezusa. Chodzi sobie Pan Jezus po ulicach między ludźmi i przeważnie nikt Go nie zauważa a nawet ludzie Go lekceważą. Jednak gdybyśmy ubrali Jezusa w piękny strój królewski i nałożyli piękną złotą Koronę Królewską, to od razu powiedzieliby ludzie: " O ! , jaki piękny i młody Król !" A wtedy każdy Go zauważy i nawet biskupi będą przed nim czuli respekt.

KTO POMOŻE ROZKWITNĄĆ NADZIEI ?

List do Ludzi dobrej woli, ludzi prawdziwej gorącej Wiary.

Drodzy bracia i siostry, wszelkich wspólnot i grup modlitewnych. Oto pośród ogólnych niedoli, jakie przeżywamy, na co dzień w postaci równi pochyłej, na której znalazł się nasz cały kraj przez działanie kolejnych rządów działających pod dyktando masonerii, która realizuje w praktyce plan likwidacji Polski i Polaków i nosi się z zamiarem utworzenia w Polsce, raju dla siebie i swoich ludzi. Działają oni destrukcyjnie rozprzedając za symboliczne grosze cały majątek narodowy.

Po przechwyceniu przez nich środków masowego przekazu, podjęli wynaradawianie oraz niszczenie wszystkiego, co Polskie a zwłaszcza katolickie. Podjęli likwidację najważniejszych strategicznie zakładów pracy, co spowodowało w swoich opłakanych następstwach zanik zdolności finansowych państwa oraz całości gospodarki nawet na minimalnym poziomie użytkowania.

Poznaliśmy wszyscy na własnej skórze dalsze skutki rozstroju naszej gospodarki. Niestety, gorszym od tego jest niszczenie naszej wiary i Kościoła i to wielotorowo, czyli z rożnych stron przez tą masonerię. Już Papież Paweł VI w latach 70-tych powiedział: "dym szatana dostał się do wnętrza kościoła" Nie mogąc inaczej, posyła masoneria niektórych ludzi do kościoła pozwalając im na wnikniecie do wnętrza kościoła przez przyjęcie święceń kapłańskich, a po niej przyjęcie sakry biskupiej.
Efekty tego działania widzimy na "zachodzie". Po wprowadzeniu swoich ludzi do wnętrza struktur kościoła
masoneria wdraża w praktyce wdrożenie swojego "mistrzowskiego planu zniszczenia Kościoła od wewnątrz".

Na dzień dzisiejszy na "zachodzie" plan ten jest wdrożony w 80%. w Polsce z powodu oporu śp. Kard. Wyszyńskiego wdrożyli tylko 47% planu. Plan ten w ogólnym zarysie zakłada likwidację wszelkich przejawów pobożności, a zwłaszcza likwidację postawy klęczącej na Mszy Świętej, a w szczególności przy przyjmowaniu Komunii Świętej i na Boże Błogosławieństwo.

Kapłani i Biskupi nie mając dostatecznego wsparcia modlitewnego oraz wsparcia ofiarami ze strony wiernych, ulegają szatanowi i jego omamieniom oraz ułudzie. Wszyscy mamy tego liczne dowody w życiu codziennym wokoło nas.

Pan Jezus, co prawda powiedział, że: "bramy piekielne nie przemogą Kościoła Świętego" Nie oznacza to, że przetrwa on w obecnej formie i postaci. W tych dniach otrzymałem od Boga impuls do rozpoczęcia oficjalnego działania.
Dla informacji czytelników mogę powiedzieć, że z Woli Nieba Pan Jezus przed laty nadał mi nowe imię: Żywy Płomień, a mam na imię Piotr. Słowa Nieba otrzymuję od 14.VII.1991r. Sam wychowuję troje dzieci od kilkunastu lat, gdyż żona nas opuściła.

Od pewnego czasu Niebo prosi, aby modlić się za Kościół Święty, oraz za kapłanów i biskupów. Intencje te są zawarte w tzw. intencjach Matki Bożej. Całe Niebo prosi, aby modlić się i prosić wyłącznie według intencji Matki Bożej. W Polsce jest wielu kapłanów gorliwych, pobożnych, wierzących w prawdziwe objawienia, którzy chcą działać.
Trzeba, więc połączyć siły z pobożnymi kapłanami i wspólnie wyprosić Boga Łaski przemiany serc zagubionych kapłanów i biskupów.
Wzywam wszystkich ludzi dobrej woli do ogólnonarodowej modlitwy. Nie możemy liczyć na kapłanów, aby to oni ogłosili. Nie mają oni siły przebicia, z powodu braku wsparcia modlitewnego z naszej strony. Ludzie modlitwy, którzy możecie wesprzeć swoją modlitwą i ofiarą, oraz ekspiacjami, organizujcie sami takie modlitwy nieustannie, na rozmaity sposób. Najcenniejsze są wieczyste adoracje, oraz Jerycha modlitewne. Zamawiajcie również Msze Święte według intencji Matki Bożej.

Według wizji Św. Jana Bosko, jedynym ratunkiem dla Kościoła Świętego jest kult prawdziwy do Jezusa Eucharystycznego i Matki Bożej. Kto tylko może niechaj da drugi list dołączony do tego listu, a nawet niech dołączy ten pierwszy, i da kapłanowi lub kapłanom, którzy są gorliwi i pobożni. Potrzebne jest na ten czas Apokalipsy, w którym obecnie żyjemy odnowienie kultu i czci do Jezusa Eucharystycznego i Matki Bożej.

Masoneria poprzez swoje podstępne działanie, działając już we wnętrzu Kościoła Świętego podniosła ludzi z kolan. Nie jest prawdą, że Panu Jezusowi jest wszystko jedno jak go przyjmują. Obok wewnętrznego usposobienia człowieka w Łasce Uświęcającej pozwalającej na przyjęcie Najświętszego Ciała Pana Jezusa istotnym i najważniejszym jest oddanie czci Panu Jezusowi przyjmując go na kolanach i do ust. On sam dla wielu mistyków na przestrzeni lat wyrażał takie życzenie.

Kto tylko może niechaj rozpowszechnia ten list, aby mogły obudzić się ludzkie serca, chociaż tych nielicznych, aby wspierać Kościół Święty swoimi Modlitwami i ofiarami oraz ekspiacjami. Sprawi to, że uratujemy od wiecznego potępienia ludzi i kapłanów a nawet biskupów idących do piekła. Pomoc nasza zapewni im niezbędną pomoc i ratunek.

Kto kocha Pana Jezusa Eucharystycznego i ma, choć odrobinę dobrej woli, to zachęcam do przystąpienia do nowego ruchu: Rycerze Najświętszego Sakramentu. Zachęcam również do modlitwy nowennami, jakie otrzymałem.
Są to: Nowenna do Boga Ojca, Nowenna do Najświętszej Eucharystii, Nowenna do Najświętszego Dzieciątka Jezus, Nowenna do Ducha Świętego, i dziewięciogodzinna Nowenna do Trójcy Świętej. Jest już teraz wielu
ludzi korzystających i modlących się tymi modlitwami. Jak mi sami mówili: "wypraszam przez te nowenny wielkie Łaski Boże".

Kto może i zdoła niechaj da jakikolwiek odzew na ten list poprzez tych, od których otrzymał ten list, albo na mój adres poczty
elektronicznej: viviflaminis@gmail.com Zachęcam do budowania swojej duchowości poprzez czytanie licznych dobrych lektur duchowych. Wiele cennych wskazówek znajdziecie na mojej stronie internetowej: www.zywy-plomien.pl.tl

Mamy wielką szansę, że gdy będziemy się modlili i składali Bogu liczne ofiary, wspólnie uratujemy Kościół od jego wielkiego upadku poprzez zniwelowanie, zlikwidowanie profanum a przywrócenie należnego sacrum.
Potrzeba wiele, wiele wsparcia modlitewnego wielu, wielu osób.
Pełen nadziei w Bogu i liczący na pozytywny odzew wielu. Piotr - Żywy Płomień.

Źródło: http://www.zywy-plomien.pl.tl/List-Apel-I.htm
Pozdrawiam Andrzej Łodziński

ZBUDŹ SIĘ, ŚPIĄCY, A ZAJAŚNIEJE CI CHRYSTUS KRÓL !
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1534&Itemid=46

Ks. Stanisław Małkowski, 22 listopada 2009
[wygłoszone w Radio Polonia 2000, Chicago, 23. XI.'09 md]

Gdy pracowałem jako wolontariusz w duszpasterstwie więziennym, poznałem więźnia o ksywie Antek Usypiacz. Jego zajęciem na wolności było podróżowanie pociągami międzynarodowymi, wyszukiwanie zamożnie wyglądających mężczyzn samotnie siedzących w przedziale, dołączanie się do nich z przyjazną pogawędką, a następnie częstowanie alkoholem zaprawionym silnym środkiem nasennym; gdy klient zasypiał, był łatwym obiektem rabunku.
Widzę podobieństwo i różnice między Antkiem Usypiaczem a Donkiem Usypiaczem.
Zasada działania obu jest taka sama: obrabować śpiącego klienta po to, żeby się wzbogacić.
Natomiast skala rabunku jest nieporównywalna: w pierwszym przypadku chodziło o tysiące, w drugim – o miliardy; Antek rabował dobra materialne, Donek – wszelkie, w tym kulturę, zdrowie, tożsamość narodu, niepodległość, wspólne dobro Polski tak materialne jak duchowe; Antek siedzi w więzieniu, Donek bawi się w salonach i na stadionach. Pierwszy wyłącza świadomość ofiary, drugi – rozumność, rozsądek. „Gdy rozum śpi, budzą się upiory”. Upiorny Donek nie jest sam, imię ich Legion, bo jest ich wielu; nowe upiory już się budzą.4-go listopada minęła rocznica rzezi Pragi *), bo padł szaniec praski. 3-go listopada 2009 padł inny szaniec praski (nomen omen) **), co doprowadzi do wzmożonej rzezi dzieci poczętych i prędkiej rzezi wolności, niepodległości i suwerenności narodów i państw Europy.
Łatwo pokonać narody, które się nie bronią, ludzi, którzy śpią. Sposobem usypiania jest medialna propaganda sukcesu, obietnice pomyślności, odwracanie uwagi społecznej od spraw ważnych, dostarczanie ogłupiającej rozrywki i pseudo-informacji. Donek Usypiacz (et consortes) liczy na bezrozumną, emocjonalną potulność ludzi o zniewolonym umyśle. Perwersja obu Usypiaczy polega na odwracaniu sensu słów: na zło mówi się: dobro, na kłamstwo mówi się: prawda, na nienawiść mówi się: miłość.
Pewien klient Antka nie przeżył uśpienia. Czy nasz naród przeżyje? Kto chce, aby nasz naród przeżył? Mocno śpiącym jest wszystko jedno. Nie stawiają sobie trudnych pytań. Chce życia i ocalenia naszego narodu każdy patriota. Kto jest pierwszym polskim Patriotą?

Jest nim Jezus Chrystus, który o sobie mówi: „Polskę szczególnie umiłowałem, jeżeli posłuszna będzie mojej woli, wywyższę ją w potędze i świętości, z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na moje powtórne przyjście” („Dzienniczek” św. Faustyny).

DLATEGO KONIECZNA JEST DLA NASZEGO OCALENIA INTRONIZACJA CHRYSTUSA JAKO KRÓLA POLSKI.


TYLKO PLEWY NIC NIE KOSZTUJĄ.
Przemień naszą wolę, aby mogła dokonać się w Polsce intronizacja ciebie, Jezu Chryste, jako Króla naszej Ojczyzny.

Wpisał: ks. Stanisław Małkowski
22.01.2008.
ks. Stanisław Małkowski (wypowiedź w Radio Polonia 2000, Chicago, koniec 2007r)
http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=401&Itemid=46

Bóg się rodzi, rodzi się Chrystus Król, którego panowanie trwa bez końca. W Nim pokładamy naszą nadzieję, w nim odnajdujemy naszą radość życia. Dzięki niemu wiemy, że jesteśmy cenni w oczach Bożych. Bóg stał się człowiekiem ziemskim, ludzkim, aby człowiek mógł stać się dzieckiem Bożym. Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice Spes salvi pisze: "człowiek jest dla Boga tak bardzo cenny, że On Bóg sam stał się człowiekiem, aby móc współcierpieć z człowiekiem". Teraz Bóg z nami współcierpi, a w wieczności my możemy współradować się z Bogiem. Bóg Człowiek - Chrystus chce, aby Jego radość była w nas i aby nasza radość była pełna. Chrystus podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Wznawia w nas podobieństwo do Boga, przebacza nasze grzechy i gładzi je mocą Swojej zbawczej ofiary. Czy chcemy uwolnić się od grzechu, który niszczy radość i odbiera życie wieczne? Czy szukamy radości u źródła, czy chcemy żyć namiastką radości? Namiastką radości jest przyjemność. Namiastką życia jest przeżycie. Kto szuka namiastek i nimi się zadowala, może utracić rzeczywiste dobro.
W świecie polityki rozumianej jako roztropna troska o dobro wspólne wezwani jesteśmy do uczestnictwa w duchu służby ludziom i temu dobru, które w świecie ludzkim się tworzy. "Nasz sposób postępowania nie jest obojętny dla rozwoju historii" - pisze Ojciec Święty w encyklice Spes salvi, a przy tym, pisze papież -
" zawsze żywię nadzieję, nawet jeżeli w moim życiu albo w danym historycznym momencie, jest oczywiste, że nie mam czego się spodziewać".

Taki właśnie historyczny moment beznadziejności przeżywamy obecnie w Polsce. Kolejne próby wybicia się na niepodległość kończą się upadkiem. Wielu Polaków, zwłaszcza młodych, dało się oszukać, uwierzyło fałszywym obietnicom, uległo grze pozorów. Zaufało chwytom reklamowym, wybrało postać przypominającą śliskie mydło lub infantylnego pajaca.
Ci sami ludzie w Betlejem, którzy nie wpuścili do domów Maryi z rodzącym się dzieciątkiem, niebawem zmuszeni byli wpuścić siepaczy Heroda. Dzień 13 grudnia stał się dla Polaków symbolem całego stanu wojennego, wojny wypowiedzianej całemu narodowi przez Polaków zaprzedanych wrogim Polsce celom i ośrodkom. W tym roku 13 grudnia oznacza nie tylko rocznicę minionego stanu wojennego, ale również kolejny krok ku imperium Unii Europejskiej jako totalitarnego super-państwa, będącego w stanie wojny z Bogiem i ludźmi jako dziećmi Bożymi. Miraż dobrobytu i postępu dla niektórych ma stanowić namiastkę nadziei dla wszystkich. Tymczasem nie ma nadziei bez solidarnej miłości, zatroskanej o każdego człowieka i wspólne dobro, zarówno duchowe jak materialne. Nie ma nadziei bez wiary, nie ma nadziei bez Boga. "Świat bez Boga jest światem bez nadziei" - pisze ojciec św. w encyklice Spes salvi. A taki właśnie świat chcą stworzyć współcześni budowniczowie wieży Babel - Unii Europejskiej w swoim anty-chrześcijańskim kształcie. Zasmuca i dziwi skwapliwość wielu polskich polityków w dziele niszczenia polskiej suwerenności i niepodległości, polskiej moralności, religijności i kultury.
Jak odnaleźć nadzieję w beznadziejności? Trzeba dać świadectwo sprzeciwu i cierpienia. Zdolność do cierpienia z miłości do prawdy jest miarą człowieczeństwa (Spes salvi). Gdy prawda jest ukrywana, ośmieszana, wyszydzana, gdy prawda jest traktowana jako zagrożenie dla wolności - świadectwo dane prawdzie może wiele kosztować.
Ale jak powiedział sługa Boży, ksiądz Jerzy Popiełuszko, męczennik: "za pszeniczne ziarno prawdy trzeba płacić, tylko plewy nic nie kosztują". Wzywamy więc wstawiennictwa tych wszystkich, którzy jako świadkowie Chrystusa w ojczyźnie cierpieli i umierali, a teraz wstawiają się za nami w domu Ojca.
Nie ma nadziei bez modlitwy, zarówno naszej jak i tych, którzy za nas się modlą. Kto wierzy i modli się, nigdy nie jest sam. Wobec beznadziejności obecnej polityki w Polsce, gdy wróciło stare zło, módlmy się: przyjdź królestwo Twoje! Króluj nam Chryste! Chryste, jesteś Królem, Panem nieba i ziemi ustanowionym z woli Boga Ojca, a teraz tak ukształtuj, przemień naszą wolę, aby mogła dokonać się w Polsce intronizacja ciebie, Jezu Chryste, jako Króla naszej Ojczyzny.
Bóg się rodzi, moc truchleje. Kończy się siła zła, gdy wraz z przyjęciem Chrystusa zwycięża potęga dobra. Przyjdź, Panie Jezu!


WSPOMÓŻ DZIEŁO INTRONIZACJI CHRYSTUSA KRÓLA.




Ojcze Święty, wiemy, że jesteś bardzo zajęty, ale wiemy też że nie odmawiasz ludziom którzy zwracają się do Ciebie z prośbą. Kochany Ojcze Święty prosimy Cię o Modlitwę i Apostolskie Błogosławieństwo dla narodu polskiego w intencji doprowadzenia do aktu intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski.

Zapraszamy wszystkich do osobistego wysyłania do Ojca Świętego Papieża Benedykta XVI osobistej prośby tradycyjnym listem pocztowym. Przykładowy wzór prośby z adresem:
KLIKNIJ


Papież:
Kościół nadmiernie troszczy się o urzędy.



Bendedykt mówiło nadużyciach w Kościele /AFP


O zaniedbaniach Kościoła, o nadmiernej trosce o rozdział uprawnień i urzędów mówił Benedykt XVI we wtorek podczas mszy w Lizbonie w pierwszym dniu wizyty w Portugalii. Na wielkim placu i w okolicznych uliczkach zgromadziło się około 300 tysięcy osób.
W homilii podczas mszy, odprawionej w pięknej scenerii nad brzegiem rzeki Tag, papież podkreślił:
- Wiemy, że w Kościele nie brakuje synów gwałtownych i nawet zbuntowanych, ale to w świętych Kościół rozpoznaje swe charakterystyczne rysy i to w nich rozkoszuje się swą najgłębszą
radością.
- Często martwimy się gorączkowo o konsekwencje społeczne, kulturowe i polityczne wiary, zakładając, że ta wiara jest, co jest niestety coraz mniej realistyczne - stwierdził.
Benedykt XVI przyznał następnie:
"Być może nadmierną ufność pokładano w struktury i programy kościelne, w rozdział uprawnień i urzędów".
- Ale co się stanie, jeśli sól staje się mdła?
- pytał. - Po to, aby się to nie stało, trzeba głosić od nowa z energią i radością wydarzenie śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, serce chrześcijaństwa, sedno i wsparcie naszej wiary - przypomniał papież.
Apelował do Portugalczyków, aby wnieśli do Europy wkład swej chrześcijańskiej tożsamości.
- Dzisiaj uczestnicząc w budowie Wspólnoty Europejskiej wnieście wkład waszej tożsamości kulturowej i religijnej - mówił.
http://fakty.interia.pl/religia/watykan/news/papiez-kosciol-nadmiernie-troszczy-sie-o-urzedy,1477079,5945


CZY SĄ POLACY NIENAWIDZĄCY PANA BOGA? - KLIKNIJ


Gdy na Krzyż Twój spoglądam
Widzę wciąż Twoją Krew.
Krople Krwi co spływają
na kolejny nasz wiek.



CHRYSTUSIE (sł. J. Tuwim)
Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
Jeszcze do Ciebie powrócę ,
Chrystusie...
Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
Że przez łzy Ciebie zobaczę,
Chrystusie...
I taką wielką żałobą
Będę się żalił przed Tobą ,
Chrystusie...
Że duch mój przed Tobą klęknie
I wtedy - serce mi pęknie,
Chrystusie...

(...) Ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzec można, że ten Jubileuszowy krzyż patrzy w [stronę] Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. (...) nie wstydźcie się tego krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz.
Zakopane, Wielka Krokiew, 06.06.1997
KLIKNIJ

Świadectwo

CHRYSTE KRÓLUJ, CHRYSTE ZWYCIĘŻAJ w POLSCE i na ŚWIECIE
Jezu Królu, bądź błogosławiony, bądź uwielbiony, bądź wywyższony. Dziękuję Ci za Twoją Służkę Mieczysławę. W "dzienniczku" powiedziałeś do Św. Faustyny, że świat wyszedł z miłosierdzia Twego. Rozmyślam nad tym. A Intronizacja dotyczy Twej Sprawiedliwości - Rozalia Calakówna. Czy może istnieć Sprawiedliwość bez Miłosierdzia? Czy jedno nie warunkuje drugiego? Proszę, czy Stowarzyszenie Róża, jej gorliwi członkowie, w dniach ciemności i w trzech latach ucisku, będą rozrywać "pęta" ludziom. Czy i ja mam się zapisać?
Czy te SŁOWA: "Człowiek pouczony przez Boga nie powinien słuchac pouczeń od ludzi? Dziękuję Tobie za Św. Jana Chryzostoma, patrona moich urodzin, za imiennika mojego, za Rozalię, za wszystko. Pomóż mi proszę, czy mam wszystko rzucić i iść siać Dzieło Intronizacji po Polsce? Proszę pomóż. Proszę pomóż zrozumieć mi moją misję by była zgodna z Twoją Wolą. Mistrzu, Królu, Boże Zastępów!
Jeszcze raz dziękuję za Twoje Dary, które nie zawsze umiem wykorzystać. Pozdrawiam Dawid z Chełmży.

BĄDŹ POZDROWIONY KRZYŻU CHRYSTUSA!



Bądź pozdrowiony Krzyżu, gdziekolwiek się znajdujesz, w polach, przy drogach, na miejscach, gdzie ludzie cierpią i konają... na miejscach, gdzie pracują, kształcą się i tworzą...
Na każdym miejscu, na piersi każdego człowieka, mężczyzny czy kobiety, chłopca czy dziewczyny... i w każdym ludzkim sercu, tak jak w sercu Jadwigi, Pani Wawelskiej.
Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa. Ave Crux!
Wawel, 10 czerwca 1987

Jan Paweł II o Krzyżu
Abp Dzięga – KRZYŻ JEST ŚWIĘTY!!!!

Czy człowiek nie ma już prawa do Boga, do swojego Stwórcy i Zbawcy? Nie ma już prawa?
http://dzieckonmp.wordpress.com/

Jeżeli krzyż stanął spontanicznie w czasie modlitwy, został otoczony modlitwą, ku modlitwie gromadzi, to ten krzyż staje się święty – powiedział abp Andrzej Dzięga podczas Mszy św. 10 sierpnia w Sanktuarium na os. Słonecznym w Szczecinie.

Metropolita szczecińsko-kamieński sprawował Eucharystię w intencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, a także w intencji ochrony Krzyża Smoleńskiego w Warszawie oraz umocnienia ducha narodu polskiego.
Polacy pokolenie po pokoleniu przy krzyżu uczyli się być razem, uczyli się rozpoznawać wzajemnie, uczyli się akceptować mówił arcybiskup.
Podkreślił , że pomimo wad, słabości, grzechów Polacy przy krzyżu uczyli się sobie przebaczać, podawać sobie ręce. Dodał, że z krzyża wyrosła jedna z najpiękniejszych zasad etyki społecznej, mówiąca, że piękne i szlachetne jest działanie dla dobra publicznego.
Odnosząc się bezpośrednio do kwestii krzyża przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie arcybiskup powiedział, że decydować o krzyżu może „tylko ten, kto ten krzyż ufundował, postawił i kto go przyjął duchowo, kto go przytulił modlitwą”.
A ten krzyż w Warszawie został przez naród otoczony,
przytulony, przemodlony, bo przyjechali tam ludzie z całej Polski – mówił abp Dzięga. – To nie jest ani moja decyzja, ani twoja, ani nikogo ze Szczecina, ale KRZYŻ MA PRAWO TAM STAĆ .

Czy musi stać? To nie my decydujemy, nie dzisiaj, nie tutaj, ale MA PRAWO TAM STAĆ – podkreślał.

Arcybiskup prosił też o modlitwę, zapewniając, że sam trwa w codziennej modlitwie „nie tylko po to, żeby ten krzyż tam został”.
Ja najbardziej w modlitwie Boga przepraszam za tych, którzy tam bluźnią – powiedział. Oni sobie sprawy nie zdają, jaką odpowiedzialność na siebie zaciągają. Proszę Boga, żeby im przebaczył. Bo kto przeciwko krzyżowi świadomie rękę podnosi, wcześniej czy później będzie musiał się z tego rozliczyć – dodał.


Arcybiskup podziękował też wiernym, którzy w poniedziałek zgromadzili się w parafii św. Rodziny na wieczornym czuwaniu w intencji duchowej ochrony i wsparcia dla wszystkich, którzy trwają w modlitwie przy krzyżu w Warszawie na placu przed Pałacem Prezydenckim.
Zapytany przez dziennikarzy Wybiórczej metropolita warszawski poproszony o komentarz do kazania abp Dzięgi powiedział Nie będę komentował tych słów w mediach – odpowiada metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.


Panie Jezu - Ela pyta, czy pewna osoba jest natchniona Duchem Świętym, ponieważ ona jakoby spełnia trochę rolę wróżki?
Pan Jezus: " Nie mów - wróżka. Ona ma Łaskę Moją pomagania bliźniemu. Nie powinna brać żadnej zapłaty - darmo dostała niech darmo daje. Można jej przyjmować tylko żywność, aby mogła dzielić się z biednymi, którzy są głodni i w potrzebie. Jezus obdzielającymi Łaskami".

Panie Jezu - Maria pyta, czy powinna zgodzić się na rozwód. Walczy o małżeństwo juz kilka lat, bo wie, ze Ty nie uznajesz rozwodów, ale jej mąż koniecznie chce się rozwieść, bo mieszka już z inną kobietą od dłuższego czasu.
Pan Jezus: " Mario, dziecko Moje - z niewolnika nie ma pracownika. Im dalej w las - tym więcej drzew. Widzisz jakich namnożylo się trudności. Twój mąż został dokładnie opętany przez złego ducha i zakończ czym prędzej sprawę sądową, bo więcej grzeszycie oboje. Denerwujesz się i czasami masz do Mnie pretensję. Zostaw dla Mnie zakończenie waszego małżeństwa. A ty więcej nie sprzeciwiaj się. Zamiast opłacać w sądach to pomogłabyś potrzebującym w Polsce. Nie upieraj się dziecko i niech zapanuje pokój w twoim sercu. On - twój mąż nigdy nie będzie inny, ale ty powinnaś mieć nadzieję, że powróci do Mnie i módl się o to. Wszyscy módlcie się o to całą rodziną. Twój Pan i Zbawiciel".

Panie Jezu - H.....pyta, czy pomożesz na sprawie o pozbawienie praw rodzicielskich ojca dziecka jej wnuczki, ponieważ ten młody człowiek innej narodowści nie chce pracować i nie płaci alimentów, ani nie interesuje się swoim dzieckiem.
Pan Jezus: "NIE ! Dziecko musi mieć matkę i ojca. Jak twoja wnuczka nie nauczyła ojca dziecka być ojcem, to teraz są trudności. Rodzice dzieciątka sami są dziećmi, dlatego mówię: swoim postępowaniem w życiu zgrzeszyli przeciwko Mnie i dalej ten grzech kontynuują w postaci zmysłowej. Ona musi dużo pracować nad swoją duszą, aby nabrała odwagi stawiania oporu grzechowi. Ona nie ma silnej woli i będzie jej trudno wejść na dobrą drogę z powodu swego uporu i zarozumiałości. Ona, ale i wy módlcie się i wynagradzajcie za grzechy wielopokoleniowe waszych rodzin. Tak wam dopomóż Bóg.
Widzicie dzieci - zabawy, zabawy a teraz dużo problemów. Gdy Mnie nie ma wśród waszych spraw, to zawsze są kłopoty. Jak grzeszycie, to nie pytacie Mnie, tylko w następstwie waszych przewinień pytacie i prosicie a zło trudno jest w miarę szybko naprawić. Jezus Łaskawy".


Panie Jezu - pobożne kobiety z Łukowa pytają czy powinny zmienić coś na czuwaniach modlitewnych, bo od lat prowadzą nabożeństwa według tej samej zasady?
Pan Jezus: "Tak - powinny więcej wynagradzać za grzechy wasze, waszych rodzin i całego świata oraz przepraszać Trójcę Świętą a prosić tylko o nawrócenie grzeszników".
Dziękujemy - Królu nasz.

Panie Jezu - Kazimierz, Twój rycerz wykonał piękną misję: zakupił dwa piękne obrazy w pięknych ramach - Chrystusa Króla Polski i Narodów i niósł razem z wieloma osobami podczas pielgrzymki do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej do Marywille. Teraz pyta - jakie masz dla niego następne zadanie?
Pan Jezus: " Kazimierzu - jesteś dobrym Moim synem, rycerzem i pasterzem. Bądź błogosławiony na wieki. Twoje imię już jest zapisane w Niebie, ale dalej czyń Moją wolę - wynagradzaj i przepraszaj za wielu, bardzo wielu. Amen. Twój Chrystus Król".
Kazimierz serdecznie Ci dziękuje z łzami szczęścia w oczach.

Panie Jezu - Krysia prosi Cię o radę, bo chciałaby być bardziej pożyteczna dla Nieba.
Pan Jezus: " Krystyna - dziecko Moje - godnie Mnie reprezentujesz i dajesz świadectwo. Ty wiesz, że twoja modlitwa jest miła sercu Memu. Więcej cierpliwości, więcej wyrozumiałości i więcej upartości w dążeniu do osiągania wyżyn niebieskich. Ty nie możesz skorzystać z zaproszenia twojej koleżanki - misjonarki, bo nie jesteś gotowa jeszcze czasowo i finansowo. Najpierw musisz zjednoczyć swoją rodzinę i powinnaś otaczać ją Różańcem. Tak ci dopomóż Bóg. Amen. Jezus twój Przyjaciel". Pan Jezus powiedział, że żołnierzy napadających na Polskę w 1920 roku było wiele milionów, ale pewien historyk zwrócił mi uwagę, że na pewno źle usłyszałam, bo w dokumentach historycznych figuruje jakoby - kilkaset tysięcy. Żeby historycy nie wyśmiewali mnie, to rzeczywiście poprawiłam na "mnóstwo" żołnierzy.Ponieważ w dalszym ciągu przysyłają mi ludzie teksty o "Cudzie nad Wisłą" to Pan Jezus powiedział:
"Zmień jak powiedziałem: /wiele milionów/, bo dalsze posiłki grabieżców były przygotowywane do wkroczenia w granice waszego państwa. Byłaby ich niezliczona ilość, bo oni byli zawsze głodni pokarmów i zawsze głodni władzy i powiększania ziemi, chociaż ich ziemia leżała nieuprawiana. Mieczysławo, już mówiłem - nie zmieniaj Moich słów ".
Przepraszam Cię mój Królu.


Bazylika św. Pawła - KLIKNIJ


MĄDROŚCI BOŻE
Pragnijcie trwać w nieustannej więzi ze Mną, pragnijcie Mi się podobać, pragnijcie Mnie odczuwać i Mnie słyszeć, pragnijcie Mojej Obecności. Nie pozwólcie, aby cokolwiek na świecie was zwiodło. Jeśli świat was nienawidzi, przypomnijcie sobie, że Mnie znienawidził przed wami. Postawcie Mnie na pierwszym miejscu, nie rańcie Mego Najświętszego Serca lekceważąc Mnie. Blisko Mnie odczujecie Moją Miłość, Mój Pokój i tę Niebiańską harmonię, w której żyję z Aniołami, a która może stać się też waszym udziałem, jeśli zbliżycie się do Mnie. Kocham was wszystkich miłością odwieczną, miłością, której nie potraficie zrozumieć na ziemi. Przyjdźcie, a Ja pokażę wam – jeśli to przyjmiecie – co znaczy Prawdziwe Życie w Bogu. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że ten, kto żyje w miłości, żyje we Mnie, waszym Bogu, a Ja żyję w nim. Przebudźcie się ze snu, wyjdźcie z waszego letargu, nie oszukujcie samych siebie mówiąc: “Ależ ja kocham Pana i On wie o tym. Zawsze Go kochałem i moje sumienie jest czyste.” Dziś, wzywam was, abyście powrócili do Mnie. Jeśli spytacie Mnie: “Ale w jaki sposób powinniśmy wrócić?” – odpowiem wam: Nawracając się. Jeśli powiecie: “Przecież jesteśmy nawróceni, jakże więc mamy się nawracać?” – wtedy powiem wam: Pragnąc Mnie, poprzez pragnienie Mnie. Szukajcie Mnie, Świętego Świętych, przyjdźcie Mnie adorować. Niech będę waszym jedynym dążeniem, Ja, wasz Święty! Niech wasze oczy rozpłyną się we łzach miłości w Mojej Obecności! Bądźcie czujni, bądźcie czujni! Gdybyście wiedzieli, jak bardzo zatrważająca jest nieznajomość przyczyn waszych grzechów, nieodczuwanie waszych grzechów i utrata rozróżniania tego, co jest dobre, a co złe! Bądźcie odporni na taktykę demona; bądźcie czujni, proście Mnie ciągle, módlcie się nieustannie. Dzięki nieprzerwanej modlitwie, modlitwie płynącej z serca, pozwólcie Mi odczuwać, że stale Mnie pragniecie. Takie jest Życzenie Boga, Moi umiłowani. Jeśli pragniecie wzrastać w Mojej Miłości, wyjdźcie z letargu i porzućcie modlitwy wypowiadane jedynie wargami. Pragnąć Mnie, Mnie, waszego Pana to znaczy trwać na nieustannej modlitwie. Spróbujcie zrozumieć Moje orędzie. Pragnijcie Mnie z radością, pragnijcie Mnie sercem, a nie waszymi wargami. Pozwólcie Mi usłyszeć wasze wołanie: Abba! Powróćcie do Mnie jak małe dzieci, powróćcie do Mnie iszukajcie Mnie swoim sercem. Przyjdźcie do Mnie oddać Mi swoje serca. Pobożność upiększy wasze dusze. Nie oddalajcie się od Prawdy, bo Prawda jest Miłością. Przyjdźcie więc do Mnie pełni miłości, czerpiąc z Mojego Serca. Trwajcie w Prawdzie, żyjcie w Prawdzie, pragnąc Mnie nieustannie. Czyńcie to wszystko, abyście mogli żyć.(...)
opracował Tomasz B.

„BRACIA, JAKO STRAŻNICY BOŻYCH TAJEMNIC POWSTAŃCIE I PRZYSTĄPCIE DO DZIAŁANIA, WY, KTÓRZY MACIE PRZED OCZYMA ZNISZCZENIE, JAKIE INNI NAM GOTUJĄ!”
(św. Atanazy, PG 27, 219)


NA CUDOWNYM MEDALIKU PENTAGRAMY, PRZY LITERZE M OBNIŻONA
BELKA POZIOMA SYMBOLIZUJĄCA ZWYCIĘSTWO MASONÓW NAD CHRZEŚCIJANSTWEM.
Przy zakupie sprawdzajcie co kupujecie!!!!!.




Pentagram , pentagrammon (gr. penta -pięć, gramma - litera, znak), pięciokąt foremny gwiaździsty lub gwiazda pięcioramienna jest ważnym symbolem magiczno-okultystycznym, a także satanistycznym. WXIX wieku znany okultysta i kabalista Eliphas Levi (ex-ksiądz Ludwik Constant), wprowadził podział pentagramów na "dobre" i "złe". Pierwszy z nich (rysunek z lewej) posiada jeden wierzchołek skierowany ku górze i jest często przedstawiany z wpisanym w siebie wizerunkiem człowieka. Pentagram ten jest jednym z ważniejszych symboli masonerii i bywa interpretowany jako symbol człowieka (ADAM EVE) , będącego w drodze do "odrodzenia" i "ubóstwienia" - jest to więc symbol pogańskiego humanizmu inicjatycznego.
W niektórych przypadkach znak ten jest także uznawany jako symbol "dobrego" Lucyfera. Z kolei odwrócony pentagram z dwoma wierzchołkami skierowanym ku górze (rysunek z prawej) jest uważany za symbol "złego" Szatana.





Flagi Stanów Zjednoczonych Ameryki, Związku Sowieckiego i Unii Europejskiej zawierają taki sam okultystyczny i wolnomularski symbol - gwiazdę pięcioramienną.



Symbol nieukończonej piramidy z Wielkiej Pieczęci wpisany w heksagram. Litery w pięciu jego wierzchołkach tworzą napis "mason".
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar/dol.html

Poinsetia. Skrót artykułu Ignacego Szczepaniaka - "Ojczyzna" nr 24(177) z 15 grudnia 1998


Od kilku lat w okresie Bożego Narodzenia wiele osób pyta o roślinę zwaną poinsetią , ale dużo częściej określaną po polsku jako "gwiazda betlejemska". Kupuje się te rośliny także do kościołów, sprzedaje w wersji jasnej i miniaturowej, a także w zestawach doniczkowych z innymi kwiatami. Zwyczaj ich umieszczania jako symbolu bożonarodzeniowego przybył do nas z Ameryki i jeśli wierzyć kwiaciarniom nasila się z roku na rok. Jej górne liście tworzą jakby kwiat, który jest krwiście czerwony i w klasycznej postaci bardzo przypomina ...pięcioramienną gwiazdę !
Jesteśmy u sedna sprawy.
PIĘKNA POINSETIA (EUPHORBIA PULCHERRIMA) TO BOWIEM STARY SYMBOL MASOŃSKI, wprowadzony dla uczczenia zwycięstwa masońskiej rewolucji w Meksyku w 1848 roku (masońska Wiosna Ludów !), w czasie której wymordowano tam ponad milion katolików. Poinsetią nazwano ją na cześć generała Joela R. Poinsetta, ambasadora USA w Meksyku, który rewolucję tę wywołał i nadzorował, i który założył pierwszą w Meksyku wielką lożę masońską. Powstała na bazie tej loży Partia Rewolucyjno-lnstytucjonalna (PRI), sprawuje od tamtego czasu nieprzerwaną władzę w Meksyku, a za to Kościół katolicki nie może do dziś pokazywać się publicznie, np. w procesjach na Boże Ciało, ani nawet w katolickim kondukcie pogrzebowym ! To właśnie pod opiekę PRI uciekł z ZSRR do Meksyku wielki rywal Lenina, niejaki Lew Bronsztajn zwany Trockim, choć i tam wkrótce dosięgła go ręka Stalina.
Poinsetia jako symbol Bożego Narodzenia, zwłaszcza na ołtarzu katolickiego kościoła, to szczególnie perwersyjny, choć tylko
SYMBOLICZNY TRIUMF MASONERII NAD CHRZEŚCIJAŃSTWEM!!!.

MSZA ŚWIĘTA WG CATALINY RIVAS
http://www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/catalina-rivas.html

EGZORCYSTA WYJAŚNIA
http://www.youtube.com/watch?v=JXgFlyr-F4A&feature=related
http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/CO%20MOWI%20DEMON%20PODCZAS%20EGZORCYZMU.pdf



INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA PRZYJDZIE DO POLSKI PRZEZ MARYJĘ

Szczęść Boże Droga Mieczysławo!

Maryja pobłogosławiła mi tak bardzo, że 15 sierpnia mogłem uczcić Jej święto Wniebowzięcia w Pustelni Księdza Piotra Natanka w Grzechyni. W drodze powrotnej miałem następujące natchnienia. W orędziach Pana Jezusa do Rozalii Celakównej Pan Jezus powiedział:

... przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację.

Słowa te skojarzyły mi się z faktem, iż w Pustelni wybijane są Cudowne Medaliki, bez znaków masońskich, z wszystkimi gwiazdkami 6-ramiennymi. Pomyślałem wówczas, że każda osoba nosząca przy sobie taki medalik, dzięki wstawiennictwu Maryi, bardzo szybko nawróci się. Dlatego też zasadnym jest rozdawanie tych właśnie medalików jak największej liczbie osób. Zalejmy Polskę i świat Cudownymi Medalikami, jak robił to w swoim czasie Św. Maksymilian Maria Kolbe.

Jeden Cudowny Medalik = jedna nawrócona dusza.

Modlitwa do Niepokalanej Cudownego Medalika

Niepokalana objawiająca Cudowny Medalik, Ty obiecałaś wielkie łaski noszącym go i zapewniłaś szczególną opiekę tym, którzy Ci ufają.
Prosimy Cię, wspomnij na Twe obietnice i spraw, byśmy z obfitości Bożych łask otrzymali zwłaszcza te, których tak bardzo pragniemy.
(wzbudzić pragnienie uzyskania konkretnych łask).

Amen

Załączam zdjęcia Cudownego Medalika wybijane w Pustelni w Grzechyni. Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz


W Tobie jest światło
każdy mrok rozjaśnia
W Tobie jest życie
Ono śmierć zwycięża
Ufam Tobie, Miłosierny
Jezu wybaw nas!


PRYMAS POLSKI - KARDYNAŁ STEFAN WYSZYŃSKI - KLIKNIJ


Na drzewach w różnych miejscowościach Żywiecczyzny wiszą ulotki: „Uwaga! Golgota Beskidów drogą krzyżową szatana. Ostrzegają katolicy!”. Katolicka publicystka doszukała się natomiast w stacjach na Matysce masońskiej symboliki. – I co teraz? – martwią się górale.
KLIKNIJ


ŚWIADECTWO
Kochana pani Mieczysławo.Na początku chcę panią gorąco pozdrowić w swoim imieniu i Mateczki oraz jej Syna.Trochę czytam jak mam czas pani strony i chcę za nie podziękować.Mój problem trochę się zmniejszył, ale do wielkiej przemiany dużo brakuje. Dowiedziałam się,że będzie zmiana i jest.Proszę zapytać mojego Króla czy miłe są mu moje modlitwy.Boję się,że nie sprostam Bożym wymaganiom.Ostatnio śniło mi się,że się biłam z tym niedobrym,złym,odrażającym ale zwyciężyłam.Pani strony polecam znajomym z pomyślnym rezultatem.Jak wcześniej pisałam obrałam Pana Jezusa na MOJEGO KRÓLA I SWOJEJ RODZINY.Dokonałam aktu Intronizacji.Pytałam o zgodę i uzyskałam ją.Poleciłam również paru znajomych.Po kilku tygodniach usłyszałam,od znajomej,że jej rodzina jakby miała nad sobą ochronny parasol.A wszystko zło jakby samo się wyeliminowało.Sama byłam pod wrażeniem jej słów.Życzę opieki Bożej. ZEŚLĘ NA ZIEMIĘ TO ŚWIATŁO I NAPEŁNIĘ NIM WSZYSTKICH. Z Panem Bogiem.Helenka


POWSTAŃ POLSKO !
MODLITWA SERCA I OFIARA ZOSTAŁA PRZYJĘTA



Intronizacja narodowa owiec Jezus Chrystus Królem Polski została przyjęta przez Tróję Świętą.

JEZUS CHRYSTUS OCZEKUJE NA INTRONIZACJĘ NARODU POLSKIEGO NA KRÓLA POLSKI.

Zawieszone zostały kary. Będziemy żyli przez czas ustalony przez Pana Boga w czasie miłosierdzia i błogosławieństwa Bożego. Wszelkie wizje, objawienia o rychłej karze w obecnej chwili i czasie są działalnością szatana.

-Osoby, które nie mogły być na intronizacji owiec ale całym sercem chciały intronizacji owiec Jezusa Chrystusa na Króla Polski wspomagając modlitwą i ofiarą.
-Osoby, które oglądały transmisję TV Chrystus Vinci w Internecie i czynnie uczestniczyły w intronizacyjnym akcie narodowej owiec Jezusa Chrystusa na Króla Polski.
- Osoby uczestniczące fizycznie w Grunwaldzie we Mszy Świętej:

„Intronizacja narodowa owiec Jezus Chrystus Królem Polski”

Uznane zostały przez Trójcę Świętą jako synowie i córki pierworodne co wiąże się m. innymi z przywilejem pierwszeństwa wysłuchania prze Pana Boga ich próśb i intencji. Nakłada to obowiązek „ nie utracenia smaku soli”.




Benedykt XVI do Polaków

http://info.wiara.pl/doc/612046.Benedykt-XVI-do-Polakow

- Niech częsta Komunia św. będzie niewyczerpanym źródłem wiary i miłości - powiedział Benedykt XVI zwracając się do pielgrzymów z Polski uczestniczących w dzisiejszej audiencji ogólnej. Papież spotkał się z wiernymi w letniej rezydencji w Castel Gandolfo, zaś katechezę poświęcił postaci św. Piusa X-go, którego Kościół wspominał będzie w najbliższą sobotę.

Jakub Szymczuk/Agencja GN ©
Benedykt XVI

W katechezie Benedykt XVI podkreślił, że pontyfikat św. Piusa X wywarł na historii Kościoła niezatarty ślad i odznaczał się wielkim wysiłkiem reformy, streszczającej się w zdaniu „Odnowić wszystko w Chrystusie”. Jak stwierdził Ojciec Święty, Pius X uczy nas wszystkich, że u fundamentu naszych działań apostolskich podejmowanych na wielu polach musi być zawsze intymne, osobowe zjednoczenie z Chrystusem, które powinno być pielęgnowane i wzrastać z dnia na dzień. Tylko rozmiłowani w Chrystusie zdołamy przyprowadzić ludzi do Boga i otworzyć ich na jego miłosierną miłość. „Tak przyprowadzimy świat do miłosierdzia Bożego” - zaznaczył Benedykt XVI.
Następnie papież pozdrowił w kilku językach pielgrzymów zgromadzonych w Castel Gandolfo. Zwracając się do Polaków Ojciec Święty powiedział:

„Drodzy pielgrzymi z Polski! Święty Papież Pius X wzywał, aby 'odnowić wszystko w Chrystusie' i wskazywał, że ta odnowa dokonuje się w sercu człowieka dzięki zjednoczeniu z Panem w sakramencie Eucharystii. Ta nauka jest wciąż aktualna. Niech i dla nas częsta Komunia św. i adoracja Najświętszego Sakramentu będzie niewyczerpanym źródłem wiary i miłości. Niech Bóg wam błogosławi!”


DUCH SZATANA W KATOLICKIEJ POLSCE?
Prof. Grześkowiak po stronie krzyża
http://info.wiara.pl/doc/612283.Prof-Grzeskowiak-po-stronie-krzyza

O obronę krzyża przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka zaapelowała prof. Alicja Grześkowiak, była marszałek Senatu i konsultor Papieskiej Rady ds. Rodziny.



Wyraziła przy tym zdziwienie, że Polska nie stoi u boku jednej czwartej państw Unii Europejskiej, które bronią krzyża w Strasburgu!

Była marszałek Senatu stwierdziła również, że każdy wierzący ma prawo do wyznawania religii, również w sferze publicznej. Jak dodała dotyczy to też symboli religijnych. Prof. Grześkowiak zauważyła też, że dzisiaj nie szanuje się poglądów większości, lecz poglądy mniejszości.


POLACY NIE GĘSI, LECZ NIE PISZĄ I NIE UPOMINAJĄ SIĘ O SWOJE.



(Zagadnienia dotyczą Mszy ŚWIĘTEJ TRYDENCKIEJ).
http://www.bibula.com/?p=11907

Komisja Watykanska Ecclesia Dei odpowiada na pytania.
Aktualizacja: 2009-07-29 1 :51 pm

Wierni z Brazylii otrzymali odpowiedź z Komisji Ecclesia Dei, która w piśmie datowanym na 18 lipca br. ustosunkowała się do zadanych pytań. Pismo podpisał nowy sekretarz Komisji ks.
Guido Pozzo.
Brazylijczycy zadali Komisji pytania, na które otrzymali następujące odpowiedzi:

1. Czy po wejściu w życie Motu Proprio Summorum Pontificum potrzebne jest uzyskanie zgody biskupa diecezjalnego przez kapłana, pragnącego celebrować Mszę św. w rycie
gregoriańskim ?

Odpowiedź: Papieski Dokument nie przewiduje specjalnej zgody biskupa diecezjalnego, tak więc każdy kapłan może celebrować Mszę świętą w formie nadzwyczajnej ( art. 2) .

2. Czy wierni muszą znać język łaciński , aby uczestniczyć w Mszy św. w rycie gregoriańskim . Czy wystarczy, że dysponują dwujęzycznym tłumaczeniem Mszału?

Odpowiedź: Wierni nie są zobowiązani do posiadania dokładnej znajomości języka łacińskiego, wystarczy, aby mieli dostęp do dwujęzycznych tekstów Mszału.

3. Czy mała grupa wiernych (np. 8 osób), choć stabilna, jest wystarczająca do ubiegania się o uczestnictwo wMszy św.w nadzwyczajnej formie?

Odpowiedź: Liczba wiernych w stabilnej grupie zależy zasadniczo od warunków lokalnych, które pokazują, czy kapłan będzie mógł lub chciał zająć się tak małą grupą, ze względu na
swoje obowiązki duszpasterskie.

4. Czy biskup diecezjalny musi podjąć działania, aby spełnić życzenia uczestnictwa w Mszy św. w rycie gregoriańskim , zgłoszone przez stabilną grupę?

Odpowiedź: Biskup diecezjalny powinien postępować zgodnie z wytycznymi określonymi w papieskim dokumencie (art. 5 ust 1; i CIC c. 392), odmienną kwestią pozostaje weryfikacja
praktycznej realizacji przepisów motu proprio.

5. Czy wierni, którzy nie są częścią stabilnej grupy, mogą uczestniczyć w Mszy św. w rycie gregoriańskim ?

Odpowiedź: Oczywiście, że wierni, którzy nie są częścią stabilnej grupy mogą uczestniczyć w Mszy św. W nadzwyczajnej formie.

6. Czy Sakrament Małżeństwa może być udzielany w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego?

Odpowiedź:Małżeństwa mogą być zawierane w nadzwyczajnej formie,w zależności od zgody proboszcza parafii (art. 9, ust. 1).

7. Czy publikując motu proprio Summorum Pontificum Papież Benedykt XVI chce, aby Msza św. w rycie gregoriańskim była powszechnie dostępna w diecezjach?

Odpowiedź: Aby zastosowanie papieskiego dokumentu w diecezjach byłomożliwe, konieczne jest zastosowanie się do wskazówek obecnych w tym dokumencie.

8. Czy Ojciec Święty życzyłby sobie, aby nauczanie łaciny w seminariach stało się z powrotem częścią obowiązkowego programu, tak aby w przyszłości kapłani mogli odprawiać w tym
języku Mszę św.?

Odpowiedź:Do nauczania łaciny w seminariach odnoszą się wciąż ważne zapisy obecnego Kodeksu Prawa Kanonicznego,
c. 249: “W programie kształcenia kapłańskiego należy
przewidzieć, by alumni nie tylko nauczyli się dokładnie języka ojczystego, lecz także by dobrze znali język łaciński oraz posiadali wystarczającą znajomość języków obcych, których
umiejętność wyda się konieczna lub pożyteczna do ich formacji albo do wykonywania pasterskiej posługi.”

KRZYŻ NA SERCU

TO NASZA ODPOWIEDŹ W OBRONIE KRZYŻA
„Krzyż wbity na Golgocie tego nie wybawi, Kto sam na sercu swoim krzyża nie wystawi.”(A.M.)
„Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem – Polska jest Polską, a Polak Polakiem.” (A.M.)
Powyższe słowa Adama Mickiewicza (A.M.) – naszego wieszcza narodowego są dobrą inspiracją do odważnego świadczenia w obronie krzyża, w obronie wiary i tych wartości jaką niesie przez ponad 2000 lat Kościół Katolicki a od ponad 1000 lat Kościół w Polsce.
Dzisiaj jesteśmy świadkami bezpardonowej walki z Krzyżem, znakiem naszego zbawienia. Dlatego w obliczu wydarzeń jakie dzieją się na naszych oczach wielu ludzi w Polsce z natchnienia Bożego wzbudza inicjatywę noszenia krzyżyków na sercu, na swojej piersi jako wyraz publicznego zatroskania i sprzeciwu wobec tego co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i ukazywane w mediach. Jest to także wyraz publicznego przyznania się do Chrystusa Ukrzyżowanego, naszego Boga - Zbawiciela.
W Warszawie nie chodzi w rzeczywistości o walkę z krzyżem, z tymi dwoma połączonymi kawałkami drewna, ale to jest walka z Chrystusem i z Jego prawem.
Nie lękajmy się tych którzy będą probować nas ośmieszyć, wykpić, poniżyć. W milczeniu złóżmy ofiarę tak jak nasz Mistrz i Pan, Jezus Chrystus. „A kto się Boga boi, ten się nic nie boi.” (A. M.) Jesteśmy Polakami – Katolikami ale też europejczykami dlatego „Krzyż ma długie, na całą Europę ramiona.”(A.M.), bo musimy sprostać oczekiwaniom naszego Ojca św. (JanaPawła II) i obecnego papieża – Benedykta XVI, oczekiwaniom dobrego Boga. Mamy być apostołami i misjonarzami poprzez cichą, wymowną postawę i Krzyż - Znak naszego zbawienia „Znak, któremu sprzeciwiać się będą” (por. Łk 2, 34).

P.S. Odnośnie władzy. Z kart Pisma Świętego powinniśmy wiedzieć że, „Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te które są zostały ustanowione przez Boga”(Rz 13, 1).więc „Jeśli kto władzę cierpi, nie mów, że jej słucha; Bóg czasem daje władzę w ręce złego ducha.” (A.M.)
Na koniec musimy zapytać się siebie, co Bóg przez te wydarzenia chce nam powiedzieć, co chce powiedzieć Polsce? Może od tych jeszcze myślących, mających sumienie, od sprawiedliwych, jak w Sodomie, Bóg żąda wierności, aby uratować cały nasz naród?
Wiesław Stanisław K.

Na życzenie Papieża: Msza św. bez okrzyków i oklasków


Msza święta, którą Benedykt XVI odprawił w ostatnią niedzielę w Viterbo pod Rzymem, wyróżniła się niezwykle rzadkim elementem : brakiem aplauzów i transparentów – odnotowała włoska agencja Ansa, podkreślając, że takie właśnie było życzenie samego Papieża.
Jest on bowiem zwolennikiem skupienia i spokoju podczas uroczystości liturgicznych i nie przepada, jak powszechnie wiadomo, za zbyt entuzjastycznym i spontanicznym zachowaniem wiernych.
Pragnienie Ojca Świętego zostało spełnione: na Mszy św. z udziałem około 10 tysięcy osób panowała wyjątkowa cisza i nie było żadnych okrzyków ani głośnych pozdrowień.
Papież – jak ujawniła Ansa – był z tego powodu bardzo zadowolony, a swą radością z takiego właśnie przebiegu Mszy św. podzielił się później podczas obiadu z biskupami w Viterbo.


Według relacji agencji, Benedykt XVI powiedział: “Była to ceremonia wzorcowa, a ludzie skupieni i rozmodleni”.
Warto wspomnieć, że podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód.
Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że
“nie należy czcić sługi w domu jego Pana”.

Ks. Pozzo: Wierni nie potrzebują zgody biskupa na Mszę Św. w rycie trydenckim
Msza powraca! Drżą masoni i heretycy!

Sekretarz komisji „Ecclesia Dei” ks. Guido Pozzo przypomina, że jeśli zbierze się pewna liczba wiernych chcących wziąć udział w Mszy Św. W rycie trydenckim, nie muszą prosić miejscowego biskupa o zgodę. - Miejscowy biskup musi trzymać się postanowień motu proprio Summorum Pontificum – odpowiada ks. Pozzo wiernym z jednej z brazylijskich diecezji. Z ogłoszonego 2 lipca motu proprio wynika, iż „stabilna liczba wiernych” nie potrzebuje zgody miejscowego biskupa na udział w Mszy Św. w rycie trydenckim. Liczba wiernych, która uprawniałaby ich do uczestnictwa w Eucharystii, nie jest odgórnie ustalona. – To zależy od lokalnych warunków – twierdzi kapłan . - Komisja „Ecclesia Dei” wybija za jednym zamachem wszystkie ważniejsze argumenty biskupów, którzy odmawiają wiernym ze swoich diecezji prawa do udziału w Mszy Św. w rycie trydenckim – mówi portalowi Fronda.pl Michał Barcikowski z dwumiesięcznika „Christianitas”. Według postanowień motu proprio „Summorum Pontificum” jeśli w parafii znajdzie się stabilna grupa wiernych, którzy chcą uczestniczyć w Mszy Św. w rycie trydenckim, wówczas wystarczy im zgoda proboszcza. Z kolei żaden ksiądz nie potrzebuje niczyjej zgody na odprawianie mszy prywatnej w rycie nadzwyczajnym.


Motu Proprio Summorum Pontificum jest manewrem, który ma doprowadzić do zawrócenia z owej „złej drogi”. Jego postanowienia nie są odgórnym nakazem , tylko odpowiedzią na realne potrzeby Kościoła. O ile kilkanaście lat temu, grupa wiernych gotowych do uczestnictwa w Mszy trydenckiej stanowiła nic nie znaczący margines, o tyle dziś są już w kilkunastu miastach w Polsce całe wspólnoty, które świadomie uczestniczą w liturgii rzymskiej. Co najważniejsze – wskazują tendencje rozwojową. Wprowadzaniu na początku lat 70. ubiegłego wieku reformy liturgii towarzyszył niebywały entuzjazm, w Polsce może nieco stonowany. Jednakże nikt z ówczesnych reformatorów nie spodziewał się zapewne, że trzydzieści lat po owych reformach zacznie w Kościele, w tym również w Polsce wzrastać pokolenie, które nie zna nowej Mszy. W tych miejscach, gdzie w Polsce jest odprawiana Msza Wszechczasów (trydencka) przychodzi coraz więcej młodych, rodzin, małżeństw. Są to małżeństwa, które mają dwoje, troje, nierzadko czworo dzieci; niektóre z tych dzieci są już w wieku, gdy zwykle przyjmuje się Pierwszą Komunię św. Rodzice ich szczycą się, że ich pociechy nie wiedzą, co to nowa Msza. Kto wie, czy za kilka, kilkanaście lat to nowa Msza nie będzie w Kościele marginesem? Na Zachodzie: we Francji, czy w Niemczech, Kościół żywy wśród wiernych to najczęściej ten, który czerpie z Mszy Wszechczasów. Nic zresztą dziwnego – ma on bowiem w sobie ożywczą moc pochodzącą od samego Jezusa Chrystusa. Towłaśnie ów ryt kształtował wiarę i pobożność, a także, jak zaznacza w dokumencie papież – kulturę wielu ludów i narodów na przestrzeni wieków. Czasami, gdy się słucha wypowiedzi niektórych liturgistów, a także hierarchów, nie można oprzeć się wrażeniu, że traktują dokument papieski, a także samą tradycyjną liturgię z nonszalancją, na jaką nie powinni sobie pozwolić. Czy dają wyraz ignorancji i niezrozumienia, gdy mówią, że Msza „po łacinie” się nie przyjmie, bo dziś już nikt nie zna łaciny? Wszak we Mszy „po łacinie” – Mszy trydenckiej – uczestniczyli wierni prości, niewykształceni, również młodzieńcy i dzieci, rycerze i żołnierze, którym język Imperium Romanum nie był dobrze znany. Mimo to uświęcali się oni, uczestnicząc w niej właśnie, otrzymywali łaski potrzebne do mężnego przeciwstawiania się złu, poświęceń jakich choćby w Polsce, wymagało przetrwanie w niełatwych warunkach zaborów, okupacji, w mrokach stalinowskiej nocy. Nie była to Msza tylko dla ludzi wykształconych, uświęcała ona i dawała łaski „prostaczkom”. Czy nasze babcie i prababcie, które przekazywały żywą wiarę, które wychowywały kapłanów i żołnierzy, świętych ojców rodzin, nie czerpały jej z Mszy trydenckiej? Do uczestnictwa w Mszy jest potrzebna otwartość na Boga i Jego działanie. Nie tyle konieczne jest rozumienie znaczenia słów, co znaczenia sensu – o tym rozróżnieniu często zapominają dziennikarscy i niestety, także duchowni komentatorzy tego wydarzenia, jakim było ogłoszenie Motu Proprio. Cóż z tego, że rozumiemy znaczenie, gdy nie rozumiemy sensu? Z pewnością wprowadzenie języków narodowych niewiele tu zmieniło: któż z wiernych rozumie sens słów wypowiadanych przez kapłana, choćby takich, jak: „Oto Baranek Boży” , albo któż, mimo iż wypowiada te słowa po polsku potrafi powiedzieć o co chodzi, gdy w Credo mówi: „Współistotny Ojcu”. Takich przykładów można by mnożyć, nie o to jednak chodzi. Uczestnicząc w Mszy św. Uczestniczy my w Tajemnicy Ofiary. Czyż naprawdę można być tak naiwnym, by myśleć, że da się przetłumaczyć na jakikolwiek język świata tajemnicę , którą wyrażamy słowami: „On to dla nas, ludzi i dla naszego Zbawienia zstąpił z Nieba, przyjął Ciało z Maryi Dziewicy, i stał się Człowiekiem”, albo: „To jest Ciało Moje”.
Z pewnością, dzięki Mszy św. Sprawowanej w języku polskim nie rozumiemy lepiej Tajemnicy Eucharystii, Męki, nie widzimy wyraźniej, że odbywa się po raz kolejny, tym razem bezkrwawy – Ofiara Odkupienia . Tych Tajemnic nie da się przetłumaczyć na żaden język świata. Można je tylko kontemplować, wnikając w nie, w wielkiej aktywności ducha i czerpać, poprzez wewnętrzne zaangażowanie w uczestnictwo w tych Tajemnicach. Z pewnością, liturgia trydencka ze swoją majestatycznością, swym pochodzeniem wyraźnie „nie z tego świata” –do takiej postawy zdecydowanie bardziej przysposabia. Powinni to duszpasterze doceniać zwłaszcza dziś, gdy cały świat jest „antykontemplacyjny”, rozedrgany, pełen dźwięków, wydarzeń, hałasu, migających barw. Z tego powodu Msza powinna być w sposób wyraźniejszy inna niż rzeczywistość pozaliturgiczna. Powinna ułatwiać postawę wewnętrznego skupienia i kontemplacji – być w pewnym sensie ewangelicznym znakiem sprzeciwu wobec ducha tego świata, który z pewnością nie wspomaga w dążeniu do zbawienia.

Oczywiście, uczestniczenie w Mszy trydenckiej wymaga większego zaangażowania, trudu i wysiłku. Także od kapłana, który ją sprawuje. To naprawdę dużo kosztuje. Ale jak nauczał Jan Paweł II : „tylko to, co kosztuje, posiada wartość”, a także: „musicie od siebie wymagać, nawet, gdyby inni od was nie wymagali”. Dlatego z radością przyjmujemy na nowo odkryty i przywrócony skarb Mszy św. trydenckiej, który będzie nam dawał siły, byśmy nie tylko mogli od siebie wymagać, ale także tym wymaganiom sprostać.
Arkadiusz Robaczewski


ŚWIADECTWO
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Najświętsza Maryja Panna!

Od kilku dni poznaję Słowa Miłości oraz całą stronę internetową .Do głębi jestem poruszony wszystkim , a szczególnie sprawą Intronizacji Chrystusa na Króla Polski. Za przyzwoleniem wspaniałej Siostry Mieczysławy pozwolę podzielić się z Państwem- Bracia i Siostry w Wierze moim świadectwem życia w którym Bóg czynił i dokonuje niesłychanych cudów poprzez Swoja Łaskę i Miłosierdzie. KLIKNIJ

Pan Jezus do Świętej Faustyny:
"Najmilsza mi jest dusza, która wierzy mocno w dobroć Moją i zaufała Mi zupełnie; obdarzam ją Swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi"

Panie Jezu - student z Krakowa prosi o Twoje słowo dla niego.
Pan Jezus: "Rafał - synu mój - widzisz jak niedużo trzeba, aby Mnie zrozumieć. Znam twoje serce i wiem, że przylgnąłeś do mego serca a Ja przytulam cię każdego dnia i błogosławię. Niech twoje myśli będą złączone ze słowami, gdyż dajesz świadectwo o Mnie. Ja jestem pokojem - podawaj go innym; ja jestem miłością - ofiaruj ją innym; Ja jestem Miłosierny - czyń uczynki miłosierdzia innym nie zapłatą, ale tym co wiesz - wiadomościami; Dałem ci zdolności, to pomagaj innym zrozumieć naukę o Mnie i naukę zawodową; Codzień proś o Dary Ducha Świętego dla siebie i innych; Jeżeli będziesz nosił te Dary w sobie, to będziesz święty już na ziemi.Tak ci dopomóż Bóg. AMEN. Jezus Chrystus - DAR"


ZAPRASZAMY WSZYSTKICH ZE SZTANDARAMI "CHRYSTUSA KRÓLA "
I TAK PRZWITAJMY PRYMASA JÓZEFA GLEMPA, KTÓRY TEŻ PRZYBĘDZIE !


MÓDLMY SIĘ PRZED ŚWIĘTYM WIZERUNKIEM NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ W DNIU 26 SIERPNIA NA JASNEJ GÓRZE:

Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Tobie zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twojego Syna i zawsze zwyciężasz.

Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by i cała Ojczyzna były rzeczywistym KRÓLESTWEM TWOJEGO SYNA I TWOIM.

Spraw więc KRÓLOWO POLSKI aby Ci poddany cały naród polski intronizował Twojego Syna Jezusa Chrystusa na KRÓLA POLSKI TWOJEGO KRÓLESTWA.
Amen.


REFLEKSJA

Szczęść Boże Pani Mieczysławo.
Po dzisiejszej (niedzielnej) Ewangelii nasunęła mi się następująca refleksja.
Wyznanie Piotra* Łk 9,18-21

18 Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» 19 Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». 20 Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». 21 Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.
Pytanie Pana Jezusa do swoich uczniów jest ciągle aktualne. Za kogo mnie uważasz? Kim jestem dla ciebie? Wielu z nas zna Pana Jezusa, każdy szczegół z Jego ziemskiego życia. Zna również naukę kościoła dotyczącą Jego osoby. Więc to pytanie wydaje się być pytaniem retorycznym dla wielu z nas. Od razu się nasuwa odpowiedź chociażby taka jak św. Piotra. «Za Mesjasza Bożego». . Wielu powie że jest drugą osobą Trójcy Świętej, jest Zbawicielem tym który odkupił nasze winy swoją drogocenną krwią i męką. Wielu powie że jest Sędzią sprawiedliwym. Jeszcze inni powiedzą że jest ich jedynym sensem życia, Miłością oraz źródłem wszelkich łask. A gdyby tak ktoś powiedział że uważa Pana Jezusa za Króla. Czy Bóg może być królem zajmować należne miejsce władcom tego świata? No tak - Królem i Panem życia każdego chrześcijanina tak nawet zdecydowanie tak, ale Królem jakiegoś Państwa? Trochę niedorzeczność i brak „poprawności politycznej” o czym się teraz dużo mówi. Religia przecież nie idzie w parze z polityką, tak się uważa obecnie. Dawniej za czasów królów jak najbardziej ale obecnie mamy inne czasy. Królów już dawno nie ma, państwami rządzą rządy, premierzy, prezydenci. Świat się jednoczy pod względem gospodarczym, ekonomicznym. Więc Królem raczej - nie. Jeszcze taka intronizacja mogłaby kogoś zacnego obrazić. Przecież nie każdy jest katolikiem i wierzy w osobę Jezusa Chrystusa. Bo przecież to ludzie nadają takie czy inne tytuły Bogu. A co na to sam Pan Jezus mógłby nam powiedzieć? Od wypowiadania się w sprawach Bożych mamy księży, biskupów, kardynałów, innymi słowy hierarchię kościoła. A jak widać obecnie oni w cale nie są tym zainteresowani lub zainteresowani nieznacznie. A czy Pan Jezus się już kiedyś na ten temat wypowiedział? Czy to możliwe? Co na ten temat mówi Pismo Święte?

Przesłuchanie* J18 33-37
33 Wtedy powtórnie wszedł Piłat do pretorium, a przywoławszy Jezusa rzekł do Niego: «Czy Ty jesteś Królem Żydowskim?» 34 Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» 35 Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?» 36 Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». 37 Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie*. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».
Więc pytam :«A wy za kogo Mnie uważacie?» opr. Robert


„PRAWDA WAS WYZWOLI”
(J 8, 32)



„BRACIA, JAKO STRAŻNICY BOŻYCH TAJEMNIC POWSTAŃCIE I PRZYSTĄPCIE DO DZIAŁANIA, WY, KTÓRZY MACIE PRZED OCZYMA ZNISZCZENIE, JAKIE INNI NAM GOTUJĄ!”
(św. Atanazy, PG 27, 219)

PROROCZE SŁOWA PAPIEŻA PIUS XII WOBEC HISTORII:

„Słyszę wokół siebie głosy nowinkarzy, którzy chcą zburzyć Przybytek Świątyni, zagasić płomień powszechności Kościoła, zrzucić jego ozdoby, kazać mu się kajać za swą heroiczną przeszłość! Otóż, moi drodzy, jestem przekonany, że Kościół Piotrowy powinien w pełni przyznawać się do swojej przeszłości, w przeciwnym bowiem razie sam wykopie sobie grób... Nadejdzie dzień, gdy cywilizowany świat zaprze się swojego Boga i gdy Kościół zwątpi tak, jak zwątpił Piotr. Przyjdzie nań pokusa, aby wierzyć, że człowiek stał się Bogiem i że jego Syn jest jedynie symbolem albo filozofią, jakich wiele. W swych kościołach chrześcijanie na próżno będą szukać tej czerwonej lampy, gdzie oczekuje na nich Bóg; [będą] jak owa grzesznica, która na widok pustego grobu wykrzyknęła: gdzie go położyli?”

„papież Pius XII wobec historii”

PROROCZE SŁOWA PAPIEŻA PIUSA XII NIESTETY ! SPEŁNIŁY SIĘ W KOŚCIELE KATOLICKIM POLSKIM.

Niezauważalnie znikła nam czerwona lampa przed Najświętszym Sakramentem po odejściu do Pana sługi Bożego Jana Pawła II gdzie oczekiwał nas BÓG W HOSTII UKRYTY. Znikła czerwona lampa i nastąpiła ciemność w Bożym Kościele i w narodzie katolickim polskim.

Należy spytać Episkopat Polski po co została usunięta czerwona lampa przed Najświętszym Sakramentem i gdzie ją położono.


WANDALE ŚCINAJĄ I WYRZUCAJĄ KRZYŻE - KLIKNIJ
Milczenie Prymasów i Episkopatu jest cichym przyzwoleniem na bezczeszczenie Najświętszego ZNAKU katolicyzmu KRZYŻA ŚWIĘTEGO.
Jakiemu to Bogu służy Episkopat opłacany przez cały naród z wdowiego grosza?
Biada Wam Biskupi bo wreszcie zostaniecie sami i Was już nie będzie miał kto bronić i utrzymywać!
Odizolowaliście się od owiec i puściliście ich na samopas.
Bez owiec nie będziecie już nikomu potrzebni i nikt nie będzie Was utrzymywał !
Posadziliście się w fotelach przeznaczonych dla KRÓLA - JEZUSA CHRYSTUSA
Myślicie, że zostaniecie po nadchodzącym oczyszczeniu?
Prawie wszyscy zginą i kto się będzie za was modlił?
Najwyższe stanowiska w kościele obsadziliście "swoimi" ludźmi anty- Jezusowymi , chyba tylko po to, aby mieć kolegów w piekle a tam niestety nie ma znajomości - każdy piecze się we własnym ogniu !!!

POWRACAJCIE DO KRZYŻA - DOPÓKI NASZ KRÓL JEST JESZCZE MIŁOSIERNY !!!


CUD NAD WISŁĄ



Pacierz za zmarłych (fragment)

A po tych wszystkich, którzy szli przed nami
Z okrzykiem: „Ojczyzno!” i z męką szaloną,
A po tych wszystkich, co ginęli sami,
Aby nas zbawić swoją krwią czerwoną,
Za śmierć dla jutra, za ten lot słoneczny,
O, Polsko! Odmów: „odpoczynek wieczny!...”
Gdzie są ich groby? Polsko! Gdzie ich nie ma!
Ty wiesz najlepiej – i Bóg wie na niebie!
On się przyglądał sędziego oczyma,
Gdy oni marli z uśmiechem za Ciebie
I śmiercią swoją opłacali żyzną
Promyczek słońca dla Ciebie, Ojczyzno!
...
A kiedy biła godzina rozpaczy,
To gaśli, krwawe zasłoniwszy lica,
A na ich grobach leży kij tułaczy
I potrzaskana do jelec szablica…
I gorzki piołun na mogiłach rośnie…
I nawet kwiat ich nie znajdzie o wiośnie…
Ale Ty Polsko, Ty je znajdziesz przecie,
By skropić łzami ziemię uświęconą.
Na jednych śniegiem wiatr sybirski miecie,
Na drugich piaski żarem słońca płoną…
A jeszcze inne leżą na dnie morza…
A jeszcze inne – tylko moc zna Boża!
Jak oni, brnący rzeką purpurową,
Z myślą o Tobie w każdej szli godzinie,
Tak Ty, o Polsko, matko ich i wdowo,
O tych mogiłach nie zapomnisz ninie!
I dziś, i kiedy miną dni żałoby,
Ty będziesz w sercu mieć – te wszystkie groby.



21 sierpień 2010 r. Ewangelia Mt 23,1-12

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: < Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam powiedzą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia, i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. (...) Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony"

Dawno już nie ma tych, o których mówił Pan Jezus - faryzeuszy, ale postawy, które oni reprezentowali - ciągle mają tendencję do odradzania się. Jasna i czytelna jest droga do kariery - wiedzie przez służbę, ofiarę z siebie, na wzór naszego Zbawiciela. Nauczyciel, Mistrz, Zbawca jest jeden - nie trzeba więcej. Śmieszyć więc mogą stroje, tytuły, godności,parady. To tylko ludzka tradycja. Wywyższeni będą tylko ci, którzy służą innym, a o swoim znaczeniu zapomnieli całkiem.

23 sierpień 2010 r,
Niedziela
Iż 66,18-21
Ps 117[116]
Hbr 12,5-7.11-13
Łk 13,22-30

,,Usiłujecie wejść przez ciasną bramę’’- powiedział Jezus.
Przez ciasną bramę nie przejdzie wielbłąd, słoń, pyszny Goliat ani żaden nadęty olbrzym.
Żeby przejść przez taką bramę, trzeba zrzucić puchę z serca, trzeba poczuć się małym, zależnym od Boga.
Nie sobie zaufać, tylko łasce.
ks. Jan Twardowski

23 sierpień 2010 r, Ewangelia Mt 23,1. 13-22
Jezus przemówił do tłumów i do swoich uczniów tymi słowami: < Biada wam, uczeni w piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. (....)
Biada nam, bo nie jesteśmy wielbicielami słowa Bożego. Biada nam również, bo zaniedbujemy apostolat. Nie dzielimy się naszą wiarą, nie dajemy wystarczającego świadecta. Entuzjazm naszej wiary, a raczej kompletny jego brak nie pociąga do Boga, do Jego Kościoła. Biada nam z powodu nas samych, bo nie wykorzystujemy Łaski Bożej w swoim życiu i się o nią nie staramy. Bywa też, że jesteśmy przeszkodą dla innych.

25 sierpień 2010 r. Ewangelia Mt. 23,27-32 Urodziny św. Faustyny 25.08.1905r.

Jezus przemówił tymi słowami: < Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości(...)

Czy my też jesteśmy z tego pokolenia i z tych, którzy lekceważyli głos Boga i prześladowali wysłańców pańskich? Wina nasza dotyczy dwóch stron tej samej rzeczywistości. Z jednej - to my nie słuchamy, nie cenimy proroków, posłańców Bożych. A z drugiej, choć jesteśmy "ludem prorockim" uchylamy się od tego obowiązku. Prorok jest człowiekiem o dobrym słuchu, jest niejako nastrojony na tę długość fal. Dba o higienę psychiczną, aby nic nie rozpraszało go i nie "zakłócało" przekazu. Prorok nie głosi siebie ani własnej mądrości.On jest na służbie a my nie bardzo chcemy być na służbie prawdy.

26 sierpień 2010 r. NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY CZĘSTOCHOWSKIEJ
Ewangelia J. 2,1 - 11
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. Zabrakło wina (...) Wtedy Matka Jezusa powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie>. (...)Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Sługa Boży, kardynał Stefan Wyszyński lubił określać Jasną Górę jako polską Kanę, w której dyskretna wrażliwość Matki Najświętszej ratuje ludzi w biedzie i wymusza niejako swoim wstawiennictwem pierwszy cud. Tak i tu przez wieki, doznajemy Jej obrony i opieki równie skutecznie i równie dyskretnie. W tym miejscu Matka Boża nieustannie nam powtarza:"Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam (Jezus) powie". - choćby to było dla nas niezrozumiałe.


ORĘDZIE Z CZĘSTOCHOWY
Mój Anioł Stróż obudził mnie w nocy. W duchu zostałem przeniesiony do Kaplicy Jasnogórskiej, w której było jasne biało-czerwone światło. Wokoło było dużo Aniołów, którzy mieli pochylone głowy. W kaplicy widziałem klęczących przed Cudownym Obrazem królów Polski z dynastii Piastów i Jagiellonów (św. Kazimierz Jagiellończyk). Klęczał również król Jan Kazimierz. Po drugiej stronie klęczeli polscy święci i błogosławieni (min. Św. Maksymiliana Kolbe). Przed samym ołtarzem klęczeli: św. Wojciech, św. Stanisław, Św. Stanisław Kostka, św. Andrzej Bobola. Z tyłu za nimi klęczeli słudzy Boży: kard. Wyszyński i Jan Paweł II.

Pośrodku kaplicy widziałem św. Jadwigę, św. S Faustynę, św. Edytę Stein i wiele innych osób, wśród których rozpoznałem Wandę Malczewską, Rozalię Celakównę oraz o. Augustyna Kordeckiego

W pewnym momencie otworzyło się niebo nad kaplicą i zauważyłem świetlisty Tron, a na nim zasiadającego Pana Jezusa jakby na obłokach. Za Tronem był świetlisty krzyż, na którym był widoczny biały orzeł w koronie. Cała kaplica była przepełniona majestatem Bożym.

W pewnym momencie Tron otoczyło czterech Aniołów. Pierwszy z nich trzymał miecz, drugi naczynie, trzeci koronę a czwarty berło. W pewnym momencie przed moimi oczami ukazała się Polska od gór aż do morza – nie umiem tego opisać, ale wyglądało to tak, jakby mapa przewinęła się przede mną. Dwóch innych Aniołów ukazało się ponad kaplicą. Jeden z nich miał kadzidło a drugi dzwonek. Ten drugi to Anioł Ave.

W jednej chwili dym z kadzidła oraz światłość rozstąpiły się i zauważyłem Matkę Najświętszą w królewskim płaszczu klęczącą przed Tronem. Aniołowie i wszyscy obecni w kaplicy pochylili nisko swoje głowy i słyszałem jak mówili:

ANIOŁOWIE, ŚWIĘCI I BŁOGOSLAWIENI: Bądź uwielbiony Jezu Chryste, Królu Królów i Panie Panów. Niech uwielbione będzie Twoje Imię i błogosławiony niech będzie Twój Majestat. Tobie chwała na wieki wieków.

Witaj, Królowo polskiej korony. Bądź pozdrowiona Pani Jasnogórska, Retmanko i Obrończyni tej ziemi, która jest Twoją własnością. Niech w pełni zapanuje Królestwo Twoje i Twojego Syna w tym narodzie, który cierpi i błaga o wysłuchanie modlitw, aby cały lud stał się godny obietnic Chrystusa Pana – Władcy i Króla wszystkich narodów.

Nastała cisza w kaplicy i teraz zauważyłem jak Matka Boża, która miała smutne oblicze, trzymając w rękach koronę, złożyła ją u stóp Tronu. W pełni majestatu i pokory, złożyła ręce do modlitwy, podniosła oczy w stronę Swojego Syna i powiedziała:

MATKA BOŻA: Synu Mój umiłowany, spójrz na modlitwy Twojego ludu, który nie zawsze był wierny Twoim przykazaniom. Wejrzyj na oddanie i ofiarowanie tych, którzy z taką odwagą i męstwem walczyli w obronie wiary, krzyża i Kościoła przez poprzednie pokolenia. Wspomnij na przelaną krew w obronie Bożej sprawy, dla honoru i za ich ojczyznę, którą wybrałeś, aby dawała świadectwo innym narodom.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Synu Mój, Królowa narodu Polskiego, Twoja i ich Matka błaga Cię dzisiaj, abyś wysłuchał ich modlitw. Wiem, że nie zawsze byli wierni. Lecz Ty sprawiłeś, abym była ich Królową, Hetmanką i Przewodniczką. Tyle razy zezwoliłeś, abym zwyciężała w tym narodzie, abym stała się znakiem, który zatrzymał nieprzyjaciół Kościoła.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Mój Panie, Ty sam powiedziałeś, że Polskę szczególnie umiłowałeś. Spójrz na ich tęsknotę. Spójrz na dziedzictwo, wspomnij na te wszystkie błogosławieństwa i łaski, które im udzieliłeś za Moim wstawiennictwem. Nie odrzucaj ich – chociaż ranią Twoje Serce. Nie pozwól, aby ten naród miał zginąć przez niewierność zdrajców.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

W imieniu tych, którzy trwają na modlitwie, którzy walczą o prawdę, błagam Cię nie odrzucaj ich sprzed Twojego Oblicza, ale wysłuchaj tej wiernej garstki, która nadal trwa przy Tobie, przy Twoim Prawie i przy Twoim Kościele.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Wiem, że zagniewane jest Twoje Oblicze z powodu ich grzechów i upartości. Ja ich pokochałam za wierność i oddanie tych, którzy wiernie walczyli przy Moim boku, dlatego błagam Cię za nimi wszystkimi, abyś pokonał wrogów, bo przecież bez Ciebie nic uczynić nie mogą. Stań w obronie uciemiężonych, prześladowanych i biednych.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Mój kochany Synu, nie pozwól, aby ten czas próby miał ich zupełnie przygnieść. Okaż sprawiedliwość, ale uratuj to, co uczynili dla Twojej Obrony i dla Mojego nabożeństwa przez te wszystkie stulecia. Niechaj ich wysiłki nie pójdą na marne. Ty wywyższasz pokornych i sprawiedliwie traktujesz Twoich wrogów.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Jezu, Synu Boga i Mój Synu, wysłuchaj modlitwy tego, którego powołałeś z tego narodu, aby był Twoim następcą, który tak często ofiarował Mi ten naród i wolał: „Powiedz Synowi”. Tak teraz proszę Cię, wysłuchaj Mojej modlitwy za ten naród. Dzisiaj proszę Cię, wspomóż ich Twoim duchem. Spraw, aby mieli siłę i odwagę przeciwstawić się złu. Ochraniaj ich przed niebezpieczeństwami tego czasu. Napełnij ich Twoją mocą, aby mogli przyjąć także Twoje królowanie i wzywać Cię jako swojego Króla.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Pomóż im przejść z Ewangelią i jej świadectwem w sercu w przyszłość, w którą zaproszą Ciebie, Księcia Pokoju. Doświadczaj ich, jak tego domaga się Twoja Sprawiedliwość, ale bądź miłosierny ze względu na modlitwy i ofiary.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Tylko Ty, Mój Synu, możesz sprawić, aby te serca i sumienia były zdrowe. Aby niosły w sobie całe dziedzictwo prawd i wartości, równocześnie dziedzictwo trudów i ofiar. Spraw, aby byli odważni i rozważni i zdawali sobie sprawę z odpowiedzialności, która nad nimi spoczywa.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Daj siłę Kościołowi, aby jak w poprzednich latach dawał siłę narodowi, aby wierni mieli w nim oparcie i znaleźli szacunek dla ich modlitw i ofiar. Nie pozwól, aby Kościół w Moim Królestwie ulegał pokusie władzy, lecz aby stał w służbie ojczyźnie i narodowi.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Proszę Cię, wzbudź w polskim narodzie „proroka” na wzór tych proroków, których posyłałeś do narodu wybranego. Napełnij go mądrością, Twoim duchem, Twoją mocą. Daj mu Mądrość słowa i umiejętność poznania, aby poprowadził ten naród do zwycięstwa wraz z Moim Niepokalanym matczynym Sercem. Aby Twój duch, który będzie dla niego światłem i przewodnikiem pokonał wrogów Kościoła i narodu.

Twoja jest Chwała, Moc i potęga.

Wszyscy obecni odpowiedzieli: Błagamy Cię Jezus Chryste, Panie i Królu narodów.

Proszę Cię za nimi Mój Synu, bo wiem, że słabi są. Dzisiaj chcę wzruszyć Twoje Serce, abyś wysłuchał modlitwy Twojego Ludu.

Po tych słowach nadal trwała cisza. Aniołowie uklękli. Pan Jezus podniósł rękę do błogosławieństwa i powiedział.

PAN JEZUS: Matko Moja najmilsza, wiesz, że Polskę umiłowałem sobie bardzo, lecz postawiłem warunek, aby pozostała Mi wierna. Wiesz także, Moja kochana Matko, że nigdy nie odmówię Twoim modlitwom, lecz rzeczywistość domaga się sprawiedliwości, ponieważ ten naród zdradza Mnie, a co bardzo Mnie smuci, odchodzi również od Ciebie. Zdradzają swoją wiarę, swoje przywiązanie do tradycji, ponieważ ulegli pokusie. Ustanawiają prawa, które nie są Moimi prawami. Dałem im możliwość wyboru drogi wolności, ale jej nie wykorzystali, dlatego wpadli w niewolę Zachodu. Jeśli dalej uparci będą, popadną ponownie w niewolę Wschodu. Prawdziwą wolność uzyskają w urzeczywistnieniu Mojego Królestwa i Moich praw.

Aby mogli się opamiętać, doświadczą Mojej sprawiedliwości i poślę Moich Aniołów, którzy poprzez siły natury, będą przypominać im o Moim zagniewanym Obliczu. W Sprawiedliwości Mojej będę im boleśnie przypominać o Ślubowaniu Narodu, które złożyli tutaj na tym wzgórzu wobec Ciebie, Najukochańsza Matko, gdzie wtedy wzywali Twojej pomocy i miłosierdzia w walce o dochowanie wierności „Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi”. Wiem doskonale, że Ty ich nigdy nie zawiodłaś.

Wiedz jednak Moja Matko, że Twoja prośba i Twoje wstawiennictwo za nimi są dla Mnie synowskim zobowiązaniem wobec Twoich modlitw i modlitw tych, którzy przez pokolenia dali świadectwo prawdziwego oddania. WYSŁUCHAM TWOJEJ MODLITWY. TOBIE ODDAŁEM PIECZĘ NAD TYM NARODEM. WEZMĘ Z MOJEGO I DAM TOBIE. LECZ MUSZĄ UPAŚĆ NA KOLANA I PROSIĆ O PRZEBACZENIE. POWIEDZ IM, ŻE POTRZEBA JEST NARODOWEJ MODLITWY WYNAGRADZAJĄCEJ – NIE TYLKO MOJEMU SERCU, LECZ TWOJEMU NIEPOKALANEMU SERCU. POWIEDZ IM, ABY ZJEDNOCZYLI SIĘ NA MODLITWIE, ABY CI, KTÓRZY MOGĄ OFIAROWALI SIĘ ZA WOLNOŚĆ I MOJE KRÓLOWANIE W ICH NARODZIE. TERAZ STALI SIĘ SŁABI I BEZ MOJEJ INTERWENCJI NIE POKONAJĄ ZALEWU ZŁA, KTÓRE PRZYCHODZI ZE WSCHODU I ZACHODU.

PATRZĄC NA TWOJE ZATROSKANIE, MATKO, NA GARSTKĘ DUSZ OFIARNYCH, WYSŁUCHAM MODLITW I POŚLĘ IM PRZEWODNIKA NA MIARĘ CZASU – LECZ MUSZĄ POZOSTAĆ WIERNI.

W tym momencie Aniołowie podnieśli głowy. Tron zniknął, a z świetlistego krzyża wyszły promienie miłosierdzia, które „połączyły się” z biało czerwonym światłem w kaplicy. Nad Cudownym Obrazem ukazał się napis: „Zmartwychwstanie” a pod nim: „Pokuta” i „Zadośćuczynienie.

Wszyscy obecni zawołali: Jezu Miłosierny, wychwalamy Twoją Sprawiedliwość i tym bardziej zwracamy się do Twojego Miłosierdzia: Nie karz tego narodu jak za czasów Sodomy i Gomory, lecz okaż Swoją litość, jak to uczyniłeś dla niniwy.[1]

GŁOS: JEŚLI UCZYNIĄ TO, O CO MOJA MATKA ICH PROSI, PRZEBACZĘ IM I WYWYŻSZĘ DLA MOJEJ CHWAŁY.

Cała wizja nagle zniknęła, podobnie jak zwija się rolkę papieru. Niech Bóg będzie we wszystkim uwielbiony.

„Człowiek”


W CZĘSTOCHOWIE BYLI RYCERZE CHRYSTUSA KRÓLA


Nie ma nigdzie piękniejszego oblicza,
Jak to Twoje Matko na Jasnej Górze.
Pełne blasku, miłosierdzia i pokoju, 
Choć pocięte i ciemnoskóre.
Tutaj znajdę odpowiedź na pytanie,
Tu sens życia jest mi pewny i jasny.
Tu u Ciebie uczę się być człowiekiem,
Tu u Ciebie staję się Polakiem.
Nie ma nigdzie tak wspaniałej Matki,
Gospodyni zatroskanej, o swą Kanę.
Ból dostrzegasz i wypraszasz przemianę,
Cały naród zwie Ciebie Panią. 
Oblicze nadziemskie i ludzkie,
Oblicze pełne pokoju.
Oblicze nadziemne, choć smutne
Przyciemnione troskami narodu.
Oblicze nadziemskie i ludzkie,
Oblicze pełne pokoju.
Oblicze nadziemne, choć smutne
Przyciemnione troskami narodu. 

26 sierpnia
NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA CZĘSTOCHOWSKA




Pierwszym i najdawniejszym dokumentem, informującym o cudownym obrazie, jest łaciński rękopis, który znajduje się w archiwum klasztoru: Translatio tabulae Beate Marie Virginis quam Sanctus Lucas depinxit propriis manibus (Przeniesienie obrazu Błogosławionej Maryi Dziewicy, który własnymi rękami wymalował św. Łukasz). W rękopisie tym czytamy:
Autorem obrazu jest św. Łukasz Ewangelista. Na prośbę wiernych wymalował wizerunek Maryi z Dzieciątkiem na blacie stołu, przy którym siadywała. Cesarz Konstantyn kazał przenieść obraz z Jerozolimy do Konstantynopola i umieścić w świątyni. Tam obraz zasłynął cudami. Urzeczony cudownym obrazem książę ruski Lew, pozostający w służbie cesarza, uprosił Konstantyna o darowanie mu obrazu, który też przeniósł do swojego księstwa i kazał go bogato ozdobić. Obraz znowu zasłynął cudami. W czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz ukryto w zamku bełzkim. Po poddaniu się zamku Ludwikowi, namiestnik króla, książę Władysław Opolczyk, zajął obraz.
W czasie oblegania zamku przez Litwinów i Tatarów strzała wpadła do zamku i ugodziła w prawą stronę wizerunku.
Wtedy mgła otoczyła nieprzyjaciół, która przeraziła wrogów. Książę wypadł na nich z wojskiem i ich rozgromił. Kiedy chciał wywieść obraz do swojego księstwa, mimo dużej liczby koni obraz nie ruszał z miejsca. Wtedy książę uczynił ślub, że wystawi kościół i klasztor tam, gdzie umieści obraz. Wtedy konie lekko ruszyły i zawiozły obraz na Jasną Górę. Tam umieścił go w kaplicy kościoła, gdzie obraz ponownie
zajaśniał cudami.
Dokument pochodzi z I poł. XV w. Być może został przepisany z dokumentu wcześniejszego. Tradycja głosi, że obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na desce stołu z domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Wizerunek z Jerozolimy do Konstantynopola miał przewieźć cesarz Konstantyn. Służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew zapragnął przenieść obraz na Ruś. Cesarz podarował mu wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią.
Obraz rzeczywiście mógł dostać się na Ruś z Konstantynopola, gdyż w XI-XIV w. pomiędzy Cesarstwem Bizantyjskim a Rusią trwał żywy kontakt. Nie jest również wykluczone, że obraz został zraniony strzałą w czasie bitwy. W czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi, obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk
Doznając wielu łask przez wstawiennictwo Matki Bożej, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy.



1 kwietnia 1656, Jan II Kazimierz Waza złożył śluby lwowskie.
Zaś 16 marca 1657 przybył na Jasną Górę i tam modlił się o uratowanie Rzeczypospolitej przed protestanckimi wojskami szwedzkimi i węgierskimi .




Śluby lwowskie powtórzone zostały 26 sierpnia 1956 w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego, napisanych przez Stefana Wyszyńskiego 16 maja 1956.



1 kwietnia 1656 Jan Kazimierz ślubował:
Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.
A ponieważ nadzwyczajnymi dobrodziejstwami Twymi zniewolony pałam wraz z narodem moim, nowym a żarliwym pragnieniem poświecenia się Twej służbie, przyrzekam przeto, tak moim, jak senatorów i ludów moich imieniem, Tobie i Twojemu Synowi, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi, że po wszystkich ziemiach Królestwa mojego cześć i nabożeństwo ku Tobie rozszerzać będę.
Obiecuje wreszcie i ślubuję, że kiedy za przepotężnym pośrednictwem Twoim i Syna Twego wielkim zmiłowaniem, nad wrogami, a szczególnie nad Szwedem odniosę zwycięstwo, będę się starał u Stolicy Apostolskiej, aby na podziękowanie Tobie i Twemu Synowi dzień ten corocznie i uroczyście, i to po wieczne czasy, był święcony oraz dołożę trudu wraz z biskupami Królestwa, aby to, co przyrzekam, przez ludy moje wypełnione zostało.

Skoro zaś z wielką serca mego żałością wyraźnie widzę, że za jęki i ucisk kmieci spadły w tym siedmioleciu na Królestwo moje z rąk Syna Twojego, sprawiedliwego Sędziego, plagi: powietrza, wojny i innych nieszczęść, przyrzekam ponadto i ślubuję, że po nastaniu pokoju wraz ze wszystkimi stanami wszelkich będę używał środków, aby lud Królestwa mego od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić.
Ty zaś, o najlitościwsza Królowo i Pani, jakoś mnie, senatorów i stany Królestwa mego myślą tych ślubów natchnęła, tak i spraw, abym u syna Twego łaskę wypełnienia ich uzyskał.



W czasie II wojny światowej Matka Boża nie pozwoliła zniszczyć swego domu na Jasnej Górze.
Klasztor przetrwał całą wojnę w stanie nienaruszonym.
Wrzesień 1939 r. wieś Pawlowitz w Niemczech. Stanisław Biegalski pracował u Niemca, który był pracownikiem placowym na pobliskim lotnisku wojskowym. Niemiec darzył go wielką przyjaźnią. Obydwaj byli gorliwymi katolikami. Drugiego dnia wojny Niemiec wrócił z pracy i odciągnął Stanisława na bok. Upewnił się, że nikt nie może ich usłyszeć i dodatkowo zażądał przyrzeczenia utrzymania w tajemnicy tego co mu powie. "Wasza Madonna dokonała dzisiaj wielkiego cudu i nie pozwoliła zbombardować swojej siedziby w Częstochowie"
- powiedział zdziwionemu Polakowi. "Wczoraj wysłano eskadrę samolotów celem zbombardowania Jej kościoła" - kontynuował Niemiec. "Piloci wrócili i mówili, że otrzymali złe szkice, ponieważ w tym miejscu było wielkie jezioro i tam zrzucili bomby. Dowództwo orzekło, że to jest sabotaż, pilotów oddano pod sąd polowy. Po południu tego dnia wysłano drugą eskadrę.
I ci zawiedli, ponieważ w miejscu celu widzieli wielki obszar leśny. I chociaż rzucili tam bomby, podzielili los swoich kolegów. Dnia 2 września rano wysłano trzecią eskadrę, ale z załogą składającą się z samych oficerów SS, do tego ochotników
nikt z tej eskadry nie wrócił do bazy. Co się z nimi stało, na razie nikt nie wie". Następnego dnia Niemiec wrócił z pracy bardzo niezadowolony. Żałował, że zdradził tajemnicę. Zaczęły się aresztowania tych, którzy cokolwiek wiedzieli o tym wydarzeniu.

Częstochowskiej Pani

Częstochowska Piękna Pani,
W Jasnogórskim czuwasz szczycie.
Niczym słonko z ponad grani,
Gdy króluje hen, w zenicie.

Tyś nadzieją Polski ,Świata,
W moim sercu czynisz wiosnę.
Jak skowronka pieśń skrzydlata,
Pięknem maja tchniesz radośnie.

A wiatr chmurną, noc koszmarną,
Pozamieniał na diamenta.
A Tyś wzeszła ranną zorzą,
I świat śpiewał- Święta, Święta!!

Łez korale mienił w kwiatach,
W szmaragdowej błyszczał rosie.
Tyś stawała pośród w chatach,
Rozmodlona ,w naszym losie.

Chociaż bieda na opłotkach,
Uwiła swe w każdym gniazdko.
Tyś nadzieją, jak stokrotka,
Wszystkich jesteś szczodrą Matką.

Nasza wiara nieustanna,
W gwiazdach nieba pomnożona.
Lśni nadzieją, jak zaranna,
I wiecznością nieskończona.

opracowała Asia


ORĘDZIE Z MEDJUGORIE - 25 SIERPIEŃ 2010 r.
+ Kochane dzieci!
Dziś ponownie z wielka radością pragnę was zachęcić:
módlcie się, módlcie się, módlcie się!
Niech ten czas będzie dla was czasem osobistej modlitwy.
W ciągu dnia znajdźcie miejsce w ktorym z radością będziecie się modlić w skupieniu.
Kocham was i błogosławię was wszystkich.
Dziękuję, że odpowiedzieliscie na moje wezwanie. +


Te linki znalazłam na forum ogólnopolskiego portalu.

Dzienikarz Leszek Szymowski przeprowadzil wlasne sledztwo ws. Smoleńska i te fakty sa szokujace!.
http://www.bibula.com/?p=25031

Kurier Chicagowski pisze o zabojstwie Lecha Kaczyńskiego i dowodach które na to wskazują.
http://www.scribd.com/doc/36134687/Smolensk-Kurier-Chicago


Pomnik dla bolszewików – Michał Pluta



W Ossowie miejscu walk w 1920 r. wojsk polskich z Armią Czerwoną stanął pomnik przedstawiający prawosławny krzyż i 21 lub 22 bagnety. Pomnik ma upamiętniać 21 lub 22 bolszewików poległych w walkach pod Ossowem, których ciała znaleziono dwa lata temu. Nie wiem po co tam prawosławny krzyż, przecież bolszewicy zwalczali Cerkiew i szczycili się swym ateizmem. Przypuszczam nawet, że ten symbol religijny obraża uczucia ateistyczne poległych. Odsłonięcia pomnika ma dokonać, stojący na czele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert „W uroczystości udział weźmie także nowy ambasador Rosji, przedstawiciele władz miejscowych, wojewody mazowieckiego i Sejmu. Od początku zainteresowanie tym przedsięwzięciem wykazywał także pan prezydent, który poparł pomysł i parku historycznego i pomnika” powiedział następca Andrzeja Przewoźnika.

Bardzo zdegenerowane musi być państwo i jego przywódcy, aby stawiać pomniki tym, którzy chcieli likwidacji niepodległej Polski i dokonać rzezi grup społecznych określanych przez Włodzimierza Lenina jako klasy wyzyskujące: ziemian, inteligencji, bogatszych chłopów, przemysłowców, księży itd. oraz przebudowy państwa i społeczeństwa zgodnie z założeniami ideologii komunistycznej.

Więcej:
http://www.bibula.com/?p=25715
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100820&typ=my&id=my21.txt


Św. Ojciec Pio OBROŃCA MSZY TRYDE CKIEJ Robert Wit Wyrostkiewicz http://www.bibula.com/?p=1515


Nie miał nic wspólnego z „posoborowym” duchem „odnowy” w Kościele. Do końca swoich dni odprawiał Mszę Trydencką (tzw. Mszę „przedsoborową”), o co prosił władze Kościelne.
Ostro krytykował dostosowywanie życia zakonnego do tak zwanych wymogów współczesnego świata (aggiornamento). Wymagał surowej obyczajowości. W głębokiej duchowości świętego Ojca Pio (1887-1968) nie było krzty popularnego dzisiaj charyzmatyzmu na modłę Odnowy w Duchu Świętym, Taize czy też innych wspólnot zapożyczonych z protestantyzmu lub judaizmu.
Niektórzy mówią, że osoba padre Pio zamyka, aż do dzisiejszego dnia, czas wielkich świętych Kościoła katolickiego. Warto przypomnieć jego życie i miłość do Mszy świętej, którą uwolnił na nowo Benedykt XVI wMottu Proprio “Summorum Pontificum”, które z kolei weszło w życie 14 września 2007 roku.

Padre Pio z książek
Skromny kapucyński zakonnik przeszedł do historii głównie dzięki nadprzyrodzonym znakom i cudom, które towarzyszyły jego życiu.
Nic w tym dziwnego. Jednak nie każdy jest chętny lub gotowy, aby odkrywać u o. Pio istotę jego życia, którą było zupełne duchowe zjednoczenie z ukrzyżowanym Jezusem Chrystusem oraz głęboka świadomość małości człowieka i wielkości Stwórcy. „Bóg zerwał zasłonę (…) widzę siebie tak oszpeconego, że nawet moje odzienie odczuwa odrazę z powodu mego brudu” – pisał zakonnik.
Lektura czterech tomów jego dzienników duchowych, dostarcza nam obraz świata wewnętrznego, który pełen był walki, wysiłków wiary, czarnych nocy ducha, dylematów… pisze to stygmatyk, wizjoner, człowiek, który miał dar bilokacji, a nawet wskrzeszania zmarłych!

Zwolennik Mszy Trydenckiej
W trakcie trwania obrad Soboru Watykańskiego II , w lutym 1965 roku, poinformowano o. Pio, że będzie odprawiać Mszę Świętą zgodnie z nowym rytem ad experimentum, w języku narodowym, z wytycznymi soborowej komisji liturgicznej mającymi na celu odpowiedzenie na potrzeby współczesnego człowieka. O. Pio nie zapłonął wizją „reformowania” Mszy, która wydała tylu świętych.
Nie widział też być może potrzeby „dostrajania” do nowych czasów kanonizowanego przez św. Piusa V rytu mszalnego.
Zanim jeszcze zobaczył tekst rytuału nowej Mszy (!!!), napisał do papieża Pawła VI prośbę o dyspensę od tego liturgicznego eksperymentu. Odpowiednią zgodę przywiózł mu osobiście Antoni kardynał Bacci. O. Pio pozwolił sobie wtedy na mocne słowa skierowane w stronę papieskiego wysłannika: „Na miłość boską, szybko zakończcie ten Sobór!” . Kardynał Bacci doskonale rozumiał słowa zakonnika oraz jego troskę o zachowanie starej Mszy.
Tenwłaśnie purpurant wraz z Alfredo kardynałem Ottavianim (prefektem Świętego Oficjum) napisali szczegółową analizę proponowanej Mszy, która według nich przeciwstawiała się definicji Mszy ustanowionej przez sobór Trydencki oraz cechowała się ewidentnym sprotestantyzowaniem Najświętszej Ofiary.
Również duża część ojców soborowych na czele z abp Marcelem Lefebvre myślała podobnie .Mało tego, nowy ryt został odrzucony w tajnym głosowaniu przez większość biskupów. Jednak potem wprowadzono go z kosmetycznymi zmianami nie pytając o zdanie nikogo. Może w tym kontekście warto wziąć pod uwagę zwierzenie o. Pio jednemu ze swoich współbraci:
„W tych czasach ciemności, módlmy się. Czyńmy pokutę za naszego elekta” .
Warto dodać, że głównym architektem nowej Mszy był nie kto inny jak abp Annibale Bugnini,{MASON} którego korespondencja z lożą masońską wyszła na jaw, a sam Bugnini został przez PawłaVI
usunięty w cień. Okazało się, że abp Bugnini sam był wolnomularzem, i to bardzo gorliwym. W swoich listach Bugnini opisuje, jak zniszczył Mszę Świętą, wprowadzając nowy ryt . Sprawę tę opisałw Polsce m.in. ks. prof. Michał Poradowski.

O. Pio – katolicka liturgia



O. Pio traktował Mszę jako Najświętszą Ofiarę Pana Jezusa. Msza była dla niego realnym uczestnictwem w wydarzeniach z Góry Kalwarii. Dlatego padre Pio był skupiony, poważny, rozmodlony i przejęty cudem, który wydarza się podczas sprawowania Tajemnicy Ciała i Krwi Pańskiej. Brak wiary lub po prostu wiedzy o tym, czym jest Msza doprowadziła dzisiaj do sprotestantyzowania rytu Najświętszej Ofiary, do wprowadzenia gitar, dziecinnych piosenek, opowiadania humoresek z ambony itd. Twórcy Mszy „posoborowej” mówili, że dotychczasowy
ryt jest sztywny i niezrozumiały. Zanim jednak te zarzuty pojawiły się na forum reformatorów liturgicznych, o. Pio wyjaśniał, że mszał potrzebny jest tylko kapłanowi, a dla wiernych najlepszą formą udziału w Świętej Ofierze jest zjednoczenie z Bolesną Matką u stóp Krzyża, we współczuciu i miłości. o. Pio bardzo dbał, aby wśród wiernych podczas Mszy był porządek i spokój.
Jeżeli ktoś stał, nawet z uwagi na brak miejsca w ławkach, o. Pio stanowczo nakazywał uklęknięcie , aby godnie uczestniczył w Mszy Świętej. Czy możemy sobie wyobrazić, co zrobiłby, gdyby przyszło mu patrzeć jak dzisiaj po beztroskiej liturgii, w atmosferze brzdąkaniny młodzieżowych piosenek religijnych wierni przyjmują Komunie Święta na rękę!? Kolejny stygmat pojawiłby się na jego sercu.

Posoborowa „odnowa” zakonna


Na temat reakcji o. Pio na posoborowe zmiany w zakonie warto zacytować wyrazisty cytat z książki o zakonniku, która nota bene posiada imprimatur:
„W roku 1966 Ojciec Generał przybył do Rzymu jeszcze przed specjalna Kapitułą na temat Konstytucji, prosząc Ojca Pio o modlitwę i błogosławieństwo. Spotkał się on z Ocem Pio w klasztorze:
«Ojcze, przybyłem polecić twoim modlitwom specjalna Kapitułę na temat nowych Konstytucji…» Ledwie usłyszał te słowa «specjalna Kapituła» i «nowe Konstytucje» z jego ust, Ojciec Pio uczynił gwałtowny gest i wykrzyknął «to nic innego jak destrukcyjny nonsens».
«Ależ Ojcze, mimo wszystko trzeba wziąć pod uwagę młodsze pokolenie… młodzi ewoluują«.


WALKA PAPIEŻA JANA PAWŁA II Z MASONAMI O MSZĘ TRYDENCKĄ.



Mason kardynał Beneli podważał dokumenty soborowe tak ,że papież Jan Paweł II zmuszony był zwołać komisję aby orzekła czy msza trydencka została przez sobór Watykanki II zabroniona.
Alfons kard. Stickler SDB na konferencji dla „The Latin Mass Society”, zorganizowanej w New York w maju 1995, powiedział:
„Papież, Jan Paweł II w roku 1986 postawił komisji złożonej z dziewięciu kardynałów dwa pytania.
Po pierwsze, czy papież, Paweł VI lub inna prawowita władza prawnie zabroniła powszechnej celebracji MSZY TRYDENCKIEJ w czasie obecnym?
To pytanie Papieża skierowane zostało także do kardynała Benelli (MASONA) [głównego odpowiedzialnego za reformę liturgii na II Soborze Watykańskim](...).
On nie odpowiedział ani tak ani nie. Dlaczego? On nie mógł powiedzieć:
‘Tak, Papież zabronił’, bowiem Papież nie mógł
zabronić Mszy, która była od początku ważna i obowiązująca, i która była MSZĄ TYSIĘCY ŚWIĘTYCH I WIERNYCH (...)
Odpowiedz udzielona przez ośmiu kardynałów stwierdzała,
że Msza św. Piusa V nigdy nie została zakazana. Mogę doprecyzować tutaj jeszcze jedno: byłem jednym z tych kardynałów(Alfons kard. Stickler SDB) . Tylko jeden był przeciw. Wszyscy pozostali byli przychylni pełnemu zezwoleniu: aby każdy mógł wybrać starą MSZĘ...).
Drugie pytanie było bardzo interesujące: czy jakiś biskup może
zabronić kapłanowi, znajdującemu się w stanie uregulowanym, celebrowania Mszy trydenckiej?

Dziewięciu kardynałów uznało jednomyślnie, że żaden biskup nie może zabronić ,żadnemu księdzu katolickiemu odprawiania Mszy trydenckiej. „Nie ma oficjalnego zakazu, i myślę, że żaden papież nigdy go oficjalnie nie zadekretuje”.

Za pozwoleniem Stolicy Apostolskiej liczne opactwa, konwenty, instytuty kapłańskie oraz wielu księży diecezjalnych na całym święcie sprawują liturgie według ksiąg liturgicznych z r. 1962.
Bulla Quo Primum Tempore Ustanowienie Wiecznego Kanonu Mszy św.
Konstytucja Apostolska Jego Świątobliwości Papieża św. Piusa V 14 lipca z1570 r.
KLIKNIJ


KOMUNIA ŚWIĘTA NA KLĘCZĄCO

Mianowano nowego proboszcza a ten zamiast szerzyć Szacunek do Najświętszej Eucharystii w arogancki sposób mimo, że wcześniej ten Sakrament wierni przyjmowali w pozycji klęczącej postawił ich na nogi piętnując postawę klęczącą. Nie chcę podawać miejsca i nazwiska tego „kapłana „ bo nie o to chodzi.
Takich przypadków bywa coraz więcej.
Wierni mają prawo zaprotestować, bo jest to nadużycie.
Infiltracja masonów jest także widoczna w kościele polskim.

NIE NALEŻY MILCZEĆ TYLKO DZIAŁAĆ I DOPOMINAĆ SIĘ O USZANOWANIE NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU.



Postawę klęczącą gwarantuje nam :
KONGREGACJA DS. KULTU BOŻEGO I DYSCYPLINY SAKRAMENTÓW
INSTRUKCJA REDEMPTIONIS SACRAMENTUM
O tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią
90. "Wierni przyjmują Komunię świętą w postawie klęczącej lub stojącej, zgodnie z postanowieniem Konferencji Episkopatu", zaaprobowanym przez Stolicę Apostolską. "Jeśli przystępują do niej stojąc, zaleca się, aby przed przyjęciem Najświętszego Sakramentu wykonali należny gest czci, który winien być określony tym samym postanowieniem" 176.

6. ZAŻALENIA W SPRAWIE NADUŻYĆ LITURGICZNYCH

183. Wszyscy na miarę możliwości ze szczególnym zaangażowaniem powinni czynić wszystko, aby chronić Najświętszy Sakrament Eucharystii przed jakimkolwiek znieważeniem i zniekształceniem oraz całkowicie wyeliminować wszelkie nadużycia. Jest to bowiem najważniejsze zadanie dla wszystkich i każdego z osobna i bez jakiegokolwiek względu na osobę wszyscy są zobowiązani do wypełnienia tego dzieła.

184. Każdy katolik, czy to kapłan, czy diakon, czy wierny świecki ma prawo zgłosić skargę na nadużycie liturgiczne przed biskupem diecezjalnym lub równym mu w prawach kompetentnym ordynariuszem,, lub przed Stolicą Apostolską na mocy prymatu Biskupa Rzymu 290. Wypada jednak, aby - jeśli to możliwe - takie zażalenie lub skarga była najpierw przedstawiona biskupowi diecezjalnemu. Zawsze jednak winno się to dokonywać w prawdzie i miłości.,

http://www.kkbids.episkopat.pl/dokumentypovii/rs/5.htm


EPISKOPAT NIE JEST TAKI JEDNOMYŚLNY JAK ZAPEWNIA ABP NYCZ
http://www.episkopat.pl/?a=slowo_show&id=205

Abp Józef Michalik
KRZYŻ JEST ZNAKIEM ŚWIĘTYM
TEN KRZYZ TO GLOS NARODU
„Krzyż ma długie, na całą Europę ramiona"
[Adam Mickiewicz]

Refleksję rozpocznijmy od pytania: Czy od dziś (wtorek 3 sierpnia) przybędzie w historii Polski jeszcze jeden termin i jeszcze jedno bolesne wspomnienie: kolejny miesiąc od konfliktu o krzyż z placu przed Pałacem Prezydenckim?

Zawsze trzeba pamiętać, że krzyż, zwłaszcza ten omodlony, jest znakiem świętym, wypełnia go treść wiary, co dla nas najważniejsze, i nie wolno nim manipulować, gardzić ani go poniewierać. W podtekście jest jeszcze i takie pytanie: Czym różniły się od krzyża na placu przed Pałacem Prezydenckim krzyże w Miętnem i Włoszczowej, których bronił bp Mieczysław Jaworski?

Wspomniane krzyże były znakiem wiary dla młodzieży i ich rodziców. Ich usunięcie nie oznaczało zmiany miejsca, ale złą wolę i decyzję wykluczenia tego znaku z życia publicznego. W takiej sytuacji Kościół nie mógł milczeć. Krzyż, nazwijmy go smoleński, stał się również takim świętym znakiem i ukierunkowaniem modlitwy w dniach żałoby. Wskazywał głębszy sens tragedii, był wyrazem wiary w zmartwychwstanie tych, którzy zginęli, oraz świadectwem szlachetności i wiary harcerzy, którzy go tutaj przynieśli. Nikt nie sądził, że pozostanie on taki i w tym miejscu na zawsze, ale sprawy powoli nabierały innego wymiaru. Na placu przed Pałacem Prezydenckim zaczął mówić Naród. Tylko że tego Narodu nikt nie chciał słuchać i już w czasie uroczystości pogrzebowych było to wyraźnie widać. Potem kontynuowano tylko nagonkę na ludzkie odczucia, co w całej Polsce budziło milczącą dezaprobatę i niesmak. A później nastąpiło kilka poważnych nieroztropnych wydarzeń czy decyzji, które zaczęły upolityczniać krzyż z Krakowskiego Przedmieścia.

Nieroztropne decyzje

Do nieroztropnych posunięć należała decyzja prezydenta elekta Bronisława Komorowskiego o przeniesieniu tego znaku - który stał się już symbolem - w bliżej nieokreślone miejsce. Był to absolutny nietakt, a jak się dalej okazało - i błąd polityczny, o ile nie była to realizacja czyichś nacisków. Jakąś formą nieroztropności w zaistniałej sytuacji było składanie kwiatów pod krzyżem przez przewodniczącego partii opozycyjnej. W napiętej sytuacji wezwano na pomoc harcerzy i Kurię Warszawską, próbując pominąć sprawę postawienia godnego pomnika czy choćby tablicy upamiętniającej nowy symbol uczuć i odczuć mieszkańców Warszawy i Polski, co podkopało jeszcze zaufanie do całej sprawy. Każde działanie ukrywające prawdziwe intencje musi w tym kraju budzić podejrzenia, bo to jest nasze dziedzictwo i nasza wewnętrzna siła, bo oszukiwano nas od wieków. I sprawujący władzę muszą o tym pamiętać.

Ten krzyż to nasza pamięć

Krzyż „smoleński" - jego znaczenie można zrozumieć na prostym przykładzie krzyża pogrzebnego, na którym jest nazwisko i data śmierci żegnanej osoby. Wszyscy wiedzą, że to tylko symbol, znak oznaczający wydarzenie czy miejsce spoczynku. Na tym miejscu bliscy z czasem budują pomnik albo grobowiec, a krzyż zostaje przeniesiony w inne miejsce lub w sposób godny - zniszczony. W tym przypadku krzyż należało uszanować i w taki sposób zastąpić, aby nie było po nim pustki. Wcześniej jednak trzeba koniecznie dać społeczeństwu do zrozumienia, że ci, których pamięć przypomina, są szanowani i wszystkim nam drodzy. Bo to była elita Narodu, która udawała się nie byle gdzie i nie po byle co - ale do Katynia, aby uczcić zadeptywaną pamięć niewinnie wymordowanych, z którymi od dziesięcioleci utożsamia się cały Naród. Czy wolno lekceważyć i ośmieszać ujawnione emocje? Nie wolno, zanim się nie odczyta głębokiego ich znaczenia [...]

Za przykładem krzyża Roku Świętego

W 1983 r. obchodzony był w całym Kościele Rok Święty dla podkreślenia 1950. rocznicy śmierci Pana Jezusa, czyli naszego Odkupienia. W Bazylice św. Piotra w Rzymie umieszczono z tej okazji zwykły, drewniany krzyż. Po zakończeniu Roku Świętego uznano, że trzeba wrócić do poprzedniego stanu, ale co zrobić z krzyżem? Przecież tysiące pielgrzymów modliło się przed nim przez cały rok. Z pomysłem zgłosiła się do Papieskiej Rady ds. Laikatu grupa młodzieży z Centro s. Lorenzo: są gotowi przejąć krzyż Roku Świętego, jeśli Papież go im przekaże, i pójść z nim do młodzieży różnych krajów w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży.

Ten krzyż wędruje do dziś po świecie, gromadzi na modlitwie młodzież, jest symbolem zaufania do młodych Jana Pawła II, który go im powierzył.

A może i krzyż z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie mógłby stać się ożywczym symbolem szacunku dla ofiar Katynia: tych z roku 1940 i tych z roku 2010, którzy nie zdołali im oddać hołdu w 70. rocznicę mordu. Przecież w Katyniu ma powstać kaplica sanktuarium pamięci ofiar. Ale taką decyzję - każdą decyzję w ważnych sprawach - można podejmować po rozważnej konsultacji, refleksji w duchu szczerości i prawdy.

Z tłumem się nie dyskutuje - powie mędrzec. Tak, ale Narodu się nie lekceważy. W rytm życia Narodu i w rytm jego serca trzeba się pokorniej wsłuchiwać.
Abp Józef Michalik metropolita przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

MÓDLMY SIĘ O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO PAPIEŻA DLA INTRONIZACJI JEZUSA CHRYSTUSA
Dzięki o Panie, składamy dzięki,
o Wszechmogący nasz Królu w niebie.
Za to, że dałeś nam siebie.




Dziękujemy Ci z całego serca
Jezu Chryste Królu Polski Owiec
za przyjęcie Twojej intronizacji.
w dniu 15 lipca 2010 r. w Grunwaldzie.


Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie,
To nasze rycerskie hasło,
Ono nas zawsze prowadzić będzie
I świecić jak słońce jasno.

Naprzód przebojem młodzi rycerze,
Do walki z grzechem swej duszy,
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty,
Z Nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w górę swe czoła;
Przed nami życie rozkwita w wiośnie;
Odważnie, bo Jezus woła.


Cóż Ci Jezu damy za Twych łask strumienie?
Z serca Ci składamy korne dziękczynienie.

Panie nasz, króluj nam! Boże nasz, Króluj nam!
Poprzez wieczny czas króluj Jezu nam.

W Serca Twego ranie, o serc naszych Królu,
Pokój i wytrwanie ukojenie w bólu.

Panie nasz, króluj nam! Boże nasz, Króluj nam!
Poprzez wieczny czas króluj Jezu nam.

Ty nas wspieraj w znoju, strzeż przez życie całe,
Byśmy w serc pokoju Twą wielbili chwałę.

Panie nasz, króluj nam! Boże nasz, Króluj nam!
Poprzez wieczny czas króluj Jezu nam.

ŚWIADECTWO

JEZUS CHRYSTUS KRÓLEM NASZEJ OJCZYZNY I KAŻDEGO Z NAS.
Mieczysławo kochana siostrzyczko,zwracam się do Ciebie z prośbą o przekazanie moich słów Panu Jezusowi za twoim pośrednictwem. Dziękujmy Bogu Ojcu, że Cię wybrał.
NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS, KRÓL NASZ NAJUKOCHAŃSZY. BOŻE OJCZE WSZECHMOGĄCY, KRÓLU MÓJ KOCHANY JEZU CHRYSTE I DUCHU ŚWIĘTY CHCIAŁABYM WAM PODZIĘKOWAĆ Z CAŁEGO SERDUSZKA ZA ŁASKĘ, KTÓRĄ OTRZYMAŁAM OD WAS, BÓG ZAPŁAĆ. STARAM SIĘ WAS NIE ZAWIEŚĆ I STARAM SIĘ KAŻDEGO DNIA BYĆ CORAZ TO LEPSZA. TRÓJCO PRZENAJŚWIĘTSZA CZY JESTEŚ DUMNA ZE MNIE I MOJEJ RODZINY? NIE JESTEM GODNA PANIE ABYŚ PRZYSZEDŁ DO MNIE ALE POWIEDZ TYLKO SŁOWO A BĘDZIE UZDROWIONA DUSZA MOJA . KRÓLU PRZEMÓW DO MNIE PROSZĘ CIĘ I POBŁOGOSŁAW MNIE I MOJĄ RODZINĘ. WZMACNIAJ NAS W WIERZE KAŻDEGO DNIA I NIE OPUSZCZAJ NAS NIGDY BO ŻYCIE BEZ CIEBIE PANIE TO PIEKŁO, A MY PRAGNIEMY ŻYCIA WIECZNEGO W TWOIM KRÓLESTWIE NIEBIESKIM, KIEDY PRZYJDZIE CZAS.
BÓG ZAPŁAĆ. Z PANEM BOGIEM - Twoja córka Iwonka.

Msza Trydencka

Kwiaty z pół okolicznych uszczknięte i zioła,
Przenajmilsze ofiary pracowitej wioski
Przyniosły swe zapachy do wnętrza kościoła,
Przyniosły przed oblicze dobre Matki Boskiej.

W górze jako głos starczy, organ przepowiada,
W dole z piersi ludu płynie pieśń kościelna,
U stóp Twych, jasna Pani, wieś swe dary składa,
O pół rządczyni mądra, o królowo zielna.

Przed ołtarzem ksiądz szepcze łacińskie wyrazy,
Woń kwiatów coraz żywiej nad głowy się wznasza:
Ochraniaj nas od klęski, chorób i zarazy,
Królowo ziół przedziwna, pół rządczyni nasza!

Rozśpiewały się usty, organ wciąż przewodzi,
Ten w piersi się uderza, ten znak krzyża czyni:
Obraniaj nas od wojny, ognia i powodzi.
O ziół królowo można, naszych pól rządczyni.

opracowała Asia



KORESPONDENCJA
Szczęść Boże Mieczysławie
Straszna sprawa! Niewiarygodna i aż niemożliwa jawna kpina z Chrześcijaństwa prawosławnego. Może ludzie lepiej zrozumieją , że destrukcja Chrześcijan sięga dalej i głębiej niż nam się wydaje. Ona obejmuje wszystkie odłamy bo całe Chrześcijaństwo ma zostać zniszczone. Pozostałe religie również upadną na rzecz jednego globalnego kultu lucyferiańskiego.
Niemiłe nastawienie do kościoła jest faktem. Mało tego - wiele wartościowych stron prezentuje laickie lub wręcz wrogie podejście do kościoła. Chrześcijanie niestety muszą zmierzyć się z tą prawdą. Chyba już dosyć tej głupiutkiej ufności , która zaślepia na wszystko inne. Wiele jest opinii o tym że KRK jest dzisiaj synonimem biblijnej fałszywej bestii , która mówi jak baranek, ale zwodzi. Mamy przykłady tej kreciej roboty wszędzie. O ile zło jest wszędzie w mediach propagowane, to już dobro płynące z kościoła - niekoniecznie.
Tak czy inaczej uczyć się o świecie trzeba z wielu źródeł. Wszyscy są uwiedzeni, my też nie wiemy o każdej sprawie. Co z tą wiedzą ? Stawiam czoła rzeczywistości choć przyznam, że zdarzają się u mnie dni mroku i zwątpienia. Nic nie jest pewne na tym świecie i nie jest prawdziwe. Prawda jest tylko w słowach Chrystusa, reszta jest ułudą. Czy powinniśmy szukać prawdy nawet u przeciwników kościoła? Dezinformacja króluje na każdym polu i tak naprawdę nikomu nie można do końca wierzyć, bo nikt nie ma patentu na PRAWDĘ. Chrystus zawierzył nam, więc i my możemy zawierzyć Jemu.Chyba tylko w ten sposób poznamy prawdę. Modlitwa jest potrzebna i wielu się modli. Prawda jest potrzebna i wielu ją ujawnia. Gorliwość jest potrzebna i wielu płonie błaganiem, poszukiwaniem a nawet gniewem. Oddanie jest potrzebne i wielu zawierza.
Jest teraz dziwna wojna i chociaż wszystkich nie łączy jeszcze jeden ZNAK, to jednak jesteśmy po tej samej stronie mimo, że gorliwi nie są w szeregach Chrześcijan, a oddani służą laickim celom. Co zostaje ? Modlić się, czyli robić to, czego oni nie potrafią.
Niech Duch Święty prowadzi Ciebie w prawdzie.Serdecznie pozdrawiam: J-a-x


Panie Jezu - Leszek, który jest w Neokatechumenacie pyta, czy dobrze postępuje, ponieważ ma niepokój w sercu (chodzi o postawę ciała przy konsekracji i sposób przjmowania Komunii św)?
Pan Jezus: "Synu mój - czyżbyś za mało wiedział o neokatechumenacie? Jest to bardzo zły obrzęd religijny, który urąga Bogu Ojcu w Trójcy Świętej Jedynemu.
Odejdź od tego zgromadzenia i powiedz innym aby odeszli. Już mówiłem: Ja jestem jedyny Jezus zrodzony z Maryi Panny i nigdy nie było i nigdy nie będzie innego. Jeden i ten sam obrządek religii katolickiej według Mojego następcy - papieża. Bądź wpatrzony w papieża a nie w biskupów, którzy w większości nie są Moimi. Czytaj dokładnie dobre książki o Mnie, bo przecież ukazywałem się i ukazuję cały czas i mówię do was przez Moich apostołów i ich słuchajcie. "Upadnij na kolana ludu czcią przejęty" - śpiewacie - to upadajcie, bo Ja jestem Bóg - Stworzyciel wasz a wy ludzie, którzy w proch się obrócicie i w waszym dniu staniecie przede Mną ale nie jak równy z równym, jak to wy w tej chwili stajecie lub siadacie. Badajcie - uważajcie na to, co nie ode Mnie pochodzi. Jezus wasz Pan".


Witam Pani Mieczysławo,
Chciałam odnieść się do prośby pana Leszka skierowanej do Pana Jezusa dotyczącej neokatechumenatu. Chcę Panu powiedzieć, że doładnie tak samo jak Pan czułam duży niepokuj w sercu związany z neokatechumenatem. Byłam w tej wspólnocie rok. Pod koniec tego roku zaczęłam czuć ogromny niepokuj, niechęć do spotkań, przygotowań itp. Zaczęłam modlić się do Pana Jezusa z prośbą o światło co mam robić. Odpowiedź dostałam, a właściwie potwierdzenie w konfesjonale od mojego spowiednika. Gdy usłyszałam od kapłana, że tam nie ma miejsca dla mnie od razu poczułam ulgę. Jeszcze tego samego dnia zadzowniłam do "odpowiedzialnego" za mój kręg i oznajmiłam moją decyzję. Był bardzo zdziwiony, bo nigdy nie wspominałam mu o moich wątpliwościach, bo wiedziałam że osoby i prezbiterzy z kręgu wspólnoty neo będą mnie zachecać do pozostania, kiedy ja czułam inaczej. I od tamtej decyzji nigdy, ale to nigdy nie miałam wątpliwości, że nie tam moje miejsce. Nigdy nie żałowałam, że wyszłam ze wspónoty. Minęlo już ok 3 lat. Teraz sobie tak myślę, że jeżeli podejmie się dezycję zgodnie z wolą Bożą to nigdy nie ma się co do niej wątpliwości i do sprawy się nie wraca.
Wielka była moja radość gdy po odkryciu niedawno strony Pani Mieczysławy, dostałam podtwierdzenie czytając wypowiedzi Pana Jezusa, że obrzędy liturgii stosowane w neo nie podobają się Bogu.
Bogu niech będą dzięki za prowadzenie.
Pozdrawiam - Lucyna



PODZIĘKOWANIE dla wszystkich
Szanowna Panie Ewo na Pani ręce składam podziękowanie wszystkim Osobom, którzy w tym ostatnim czasie wsparli nasze prace remontowe dachów ( 1500 M2) modlitwą, słowem i darem w postaci składanych ofiar na nasze konto.
Dzięki naszym dobroczyńcom prace zostały wykończone. Zostało nam jednak do zapłacenia ostanie 10 tys..
Dlatego proszę wszystkich o modlitwę aby Pan i Maryja Królowa Pokoju przysłała nam ludzi o wielkich i otwartych sercach którzy swoim groszem pomogą nam zapłacić resztę.
Każdego dnia polecamy Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi wszystkich naszych Dobroczyńców, dla żyjących prosimy o Boże błogosławieństwo a dla zmarłych wypraszamy Niebo.
Droga Pani Ewo aby móc wpłacić tak trudną do zapłaty końcówkę, postanowiliśmy w tym celu rozprowadzać bieliznę kielichową - haftowaną jako cegiełki w cenie 60 złotych. Jeśli kogoś by nie było stać na zakup w takiej cenie to na pewno dojdziemy do porozumienia.
Bardzo jestem pani wdzięczna za dotychczasową pomoc i wsparcie
te róże są darem naszych modlitw dla wszystkich naszych dobroczyńców.
Z darem wdzięczności i zapewnieniem o codziennej modlitwie -
S.M. Imelda Sobczak - Ekonomka Klasztoru Klarysek
od Wieczystej Adoracji w Bydgoszczy.
Mniszki Klaryski od Wieczystej Adoracji Ul. Gdañska 56 85 - 021 Bydgoszcz
tel.052 321 08 78
Nr konta:
54 1020 1462 0000 7902 0102 3936 PKO BANK Polski
Spółka Akcyjna BPKO PL PW SKLIFT I Oddział Centrum w Bydgoszczy

ZAPROSZENIE NA PIELGRZYMKĘ
KLUB TURYSTÓW PIESZYCH „PRZYGODA” przy Oddziale Świętokrzyskim PTTK w Kielcach
zaprasza na V STOPNICKI RAJD PIELGRZYMKOWY
który odbędzie się w sobotę, 11 września 2010 roku, na trasie:
Smogorzów – Topola – Las Wolicki – Stopnica (9 km).

W programie:
Godz. 9.30 – wymarsz spod dworu (szkoły podstawowej) w Smogorzowie
Godz. 12.00 – nawiedzenie klasztoru sercanów w Stopnicy i odmówienie Nowenny do św. Antoniego Padewskiego
Godz. 13.00 – Msza Św. w intencji pielgrzymów w kościele farnym p.w. śś. Piotra i Pawła w Stopnicy, przed obrazem Matki Boskiej Stopnickiej
Godz. 13.45 – Droga Krzyżowa na Kalwarii Stopnickiej.
Serdecznie zapraszamy


INTRONIZACJA PANA JEZUSA NA KRÓLA POLSKI PRZEZ RODZINĘ RADIA MARYJA
w 13 LIPCA 1997 r, a gdzie był wtedy O. J.Mikrut, że dozwolił na to?

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Matka Jego Maryja
Wybrane polskie intronizacje Jezusa Chrystusa na Króla w obecnym czasie

1. V pielgrzymka na Jasną Górę Rodziny Radia Maryja 13 lipca 1997 r.
Dnia 13 VII 1997 r. Rodzina Radia Maryja w liczbie około 300 tysięcy osób zgromadziła się przed Matką Bożą, Królową Polski, podczas swojej V pielgrzymki na Jasną Górę. W roku bezpośredniego przygotowania do Jubileuszu Trzeciego Tysiąclecia, Roku Jezusa Chrystusa, obecni na Jasnej Górze oraz miliony radiosłuchaczy dokonali aktu Intronizacji Jezusa Chrystusa:
(...) Uroczyście obieramy Ciebie, Jezu Chryste, za naszego Pana i Króla, a Matkę Twoją ponownie przyrzekamy czcić jako naszą Królową i Panią. Bądź Królem Polski, naszej Ojczyzny. Zobowiązujemy się rozszerzać królestwo Boże w naszych sercach, w naszych rodzinach, społeczeństwie, narodzie i państwie: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju. Zobowiązujemy się budować cywilizację miłości.(...)[1]
opr. Wanda Stańska-Prószyńska

ROZMOWA DZIECKA Z BOGIEM OJCEM - KLIKNIJ

Szczęść Boże Przesyłam tekst na temat święta Boga Ojca.
Bóg Ojciec

"Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca." - słowa Boga Ojca do s. Eugenii E. Ravasio


ROZMOWA CLEONICE MORCALDI Z OJCEM PEDRO PIO O MSZY ŚWIĘTEJ

Wielu wiernych, a nawet kapłanów orzekło, że dopiero w San Giovanni Rotondo pojęli sens Najświętszej Ofiary. Celebracja trwała długo. Rzadko krócej niż 2 godziny, czasem o wiele dłużej. Kiedy sprawował Eucharystię prywatnie dochodziła nawet do 6-7 godzin! Jednak ci, którzy brali w niej udział, byli nią tak pochłonięci, że nie odczuwali mijającego czasu. Przełożeni musieli nakazać ojcu Pio, aby Msza nie trwała dłużej niż jedną godzinę. Najświętsza Ofiara była centrum jego życia. To była dla niego równocześnie okazja do ogromnej radości i do niewyrażalnej boleści. Przeżywał bowiem całą Mękę od Getsemani aż do ukrzyżowania. Do zakrystii prowadziło go, podtrzymując, dwóch współbraci, bo jego przeszyte stopy wywoływały straszliwe cierpienia. Kiedy odprawiał Mszę św. miało się wrażenie – i to była prawda – że przygniata go ciężar grzechów świata. Ofiarowywał Ojcu wszystkie intencje, jakie mu polecano, a było ich wiele. Jeśli mógł pośredniczyć w uzdrowieniu ludzi z tak wielu cierpień fizycznych i duchowych to działo się tak dlatego, że on brał je na siebie. Kiedy wypowiadał słowa Konsekracji często wypowiadał każde słowo dwa razy. Czy chciał być pewien, że wypowiedział je właściwie? „Hoc... hoc... est... est.. enim... enim... Corpus... Corpus... meum... meum...»
Oto kilka pytań, jakie postawiono mu w związku ze Mszą św.:
– Ojcze, jakie dobrodziejstwa otrzymujemy uczestnicząc we Mszy św.?
- Nie można ich zliczyć. Poznamy je dopiero w Raju.
– Czym jest dla Ojca Msza św.?
- Świętym związkiem z Męką Jezusa. Moja odpowiedzialność jest wyjątkowa w świecie (dodawał roniąc łzy).
– Co jest w Ojca Mszy św.?
- Cała Kalwaria!
– Ojcze, proszę powiedzieć, co Ojciec przeżywa w czasie Mszy św.
- Wszystko, co Jezus zniósł w czasie Swej Męki, także i ja cierpię w sposób niedoskonały, w takim stopniu, w jakim to dopuszczone dla stworzenia ludzkiego...
- Czy w czasie Boskiej Ofiary bierze Ojciec na siebie nasze nieprawości?
- Nie można uczynić inaczej, bo to stanowi część Boskiej Ofiary.
– W jakiej chwili cierpi Ojciec najbardziej w czasie Mszy św.?
- Cierpienie stale rośnie, ale przede wszystkim od Konsekracji do Komunii św.
– Czy Ojciec powtarza też słowa, które Jezus wypowiedział na krzyżu?
- Choć niegodnie, czynię to.
– A do kogo mówi Ojciec „Niewiasto, oto syn Twój"?
- Mówię do Maryi: „Oto synowie Twego Syna".
– Czy Najświętsza Panna jest obecna, aby uczestniczyć w Ojca Mszy św.?
- A sądzicie, że Ona nie zajmuje się sprawami Swego Syna?
– Kto jeszcze jest obecny przy ołtarzu?
- Cały Raj...
– Czy chciałby Ojciec móc odprawiać więcej niż jedną Mszę św. w ciągu dnia?
- Gdyby to zależało jedynie ode mnie, nigdy nie odchodziłbym od ołtarza...

Stowarzyszenie „Contra in Vitro” podejmuje bardzo ważną inicjatywę mającą na celu zakaz zamrażania (kriokonserwację) istot ludzkich, jakimi są embriony. Ten szlachetny cel będący w zgodzie z prawem Bożym, chce osiągnąć zmieniając niektóre artykuły ustawy o lekarzach i dentystach.
Potrzeba 100 000 podpisów, aby projekt ustawy mógł wpłynąć do laski marszałkowskiej.
Ratowanie życia niewinnych dzieci, to nasz priorytetowy obowiązek. Dlatego tę inicjatywę z całego serca popieram, i proszę wszystkich , aby pomogli Stowarzyszeniu „Contra in Vitro” zebrać 100 000 podpisów.
Przesyłam również materiały dotyczące tej inicjatywy.
W załącznikach są przesłane materiały pomocnicze, aby można było wspomóc tę szlachetną inicjatywę. Jednocześnie prosimy, aby nie propagować tej akcji z ambon, ale korzystać z pomocy osób zaangażowanych w życie naszych wspólnot. Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej www.contrainvitro.pl
Lista podpisów - KLIKNIJ
List do Ewy Kopacz - KLIKNIJ
Projekt zmian w ustawie o zawodzie lekarza - KLIKNIJ
Contra in Vitro - podpisy - KLIKNIJ


29 Sierpień, Niedziela,
Syr 3,17-18.20.28-29, Ps 68[67], Hbr 12,18-19.22-24a, Łk 14,1.7-14

,,Kiedy urządzasz ucztę, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych’’. Będziesz szczęśliwy, bo nie mają czym ci się odwdzięczyć.
Jak to rozumieć?
Tak często nie chcemy niczego przyjmować, bo uważamy, że nie jesteśmy w stanie zrewanżować się.
Zrażeni niewdzięcznością ludzką, często nie chcemy dawać, bo jesteśmy przekonani, że nikt nam nie podziękuje.
Czy trzeba tak przeliczać?
Kto kocha, przyjmuje to, co dostaje, i daje, nie żądając wdzięczności. Miłość nie rachuje.
Przecież wszystko otrzymujemy od Boga poprzez ludzi. A jeżeli cokolwiek dajemy, to z tego, co mamy od Boga.
ks. Jan Twardowski

Panie Jezu - pomóż Mariuszowi, bo oczekuje od Ciebie słów pociechy.
Pan Jezus: "Mariusz - patrz w górę a nie na to, co w dole. Jezus Frasobliwy pociesza cię w tej chwili a ty masz doskonałe warunki do życia, tylko złośliwy duch zniechęca cię do Mnie. Nie wątp, ale rozmawiaj do Mnie, przecież jestem obok ciebie. Mów odważnie, co ci przeszkadza w miłowaniu Mnie. Razem pokonamy wszystkich wrogów. Przyjmuję twoje modlitwy ale powinieneś bardziej skupić się na modlitwie. Módl się do Ducha Św. o zjednoczenie myśli z ustami, bo to jest bardzo pospolity grzech, od którego trudno jest odejść. Mariusz czytaj książki o Mnie a jest ich dużo. Codziennie módl się o Dary Ducha Świętego. Jezus Frasobliwy i zadumany nad tobą".

Panie Jezu - Krystyna prosi Cię Królu nasz o słowo i wskazówki dla niej i rodziny. Wiesz Panie, że ona Cię bardzo kocha, ale chciałaby być bardziej pożyteczna.
Pan Jezus: " Krystyno - nie wątp nigdy we Mnie. Ty wiesz, że jesteś kochaną Moją duszyczką, broń mnie ze wszystkich swoich sił. Głoś o Miłosierdziu Moim ale i o królowaniu Moim. Jeżeli będę królował, to będę jeszcze Mołosierny. Tak dużo dusz idzie na zatracenie a Ja nie mogę zmieniać serc waszych jako sługa, jak nazywaja Mnie niektórzy biskupi. Wykorzystuj swoje zdolności, jakimi cię obdarzyłem do przekonywania ludzi, że: "JA JESTEM ". Że jestem Bogiem i Bratem. Że jestem Stwórcą ale i Sprawiedliwy.
Jezus - Bóg w Trójcy Jedyny".


Panie Jezu - grupa osób Tobie oddanych - Rycerzy Chrystusa Króla - chciałaby pojechać - polecieć w "Twoje strony" do Betlejem i Jeruzalem w okresie Bożonarodzeniowym i pytają czy pobłogosławisz ich na tę podróż? Czy ja mogę im towarzyszyć, lecz dojechałabym z Polski?
Pan Jezus: " Tobie dziecko jeszcze nie. Musisz dokończyć dzieło do którego prowadzenia jesteś powołana. Oni mogą jechać, będę ich ochraniał. Ty i tak nie masz dużo czasu dla Mnie a chciałbym abyś czym prędzej wydała książkę, którą powinnaś jak najprędzej dokończyć. Ludzie są bardzo chętni do czytania Moich słów, bo one są na ten czas aktualne. Ludzie potrzebują tych słów. Nikt im nie powie, żaden kapłan, tylko Ja i trzeba im pomóc chodzić prostymi drogami. Jeżeli oddałaś Mnie swoje życie, to Ja pragnę abyś jak najszybciej ukończyła książkę i pisała do swoich korespondentów listy o które cię proszą. Tak ci dopomóż Bóg. Amen. Jezus - nader cierpliwy".

Dziękuję Ci Królu mój.

Panie Jezu - Kazimierz pyta, co ma robić, jak pracować aby więcej ludzi zrozumiało Ciebie?
Pan Jezus: "Kazimierz i tak bardzo się staraj. Ja wiem, że on chciałby zmienić świat na Mój styl i na Moją chwałę. Na świecie jest coraz więcej takich dusz Mi oddanych jak Kazimierz. To Ja natchnąłem swoim Duchem Świętym ludzi, że inaczej patrzą na swoje życie i więcej widzą swoich win.”

Panie Jezu - błagam Cię - aby moja córka Gosia urodziła szczęśliwie zdrowe dzieciątko.
Pan Jezus: "Tak dziecko - stanie się o co prosisz. Czekałem tu na ciebie, bo to Ja wzbudziłem w tobie tęsknotę za Mną. Tutaj jestem tak blisko was. Tutaj pozwolono Mi być blisko was. Każdy może spojrzeć Mi prosto w oczy i Moje serce raduje się, gdy ogarniam tak wielu was w tej kaplicy. Gdy są tacy ludzie oddani sprawie Bożej, to jak mogę ukarać tych ludzi? Gdy inni tak bardzo grzeszą - oni wynagradzają za grzechy wszystkich. Żal Mi jest całego świata. "Jedni - drugich brzemiona noście" i dlatego Moje Miłosierdzie jest jeszcze nad wami. Jezus Miłosierny."

Panie Jezu - Robert prosi Cię o wskazówki dla siebie, ponieważ coraz więcej poznaje Ciebie.
Panie Jezu: "Robert - ty jesteś Moim promykiem wschodzącego słońca na firmamencie nieba. Rozjaśniaj Mój wizerunek najpierw w swojej rodzinie a potem innym ludziom, którym uważasz, że możesz mówić o Mnie. Nie wstydź się i nie bój się. Jam zwyciężył świat a ty zwyciężysz zło, które krąży wokół twego domu.
Zwyciężysz swoją miłością i swoją wytrwałością. Razem pokonamy wszelkie przeszkody, które są na drodze twoich przyjaciół, do których zalicza się rodzina. Jezus - twój Przyjaciel".




KORESPONDENCJA
Tydzień temu ktoś mówił Rafałkowi we śnie, żeby pościć za Polskę. Musimy się modlić i ofiarować Bogu co się da - na zadośćuczynienie za grzechy naszego Narodu. Obawiam się, że nie da się już obejść bez jakiegoś kolejnego wstrząsu, bo za dużo Polaków jest pogrążonych w materialiźmie i zobojętnieniu lub wrogości wobec Boga. Ale i tak wierzę, że Polska ocaleje.

W sierpniu, gdy słuchałam jak wypowiadał się Pawlak na temat stanu finansów państwa (4-go sierpnia) aż mnie zmroziło, gdy usłyszałam zdanie,w którym zauważył zmianę w ciągu ostatnich 20 lat co do roli państwa i jak stwierdził :
"państwo stało się strażnikiem ŁADU GLOBALNEGO".
Pamiętam, że mnie uczono - że "państwo stoi na straży praw obywateli"
Obecnie pytam - czyich obywateli - bo na pewno nie Polskich.

Rząd Polski już oficjalnie mówi o globaliźmie, czyli są pewni swego planu zniszczenia narodu polskiego!
Kochani - pewna jest tylko śmierć a wszystko inne może ulec zmianie, gdy tylko PAN PRZYJDZIE!

Pozdrawiam Cie serdecznie. Z Bogiem. Agata z Wiednia.


ŚWIADECTWO.
Witam serdecznie Pani Mieczysławo,
Dziękuję serdecznie za tę stronę, na której dzięki Pani wyznaniom i wyznaniom innych ludzi można tak bardzo podbudować ducha.
Kocham Pana Jezusa (na ile mi własny egoizm pozwala, ale chcę, by Pan Jezus zwalczył go we mnie, choć mu stawiam opór, i żeby kiedyś już tylko ON panował niepodzielnie w moim sercu i życiu, domu, rodzinie, parafii, Ojczyźnie...), oddałam Mu swoje życie i wierzę, że spotkanie Wspólnoty Intronizacyjnej (prowadzonej przez ks. T. Kiersztyna w Szczyglicach) to właśnie Jego działanie w moim życiu, gdyż chce, żebym Go intronizowała. Odprawiłyśmy właśnie z moją Mamą 7-dniowe nabożeństwo intronizacyjne Jezusa Chrystusa według książeczki wydanej przez tę Wspólnotę. Dało mi to wiele radości i czuję słodycz miłości Pana Jezusa niczym potwierdzenie, że dobrze zrobiłyśmy.

Pochwaliłam się tym swojej siostrze, która także jest mocno zaangażowana w sprawy Boże, a jej wspaniale wychowane 4 dzieci to namacalny dowód działania Boga w ich życiu i wierności mojej siostry i jej męża wobec Boga.

Do rzeczy: moja siostra powiedziała mi, że są w Polsce dwa jakby obozy intronizacyjne: jeden chce intronizacji Najświętszego Serca Jezusa (o co podobno sam Pan Jezus prosił w objawieniach dla R. Celakównej), zaś drugi Całej Osoby Pana Jezusa na Króla Polski (twierdząc, że należy intronizować całego Pana Jezusa, bo w ten sposób wszyscy będą rozumieli, że On nami rządzi, zaś samo Serce, choć godne najwyższej czci i miłości z naszej strony, kojarzyłoby się wszystkim ludziom jedynie z miłością i nie miałoby całego autorytetu i powagi, jaką ma Cały Jezus zasiadający na tronie). Podobno ten pierwszy "obóz" ma akceptację Episkopatu Polski, zaś drugi nie. Ks. Kiersztyn został wydalony z zakonu Jezuitów, a nawet przez jakiś czas był zawieszony przez Ks. Kardynała Dziwisza w sprawowaniu Eucharystii i Sakramentu Spowiedzi.

Pani Mieczysławo, strasznie mi przykro i boli mnie ogromnie, że nawet wśród ludzi pragnących bliskości z Panem Jezusem, wszak obydwa "obozy" to osoby bardzo pobożne i na pewno pragnące pełnić Wolę Bożą, jest taki podział. Pan Jezus modlił się bardzo, żebyśmy byli jedno...

Czy mogłaby Pani zapytać Pana Jezusa, czego On pragnie? Jak mamy Go intronizować, by było to jak najdoskonalszym spełnieniem Jego Najświętszej Woli i by przyniosło nam ocalenie przed strasznymi atakami złego ducha oraz szczególnie na dzień kary Bożej? Czy Pan Jezus akceptuje obydwa "obozy"?

Mnie się zdaje, że niezależnie od tego, czy intronizujemy Najświętsze Serce Jezusa czy też całego Jezusa Chrystusa na naszego Króla, to jest to to samo, bo w każdym przypadku uznajemy Jego królowanie nad nami i Jemu się poddajemy, odrzucając wszelkich fałszywych bogów i grzech. Natomiast podział ten na dwa obozy jest moim zdaniem sztuczny i węszę w tym działanie złego ducha, który wszędzie chciałby nas dzielić i wprowadzać zamęt.
Co na to Pan Jezus? Może zechce odpowiedzieć, jeśli Pani Go poprosi?
Dziękuję serdecznie, polecam się Pani modlitwom i życzę coraz obfitszego błogosławieństwa Pana Jezusa i Maryi!

Joanna Adamczyk


Droga Pani Joanno - Pan Jezus już wiele razy wypowiadał się na swojej "stronie" i nawet narzekał, że większość biskupów nie jest Jego. Pan Jezus dokładnie wie, że skoro nie śą Jego to należą do naszego wroga szatana i dlatego
boją się koronować Pana Jezusa na Króla Polski, bo ten akt spowodowałby ujawnienie tych nie -jezusowych biskupów i wszystkich kapłanów służących dwóm panom. A oni wolą być w piekle, niż opowiedzieć się publicznie po stronie Pana Boga. Dla mnie i dla wielu osób takich jak Pani jest nie do przyjęcia ten fakt i jest nie do pojęcia, żeby kapłani a szczególnie biskupi czy prymasi nie chcieli nałożyć najszlachetniejszej korony na Przenajświętszą Głowę naszemu Stwórcy, któremu i tak wszyscy muszą spojrzeć w oczy w momencie przejścia w stan ducha. Pan Jezus powiedział,
że jeżeli On nie będzie naszym Królem, to przyjdą ze wschodu i z zachodu (wojna) i zajmą nasze miejsca (czyli nas zabiją). To czyli nasi przywódcy - obecny rząd i nasi hierarchowie wolą aby wybuchła wojna aniżeli On ma być Królem Polski. To dlatego przełożeni podłożyli biskupowi Wielgusowi szkalujący go - tekst do czytania, gdy miał być biskupem Warszawy, aby tym samym zdyskredytował się i sam oskarżył za niepopełnione winy. Jego przełożeni dokładnie wiedzieli, że biskup Wielgus dokonałby tej Intronizacji i dlatego wybrali "swojego" człowieka obecnego ks. Nycza. Pan Jezus powiedział także, że będą Go koronować w pośpiechu - to czyli ilu Polaków musi zginąć aby ONI przejrzeli? A może, wreszcie IM będzie groziła śmieć - bo przecież nie są nieśmiertelni - i przestraszą się piekła.- MK



Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
przywraca mi życie.
Prowadzi mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
Zła się nie ulęknę,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij i Twoja łaska
dodają mi otuchy.
Stół dla mnie zastawisz wobec mych przeciwników;
namaszczasz mi głowę olejkiem;
mój kielich jest przeobfity.
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni mojego życia
i zamieszkam w domu Pańskim
na długie dni.


KORESPONDENCJA
Witaj Mieciu :
We środę 23 sierpnia byłam pod Krzyżem przed Pałacem Prezydenckim, dziesięć minut przed 21.00 przychodzi ks. Małkowski,
było ponad sto osób, bardzo gorliwych rozmodlonych katolików, wiele z tych osób znam z kościołów i różnych nabożeństw,
Ludzie naprawdę pięknie się modlą, mówią Różaniec, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, śpiewają religijne i patriotyczne pieśni,
Mają tubę i mikrofon i wszystko dobrze słychać, Ks. Małkowski mówi zdecydowanie i odważnie o Intronizacji Jezusa Króla Polski,
że to jest jedyny ratunek dla Polski, Modlitwy są codziennie prowadzone w tej właśnie intencji,

W poszczególnych Tajemnicach Różańca modli się o opamiętanie i nawrócenie dla wszystkich
morderców tej okrutnej zbrodni w Smoleńsku. Modlą się wszyscy o beatyfikację Sł. Bożej Rozalii Celakówny,
Zapraszaliśmy do uczestnictwa w Marszu - 19 września i wszyscy zapowiadali że przyjdą bardzo licznie,

Ks. Małkowski w słowach modlitwy nazywa wszystko po imieniu, Mówi odważnie o zdrajcach narodu wśród rządzących,
o systematycznym, planowym niszczeniu Polski,

Od 15 sierpnia aż do tej pory niedaleko tego miejsca stoją dwa ogromne na stalowych rusztowaniach wizerunki, jeden Lenina a drugi Piłsudskiego,
Jednego ciemiężyciela ludzkości a drugiego zdrajcy Polski, agenta niemieckiego, który też systematycznie po cichu, za plecami niszczył Polskę i pchał ją pod panowanie bolszewików,
Gdyby nie Matka Boża, już by nas nie było na mapie,
Dzisiaj jest podobnie a nawet jeszcze gorzej, bo Polacy wyzuci są z patriotyzmu, planowo niszczonego od wczesnych lat w szkołach, nie czują się już Polakami i nic ich nie obchodzi, że znowu idziemy w niewolę a nawet już jesteśmy,

Jedyna i ostatnia nasza nadzieja jest w Jezusie- Królu Polski, Tylko On może nas uratować, tak jak Matka Boża w 1920 roku,
Tak Pan Jezus Król Polski - dzisiaj.
Dlatego RZĄD wraz z Episkopatem nie chcą tej Intronizacji, bo wiedzą, że ICH KONIEC NADCHODZI !.
Czy ma tak być, jak parę wieków temu, że biskupów zdrajców polscy patrioci na taczkach wywieźli poza granicę Polski?
Teraz się dziwią, że zdrajca kard. Hlond jest w piekle - a za co? Za zdradę owczarni i pozostawienie jej na pastwę oprawców niemieckich - jak teraz chcą nas zostawić obecni biskupi.
Nawet nie wyjdą do ludzi na ulice z Monstrancją aby modlić się razem z owczarnią o ratowanie POLSKI.
Nawet biskupi nie reagują, gdy geje i lesbijki robią parady i oficjalnie pokazują jak uprawiają seks..Gdy ludzie chodzili prosić Arcybiskupa W-wy to kazał im być cicho, po prostu : milczeć !
Po owocach ich poznacie powiedział Pan Jezus a "owoce" są aż nadto widoczne !.
To dlatego biskupi i im podobni kapłani nie chcą czytać książek Marii Valtorty ani jej uznać, ponieważ tam Pan Jezus wyraźnie mówi, że biskup powstanie przeciw biskupowi. Niestety nadszedł już ten czas!
NIE MOŻNA PRZYTAKIWAĆ ZŁU !!!
Módlmy się o nawrócenie całego Episkopatu i o ich powrót do religii katolickiej a nade wszystko do KRZYŻA !

Gdy śpiewali "Ojczyzno ma", wielu płakało, bo na naszych oczach i przy naszym biernym przyzwoleniu wpychają nas w niewolę sowiecką i niemiecką a także w wojnę, ale najpierw ogołocili nas z broni.
MY CHCEMY POKOJU !!!
A Polska jest strasznie niszczona przez rządzących, przy biernej akceptacji Hierarchów Kościoła w Polsce !
Dzisiaj słyszałam w Radiu Maryja piękny program na temat - jak rządzący niszczą od lat polskie rolnictwo.
ONI nas doprowadzają do kompletnej ruiny w każdej dziedzinie - to jest przerażające,

Ludzie w Częstochowie ale i wszędzie, gdzie tylko pojawimy się - dziękowali nam że ratujemy Polskę,
TERAZ - OBECNIE - TOCZY SIĘ OSTATNIA WALKA O POLSKĘ !!!!
Niech się wszyscy Polacy poczują, że coś robią dla Ojczyzny i Chrystusa Króla.
Wszystkich proszę aby odbijali zaproszenie do MARSZU na 19 września i rozsyłali.
Relacja osób walczących o wolną POLSKĘ !

Smoleńsk - nowe fakty:
http://www.kuriercodziennychicago.com/Kto%20wie%20i%20kto%20wiedzial.pdf
http://www.kuriercodziennychicago.com/Jak%20to%20ze%20zdjeciami%20satelitarnymi%20bylo.pdf
http://www.kuriercodziennychicago.com/Zeznania%20Pikus%20i%20co%20dalej.pdf


POLECAM PIĘKNE ŚWIADECTWO - KLIKNIJ
KLIKNIJ
Józef Klokowski


27.08.2010 objawienie Matki Bożej w Podbrodo.
„Niech będzie pochwalony Jezus, moje drogie dzieci.”
„Drogie dzieci, również dzisiaj na nowo was wzywam w tym czasie łaski: módlcie się szczególnie w waszych rodzinach, módlcie się z waszymi dziećmi. Drogie dzieci, odpocznijcie, odpocznijcie w moim Synu. Dlatego zdecydujcie się na mojego Syna, idźcie z Nim drogie dzieci, a otrzymacie pokój i radość. Miłość przyjdzie do waszych serc. Drogie dzieci, Matka modli się z wami, Matka wstawia się za każdym z was przed swoim Synem. Pragnę wam również i dziś powiedzieć, że was kocham. Chodźcie za mną! Dziękuję wam, drogie dzieci”.
„Idźcie w pokoju, moje drogie dzieci.”

"KRZYŻ ZNAKIEM POJEDNANIA W POLSCE"



Drewniany Krzyż przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, na Krakowskim Przedmieściu, upamiętnia ofiary drugiego Katynia z 10 kwietnia 2010 r. Obecność Krzyża w tym właśnie miejscu jest prawem tych Polaków, którzy chcą Chrystusowego zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, miłości nad nienawiścią, dobra nad złem, życia nad śmiercią. Modlitwa przy Krzyżu wyraża pragnienie, aby ze śmierci wyrosło dobro, tak jak z Krzyża zmartwychwstanie. Obrona Krzyża w przestrzeni publicznej jest obroną prawego sumienia, pamięci i wspólnoty.
Natomiast walka z Krzyżem potwierdza zło, które dokonało się cztery miesiące temu, w imię strachu przed pamięcią, sprawiedliwością i prawdą. Walczący przeciwko Krzyżowi rozbijają solidarną wspólnotę, odwołując się do przestępczego wspólnictwa.

Ks. Henryk Małecki powiedział w kazaniu w kościele Św. Anny 3 sierpnia:
"ludzie, którzy chcą, aby Krzyż pozostał przed Pałacem Prezydenckim, mają prawo do wyrażania swoich emocji".
Tu chodzi o więcej niż emocje, czyli uczucia. Bój toczy się o sens, życia i prawdę.
Oto co Prymas Tysiąclecia ks. Stefan kardynał Wyszyński mówi w obronie Krzyża: "Kto sprzeciwia się znakowi Chrystusa, ten już został pokonany! Nikt i nic nie wyrzuci Krzyża z serca Warszawy, z serca Niepokalanej Panny Maryi Łaskawej Patronki stolicy.
Ten, kto niszczy Krzyż i jego obraz w sercach ludzi, sam zostanie zniszczony!
Warszawo, pamiętaj o Krzyżach, którymi byłaś usiana w czas Powstania! To one rodzą nowych ludzi plemię! Warszawo, nikt nie wyrwie Krzyża z twego serca, umordowana stolico! Od Krzyża zacznie się zwycięstwo. Uwierzcie i módlcie się".


3 sierpnia, wbrew zapowiedziom, Krzyż z Krakowskiego Przedmieścia nie został zabrany. Oby tam pozostał.
3 sierpnia były imieniny, urodziny i rocznica święceń kapłańskich Prymasa Tysiąclecia. Ksiądz Prymas z nieba nam błogosławi i razem z bł. księdzem Jerzym nas wspiera.
Bez prawdy Krzyża- pokoju - pojednania nie ma.
W tym znaku zwyciężymy.
ks. Stanisław Małkowski
Artykuł ukazał się w tygodniku "Nasza Polska" nr 32 (771) z 10 sierpnia 2010 r.



ks. Stanisław Małkowski o bł. ks. Jerzym i o zamachu smoleńskim


Ksiądz jest zagorzałym zwolennikiem lustracji w Kościele…
Obecnie można mówić raczej o agenturze wpływu, która jest o wiele bardziej groźna, niż wykonywanie dyrektyw oficera prowadzącego. Chodzi o tych duchownych, ukształtowanych wcześniejszą współpracą z SB, którzy teraz wykonują zadania długofalowe, zmierzające do tego, by Kościół milcząco i chętnie zaaprobował zagrożenia dla suwerenności Polski. By zerwał swoją, tak silną za ks. prymasa Wyszyńskiego, wielowiekową więź z narodem. Wtedy – tak jak twierdził Antonio Gramsci – ateizacja, laicyzacja i uniformizacja przyjdą poprzez instytucje i kulturę. Kościół nie będzie już narodową opoką.



Podczas żałoby po katastrofie smoleńskiej było widać, że jest głód prawdy, głód autorytetu…
Więź Kościoła z narodem potwierdziła się w tych tygodniach. Fenomen budzenia się narodowej świadomości pokazuje film „Solidarni 2010”. Gdy byłem pod Pałacem Prezydenckim czułem tę solidarność setek tysięcy ludzi, tak charakterystyczną dla lat 1980-1981. Pytanie, czy przełoży się ona na miliony i czy wytrwamy wobec ataku, który już ruszył? Jako duchowny i katolik jestem człowiekiem nadziei, którą pokładam w wierze, więc ufam, że ta solidarność przetrwa. Polsce miała zostać zadana ostateczna rana, dlatego prezydent oraz szefowie niezależnych od PO instytucji zostali 10 kwietnia zlikwidowani w zamachu.
O zamachu mówią ludzie, rząd się z tym nie zgadza.
Był to nie tylko zamach stanu, ale akt wojny przeciwko Polsce. Zamach stanu jest sprawą doraźną, wewnętrzną. My mamy natomiast tutaj sojusz czynników: wschodniego, centralnego i zachodniego. W wyniku tego, przynajmniej biernego, trójporozumienia, dokonała się zbrodnia o nazwie Katyń 2. Nasza sytuacja geopolityczna jest gorsza, niż w latach 80., gdy mieliśmy obrońców na Zachodzie, którym zależało na tym, by Polskę wykorzystać w grze przeciwko Związkowi Sowieckiemu, zmierzającej do rozkładu bloku wschodniego. Mieliśmy też szczerych przyjaciół, takich jak Ronald Reagan. Teraz tych przyjaciół brak. Grozi nam strategiczne porozumienie rosyjsko-niemieckie. Zachód i USA grają razem z Moskwą.
Bez odwołania się do władzy najwyższej, Pana Boga i Matki Najświętszej, wobec wewnętrznej słabości i braku zewnętrznych sojuszników, pozostaje nam bezradność. Bez intronizacji Chrystusa jako Króla Polski nasz kraj nie przetrwa. Tak samo nie przetrwa Rosja i Polska bez ofiarowania jej Niepokalanemu Sercu Maryi przez Ojca Świętego w jedności z biskupami Kościoła powszechnego.

Julia M. Jaskólska Piotr Jakucki

Więcej:
http://www.bibula.com/?p=22509

WSPOMÓŻ DZIEŁO INTRONIZACJI CHRYSTUSA KRÓLA.

Ojcze Święty, wiemy, że jesteś bardzo zajęty, ale wiemy też że nie odmawiasz ludziom którzy zwracają się do Ciebie z prośbą.
Kochany Ojcze Święty prosimy Cię o Modlitwę i Apostolskie Błogosławieństwo dla narodu polskiego w intencji doprowadzenia do aktu intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski.

Zapraszamy wszystkich do osobistego wysyłania do Ojca Świętego Papieża Benedykta XVI osobistej prośby tradycyjnym listem pocztowym.
Przykładowy wzór prośby z adresem - KLIKNIJ


Gabriela Bossis - On i ja - KLIKNIJ


Boskie Objawienie Piekła - Czas Dobiega Końca - KLIKNIJ